buka-123
31.05.22, 10:40
Na bazie wątków o odchodzeniu i o mężach pasożytach, oprawcach etc. zastanawiam się czy przed związkiem z partnerem te jaskrawe wady są niezauważalne. Życie znam, stara już jestem, ale uważam w wielu przypadkach tragedii można by było zapobiec. Czy uważacie, lub tak zrobiłyście, że wspólne mieszkanie np. "na próbę" jest w stanie pomóc zauważyć wady drugiej osoby. Myślę tu bardziej o naszych dorastających dzieciach, zakochanych miłością ślepą i nie zdających sobie sprawy, że lecą być może jak ćma do ognia.