Dodaj do ulubionych

Kupić żonie bernardyna?

02.07.22, 01:04
Urodziny ma niedługo. Żona, nie bernardyn. Bernardyny niedawno wyklute, na razie forma larwalna, a przynajmniej te które wyczaiłem że są do wzięcia.
Żona ma zajoba na punkcie bernardynów, kiedyś dawno temu jeszcze-nie-teściowa miała hodowlę, jeszcze-nie-żona jako dziecko uczestniczyła w całym procesie począwszy od narodzin a na wystawach skończywszy, kompetencje posiada. W domu mamy jakieś ryby, pałęta się pies, 2 koty i pomniejszy pomiot typu papugi czy jakieś takie inne. Żona sarka że po co nam kolejny pies, że to kłopot i tak dalej, ale cichcem ogląda oferty różnych hodowców i ślini się do filmików ze szczeniakami. Jak dostanie bernardyna to będzie oficjalnie marudzić, ale orgazm wewnętrzny pewny.
To co, kupić jej tego bernardyna? ;P
Obserwuj wątek
    • mister-monster Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 01:14
      lisciasty_pl napisał:
      Jak dostanie bernardyna to będzie oficjalnie marudzić, ale orgazm wewnętrzny
      > pewny.


      Jesteś chory na umyśle.
      Nie wierzę że masz żonę.
      • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 01:52
        mister-monster napisał:
        > Jesteś chory na umyśle.
        > Nie wierzę że masz żonę.

        Twoja wiara ani urojenia niespecjalnie mnie interesują suspicious
    • car_fox Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 01:58
      Kapucyna jej kup
    • majenkir Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 02:15
      Ja bym się ucieszyła 😅, tzn nie z bernardyna, ale skoro ona lubi? 🤷🏼‍♀️
      • igge Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 13:07
        Ja też bym się ucieszyła i konkretnie z bernardyna też. Ale ja od dziecka jestem zwierzofilem i mam dom pod zwierzęta. Autor zna swoją żonę dobrze czy nie???

        Tylko raz w życiu dostałam w prezencie psa i to od osoby, którą o takie pomysły nigdy bym nie podejrzewała.
        Miałam wtedy 14 lat i z wrażenia w przedpokoju osunęłam się na podłogę.
        Kaj był wyjątkowym psem.
    • kamin Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 05:05
      Zaproponuj żonie. Nie kupuj bez pytania.
    • lea_233 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 05:12
      Nie kupowałabym.bez konsultacji z żoną.
      Co innego lubić bernardyny na odległość, oglądać na obrazkach a co innego mieć dodatkowo jeszcze jedno zwierzę w domu.
    • tanebo001 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 06:24
      Kupuj. Koniecznie z beczułką brendy.
      • hannah_weaver Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 08:32
        tanebo001 napisał:

        > Kupuj. Koniecznie z beczułką brendy.
        >
        🤣
    • borsuczyca.klusek Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 06:44
      W pierwszym odruchu chciałam napisać tak kupuj! Osobiście oszalałabym z radości, gdyby Stary Borsuk kupił mi szczeniaka upatrzonej rasy.
      Ale z drugiej pies to zbyt poważna sprawa i zobowiązanie, żeby robić z niego prezent niespodziankę.
      Pokaż żonie szczeniaki, które znalazłeś z pytaniem że jeden może być wasz.
    • pepsi.only Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 07:34
      Zapytaj żonę!!!!!

      Ja byłam zachwycona jak mąż na urodziny dał mi szczeniaka ukochanej rasy. Ale ja wiedziałam że tego chcę!
      • ajaksiowa Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 07:55
        Zröb tak jak radzi borsuczyca
    • wiosennie Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 08:36
      > Żona sarka że po co nam kolejny pies, że to kłopot i tak dalej,

      Twoja żona mówi "nie" a Ty to słyszysz jako "tak"?
      Nie oznacza nie. Zawsze.
      Nie kupuj bo skrzywdzisz psa.
      • chococaffe Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 08:44
        100/100
      • nightdream Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 13:17
        Eeetam, są takie sytuacje, kiedy wcale tak nie jest. Powtarzałam mężowi że nieeee, pies to zły pomysł bo obowiązek, odpowiedzialność, nie mamy czasu, i takie tam. Gdyby wtedy powiedział mi ze mogę jechać i wybrać sobie szczeniaka to bym się popłakała ze szczęścia 😁
        ALE! Ja bym najchętniej sama chciała wybrać szczeniaka 😀
    • zuzanna_a Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 08:59
      Znajdz konkretną oferte, konkretnego hodowcę i wybierz psa. Ale uprzedz ze to troche forma niespodzianki, ze chcesz zonie psiaka przedstawic bo dopiero chcecie go poznac i zobaczyc i dopiero wtedy zapadnie decyzja. Hodowca nie powinien miec z tym problemu. Umow sie na spotkanie - i tam na miejscu przedstaw jej psiaka i powiedz ze to moze byc ten wlasnie jej.
      Ucieszy sie i bedzie chciala - wplacicicie zaliczke i odbierzecie albo od razu albo za jakis czas.
      Nie bedzie chciala - podziekujecie i tyle.

      Moj chlop nie chcial kota, mowil ze po jego trupie, ze oszalalam, ze w ogole po co czlowiekowi kot. Zabralam go do hodowli, dobrze ze na reszte miotu byly rezerwacje bo by chyba brał wszystko, jeszcze na poczekaniu spłodził jakąś okolicznościową teorie o nierozdzielaniu kocich rodzenstw smile
      Kota mamy, mąż go uwielbia, teraz sobie zycia bez niego nie wyobraża. Ale to nie betnardyn smile))
      Wy jestescie level dalej bo żona chce miec psa, wiec jak macie chęci i warunki to dzialaj. Na forum zawsze sie dowiesz ze ci co mają psy są ok, a tych co chca kupic to zdrowo pogięło bo to odpowiedzialnosc itd.
      Zakladam ze dorosli jestescie i chyba umiecie podjac decyzje a pytasz o forme. Wiec wg mnie pomysl ok / ale z opcja by moc sie wycofac czyli spotkanie w hodowli, a nie zakup bez konsultacji.
      • chococaffe Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:03
        żona chce??

        Żona sarka że po co nam kolejny pies, że to kłopot i tak dalej,
      • eriu Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:21
        Żaden szanujący się hodowca nie zgodzi się na taki układ, że dorośli ludzie przyjeżdżają obejrzeć pieski w ramach niespodzianki i sobie zdecydują czy chcą. Zakup psa wiąże się się z ogromną odpowiedzialnością. To musi być przemyślana decyzja a nie podejmowana pod wpływem obejrzenia szczeniaczka.
        • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:53
          Nie czytasz ze zrozumieniem. Żona ma o psach wiedzę na poziomie hodowcy, bo przez lata pomagała między innymi przy porodach i opiece nad bernardynami. A było ich czasem kilkanaście w ciągu roku. Bardzo dobrze wie co się wiąże z posiadaniem takiego psa.
          • asia.sthm Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:59
            > Bardzo dobrze wie co się wiąże z posiadaniem takiego psa.

            I dlatego go NIE MA we wlasnym domu big_grin
          • eriu Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 13:06
            Tak, jak była dzieckiem to pomagała. Dziecko wszystkich aspektów nie widzi, bo jest dzieckiem więc nie pisz, że jak ktoś pomagał jako dziecko to ma wiedzę na poziomie hodowcy. Dziecko jak zapytasz skąd się biorą pieniądze to w zależności od wieku to Ci powie, że ze ściany bo ma na myśli bankomat.

            Jak bierzesz psa to musisz mieć świadomość, że musisz wszystkie wyjazdy, wyjścia, późniejsze wyjścia z pracy, wypady itp dostosowywać. Więc można nie mieć w sobie chęci i gotowości na to. Można mieć świadomość, że nie ma zasobów np. auta żeby wozić do weterynarza. Można mieć świadomość, że pies jest po prostu za duży dla nas i gdyby mu się coś stało to po prostu problemem by było zabranie go do weterynarza.

            I jak słusznie zostało napisane - taką wiedzę ma a psa nie macie przez tyle lat, gdzie było tyle czasu żeby podjąć świadomą decyzję.
    • thea19 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:09
      ja na urodziny chciałam psa konkretnej rasy z konkretnej hodowli. Mąż się opierał, pytał czy może coś innego i powiedziałam pies albo nic. Zrobił przelew hodowczyni. Tyle, że ja jasno zakomunikowałam swoją potrzebę.
    • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:14
      Kurde trochę mnie ostudziłyście, myślałem że będzie więcej głosów "za" wink
      Żona chce bernardyna permanentnie od kiedy ją znam więc zdecydowana jest, ale też nie chce bo to kolejny obowiązek było nie było. Tak więc trudny temat tongue_out
      Chyba faktycznie pogadam z nią jakoś podstępem. Ale tego że by się ucieszyła to jestem pewien.
      • triss_merigold6 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:17
        Fakt, że żona lubi psy tej rasy nie oznacza, że chce teraz mieć w domu kolejne zwierzę - ogromne, kosztowne w utrzymaniu, mające masę sierści.
        • maj18-98 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:50
          Ja maniacko oglądam berneńczyki, kocham te psy, są przepiękne, uosobienie psa doskonałego. Jak zobaczę na żywo to robię oczy kota ze Shreka. Zdarzyło mi się, ze właściciel widząc moje maślane oczy proponował głaskanie bo piesek lubi (sama nie zaczepiam obcych psów). Ale psa jako prezentu bym nie chciała, nie mam warunków, nie dałabym rady spełnić jego spacerowych wymagań, bałabym się, że nie zadbam wystarczająco, żeby był szczęśliwy. Albo spytaj żonę albo faktycznie odwiedźcie hodowlę, choć kupowanie zwierzaka pod wpływem emocji też nie jest dobre.
      • asia.sthm Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:22
        > Żona chce bernardyna permanentnie od kiedy ją znam więc zdecydowana jest, ale też nie chce bo to kolejny
        > obowiązek było nie było.

        Jakby zona tak bardzo chciala to juz dawno byscie bernardyna mieli.
        Nigdy, przenigdy nie kupuje sie zwierzecia komus w prezencie jako niespodzianka. Nigdy! Bo to najgorszy pomysl swiata.
        Ale milo, ze chcialbys zone uszczesliwic smile
        • triss_merigold6 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 10:06
          O toto. Jakby żona tak bardzo chciała to bernardyn już by był.
          Przez dekady nie chciałam kota, zdecydowanie nie. A potem chciałam, dwa lata dojrzewałam do decyzji i jest kot.
          • borsuczyca.klusek Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 10:26
            A zaraz będzie drugi 😉
      • buka-123 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:43
        A czy nie jest tak, że to ty chcesz sobie kupić bernardyna żonie na urodziny,? Przemyśl ile siebie możesz zaoferować w wychowanie i utrzymanie takiego psiska i czy jesteście w stanie wziąć na siebie taki obowiązek (koszty, wyjazdy itp.) Tobie się wydaje że będziesz dobroczyńcom a zealisz na żonę dodatkową robotę.
        • buka-123 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 09:47
          Korekta zdania: "Tobie się wydaje, że będziesz dobroczyńcą a zwalisz na żonę dodatkową robotę."
        • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 10:27
          buka-123 napisała:

          > A czy nie jest tak, że to ty chcesz sobie kupić bernardyna żonie na urodziny,?
          > Przemyśl ile siebie możesz zaoferować w wychowanie i utrzymanie takiego psiska
          > i czy jesteście w stanie wziąć na siebie taki obowiązek (koszty, wyjazdy itp.)
          > Tobie się wydaje że będziesz dobroczyńcom a zealisz na żonę dodatkową robotę.

          Nie nie, mnie psy specjalnie nie kręcą, wolę koty. To znaczy u nas w domu rodzinnym zawsze był jakiś pies i zawsze to był kundel, latał za mną jak łaziłem z kolegami albo jeździłem rowerem więc do psów nic nie mam i je lubię ale nie odczuwam jakiejś potrzeby żeby koniecznie mieć kolejnego psa. Bo jednego już mamy teraz.
    • maladuza Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 10:06
      Ja bym nie chciała żeby mąż wybrał za mnie psa, ale to dlatego, że po tym jak zapadnie już decyzja o kupnie psa, szukanie hodowli i wybór konkretnego szczeniaka to moim zdaniem ogromna radość. Nie chciałabym żeby ktoś mnie pozbawił tego radosnego etapu smile Raczej wolałabym na urodziny deklaracje, że chciałbyś jej kupić wybranego przez nią szczeniaka i pomożesz jej w nowych obowiązkach.
    • 71tosia Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 10:25
      Wystarczy ze córka nas uszczęśliwiła psem (szczeniak znajda), pies uroczy ale teraz wszyscy mamy problem - wyjazdy, konieczność dłuższych godzin pracy to wieczne kombinowanie co z psem. Gdybym sama podejmowała decyzje to psa by nie było w domu, nie przy naszym trybie życia. Decyzje o psie powinna podejmować cała rodzina, to zobowiązanie na wiele lat i dla wszystkich, nie zaskakuj zony psem niespodzianka.
    • chebellacosa92 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:30
      Przy bernardynie jest masa roboty, utrzymanie kosztuje, kto będzie chodzil na spacery, kto jeździł do weterynarza, co z wakacjami. Osobiście nie byłabym zachwycona takim prezentem, chociaż psy kocham miłością wielką .
      • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:55
        Pies już w domu jest, dość duży, też trzeba go ogarniać włącznie ze strzyżeniem bo porasta futrem jak owca. Dodatkowy pies to powiedzmy zmiana na jakieś 20% a nie 100% wink
        • asia.sthm Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:01
          > Dodatkowy pies to powiedzmy zmiana na jakieś 20% a nie 100% wink

          ale w kosztach to tych procentow bedzie o niebo wiecej niz 20.
        • yenna_m Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 14:19
          Dodatkowy pies to dodatkowa para rąk na spacerach. Bo jak 2 pociagną, to hoho. Rece wypadają ze stawow wink
          Organizacyjnie kłopot.
        • mid.week Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 14:32
          Tak, moja mama też tak mówiła a potem musiałam wychodzić na 3 spacery po szkole, z każdym psem osobno, bo razem się nie dało 😁
    • jammer1974 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 11:34
      Ja bym kupila. Jaki z ciebie fajny maz. Moj nie chce psa w domu i nic sobie nie robi z moich pragnien
      • igge Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:54
        Mój też by nie kupił. I to przy takiej liczbie zwierząt autora wątku.
        • jammer1974 Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 14:04
          igge napisał:

          > Mój też by nie kupił. I to przy takiej liczbie zwierząt autora wątku.

          Moj sie tylko na kroliki zgodzil. Sa niebywalej urody i ciekawego charakteru. Ale psa do kompletu brakuje. Kotek tez by sie uchowal.
    • mid.week Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:00
      Nie każdy hodowlany, słodki szczeniak wyrasta na zgodnego z wzorcem psa. Ktoś kto się zna na rasie takie rzeczy widzi. Nie, nie kupuje się samodzielnie rasowega psa komuś kto się na tym zna lepiej od ciebie.
    • krambambuli Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:15
      Nie wiem, jak twoja żona, ale ja osobiście bardzo nie lubię, jak ktoś mnie uszczęśliwia na siłę.
      Wiem, bo mój mąż miewa takie zapędy. Kocham go, ale nie znoszę, jak próbuje podejmować decyzję za mnie, z najlepszymi intencjami oczywiście. Na drobiazgi staram się machać ręką, ale w wypadku tak ważnej decyzji, jak wybór hodowcy i nabycie psa, to by mnie chyba szlag trafił.
      • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 13:09
        Dlatego też przez 12 lat małżeństwa nie kupiłem jej bernardyna bo wciąż się waham wink Taki dżołk, ale w sumie chyba dużo w nim prawdy.
    • afro.ninja Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:19
      Nigdy w życiu. Trudno o zdrowego psa w tej rasie. Gluty z paszczy, drogi w utrzymaniu, krótko żyje. Ale plus,.ze chcesz jej sprawić taki ciężki i kosztowny prezent. Musisz ją bardzo kochać!
    • igge Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 12:52
      Kupić.
    • ga-ti Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 13:17
      Krokodyle, jej kup, luby wink
      • asia.sthm Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 14:27
        Też mi ten od poczàtku krokodyl zaświtał. Taki co do mieszkania wejdzie, całà podłogę zanosi, coś przekàsi i pójdzie. 🤣
      • lisciasty_pl Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 14:44
        Agamę czy tam gekona też by chętnie wzięła, to w sumie prawie taki krokodyl...
    • chicarica Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 15:21
      Pingwinka jej kup, a z psem daj sobie spokój.
      • kamin Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 21:48
        smile smile smile
    • umi Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 15:52
      Przy bernardynei kluczowe jest karmieni i ruch. Bo rozumiem, że wychować go żona ume oraz ze Was stać na weterynarza.
      Jak nie będzie miał dobrego żarcia, to będzie chorował. Jak nie będzie miał odpowiedniej ilości ruchu i kontaktu z ludżmi, to będzie bardzo żle dla Was i otoczenia.
      Więc moim zdaniem weź żonę w pobliże szczeniaczków, możecie jechać do hodowli obejrzeć miot - i wtedy niech ona podejmie decyzje.
    • woman_in_love Re: Kupić żonie bernardyna? 02.07.22, 16:05
      kup jej pingwinka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka