hanusinamama
26.05.22, 09:39
Bardzo wkurza mnie ten temat. Uważam, ze to jest totalna głupota.
Dzieciaki zbierając punkty robią wolontariaty....tylko, że to przestaje być wolontariat. Zapłatą za prace są punty.
Od lat działam w Ośrodku pobytu dziennego dla osób z ZD. Moja córka też pomaga razem ze mną. Nie ma za to ocen, punktów ale jest w 3 klasie. I co roku widzę wysyp dzieciaków do punktów z wolontariatu.
Powiem tak...jakby z każdej 20 takich dzieci jedno potem zostało i działało z potrzeby własnej. Super. Ale nigdy nit nam nie został.
I ja im się nie dziwię. Jak pytam to wybierają ten ośrodek, bo blisko a w 7 czy 8 klasie lekcji dużo. Rozumiem ich.Tylko to jest takie przyjść odwalić, zaliczyć i tyle nas widzieli.
Uważam, że to niszczy w dzieciach cały sens wolontariatu.
I wiem, że e-matkowe dzieci robią to same z potrzeby serca. Ja pisze, co obserwuje już 8 rok jak tu działam.
To samo mówią dziewczyny w DD czy spółdzielni społecznej.
I dla jasności. Nie uważam, że kazdy musi czy powinien być wolontariuszem. Nie widzę tylko sensu takiego działania. Teraz moje dziecko nie zgłaszało tego w szkole. Ale pewnie w 8 klasie zgłosi, bo skoro inni mają za to punkty...bardzo mi się to nie podoba.
Już pomijam, że system rekrutacji do LO uważam za totalnie bez sensu. Oceny szkolne nie są miarodajne. Są szkoły które praktycznie nie wystawiają 6, a o 5 jest trudno. I o ile potem na egzaminie uczniowie takiej szkoły wypadają bardzo dobrze to ok....gorzej jak egzamin jest jak w tym roku.