Dodaj do ulubionych

Basta i Lanie

20.08.22, 10:36
Wracam.do ostatniej płyty Nosowskiej.
Przeraża mnie.
Ale bardziej mnie zastanawia, co myślą sobie jej rodzice, gdy tego słuchają. Jeśli słuchają

Lanie, lanie raz
Możesz sobie wybrać, wybrać pas
Boli? Boleć ma!
Jak w zegarku chodzić, chodzić masz
Obserwuj wątek
    • anilorak174 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:05
      Wyparli z pamieci. Tak jak wielu innych. Były tu wątki gdzie rodzice kwestionowali wspomnienia doroslych dzieci w zakresie przemocy.
    • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:08
      To jest też znak tamtych czasów.
      Doświadczyłam.
      Lania, nie katowania. Chociaż teraz mniej różnic widzę, wtedy było to ,, normalne,,. Byłam dzieckiem grzecznym, wręcz przegrzecznym.
      Ciekawe co by bylo, gdybym była niegrzecznym/mniejwytresowanym/ mniejbojącymsię lania.

      Moja mama na próby wspominania tego reaguje totalną złością i zaprzeczaniem. Nie robiła tego znaczy a co ja wymyślam.

      Napisałam o tym, bo to nasze pokolenie ma prawo poczuć niepokój wspomnień slychajac Nosowskiej. Pewnie o to chodzi.

      Mój dom niczym nie różnił się od innych. Porządna rodzina znaczy.
      • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:11
        Moj się różnił. Moja mama kilka lat przed śmiercią przeprosiła mnie za wszystko.
        Uj z tym.
        Dobrze,, że się o tym.mowi. określenie traumy, obrysowanie, może być startem w terapię.
        Ech...
      • milva24 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:12
        Ja byłam niegrzeczna/nie wytresowana ale też nie byłam bita jakoś bardzo ani systematycznie. Ot, jak matkę czy ojca szlag trafił to dostawało się po dupie ręką, pasem albo kalbem od grzałki. Grzeczniejsza ani posłuszniejsza się od tego nie robiłam, jedynie co oni upuszczali sobie pary. Moja matka nie zaprzecza ale mówi "no już znowu tak bardzo to Cię nie biłam" I to jest prawda, nie biła mnie jakoś bardzo.
        • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:20
          no już znowu tak bardzo to Cię nie biłam"
          Dusza - czlowiek
        • gaskama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:24
          Super, że cię nie biła bardzo. Fajna babka.
      • anilorak174 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:33
        Dokładnie. "przecież nikt cie nie bil", "co ty opowiadasz, jakie zamykanie w korytarzu?"

        Nie ciągnę dalej, bo nie ma sensu.
        • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:48
          Moja by w życiu ręki na dziecko nie podniosła !
          A ja pamiętam, serio pamiętam, siebie w buncie dwulatka. I scena pod kioskiem ruchu- płaczę i chcę coś tam. I rzucam się na chodnik, w ślicznej sukienusi bialej.
          Dostałam lanie na oczach ludzi a ból, zaskoczenie i niezrozumienie pamiętam dobrze.
          I mnóstwo innych sytuacji, żadna nie usprawiedliwia takiej kary.
          • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 12:52
            sad
          • eliszka25 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 13:19
            O to to to! Kiedyś teść podczas rodzinnej uroczystości mnie pouczył (właśnie tak z wyższością pouczył), że „dziecka nigdy nie wolno uderzyć”. Na co brat męża wypalił „tak? a po co ten pas u nas w korytarzu wisiał?”. Od razu pojawił się inny temat rozmowy.

            Dla jasności - nie biję dzieci i nie była to reakcja na moje zachowanie. Po prostu wywiązała się taka rozmowa przy stole, już nie pamiętam w związku z czym.
            • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:10
              Eliszka, uwierz mi, że mniej bolesne jest takie walenie głupa, bo świadczy o, bo ja wiem, wstydzie? Refleksji? Najgorsze jest abberacyjne: tak, pamiętam,, biłem, nie żałuję, tak.mialo być,. I nurzanie się w temacie z jakąś oblesna luboscia
              • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:26
                Mam wrażenie, że owi rodzice jakimś cudem uważają tamte czasy i tamte dzieci za coś kompletnie innego.
                To były inne czasy !
                Dzieci pewnie mniej czuły ból i niezrozumienie. Nie pamiętam ani jednej sytuacji rozmowy - zamiast.
                A serio byłam obrzydliwie grzecznym dzieckiem. Dziś wiem, że bałam się lania, zawstydzania typu opowiadania obcym ( znajomym rodziców ) o moich strasznych zbrodniach, przy mnie. Wolałam na wszelki wypadek być grzeczna do wyrzygu.

                Dla tych rodziców mocne klapy na gołą pupę, ręką, pasem, smyczą, czy kablem to nie bylo bicie.
                Bicie to pewnie kopanie, szarpanie, rzucanie o ścianę, prawda ? A nie estetyczne i wychowujące na porządnych ludzi klapy w pupę opartego brzuchem o wersalkę dziecka.

                Gdybym tak zrobiła dziecku swojemu na oczach moich rodzicow czy tesciow to chyba by mnie zbiorowo rozszarpali na strzępy. I dziecko zabrali
                • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 20:26
                  Gama, ty tak trafiasz w punkt, w te najczulsze punkty, wycelowane. Tak właśnie. Przerażające, ale jednocześnie dobre jest to, że ktoś umie dobrać słowa. Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Źle się stało ( eufemizm), że było. Dobrze się dzieje, że dookreślone. Chociaż wykręca człowieka od trafności.
              • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:49
                Nie, nie świadczy o wstydzie.
                Świadczy o tym, że rodzic i kiedyś, i dzis, nie uważał dziecka za człowieka.
                • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 16:53
                  To nie jest tak, że nie uważał za człowieka. To było po prostu częścią bycia rodzicem. Jestem późnym dzieckiem, moi rodzice byli wychowani w innej epoce. Udało im się zmienić wiele - nasze dzieciństwo było o wiele szczęśliwsze, a relacje - o wiele bardziej liberalne. Ale bicie było.

                  Parę razy próbowałyśmy o tym porozmawiać - nie bardzo się dało, ale było widać gigantyczne poczucie winy.
              • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:02
                Nie wiem czy mozna tak stopniować przemoc. Kazde bite dziecko cierpi.
              • enigma81 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 15:43
                lilia.z.doliny napisała:

                Najgorsze jest abberacyjne: tak, pamiętam,, bił
                > em, nie żałuję, tak.mialo być,. I nurzanie się w temacie z jakąś oblesna lubosc
                > ia
                >

                O, to mojej matce - jej wspomnienia o tym, jak krwią zachlapałam tapetę po tym, jak mnie spoliczkowała. Z zadowoleniem wręcz, bo mnie przykładnie ukarała.
          • 21mada Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:22
            A czego się spodziewałaś rzucając się na chodnik?
            • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:29
              Faktycznie nieprzemyślana decyzja dwulatki. Kolejne razy już kalkulowalam, nie martw się.
              • 21mada Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:52
                Więc jednak czegoś cię ta lekcja nauczyła.
                • angazetka Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:54
                  Tak, strachu. Świetna lekcja.
                  • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:57
                    Przemocowiec nie zrozumie.
    • lily_evans011 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:26
      Ale wiesz, że jej rodzice ją bili? Ja nie wiem. Równie dobrze to może być artystyczny opis strasznego zjawiska, które dotykało wiele dzieci z jej pokolenia.
      • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:30
        Ona chodzi na terapię od lat. Generalnie info z wywiadów, ta płyta rozliczeniową i jakieś prywatne odpryski sugerują, że to nie tylko wyraz artystycznej ekspresji
        • triss_merigold6 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:39
          Ona chodzi na terapię od lat.

          Jak większość artystów, celebrytów, ludzi z show biz.
          • majenkir Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:18
            I ematek chyba 😉
          • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:02
            I dobrze. Wiele e-matek też powinno...
        • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:44
          To samo widzę, czuję i słyszę w Agnieszce Chylińskiej. ,,Porządny nauczycielski dom,, a traum mrowie a mrowie.
          • 35wcieniu Re: Basta i Lanie 20.08.22, 13:27
            Chylińska to akurat miała mega specyficzny dom, lata temu, może jeszcze jako nastolatka czytałam jej książkę, nie pamiętam czy to było coś w rodzaju autobiografii czy wywiadu-rzeki, ale rzeczy które pisała tam o rodzinnym domu były dla mnie już wtedy zdumiewające, lekko mówiąc.
            • em_em71 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:32
              Czyli, gdy za kazdym razem pozdrawia rodziców i mówi kocham was, kocham cię mamo, oznacza, że pokazuje im środkowy palec?
              Specyficzna to była ona sama i nieźle dała starym popalić. Od czasu do czasu trafia się taki raróg.
              • 35wcieniu Re: Basta i Lanie 20.08.22, 16:08
                Nie, dlaczego. Oznacza co oznacza. Minęło tyle lat że mogło się zmienić wszystko. To co ona tam opisywała to były wczesne lata nastoletnie. Z książki pamiętam że miała zakaz wychodzenia chyba do 15 roku życia, dom był z gatunku zamkniętych więc i do niej nikt nie przychodził, brat ją tłukł a jak szła na skargę na brata to ojciec mu mówił że jak ja jeszcze raz uderzy to on uderzy jego, wiec brat znowu się wyładowywał na niej, matkę określała jako "nerwową" i dającą klapsy, pomimo zaangażowania kościelnego, co Chylińska uznawała (w czasie powstania tej książki, teraz pewnie nie) za normalne, był mega nacisk na zrobienie z niej grzecznej dziewczynki, na naukę- i do pewnego czasu faktycznie taka była. No tego typu smaczki składające się na wybitnie nieciekawą całość. Pamiętam też ale bez szczegółów że było tam o tym jak chciała z matką rozmawiać oz problemach, które są zwykłe dla tego wieku, chłopakach, intymności, ale nie było takiej opcji, to było tabu.
              • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:06
                A słyszałaś o tym, ze bite dzieci nadal kochają swoich rodziców? Wiesz, ze odbierane rodzicom bo ci je bili do krwi płaczą i się bronią bo chcą zostać przy rodzicach??
        • potworia116 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 11:59
          Moja mama ja czytuje, owszem są w jej książkach opisy aktów przemocy, utopionych w sosie normalnego wychowania w porządnej rodzinie. A książki mają charakter autobiograficzny i konfesyjny.
          • pomozeciepomozemy Re: Basta i Lanie 21.08.22, 04:33
            Ty nie? Z pewnych powodów po książkach Nosowskiej się prześlizguję, ale może na to nie zasługuje/zasługują. W "Powrocie z Bambuko" jest porażająca opowieść o jej przygotowaniach do Pierwszej Komunii. To jest studium dziecka wychowanego w przemocowym domu, które mając problem próbuje sobie radzić z nim same. Opis klapsów czy krzyków to jedno, ale co robi przemoc z psychiką dziecka to inna sprawa.
            A potem na ematce i nie tylko padają pytania bez odpowiedzi: Ale dlaczego ona nie odeszła/nie powiedziała/nic nie zrobiła.
        • pani_tau Re: Basta i Lanie 20.08.22, 13:32
          Przemoc doświadczana przez dzieci lubi sobie pobulgotac w kociołku emocji gdy owe dzieci są już w wieku średnim. Człowiek myślał, że wszystko przepracował a okazuje się, że jednak nie wszystko.
          • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 13:51
            Przemoc doświadczana przez dzieci lubi sobie pobulgotac w kociołku emocji gdy owe dzieci są już w wieku średnim
            Ciekawe...
            To by się w sumie u mnie zgadzało. Chętnie bym zgłębiła temat
            • livia.kalina Re: Basta i Lanie 20.08.22, 21:16
              Te wspomnienia wracają, ze wzmożoną siłą, kiedy samemu zostaje sie rodzicem bo wtedy czasami w swoim dziecku widzi sie siebie a w sobie, swoich rodziców.
              • maleficent6 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 23:59
                livia.kalina napisała:

                > Te wspomnienia wracają, ze wzmożoną siłą, kiedy samemu zostaje sie rodzicem bo
                > wtedy czasami w swoim dziecku widzi sie siebie a w sobie, swoich rodziców.
                >

                Kiedy urodziłam pierworodnego powaliła mnie siła miłości. Dosłownie, dotarło do mnie, jak bardzo można kochać własne dziecko, troszczyć się, jak bardzo człowiek stara się, żeby miało jak najlepiej. I zalał mnie też ogromy żal wobec matki. Wcześniej po prostu miałam ją gdzieś, jak i ona mnie, a wtedy pojawił się żal, niezrozumienie, jak można krzywdzić własne dziecko. Dotarła do mnie skala tej krzywdy i to, że piekło, które zafundowali mi 'rodzice' zostanie we mnie na zawsze.
                • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 21.08.22, 01:54
                  Ja już 25 lat, czyli od urodzenia starszego, mam oczy szeroko otwarte że zdumienia- naprawdę, będąc matka, można być kimś tak nieczułym?
              • jowita771 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:21
                livia.kalina napisała:

                > Te wspomnienia wracają, ze wzmożoną siłą, kiedy samemu zostaje sie rodzicem bo
                > wtedy czasami w swoim dziecku widzi sie siebie a w sobie, swoich rodziców.
                >

                Do mnie też wróciło, jak zostałam matką. Pamiętam, że przez ładnych kilka lat w chwilach, kiedy zdenerwowałam się na dziecko, pierwsze "rozwiązanie", jakie przychodziło mi do głowy, to było lanie. Albo słowa, jakich żadne dziecko nie powinno usłyszeć od rodzica. To było tak, jakbym miała wgrany program. Miałam wtedy żal do mamy o to, że moje macierzyństwo to takie pilnowanie się, żeby własnemu kochanemu dziecku nie zgotować piekła. Nie mogłam się rozluźnić, musiałam czuwać, żeby nie stać się własną matką.
                • gama2003 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:39
                  Miałam dokładnie to samo. Jakby zakodowane reakcje. Złość na dziecko przechodziła a była złość na siebie. Ogromna.
                  Jakby ,, niegrzeczne,, dziecko natychmiast wyzwalało agresję. I lęk o dziecko - też agresja wobec niego.

                  Bardzo się pilnowałam, bardzo. Jedyne czego nie potrafię do tej pory, to nie krzyczeć. Tu porażek mam mnóstwo. Ale na szczęście nigdy nie obraziłam, nie upokorzyłam. Zwykle wrzeszczę w temacie jak bardzo mnie wkurza niezrobienie czegos, mimo przypominania wiele razy. To przypominałam rykiem.
                  Decybele widać w uszy drażniły i rzecz byla zrobiona. Nie jest to powód do dumy, niestety mlodzież leniwie dojrzewająca mi się trafiła i inaczej brudem byśmy zarośli

                  Nie wyobrażam sobie lać pasem, widzieć potem na ciele dziecka ślady po tym. Chelpić się, że np ślad dłoni lejącego na pupie dziecka ma przypominać o grzecznosci. Czyli ból ma przypominać. Zresztą ta grzeczność...
                  Lanie zbierałam nie za niedorzecznośc, bo grzeczna byłam obrzydliwie. A za zrobienie czegoś z niewiedzy, braku wyobraźni, dziecięcej głupoty. To już mi się teraz w głowie nie mieści a wtedy brałam na klatę, ze byłam niegrzeczna.

                  Chyba bym wzięła ten pas i lała się po mordzie, za coś takiego.
                  • gama2003 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:40
                    Nie za niegrzecznosc, nie wiem skad tel. wymyslil niedorzecznośc.
                  • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:01
                    To nie jest " jak wgrany program", to jest wgrany program. Takie odruchy i bitych dzieci, które zostają rodzicami, są normalne, chociaż na oczywiście nie są normalne. Wielu rodziców lądowało na terapii, żeby się od tego wyzwolić
      • black_halo Re: Basta i Lanie 21.08.22, 17:16
        lily_evans011 napisała:

        > Ale wiesz, że jej rodzice ją bili? Ja nie wiem. Równie dobrze to może być artys
        > tyczny opis strasznego zjawiska, które dotykało wiele dzieci z jej pokolenia.

        Mowila o tym w jakims wywiadzie wiec tak, bili ja.

        W ogole warto posluchac. Fantastyczny wywiad po tym jak wyprowadzila sie od wieloletniego partnera z powodu jego alkoholizmu. I pare innych wywiadow. No fantastyczna kobieta.
        • lily_evans011 Re: Basta i Lanie 21.08.22, 18:44
          Ok dzięki, nic nie wiem o jej życiu.
    • majenkir Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:20
      Przynajmniej mogla sobie wybrać. Ja zawsze od matki dostawałam ta sama pleciona rzemienna smycza.
      • joana012 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:31
        W kawałku "Mówiła mi matka" ewidentnie rozlicza się z przeszłością.
        Moi idealni nie byli ale dziękuję im, że nigdy nie doświadczyłam przemocy ani fizycznej ani słownej
        • em_em71 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:46
          To ja z jakiejś innej gliny jestem. Na mnie rodzice się darli przy byle okazji, na siebie zresztą też, jak i ja pyskowałam ile wlezie. To, że nie dostawałam w skórę, zawdzięczam swojemu refleksowi i zwinności, nie dawałam się pochwycić, jak i brakowi konsekwencji, obiecane lanie nigdy nie dochodziło do skutku. Patrząc z perspektywy, w życiu nie powiedziałabym, że w moim rodzinnym domu była przemoc, ot, banda choleryków. Moja najlepsza przyjaciółka też bita nie była, nawet nikt głosu nie podnosił, chodziła jak w zegareczku, bo mama się obrażała, mówiła, że jest zawiedziona, że jej przykro, a potem milczała... i tego milczenia koleżanka bała się jak ognia. Co lepsze? Ja w swoim domu czułam się bardzo bezpiecznie.
          • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:52
            Zazdroszczę Ci gliny zatem
          • joana012 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 14:58
            Karanie dziecka nieustającym milczeniem to przemoc bierno agresywna. Lanie to przemoc fizyczna.. A twoi po prostu nie umieli się komunikować w cywilizowany sposób tylko się wydzierali. Być może to nie była przemoc ale deficyty zachowania
            • em_em71 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:11
              Tak, z pewnością te deficyty zadecydowały w dalszej przyszłości o moim udanym życiu rodzinnym i zawodowym, zaradności, nieoglądaniu się za siebie, nieobarczaniu odpowiedzialnością za swoje potknięcia innych i ich rozliczaniu 😀
              • joana012 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:19
                Deficyty naszych rodziców nie muszą negatywnie wpływać na nasze życie. Moi też mieli swoje deficyty przy czym nie byli agresywni. Moja mama na pewno miała problemy z okazywaniem uczuć a ja już to przełamałam w swoim życiu i mówię synowi że go kocham dosyć często.
                Natomiast przemoc psychiczna niszczy osobowość, już małe dzieci zaczynają się zachowywać jak zombie albo mają mnóstwo problemów emocjonalnych w dorosłym życiu
              • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:05
                To ze tobie się życie ułożyło, nie znaczy ze deficytów czy przmocy nie było.
          • fragile_f Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:33
            Ciągle wrzaski i grozenie biciem to JEST przemoc.
          • gama2003 Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:37
            A wiesz, że masz szczęście być z natury właśnie taka ? Dzieci a potem dorośli są różni. Mniej i bardziej przejmujący się.
            Też bylam zwinna ale bałam się uciekać.
            Czujesz różnicę ?

            Dziewczynka chodząca jak w zegareczku, bo mamunia się obrazi brzmi dla mnie równie strasznie, jak opowieści o biciu. Straszne.
            Znam też taką rodzinę, gdzie humor matki jest najważniejszy i cała rodzina chodzi na paluszkach.
            • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:56
              Ona nie rozumi.
              Bite dziecko nie ucieka, bo wie, że tylko rozzłości rodzica i dostanie bardziej/wiecej.
              Ona nie była z lepszej gliny, bo uciekała. Uciekała, bo jej rodzice byli z innej gliny i jej nie bili.
              Ale zrobili jej inną krzywdę, bo wywyższanie się nad tych, którzy byli bici jako dzieci to jest jakaś aberacja.
              • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:56
                Nie rozmiE, oczywiście.
              • pomozeciepomozemy Re: Basta i Lanie 21.08.22, 04:36
                Bite dzieci mają różne strategie. Ja byłam bita i walczyłam o swoją prawdę mimo, że wiedziałam, że oberwę dodatkowo.
                • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 22.08.22, 19:29
                  Nie o tym pisałam.
          • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 20.08.22, 17:53
            Nie jesteś z innej gliny tylko nikt Cię nie bił, naprawdę tego nie widzisz?
            Gdybyś była bita nie czułabyś się bezpiecznie.
          • 35wcieniu Re: Basta i Lanie 20.08.22, 21:27
            Jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości żeby twierdzić że nie było się bitym dzięki własnej sprawności? Gdyby chcieli to by cię bili, woleli stosować inny rodzaj przemocy i tyle.
          • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 21.08.22, 10:16
            Emem, chce, żebyś wiedziała, że naplulas w gębę tysiącom i tysiącom tłuczonych dzieci. Jeśli się zwyczajnie "wyślizgiwałas", jeśli nie stalas sparaliżowana strachem i przeświadczeniem, że taka masz być, to po.prostu nie wiesz, co to jest ta niszcząca przemoc
            • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 22.08.22, 19:30
              Ona przede wszystkim nie rozumie, że nie była bita bo rodzice nie mieli zamiaru jej bić, a nie dlatego, że była taka świetna i uciekała, bo z innej gliny była, a te głupie bite dzieci nie uciekały.
              W głowie mi się nie mieści, że można coś takiego napisać.
          • arthwen Re: Basta i Lanie 21.08.22, 16:45
            To twoi rodzice byli z innej gliny. Bite dziecko nie ucieknie, bo wie, że potem dostanie mocniej i dłużej, za to, że próbowalo uniknąć kary. Twoi rodzice tylko straszyli biciem (to też przemoc, tyle że nie fizyczna).
          • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:03
            Wiesz, ze i ty i twoja koleżanka doznałyście przemocy?
          • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:09
            Nie..twoi rodzice widac nie chcieli cię bić. Jakby chcieli to byś nigdzie nie uciekła. Myłabyś zamykana w domu i tłuczona. Jak mozna być tak durnym...
          • mae224 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:24
            Wiesz, a ja miałam koleżankę, która "zeszła na złą drogę", upijała i narkotyzowała się od siódmej klasy. Rodzina była porządna, świadoma, starsza siostra na studiach, rodzice nie krzyczeli i nie bili. Rozmawiali i rozmawiali, tłumaczyli i wspierali. I wiesz, dziesięć lat później po odwyku, terapiach i leczeniu psychiatrycznym ona powiedziała "mogli mi porządnie w dupę dać wcześniej, to może by się wcześniej skończyło."
            • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:27
              Na pewno lanie i darcie się by jej pomogło...na pewno. Cała masa dzieci, któe się narkotyzowały wyszły "na ludzi" bo były bite...albo tłumaczysz swoich rodziców któzy cie lali albo siebie, bo sama lejesz.
              • mae224 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:42
                co sytuacja mojej koleżanki ma ze mną wspólnego?!?
                dostawałam klapsy, nie zasłużenie, bo byłam aniołem, miałam i tak dzieciństwo lepsze niż przeciętne, mam świadomość deficytów rodziców, szczególnie po śmierci mamy widzę z czego wynikały, nie usprawiedliwiam, ale nie obwiniam, bo po co? jak martwy rodzic ma się obronić, dali nam więcej niż sobie, więcej dostałam dobrego niż złego.
                sama dziecka nie uderzyłam, bo taka przemoc wobec małych dzieci wydawała mi się nieproporcjonalna, nie stosuję też milczenia, ale nie jestem idealnym rodzicem, bo brak mi konsekwencji, co oczywiście w przyszłości zostanie min wypomniane l, bo przecież ZAWSZE matka jest winna i nie ma dla niej usprawiedliwienia.
                • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:04
                  Nie dostawałaś klapsów. Byłaś bita.
                  • mae224 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:16
                    to w jaki sposób ludzie bez opamiętania oceniają cudze życie i jak łatwo przychodzi im wieprzanie własnych ocen w cudzy dyskurs to jest niewiarygodne.
                    widziałam bicie dzieci, WiEM, czym jest! widziałam bicie kuzyna, który z przerażenia i bólu oberwał płytki łazience ciotki, w życiu czegoś takiego nie doświadczyłam.
                    dostałam klapsa, (jedyna sytuacja ,w której pamiętam powód), bo jako czterolatka uciekłam z kolejki w sklepie i nie można mnie było odnaleźć. mogę sobie wyobrazić teraz bezradność i strach matki lat osiemdziesiątych szukającej mnie wokół sklepu. oczywiście, że nic nie usprawiedliwia przemocy, ale doskonale wiem, że za 30 lat nasze dzieci będą nas rozliczać z kolejnych „oczywistości” epokowych - z nałogów na przykład, z chlania i palenia na przykład w ich towarzystwie, nawet na plaży i podczas dziecięcych imprez, z pracoholizmu i oddawania ich do żłobków i przedszkoli, z uzależnienia od internetu takoż, w którym matka zajmuje się cudzym życiem, zamiast swoim w tym czasie.
                    • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:39
                      Nie oceniam twojego życia. "klapsy" to bicie. Dorosły bijący dziecko stosuje przemoc.
                      Dziecko bite kablem moze mowić, ze to nie przemoc...bo przemoc to jak krew leci.
                      • mae224 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:48
                        gdzie napisałam, że nie. zajmij się może rozliczaniem swoich rodziców.
            • 35wcieniu Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:31
              No, no. Stoczyła się bo za dobrzy dla niej byli i żałuje że jej nie bito. Tylko solidnego wpier.olu jej do szczęśliwego życia brakowało, ale niestety starzy spieprzyli jej życie nie lejąc. Częsty motyw, zwłaszcza część skrajnych prawicowców to powtarza jak mantrę, bo jakże to dzieci nie bić? Musi być "logiczne" uzasadnienie.
              A prawda jest taka że nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli w ten sposób.
            • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:42
              mae224 napisała:

              > później po odwyku, terapiach i lecze
              > niu psychiatrycznym ona powiedziała "mogli mi porządnie w dupę dać wcześniej,
              > to może by się wcześniej skończyło."

              Ha. Ha. sad
              Wychowują nie tylko rodzice, zwłaszcza nastolatki. A ta twoja znajomą próbowała swoim pasmem klęsk obarczyć rodziców. Jakby bili, to by była ich wina, a jak nie bili - to też.
          • jowita771 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:29
            Ja też uciekałam, łapałam za kabel, błagałam, żeby nie biła, kwiczalam, jak zarzynane prosię, ale nie na wiele się to zdało.
            • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:06
              Bo jak osoba silniejsza chce to uderzy. Zadne uniki nic nie dadzą. I pierdololo ze bicie czegoś uczy nic nie dadzą. Bicie to jedynie ( a raczej aż) wyładowanie swoich emocji na słabszym. Nic więcej.
              • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:47
                Bicie to też wyraz niewydolności wychowawczej. Braku kompetencji. I takiego wydrukowanego programu, o którym któraś pisała wyżej.

                Największy problem z tym, że aby bite dziecko nie bili swoich dzieci, musi zakwestionowač doskonałość własnych rodziców. To bardzo trudne
                • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 23.08.22, 18:45
                  Bicie to też wyraz niewydolności wychowawczej.
                  Czasami to wyraz zaspokojenia specyficznych potrzeb.
                  • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 18:47
                    Bez wątpienia.
                    Mi sie jednak wydaje, ze najczęściej to wynik wielopokoleniowego pasma cierpień.

                    Pisałam o tym poniżej - żyjemy w czasach, które chyba jako pierwsze poddają krytyce 'metody wychowawcze' oparte na przemocy.

                    Ja swoim rodzicom nie wybaczyłam, ale ich zrozumiałam. Między innymi to, że gdybym była ich równolatką i sama miała dzieci, całkiem możliwe, że też bym je biła.
            • panipoczterdziestce Re: Basta i Lanie 23.08.22, 16:45
              Popłakałam się. Strasznie mi przykro.
              Bardzo, bardzo Cię przytulam.
            • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:48
              Hej. Możesz teraz zaopiekować się tą dziewczynką.
    • czubakka Re: Basta i Lanie 20.08.22, 18:07
      Ona nie raz wspominała, że ojciec - już nie żyjący ją bił. Był chyba marynarzem i gdy bywał w domu, to wtedy brał się za wychowywanie.
    • szaraiwka Re: Basta i Lanie 21.08.22, 03:13
      rodzice mnie i brata nigdy nie bili. Nie wiem jakim cudem byli w tych latach 70tych i 80tych tacy postępowi. Ale nawet i nie krzyczeli na nas. W sumie nie pamietam żadnych kar. Jakoś chyba nie były potrzebne.

      Ale miałam drzwi w drzwi sąsiadów w moim wieku, u których było wręcz przeciwnie. I pamietam jak się czułam kiedy im matka obiecywała „manto”. Wdpolczuje wszystkim którzy doświadczyli takiej czy innej przemocy w domu.
      • abecadlowa1 Re: Basta i Lanie 21.08.22, 17:04
        Ja, moje rodzeństwo i moje kuzynostwo też nie byliśmy bici. W sumie z dzieciństwa pamiętam tylko tylko dwójkę dzieci (rodzeństwo) bitych przez rodziców. Do dziś pamiętam fioletowe pręgi na udach tej dziewczynki, które wszyscy widzieli w szatni przed w-fem. Wszyscy wiedzieli, nikt z dorosłych nigdy nie reagował. Gdy mówiłam o tym mojej mamie, też milkła. To była rodzina o wyższym statusie społecznym niż reszta naszej szkolnej klasy.
      • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 22.08.22, 19:32
        A Ty uważasz, że inne dzieci były bite i karane „bo to było potrzebne”? Naprawdę?
    • 3-mamuska Re: Basta i Lanie 21.08.22, 03:41
      Lanie, lanie raz
      Możesz sobie wybrać, wybrać pas
      Boli? Boleć ma!
      Jak w zegarku chodzić, chodzić masz


      Nie słuchałam, ale skąd pewność ze to o jej dzieciństwie.
      • presens Re: Basta i Lanie 21.08.22, 04:57
        Rocznik Nosowskiej mniej więcej, byłam bita pasem , to była prawdziwa egzekucja np po wywiadówce. Przekładaj się, mówił ojciec czekając z pasem w ręce, a ja błagałam - nie,proszę, nie!Nigdy nie odpuścił. Czytając wspomniany rozdział o komunii szlochałam. Dziś z rodzicami o przeszłości nie rozmawiam, ale wielu rzeczy nie wybaczyłam
        • hosta_73 Re: Basta i Lanie 21.08.22, 11:34
          Straszne, współczuję...
        • panipoczterdziestce [...] 21.08.22, 17:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • panipoczterdziestce Re: Basta i Lanie 21.08.22, 17:43
          Kuxwa.
          Przytulam cię, kimkolwiek jesteś.
          • presens Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:12
            Dziękujęsmile w dzieciństwie nie byłam przytulana, dlatego teraz jestem niedotykalska.Psychopatycznych zachowań moich rodziców było mnóstwo, mogłabym książkę napisać. Nie wybaczyłam i nie zapomniałam, zaakceptowałam przeszłość, bo bez tego nie da się iść dalej. Walczę, aby nie pielęgnować w sobie żalu, bo to zżera mnie, a oni mają się świetnie.Moja rodzina, mąż i dzieci, to moja opoka.
            • mae224 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 14:04
              jesteś niedotyklaska, a jak to znoszą twoi najbliżsi, partner i dzieci?
            • little_fish Re: Basta i Lanie 23.08.22, 15:38
              "w dzieciństwie nie byłam przytulana, dlatego teraz jestem niedotykalska"- to może być powód ale wcale nie musi. Ja miałam ciepły dom, rodziców przytulających, a jestem "niedotykalska" i zawsze taka byłam. Nadmierna bliskość fizyczna mnie męczy.
            • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:55
              presens napisała:

              > Dziękujęsmile w dzieciństwie nie byłam przytulana, dlatego teraz jestem niedotykal
              > ska.Psychopatycznych zachowań moich rodziców było mnóstwo, mogłabym książkę nap
              > isać.
              To, o czym piszesz to tzw. zimna przemoc, obudowana rytuałem, egzekucja bez wkurwia. Najgorsza.

              Może powinnaś napisać książkę? Czasem właśnie coś takiego oczyszcza głowę i serce.


              Nie wybaczyłam i nie zapomniałam, zaakceptowałam przeszłość, bo bez tego
              > nie da się iść dalej. Walczę, aby nie pielęgnować w sobie żalu, bo to zżera mni
              > e, a oni mają się świetnie.Moja rodzina, mąż i dzieci, to moja opoka.

              Moja przyjaciółka, wychowana przez lata i alkoholiczkę, nadal jeździ z nimi na wakacje. A, to ona je funduje.

              To nie jest wyścig oczywiście, ale jesteś o wiele dalej niż ona. I idziesz w dobrym kierunku.
            • panipoczterdziestce Re: Basta i Lanie 23.08.22, 18:28
              Ja napisałam do matki list. I napisałam tam - zrobiłaś mu to i to, czułam się tak i tak. Ona się broniła, zwalała odpowiedzialność na mnie, że byłam złym dzieckiem. Powiedziałam jej, że byłam tylko dzieckiem i to ona ponosi za wszystko odpowiedzialność ja tej odpowiedzialności za hej zachowanie nie biorę. Od 10 lat nie mam z nią kontaktu a inna z moimi dziećmi. Próbowała kilka razy ,, wrócić" ale tacy ludzie się nie zmieniają.
              Koleżanka była bita przez ojca alkoholika i ma matkę współuzależnieniona która na to patrzyła. Spędza z nimi czas i wozi ich na wakacje. Samotna, ciągle trafia na alkoholików przemocowych.
        • 3-mamuska Re: Basta i Lanie 21.08.22, 17:47
          Szok i ciężko sobie uświadomić ze ktoś był tak traktowany. Straszne, ze dajesz utrzymywać z nimi kontakt…
          Przytulam.
      • czubakka Re: Basta i Lanie 21.08.22, 11:15
        Bo o tym mówiła.
    • arthwen Re: Basta i Lanie 21.08.22, 16:41
      Ale założyłaś, że Nosowska była bita i opowiada o własnych doświadczeniach? Bo owszem, może, ale ona jest piosenkarką, wcale nie musi w swoich piosenkach opowiadać o swoich doświadczeniach.

      A rodzice mogą myśleć bardzo różnie, ale mnie osobiscie moi bardzo zaskoczyli ostatnio, bo stanowczo stwiedzili, że przecież co do religii i wiary to miałam zupełnie wolną wolę, zawsze. I myślę, że oni w to wierzą, a przytaczane fakty (jak to, że np nie pozwolili mi zrezygnować z relgii w LO) to tylko musiałam coś źle zrozumieć i zinterpretować big_grin
      • berdebul Re: Basta i Lanie 21.08.22, 16:56
        To nie jest założenie, Nosowska o tym mówiła i pisała.
    • panipoczterdziestce [...] 21.08.22, 17:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • black_halo Re: Basta i Lanie 21.08.22, 19:15
        Niestety zapewne sami byli tak traktowani w dziecinstwie.

        Pamietam ze szkoly lekture "Janko Muzykant", czytal chyba kazdy. Jak wiadomo historia jest dziecku z biednego domu, ktore zakradlo sie do bogatych ludzi, zeby pograc na skrzypcach. Kara jaka je za to spotkala to chlosta na smierc, na oczach matki.
      • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:57
        Tak by kompletnie bez sensu?
    • trudneslowa Re: Basta i Lanie 22.08.22, 21:09
      Moja mnie nie biła.
      Nieco ponad cztery lata temu urodziłam pierwsze dziecko, i wraz z moimi narodzinami jako matka, rozliczam się ze swoim dzieciństwem.
      Nigdy nie uważałam mojej matki za jakąś super, dzisiaj widzę natomiast, że była leniwą egoistką, która mnie nie lubiła, nie wspierała, traktowała bez szacunku i czułości. Zupełnie naturalnie ograniczam kontakt, bo nie czuję potrzeby, by go utrzymywać. Źle się czuję z nią i w jej towarzystwie. Babcią okazała się taką samą jak matką - przyłapałam na na warczeniu na moje pięciomiesięczne dziecko, by "przestało się tak pluć". Moich dzieci nie widziała od półtora roku. I w ogóle za nimi nie tęskni, co mi w sumie ułatwia "problem".
      Przeszkadza jej to, że rzadko rozmawiamy. Dzisiaj wyskoczyła do mnie z troskliwą wiadomością "no i co się nie odzywasz?!". Dodam, że jestem w zaawansowanej ciąży, nie jest to ani choroba, ani wymówka, ale fajnie, gdy "najbliżsi" biorą to na poprawkę. Co byście jej odpisały?
      Na deser dodam, że moja matka jest młodsza od wielu ematek. Urodziła mnie młodo, aczkolwiek już po maturze.
      • panna.nasturcja Re: Basta i Lanie 23.08.22, 01:48
        Nic. Telefon działa w dwie strony, matka sama może zadzwonić.
      • fragile_f Re: Basta i Lanie 23.08.22, 02:12
        Skoro dala radę wysłać smsa o takiej treści, to mogła tez napisać "Hej, stesknilam sie, może masz ochotę pogadac?".

        Na taka zaczepkę chyba bym w ogóle nie odpisała.
      • 3-mamuska Re: Basta i Lanie 23.08.22, 02:14
        Dzisiaj wyskoczyła do mnie z troskliwą wiadomością "no i co się nie odzywasz?!". Dodam, że jestem w zaawansowanej ciąży, nie jest to ani choroba, ani wymówka, ale fajnie, gdy "najbliżsi" biorą to na poprawkę. Co byście jej odpisały?

        A co przez ciąże nie możesz rozmawiać klikać w telefon?
        Poprawkę na co?

        Napisałbym jej „ze nie mam nic ciekawego do powiedzenia to się nie odzywam.
        • trudneslowa Re: Basta i Lanie 23.08.22, 07:54

          >
          > A co przez ciąże nie możesz rozmawiać klikać w telefon?
          > Poprawkę na co?

          Mogę mieć złe samopoczucie i nie mieć ochoty gadać, mogę zalegać w łóżku albo wisieć na kiblu. Wiem, że to niepopularne, ale ja "moim" znajomych ciężarnych jestem gotowa wybaczać więcej. Ale oczywiście nie wymagam tego od innych.

          >
          > Napisałbym jej „ze nie mam nic ciekawego do powiedzenia to się nie odzywam.
          >

          Błędna odpowiedź. Kiedyś tak pisałam, było to zgodne z prawdą. Niezadowalający jest fakt, że się nie "melduję".
          • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 18:02
            Jeśli masz ma to ochotę to się melduj. Jak nie masz, to się nie melduj.
      • 35wcieniu Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:13
        Nie wiem co bym odpisała nie znając kontekstu i co między wami zaszło.
        Wiadomość jak dla mnie normalna.
        • nutella_fan Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:38
          Dla mnie też normalna wiadomość, tutaj na forum wiele ematek jest mocno rozhisteryzowanych i przewrażliwionych.
    • little_fish Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:28
      Jak czytam takie wątki, to widzę, jak wielkie miałam szczęście 💙
      Ale co ciekawe, znam serio wielu moich rówieśników, wobec których również nie stosowano w domu przemocy. Choć pewnie w latach 70/80 nadal było to dość powszechne zjawisko .
    • gaskama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 12:34
      Straszny wątek. Okropny. Aż mnie brzuch rozbolał. Niesamowite, co rodzice potrafią zrobić dzieciakom. Ja uważałam, że mój dom jest normalny. Dopóki mi się dziecko urodziło. Dopiero wtedy zrozumiałam, że zupełnie nie był normalny.
    • lilia.z.doliny Re: Basta i Lanie 23.08.22, 13:35
      Są rzeczy, które zostają w człowieku na zawsze. Radziu mi zostanie sad. To była pierwsza klasa podstawówki, na lekcje przyszła matka Radzia, bo nie mogła być na wywiadowce. Krowa- wychowawczyni nie zostawiła suchej nitki na Radziu, że nie czyta w domu czytanek i że się wierci w ławce. Wściekła matka wyrwała dzieciaka z ławki, zdjęła mu spodnie i przy całej klasie i nauczycielce zaczęła go tłuc na goły tylek. Darła się przy tym.na całą szkole. Radek krzyczal i sie wyrywql, zawisal w Po owietrzu, zaplakany, przerazony i upokorzony. A ta kurwa , nauczycielka, stała i patrzyła. Po egzekucji powiedziala: więc uczcie się, bo tez tak dostaniecie od rodziców.
      Świadkiem cyrku była struchlala klasa.
      Ja na przerwie zamknęłam.sie w ubikacji i wyłam.
      Po.latach dowiedziałam się, że Radziu jako nastolatek rozpędził.sie na motorze i uderzył.w drzewo.
      Zbyt zwyczajny, by o nim.ktos zrobił film czy napisał książkęsad.
      Boze, to było 40 lat temu, a ten obraz zostanie we mnie na zawsze sad
      • gaskama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 14:08
        Niestety takie Radzie dziś występują. Niestety też w tzw. dobrych rodzinach bardzo dbających o edukację. Syn ma koleżankę z bardzo dobrej i zamożnej rodziny. Dziewczyna pod opieką psychiatry. W domu zamordyzm, terror, przemoc psychiczna.
        • hanusinamama Re: Basta i Lanie 23.08.22, 14:37
          Tak to się czesto powiela. I jeszcze ten tekst "jakby mnie ojciec nie tłukł, to bym nie wyszedł na ludzi". I ten co wyszedł niby na ludzi...tłucze dzieci i żonę. Do 10latki w towarzystwie mowi "moj pulpeciku wiecej kiełbasy nie jedz bo juz masz dwie nóżki jak kiełbaski"...ze słodkim uśmieszkiem. Tak dba o zdrowe nawyki jedzeniowe dziecka. A na widok własnego ojca się kuli, mając 40 lat na karku.
          • zosia_1 Re: Basta i Lanie 23.08.22, 17:49
            Aż mi trudno uwierzyć, że nie ma kogokolwiek kto zwróciłby mu uwagę na to co mówi, albo wstawił się za dzieckiem
          • bene_gesserit Re: Basta i Lanie 23.08.22, 18:41
            hanusinamama napisała:

            > Tak to się czesto powiela. I jeszcze ten tekst "jakby mnie ojciec nie tłukł, to
            > bym nie wyszedł na ludzi".

            Żeby przerwać to dziedzictwo przemocy, musiałby zakwestionować swoich rodziców - zobaczyć ich takimi, jakimi byli, prawdziwymi, a nie idealne twory. Łatwiej jest wierzyć w to, ze byli idealni, i bardzo go kochali oraz zapewnili mu najszczęśliwsze dzieciństwo. Jeśli by zobaczył prawdę, musiałby przyznać, że byli zwyklymi ludzmi (albo wręcz okrutnikami, którzy nie zasługiwali na dzieci), że nie umieli kochać i że go nie kochali albo kochali tylko trochę i toksycznie i że jego dzieciństwo było pasmem cierpnień. Musiałby to zobaczyć i zmierzyc się z tym. Dlatego bicie jest dziedziczone.

            Dlatego też powinnyśmy docenić, że żyjemy w czasach, które obnażają te mechanizmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka