mama_ewa25
05.11.04, 20:53
Jestem w szoku po przeczytaniu postów o oszczędzaniu, wydatkach itp.
Jestem w stanie zrozumieć wydatki oczywiste - na leki, dziecko,
opłaty,rachunki itp.
Ale do diaska! Czemu wiele osób pisze "nie stać mnie na kosmetyki, ubrania,
wyjście do kina, teatru, nie stać mnie na książkę, płytę, do końca miesiąca
zostało mi 200 zł, dostajemy od rodziców itp" - ALE "mam co chcialam, duże
mieszkanie, samochód itp".Ktoś już kiedyś pisal o czymś w wersji zakłamania -
jemy najtańszym kosztem, nigdzie nie chodzimy, nic nie kupujemy, czasem mama
coś rzuci - ale mamy kredyt na mieszkanie na 25 lat NO I MAMY SWOJE
MIESZKANIE". A jak sytuacja przez 25 lat się nie polepszy to co? Ja osobiście
nie mogłabym sobie odmawiać takich rzeczy i żyć ze swiadomością że przez 20
lat muszę lwią częśc moich zarobków oddawać do banku. Przeciez to chore. I
tak płacisz czynsz,nawet jak jest Twoje własne.
Nigdy w życiu nie wzięłabym kredytu na mieszkanie wiedząc ze przez wiele
wiele lat nie będzie mnie stać na wg mnie potrzebne mi rzeczy - ubranie,
rozrywki, że musiałabym siedzieć z zeszytem w ręku (oczywiście wszystko w
normie - średnia połka, żadne luksusy).
Rozumiem to tak że mam chodzić jak łach, niedojadać, nie leczyć zębów....ale
mili państwo MAMY DUUUUŻE MIESZKANIE!
Czasem wiele psób powinno sie zastanowic zanim sie w coś tak głupiego wpakują.