Dodaj do ulubionych

Zmiany, zmiany

09.07.22, 10:10
Jako rasowa ematka siedzę sobie z kawą na tarasie wink i naszła mnie taka refleksja, że jakieś przełomowe jest to lato dla mnie. Po prawie 10 latach życia ze zleceń wracam niebawem na etat, mojemu bratu urodzi się dziecko i w związku z tym przeprowadza się do większego lokum, a seniorzy z obu stron rodziny (męża i mojej) zaczynają poważnie chorować. Ot, życie, niby nic niezwykłego, ale jakoś tak między tą kawą a pakowaniem starszaka na jutrzejszy wyjazd dopadły mnie takie myśli. Nie wiem w sumie: żalę się czy chwalę, ale chciałam się tym z Wami podzielić i klasycznie spytać: też tak macie? wink Chodzi mi o takie momenty przełomowe, gdzie niby z dnia na dzień nie dzieje się nic niezwykłego, a jednak... Do tego wszystkiego jeszcze covid (nas właśnie przeczołgał po raz pierwszy), wojna, inflacja. Mam dobre życie: kochanego męża, fajne dzieci, dostatek... I nawet nie jest mi smutno, tylko tak właśnie refleksyjnie.
Obserwuj wątek
    • krolewska.asma Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 10:14
      Brat się przeprowadza ( nie do Australii itp ) ale tylko do większego mieszkania i to przełom dla CIEBIE ?????

      Moim zdaniem masz lekki kryzys wieku stedniego, spróbuj skorzystać z życia póki jeszcze masz szanse, porób cis ciekawego ( pewni jestes w małżeństwie od 30 lat w tym
      Samym miasteczku ) żeby nie żałować na łożu śmierci
    • iwoniaw Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 10:18
      No tak, zdecydowanie są takie etapy, że "niby nic się nie dzieje z dnia na dzień", a nagle widać, że te płynne i powolne zmiany przez x czasu zrobily jednak dużą różnicę. Normalne i powszechne. Mnie takie refleksje utwierdziły kiedyś w przekonaniu, że warto podejmować nawet drobne działania przybliżające do celu, bo one się kumulują, a "czas upłynie i tak".
      • krwawy.lolo Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 10:39
        Warto, jako starzec "mądry po szkodzie" potwierdzam, że warto pomyśleć o materialnym zabezpieczeniu na starość. Inwestować w cokolwiek, nieruchomość, "kapitał", nie przejmując się zbytnio chwilowymi trudnościami koniunkturalnymi.
        • lilia-anna Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:52
          Tak, masz rację, zgadzam się.
      • lilia-anna Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:53
        Na szczęście mogę te działania podejmować, bo zdrowie i finanse pozwalają mi na to (korzystanie z życia, podróże itp.) i bardzo to doceniam, bo wiem, że łatwo może się to zmienić.
    • panna.nasturcja Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:43
      Moment przełomowy w życiu, bo brat się przeprowadza do większego mieszkania? To ja chyba inaczej rozumiem przełomowe momenty, zwłaszcza, gdy mają dotyczyć mnie a nie brata.
      • lilia-anna Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:51
        Tak, bo przeprowadza się, żeby mieć więcej miejsca ze względu na dzieci, ale też, by być bliżej starszego pokolenia (choroby, wiek 70+). Zmienia się dynamika relacji w naszej rodzinie; seniorzy wymagają więcej wsparcia, niektórzy już odeszli, rodzi się nowe pokolenie...
        • panna.nasturcja Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 12:07
          Nie wiem, ja chyba zdecydowanie bardziej żyję życiem swoim niż swojej rodziny i dla mnie dziecko lub przeprowadzka brata to jest ważna zmiana w jego życiu, ale żaden moment przełomowy dla mnie, to nawet koło przełomu nie stało.
    • gaskama Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:53
      Dziecko zaczyna wybywać. Pierwsze wakacje, które siedzi z nami urlopowo tylko 5 dni. A praktycznie nie ma go w domu. Wyjazdy z kumplem, ludźmi z gimnazjum, z liceum, ze studiów. Zaczynamy z mężem życie, które prowadziliśmy 20 lat temu. Wyjazdy, wypady, knajpy, rowery, spotkania, wieczory .... wszystko znów tylko we dwoje. Jest wiele innych zmian jeszcze. Ale ta mi się jakiś tak rzuciła w oczy.
    • m_incubo Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 11:57
      W jaki sposób przeprowadzka brata jest dla ciebie przełomem?
      Bo patrząc tymi kategoriami, ja mając 4 rodzeństwa przełomy zaliczam kilka razy do roku.
      • lilia-anna Re: Zmiany, zmiany 09.07.22, 12:04
        Napisałam wyżej smile Poza tym rzadziej będę go widywać, bo dzieci, większe obciążenie czasowe pracą, odległość itp. Dla mnie to zmiana, tak to czuję. Mimo że zaliczyłam już w życiu większe rewolucje wink Brat jest mi bardzo bliski i zmiany dotyczące jego dotyczą też po trosze mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka