09.08.22, 01:08
Poważnie zaczynam podejrzewać, że ktoś rzucił na mnie klątwę. Bardzo daleka jestem od zabobonów, ale to co się dzieje w moim życiu od 6 lat to jest koszmar. Zaliczyłam traumy conajmniej 3 życiorysów, 100 letnich osób. Czy można ten ciąg męk jakoś zracjonalizować i oswoić? Tak, jestem terapetyzowana wzdłuż i w szerz.
Obserwuj wątek
    • konkurentka-pewnej-pani Re: Klątwa 09.08.22, 01:11
      Może stłukłaś lustro? Wówczas za rok ten straszny ciąg powinien się skończyć
    • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 04:32
      Jedź do szeptuchy, u nas w Podlaskiem jest taka, co odkręca klątwy. I nie tylko. Kolejka do niej zawsze długa stoi, ludzie z całej Polski przyjeżdżają.
      • ajaksiowa Re: Klątwa 09.08.22, 06:49
        To jest myśl!!!
        • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 07:17
          Jeden wierzy, drugi nie wierzy. Mu kiedyś szeptucha pomogła w pewnej sprawie zdrowotnej. Jeżeli są zainteresowani, mogę podać do niej namiar. Były o niej artykuły w prasie i reportaże w tv.
          • raczek47 Re: Klątwa 09.08.22, 07:19
            nutella_fan napisała:

            > Jeden wierzy, drugi nie wierzy. Mu kiedyś szeptucha pomogła w pewnej sprawie zd
            > rowotnej. Jeżeli są zainteresowani, mogę podać do niej namiar. Były o niej arty
            > kuły w prasie i reportaże w tv.

            Wyślij mi proszę jej namiary na gazetową.
            Piszę serio .
            • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 08:41
              Nie używam poczty gazetowej więc piszę tutaj. Wguglaj 'Wiera szeptucha z Orli' i zobacz co ludzie piszą. Orla ro wieś mała w Podlaskiem. We wsi wszyscy wiedzą, gdzie szeptucha przyjmuje ludzi, zresztą widać tam zawsze sznur samochodów.
              • raczek47 Re: Klątwa 09.08.22, 09:10
                Dzięki.
                Poszukam
              • tt-tka Re: Klątwa 09.08.22, 12:43
                Wiera z Orli juz nie zyje.
                Podaje sie za szeptuche jej wnuczka, ale to juz nie to co Wiera.
                • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 19:32
                  Wiera nie żyje, przekazała wiedzę córce, ona szeptała, teraz to nie wiem.
                  • tt-tka Re: Klątwa 09.08.22, 21:02
                    nutella_fan napisała:

                    > Wiera nie żyje, przekazała wiedzę córce, ona szeptała, teraz to nie wiem.

                    Wiera nie miala corki.
                    ta wnuczka, nie wiem, czy po synie, czy cioteczna lub stryjeczna, podszywa sie pod szeptuche, ale nia nie jest.
            • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 08:43
              przekroj.pl/spoleczenstwo/ja-sie-tylko-modle Tu artykuł o niej, pierwszy jaki znalazłam.
          • rosie Re: Klątwa 09.08.22, 07:27
            Opowiadała mi kiedyś znajoma z Podlasia o szeptuchach i o ludziach rzucających klątwy. Bo na podlasiu i Lubelszczyźnie wciąż się "czaruje. Jedna historia byla taka, że w małżeństwie i rodzinie źle się działo. Zdesperowana żona poszła do szeptuchy, ta kazała spytać męża co kilka miesięcy wcześniej dostał od sąsiadki. Okazało się, że sąsiadka dała mu garść gwoździ . Po zabiegach szeptuchy wróciło szczęście rodzinne. Podlasie to inny świat 😉
            • czysta_karta11 Re: Klątwa 09.08.22, 08:06
              rosie napisała:

              > Opowiadała mi kiedyś znajoma z Podlasia o szeptuchach i o ludziach rzucających
              > klątwy. Bo na podlasiu i Lubelszczyźnie wciąż się "czaruje. Jedna historia byla
              > taka, że w małżeństwie i rodzinie źle się działo. Zdesperowana żona poszła do
              > szeptuchy, ta kazała spytać męża co kilka miesięcy wcześniej dostał od sąsiadk
              > i. Okazało się, że sąsiadka dała mu garść gwoździ . Po zabiegach szeptuchy wróc
              > iło szczęście rodzinne. Podlasie to inny świat 😉

              Co za kocopały ... my tu na Podlasiu nie wierzymy w takie bzdety ... mit ściany wschodniej i zacofania pokutuje nadal ... i będzie, jeżeli takie bzdury powielać będziecie!
              • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 08:09
                Oj będzie.
                Ale historia piękna, a zwłaszcza "zabiegi szeptuchy" - zapytać męża co mu dała sąsiadka i jak gwoździe to spoko big_grin No fabuła idealna. Ile one biorą za podsuwanie pytań do zadania? big_grin
              • rosie Re: Klątwa 09.08.22, 08:13
                Kto nie wierzy to nie wierzy opisałam autentyczną sytuację, fakt muała miejsce ponad 20 lat temu. Z roku na rok jest coraz mniej tego zjawiska😗
                • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 08:20
                  Ja tam wierzę. Zadawanie pytań mężom zdarza się codziennie. Zwykle szeptucha nie jest do tego potrzebna ale naprawdę mogę uwierzyć w to że tym razem to szeptucha wymyśliła o czymś z facetem pogadać. big_grin
                  • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 08:21
                    o czym*
              • lilia.z.doliny Re: Klątwa 09.08.22, 08:50
                Zdesperowana żona poszła do
                > szeptuchy, ta kazała spytać męża co kilka miesięcy wcześniej dostał od sąsiadk
                > i. Okazało się, że sąsiadka dała mu garść gwoździ . Po zabiegach szeptuchy wróc
                > iło szczęście rodzinne. Podlasie to inny świat 😉
                Obawiam.sie, ze nie obczajam ramy modalnej
            • purchawka2020 Re: Klątwa 09.08.22, 08:53
              Jedna szeptucha w Orli i ród Serwinek ( teraz już chyba trzecie pokolenie?) pod Lublinem ( to żadne czarownice tylko doskonałe acz medycznie niewykształcone fizjoterapeutki) i już gadają, że siedlisko zabobonów...
              • lauren6 Re: Klątwa 09.08.22, 09:34
                Bo jak światłe i wykształcone korposzczury z dużych miast latają do wróżki czy do innego cudaka to się nazywa np. medycyna alternatywna, a nie zabobon.
                • mid.week Re: Klątwa 09.08.22, 11:36
                  lauren6 napisała:

                  > Bo jak światłe i wykształcone korposzczury z dużych miast latają do wróżki czy
                  > do innego cudaka to się nazywa np. medycyna alternatywna, a nie zabobon.


                  Swiatle osoby dobrze wiedzą, że trzeba iść na seans powrotu duszy do Tamary Gonzalez i kupić krysztalowa czaszkę leszaca szkorbut, łysienie i zaparcia.
          • bergamotka77 Re: Klątwa 09.08.22, 14:33
            nutella_fan napisała:

            > Jeden wierzy, drugi nie wierzy. Mu kiedyś szeptucha pomogła w pewnej sprawie zd
            > rowotnej. Jeżeli są zainteresowani, mogę podać do niej namiar. Były o niej arty
            > kuły w prasie i reportaże w tv.

            O, podaj proszę mi namiar smile
            • nutella_fan Re: Klątwa 09.08.22, 19:33
              Wyżej napisałam. Trzeba do wsi Orla w Podlaskiem jechać.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 10:13
        nutella_fan napisała:

        > Jedź do szeptuchy, u nas w Podlaskiem jest taka, co odkręca klątwy.
        Byłam! Lata temu, przed serią tych wszystkich strasznych przypadków. Co prawda, z jakąś piedołą typu skręcona kostka i bardziej z ciekawości i w ramach odkrywania nieznanego, niż z realnej potrzeby 🙄
        A może rzuciła na mnie złe zaklęcie?
      • fragile_f Re: Klątwa 09.08.22, 22:47
        A czy czasem poganstwo nie jest grzechem smiertelnym w KK...?
    • alpepe Re: Klątwa 09.08.22, 07:15
      Tak, część z tego spowodowałaś sama swoimi czynami. Moja sprzątaczka, osoba wysoce nieszczęśliwa, powiedziała, że ona zawsze podejmowała złe decyzje. No i ma rację. Poznałam ją nieco, widać jak na dłoni, co można zmienić.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 08:49
        alpepe napisała:

        > Tak, część z tego spowodowałaś sama swoimi czynami. Moja sprzątaczka, osoba wys
        > oce nieszczęśliwa, powiedziała, że ona zawsze podejmowała złe decyzje. No i ma
        > rację. Poznałam ją nieco, widać jak na dłoni, co można zmienić.

        Warto pomyśleć, zanim coś się wklepie na klawiaturze. Tak-choroby, wypadki i zgony wśród najbliższych są spowodowane moimi czynami.
        • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 08:56
          Tak-choroby, wypadki i zgony wśród najbliższych są spowodowane moimi czynami.

          I policja się tym nie interesuje? Prokuratura? Nikt, nic?
          • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 09:00
            35wcieniu napisał(a):


            >
            > I policja się tym nie interesuje? Prokuratura? Nikt, nic?
            >
            Średnio śmieszny komentarz
            • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 09:02
              Wiem. Jednoznaczne przyznanie do winy a służby mają to w dudzie...
    • primula.alpicola Re: Klątwa 09.08.22, 07:18
      Ponoć można zdjąć klątwę? Wierzysz w to?
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 11:52
        primula.alpicola napisała:

        > Ponoć można zdjąć klątwę? Wierzysz w to?

        Wiesz, zaczynam wierzyć we wszystko. Czuję, że stoję na progu szaleństwa
        • livia.kalina Re: Klątwa 10.08.22, 15:01
          To raczej chyba trzeba lekarza odwiedzić? I to nie jest złośliwość, tylko w kiepskim stanie psychicznym, spowodowanym traumatycznymi doświadczeniami, należy pomyśleć o pomocy psychiatrycznej a nie brnąć w szaleństwo. Co będzie następne? Egzorcysta, z pomocnikiem pokroju Tarczyńskiego, który zanotuje, ze plujesz gwożdziami?
    • buldog2 Re: Klątwa 09.08.22, 08:12
      Wszystko będzie OK!🌺
    • borsuczyca.klusek Re: Klątwa 09.08.22, 08:14
      Do zdejmowania klątw potrzebny jest korzeń mandragory 🙄


      A może do rzucania 🤔
    • mid.week Re: Klątwa 09.08.22, 08:30
      Nie ma innej rady - musisz przetoczyć jajko
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 11:54
        mid.week napisała:

        > Nie ma innej rady - musisz przetoczyć jajko

        Dokąd mam je toczyć i czyje to ma być jajko? 😶
    • panipoczterdziestce Re: Klątwa 09.08.22, 08:46
      Opowiedz o tym. Może ci się tylko wydaje.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 08:52
        Seria dziwnych chorób, wypadki, śmierć wśród najbliższych 🙁
        • alpepe Re: Klątwa 09.08.22, 09:48
          Nie, no to dziwne, że ludzie umierają, faktycznie, jak to możliwe?
          • lauren6 Re: Klątwa 09.08.22, 11:48
            Wystarczy, że np jedna osoba choruje przewlekle i druga poświęci się opiece, zaniedba swoje zdrowie, bo nie będzie miała czasu na diagnostykę i leczenie. Mamy dwa pogrzeby w krótkim czasie. Takie przypadki nie są rzadkie.
            • alpepe Re: Klątwa 09.08.22, 19:35
              Ale ty wiesz, że to było pytanie retoryczne w związku z rzekomą klątwą?
        • mid.week Re: Klątwa 09.08.22, 11:51
          raphidophora_tetrasperma napisał(a):

          > Seria dziwnych chorób, wypadki, śmierć wśród najbliższych 🙁


          Co to są "dziwne choroby"?
          • fragile_f Re: Klątwa 10.08.22, 03:11
            Wychodza jej z uszu pajaki i sika brokatem.
    • szeptucha.z.malucha Re: Klątwa 09.08.22, 09:31
      Do usług!
      • hosta_73 Re: Klątwa 09.08.22, 15:54
        big_grin
    • simply_z Re: Klątwa 09.08.22, 09:39
      a nie znalazlas sie w posiadaniu jakiegos przedmiotu? typu cos kupionego z drugiej reki, w antykwariacie, podarowene przez kogos? mowia, ze czasem tak sie zdarza.
      • 35wcieniu Re: Klątwa 09.08.22, 09:56
        Zdarza się. Jak kupisz to znajdujesz się w posiadaniu. Potwierdzone info.
        • simply_z Re: Klątwa 09.08.22, 10:00
          idz pozmywac, maz pytal o szeptuchewink
      • ginger.ale Re: Klątwa 09.08.22, 23:23
        simply_z napisała:

        > a nie znalazlas sie w posiadaniu jakiegos przedmiotu? typu cos kupionego z drug
        > iej reki, w antykwariacie, podarowene przez kogos? mowia, ze czasem tak sie zda
        > rza.


        😂
    • pepsi.only Re: Klątwa 09.08.22, 11:38
      Czyli jeszcze +- rok, może krócej, może ciut dłużej, ale zacznie się prostować. Pewnie też nie od razu, ale jak zauważysz, że idzie ku dobremu, to spokojnie możesz przyjąć, że tendencja się właśnie odwróciła, i teraz już wszystko będzie dobrze sie układać.
      Głowa do góry!
      Po burzy słońce!
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 12:05
        pepsi.only napisała:

        > Czyli jeszcze +- rok, może krócej, może ciut dłużej, ale zacznie się prostować
        > . Pewnie też nie od razu, ale jak zauważysz, że idzie ku dobremu, to spokojnie
        > możesz przyjąć, że tendencja się właśnie odwróciła, i teraz już wszystko będzie
        > dobrze sie układać.
        > Głowa do góry!
        > Po burzy słońce!
        Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa. W życiu bym nie pomyślała, że będę ryczeć na forum nad własnym życiem. I to w środku dnia, zupełnie na trzeźwo. Dziękuję, nie wiesz nawet ile to dla mnie znaczy
        >
        • pade Re: Klątwa 09.08.22, 19:39
          Życzę Ci, żeby wszystko co złe minęłosmile
          I współczuję, że musiałaś czytać złośliwe komentarze w swoim wątku.
          • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 20:22
            pade napisała:

            > Życzę Ci, żeby wszystko co złe minęłosmile
            > I współczuję, że musiałaś czytać złośliwe komentarze w swoim wątku.
            Dzięki😘 a złośliwości ematek latają mi kolo tylnej części ciała. Część mnie szczerze rozbawiła, część poirytowała, no a przede wszystkim przypomniał mi się podział na intrygantki, plotkary, zdrowo walnięte, jajcary/normalne. Dobrze znowu tu być
    • ixiq111 Re: Klątwa 09.08.22, 12:07
      Znam pewną panią (matka mojej wieloletniej przyjaciółki). Wszystkie jej złorzeczenia skierowane do konkretnych osób się spełniły/spełniają.
      Życzyła:
      - jednej córce choroby - 4-5 lat dziewczyna walczyła z rakiem,
      - zięć podpadł - zapowiedziała jemu chorobę - człowiek prawie opuścił ten świat,
      - druga córka postanowiła układać sobie życie inaczej niż matka sobie życzy - zapowiedziała, że zdrowie jej się posypie - dziewczyna jest praktycznie inwalidką,
      - siostrzenicy na ślubie (pod kościołem) powiedziała, że nigdy nie powinna doczekać się dzieci - pani obecnie lat 50+ jest bezdzietna, nie z wyboru. Panią uraził brak zaproszenia na wesele...
      - nastoletni wnuk podpadł babce - życzyła mu najgorzej, bo stanął w obronie matki (jej córki), gdy ta źle o niej mówiła. Chłopak, który uczęszczał do najlepszego liceum, nigdy nie miał problemów z nauką, zdolny, wysportowany, towarzyski - obecnie jest pacjentem psychiatry, leczy się, chodzi na terapie, jest w rozsypce.
      - innej kobiecie życzyła samotności - pani szybciutko owdowiała (przed 40-tką)

      Trudno racjonalnie wyjaśnić co się stało.

      Babsko wszem i wobec się rozgłasza, jakie to "ją" nieszczęścia spotkały, oczekuje dla siebie (!) współczucia.
      Rodzina słyszy od niej : wiedziałam, mówiłam, każdy ma na co zasłużył!! Mówi to wręcz z jakąś dziwną satysfakcją.

      Kobieta jest - obiektywnie patrząc - mocno zaburzona, mega toksyczna, bezwzględna, despotyczna, sprawia wrażenie dziwadła.

      Każdy, kto poważnie tej pani podpadł, skrzywdził (oczywiście w jej mniemaniu) - może spodziewać się w życiu nieszczęścia.
      Racjonalnie trudno to wyjaśnić.
      • vessss Re: Klątwa 09.08.22, 13:29
        Bardzo smutne, ja tu widzę wielopokoleniową wiarę ofiar przemocy w tajemne siły babci z piekła rodem, no wręcz musi się spełnić, traumę i stres życia z agresorem. Co tymi ludźmi kieruje, że taka osoba jest nadal w ich życiu? Pal licho ich, ale wpychanie dzieci- siostrzenice, wnuki itp. w taki same kółeczko ofiar.
        • ixiq111 Re: Klątwa 09.08.22, 21:47
          Miałam wrażenie, że tej babie nikt nie chce podpaść. Każdy bał się jej wybuchu złości, agresji, awantury.
          Siostrzeńca na ślub nie zaprosiła, pani i tak przyszła i zrobiła akcje pod kościołem.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 13:34
        😱 straszne! Zupełnie nie kojarzę, żeby ktoś mi składał takie "życzenia". A te życzenia babunia wypowiadała bezpośrednio do ofiar, czy zaocznie?
        • ixiq111 Re: Klątwa 09.08.22, 21:53
          Do drugiej córki to było "zobaczysz, dopadnie Cię choroba, wtedy sobie przypomnisz moje słowa". Coś w tym stylu.

          Generalnie kobieta nie lubiąca ludzi, przekonana, że każdy chce ją skrzywdzić.
          To chyba jakieś medycznie wytłumaczalnie zaburzenie?
          • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 22:06
            Jprdl.aż przechodzą ciarki. Straszny babsztyl, brzmi trochę jak wczesnodemencyjne wypierdy. Czyli ona tak z grubej rury, prosto w twarz? Hmm, to by mnie wykluczało z kręgu ofiar klątw
            • ixiq111 Re: Klątwa 09.08.22, 22:16
              Tak. Zawsze, uparcie dążyła do celu. Metodę dopasowywała do człowieka: kłamstwo, przemoc, szantaż, poczucie winy, groźba, manipulacja, intrygi.
              Nie znam innej osoby, która tak bardzo krzywdziła najbliższych i w dodatku w białych rękawiczkach.
            • ixiq111 Re: Klątwa 09.08.22, 22:19
              Demencyjne? Jak ją poznałam sama byłam dzieciakiem, ona miała 30+.
              To nie wiek, tylko charakter.
              • znowu.to.samo Re: Klątwa 10.08.22, 08:09
                Popatrz a u mnie jest inaczej. Każdy kto mi źle życzy, umniejsza mnie i oczekuje mojego upadku, tego spotyka coś niemiłego. Nawet moją matkę. A ja sama.nigdy nikomu nie życzę źle, no chyba że mnie mocno skrzywdził. Ale bezinteresownie nigdy, życzę każdemu jak najlepiej
      • asfiksja Re: Klątwa 11.08.22, 14:11
        >Racjonalnie trudno to wyjaśnić.
        Ja się podejmę. To kwestia ilości. Ta pani prawdopodobnie głosi swoje złorzeczenia wobec absolutnie wszystkich, więc jakiś mały procent się "sprawdza". Otoczenie pamięta tylko ten mały procent, bo też pani tylko ten procent przypomina (z nieskrywaną satysfakcją). Do tego dochodzi jeszcze mechanizm psychologiczny samosprawdzającej się przepowiedni i mamy "skuteczność" że ho ho.
        Znam przykład podobny, choć nie tak drastyczny - tzn. pani siejąca czarnowidztwo i defetyzm. OK, część trafia, ale jeśli się uczciwie podsumuje to jest to raczej chybił-trafił.
    • igge Re: Klątwa 09.08.22, 14:31
      Ostatnio widziałam rzucanie klątwy w filmie "Teściowie".
      Komedia smile
      • zuleyka.z.talgaru Re: Klątwa 09.08.22, 21:51
        Doskonaly!
        • igge Re: Klątwa 10.08.22, 08:09
          A i owszem.
        • nutella_fan Re: Klątwa 10.08.22, 08:17
          To prawda, mega komedia.
    • jednoraz0w0 Re: Klątwa 09.08.22, 19:48
      Nooo jedli potrzebujesz oswoić, to załóż ze to 7 lat chudych i już jesteś prawie u mety.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 21:10
        To ponad rok. Nie dociągnę 😰☠️😱
        • jednoraz0w0 Re: Klątwa 10.08.22, 01:03
          Może to się zaczęło wcześniej i nie zauważyłaś - na przykład liczysz od śmierci kogoś, kto od roku chorował.
          • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 10.08.22, 01:16
            Nie, pamiętam doskonale wrzesień 2016, zaczęło się od niewinnej, pogłębionej diagnostyki mojego dziecka
            • znowu.to.samo Re: Klątwa 10.08.22, 08:17
              Przypomnij sobie może życzyłaś komuś źle, bez powodu ot tak, bo jej nie lubisz i już.
    • panipoczterdziestce Re: Klątwa 09.08.22, 22:38
      Telegram do św Józefa. Modlitwa taka. Działa.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 09.08.22, 23:12
        U ateiestów też zadziała? Pamiętam, że na początku tego koszmaru, moja wierząca, serdeczna koleżanka zamówiła modlitwy intencyjnej u sióstr wizytek...chyba. Zadziało pół na pół
        • wbka1 Re: Klątwa 10.08.22, 07:52
          Czy ty żartujesz?
          • rosie Re: Klątwa 10.08.22, 08:17
            Modlitwa może zdziałać cuda, jesli się wierzy. Ateistka może spróbować pozytywnego myślenia. Autorka wątku jest przekonana, że juz tylko pasmo nieszcześć ją czeka. I myślami ściąga te nieszczęścia 😉
            • hexella Re: Klątwa 10.08.22, 08:36
              a można się pomodlić o pokój na Ukrainie i tez zadziała? Czy wielkogabarytowe intencje to już nie św. Józef ogarnia tylko inny Bonifacy?
              • panipoczterdziestce Re: Klątwa 10.08.22, 11:12
                Nie wiem. Mi pomógł. Z Ukrainą nie próbowałam. Sprawdź sama.
                • hexella Re: Klątwa 10.08.22, 13:08
                  egoizm w czystej postaci. Gdyby mi tak poszło z prywatą, ciachnęłabym przy okazji coś dla świata. A tak to pypeć na zadku wyleczony, a Australia wciąż płonie.
              • borsuczyca.klusek Re: Klątwa 10.08.22, 11:21
                Od spraw beznadziejnych jest św. Juda.
                Z moich doświadczeń wynika, że nieźle działa św. Antoni (ten z Padwy).
                Za to zupełnie nie polecam św. Andrzeja Boboli, który dał ciała w przypadku pandemii 🙄

                Bardzo znamienne jest też to, że nie ma świętego od spraw urzędniczych. Ziemskie urzędy to taka stajnia Augiasza, że nawet wymykają się świętej jurysdykcji 🙄
                • hexella Re: Klątwa 10.08.22, 13:16
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Bardzo znamienne jest też to, że nie ma świętego od spraw urzędniczych. Ziemski
                  > e urzędy to taka stajnia Augiasza, że nawet wymykają się świętej jurysdykcji 🙄

                  Bo żaden święty nie chciał wziąć tej teki. Ty wiesz jakie tam bagno? Lenistwo, korupcja i nepotyzm. Tu by trzeba kogoś z pasją, a skąd brać? Trzeba poczekać aż jakiś nadszyszkownik zejdzie z tego łez padołu, potem santo subito, i może zgodzi się za jakąś zgrabną kapliczkę w centrum Warszawy.

                  • borsuczyca.klusek Re: Klątwa 10.08.22, 15:29
                    No właśnie doskonale wiem jakie tam bagno i sama łapiąc się brzytwy w poszukiwaniu ratunku na świętym szczeblu, odkryłam że nie ma obsadzonego etatu!
                    Oczywiście można uderzać prosto do Boga, ale tu już trzeba śmiałości większej 🙄
                  • znowu.to.samo Re: Klątwa 10.08.22, 15:36
                    hexella napisała:

                    > borsuczyca.klusek napisała:
                    >
                    > > Bardzo znamienne jest też to, że nie ma świętego od spraw urzędniczych. Z
                    > iemski
                    > > e urzędy to taka stajnia Augiasza, że nawet wymykają się świętej jurysdyk
                    > cji 🙄
                    >
                    > Bo żaden święty nie chciał wziąć tej teki. Ty wiesz jakie tam bagno? Lenistwo,
                    > korupcja i nepotyzm. Tu by trzeba kogoś z pasją, a skąd brać? Trzeba poczekać a
                    > ż jakiś nadszyszkownik zejdzie z tego łez padołu, potem santo subito, i może zg
                    > odzi się za jakąś zgrabną kapliczkę w centrum Warszawy.
                    >


                    Tutaj nawet Św Trójca to za mało
                • melisananosferatu Re: Klątwa 11.08.22, 15:42
                  Uwielbiam Cie Borsuczku!😀
          • ginger.ale Re: Klątwa 10.08.22, 08:47
            wbka1 napisał:

            > Czy ty żartujesz?


            Skoro katoliczki proszą o kontakt do szeptuchy, to ateistom nie można bronić wiary w modlitwę. 🤔
            • livia.kalina Re: Klątwa 10.08.22, 15:05
              katoliczka powyzej to nawet te namiary serwuje i zarzeka się, ze szeptucha jest skuteczna.
              • ginger.ale Re: Klątwa 10.08.22, 15:22
                A naczelna katoliczka, która na dowód swej wiary jechała na pogrzeb JP2 o te namiary dopytuje. 😅

                Komu świeczkę, a komu ogarek?
    • cegehana Re: Klątwa 10.08.22, 08:18
      Stare powiedzonko że nieszczęścia chodzą parami ma racjonalne wyjaśnienie: przewlekły stres. Odbija się na zdrowiu, powoduje trudności z koncentracją, a zatem złe decyzje, ruchy podjęte w panice albo marazm, odwlekanie decyzji, pogorszenie relacji, kłótnie. I tak z jednego zmartwienia robi się coraz więce i więcej.
    • ariathedevil Re: Klątwa 10.08.22, 08:56
      Współczuję Ci bardzo. Takiego stresu nie da się oswoić. Możesz wspomagać się lekami i dobrze, że chodzisz na terapie. Dodatkowo dbaj o siebie, jakieś małe przyjemności, dobra książka, film, sport, dieta, przyjaciółka, mąż który wysłucha i przytuli, powie, że nie jesteś z tym sama, z czasem powinno lepiej, ale musi minąć czas żebyś mogła to sobie poukładać. To nie jest fatum czy klątwa, tylko nieszczęśliwe zrządzanie losu. Tak czasem bywa w życiu i czasem seria strasznych zdarzeń trafia na nas. Zdarzają się wypadki, choroby i śmierć, jest to traumatyczne doświadczenie, nasz mózg z tym sobie nie radzi i szuka często nieracjonalnych wyjaśnień. Nie mamy nad tym kontroli, a chcielibyśmy mieć, chociaż iluzoryczną przez jakieś magiczne rytuały czy inne tego typu fantasmagorie. Mogę Ci powiedzieć, że nie jesteś jedyną ofiarą takich nieszczęśliwych wypadków. Moja koleżanka w wieku 16 lat straciła babcie, rok później dziadka, w kolejnym roku mama zginęła w wypadku, w następnym tata miał wylew. Pozbierała się, ale i było jej cholernie ciężko. Miała ten komfort, że miała super ciotkę która z nią wtedy była, opłaciła terapię i zajęła się rehabilitacją ojca, wpierała jak mogła, ogólnie była i nie zostawiła jej w tej rozpaczy. Koleżanka mówi o niej druga mama. Mam nadzieję autorko, że masz kogoś takiego i nie dasz się naciągnąć jakimś szarlatanom, czy innym czarownicom. Chociaż jeśli Ci to pomoże...
    • pulcino3 Re: Klątwa 10.08.22, 12:03
      Ile masz lat?
      Może dopadł cię efekt motyla,albo jesteś w trakcie wypalania długu karmicznego i to musi boleć, żeby później wejść na inny poziom. Ja byłam w pierwszym związku z katem karmicznym, wiele się przez niego wycierpiałam, aż dosłownie wnętrzności mnie piekły , ale widocznie sama nagrabilam sobie "wcześniej",no po prostu innych musiałam mocno krzywdzić. Później spotkałam obecnego partnera ( powiedzieć przypadkiem- to nic nie powiedzieć) dzięki niemu duży progres u mnie nastąpił pod kątem mojego rozwoju, wszystko gładko i lekko mi przychodziło. Są też karmy rodowe, niektóre narażają osoby które je przejmą na lustrzane historie ich przodków.
      • pulcino3 Re: Klątwa 10.08.22, 12:15
        Co do lustrzanej historii, mój syn w szkole średniej zapisał się sam z siebie do orkiestry, jeździł po świecie, bo orkiestra prężnie prowadzona przez dyrygenta. Ciągnęło go do gry na trąbce. Nikt z żyjących członków rodziny ani ja, ani mój ex nie mieliśmy wspólnego z muzyką, nikt z nas w nim nie zaszczepił tego bakcyla, ani moi rodzice, ani teściowe. Ja nut nie umiem nawet czytać. Kiedy już był w tej orkiestrze, mój ojciec podarował mu , wyciągniętą ze strychu trąbkę swojego ojca, który grał w orkiestrze, a zmarł ponad 40 lat temu.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 10.08.22, 19:04
        Mentalnie to ja mam 300lat, wyglądam na 60, metrykalnie to mniej. Wypalenie długu karmicznego, 😱? O nie, to już dla mnie o jeden most za daleko. To bt znaczyło, że jeśli w poprzednim wcieleniu zdrowo nawywijałam, obecne męki mogą się ciągnąć w nieskończoność. To ja już wolę wersję z tymi 7latami
    • buldog2 Re: Klątwa 10.08.22, 17:55
      Niesamowity wątek.
    • raphidophora_tetrasperma Re: Klątwa 10.08.22, 18:56
      Dziękuję wszystkim za wpisy, WSZTSTKIM 🥰 Chyba mi się w końcu przelało, coś pękło, pms też dołożył swoje no i się rozwaliłam na kawałki. Dzięki wam zastanowiłam się nad sobą, trochę się pośmiałam, trochę porozczulałam. Wracam do boju i równowagi. Mam nadzieję
    • vivi86 Re: Klątwa 10.08.22, 23:37
      A konkretnie co się stało?
    • melisananosferatu Re: Klątwa 11.08.22, 15:39
      Mialam kiedys w zyciu taki czas, ze rowniez myslalam,ze mnie klatwa dopadla. Przeszlo tzn czas wszystko 'uleczyl' ale do teraz mi slabo gdy pomysle jak sie wtedy czulam. To bylo koszmarne. Bardzo wspolczuje i zycze zeby sie odmienilo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka