Dodaj do ulubionych

Syn i niepełnosprawna

04.09.22, 09:32
Powiedzmy, że całkowicie hipotetycznie, żeby nie wskazywać na realną sytuację. Wasz syn, 23 lata, po licencjacie i półrocznej pracy na podrzędnym stanowisku w korpo. Wynajmuje pokój w wieloosobowym mieszkaniu, no bo wiadomo jak drogi jest najem, wy mieszkania dla niego nie macie. Chłopak związuje się z niepełnosprawną ruchowo kobietą (31 lat), która z kolei ma własne mieszkanie i przeprowadza się do niej. Z rozmów z nim wynika, że to nie żadna wielka miłość, tylko chęć poprawy swojej sytuacji mieszkaniowej, a przy okazji dodatkowe benefity, dostępny seks, a przy tym duża swoboda, bo kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo. Próbowałybyście go pouczać od strony etycznej, czy raczej odpuściły, żeby sprawa w przeciągu roku - dwóch sama się rozwiązała? Jak napisałam, pytam teoretycznie, aczkolwiek w bliskiej rodzinie jest bardzo zbliżony przypadek.
Obserwuj wątek
    • kachaa17 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:37
      Okropna postawa chłopaka. Gdybym była jego matką dałabym mu wykład aczkolwiek nie wiem czy to by coś dało. Ewidentnie chłopak wykorzystuje tę dziewczynę. Chyba, że jej powiedział prawdę a ona się na to godzi to wtedy jest już jej sprawa.
      • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:49
        Nie dziewczynę, 31-latka to dojrzała kobieta, powinna zdawać sobie sprawę ze swoich realnych szans.
        • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:56
          Może sobie zdaje, ma kogoś do seksu i pomocy, jak jej się znudzi czy znajdzie kogoś lepszego to wystawi dzieciakowi walizki. Nie rozumiem dlaczego tyle osób zakłada, że to dzieciak wykorzystuje kobietę, tylko dlatego, że ona jest niepełnosprawna? Oczywiście, że może tak być, ale zdecydowanie nie musi.
          • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:00
            Dokładnie.
          • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:05
            > Nie rozumiem dlaczego tyle osób zakłada,
            > że to dzieciak wykorzystuje kobietę,


            Może dlatego?

            "Z rozmów z nim wynika, że to nie żadna wielka miłość, tylko chęć poprawy swojej sytuacji mieszkaniowej, a przy okazji dodatkowe benefity, dostępny seks, a przy tym duża swoboda, bo kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo"
            • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:19
              Z tego nic nie wynika. Przyznać się przed rodziną do zakochania w starszej kobiecie pewnie nie jest łatwo, w niepełnosprawnej starszej kobiecie jeszcze trudniej.
              Ze strony kobiety to też może być wyrachowanie, 10 lat młodsi faceci raczej nie są atrakcyjni dla 30 latek, w tym wieku różnica jest wyjątkowo odczuwalna.
              Jest w mediach społecznościowych jeszcze bardziej egzotyczny układ, niepełnosprawny facet po 20 w związku z 10 lat starszą, zdrową i całkiem atrakcyjną kobietą w dodatku matką ciężko niepełnosprawnego dziecka. Nie takie cuda w przyrodzie się zdarzają. Dziewczynie chłopaka z LoW natomiast zarzucają wykorzystywanie niepełnosprawnego do zaistnienia. Ludziom nie dogodzisz.
              • koronka2012 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:40
                mia_mia napisał(a):

                > Z tego nic nie wynika. Przyznać się przed rodziną do zakochania w starszej kobi
                > ecie pewnie nie jest łatwo, w niepełnosprawnej starszej kobiecie jeszcze trudni
                > ej.

                Aha czyli łatwiej jest przyznać się do tego że jest się wyrachowanym bezwzględnym bucem…
                • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:42
                  Zdecydowanie to często będzie łatwiej wybaczone i społecznie akceptowane.
                • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:49
                  Tak może być, też pomyślałam, że wstydzi się przyznać rodzinie, że się zakochał - w tej kwestii zgadzam się z MIą (co do możliwości).
              • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:54
                Ze strony kobiety to też może być wyrachowanie, 10 lat młodsi faceci raczej nie są atrakcyjni dla 30 latek, w tym wieku różnica jest wyjątkowo odczuwalna.

                Tak uważała moja późniejsza teściowa, wmawiając przyszłemu mojemu mężowi, że nie mogę go kochać, chcę tylko wykorzystać. Zrywał ze mną, wracał, po czterech latach się pobraliśmy, urodziła się córka, ale kiedy pojawił się kryzys, słowa mamusi wróciły i buchnęły nagle płomieniem.
                Jak to można takie rzeczy wygadywać? Dla jednej trzydziestolatki dwudziestolatek może być atrakcyjny, dla innej nie, w życiu wszystko jest możliwe, a taka gadanina niszczy, to jej jedyny sukces.
                • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:05
                  Są wyjątki, to chyba oczywiste. Ktoś już tu przytaczał przykład Makronów, takie sytuacje się zdarzają, ale jednak w tym wieku to rzadkie.
                  • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:18
                    Rzadkie, bo nieprzyjęte. Bo wstyd, jakby się robiło coś złego. Bo gadanie.
                    A o wiele dziwniejsze miłości i pioruny sycylijskie są możliwe i zdarzają się.
          • lauren6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:50
            > Nie rozumiem dlaczego tyle osób zakłada, że to dzieciak wykorzystuje kobietę, tylko dlatego, że ona jest niepełnosprawna?

            Dokładnie.

            Ja tu widzę sytuację, że to raczej chłopak jest traktowany w kategorii mieszkanie za seks. Tak, byłoby mi źle z informacją, że własne dziecko weszło w układ trącący sponsoringiem na kilometr.
            • bene_gesserit Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 15:05
              Dlatego, że tak to zostało opisane. Znamy relację jednej strony, prawdopodobnie z drugiej ręki.
              I oczywiście, może być zupełnie inaczej. Piękna, pewna siebie harpia z życiowym sukcesem i o kulach i biedny, acz jurny młodzian. Ale - no właśnie - inaczej to zostało opisane i raczej mało taka historia jest prawdopodobna.
        • login.na.raz Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:09
          Uważasz, że osoba niepełnosprawna nie ma szans na to, by ktoś się w niej zakochał? By ją pokochał? Że jak ktoś stają osobą jest, to tylko dla osobistych korzyści? Twoje podejście jest po prostu tak obrzydliwe, że aż nie umiem tego określić.
          • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:49
            login.na.raz napisała:

            > Uważasz, że osoba niepełnosprawna nie ma szans na to, by ktoś się w niej zakoch
            > ał? By ją pokochał? Że jak ktoś stają osobą jest, to tylko dla osobistych korzy
            > ści? Twoje podejście jest po prostu tak obrzydliwe, że aż nie umiem tego określ
            > ić.
            Zdrobina to jakis dziwny troll typu lioka, ale z opisu wynika, że ten mężczyzna jest w ukladzie FWB. Prawdopodobnie wiecej z niego bierze niż daje. Poza tym w tej chwili b.malo 23-latków jest w stałych, rokujących związkach.
        • maslova Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:09
          A co oznaczają "realne szanse" w przypadku kobiety z niepełnosprawnością? Brak szans na prawdziwą miłość??
          • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:11
            Mniejszy wybór, a spośród 30-latkow powoli zaczynających myśleć o założeniu rodziny wręcz bardzo mały wybór.
            • potworia116 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:45
              triss_merigold6 napisała:

              > Mniejszy wybór, a spośród 30-latkow powoli zaczynających myśleć o założeniu rod
              > ziny wręcz bardzo mały wybór.
              A jak się ten mniejszy ma do moralności chłopaka? Skoro ona ma „mniejszy wybór” to jemu wolno być chujem?
            • manon.lescaut4 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:57
              Ale przecież kobieta z niepełnosprawnością tez może chcieć założyć rodzine i może być do tego zdolna - fizycznie i życiowo.
              Niepełnosprawność to bardzo pojemny termin, nie musi to być osoba tak ciężko chora jak, bez obrazy, Wojtek Sawicki.
              • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:01
                A z innej strony - nawet gdyby ta kobieta była piękną, mądrą, dobrą, wysportowaną, zdrową, bogatą rówieśniczką - nie oznacza to, że każdy ma się w niej zakochać. I wykorzystywanie jej dla własnych profitów byłoby tak samo podłe. W ogóle wiązanie się z kimś tylko po to, żeby obniżyć kosztu utrzymania jest chore - chyba, że to układ, którego obie strony są świadome - ale nie na zasadzie "powinna wiedzieć jakie ma realne szanse" tylko szczerej rozmowy.
                • volta2 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:59
                  ale już ktoś na forum to zaznaczył, mądrze moim zdaniem, że łączymy się w pary by było nam łatwiej a nie trudniej.
                  jeśli obojgu jest łatwiej to raczej sukces związkowy, niż nie.
                  • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:47
                    A kto stwierdzil (poza hipotetyczna matka mlodego mezczyzny), ze to w ogole jakikolwiek zwiazek, a nie po prostu tymczasowy uklad FWB?
        • jammer1974 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 15:59
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie dziewczynę, 31-latka to dojrzała kobieta, powinna zdawać sobie sprawę ze sw
          > oich realnych szans.

          Zwariowalas. Z jakich realnych szans?
        • wapaha Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 16:12
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie dziewczynę, 31-latka to dojrzała kobieta, powinna zdawać sobie sprawę ze sw
          > oich realnych szans.


          myślę że sobie zdaje wink
          typowa relacja FWB wink
        • 152kk Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:15
          Jakich realnych szans? Różnica wieku między nimi jest niewielka (8 lat), zresztą kobieta 31 letnia może być bardzo atrakcyjna dla mężczyzn w każdym wieku, to dla kobiety może być wiek w którym jest u szczytu atrakcyjności (jeszcze młoda ale już doświadczona, pewna siebie itd). Oczywiście nie lażda 31latka jest atrakcyjna, ale to samo można powiedzieć o 20latkach. To, że jest niepełnosprawna nie wyklucza atrakcyjności (nie wiadomo jaka to niepełnosprawność, może nie wpłwać na sex appeal). Jedyne, co może świadczyć o tym, że nie jest (lub nie czuje się) atrakcyjna to to stwierdzenie: "kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo." ale w sumie nie wiemy o co chodzi (co to jest bardzo dużo: osobne imprezy/wyjazdy, flirty z innymi, zdrady, przemoc?) i czyja to opinia - faceta, osoby postronnych, wątkodajki?
          • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:58
            e jest niepełnosprawna nie wyklucza atrakcyjności (nie wiadomo jaka to niepełnosprawność, może nie wpłwać na sex appeal)

            ruchowo, taką wersję zakłada trolowątek
    • szmytka1 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:39
      Odbywam z nim poważna rozmowę. Jestem przeciwna rozmyslnemu krzywdzeniu ludzi.
      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:07
        A skąd wiadomo, że krzywdzi. Kobieta jest dorosła i chyba zdaje sobie sprawę, że o dekadę młodszy chłopak nie jest z nią dlatego, że trafił go piorun sycylijski i żyć bez niej nie może?
        • szmytka1 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:18
          Wskazują na to następujące sformulowania: chęć poprawy swojej sytuacji... I kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo. Twoim zdaniem, jak ktoś wie, że coś jest nie halo, to można na nim zerować dalej. To jak z gwałtem, głośno nie krzyczała, więc gwałtu nie było? Analogią przesadzona, ale o mechanizm mi chodzi, nie sam czyn.
          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:26
            Nie - oboje mają w tym układzie zyski. Zakładam, że 31 latka ( niepełnosprawna fizycznie a nie umysłowo ) przekalkulowała sobie związek z dekadę młodszym chłopakiem i potrafi realnie spojrzeć na ten układ.
            Gdyby to była 21 latka - to tak, byłaby wykorzystywana przez chłopaka.
            • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:30
              Jeżeli ją oszukuje to nie jest jej zysk
              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:38
                Jej zyskiem jest to, że nie jest samotna. Zakładam, że skoro zdecydowała sie na układ z 23 latkiem - to rówieśników chętnych nie miała.
                • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:41
                  Nie, no qfa - bo nie mogła się po prostu zakochać. I uwierzyć, że z wzajemnością.

                  Jeżeli to układ , którego zasad oboje są świadomi, to ok, kazdy zyje jak chce. Jeżeli on by jej bajał o miłości (w rzeczywistości jej nie czując) to jest tanim żigolakiem i przegrywem a ona ofiarą.
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:42
                    On sobie nawet może wierzyć, że coś do niej czuje. Podobnie jak większość par studenckich. W czasie X są w sobie zakochane. A potem ta "miłość" ulatuje.
                    • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:45
                      Miłość jest przereklamowana, często wcale jej nie ma od początku i wbrew wszystkiemu takie związki są całkiem trwałe.
                    • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:45
                      On może nawet ją kochać. Ale powiedział co powiedział i o tym piszemy. To nie jest historia związku, który się rozpadł, bo nic nie jest wieczne.
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:51
                        To chyba dopiero początek, jak zrozumiałam z postu startowego. Dlatego mówię - jak chłopak skończy studia to wszyscy się przekonamy czy uczucie ( jeżeli jakieś było ) jest trwałe. Zakładam jednak, że musi ją chociaż bardzo lubić.
                        • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:54
                          a na razie, wg jego słów, zarabia tyłkiem
                          • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:57
                            Nie on pierwszy, do kobiet sypiających z bogatymi dziadkami już się przyzwyczailiśmy, faceci też to robią tylko mniej się o tym mówi
                            • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:00
                              Nikt nie twierdzi, że on pierwszy tak zarabia na życie. T
                          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:37
                            Tak samo jak studentki wiążące się ze starszymi facetami.
                • sophia.87 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:56
                  Arwena, jakim zyskiem samotnej i w dodatku i tak pokrzywdzonej przez los kobiety to, że zostanie skrzywdzona i porzucona?
                  Przecież to tak się skończy, w dodatku może pojawić się dziecko
                  • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:00
                    Już pisałam, osobiście wątpię w miłość 30 latki do 20 latka, prędzej układ, gdzie obie strony zaspokajają swoje aktualne potrzeby bez głębokich uczuć
                    • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:04
                      Ja nie wątpię (nie mówię o tym przypadku, bo nie wiemy - chodzi o zasadę) , bo to są normalne rzeczy (pomijając już pomiar głębokości uczuć)
                    • bistian Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:07
                      mia_mia napisał(a):

                      > Już pisałam, osobiście wątpię w miłość 30 latki do 20 latka, prędzej układ, gdz
                      > ie obie strony zaspokajają swoje aktualne potrzeby bez głębokich uczuć

                      Nie przesadzaj. 10 lat, to jest różnica, ale akceptowalna i nie wpływająca zbytnio na życie, 20 lat, to już jest kosmos, ale też są takie związki z wyboru i te pary nie wyglądają na nieszczęśliwe, choćby u MK czy JW, jeśli chodzi o panów
                      • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:08
                        gwoli ścisłosci -23 lata a nie 20
                      • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:43
                        Nie chodzi o różnicę wieku, 10 lat to nie jest dużo, sama byłam w takim związku z o tyle starszym facetem, moi rodzice też mają prawie taką różnicę, u rodziców męża mama była dużo starsza od ojca, więc to dla mnie nic niezwykłego, tylko o moment. Facet lekko po 20 to najczęściej niedojrzały dzieciak często nawet dla rówieśniczek, a kobieta koło 30 zwykle już jest dość dojrzałą i myślącą poważnie o życiu osobą. To co innego niż związek w tym układzie 40latka i 50 latki, a nawet 20 latki z 30 latkiem.
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:40
                    Qrcze, kobieta nie jest upośledzona umysłowo tylko fizycznie. Naprawdę powinna patrzeć realnie.
                    Zastanów się czy ty mając 30+, mieszkanie, pracę - uwierzyłabyś w miłość 10 lat młodszego biednego studenta tułającego się po stancjach?
                    • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:43
                      Realnie patrząc to x% mężczyzn nie spojrzałoby na ciebie (ani na mnie)
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:02
                        No i ok. I obie sobie zdajemy z tego sprawę. O to w tym wszystkich chodzi prawda? Każdy powinien swoje szanse realnie ocenić, żeby nie być rozczarowanym. No i oczywiście wszystko zależy od oczekiwań. Czy chcesz kochanka i wtedy masz inny wybór czy szukasz i kochanka i faceta z którym chcesz spędzić życie i założyć rodzinę ( czyli 2 w jednym ). W drugim przypadku wybór masz najczęściej mniejszy - bo nie każdy kochanek nadaje się na męża/partnera.
                    • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:50

                      To nie jest biedny student.
                      Studia skończył, pracuje już, zarabia.
                      A cynizm jest cechą osobniczą. Cynizmem jest wykorzystywanie uczuć, tym bardziej, że on to widzi i zdaje sobie sprawę, że kobieta jest nim zauroczona.
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:17
                        "po licencjacie i półrocznej pracy na podrzędnym stanowisku w korpo"

                        To jest biedny student ( jeżeli robi magisterkę zaocznie, bo o tym nie ma słowa ) albo nieudacznik, który poprzestał na licencjacie i daleko w tej korpo nie zajedzie - obecnie licencjat ( u nas ) to jak kiedyś średnie ( jak na studia szło 10-15% ).

                        Tylko my nie wiemy nic o uczuciach tej kobiety.

                        Inna rzecz, autorka napisała chyba jeden post i zamilkła. Zaczynam się zastanawiać czy jakaś stażystka nie szuka tematu na "artykuł"
                    • daszka_staszka Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:22
                      Ok ale wiecie że jest 8 lat różnicy nie 10? Znam dwa długoletnie małżeństwa z taka różnica wieku, gdzie młodszy jest chłop i które doczekały się dzieci, więc nie dramtyzujcie z tą różnicą wieku.
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:53
                        Ile lat miał facet jak wchodził w taki związek?
                        • volta2 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 15:04
                          u mnie kuzynka jest starsza o 10 lat, mają już 2 dzieci z czego ona ma jeszcze dwoje z innego małżeństwa, facet nie był starszy niż 25 lat jak zrywał z panienką zaręczny, by się oświadczyć tej mojej kuzynce

                          przy czym kuzynka ukrywała długo te 10 lat, twierdziła że jest tylko 8 lat młodszy, dowiedziałam się dużo później, co akurat w moim przypadku nie wywołało żadnego zaniepokojenia, doskonale rozumiem, czemu się w nim zakochała a on w niej.

                        • 152kk Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:56
                          A to dwudziestolatkowie nie wchodzą w trwałe związki? Osobiście znam małżeństwa z kilkudziesięcio i kilkunastoletnim stażem, którepoznały się w wieku nastu lat. Takich, które ooznały się przed 25 rokiem życia to znam mnóstwo.
                          Nie wiedziałam, że stworzenie stałego związku w okolicy studiów to jakiś ewenement... W moim pokoleniu tobyła raczej norma.
                          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 22:04
                            Wchodzą, oczywiście. Ale najczęściej z równolatkami. Są na innym etapie życia niż ludzie 30+. Oni się jeszcze uczą, bawią, nie mają wielu obowiązków. Na to mają czas. Mając 30+ masz jednak inne oczekiwania, chcesz stabilizacji itd.
                      • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:53
                        daszka_staszka napisał(a):

                        > Ok ale wiecie że jest 8 lat różnicy nie 10? Znam dwa długoletnie małżeństwa z t
                        > aka różnica wieku, gdzie młodszy jest chłop i które doczekały się dzieci, więc
                        > nie dramtyzujcie z tą różnicą wieku.
                        A ile lat mieli partnerzy jak sie poznali z tymi kobietami?


                        Poza tym, jak dawno temu to było?

                        Teraz jest zupelnie inaczej i ludzie raczej opozniają do oporu wejscie w jakies powazniejsze relacje.
            • koronka2012 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:41
              arwena_11 napisała:

              > Nie - oboje mają w tym układzie zyski. Zakładam, że 31 latka ( niepełnosprawna
              > fizycznie a nie umysłowo ) przekalkulowała sobie związek z dekadę młodszym chło
              > pakiem i potrafi realnie spojrzeć na ten układ.

              Patrzysz na nią oczyma ematki, które w tym wieku byłaby po kilku związkach miała po prostu doświadczenie w relacjach. Ta kobieta jest niepełnosprawna ruchowo to raczej tego doświadczenia nie ma i nie wyciąga właściwych wniosków
              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:45
                No ale ona nie jest upośledzona umysłowo, więc powinna realnie patrzeć. No chyba, że desperatka.
                • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:48
                  Realnie??? Nie każdy robi tabelkę w excelu zanim się z kimś związek.

                  Ty byłaś desperatką i dlatego uwierzyłaś swojemu męzowi? Współczuję zatem
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:35
                    My mieliśmy po 24 lata. Znaliśmy się wcześniej długo. Zupełnie inny układ.
                    Niepełnosprawna, mająca 31 lat, wiążąca się z dekadę młodszym chłopakiem- powinna brać różne scenariusze pod uwagę.
                    • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:37
                      ale wiesz arwena, że twój układ (o którym często pisałaś)jest dla wielu nieakceptowalny?
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:44
                        Ale nie musi być. Tak samo jak nikomu nic do tego układu ze związku startowego.

                        Tu nikt nie mówi o akceptowalności takiego związku, tylko wszyscy się martwią o dorosłą babę po 30, że chłopak ją wykorzystuje. Czyli nie chodzi o akceptowanie czy nieakceptowanie układu.
                        • konsta-is-me Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:35
                          arwena_11 napisała:

                          > Ale nie musi być. Tak samo jak nikomu nic do tego układu ze związku startowego.
                          >
                          >
                          > Tu nikt nie mówi o akceptowalności takiego związku, tylko wszyscy się martwią o
                          > dorosłą babę po 30, że chłopak ją wykorzystuje. Czyli nie chodzi o akceptowani
                          > e czy nieakceptowanie układu.

                          Czyli co-30- latka to "stara baba" dla ciebie?
                          Serio?
                          W zderzeniu z czym ? z "niewinnym jak łza i niedoświadczonym 20-latkiem"? Wykorzystującym ja?
                          Czy on nie jest dorosły?
                          I że jak niesprawna to gorszy sort ?
                          Brzmisz jak stara baba ze wsi - to taka mentalnosc- "każdy kalkuluje , a w ogóle kto weźmie kalekę i w dodatku "stara" "...
                          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:44
                            Ona jest niepełnosprawna fizycznie a nie umysłowo. Traktując ją jako nic nie rozumiejącą i nie ogarniającą rzeczywistości - nie macie o niej dobrego zdania.
                            23 letnie chłopaki - to dzieciaki w 95%. Nie wierzę, że trafiła akurat na kogoś z tych 5%. Zresztą jego tekst też świadczy o braku dojrzałości.
                            • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:50
                              Nawet jeśli młody człowiek jest niedojrzały nie można traktować go jak dziecko.
                            • konsta-is-me Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 22:10
                              Ale to jest twoja definicja "rzeczywistości".
                              I twoja definicja "rozumienia".
                              23- letnie "chłopaki" to są dorośli ludzie, bez przesady.
                              Nie wiem dlaczego 30- latka ma być jakoś drastycznie i niesłychanie dojrzalsza niż 23- latek.
                              Na pewno trochę tak, ale ty mówisz jakby chodziło o 10- latka i 60- latkę.
                              "Stara baba"- vice "młody chłopaczek"- no bez przesady !!
          • marta.graca Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:27
            Ale przecież bardzo podobne sytuacje mają miejsce w przypadku kobiet zdrowych- facet leń, olewus, pijak, przemocowiec, a ona od niego nie odchodzi, bo... ( I tu wstaw wiele przyczyn). Jak ktoś jest dorosły, to może sam decydować, jak sobie życie ustawia, nawet gdyby z punktu widzenia osób trzecich robił to kiepsko.
          • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:02
            szmytka1 napisała:

            > Wskazują na to następujące sformulowania: chęć poprawy swojej sytuacji... I kob
            > ieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo. Twoim zdaniem, jak ktoś wie, że
            > coś jest nie halo, to można na nim zerować dalej. To jak z gwałtem, głośno nie
            > krzyczała, więc gwałtu nie było? Analogią przesadzona, ale o mechanizm mi chod
            > zi, nie sam czyn.
            Temat opisany mocno-tendencyjnie przez jakies trollollollo lub przyszłą-niedoszłą stażystkę gaz-wybu.
            Jak mozna jechac po wlasnym/czyims synu, ktory bedac na studiach 2 stopnia "ma pol roku stażu w gvno pracy w jakims podrzędnym korpo", czyżby jemadki w wieku 22lat byly co najmniej dyrektorkami na Europe, a raczej na wszechswiat? Sorry, to wali trollem na rok świetlny.
            Nie jest napisane, co soba reprezentuje ta kobieta po 30tce, poza posiadaniem mieszkania (jesli np. odziedziczyla po dziadkach, to zasluga żadna, raczej życiowy fart).
            • volta2 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:50
              tutejsze jematki po 20tce kupowały już 100 metrowe mieszkania bez kredytu, za gotówkę, także nie pomyliłas się zbytnio z oceną osiągnięć, tak były już na całą europę szefowymi działów/
        • bene_gesserit Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:59
          arwena_11 napisała:

          > A skąd wiadomo, że krzywdzi. Kobieta jest dorosła i chyba zdaje sobie sprawę, ż
          > e o dekadę młodszy chłopak nie jest z nią dlatego, że trafił go piorun sycylijs
          > ki i żyć bez niej nie może?

          Noi co z tego, że jest dorosła? Dorosły nie może zachowywać się irracjonalnie i uwierzyć, że nieliczne dowody oddania i czułości to świadectwo uczucia jak z romansów? Jeśli nosi się w sobie ogromny głód, można - zupełnie podświadomie - przykrawać rzeczywistość, nie zauważać pewnych rzeczy itd. Wszystko po to, żeby przeżyć sen.

          Jeśli rzeczywiście jest tak, jak opisano to w wątku założycielskim, porzucona może potwornie cierpieć. Do próby samobójczej włącznie.
          • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:08
            Porzuceni ludzie cierpią niezależnie od wieku czy niepełnosprawności, co więcej przy takim układzie kobieta może być ostrożniejsza w angażowaniu się, bo różnica wieku, bo choroba i z tyłu głowy mieć, że to się może rozpaść.
          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:12
            Mówimy o 31 latce a nie 21 latce. Qrcze w tym wieku to człowiek już wie, że harlequiny to fikcja i w prawdziwym życiu tak to nie wygląda.
            No ale na zaklinanie rzeczywistości przez panią, nikt nic nie poradzi. Coś jak z tymi co wiążą się z facetami pijącymi czy bijącymi. One wierzą, że dla nich facet się zmieni. To że inną uderzył - to cóż, pewnie sprowokowała, ale na nią miś nigdy łapki nie podniesie, bo ona jest inna/lepsza itd. Też zaklinają rzeczywistość - a potem mają twarde lądowanie.
            • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:14
              czyli klasycznie - zakładając, że pan ją oszukuje (tego nie wiemy) to wina kobiety bo uwierzyła. (i nie mieszaj do tego przemocy)
              • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:17
                Na koniec, arweno - czy mam życzyć tobie, aby spotkało to twoje dzieci? Żeby np ktoś związał się z nimi tylko z powodu ich lepszego statusu materialnego a jeżeli twoje dzieci uwierzą w miłość to ich problem bo nie patrzą realnie?
                • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:23
                  Ale mówimy o dwudziestolatkach czy trzydziestolatkach?
                  Ja mam nadzieję, że moje dzieci będą w stanie rozróżnić w wieku 30+ mrzonki od rzeczywistości.
                  Na razie oboje są w związkach z rówieśnikami o podobnych możliwościach. Czyli w normie.
                • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:38
                  Każdy może zostać wymieniony na nowszy czy bogatszy model, zostać osobą z niepełnosprawnością, powinna pamiętać, że dotyczy to też jej dzieci.
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:52
                    Tak, każdy - ale są sytuacje bardziej prawdopodobne i mniej.
                    Jak panna lat 20, wiąże się z panem lat 40-50, to jednak jest większe prawdopodobieństwo że to nie miłość jak z harlequina tylko inny układ i jak będzie ok 30, to pana zostawi dla rówieśnika.
                    Osoby dorosłe, w normie intelektualnej, powinny umieć odróżnić fikcję od rzeczywistości i realnie oceniać swoje możliwości. Życie pisze różne scenariusze, ale niestety większość problemów wynika z "zaklinania rzeczywistości" i patrzenia przez różowe okulary. A rady otoczenia, które patrzy z boku i widzi często więcej - traktowane są jak atak.
                    • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:59
                      Pan, który wiąże się z dużo młodszą kobietą z dużym prawdopodobieństwem jest miłośnikiem młodych kobiet i zanim ta dobije do 30 to ją zostawi dla młodszej. Zaklinaniem rzeczywistości w dzisiejszych czasach jest nastawianie się na związek do grobowej deski, a zdaje się, że w takich związkach widzisz swoje dzieci.
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:30
                        Nie wiara w związek do końca życia, to akurat norma ( mówię o ślubie, założeniu rodziny ). Nikt nie bierze ślubu z założeniem, że za rok, pięć czy piętnaście się rozstanie.
                        Ale wiara w to, że związek bez zobowiązań ludzi na różnym etapie życia będzie do grobowej deski - jest zaklinaniem rzeczywistości. Oczywiście każdy scenariusz jest możliwy, ale większe prawdopodobieństwo na rozejście się niż na bycie razem "do grobowej deski"
                        • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:37
                          Ślub to formalność zupełnie bez wpływu na długość i co ważniejsze jakość związku. Już kredyt wiąże mocniej niż ślub czy cywilny czy sakramentalny zawierany w XXI w.
                          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:45
                            Zależy dla kogo.
                            • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:54
                              Dla każdego realisty, miła uroczystość dla tych co lubią takie imprezy, jakieś skutki prawne, ale bez wpływu na to ile będzie trwał związek i jaki będzie, nawet jeśli dzieciom będziesz wbijać do głowy, że to świętość.
                              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:02
                                No widzisz, a dla mnie związek bez ślubu - to związek bez zobowiązań z furtką na szybką ewakuację.
                                • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:12
                                  Sprawa rozwodowa bez dzieci to jedna rozprawa, a wyprowadzić się do kochanki/kochanka/mamusi można z dnia na dzień bez rozwodzenia się. Korzyści z małżeństwa jak już, to najczęściej, odnosi słabsza ekonomicznie strona.
                                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:15
                                    Na szczęście nikt nikogo do niczego nie zmusza. Każdy dokonuje takich wyborów jakie chce. No i oczywiście ponosi ich konsekwencje.
              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:21
                Szczerze? Czy pan oszukuje - to nie wiemy. Nie mamy pojęcia czy jej wyznał miłość i przedstawia perspektywy związku do końca życia. Możliwe, że po prostu jest miły, fajnie razem spędzają czas ( na tyle na ile im pozwala jej niepełnosprawność ), a pani buduje zamki na piasku.
                On ma 23 lata - w tej chwili może nawet wierzyć w jakieś uczucie do niej. Ale jest młody, za kilka lat bedzie miał inne perspektywy ( jak skończy magisterkę, znajdzie lepszą pracę ) i wtedy dopiero będzie mógł podjąć świadomą decyzję o przyszłości.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:16
          arwena_11 napisała:

          > A skąd wiadomo, że krzywdzi. Kobieta jest dorosła i chyba zdaje sobie sprawę, ż
          > e o dekadę młodszy chłopak nie jest z nią dlatego, że trafił go piorun sycylijs
          > ki i żyć bez niej nie może?

          Ale skąd to wiadomo, ze nie trafił??
    • barbibarbi Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:39
      Jako matka pewnie chciałabym porozmawiać, niepokojąca jest czerpanie benefitów z sytuacji, postawa syna wręcz perfidna, taki młody człowiek a taki wyrachowany.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:41
      Załamka.
    • shellyanna Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:42
      Będąc matką czułabym, ze poniosłam kompletna porażkę wychowawczą.
      • ladymercury Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:44
        Zgadzam się.
        • niemcyy Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:54
          Ja też.
      • tojaba Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:41
        shellyanna napisała:

        > Będąc matką czułabym, ze poniosłam kompletna porażkę wychowawczą.


        Kiedyś, mój syn - niespełna dwudziestoletni - "nawywijał porządnie w złym towarzystwie". Gdy mi o tym powiedział, poczułam się tak, jak napisałaś. Nawet mi się wyrwało, że pewnie musiałam popełnić jakiś błąd wychowawczy...
        Usłyszałam wtedy:
        "Mama, przestań wreszcie traktować mnie w kategorii swoich sukcesów albo swoich porażek. Jestem dorosły.
        Wychowywałaś mnie 18 lat najlepiej, jak umiałaś, ale teraz to moje życie, moje porażki i moje sukcesy!"
        • wapaha Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 16:15
          tojaba napisała:


          >
          >
          > Kiedyś, mój syn - niespełna dwudziestoletni - "nawywijał porządnie w złym towa
          > rzystwie". Gdy mi o tym powiedział, poczułam się tak, jak napisałaś. Nawet mi
          > się wyrwało, że pewnie musiałam popełnić jakiś błąd wychowawczy...
          > Usłyszałam wtedy:
          > "Mama, przestań wreszcie traktować mnie w kategorii swoich sukcesów albo swoich
          > porażek. Jestem dorosły.
          > Wychowywałaś mnie 18 lat najlepiej, jak umiałaś, ale teraz to moje życie
          > , moje porażki i moje sukcesy!"
          >

          twój syn jest bardzo mądry smile

          a paniom powyżej mogę polecić przeczytanie tekstu kahil gibran z 1923 r -( twoje dzieci nie są twoją własnością)- ew.
          >
          >
    • fogito Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:43
      Gdybym miała tak podłego syna to bym się załamała.
    • demodee Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:44
      Ja tu nie widzę nic złego. Związek z rozsądku.

      Chłopak poprawia swoją sytuację życiową. Kobieta ma kogoś do kochania.

      Win-win sytuacja.

      • mid.week Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:46
        Byłoby tak gdyby ta kobieta o tym wiedziała i zgodziła się na taki układ
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:51
          Ona jest niepelnosprawna ruchowo a nie intelektualnie.
          • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:55
            Tym bardziej powinna się cieszyć z tego, co ma teraz bez projektowania przyszłości.
            • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:11

              Jezuuuu triss, opanuj się!
              Każdy człowiek ma prawo mieć poczucie własnej wartości. I mimo niepełnosprawności być bardziej wartościowym człowiekiem niż niejeden sprawny, któremu sie WYDAJE, że jest siódmym cudem świata.
              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:29
                Oczywiście, ale patrząc realnie - 31 latka, niepełnosprawna - zdaje sobie sprawę, że nie jest dla dwudziestolatka najlepszą "partią". Co będzie jak chłopak skończy magisterkę - to pokaże życie.

                Pewnie jako matce nie podobałby mi się taki układ. Ale jak chłopak wyszedł z domu - to poza pogadaniem, rodzice niewiele mają już do zrobienia.
                • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:58
                  A gdyby mieszkał z nimi to co mieliby do zrobienia?
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:30
                    Jak mieszka z rodzicami - to jest na ich utrzymaniu, ale przede wszystkim nie zachodzi taka sytuacja jak w poście startowym.
                    • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:55
                      A co do miłości ma bycie na ich utrzymaniu?
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:03
                        Odpada sprawa bycia utrzymankiem pani, chociażby.
                • daszka_staszka Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:12
                  Może ta niepełnosprawną ma doktorat, zna 3 obce języki i jest wąska specjalistka, nieziemskiej urody a ten 23 latek jest wymoczkiem z licencjatem. Kto dla kogo w takim układzie byłby lepsza partia?
                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:31
                    Znaczy desperatka i nawet z doktoratem nie ma szans u rówieśników?
                    • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:34
                      arwena_11 napisała:

                      > Znaczy desperatka i nawet z doktoratem nie ma szans u rówieśników?
                      A niby od kiedy doktorat stanowi jakikolwiek wyznacznik większego powodzenia? 🤷‍♀️
                    • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:35
                      A co tak się uczepiłaś tych rówieśników?
                      • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:48
                        Bo dla zdrowej 31 latki, chłopak o dekadę młodszy nie jest targetem. Są na zupełnie innych etapach życia.

                        Gdyby miała 40 a on był po 30, po studiach miał dobrą pracę - to nikt by nie mówił o tym że ona jest wykorzystywana.
                        • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:51
                          arwena, a kto ustala to 'zdrowie: 31 latki? Ty?

                          Nie mówiąc już o tym, że nie zawsze ludzie ustawiają sobie "targety" w relacjach, często relacje rozwijają się spontanicznie.
                        • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:53
                          arwena_11 napisała:


                          > Gdyby miała 40 a on był po 30, po studiach miał dobrą pracę - to nikt by nie mó
                          > wił o tym że ona jest wykorzystywana.



                          Ale ON JEST po studiach.
                          Ma pracę, na razie podrzędne stanowisko, ale prawdopodobnie z perspektywa na lepsze.
                          • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:01
                            On jest po licencjacie - raczej wątpię czy na tym skończy. Pracuje aby się mieć za co utrzymać, ale na normalne samodzielne mieszkanie go nie stać. Jak piszesz - może ma perspektywy ( jak dobre studia ) ale może też ich nie mieć. Mój syn obecnie również ma skończone studia ( licencjat ), ma 22 lata ( a właściwie skończy za 2,5 miesiąca ) - dorabia sobie, ale dalej mu kasę dajemy, opłacamy mieszkanie, ma bardzo dobre perspektywy, zaczyna studia magisterskie, ma ustawioną ścieżkę zawodową. Tylko zdecydowanie nie jest targetem dla starszej kobiety. Po prostu to jeszcze dzieciak i ma inne priorytety. I bardzo dobrze.
                            • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:05
                              arwena, twój syn nie jest jak to nazywasz "targetem" dla dorosłej kobiety przede wszystkim dlatego, że jest typowym fundamentalistą - na podstawie twojej wypowiedzi, że interweniowałby w związek siostry gdyby to była nieodpowiednia "partia" - jak islamista.
                              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:44
                                Islamista nie jest dobrą partią dla żadnej kobiety wychowanej w naszej kulturze. I wtedy interweniowalibyśmy wszyscy - bo zachodziłyby obawy, że córka zwariowała.
                                • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:50
                                  Interwencja na czym miałaby polegać? Chciałabym wiedzieć na wypadek gdyby syn chciał się związać z katoliczką😀
                                  • tt-tka Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:05
                                    mia_mia napisał(a):

                                    > Interwencja na czym miałaby polegać? Chciałabym wiedzieć na wypadek gdyby syn c
                                    > hciał się związać z katoliczką😀

                                    dac mu w leb i zamknac w piwnicy, poki nie oprzytomnieje smile
                                    ewentualnie stara dobra metoda wyzszych sfer wyslac gdzies daleko i na dlugo, i to najlepiej gdzies, gdzie nie ma zasiegu/jest mocno ograniczony. Stacja badawcza na Antarktydzie, przykladowo.

                                    w temacie watku - pewnie trollo, skoro autorka zarzucila wedke i przestala sie odzywac, noale - pewnie bym sie zaciekawila, gdzie i jak ja poznal i co ich laczylo (wspolna dzialalnosc, zainteresowania) nim zamieszkali razem. Jak zreszta w przypadku kazdej dziewczyny syna, przy rowiesniczce czy pelnosprawnej tez by mnie to ciekawilo.
                                • chococaffe Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:06
                                  Ale przecież to twój syn zachowuje się jak typowy islamista (przynajmniej wg twoich słow)
                            • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:06

                              Ale ocen te sytuację nie z perspektywy kobiety, tylko 23.latka, który jednak wszedł w taką relację.
                              Wątpię, żeby kobieta siła go do siebie sprowadziła i uwięziła.
                              • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 12:26
                                Oczywiście, że nikt go tam siłą nie zaciągnął. Podobnie jak i ona nie jest na siłę w tym związku. Dlatego uważam, że każde z nich ma z tego obecnie zyski. Jakie będą straty i dla kogo - przekonają się za jakiś czas.
                                • iwles Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:02

                                  No dobrze, to sponrz na sytuację z perspektywy twojej dorosłej córki.
                                  Wyobraź sobie, że to twoja corka jest tą 31-latką, ma mieszkanie, bo wy o to zadbaliscie, i wprowadza się do niej chłopak, który wg twoich standardów, nie powinien być jej targetem. Jest młody, biedny, nie ma kasy. Wiesz o tym, że chłopak wykorzystuje córkę.
                                  No i teraz jako matka, uważasz, że nie masz prawa nic swojemu dziecku powiedzieć? Nie boisz się, że córka np. przepisze na niego mieszkanie?
                                  • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 13:10
                                    Takie przemowy i ostrzeżenia pomagają tylko mówiącemu, natomiast ich wpływ na to co robi osoba ostrzegana w najlepszym przypadku jest zerowy, a niestety może być też ujemny, czyli zerwanie kontaktów czy pojawienie się różnych mechanizmów utwierdzających w przekonaniu, że postępuje słusznie.
                                  • arwena_11 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 14:01
                                    Ależ oczywiście, że mam prawo powiedzieć. I z całą pewnością bym to zrobiła. Znaczy upewniłabym się czy ona nie roi sobie że on ją bardzo kocha. I uświadomiłabym jej, żeby jednak uważała z uczuciami.
                                    No nie uwierzę w wielką miłość biednego chłopaka bez perspektyw ( obecnie sam licencjat nie daje żadnych perspektyw ) do kobiety dekadę starszej.
                                    Są po prostu na innych etapach życia.

                                    Dodatkowo ta "duża swoboda i tolerowanie dużo" ( jakoś dziwnie kojarzy mi się to z imprezowaniem i zdradzaniem ) oznacza, że pani doskonale zdaje sobie sprawę, że jak przykręci śrubę - to chłopak zwinie żagle i odejdzie.
                                    Żadna znająca swoją wartość kobieta, która ma wybór, nie będzie dawała facetowi dużej swobody i nie będzie tolerowała jego wybryków. No i facetowi któremu zależy na danej kobiecie - nie będzie potrzebna taka swoboda.
                        • bistian Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:59
                          arwena_11 napisała:

                          > Gdyby miała 40 a on był po 30, po studiach miał dobrą pracę - to nikt by nie mó
                          > wił o tym że ona jest wykorzystywana.

                          Na potrzeby tego wątku, pewnie nikt, ale w innym wątku, pewnie by to wykorzystał jako argument wink
                          Dziwi mnie, gdy ludzie siebie okłamują i starają się w te kłamstwa wierzyć
                • 152kk Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 22:07
                  "nie jest dla dwudziestolatka najlepszą "partią"."
                  Okropne określenie i okropne myślenie o zwuązkach. Mam nadzieję, że moje dzieci wybierając partnerów nie będą szukać "najlepszej partii" tylko znajdą dobrych ludzi, w których się zakochają zwzajemnością.
              • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:09
                iwles napisała:

                >
                > Jezuuuu triss, opanuj się!
                > Każdy człowiek ma prawo mieć poczucie własnej wartości. I mimo niepełnosprawnoś
                > ci być bardziej wartościowym człowiekiem niż niejeden sprawny, któremu sie WYDA
                > JE, że jest siódmym cudem świata.
                >
                >
                >
                >
                No i pewnie jest i uwaza sie za wartosciowego czlowieka, dlaczego od razu zakladac, ze jest inaczej? a ta relacja to niekoniecznie romantyczny zwiazek z wizja milosci az po grob, tylko tymczasowy uklad.
        • triss_merigold6 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:53
          Ma 31 lat, czyli nie jest młodka i ma deficyty, które mocno ograniczają jej wybór. Niech ma fajny ten rok czy dwa.
        • demodee Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:53
          Nie wiemy, czy chłopak mówił tej kobiecie, że ją kocha, bo może wcale nie mówił? Może powiedział, że chce się nią zaopiekować?

          Poza tym, jeśli kobieta ma niepełnosprawność ruchową, to rozumiem, że chłopak mieszkając z nią, świadczy jej usługi opiekuna osoby z niepełnosprawnością?

          Według ematki tylko związki oparte na szalonej miłości są uczciwe?
          • kamin Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:59
            Skąd wiesz, że wymaga opieki? Skoro wcześniej mieszkała sama, to raczej samoobsługę ma ogarniętą. Nie wiemy jaki jest stopień tej niepełnosprawności.
            • georgia.guidestones Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 21:11
              kamin napisał(a):

              > Skąd wiesz, że wymaga opieki? Skoro wcześniej mieszkała sama, to raczej samoobs
              > ługę ma ogarniętą. Nie wiemy jaki jest stopień tej niepełnosprawności.
              Znam osobe z tetraplegia, ktora mieszka sama, ale na pare h przychodzi platna asystentka, ktora pomaga tej kobiecie.
          • mid.week Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:37
            nie na szalonej miłości ale na szczerości już tak. Na taki układ powinny się zgodzić obie strony. Jeśli tak jest to nic nam do tego, ale jeśli nie to jest to po prostu krzywdzenie drugiego człowieka.
      • pani_tau Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 09:53
        No nie wiem czy tak win-win, skoro "kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo" a chłopak korzysta ze "swobody", co w tym kontekście brzmi dość kiepsko.
        • mia_mia Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:00
          Może ona wcale nie jest zakochana i toleruje dużo, bo niespecjalnie jej i na tym związku zależy? Za rok wątek, że niewdzięczna niepełnosprawna wykorzystała młodego faceta i zostawiła? Całkiem możliwe moim zdaniem.
          • sweterwkrate Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 11:18
            To on się do niej wprowadził żeby oszczędzić, więc jeśli już to oboje wówczas skorzystali nie tylko ona.
          • nangaparbat3 Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 20:10
            Przypomniałaś mi opowieść koleżanki, o kuzynie, który dość długo był samotny, nad czym matka, ciocie, babcie, ubolewały bez końca, wzdychając, by sobie wreszcie jakąś znalazł. No i znalazł, wyprowadził się, a matka, ciocie i babcie zaczęły złorzeczyć "tej kurwie, co to go złapała i nie puszcza".
        • mid.week Re: Syn i niepełnosprawna 04.09.22, 10:46
          Napiszmy wprost - chłopak daje dupy za łóżko do spania, jest utrzymankiem niepełnosprawnej kobiety.
          Widze, że niektóre matki byłyby wręcz zadowolone z takiej obrotności swojego dziecka.