Dodaj do ulubionych

Lot ćmy...

13.07.22, 09:02
Znajoma jest w toksycznym małżeństwie. Mąż stosuje wobec niej przemoc psychiczną i ekonomiczną. Niestety facet jest cwany i wszystko robi w czterech ścianach. Gdy zjawiają się gliny on jest potulny.

Rodzina dziewczyny raz już usiłowała jej pomóc, niestety zastraszona żona odwołała skargi na męża.

Dziewczyna wie że układ jest chory ale boi się bo on grozi że jak odejdzie dziecka nie zobaczy.
Więc siedzi przy draniu który ją coraz bardziej gnoi w białych rękawiczkach.
Obserwuj wątek
    • mashcaron Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:08
      Jakie jest pytanie?
      • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:15
        Pytania nie ma. Ja wiem, że jedyną osobą która może ja z tego bagna wyciągnąć jest tak naprawdę ona sama.

        Oferowano jej pomóc. Jest zbyt zastraszona by uwierzyć.
        • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:12
          Powiedz jej, żeby nie wierzyła w puste groźby.
          Nawet gdyby była alkoholiczką i narkomanką, nikt jej dziecka nie zabierze. A już na pewno nie mąż, który prawdopodobnie nie wie nawet jaki rozmiar ciuchów nosi dziecko.
          • kira02 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:36
            Jak pan psychopatyczny, to moze z zemsty zabić dziecko, tak jak ten s...wiel kilka lat temu.
          • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:39
            Obawiam się, że gdyby była alkoholiczką lub narkomanka sąd odebrał by jej dzieci.
          • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:04
            m_incubo napisała:

            > Powiedz jej, żeby nie wierzyła w puste groźby.
            > Nawet gdyby była alkoholiczką i narkomanką, nikt jej dziecka nie zabierze. A ju
            > ż na pewno nie mąż, który prawdopodobnie nie wie nawet jaki rozmiar ciuchów nos
            > i dziecko.
            >

            Może je zabrać z tego świata.
            • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:14
              Fakt, to lepiej się nie rozstawać i żyć do śmierci razem z dzieckiem z tym facetem.
              Lub poczekać, aż ją zechce przenieść do innego świata. Facet, który instaluje żonie "gdzie jest dziecko" na telefonie ma zadatki na eliminatora.
              • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:42
                Nie radzę jej żeby zostawała z przemocowcem tylko odpowiadam na twoje głupie pytanie jak to facet może jej zabrać dziecko. Ano niestety może. I to nie tylko w taki drastyczny sposób, znajdzie sobie grupkę wsparcia walczących alimenciarzy i jak będzie wystarczająco cwany to i legalnie o dziecko powalczy.

                To jest walka na którą się trzeba przygotować a nie "jestem matką więc z definicji dziecko będzie u mnie". A najlepiej jakby się jakaś zaborcza nexia pojawiła.
                • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:45
                  Od samej legalnej walki opieki nad dzieckiem się nie otrzymuje, muszą być badania, dowody, że matka nie jest w stanie sprawować opieki itd. Nie jest to zbyt częsta sytuacja.
                  • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:54
                    marta.graca napisała:

                    > Od samej legalnej walki opieki nad dzieckiem się nie otrzymuje,

                    Nie? A ja myślałam że tak.

                    muszą być badan
                    > ia, dowody, że matka nie jest w stanie sprawować opieki itd. Nie jest to zbyt c
                    > zęsta sytuacja.
                    >


                    Mnie by to "zdarza się niezbyt często" nie uspokoiło.
                    • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:58
                      kicifura napisała:


                      > Nie? A ja myślałam że tak.
                      >
                      >

                      To źle myślałaś.
                      • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:04
                        To była tak zwana ironiczna odpowiedź, wygooglaj sobie. Jeśli znasz angielski to poszukaj pod hasłem "thank you, captain obvious".
                        Nie ma za co!
                        • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:11
                          To wyjaśnij jeszcze jak się twoja głupia (nie, nie ironiczna) odpowiedź ma do definicji ironii, zwłaszcza do tego fragmentu o pozornej aprobacie.
                          Tylko proszę, spróbuj tym razem mniej ironicznie 🙄
                          • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:12
                            Służę definicją.
                          • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:15
                            Niestety nie umiem ci pomóc w zrozumieniu tego, musisz próbować sama.
                            • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 16:35
                              Nie potrafisz nawet zastosować poprawnie ironii w zdaniu?
                    • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 19:53
                      Ale wiesz, że matka też jest stroną procesu i też może o dziecko walczyć? I zazwyczaj są badania OZSS, stwierdzające z którym z rodziców dziecko jest bardziej związane i który lepiej nadaje się do opieki nad dzieckiem. Autorka wątku napisała, że dziecko boi się ojca i widzi jego znęcanie nad matką, myślisz że żaden psycholog tego nie zauważy?
                      • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 20:08
                        Mam szczerą nadzieję że zauważy, ale też nie dziwię się obawom matki o to co świrnięty ojciec wymyśli i braku wiary w niezawodność i sprawiedliwość systemu.
                        • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 20:24
                          I tylko dlatego, że się obawia, ma zjebać resztę życia sobie i dziecku? Ok, dobra wymówka, serio.
                          • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 20:33
                            Tak, właśnie to jej radzę: ze strachu ma zostać przy tym przemocowcu i ma zjebać resztę życia sobie i dziecku (!!!uwaga!!!: znowu ironia).
                • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:57
                  Moje pytanie nie jest głupie, bo ja nie zadałam w ogóle żadnego pytania.
                  Głupia jest twoja odpowiedź. I nie tylko odpowiedź.
                  • kicifura Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:01
                    Niepotrzebnie dopowiedziałaś sobie coś do mojej odpowiedzi. Jeśli sama uważasz że należy zostać z przemocowcem to na zdrowie, ale nie sugeruj że ja coś takiego napisałam.

                    Bez odbioru.
        • nangaparbat3 Re: Lot ćmy... 14.07.22, 20:52
          No właśnie, najpierw trzeba wzmocnić - poszukalabym grupy

          wsparcia dla osób żyjących w przemocowej rodzinie i na
          Mawiała.na poczatek
    • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:08
      To nie 19. wiek, by nie zobaczyła dziecka. Poza tym ktoś powinien jej uświadomić, że sama właśnie tresuje dziecko, by sobie wybrało przemocowca na partnera i powieliło jej los.
    • borsuczyca.klusek Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:09
      Nagrywać nagrywać i jeszcze raz nagrywać.
    • pani_tau Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:13
      Dlaczego miałaby już nie zobaczyć dziecka? Odebranie praw rodzicielskich? Na jakiej podstawie? Ojciec chce dziecko uprowadzić?
      • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:16
        Takie tam pierdolamento pana i władcy, ale myszka się przestraszy.
      • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:17
        Jak to dlaczego? Bo tak jej powiedział. A skoro tak powiedział, to tak jest.
      • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:18
        Mąż ją straszy prawnikami. Na znęcanie świadków nie ma. Efekt jest tylko taki że dziewczyna jest zastraszona.
        • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:22
          bulzemba napisała:

          > Mąż ją straszy prawnikami. Na znęcanie świadków nie ma. Efekt jest tylko taki ż
          > e dziewczyna jest zastraszona.

          Niech idzie sama do prawnika,.czesto przy OPS są bezpłatne porady prawne m. in..dla.ofiar przemocy, w sprawach rozwodowych. Lub w stowarzyszeniach czy fundacjach zajmujących się ta tematyka.
        • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:47
          Czyli przy dziecku się nie znęca?
          • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:50
            Dziecko jest świadkiem pomiatania matką. Młode chętniej pójdzie na spacer z obcą babą niż z ojcem z którym mieszka.
            • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:51
              Pytanie ile lat ma dziecko? Bo dziecko też może w sądzie zeznawać. Albo może zostać zbadane przez psychologów w trakcie sprawy i ta niechęć do ojca wyjdzie. To trzeba dziewczynie uświadomić.
              • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:55
                eriu napisała:

                > Pytanie ile lat ma dziecko? Bo dziecko też może w sądzie zeznawać. Albo może zo
                > stać zbadane przez psychologów w trakcie sprawy i ta niechęć do ojca wyjdzie. T
                > o trzeba dziewczynie uświadomić.
                >
                Dokładnie, badanie dziecka przez psyvhologow w trakcie sprawy rozwodowej jest na pewno.
            • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:54
              No to w niebieskim pokoju może być przesłuchane i będzie to dowód. Notatki z interwencji policyjnych, nawet jeśli skarga ostatecznie została wycofana też mogą być dowodem.
            • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:34
              Ta kobieta ma jakieś wykształcenie? Nie zal jej dziecka, które boi sie człowieka, z którym mieszka? Mieszka na wsi zabitej dechami, ze nie wie, iz moze udac sie po pomoc? Nie ma żadnej rodziny, do której moze uciec na początek?
        • alicia033 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:52
          bulzemba napisała:

          > Mąż ją straszy prawnikami.

          Ona też go może.

          > Na znęcanie świadków nie ma.

          a o dyktafonie/innej formie nagrywania nigdy nie słyszała.
        • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:50
          To niech idzie do psychiatry. Zaświadczenie od lekarza będzie dowodem, że dziewczyna jest w złym stanie psychicznym. A nikt wobec kogo jest stosowana przemoc nie będzie w dobrym stanie psychicznym. Nie mówiąc o tym, że wsparcie w postaci leków właśnie może się jej przydać żeby zacząć z tej sytuacji wychodzić. Bo ona pewnie jest przerażona i emocje biorą górę nad logicznym myśleniem. Plus mąż na pewno lata ją trenował, więc teraz po prostu to nie jest jak w bajce za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, że da się tak wszystko od razu obrócić. Super, że dziewczyna ma wspierające środowisko. Ale zdecydowanie najlepiej by było dziewczynę wystać do psychiatry i terapeuty. To będą mega dowody, nie mówiąc o tym że ją to po prostu wzmocni.
          • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:06
            Z tym psychiatra to bym uważała, jej mąż może to wykorzystać przeciwko niej. Obawiam się, że wśród sędziów nie jest rozpowszechnie wiedza, że przemoc moze prowadzić do zaburzeń psychicznych. Chyba, że zrobi to w tajemnicy, bo na pewno taka pomoc by się jej przydała.
            • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:56
              To lepiej niech dziewczynę depresja wykończy i popełni samobójstwo? Jak ona jest poddawana takiej przemocy przez lata to może mieć ogromny problem z radzeniem sobie z rzeczywistością i z tym żeby sobie w lustro w twarz spojrzeć.
              • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:56
                Lepiej żeby jednak poszla, nawet leki brała.
          • lauren6 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:07
            Znając życie dziewczyna nie pójdzie do psychiatry, bo:
            a) nie stać jej
            b) mąż jej wmówił, że sąd odbiera prawa rodzicielskie wariatom.
            • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:19
              Psychiatrzy przyjmują też na NFZ i mąż wcale nie musi wiedzieć, że ona do jakiegoś chodzi. A życzliwa osoba niech jej powie, że sąd doskonale wie, że ofiara przemocy to nie wariat.
          • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:26
            Nie ma wsparcia środowiska. Spotkałam ja przypadkowo na wakacjach. Rodzinę ma "na drugim końcu świata" a mąż dba o brak kontaktu z jej rodzina.
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:29
              Musi szukać wsparcia u koleżanek i koniecznie terapia. Najpierw Niebieska Linia. W sumie to najpierw zdjęcie kontroli rodzicielskiej z telefonu.
              • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:55
                Przede wszystkim to ona nie może ukrywać sytuacji: przed koleżankami, przyjaciółkami. Nie ma się czego wstydzić a będzie mieć świadków - dodatkowy plus. No i osoby, które ją wzmocnią i pomogą.
            • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:35
              To niech uda sie na ten drugi koniec świata.
              • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:37
                W obecnych czasach to nazywają porwaniem rodzicielskim
                • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:08
                  Porwanie rodzicielskie jest, jeśli by ona nie miała praw rodzicielskich, ograniczone, lub gdyby byli po rozwodzie i on by nie wyrażał zgody. W innym wypadku nie jest.
                • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:17
                  Ona ci to powiedziała?
              • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:17
                Z dzieckiem nie może się udawać ot tak na drugi koniec świata, jeśli ojciec, który się na to nie zgadza, jest na pierwszym.
                • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:18
                  Moze sie udac i z tego końca świata prowadzic sprawy. Ten drugi koniec świata to zapewne 400 km.
                  • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:00
                    No jeśli chce zafundować dziecku przy okazji wizytę służb i odesłanie do ojca, to może prowadzić sprawę nawet z księżyca.
                    • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:22
                      Lepsza wizyta służb niż życie z gościem, którego własne dziecko sie boi.
                    • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:25
                      No i? Jak to gość z opisu, to się nie poważy.
                      • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:29
                        No i nic. Zabiera dzieci i występuje o ustalenie pobytu dzieci przy matce. Pierwsza. Ale dobrze byłoby miec jakieś dowody na gada, a nie słowo przeciwko Słowu.


                        Ale pani ze startera nie umie wlaczyc mikrofonu ani kupić kamerki.
                  • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 16:34
                    thank_you napisała:

                    > Ten drugi koniec świata t
                    > o zapewne 400 km.

                    Nic nam o tym nie wiadomo.
                    • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 16:35
                      Jasne, że nie wiadomo - ale stawiam kasztany przeciwko orzechom, że tak właśnie wygląda ten "koniec świata". Na szczęście nie musisz opierać się na mojej wersji.
                      • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 16:36
                        I nie będę, bo nie mam ochoty ani na kasztany, ani na orzechy.
                        • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 16:40
                          A kogo to interesuje? smile
                          • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 20:52
                            A kogo interesuje, gdzie ty sobie wyobrażasz koniec świata?
                            Chryste... 🤦🏻‍♀️
                            • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 21:34
                              A kogo interesuje, że ty sobie wyobrażasz najazd służb i powrót dziecka do domu?

                              Chryste... 🤦🏻‍♀️
    • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:16
      Może poszukać wzmocnienia u psychologów zajmujących się stricte przemocą. Najlepiej jak zadzwoni na Niebieska Linie i dowie się, gdzie w jej okolicy jest taka przychodnia, często są przeszkoleni w takich sprawach psycholodzy zajmujący się uzależnieniami w przychodniach leczenia uzależnień, w ośrodkach interwencji kryzysowej lub przy ośrodkach pomocy społecznej.
      Jest też pytanie czy jej mąż pije, wtedy łatwiej liczyć na interwencję policji. Mogłaby założyć Niebieska Kartę, co byłoby dowodem na przemoc w sądzie. Ale i tak przy rozwodzie ma ogromną szanse, że dziecko zostanie przyznane jej, jeżeli on stosuje przemoc i będzie miała na to dowody (chyba, że ona jest uzależniona lub chora psychicznie, wtedy to loteria).
      W każdym razie niech szuka pomocy i nie da się zastraszać. Sprawcy przemocy są mocni w słowach, ale wymiękają przed. policja. Oczywiście, gdyby ja uderzył to koniecznie niech zrobi obdukcje,.to mocny dowód w sądzie.
      • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:23
        Ja to wiem. Ona się boi. Tłumaczy się mężowi z każdego wyjścia. Dała mu się ubezwłasnowolnić. Założył jej kontrolę rodzicielską na telefon. Facet nie pije.
        • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 09:33
          A czy ona sama na pewno chciałaby odejść, czy tylko strach o odebranie dziecka ja obezwładnia?

          Trzeba próbować tłumaczyć, wspierać, dawać logiczne argumenty. Raz odwołała.skarge, drugi raz, po kolejnym upokorzenia może nie odwoła. Myślę, że w przypadku przemocy jest tak, że dopóki nie osiągnie metaforycznego. dna to będzie się bała.cokolwiek zrobić. Tylko po co czekać,.dziecko nasiąka atmosfera przemocy i prędzej czy później zacznie stosować przemoc lub wejdzie w związek z taką osobą. Może to ja przekona.
          Co do spraw praktycznych to może przecież dzwonić z telefonu przyjaciółki lub kogoś z rodziny. Jest jeszcze sprawa, czy ma warunki materialne, żeby odejść, gdzie mieszkać po rozwodzie, jaki podział. majątku, zarobki, alimenty, ale w tym wszystkim pomógłby jej prawnik. No, ale psycholog konieczny, jeżeli ona się boi.
          • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:54
            Pytanie czy ona może tak łatwo do tych przyjaciółek chodzić jak jest tak kontrolowana. Upokorzenie w przypadku ofiary przemocy nie zadziała, jeszcze gorzej będzie. Ona i tak jest wystarczająco upokarzana przez męża jak on stosuje przemoc psychiczną. I nie ma co liczyć na jej dno, bo się może okazać że dziewczyna pewnego dnia nie wytrzyma i targnie się na życie, bo nie będzie widziała innego wyjścia. Zwłaszcza przy takiej kontroli, że ma kontrolę na telefonie, kontrole wyjścia.
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:08
              Może też iść osobiście, pod pretekstem wizyty u koleżanki. Jakie widzisz w takim razie inne wyjście?
        • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:15
          Niech kupi sobie drugi telefon.
    • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:05
      Niestety homo sapiens z macicą, po porodzie, staje się nowym podgatunkiem: prawdziwą kobietą i matką.
      W rzeczywistości staje się niewolnikiem swojego dziecka, można by wręcz powiedzieć że jedynie upierdliwą naroślą na swym dziecku.

      boi się bo on grozi że jak odejdzie dziecka nie zobaczy
      Dzięki temu wszyscy mogą ją zastraszyć tym, ze odbiorą jej dziecko i już go nie zobaczy. Wszyscy to wiedzą i wszyscy to wykorzystują.

      Nic się nie da zrobić.
      • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:08
        Też sądzę, że nic nie da się zrobić. Pani to lubi, a już do rozkoszy doprowadza ją myśl, że dziecko będzie miało przez tatusia zj.baną psychikę i całe życie pretensje do mamusi, że się na to zgodziła.
        • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:19
          To jest victim blaming.
          • borsuczyca.klusek Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:25
            mona.blue napisała:

            > To jest victim blaming.

            Tak jest, ale oprócz matki mamy jeszcze jedną ofiarę - dziecko. Które samo nie ma mocy sprawczej, wyboru i możliwości odejścia. W momencie gdy matka skazuje dziecko na życie w takim koszmarze staje się współwinna i można a nawet trzeba głośno o tym mówić.
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:31
              Ale zwrot "pani to lubi" w tym kontekście uważam za obrzydliwy.
              Poza tym zastraszana ofiarą jest prawie ubezwłasnowolniona przez swój strach, strach przed utratą dziecka jest największym strachem, jaki może przeżywać matka. Dlatego uważam, że wszelkie obwinianie ofiary jest nie na miejscu, jej należy się pomóc.
              • borsuczyca.klusek Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:37
                Ja ten zwrot odczytuję jako swego rodzaju kubeł zimnej wody.

                A ojojojanie jaka to z niej biedna ofiara w dłuższym rozrachunku przyniesie więcej szkody niż pożytku.
                • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:53
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Ja ten zwrot odczytuję jako swego rodzaju kubeł zimnej wody.

                  A ja jako kompletny brak zrozumienia i współczucia.
                  >
                  > A ojojojanie jaka to z niej biedna ofiara w dłuższym rozrachunku przyniesie wię
                  > cej szkody niż pożytku.
                  >
                  Wiem, że potrzebna jest stanowczość, ale wyuczona bezradnosc wymaga terapii a nie obwiniania.

                  Poza tym tyle wiemy, na ile nas sprawdzono, jak pisała Sxymborska.
              • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:37
                Strach przed utratą dziecka? Wystarczy jedna wizyta u prawnika, aby wyjaśnił jej, ze moze powiedzieć mężowi po prezydencku.
          • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:36
            victim blaming

            sranie w banie: pani jest wygodnie i tyle, a tak by musiala pojsc do pracy
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:37
              woman_in_love napisała:

              > victim blaming
              >
              > sranie w banie: pani jest wygodnie i tyle, a tak by musiala pojsc do pracy

              Na temat czy pani pracuje nic nie było powiedziane w tym watku
          • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:42
            Ależ ja nic nie mam do dziecka. Co ty.
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:44
              alpepe napisała:

              > Ależ ja nic nie mam do dziecka. Co ty.
              >
              Za to masz dużo do matki
              • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:47
                Ależ absolutnie, lubi ten sport, jej sprawa. Nie znoszę zachowywania się kobiet, jakby prawa wyborcze i prawa człowieka zostały im przyznane przez przypadek.
                • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:49
                  alpepe napisała:

                  > Ależ absolutnie, lubi ten sport, jej sprawa. Nie znoszę zachowywania się kobiet
                  > , jakby prawa wyborcze i prawa człowieka zostały im przyznane przez przypadek.
                  >

                  Masz dzieci albo neurony lustrzane?
              • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:53
                I jeszcze jedno. Ta ofiara jest (współ)sprawcą. Współkatem własnego dziecka.
          • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:45
            Jeszcze dodam, że pani jest dorosła. Dziecko nie ma wyboru. I nie, to nie jest victim blaming, bo jeśli pani nie szkodzić siedzieć w gównie, to okej, ale ona jest odpowiedzialna za kogoś, ją srał pies. I choćby nie wiem, kto mi coś mówił, kochająca matka, jeśli sama nie ma sił, by ratować siebie, będzie próbowała ratować dziecko. Za wszelką cenę.
            • potworia116 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:56
              Owszem, to jest victim blaming, nieznajomość podstawowych mechanizmów psychologicznych, empatia ameby i pospolita podłość
              • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:01
                potworia116 napisała:

                > Owszem, to jest victim blaming, nieznajomość podstawowych mechanizmów psycholog
                > icznych, empatia ameby i pospolita podłość

                Dokładnie. Chociażby nieznajomość cyklu przemocy, wyuczonej bezradności czy syndromu sztokholmskiego.
                • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:01
                  no to nie da się nic zrobić, można wrócić do oglądania netflixa, bo szkoda czasu
                  • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:03
                    woman_in_love napisała:

                    > no to nie da się nic zrobić, można wrócić do oglądania netflixa, bo szkoda czas
                    > u

                    Można dużo zrobić, ale potrzebne jest wsparcie otoczenia i terapia, a nie victim blaming.
                    • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:06
                      to wspieraj i terapeutuj

                      a my będziemy dawać zjebki, gdyż tkwienie w takim związku ryje dziecku banię i naprawdę lepiej dla niego, żeby taka matka umarła, niż żeby dalej ze strachu tam siedziała
                      • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:10
                        Na pewno lepiej, żeby odeszła

                        Zjebki można dawać ale sensowne

                        Nie wmawianie, że "lubi" i "z rozkosza"
                        • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:13
                          Zjebki można dawać ale sensowne

                          No dajemy. I zamiast robić z pani ofiarę, trzeba w końcu zrozumieć że też jest winna i najlepiej dla dziecka, gdyby to dziecko jej odebrano, a ona trafiła do pudła na 3 mies: a tam będziecie jej mogli robić terapię.
                        • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:13
                          Zależy w jakim wieku jeszcze to dziecko jest i na ile potrafi postawić się ojcu

                          Znam przypadek, że sąd przyznał ojcu prawo do zamieszkania dzieci prxy nim
                          One miały wtedy Ok.16 lat i olały wyrok sądu, zamieszkały z matką a ojcu też nie spieszyło się utrzymywać dwójki i gnieździć się z nimi w małym mieszkaniu

                          Groźby okazały się czcze

                          Tylko do tego trzeba mieć silne nerwy, a i tak to odchorować
                      • potworia116 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:53
                        Dawanie zjebek na ematce jest taaakie konstruktywne. Zjebkowiczki na pewno będą się świetnie bawić.
            • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:58
              Masz dzieci? Możesz sobie wyobrazić strach matki przed utratą dziecka?

              Na tyle wiemy, na ile nas sprawdzono, jak pisała Szymborska.
              • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:01
                Masz dzieci? Możesz sobie wyobrazić strach matki przed utratą dziecka?

                no wiemy, wiemy, to przecież piszę: niewolnik z macicą przyspawany do dziecka, który narazi go na każde g***o, byle tylko mu go nie odebrali
                • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:02
                  woman_in_love napisała:

                  > Masz dzieci? Możesz sobie wyobrazić strach matki przed utratą dziecka?
                  >
                  > no wiemy, wiemy, to przecież piszę: niewolnik z macicą przyspawany do dziecka,
                  > który narazi go na każde g***o, byle tylko mu go nie odebrali

                  Możesz odpowiedzieć na proste pytanie?
                  • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:04
                    no odpowiadam: macierzyństwo to niewolnictwo, które odbiera rozum i z (człowieka myślącego) homo sapiens z macicą, czyni podgatunek o nazwie "matka"
              • borsuczyca.klusek Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:06
                A byłaś kiedyś dzieckiem w takim położeniu?
                Wiesz jak bardzo jest to beznadziejna sytuacja?
                • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:19
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > A byłaś kiedyś dzieckiem w takim położeniu?
                  > Wiesz jak bardzo jest to beznadziejna sytuacja?
                  >
                  Byłam matka w takim położeniu i wiem, jak beznadziejna jest to sytuacja. Dzieki terapii, ale bez wsparcia najbliższego środowiska odeszłam, rozwiodłam się i moje dziewczyny teraz mądrze wybierają partnerów, takich, którzy o nie dbają i kochają.
                  • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:24
                    Ale była długa walka w sądzie o dzieci.
                    • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:27
                      Psycholozki i sędzina okazały się stronnicze na korzyść mojego byłego męża, on był przystojnym, wygadanym narcyzem, który robił bardzo dobre wrażenie na kobietach, a ja nie miałam twardych dowodów, w swojej głupocie nie założyłam Niebieskiej Karty, i nie zgodziłam się, żeby policja zabrała go na Izbe Wytrzeźwień, jak przyjechała po awanturze, gdy był pijany.
                      • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:50
                        oj, nie uprawiaj victimblamingu na sobie.
                • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:45
                  Ja byłam i po pierwszej awanturze, zabrałam NOWORODKA i o 2 w nocy ostrzeglam go, ze jesli sie do mnie zbliży, to go podziurawie jak sito - byłam wtedy w takim szale, ze tylko to, iz jednak sie nie odważył spowodowało, ze nie miałam sprawy o morderstwo w afekcie.
                  Straciłam kawał majątku, ale nieważne - byłam wolną kobietą, a moje dziecko NIGDY nie obejrzało kłócących sie ludzi.
                  • m_incubo Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:21
                    Zastanawiający rozwój wypadków jak na "pierwszą awanturę o 2 w nocy".
                    • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:27
                      Dokładnie tak było. Ktoś, kto robi awanturę, gdy w domu jest noworodek i kobieta w połogu nie zasługuje na życie z nimi i na 100% robiłby powtórki w bardziej przychylnych okolicznościach.
                      • m_incubo Re: Lot ćmy... 14.07.22, 16:18
                        thank_you napisała:

                        > Dokładnie tak było. Ktoś, kto robi awanturę, gdy w domu jest noworodek i kobiet
                        > a w połogu nie zasługuje na życie z nimi i na 100% robiłby powtórki w bardziej
                        > przychylnych okolicznościach.

                        Pełna zgoda.
                        Gratuluję szybkiej reakcji, szczerze.
                        • thank_you Re: Lot ćmy... 14.07.22, 20:20
                          Dokonałam wtedy szybkiej analizy - niebezpieczna awantura w takich okolicznościach, gdy kobieta jest najsłabsza oznacza gościa, który tylko czekał na ten moment, wiec jest totalnym zlamasem i oszustem, który doprowadził do tego, ze moje najukochańsze dziecko nie bedzie miało pełnej rodziny, a to niesie szereg konsekwencji. Znienawidziłam go w ciagu sekundy. Straciłam kupę kasy ale nie żałuję swojej decyzji. Taka cena wolności.
              • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:52
                No właśnie dlatego, bo mamy dzieci wiemy, ze to my mamy je chronić.
              • marta.graca Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:48
                Tak się boi, że je straci, że pozwala by miało zryty mózg dorastaniem w przemocowym domu.
                • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:13
                  Moze gdyby takim paniom instytucje odbierały dzieci, to by krócej rozczulały się nad sobą.
                  • potworia116 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:25
                    thank_you napisała:

                    > Moze gdyby takim paniom instytucje odbierały dzieci, to by krócej rozczulały si
                    > ę nad sobą.

                    Miedzy innymi przez takie podłe bździagwy jak thak_you, kobiety doświadczające przemocy psychicznej boją się o niej mówić.
                    • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:26
                      Nie pierdol.
                      • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 15:30
                        I skup sie na prawdziwej ofierze - dziecku, a nie na jego matce, która ma cały wachlarz możliwości ucięcia tego przemocowego procederu. Nie jest mi zal takich bab, jedynie ich dzieci.
                      • potworia116 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 22:10
                        thank_you napisała:

                        > Nie pierdol.
                        Pierdol dalej
      • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:08
        tzn da się: my w naszym laboratorium staramy się właśnie dokonać takiej modyfikacji genetycznej, by nowy homo sapiens z macicą miał wywalone na potomstwo i podrzucał je bez skrupułów samcom, niech się oni zajmują, a jak nie zechcą to trudno, nie będzie reprodukcji
        • jowita771 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:52
          Chciałabym w takich warunkach zobaczyć przedstawicieli podgatunku dzielny tata .
          • woman_in_love Re: Lot ćmy... 13.07.22, 10:59
            nie powiedzie im się - i nie przekażą dalej swoich genów

            w 3 pokoleniu będzie natomiast idealnie, bo nowy homo sapiens z macicą, zdąży się jeszcze rozmnożyć 5 razy z innymi samcami, przy czym przeżyje tylko odpowiednio uwarunkowane genetycznie potomstwo odpowiednich ojców
    • stephanie.plum Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:12
      Pewnie gość przekonał ją, że ma na nią taaakie haki, że zdoła odebrać jej dziecko.

      Panie, które tu beztrosko piszą, że "ona to lubi", chyba nie do końca znają życie. Zresztą faktycznie, mogą być jakieś rzeczy, które ona też ukrywa. Moim zdaniem takie sytuacje są zawsze bardziej złożone niż "ona to lubi" albo ""woli to niż iść do pracy".

      Powinna bardzo szczerze porozmawiać z dobrym prawnikiem i ułożyć plan działania. Mężowi niech powie, że poszła na zebranie koła gospodyń, czy coś.

      Znałam babkę, która leczyła depresję, i taki mężulek jej wmówił, że skoro ona ma historię choroby psychicznej (!!!) to sąd w razie gdyby wystąpiła o rozwód przyzna dziecko jemu. Facet miał zachowania chamskie i agresywne, ona nie wyobrażała sobie sytuacji, w której narazi dziecko na to, że zostanie samo z ojcem. Wolała już układ, w którym ona przynajmniej jest na miejscu i w miarę możliwości trzyma dziecko z daleka od ojca, udając, że "wszystko jest świetnie".
      Ta babka wpadła w uzależnienie od leków, to była jej kula u nogi, która nie pozwalała na żaden ruch; bała się, że to wyjdzie na jaw (tak się w każdym razie domyślam, że to było uzależnienie i że tak wyglądał cały mechanizm)...
      • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:33
        A czy ja pisałam że ona nie pracuje? Pracuje. Tylko że grzecznie wypłatę oddaje mężowi.
        • mona.blue Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:56
          bulzemba napisała:

          > A czy ja pisałam że ona nie pracuje? Pracuje. Tylko że grzecznie wypłatę oddaje
          > mężowi.

          Trzeba ją namówić, żeby przestała oddawać.
        • eriu Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:59
          To może niech porozmawia w pracy z pracodawcą? Tak pomogli Karolinie Piaseckiej. Porozmawiała ze swoją przełożoną i ta jej pomogła i ją wyciągnęła.
        • stephanie.plum Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:16
          ja nie o tym.
      • alpepe Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:52
        a może właśnie znają życie, i wiedzą, że nafajniej dla matki poświęcić dziecko wmawiając sobie i dziecku, że to dla jego dobra???!!!
        • pade Re: Lot ćmy... 13.07.22, 17:08
          Przecież żadna matka nie robi tego celowo (no dobra, są wyjątki) i świadomie. Mało która mówi sobie "ok, poświęcę dziecko, żeby mnie było lepiej". Alpepe, tego się po prostu nie widzi!
          • aqua48 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 21:51
            Pade ja znam matkę która poświęciła dzieci wmawiając sobie i innym, że "chce dla nich utrzymać pełną rodzinę". Efekt - po latach niewyobrażalnego z punktu widzenia normalnego człowieka traktowania pan ją kopnął w d.., a dorosłe już dzieci mają traumę. Pani nadal żyje przeszłością i swoją krzywdą, bo "ona przecież tak wiele poświęciła". Dopiero psycholog powiedział jej że ona też była toksyczną matką w tym układzie. Co oczywiście również odebrała jako znęcanie się..
            • pade Re: Lot ćmy... 13.07.22, 22:35
              Sęk w tym, że one chyba naprawdę wierzą w to co mówią. A ta "pełna rodzina", albo "dziecko musi mieć ojca" to dla nas zdanie wytrych, a dla nich wręcz przykazanie.
              I, żeby nie było, ja tego w ogóle nie usprawiedliwiam (i chyba nawet nie rozumiem), ale wiem, że tak bywało, zwłaszcza w pokoleniu moich rodziców.
              • yadaxad Re: Lot ćmy... 13.07.22, 22:46
                Tia, dziecko musi mieć ojca, być ministrantem, czy przynajmniej chodzić pomagać księdzu, bo inaczej nie po bożemu.
          • marinella Re: Lot ćmy... 14.07.22, 10:51
            Ponoć 99% partnerek pedofilów wie o tatusinym procederze, ale przymyka oczy dla własnej wygody
            • yadaxad Re: Lot ćmy... 14.07.22, 12:21
              I jak ma się do tego taki drobiazg, że dzieci stresuje stawianie do pionu matki przez ojca "znającego obowiązki żony". To przecież drobiazg nie godny awantury, dla zachowania rodziny. Przecież nie będzie złą, paskudzącą w gniazdo żoną.
              • aqua48 Re: Lot ćmy... 14.07.22, 13:09
                yadaxad napisał(a):

                > I jak ma się do tego taki drobiazg, że dzieci stresuje stawianie do pionu matki
                > przez ojca "znającego obowiązki żony".

                W przypadku o którym pisałam wyżej pan "stawiał do pionu" równo - i dzieci i żonę. No ale po czasie znęcania się przychodził czas miesiąca miodowego, a pan bardzo zamożny i w dobrym okresie nie żałował rodzinie kosztownych atrakcji no i pani była nie tyle nawet gotowana, ile opiekana na wolnym ogniu z cebulką. Koszmar. Inteligentna wykształcona, i co więcej również niebiedna, z własnym, sporym, odrębnym majątkiem.
    • sueellen Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:13
      Zastanawiam się na przykładem kiedy do przemocy psychicznej / ekonomicznej wzywa się policję??
      • lauren6 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:16
        Pewnie w domu była awantura bez rękoczynów.
    • lauren6 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 11:16
      Dziewczyna niech zacznie od odinstalowania kontroli rodzicielskiej i pójścia do pracy. Niech nie daje telefonu mężowi. Zacznie się z nią siłować: policja, obdukcja.
      Gdy wróci do pracy odpadnie czynnik przemocy ekonomicznej, a samoocena pani podskoczy.
      • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:38
        Pani pracuje. Oddaje grzecznie pieniądze mężowi.
        • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:41
          To raz niech nie odda i poleci do tej rodziny na koncu świata. No chyba, ze woli, aby jej dziecko żyło z pojebem - leczenie takiego dziecka bedzie kosztowało ja wiecej.
        • lauren6 Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:44
          Nie bardzo rozumiem czego oczekujesz po tym wątku.
          Nie da się pomóc osobie, która pomoc odrzuca.

          Widocznie w tej rodzinie nie jest aż tak źle, żeby pani miała energię do zmian.
          • bulzemba Re: Lot ćmy... 13.07.22, 12:54
            By mieć energię do zmian trzeba wierzyć że się da.

            Czego oczekuję? Niczego. Wyć mi się chce. Z laską nie mam kontaktu. Nie wiem nawet gdzie jej szukać. Wpadłam na nią przypadkowo. Dziewczyna jest tak zastraszona że pomocy nie przyjmie.
            • thank_you Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:20
              Trudno. Skoro jej nie zal dziecka, to czemu nam ma byc?
    • sanciasancia Re: Lot ćmy... 13.07.22, 13:01
      Znajdźcie jej grupę wsparcia. Lokalny MOPS powinien taką prowadzić.
      • yadaxad Re: Lot ćmy... 13.07.22, 14:30
        Przecież kobieta na pewno ma net. Jak się boi wyjść fizycznie szukać psychologa, to może zacząć konsultować się na liniach pomocowych, które pokierują. Zaczynać od psychiatry, bym nie polecała. Psychiatra nie terapeuta, nie od psychologicznych rozmówek, może olewać sytuację, walnie proszki na wyciszenie emocji, by lepiej znosić życie i to nie musi działać na jej korzyść. Co innego polecenie psychologa do psychiatry z rozpoznaniem sytuacji.
        • sanciasancia Re: Lot ćmy... 13.07.22, 20:38
          Ona może nie być w stanie skorzystać z internetu/telefonu bez wiedzy męża.
          • thank_you