Dodaj do ulubionych

Minusy posiadania kota

11.05.22, 14:40
Jest tu sporo kociar, zakochanych w swoich futrzakach.
Jakie sa wedlug Was minusy posiadania kota w domu niewychodzacym? Takie spojrzenie chłodnym okiem.
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 14:48
      Pomijając fakt że koty lubię, kota nie posiadam, dlatego, że (czyli wypowiem się z czysto teoretycznego punktu widzenia):
      - nie potrafię nauczyć kota korzystania z kuwety
      -nie wiem jak zabezpieczyć mieszkania przed kociakiem i ze względu na jego bezpieczeństwo i żeby zminimalizować potencjalne szkody
      - kociaka musiałabym wszędzie ze sobą zabierać, nie jestem w stanie a nie mam nikogo kto by się nim zaopiekował np. podczas wakacji
      • irma223 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:30
        1. Kot nie potrzebuje nauki korzystania z kuwety. Potrafią to nawet kocie "niemowlaki", kiedy tylko zaczynają wychodzić z kojca, a kuweta stoi w miejscu im dostępnym. Potrafią nawet dzikusy, które nigdy nie miały domu, ani człowieka.

        2. Nie zostawiasz nigdy jedzenia na stole, ani blacie roboczym, ani na kuchni nie przykrytego.

        3. No i to kończy wszelkie rozważania. Kot się nie zdematerializuje w pierwszym dniu urlopu.
    • manala Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 14:55
      Miałam kota krótko.
      a/kot uciekał jak tylko ktoś otwierał drzwi wink - przybłąkał się i chyba tęsknił za wolnością.
      b/rozrzucony żwirek wokół kuwety
      c/niestety to co kuwecie śmierdzi (jak wyrzucisz do kosza na śmieci śmierdzi tam)
      d/ jeśli kuweta nie była sprzątnięta po 2, to kot załatwiał się obok (no a nie zawsze człowiek jest w domu aby to od razu ogarnąć).
      • arim28 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:21
        Zamiast wyrzucac do kosza, lepiej jest kupic zwirek, ktory wyrzuca sie do toalety.

        Wiecej zwirku w kuwecie, pozwala kotu korzystac z niej kilka razy, bez oznak "zapelnienia" wink kuwety.
    • triismegistos Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 14:57
      Kudły wszędzie, polowanie na rośliny, zielone pawie kiedy polowanie się uda i podrapana podłoga w siłowni. I nocne śpiewy od czasu do czasu. Tego przynajmniej doświadczam osobiście, warto liczyć się też z podrapanym wszystkim, wydawaniem majątku na weterynarza i i szczaniem niekoniecznie do kuwety.
      Wspominałam już o myślach?
        • y_y Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 21:14
          a, tak, kudły wszędzie. Odkurzacz samojezdny ogarnia co drugi dzien a i tak kudły wszedzie. Kwiatki zeżarte, chyba ze ogrodzę zasiekami.
          Czasem sik na kanapę (z nerwów i stresu). jak dorwie się do składu saszet to nadgryzie każdą, jak zorientuję się po kilku dniach - saszety do kosza.
          Wszędzie kudły, szczególnie na schodach, gdzie samojezdny nie bangla.
          Oblizany kran, bo pije z kranu tylko.
          Jeszcze więcej kudłow, nawet w sypialni, gdzie nie wchodzi.
    • zuzanna_a Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 14:58
      W domu denerwowało mnie ciągłe zamykanie za sobą drzwi tarasowych, żeby koteł nie uciekł.
      Raz nastąpiła krótka ewakuacja przy nieuwadze - niestety kota zauważył pies sąsiadów który zaczął ujadać i wystraszył kota na dobre. Powstało jakieś skojarzenie - dwór= niebezpieczeństwo i od tej pory kot ma zawał na sam dźwięk otwieranych drzwi i nie da się nawet na szelkach wyprowadzić do ogrodu czy na taras. Tym samym drzwi pozostają otwarte, kot ani myśli wysunąć nosa na podwórko i w zasadzie to co było problemem przestało nim być.
      Innych minusów nie dostrzegam. No może poza obsranym tyłkiem kotów długowłosych, ale czyszczę i nie narzekam. Kot też. W alternatywie ma wylizać ten syf więc mimo braku sympatii do wody - nie zgłasza sprzeciwu przy myciu tyłka big_grin
    • anilorak174 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:00
      Smrody z kuwety (nawet jak od razu się posprząta to czuć trochę)
      Darcie ryja nad ranem o żarcie
      Podrapane meble (moj kot nie akceptuje żadnego drapaka, miałam chyba z 5 różnych, kot woli spod kanapy)
      Kłaki
    • barattolina Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:10
      ..hmm..

      - człowiek jak wyjedzie to zdarza mu się zatęsknić za kotem,
      - przestajesz zwracać uwagę na to czy kot siedzi tyłkiem na stole czy nie podczas wizytacji gości niekotowych w domu,
      - zaczyna ci brakować mruczenia jak kot ma focha i nie przyjdzie przed snem na mizianie,
      - po jakimś czasie zastanawiasz się jakie by tutaj mięsko kotu najbardziej smakowało, a kiedy kupujesz wreszcie wołowinę za 200pln.kg starasz się ten fakt ukryć przed resztą domowników, których karmisz kurczakiem albo brokułami,
      - cały telefon masz upakowany do granic pamięci zdjęciami swojego kota w różnych pozycjach, porach dnia i roku,
      - za każdym razem jak zamawiasz żarcie w zooplusie to kupujesz zabawki które wydają się świetne (Tobie a nie kotu) a potem on i tak woli karton

      i najgorsze..
      - nie poprzestajesz na jednym kocie
      • magata.d Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 10:10
        U mnie jedyny minus to kudły, ale kot jest wychodzący. Ale jest tez plus tych kudłów wink Ze względu na nie, codziennie, czasem co drugo dzień odkurzam (nie jest to uciążliwe, bo mam odkurzacz samojezdny, a do schodów ręczny, bezprzewodowy) i dzięki temu nie mam tez w domu kurzu. Jak nie miałam kota to odkurzałam dużo rzadziej.
      • igge Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 19:15
        Nasza jedna kotka uwielbia krzesła i traktuje jak drapaki z legowiskiem w pakiecie.
        Muszę nowe kupić. Plus torebkę sobie.
        Wiem, że zniszczy ale jakie wyjście?
        Drapaki mają i intensywnie korzystają.
      • arwena_11 Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 19:45
        No właśnie meble. Ale ostatnio chciałam odnowić i zaśpiewano mi cenę taką, że dołożyłabym drugie tyle i mam nowe big_grin.
        Za to odkryłam pokrowce na meble, których koteł nie rusza - w informacji o nich było, że są anty kocie. No i się sprawdziło. Ale tanie nie były, chociaż zdecydowanie tańsze od renowacji big_grin
        • igge Re: Minusy posiadania kota 13.05.22, 13:49
          U nas druga kotka znowu wskakuje IDIOTYCZNIE na komodę drewnianą w przedpokoju. Nie wiem czemu zawsze jakby zawiesza się przednimi łapkami, a tylne drapią coraz szybciej po meblu aż w końcu udaje jej się podciągnąć dolną część ciała z tymi drapiącymi tylnymi łapkami. Chwilę to zawsze trwa i wygląda przekomicznie. Szczególnie, że to ten kot z tendencją do tycia, co utrudnia wciągnięcie wyżej brzuszka.
          No ale komoda jest na brzegu na boku mocno podrapana i z boku też.
          Nie rozumiem CZEMU ona tak dziwnie wskakuje. Normalnie skacze też ( UMIE I MOŻE) na wyższe meble i drapaki w domu bez podciągania się, od razu jednym susem.
    • kropkacom Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:11
      Kłaki. No i trzeba brać pod uwagę przy wyjazdach. Kuweta nie jest problemem. Sprząta głownie mąż big_grin. Śmieci można wynieść zaraz po wrzuceniu tam żwirku. No i trzeba jednak umieścić w budżecie. Zniszczeń, poza narzutą, jak na razie nie mamy.
    • jdylag75 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:11
      Mieliśmy kota jako dom tymczasowy, ale:
      1. budziła nas nad ranem włażac do pokoi, drapiąc itd, dzieci były wykończone
      2. syf z kuwety - podobno można nabyć taka która ogranicza brudzenie
      3. podrapane meble
      4. obawa przed ucieczką pzrez niedomknięte drzwi, to u nas spory problem bo latem taras cały zcas otwarty
      5. sporo wyjeżdżamy a nie mamy za bardzo komu powierzyć zwierzaka.
      Znalazł sie fantastyczny dom adopcyjny więc koteczka tam poszła, dzieci odetchnęły z ulgą, a ja tęsknię cały czas sad
    • tilijka123 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:25
      Mam kota od lutego, więc krótko ale pewne rzeczy już zaobserwowałam:
      1. budzi mnie od 4 do 6 rano kilkukrotnie. Przychodzi miaucząc, wskakuje na łóżko i po przytuleniu się i kilku głaskach odchodzi.
      2. nie udało się nam oduczyć go wchodzenia na blaty w kuchni
      3. nie mamy jeszcze zabezpieczonych okien i balkonu więc trzeba cały czas uważać, żeby nie uciekł/zaklinował się w oknie. Na czas wieszania prania na balkonie czy podlewania kwiatów muszę go gdzieś zamykać
      4. koszty leczenia w razie choroby są duże
      5. roznosi żwirek, który nieprzyjemnie chrzęści pod stopami (używamy silikonowego)
      6. drapie kanapę mimo wielu różnych drapaków, również mocowanych do kanapy w miejscu drapania. Zaczyna drapać w nowym miejscu.
      7. martwię się o wyjazdy. Niby mam 2 ochotników, którzy przyjdą go nakarmić i pobawić się ale widzę jak bardzo potrzebuje być w ciągu dnia i nocy obok człowieka i psa. Nie wiem co zrobi jak zostanie w domu sam na kilka dni.
      8. Wszystkie rośliny musiałam skumulować w pokoju do którego nie ma dostępu i teraz kupuję do pozostałych pomieszczeń rośliny bezpieczne dla kota.
      9. kradnie jedzenie - przygarnęliśmy chudego i chorego "kota-szkieleta", który przez większość dnia szukał co ukraść i zjeść, choćby to była bułka lub kromka chleba. Teraz jest już odkarmiony do prawidłowej wagi i zdrowy i wreszcie możemy w spokoju spożywac posiłki ale i tak jak coś zostanie na wierzchu w kuchni to zostanie skradzione albo przynajmniej nadjedzone.

      Niemniej sprawa nam dużo radości i nie żałuję, że go mamy.
      • magata.d Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 10:20
        tilijka123 napisała:


        > 9. kradnie jedzenie - przygarnęliśmy chudego i chorego "kota-szkieleta", który
        > przez większość dnia szukał co ukraść i zjeść, choćby to była bułka lub kromk
        > a chleba. Teraz jest już odkarmiony do prawidłowej wagi i zdrowy i wreszcie moż
        > emy w spokoju spożywac posiłki ale i tak jak coś zostanie na wierzchu w kuchni
        > to zostanie skradzione albo przynajmniej nadjedzone.
        >
        U nas było to samo. Dawałam mu jedzenia do woli, ile chciał, żeby się najadł. I to mknęło po jakimś czasie. Je tyle, żeby się najeść, czasem zje i daje znać żeby mu dołożyć (wtedy dokładam), a czasem zostawi. Chyba zrozumiał, że już nigdy nie zabraknie mu jedzenia. Problemów z wagą nie ma, no i jedzenie wartościowe dostaje. Pewnie, ze czasem królewicz nie zje swojego, bo czuje nasz pasztet czy kabanoska i to by wolał i patrzy, jak jemy i wygląda jakby rok nie jadł nic, a miska pelna stoi winkwinkwinkwink
        • tilijka123 Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 11:21
          magata.d napisała:

          > tilijka123 napisała:
          >
          >
          > > 9. kradnie jedzenie - przygarnęliśmy chudego i chorego "kota-szkieleta", który przez większość dnia szukał co ukraść i zjeść, choćby to była bułka lub kromka chleba.

          > U nas było to samo. Dawałam mu jedzenia do woli, ile chciał, żeby się najadł. I to mknęło po jakimś czasie. Je tyle, żeby się najeść, czasem zje i daje znać żeby mu dołożyć (wtedy dokładam), a czasem zostawi. Chyba zrozumiał, że już nigdnie zabraknie mu jedzenia. Problemów z wagą nie ma, no i jedzenie wartościowe
          > dostaje. Pewnie, ze czasem królewicz nie zje swojego, bo czuje nasz pasztet czy kabanoska i to by wolał i patrzy, jak jemy i wygląda jakby rok nie jadł nic, a miska pelna stoi winkwinkwinkwink

          Ja na razie boje się mu dawać do woli bo nie potrafi się zatrzymać i je bardzo łapczywie. Potrafi wciągnąć bułkę wielkości swojej głowy za jednym posiedzeniem. Karmię go 5 razy dziennie małymi porcjami + smaczki + coś tam zawsze mu się trafi z psiej miski. W trzy miesiące przybyło mu 1,5 kg.
          • igge Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 19:37
            Moja jedna też tyje i wiecznie ją odchudzam. Ale ona jest mega złodziejem. Niewybrednym w dodatku. Do psiego się włamuje i kradnie, w kennelu bywa bo wie, że psy tam dostają itd
      • igge Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 19:33
        Kurcze, czytam kolejny raz o roślinach...
        Nasze trzy roślin doniczkowych nie ruszają. Nigdy.
        Jedna kotka florystka za to uwielbia kwiaty cięte ( w wazonach) które akurat często ja dostaję i wolałabym, żeby nie trzeba było brygady antyterrorystów przy nich do ochrony stawiać. Pilnujemy, a i tak zanim zwiędną są pociamkane, podziurkowane i przeżute. Środki zwykle zostają, płatków nie ma. Czasem wywleka i łodyżki ciąga po domu, wtedy dodatkowe sprzątanie.
        Przynoszę jej gałązki z lasu i nimi się bawi, bawimy ale ta kocia miłość do kwiatków bywa uciążliwa i irytująca.

    • chococaffe Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:33
      Z innej strony - minusy posiadania "pani i pana" takich jak my. Zbyt dużo czasu spędzamy poza domem. Nie zasługujemy na kota, co najwyżej na "ciotkowanie". Kot zasługuje na coś lepszego niż my.
    • nanuk24.0 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:41
      Miałam kota przez 18 lat i już kolejnych mieć nie chcę.
      Przede wszystkim na kuwetę trzeba mieć miejsce, nie lubie wyeksponowanej gdziekolwiek. Ani to czyste, ani estetyczne. Trzeba pilnować, by nie była zabrudzona, zasyfiona, odkurzać kilka razy wokół kuwety, jeśli się nie chce mieć rozniesionego po całym domu żwirku. Ohydztwo. Kuweta mnie strasznie brzydziła.

      Poniszczone pazurami meble czy ściany i drzwi.
      Koci mocz jest nie do zneutralizowania. Każdemu kotu może zdarzyć się nasikać wszędzie tylko nie do kuwety, bo choroby nie przewidzisz. Smród niemożliwy.
      I kot na stole i blatach w kuchni siedzący dupa na pieczywie nie do przeskoczenia dla mnie. (Mój kot po stołach i blatach nie skakał, ale jak obserwuję akrobacje kotów znajomych, to zgroza. Przestałam u nich jeść)

      Takie uczucia mi pozostały po wspólnym mieszkaniu z kotem 😜
      • sylwianna2018 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 21:10
        nanuk24.0 napisała:

        > Miałam kota przez 18 lat i już kolejnych mieć nie chcę.
        > Przede wszystkim na kuwetę trzeba mieć miejsce, nie lubie wyeksponowanej gdziek
        > olwiek. Ani to czyste, ani estetyczne. Trzeba pilnować, by nie była zabrudzona,
        > zasyfiona, odkurzać kilka razy wokół kuwety, jeśli się nie chce mieć rozniesio
        > nego po całym domu żwirku. Ohydztwo. Kuweta mnie strasznie brzydziła.
        >
        > Poniszczone pazurami meble czy ściany i drzwi.
        > Koci mocz jest nie do zneutralizowania. Każdemu kotu może zdarzyć się nasikać w
        > szędzie tylko nie do kuwety, bo choroby nie przewidzisz. Smród niemożliwy.
        > I kot na stole i blatach w kuchni siedzący dupa na pieczywie nie do przeskoczen
        > ia dla mnie. (Mój kot po stołach i blatach nie skakał, ale jak obserwuję akroba
        > cje kotów znajomych, to zgroza. Przestałam u nich jeść)

        Ja nie do końca rozumiem te narzekania na kuwetę. Kuweta powinna być duża, a żwirek porządny np. Tigerino Canada, Benek Compakt ub moje odkrycie ostatnie Kings Cat. Przed kuwetą kładzie się wycieraczkę typu dwuwarstwowego, a mam 80x 60 cm. Problem żwirku w mieszkaniu nie istnieje. Mam dwa koty każdy sika dwa razy dziennie i raz robi kupę. Siku w dobrym żwirku nie śmierdzi w ogóle. Kupa jednej kotki jest sucha i niemal jej nie czuć ale też kotka nie je syfu suchego czy whiskasów tylko porządne mięsne puchy i ma zdrowy układ pokarmowy. Z kupą drugiej różnie bywa, mamy problemy czasem bo choruje. Ale kupę robi gdy wrócimy z pracy. Co za zebrać w woreczek i wywalić. Co wam tak śmierdzi z tej kuwety? Zastanawia mnie też ten smród moczu. Mocz zdrowych kastrowanych kotek jest po prostu moczem, a nie jakimś mega śmierdzielem. Moje mało drapią i raczej drapaki.
        Fajne jest też u kotów, że kompletnie nie czuć ich w domu. Inaczej niż w domach z psem. Choć zaraz tu pewnie przyleci jedna taka co zawsze opowiada o śmierdzących mieszkaniach z kotem🤣. Zdrowy kastrowany kot jest w zasadzie bezwonny.

        Dla mnie na pewno problemem jest koszt opieki weterynaryjnej przy dwóch nieco chorowitych kotach- to sporo. Jak jest spokój to jest, a jak obrodzi problemami to koszt badań...
        • quilte Re: Minusy posiadania kota 12.05.22, 20:42
          "Fajne jest też u kotów, że kompletnie nie czuć ich w domu. Inaczej niż w domach z psem. Choć zaraz tu pewnie przyleci jedna taka co zawsze opowiada o śmierdzących mieszkaniach z kotem🤣. Zdrowy kastrowany kot jest w zasadzie bezwonny."

          Ta "jedna taka" to wprawdzie nie ja i naprawdę lubię koty, ale jak dotąd znałam tylko jeden dom z kotami (dwoma), w którym nie było czuć ich zapachu. Pani tego "bezwonnego" domu jest pedantką jakich mało i ma na stałe gosposię. Żaden z innych znanych mi kocich domów nie jest bezwonny - i każdy z właścicieli jest przekonany, że jest smile
          • igge Re: Minusy posiadania kota 13.05.22, 13:52
            U nas jest bezwonny koci dom. Dobry żwirek i megapedantyczny sprzątający w kółko mąż wystarczy.
            Uważam, że z psami pod tym względem gorzej I można zasprzątać się na śmierć, a na koniec i tak masz bąka/ bąki serwowane pod nosem jak chcesz odpocząć przy serialu.
    • aandzia43 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:44
      Dla mnie czasem minus pojawia się dopiero przy więcej niż jednym kocie i jest nim niezgodność charakterów między członkami stada. Reszta jest kompletnie nieistotna. No, może jeszcze znajdowanie opieki przy wyjazdach dłuższych niż dwa dni.
    • 1matka-polka Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:45
      Moj jest wychodzacy, ale to chyba bez znaczenia jesli chodzi o wizyty u weterynarza. Za kazdym razem ciezka przeprawa, w domu wkladanie kota do torby weterynaryjnej, potem wiezienie warczacego i lamentujacego na przemian tobołka, potem walka u weterynarza, koniecznosc uspienia do kazdego badania i zabiegu, oprocz szczepienia, potem jeszcze paw, siku i juz luz🙄
    • naturella Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 15:52
      Mam kotkę idealną. Niczego nie niszczy, w życiu nie zsikała się poza kuwetą (No dobra, raz po przeprowadzce, ale w nowym domu śmierdziało kotami, które tam wcześniej mieszkały), akceptuje zmiany żwirku i jedzenia, nie miewa problemów zdrowotnych (nigdy nie była chora, raz jedyny miała biegunkę), nie chodzi po blatach, nie zjada naszego jedzenia, jest idealnie czyściutka. Wychodzi na zewnątrz, tylko w obrębie naszego ogrodu (po przeprowadzce również, nawet nie podchodzi do ogrodzenia). Ma dwie wady - śpi w moich nogach więc śpię jak deska, żeby jej nie trącić oraz lubi spać na półkach z piżamami w garderobie - zdarza się więc, że wyrzuca rzeczy jak zeskakuje.
      • neospasmina Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:01
        mój też z tych idealnych
        zostawia kłaki, ale na równi z psem, więc wina się rozkłada jakoś
        drze ryja rano okropnie - tzn podejmuje konwersacje w dogodnym dla niego czasie
        nie dość, że nigdy nie załatwił się poza kuwetą (kuweta w przyziemiu, absolutnie nie na widoku), to jeszcze szczeniakowi skutecznie przeprowadził trening czystości w domu (wrzeszczał na niego okropnie, kiedy tylko ośmielił się coś wydalić; wrzeszczał i świdrował wzrokiem)
        • raczek47 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:10
          Podrapane meble (aktualnie bok kanapy okrywam pledem,co nie wygląda estetycznie ), powywyracane wazony z kwiatami b.często i potop w konsekwencji.Trzeba pilnować czy wynosić na noc. Nie raz strącone coś ze stołu ,szklane też oczywiście. Od czasu do czasu haft na podłodze (dlatego nie mam dywanów)
    • login.na.raz Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:46
      W moim przypadku (mam 2 koty):
      Ciągle wywalają żwirek z kuwety
      Jedna kotka (adoptowana jako starszy kotek, po przejściach) ma problemy z żołądkiem, musi jeść specjalistyczna karmę - koszty.
      Drugi kot: nienawidzi zamkniętych drzwi, wydziera się pod drzwiami, niezależnie od tego, po której stronie się znajduje.

      To minusy, które mi przeszkadzaja. Sierść mi nie przeszkadza, więc jej nie wymieniłam 😉
    • kaki11 Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:52
      Takie które występują też przy kocie wychodzącym jak
      - Koszty na karmę, leczenie itd.
      - Kocia sierść a często też podrapane meble
      - Konieczność zorganizowania opieki na wyjazdy (do wszystkich zwierząt)
      A przy kocie którego nie chciałabym wypuszczać dla mnie byłoby
      - Konieczność osiatkowania okien i pilnowanie zamykanie drzwi wyjściowych czy tarasowych
    • taje Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 16:56
      Każdego kota - kwestia zapewnianie opieki podczas wyjazdów (kocie hotele to opcja po moim trupie). Nie wiadomo, czy nie trafi ci się egzemplarz drapiący wszystko co popadnie. Niby sikanie poza kuwetą to objaw chorobowy ale wystarczy, że kot raz siknie (a pewnie i zdrowemu się raz trafi na x lat) i piękna skórzana kanapa do recyklingu (no, może trochę przesadzam ale koci mocz niszczy skórę). Kot niewychodzący - trzeba mu zapewnić jakąś rozrywkę i bawić się z nim regularnie. Z małymi wyjątkami, nie oduczysz kota chodzenia po blatach i stole. Bezoary czyli rzyganie wylizaną sierścią. To tak chłodnym okiem ale mojego futrzaka i tak uwielbiam.
        • taje Re: Minusy posiadania kota 11.05.22, 19:03
          Wiem, dlatego żałuję, że nie wzieliśmy dwóch na raz. Teraz niestety mój mąż nie zgadza się na drugiego kota a i ja się boję, że by się nie dogadali. Z tego co wiem, Szwajcaria ma prawo, które nie pozwala na kociego jedynaka - w sumie zgadzam się.
              • alicia033 Re: Minusy posiadania kota 13.05.22, 20:24
                Więc przepytałam parę osób na okoliczność i formalnie nie ma takich regulacji. Można w Szwajcarii mieć kota solo, także z la Société pour la protection des animaux (co kosztuje 170 CHF od kota). Natomiast jest przepis, że takiemu pojedyńczo trzymanemu kotu trzeba zapewnić codzienny kontakt z człowiekiem albo codzienny kontakt wzrokowy z innymi kotami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka