frozenwildberry
16.08.22, 08:53
Muszę się wygadać. W piątek zmarł mój biologiczny tata z którym kontakt miałam raz na pare lat, a ostatnio w ogóle. Dowiedziałam się o śmierci, przyczynie i o niczym więcej, nie wiem nawet kiedy pogrzeb. Sprawy załatwia moja 87 -letnia babka i jej drugi syn z którymi od urodzenia nie mam kontaktu. Poinformowali mnie z zastrzeżonego.
Martwi mnie to że nie ma klepsydry i ustalonego pogrzebu. Mimo braku kontaktu ciężko mi z jego śmiercią bo to jednak mój ojciec. Jakbym zobaczyła klepsydrę to łatwiej byłoby mi to zaakceptować. Idę zaraz do urzędu żeby może chociaż dostać akt zgonu.
Jeśli chodzi o sprawy spadkowe to boje się tego strasznie. Jestem jedynym spadkobiercą, boje się że odziedzicze długi albo odrzucę możliwe pieniądze które bardzo by nam się przydały ze względu na kredyt.
Wszystko to tak mnie przytłacza że od piątku nie mogę się uspokoić.