Dodaj do ulubionych

Long live the King

08.09.22, 19:44
Podano właśnie, że Karol zmieni imię. Czy monarchia nadal będzie tak kochana i szanowana? Królowa była nieskazitelna na tle pozostałych członków rodziny. Czy Karol da radę?
Obserwuj wątek
    • kurt.wallander Re: Long live the King 08.09.22, 19:51
      Nie wiem, dlaczego, ale byłam przekonana, że Karol zrzekł się tronu na rzecz Williama.
      • sophia.87 Re: Long live the King 08.09.22, 19:53
        Powinien to zrobić dla dobra królestwa
      • sueellen Re: Long live the King 08.09.22, 19:53
        Tak by było najlepiej. Jednak wątpię aby się na to zdecydował. On chyba zawsze chciał być królem.
        • summerland Re: Long live the King 08.09.22, 23:16
          Tez mysle, ze nie zrezygnuje czy tam abdykuje. Z jakiego powodu mialby to zrobic. Moze zawsze chcial zostac krolem. Od dziecka pewnie byl w jakis sposob do tego szykowany. Moze sobie pokrolowac teraz a jak mu sie znudzi to wtedy abdykowac.
          • veryvery Re: Long live the King 08.09.22, 23:55
            Jak to złośliwi mówili, Karol całe życie czekał na śmierć matki
            • znowu.to.samo Re: Long live the King 10.09.22, 00:07
              Camilla od dawna sie szykuje
      • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:18
        No to że mówi to ktoś kto nie mieszka w UK to rozumiem ale każdy kto zdawał Life in UK Wie że to niemożliwe. To bardzo skomplikowany proces. Z Edwardem nie było to ot tak. Parlament każdego poddanego kraju musi się zgodzić. Musi być bardzo poważny powód a wtedy małżenstwo z rozwódka było tylko pretekstem dla prasy.
        • gris_gris Re: Long live the King 08.09.22, 22:31
          princesswhitewolf napisała:

          > No to że mówi to ktoś kto nie mieszka w UK to rozumiem ale każdy kto zdawał Lif
          > e in UK Wie że to niemożliwe.

          Jednakowoz Brytyjczycy nie zdają tego egzaminu i cała masa zadaje dziś w kółko to samo pytanie, czy Karol zrzeknie sie tronu na rzecz syna....
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:35
            Musiałby być nie wiadomo jaki precedens by doszło do tego. A królowa już formalnie go wstawiała w wiele czynności jako zastepce i formalnie poparła jego jako następcę people.com/royals/queen-elizabeth-publicly-backs-prince-charles-next-commonwealth-leader/
            • ichi51e Re: Long live the King 08.09.22, 22:49
              podobniez ostatnio nawet i Kamilę poparła jako królowa a nie consort.
              • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 23:10
                ichi51e napisała:

                > podobniez ostatnio nawet i Kamilę poparła jako królowa a nie consort.

                Nie “jako królową a nie consort”, tylko”jako królową małżonkę w przeciwieństwie do księźnej małżonki”

                “Consort” to po prostu znaczy “małżonka”. Tytuł małżonki króla to Queen Consort czyli królowa małżonka. Kiedy Karol pobierał się z Camillą, proponowano, że po jego wstąpieniu na tron ona przyjmie zamiast tego tytuł księżnej małżonki (Princess Consort). To bezprecedensowe rozwiązanie miało zapobiec negatywnej reakcji społeczeństwa. Czasy się zmieniły, Camilla zaskarbiła sobie więcej sympatii i postanowiono wrócić do tradycyjnego tytułu, co przypieczętowała w tym roku królowa.
            • glasscraft Re: Long live the King 08.09.22, 23:49
              Ta rola akurat nie jest dziedziczna, wie Karol zostal bo byl wybrany. Mozliwe, ze kolejny nastepca tronu tez zostanie wybrany, ale to akurak ze zrzeczeniem sie tronu na rzecz syna/corki nie ma wiele wspolnego (w sensie ze commonwelath musi dac zgode na abdykacje).
            • gris_gris Re: Long live the King 09.09.22, 08:06
              princesswhitewolf napisała:

              > Musiałby być nie wiadomo jaki precedens by doszło do tego. A królowa już formalnie go wstawiała w wiele czynności jako zastepce i formalnie poparła jego jako następcę people.com/royals/queen-elizabeth-publicly-backs-prince-charles-next-commonwealth-leader/

              Thank you, Captain Obvious!
        • sueellen Re: Long live the King 09.09.22, 12:18
          No to niemożliwe, czy możliwe ale skomplikowane? Może się zdecyduj tongue_out

          Edward VIII
          Richard II
          Mary Queen of Scots
          James VII of Scotland

          4 abdykowało, może abdykować i piaty. Jeszcze do niedawna "niemożliwa" była abdykacja papieża, aż stal się Benedykt.

          To nie jest niemożliwe, po prostu Karol chce być królem wiec nie abdykuje na rzecz Williama i już.
      • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:20
        No i dodam że nie da się zrzec z czegoś czego się nie ma. Najpierw musi być koronacja a potem abdykacja. Nie ma innej możliwości
        • kasiulka25 Re: Long live the King 08.09.22, 22:25
          Nie masz racji - może abdykować przed koronacja. On tym królem został w momencie śmierci Królowej, nie w momencie koronacji.

          Edward nigdy nie był koronowany.

          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:28
            Ale on się nie zrzekł. On uciekł. Poza tym "nakłonili" go do tego. O włos UK a i zatem Europa byłaby faszystowska przez niego
            • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 22:41
              princesswhitewolf napisała:

              > Ale on się nie zrzekł. On uciekł.

              Tę rewelację również dodaję do kapowniczka.

              Princess, czy Ty naprawdę nie umiesz się powstrzymać przed wyrażaniem opinii na tematy, o których nie masz pojęcia?
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:45
                I have to feed your hungry ego.

                Może poczytaj dogłębniej o co chodziło z Lizbona.
                • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:52
                  Znajomość twoja faktów historycznych jest zapewne z tego źródła historia w którym Napoleon był bohaterem. I wspaniałym strategiem, a Polska nie była hyena Europy w '38 jak powiedział Churchill, a Edward abdykował..z milosci
                  • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 22:57
                    Przed chwilą wyraźnie napisałaś, że brytyjski monarcha nie może abdykować przed koronacją, a na podany kontrprzykład Edwarda VIII, napisałaś, że on “nie abdykował tylko uciekł”. Oba stwierdzenia są bzdurą.

                    Po prostu przyznaj, że palnęłaś głupotę - zdarza się, zamiast dalej brnąć w jakieś ni przypiął ni wypiął dygresje o Napoleonie.

                    I tak, moja znajomość historii znacznie przewyższa Twoją, ale z drugiej strony, to nic trudnego.
                    • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:58
                      Semantyka
                    • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:01
                      >I tak, moja znajomość historii znacznie przewyższa Twoją, ale z drugiej strony, to nic trudnego.

                      Surely your ego is larger than life.
                    • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:02
                      Jeśli nie rozumiesz o czym napisałam w kontekście Napoleona i Zaolzia to niestety nie. Sprawa z Edwardem była poważna bo był zaangażowany w plan z Hitlerem.
                      • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 23:13
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Jeśli nie rozumiesz o czym napisałam w kontekście Napoleona i Zaolzia to nieste
                        > ty nie. Sprawa z Edwardem była poważna bo był zaangażowany w plan z Hitlerem.

                        Jeszcze raz: mnie nie interesują Twoje majaczenia o Napoleonie czy Zaolziu (WTF?), tylko to, że napisałaś dwie bzdury o brytyjskiej monarchii, wyżej wypunktowane i że nie potrafisz się do tego przyznać, tylko produkujesz dziesięć postów nie na temat.

                        EOT, bo ile można.
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:30
            people.com/royals/why-prince-william-will-never-be-king-before-prince-charles/

            Why Prince William Will 'Never' Be King Before Prince Charles
        • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 22:38
          princesswhitewolf napisała:

          > Najpierw musi być kor
          > onacja a potem abdykacja. Nie ma innej możliwości

          Dodaję tę rewelację do mojego kapowniczka.
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:57
            Semantyka pomiędzy rezygnacja i abdykacja. Ludzie używają tego zamiennie a to nie tak. Aby abdykować to trzeba najpierw być tym kimś by abdykować. Zrezygnować można z prawa do tronu
            • glasscraft Re: Long live the King 08.09.22, 23:08
              No i Edward byl krolem automatycznie po smierci ojca, tak samo jak Elzbieta zostala krolowa po smierci jej ojca a Karol zostal krolem po jej smierci. Wiec Edward abdykowal, bo byl krolem (do koronacji nie doszlo, bo sie "wypisal" przed). Nie zrezygnowal z prawa do tronu, bo na tym tronie juz "siedzial". Koronacja Elzbiety byla jakis rok albo wiecej po tym, jak umarl krol, jej ojciec i ona wtedy zostala krolowa (a nie osoba z prawem do tronu do momentu koronacji).
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:11
                Niekoronowanym jest się po śmierci. Czyli wykonawca ale bez koronacji.
                • glasscraft Re: Long live the King 08.09.22, 23:21
                  No oczywiscie, chyba zeby koronacje sie robilo minute po tym, jak krol/krolowa zmarla. Ale to nie zmienia faktu, ze koronacja do "bycia" monarcha nie jest potrzebna. Wiec Edward byl krolem bez koronacji, i dlatego mogl abdykowac (czy z powodu zlej kobiety, czy tego, ze mizial sie z panem H - bez znaczenia). Elzbieta byla krolowa przez iles tam miesiecy przed koronacja, bo zostala nia w momencie kiedy zmarl jej ojciec. Karol jest krolem od dzisiaj i jakby mu sie zechcialo abdykowac, to moze bo ma z czego. Nie jest nastepca tronu, moze jest wykonawca ale z tytulem krola. Pewnie dlatego w oficjalnych wiadomosciach z palacu na B tytuluja go krolem smile
              • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 23:19
                glasscraft napisała:

                > Koronacja E
                > lzbiety byla jakis rok albo wiecej po tym, jak umarl krol, jej ojciec i ona wte
                > dy zostala krolowa (a nie osoba z prawem do tronu do momentu koronacji).

                No nie. Tak samo jak w przypadku jej stryja(i każdego innego monarchy) została królową (queen regnant) w momencie śmierci jej ojca, a nie dopiero po koronacji. Nie ma czegoś takiego jak “osoba z prawem do tronu”; od razu po śmierci poprzedniego monarchy jego następca zostaje królem albo królową. Ciągłość monarchii wymaga, żeby nie było przerw.
                • glasscraft Re: Long live the King 08.09.22, 23:24
                  Chodzilo mi o to, ze zostala krolowa, gdy umarl jej ojciec (do tego moje "wtedy" sie odnosilo), a nie w momencie koronacji
                  • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 23:24
                    glasscraft napisała:

                    > Chodzilo mi o to, ze zostala krolowa, gdy umarl jej ojciec (do tego moje "wtedy
                    > " sie odnosilo), a nie w momencie koronacji

                    A, to zwracam honor, piszemy to samo smile.
            • quilte Re: Long live the King 08.09.22, 23:13
              Jacy "ludzie"? Bo chyba musiałabyś zaliczyć do nich i Edwarda, który podpisał "Instrument of Abdication", a nie "Instrument of Resignation", choć do jego koronacji (twoim zdaniem koniecznej do abdykacji) w ogóle nie doszło.
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:25
                W przeciwnym razie koronacja nie miałaby sensu. A jednak ma to znaczenie
                • glasscraft Re: Long live the King 08.09.22, 23:39
                  Ma znaczenie ale chyba raczeh ceremonialne. Ale nie zmienia to faktu, ze Karol jest od dzisiaj krolem, a nie ciagle nastepca tronu do momentu koronacji. Elzbieta zostala krolowa w momencie smierci jej ojca, a nie w dniu koronacji. Tak samo jak jej wujek Edward, ktory abdykowac zanim koronacja sie odbyla.
                • kasiulka25 Re: Long live the King 09.09.22, 08:23
                  Gadasz jak potłuczona, nie masz racji, każdemu się zdarza palnac głupotę ale trzeba umieć się do tego przyznać a nie brnąć dalej wymyślając kolejne cuda

                  Edward był królem - fakt
                  Został nim w momencie śmierci swojego ojca. Podpisał ABDYKACJE, nie rezygnację, wszystko jedno z jakiego powodu.

                  Karol jest królem od wczoraj, jeśli wierzyć źródłom to od 14.30 czyli chwili śmierci Królowej.
                  • evee1 Re: Long live the King 10.09.22, 00:27
                    Tak jest, koronacja ma znaczenie ceremonialne, a okres kilkunastu miesięcy po śmierci poprzednika jest po to, by następca mógł odbyć żałobę.
      • furiatka_wariatka Re: Long live the King 09.09.22, 13:00
        Nie sądzę, żeby się zrzekł, niby po co miałby to robić. Nie sądzę też, że Williamowi śpieszy się do objęcia tronu. Raczej pewnie życzy ojcu jak najdłuższego życia i panowania - bo go to odciąży przynajmniej na jakiś czas.
        • chatgris01 Re: Long live the King 09.09.22, 14:00
          No dokladnie, William ma przeciez male dzieci, ktore go potrzebuja.
          Nieszczesciem Elzbiety jako matki bylo to, ze jej ojciec zmarl przedwczesnie i zostala krolowa majac jeszcze bardzo male dzieci (starsze), jakby to nastapilo choc z 20 lat pozniej, to byloby dla nich o wiele lepsze.
    • ichi51e Re: Long live the King 08.09.22, 19:56
      Cóż wbrew pozorom Karol tez nudziarz i wierny swojej pierwszej miłości konsekwentnie. Ja się jakoś do niego przekonałam jak usłyszałam jak poezje czyta
      • szare_kolory Re: Long live the King 08.09.22, 20:27
        Ja też myślę, że jest niedoceniany. Historia jego życia pokazuje nie tyle indolencję co raczej bycie ofiarą upokorzeń. Nie jest popularny, będzie zapewne przedmiotem zaczepek czy złośliwości medialnych, ale jakie faktycznie znaczenie dla rzeczywistości politycznej ma monarcha brytyjski? Ani Elżbieta ani Karol nie reprezentują pierwszej ligii dyplomacji czy biegłości w sprawach polityki. I raczej królowa, w XX wieku nie miała wielkiego wpływu na decyzje.
        • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:32
          Też tak.uwazam. Nakłonili go do tego by się ożenił z inną niż kocha. W ogóle nie pasował do dziewczyny z miasta zainteresowanej moda i celebrytami. To spokojny człowiek, lubi zieleń i wieś.
        • summerland Re: Long live the King 08.09.22, 23:06
          Nie wydaje mi sie, ze media beda go tak traktowac jako krola. Oczywiscie zalezy jakie media
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:07
            A to to na pewno
          • kandyzowana3x Re: Long live the King 09.09.22, 06:29
            Oczywiście,. ,że będą. BBC i media są ściśle powiązane i odpowiadają przed domem królewskim. Po tym jak wymknęło się to spod kontroli z Diana, obecnie prawie każdy przekaz o rodzinie królewskiej jest kontrolowany i konsultowany. O to między innymi pretensje miała Meghan, że pozwalali na publikację choć mogli temu zapobiec. Oczywiście Meghan była za daleko w kolejce dziobania, żeby ta machinę regulacji uruchomiac.
    • mae224 Re: Long live the King 08.09.22, 19:58
      czy to król na takie czasy?
    • asia_i_p Re: Long live the King 08.09.22, 20:14
      Podano na jakie? Ja się muszę przyznać, że go lubię. Te jego akwarelki może są konwencjonalne do bólu, ale jednak wskazują na jakąś wrażliwość.
      • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 20:17
        On jest Charles Philip Arthur, moze wybrac kazde z tych 3, ale podobno moze tez chciec byc George VII (kontynuujac po dziadku) - sie okaze. Tez mu dobrze zycze - naczekal sie haniebnie dlugo a poza tym jest classic weirdo - my type tongue_out Gdy sie (wreszcie!!!) pobieral z Camilla, it was a good day smile Cheers.

        PS. Ale tak w ogole to jestem wybitnie ANTI-royal!
        • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:37
          >PS. Ale tak w ogole to jestem wybitnie ANTI-royal!

          Bo mieszkasz w Kanadzie. A biorę pod uwagę 1.4bln dochodu rocznie z czego wydają zaledwie 30 proc, reszta idzie do kasy państwa. Wielki biznes.
          • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 22:49
            Oh, Princess, bycie badz niebycie "monarchista" naprawde niewiele ma wspolnego z adresem! It's a state of mind, eh. Life.
            • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:18
              Yes it does have a lot to do. You completely missed the point. Why stream of revenue który wnosi do brytyjskiego budżetu istnienie rodziny królewskiej miałoby być istotne dla obywatela Kanady. Rolaysi to biznes. A już co ma do tego stan umysłu Bóg jeden wie o czym pleciesz bo ja o ekonomii i oplacalnosci
      • angazetka Re: Long live the King 08.09.22, 20:20
        Na razie na BBC widzę info, że może zmienić, ale nie wiadomo. Przyznam, jestem ciekawa.
        • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 20:31
          Well, ja mam bias - ktokolwiek zestawiony z Dame Judi Dench wypada dla mnie cienko (jak Cienki Bolek wink) ale poza tym ... for good cause - nie ma co sie wybrzydzac wink Cheers.
      • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 21:01
        asia_i_p napisała:

        >Ja się muszę przyznać, że go lubię. Te jego akwarelki może są
        > konwencjonalne do bólu, ale jednak wskazują na jakąś wrażliwość.

        Dla mnie ważniejsze jest, że to zadufany w sobie głupek promujący homeopatię, a nie jakie maluje akwarelki.
        • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:08
          Znasz go osobiście?
          • taniarada Re: Long live the King 09.09.22, 20:53
            princesswhitewolf napisała:

            > Znasz go osobiście?
            Przecież wszyscy się tu znamy ,ja przyjemniej od 22 lat od powstania forów regionalnych 😉
            • princesswhitewolf Re: Long live the King 10.09.22, 01:45
              Mowa o Karolu
              • evee1 Re: Long live the King 10.09.22, 03:29
                To do mnie?
          • al_sahra Re: Long live the King 10.09.22, 03:50
            princesswhitewolf napisała:

            > Znasz go osobiście?

            Nie muszę go znać osobiście, żeby wiedzieć, że człowiek bez żadnego naukowego wykształcenia, któremu wydaje się, że zna się na medycynie lepiej niż specjaliści, to zadufany głupek. W tym wypadku dodatkowo niebezpieczny, ze względu na swoją pozycję.
      • stephanie_harper2 Re: Long live the King 09.09.22, 06:35
        Też go lubię myślę, że jako król może wszystkich pozytywnie zaskoczyć.
    • krwawy.lolo Re: Long live the King 08.09.22, 20:20
      Jakby nie było, plotki, pudle i inne bałwanki, mają zajęcie na co najmniej pój roku. Na szczęście Elżbieta nie zeszła tragicznie, jak "Dajena" (niem.), także nie rokuję tematowi dłuższego żywota.
    • angazetka Re: Long live the King 08.09.22, 20:31
      > Podano właśnie, że Karol zmieni imię

      Na Karol III.
    • krejzi.agusia.lajtova.gerek Re: Long live the King 08.09.22, 20:32
      Cały świat zadaje te egzystancjalne pytania z wypiekami na twarzy.
    • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 20:34
      Charles III - it's offical. Cheers.
      • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 20:59
        bi_scotti napisała:

        > Charles III - it's offical.

        Biorąc pod uwagę, że spośród jego poprzedników tego samego imienia, pierwszy został ścięty, a drugi był narcyzem i rozpustnikiem, to nie jest zbyt celny wybór.

        • georgia.guidestones Re: Long live the King 08.09.22, 21:02
          Ten jest wierny 1szej milosci ale ma swoje za uszyskami
        • suki-z-godzin Re: Long live the King 08.09.22, 21:08
          al_sahra napisał(a):

          > bi_scotti napisała:
          >
          > > Charles III - it's offical.
          >
          > Biorąc pod uwagę, że spośród jego poprzedników tego samego imienia, pierwszy zo
          > stał ścięty, a drugi był narcyzem i rozpustnikiem, to nie jest zbyt celny wybór
          > .
          >

          może wyznaje filozofię, że do trzech razy sztuka big_grin
        • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 21:16
          No ale Charles II byl tez Merry Monarch z chyba tuzinem nieslubnych dzieci, ktore wszystkie uznal i na ktore wszystkie podobno lozyl (ematka should approve!!! wink) - to musialy byc fajne czasy akurat gdy on panowal - tance, hulanki, swawole - not such a bad example to follow tongue_out Cheers.
          • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 21:33
            bi_scotti napisała:

            > No ale Charles II byl tez Merry Monarch z chyba tuzinem nieslubnych dzieci, kto
            > re wszystkie uznal

            Uznanie najstarszego przyczyniło się do wojny domowej.

            >i na ktore wszystkie podobno lozyl

            Nie tylko dzieci, ale liczne swoje kochanki obrzucał prezentami w postaci dóbr ziemskich i tytułów. Ale to raczej standard epoki (wystarczy spojrzeć na Francję z tego samego okresu), a nie tytuł do chwały, zwłaszcza, że to były publiczne pieniądze.
            • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 21:40
              Jest szansa, ze Charles III nie bedzie mial az tylu kochanek & dzieci z nieprawych loz by nalezalo sie martwic uszczerbkiem w skarbcu wink
              Wolalabys zeby byl Philip I albo Arthur II, ewentualnie George III? Que sera sera regardless jakie imie bedzie nosil, eh big_grin
              Personalnie wole Camilla over Diana ale to temat na inny watek big_grin Cheers.
              • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 21:45
                bi_scotti napisała:

                > Wolalabys zeby byl Philip I albo Arthur II, ewentualnie George III?

                Ja nawet nie umiem wypowiedzieć, jak mało mnie ta cala szopka obchodzi, a o wyborze imienia tak tylko zaznaczyłam z kronikarskiego obowiązku.
                • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 21:51
                  Record matters - masz 100 % racji wink Ale skoro odczuwasz "obowiazek kronikarski" to jest jakas sprzecznosc wewnetrzna gdy pojawia sie okreslenie "szopka" w kontekscie historical event ... definitely wartego zapisow w kronikach tongue_out Cheers.
                  • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 22:14
                    bi_scotti napisała:

                    > Ale skoro odczuwasz "obowiazek kronikarski
                    > " to jest jakas sprzecznosc wewnetrzna gdy pojawia sie okreslenie "szopka" w ko
                    > ntekscie historical event ... definitely wartego zapisow w kronikach tongue_out

                    Nie ma sprzeczności. Historia obfituje w najróżniejsze wydarzenia, mniej lub bardziej trywialne, ilustrujące zarówno wspaniałe cechy ludzkiej natury, jak i pazerność, naciągactwo i zwykłą głupotę.

                    Szopką jest dla mnie cały peerage system i instytucja monarchii, z jej kostiumami obszytymi gronostajowym futerkiem, skomplikowaną procedurą określającą, kto przed kim ma kucać i błyszczącymi wojskowymi medalami nadawanymi za nic. Ale ta szopka jest częścią historii i jak najbardziej jest warta zapisów w kronikach.

                    • krwawy.lolo Re: Long live the King 08.09.22, 22:20
                      TTM.
                      Ale wydaje mi się, że wołasz na puszczy. Takich, jak my (przepraszam, że się przyklejam, jeśli się przyklejam), kontestatorów wszelkiej celebry, jest niewielu. Zauważyłem, że ludzie często nie rozumieją, o co mi chodzi. Jakbym gadał w jakimś obcym narzeczu.
                      • al_sahra Re: Long live the King 08.09.22, 23:56
                        krwawy.lolo napisał:

                        > . Zauważyłem, że ludzie często nie rozumieją, o co mi chodzi. Jakbym gadał w ja
                        > kimś obcym narzeczu.

                        Bo wlazłeś z wdziękiem słonia w składzie porcelany do sąsiedniego wątku, który szybko przerodził się w nekrolog starszej pani i wyrażałeś się o niej bez szacunku, a wiadomo, de mortuis nil nisi bonum. Ja przynajmniej podczepiłam się pod inny wątek, żeby napisać, co myślę smile.
                    • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 22:30
                      Well, popatrz na milllions przebierajace sie w przedziwne stroje/kolory tylko po to zeby podpisac contract, ze sa sklonni ze soba zamieszkac i potencjalnie miec to samo nazwisko choc niekoniecznie tongue_out
                      Popatrz na millions zaczynajace/konczace rozne etapy education - again - te ubrania, te szopki, te customs wink
                      Popatrz na sady here & there - pompa & szopka nawet gdy rzecz dotyczy ... niezplaconego parking ticket big_grin
                      Juz nie wspominam o religii ktorejkolwiek, bo to sie rozumie samo przez sie - szopka do kwadratu nonstop.
                      Orszaki, dworaki, szum pawich pior! Orszaki, dworaki, szum!
                      Humans like it. I gdziekolwiek nie spojrzysz (rowniez na republiki!!!) protocols, rules, regulations, dress codes etc. etc. etc. masz de facto wszedzie. Byla opcja China w czasach Mao gdy przynajmniej ubrania wszyscy mieli jednakowe wiec nie bylo issue z dress code tongue_out ale czy to bylo good solution? Watpie wink Cheers.
                      • krwawy.lolo Re: Long live the King 08.09.22, 22:37
                        I co? Te miliony mają mnie przekonać o sensie kretyńskiej obrzędowości?
                      • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:21
                        Krwawy ale to się opłaca. Wydatki royalsow w UK to tylko 30 proc ich zarobków. To są bardzo transparentne sprawy. " Kardashian" nawet się opłaciły tejże rodzinie a co dopiero " Rodzina Królewska" UK... 1.4 British pounds of income.
                      • al_sahra Re: Long live the King 09.09.22, 00:04
                        bi_scotti napisała:

                        > Well, popatrz na milllions przebierajace sie w przedziwne stroje/kolory

                        Kolory to jeszcze najmniejszy problem, natomiast esencją peerage system jest celebrowanie nierówności - czyli dokładnie tego elementu tradycji, bez którego możemy (i powinniśmy) się obejść.

                        A co ja uważam na temat brytyjskiej monarchii najlepiej ilustruje serial “The Windsors” - jeśli nie znasz, to bardzo polecam. Nota bene, charakterystyczne jest, że okrutnie się tam wyśmiewają ze wszystkich członków rodziny, ze ś.p. Filipem włącznie, a królowej nie tykają.
                        • kandyzowana3x Re: Long live the King 09.09.22, 06:35
                          Szczególnie mnie to rozśmieszyło,przy ostatnich oskarżeniach the royals o rasizm. Tak, monarchia dziedziczna z założenia jest dyskryminująca i uważająca się za lepszy gatunek tylko z faktu urodzenia, nie tylko nad innymi rasami, ale tez nad obywatelami własnej rasy.
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:48
                No ja nie lubię ani jednej ani drugiej.
    • taje Re: Long live the King 08.09.22, 20:47
      Nie zmieni.
      • georgia.guidestones Re: Long live the King 08.09.22, 20:58
        taje napisała:

        > Nie zmieni.
        Dopisze the third
        • taje Re: Long live the King 08.09.22, 22:14
          No tak. Dodam, że życzę mu - mimo wszystko - więcej szczęścia niż mieli jego imiennicy, zwłaszcza nr 1.
    • aguar Re: Long live the King 08.09.22, 20:49
      Też mi się wydaje jakoś bardziej właściwe i sprawiedliwe, żeby Karol był królem. Mojemu duchowi przekory podoba się taki finał, że mimo iż zniszczono Karolowi i Camilli związek za młodu, bo ona niby nie nadawała się na królową, to jednak będzie tą królową (tą odmianą, co jest żoną króla, nie pamiętam, jak się to określa)
      • forumologin Re: Long live the King 08.09.22, 20:51
        krolowa malzonka ?
      • bi_scotti Re: Long live the King 08.09.22, 21:08
        Queen Consort big_grin Cheers.
        • aguar Re: Long live the King 08.09.22, 21:22
          Dzięki
      • angazetka Re: Long live the King 08.09.22, 21:28
        O, hello. Powiem, że się jakoś ucieszyłam, gdy oni w końcu ślub wzięli. Nie był to chyba nigdy (z tego, co wiemy ofc) szczególnie prosty związek, ale jednak na całe życie.
      • sueellen Re: Long live the King 08.09.22, 22:55
        Tak. W zeszłym roku królowa powiedziała, że ma takie życzenie aby Camilla nazywana była królową małżonka ( inaczej byłaby dalej księżna)
    • shmu Re: Long live the King 08.09.22, 20:51
      Karol zdaje się nie dał rady już dawno. Czy panuje zasada, ze co było a nie jest nie pisze się w rejestr?
      • pasquda77 Re: Long live the King 08.09.22, 20:54
        😉
        • mid.week Re: Long live the King 08.09.22, 21:05
          Oho, zaczęło się 😂
    • malenka9 Re: Long live the King 08.09.22, 21:09
      Karol to zwolennik depopulacji oraz członek Klubu Rzymskiego.
      • kandyzowana3x Re: Long live the King 08.09.22, 21:39
        William też zasłynął kiedyś mowa o nadmiernym rozmnażaniu się i przeludnieniu, tuż przed ogłoszeniem trzeciego potomka.
        Cóż, monarchia niejako z definicji jest skażona dyskryminacja i nierównością w traktowaniu ludzi
        • malenka9 Re: Long live the King 08.09.22, 21:54
          William też zasłynął kiedyś mowa o nadmiernym rozmnażaniu się i przeludnieniu, tuż przed ogłoszeniem trzeciego potomka.

          Zawsze był żenujący. Taki pasożyt. Hipokryta jak Gejts, który buduje fabryki pseudo męsa z buraka dla plebsu, zażerając się stekiem Kobe.
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:08
            Źródło źródło.,..
            • sueellen Re: Long live the King 10.09.22, 07:53
              www.thetimes.co.uk/article/prince-william-blames-african-population-growth-for-wildlife-loss-d7rtjlp3d
      • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 22:39
        >Karol to zwolennik depopulacji oraz członek Klubu Rzymskiego.

        Powiedział spiskowy filmik na YouTube
        ....
        • malenka9 Re: Long live the King 08.09.22, 22:55
          princesswhitewolf napisała:


          >
          > Powiedział spiskowy filmik na YouTube
          > ....


          oh naiwna...Pajac wychowany w duchu kastowosci. Sadzisz, zę kim dla niego jestes...robakiem.
          • princesswhitewolf Re: Long live the King 08.09.22, 23:23
            Malenka ja cię pytam o konkretne źródła tych informacji gdzie jest straight from the horses mouth. Klasy społeczne w UK od dawna nie istnieją. Istnieją w wyobrazni Europejczyków którzy kupili tą bajkę o royals.
            • suki-z-godzin Re: Long live the King 09.09.22, 09:01
              princesswhitewolf napisała:

              > . Klasy społeczne w UK od dawna nie istnieją. Istnieją w wyobrazni Europejczyków którzy kupili tą bajkę o royals.

              Toż to najbardziej klasowy kraj w Europie.
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 14:29
                >Toż to najbardziej klasowy kraj w Europie.

                To wyjaśnij mi praktycznie w czym się ta "najbardziej klasowosc" wyraża czego nie ma w innych krajach. Ciekawa jestem.
              • taniarada Re: Long live the King 09.09.22, 20:57
                suki-z-godzin napisała:

                > princesswhitewolf napisała:
                >
                > > . Klasy społeczne w UK od dawna nie istnieją. Istnieją w wyobrazni Europe
                > jczyków którzy kupili tą bajkę o royals.
                >
                > Toż to najbardziej klasowy kraj w Europie.
                > Klasowe to są Niemcy mój drugi kraj .Anglicy mogą im tylko pozazdrościć .Jak Niemcy zdobywali całą Europę to Anglicy spokojnie pili herbatę . Ostlegionen albo Legionen der Ostvölker.
            • damartyn Re: Long live the King 09.09.22, 09:58
              „ Klasy społeczne w UK od dawna nie istnieją”

              Żyjesz chyba w innym UK
              • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 12:03
                Nie,to ty się nie wprowadziła/es jeszcze i polecasz na stereotypach z lat 60 tych. Klasy społeczne w UK są związane tylko z tym ile kto ma pieniedzy. Czyli dokładnie są takie same jak w Polsce czy USA. Rzeklabym nawet ma to mniejsze znaczenie niż w USA gdzie człowieka bez pieniedzy traktują jak śmiecia a tu nie bo jest rozwinięty system opieki społecznej.

                Arystokraci to bardzo bardzo mała i wąska grupa społeczna. Mniej niż 5 procent. Z czego większość pracujesz wielu jest bardzo przeciętnego stanu posiadania i nie mogło utrzymać odziedziczonych majątków które oddali państwu a sami albo mieszkają w małym domku na terenie i zajmują się oprowadzaniem wycieczek jako potomek albo co mądrzejsi zarządzają tym.
                • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 12:03
                  * większość pracuje i jest
                • damartyn Re: Long live the King 09.09.22, 13:11
                  Ja nie mówię tylko o arystokratach . Mówię o całym tutejszym społeczeństwie , które jest jak najbardziej klasowe. I widać to na każdym kroku. I to nie pieniądze bynajmniej są tutaj wyznacznikiem.
                  • kandyzowana3x Re: Long live the King 09.09.22, 14:20
                    Brak mobilnosc klas spolecznych jest od lat jednym z najpowazniejszych problemow UK. Pieniadze i wlasnosc dalej odzwirciedlaja podzial spoleczny, ale rzeczywiscie nie sa juz wyznacznikiem przynaleznosci do klasy.
                    Sluchalam kiedys ciekawej wypowiedzi, ze o dziwo mobilnosc spoleczna w uk od lat 80 zdecydowanie sie zmniejsza i duzo wieksze szanse miales na awans spoleczny w latach 60 niz obecnie.
                    • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 14:28
                      >Brak mobilnosc klas spolecznych jest od lat jednym z najpowazniejszych problemow UK. Pieniadze i wlasnosc dalej odzwirciedlaja podzial spoleczny, ale rzeczywiscie nie sa juz wyznacznikiem przynaleznosci do klasy.

                      A w Polsce macie wielką mobilność społeczna albo w USA??Jakąś większą? W US jest jeszcze mniejsza. Jak się urodziłeś biedakiem to są nikłe szansę na skończenie szkoły wyższej. W UK jest ta szansa dla dobrego ucznia dzięki grantom
                      • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 19:05
                        Akurat w US jest masa stypendiów dla dzieci z biednych domów i zwłaszcza wybijający się sportowcy mają szansę, w odróżnieniu od przeciętniaka z klasy średniej.
                        W UK jest klasowość zawodowa, finansowa, pochodzeniowa i adresowa. Na prowincji nawet bardzo dobrym uczniom ciężko się wybić, jeżeli rodzice są przybyszami i wykonują fizyczne zawody (jak wielu imigrantów). Ktoś musi być wybitny i w dodatku wygadany/bardzo aktywny, żeby załapać się na jakiekolwiek stypendia. Łatwiej o to uczniom ze szkół prywatnych, które w Płn. Walii są, w odróżnieniu od np. grammar. W szkole średniej dzieci takich stypendystów było ze 2-3 w ciągu ostatnich 10 lat i raczej nie dlatego, że brakuje zdolnych dzieci, tylko brakuje atmosfery i systemu wyłapywania i wsparcia tych dzieci. Nawet zdolnym się po prostu nie chce, nie widzą celu, nie ma promocji. Wszystko równa się do średniej.
                        • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 19:07
                          Ps. Co w przypadku niektórych dzieci nie jest złe - np. dzięki temu moja córa osiągnęła niezłe wyniki z GCSE bez zaliczenia dołów psychicznych.
                          • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 19:15
                            Yuka ja zupelnie nie rozumiem dlaczego zakladasz ze zaliczanie GCSE musi sie wiazac z dolami psychicznymi. To nie jest polska szkola a i tam nie wszyscy zaliczaja doly psychiczne
                        • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 19:14
                          >Akurat w US jest masa stypendiów dla dzieci z biednych domów i zwłaszcza wybijający się sportowcy mają szansę, w odróżnieniu od przeciętniaka z klasy średniej.

                          a w UK nie ma stypendiow niby? Nie ma grantow? Yuka ja nie wiem ile lat maja twoje dzieci ale masa bursaries jest w prywatnychych szkolach srednich, nie wspominajac uniwersytetow. Duzo mniej w US.

                          >W UK jest klasowość zawodowa, finansowa, pochodzeniowa i adresowa. Na prowincji nawet bardzo dobrym uczniom ciężko się wybić, jeżeli rodzice są przybyszami i wykonują fizyczne zawody (jak wielu imigrantów). Ktoś musi być wybitny i w dodatku wygadany/bardzo aktywny, żeby załapać się na jakiekolwiek stypendia.

                          Yuka ale sugerujesz ze w Polsce i USA tego nie ma? W USA jesli nie masz pieniedzy masz zero szans. Musisz byc GENIUSZEM by dostac stypendium. Przecietny zdolny dzieciak nie ma szans. Tam nie ma grantow jak w UK. Ja studiowalam w USA.

                          Ja nie rozumiem co masz na mysli z tym z wylapywaniem zdolnych dzieci. Do szkol sa egzaminy 11+ i stypendium dostaniesz jak zdajesz je swietnie.

                          >Nawet zdolnym się po prostu nie chce, nie widzą celu, nie ma promocji.

                          zupelnie nie rozumiem o czym mowisz. tzn jest zle bo np w Polsce zdolnym jakos pomagaja i promuja ich by im sie zachcialo? Albo w USA?

                          nic nie rozumiem
                          • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 19:41
                            Ja piszę o UK z pozycji prowincji, którą ty zwiedzasz podczas wakacji. O bursaries, stypendiach, programach dla młodzieży czytałam na forach, w postach mam mieszkających w miastach Anglii. Pewnie też są dostępne w Cardiff i mooże w Wrexham czy innym Swansea. Nie bardzo w tutejszych miasteczkach. I nie porównuję sytuacji tutaj do Polski, bo nie mieszkam w Polsce, ani do US, którego nigdy nie zwiedzałam. Oparłam się na wpisach mieszkanek US (kiedyś była nt. dyskusja).
                            Jestem przekonana, że latwiej dobremu uczniowi zostać lekarzem w Polsce niż w UK, jeżeli nie pochodzi z rodziny lekarskiej, zamożnej czy z kontaktami i pochodzącemu z takiej Płn. Walii. W UK jest to niemal niemożliwe biorąc pod uwagę chociażby koszt studiów. Z jakiegoś powodu spora część tutejszych lekarzy w przychodniach ma korzenia poza UK. Pewnie przez ten egalitaryzm w dostępie do wykształcenia lekarskiego 🤣.
                            • ritual2019 Re: Long live the King 09.09.22, 19:59
                              Co jest niemozliwe w uk? Koszt studiow jest pokrywany przez grant a im rodzina studenta gorzej sytuowana tym wyzszy grant. Ma medycyne trzeba splenic warunki jak i na kazde inne studia wiec tak trzeba byc bardzo zdolnym, pracowitym i miec swietne wyniki z okreslonych przedmiotow. Mam znajomych Polakow, mieszkajacych w domu z Council przez lata, kilka lat temu kupili dopiero walsny dom, oboje prace fizyczne, czworo dzieci, jedna corka studiuje medycyne, druga cos innego. Ta na medycyne nie pracuje zeby dorobic ale wszystkie koszty zycia pokrywa grant. Moja corka (nie na medycynie) tez ma grant ale niestety niski bo my mamy duzy dochod. Moze w Walii sa inne zasady w sektorze edukacji.
                              W kazdym razie studia w tym medyczne sa dostepne dla kazdego kto sie kwalifikuje czyli ma odpowiednie grades . A lekarze majacy korzenie z poza uk sa dlatego ze jest duze zapotrzebowanie w sektorze opieki zdrowotnej, podobnie jak pielegniarki itp. W Polsce ktora ma zupelnie inne spoleczenstwo tez o dziwo sa lekarze z korzeniami spoza Polski. Ciekawe yuka dlaczego? Moze dlatego ze trudno sie dostac na medycyne przecietnemu Polakowi? Czy moze dlatego ze jest zapotrzebowanie wiec wypelniaja je lekarze z krajow dla ktorych Polska jest atrakcyjna? Za kazdym razem jak czytam twoje komentarze to sie zastanawiam w jakiej jaskini ty siedzisz? Moze z niej wyjdz, poszerz chociaz troche wiedze o tym krolestwie w ktorym na przekor sobie zyjesz.
                              • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 20:27
                                Moja jaskinia też jest częścią Królestwa, czy się to tobie i innym mieszkankom miast angielskich podoba czy nie.
                                Ja nie zaprzeczam, że grantów, programów wsparcia w UK nie ma, ja wskazuję, że są rejony kraju, gdzie o taką pomoc bardzo trudno.
                                Zresztą nasza dyskusja bardzo przypomina podobne na ematce, gdy mieszkanki dużych miast dziwią się mieszkankom miasteczek czy wsi na prowincji, że mają inną sytuację z nauczycielami, że pracy nie można znaleźć i nawet do Biedronki daleko.
                                Życie na prowincji ma dużo plusów, ale jest dosyć różne od życia w miastach, zwłaszcza w przypadku Anglia środkowo-południowa vs. reszta kraju, szczególnie jeśli chodzi o możliwości czyli wybór. Nie znam nikogo, kto by dostał jakiekolwiek granty na studia, poza pielęgniarskimi i pochodnymi, finansowanymi przez NHS lub przez pracodawcę.
                              • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 20:57
                                >Co jest niemozliwe w uk? Koszt studiow jest pokrywany przez grant a im rodzina studenta gorzej sytuowana tym wyzszy grant

                                no tlumacze wlasnie jej co to sa granty
                                • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 21:14
                                  Wiem, co są granty, ale np. w szkoke moich dzieci nigdy i nich nie mówiono, nikomu nie oferowano, przynajmniej żadne z nich nie słyszało o takiej możliwości (córa robi six forms w swojej szkole, syn GCSE). Przekaz jest taki, że jeśli chcą studiować, muszą zapłacić. W żadnej z okolicznych prywatnych szkół nie oferuje się miejsc bardzo zdolnym ale biednym - przynajmniej nigdzie nie znalazłam takiej informacji (bo być może i przyznają takim osobom miejsce, tylko nie upowszechniają).
                                  Inna sprawa że wybór szkół wyższych w Płn. Walii jest ograniczony i mocno zniechęca się uczniów do studiowania w Anglii.
                              • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 21:00
                                >Za kazdym razem jak czytam twoje komentarze to sie zastanawiam w jakiej jaskini ty siedzisz?

                                ja mysle ze yuka nie ma jeszcze dzieci w wieku takim by sie interesowac tematem grantow. Czytala tez wpisy ludzi na forum ktorzy tez costam sadza a nie wiedza co to granty.
                                • kandyzowana3x Re: Long live the King 09.09.22, 21:29
                                  Te granty to przyznawane są za specjalne uzdolnienia. I tak dziecko, które otrzymuje grant sportowy, ma obowiązek do końca nauki trenować i reprezentować szkołę. Granty naukowe wymagają wybitnych wyników cały czas i znów reprezentacji szkoły w wybranych dziedzinach. Także to nie do końca nauka na takich samych zasadach, jak inni płacący uczniowie. Ci stypendyści muszą sporo zapracować.
                                  Zawsze poruszane też jest całkowite poczucie wyobcowania i odstawanie w tych szkołach, bo nie ma co ukrywać 90 procent wywodzi się z zupełnie innego środowiska, a do czesnego dochodzi mnóstwo innych opłat, których już grant nie pokrywa.
                                  Na granty mogą się wreszcie załapać lower middle class, working class czy unemployed to już pojedyncze przypadki.
                                  Wreszcie Angilcy jako naród nie są ani glupsi ani bardziej leniwi niż inne narody. To właśnie uwarunkowania social class sprawiły, że przez pokolenia nie opłacało się inwestowac w wykształcenie, bo każdy w tym społeczeństwie miał swoje zastane miejsce. I jeśli urodziłas się w dzielnicy biedoty to trafiłaś do kiepskiej szkoły z kiepskimi wynikami i nikt twoimi wynikami się nie przejmował. Dzielnice jak z Shameless są w każdym angielskim mieście.
                                  Oczywiście średnia klasa jest dość szeroka, by pomieścić i nauczycielkę i dyrektora korporacji, ale żaden z nich bez odpoodpowiedniego pochodzenia szklanego sufitu nie przeskoczy.
                                  Większość intratnych funkcji publicznych, związanych bezpośrednio z władzą, kontraktami i pieniędzmi jest trzymana przez klasę wyższa, czesto co było pięknie widoczne w rządach BJ kumpli "ze szkoły". Ich żony za to piszą felietony w gazetach i produkują programy telewizyjne. BBC miało kiedyś taki program, w którym śledziło losy dzieci od 7 roku życia co 7 lat realizując kolejny odcinek. Jednym w życiu poszło lepiej, innym gorzej ale nikt klasy społecznej nie przeskoczył.
                                  • gris_gris Re: Long live the King 09.09.22, 22:25
                                    kandyzowana3x napisała:

                                    > Te granty to przyznawane są za specjalne uzdolnienia. I tak dziecko, które otrz
                                    > ymuje grant sportowy, ma obowiązek do końca nauki trenować i reprezentować szko
                                    > łę. Granty naukowe wymagają wybitnych wyników cały czas i znów reprezentacji s
                                    > zkoły w wybranych dziedzinach. Także to nie do końca nauka na takich samych zas
                                    > adach, jak inni płacący uczniowie. Ci stypendyści muszą sporo zapracować.
                                    > Zawsze poruszane też jest całkowite poczucie wyobcowania i odstawanie w tych sz
                                    > kołach, bo nie ma co ukrywać 90 procent wywodzi się z zupełnie innego środowisk
                                    > a, a do czesnego dochodzi mnóstwo innych opłat, których już grant nie pokrywa.
                                    > Na granty mogą się wreszcie załapać lower middle class, working class czy unemp
                                    > loyed to już pojedyncze przypadki.
                                    > Wreszcie Angilcy jako naród nie są ani glupsi ani bardziej leniwi niż inne naro
                                    > dy. To właśnie uwarunkowania social class sprawiły, że przez pokolenia nie opła
                                    > cało się inwestowac w wykształcenie, bo każdy w tym społeczeństwie miał swoje z
                                    > astane miejsce. I jeśli urodziłas się w dzielnicy biedoty to trafiłaś do kiepsk
                                    > iej szkoły z kiepskimi wynikami i nikt twoimi wynikami się nie przejmował. Dzi
                                    > elnice jak z Shameless są w każdym angielskim mieście.
                                    > Oczywiście średnia klasa jest dość szeroka, by pomieścić i nauczycielkę i dyrek
                                    > tora korporacji, ale żaden z nich bez odpoodpowiedniego pochodzenia szklanego s
                                    > ufitu nie przeskoczy.
                                    > Większość intratnych funkcji publicznych, związanych bezpośrednio z władzą, kon
                                    > traktami i pieniędzmi jest trzymana przez klasę wyższa, czesto co było pięknie
                                    > widoczne w rządach BJ kumpli "ze szkoły". Ich żony za to piszą felietony w gaz
                                    > etach i produkują programy telewizyjne. BBC miało kiedyś taki program, w którym
                                    > śledziło losy dzieci od 7 roku życia co 7 lat realizując kolejny odcinek. Jedn
                                    > ym w życiu poszło lepiej, innym gorzej ale nikt klasy społecznej nie przeskoczy
                                    > ł.

                                    Otoz to. Princess i ritual maja chyba na mysli student loans mowiac o grantach, wnioskuje z konktekstu?
                                    Pewnie, dobrze, ze sa, tylko gdyby ich nie bylo, to kogo by bylo stac na studia?

                                    Granty/bursaries w szkolach prywatnych sa oczywiscie rzadkie i wynikaja wylacznie z wlasnej woli szkol. Warto przypomniec, ze torysi wprowadzili w 1981 r, assisted places oplacane przez rzad dla dzieci z niezamoznych rodzin, a laburzysci je zlikwidowali. Co prawda dosc wczesnie sie okazalo, ze wiekszosc ich trafia i tak do dzieci z klasy sredniej, ale moj maz mial w szkole chlopcow z bardzo niezamoznych rodzin, z samotnymi matkami itp. Teraz nie mieliby szans uczyc sie w takiej szkole. One zreszta byly w porownaniu do dzisiejszych szkol stosunkowo niedrogie; moj tesc placil za londynska szkole ze zwyklej pensji urzednika w ministerstwie (watpie, zeby teraz bylo to mozliwe).

                                    Tesc jest zreszta dobrym przykladem szklanego sufitu - bardzo zdolny, ale z niezamoznej rodziny, wlasciwie porzucony przez rozwiedzionych rodzicow, wychowywany przez wujostwo. Chodzil do grammar, mogl dostac sie na Oxbridge - nie mogl tam zdawac, bo w tamtych czasach (przelom lat 50/60) wymagalo to dodatkowego roku po skonczeniu szkoly (taki byl system egzaminow) i wuj nie zgodzil sie na utrzymywanie go duzej. Studiowal wiec gdzie indziej, fizyke, potem zostal urzednikiem sluzby cywilnej. I tam wlasnie nie przebil sie nigdy powyzej pewnego poziomu, ktory byl "zarezerwowany" dla absolwentow Oxbridge, glownie po classics, ktorego to kierunku nie bylo nigdzie indziej.

                            • ichi51e Re: Long live the King 09.09.22, 20:15
                              wydaje mi się ze to może trzeba inaczej patrzeć. Łatwiej (wszędzie) komuś z zapleczem kulturowym i koneksjami to jest raczej fakt. Za to nie oznaczono z definicji ze biednemu synowi szwaczki z Cardiff jest przez to trudno. Jest mu trudno bez związku z bogatym no ma wujowy start.
                              • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 20:58
                                koneksje to w kazdym kraju sie przydaja- to prawda. Od Zimbabwe do Kalifornii
                            • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 20:41
                              no ale chyba sa w Walii szkoly prywatne? na bank sa. A jesli sa to i sa bursaries./

                              > Oparłam się na wpisach mieszkanek US (kiedyś była nt. dyskusja).
                              ale to nie ma sensu. One are biased. Troche jak te Polki co zarzucaja emigrantkom nieobiektywnosc. W szkolach srednich stypendium to rzadkosc. Naprawde by dostac stypendium na studiach w US to sztuka, maly procent dostaje. Mowie na podst wlasnych doswiadczen. Ja uczylam sie rok by dostac dobry wynik na GMAT. Dostalam 50 percent tution ale ze wzgledu na diversity i dobry egzamin. To nikly procent z tych co dostaja jakiekolwiek.

                              >Jestem przekonana, że latwiej dobremu uczniowi zostać lekarzem w Polsce niż w UK
                              bardzo dobremu uczniowi mialas na mysli- no z jednej strony tak bo studia sa za darmo jesli sie dostanie na panstwowe ( bardzo dobry uczen), ale tez studia sa tak intensywne ze nie da sie praktycznie pracowac za bardzo a z czego ma sie utrzymac a nie ma grantow? W UK sa.

                              >W UK jest to niemal niemożliwe biorąc pod uwagę chociażby koszt studiów.

                              nie bardzo rozumiem. Jak sobie wyobrazasz ze ludzie studiuja nawet do BA czy BSc poziomu? Wiesz co to sa granty? Slyszalas o tym w ogole? kazdy rezydent UK moze studiowac bo wezmie praktycznie prawie nieoprocentowana pozyczke ( na studia i zycie) na czas dluuugi az jego zarobki nie sa powyzej pewnego poziomu. To sprawia ze kazdy moze studiowac kto chce. Takiego czegos nie ma w USA ani w Polsce

                              >Z jakiegoś powodu spora część tutejszych lekarzy w przychodniach ma korzenia poza UK. Pewnie przez ten egalitaryzm w dostępie do wykształcenia lekarskiego 🤣.

                              Wiekszosc Anglikow przynajmniej ( bo Walijczykow znam jak na lekarstwo) to lenie, a studia na medycynie sa ciezkie i dlugie i robota potem ciezka a zarobki resident doctor na poczatku to dwadziescia trzy tysiace rocznie haha. Oczywiscie wraz ze stazem i specjalizacjami sie to zmienia i juz GP w pewnym momencie zarabia 60-80 tys rocznie a specjalista ( consultant) i 100-120.
                              Ale ze Anglicy to lenie... No wiec jest to na szczescie powod do dumy wsrod Hindusow w UK i dlatego w zawodzie lekarza spotkasz hindusow z drugiego pokolenia ( albo tez lubia byc ksiegowymi, finansistami i informatykami czesc)
                              • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 21:23
                                Pożyczki mają to do siebie, że trzeba je spłacić. Moja córa w związku z tym chce wziąć gap year, żeby chociaż zaoszczędzić na koszty utrzymania.
                                Grantami się nie interesowałam, bo nie mam wybitnych i zdolnych dzieci (choć córa jest niezwykle pracowita) i nie słyszałam, aby przeciętniakom ktoś je przyznawał za samą chęć studiowania. Jeżeli są takie możliwości - przetrząsnę internet, ale np. na stronie internetowej przyszłej uczelni córki takiej informacji nie znalazłam. Ba, jak wspomniałam i uczniowe takiej informacji nie dostają.
                                • ichi51e Re: Long live the King 09.09.22, 21:59
                                  niech piszą. Granty to w dużym stopniu plecy (czyli promotor) i umiejetność dostarczenia wszystkich papierów i napisania tego co trzeba. wszystkie moje znajome Polki z post-doc miały granty (łącznie ze mną). W UK jest inaczej promotor walczy ci o grant jak tygrys a nie złośliwości i podcinanie bo profesor się obrazi ze mu tu za wysoko kwiatek wyrasta.
                                  Do tego startowanie nic nie kosztuje - poza odrobina wysiłku żeby wypełnić papiery.
                                  • ichi51e Re: Long live the King 09.09.22, 22:01
                                    i tu znowu plecy - info o grantach jest przekazywane przez promotorów - kto ma się dowiedziec ten się dowie. Ważne żeby być w dobrych stosunkach uncertain
                        • leosia-wspaniala Re: Long live the King 09.09.22, 19:28
                          Stypendia i kasa to jedno, ale klasowość to drugie. Wiadomo, to już nie XIX wiek, kiedy rodziłeś się synem robotników i robotnikiem umierałeś, ale jednak w UK podziały klasowe są silne i świetnie widać to np. w brytyjskich filmach. Jak pół twojego drzewa genealogicznego kończyło Eton i Oxford to należysz do kręgu, do którego nikt się nie wbije, od małego otaczasz się ludźmi ze świecznika i niewielu biednych ale zdolnych cię dogoni, chociaż wiadomo, że niektórym się udaje, zwłaszcza teraz, kiedy zwraca się taką uwagę na różnorodność.

                          Podczytuję czasem blogerkę, która w UK mieszka kilkanaście lat, tam studiowała i ona twierdzi, że w UK łatwiej mimo wszystko być imigrantem niż urodzić się Brytyjczykiem z niższych warstw społecznych.
                          • princesswhitewolf Re: Long live the King 09.09.22, 20:45
                            leosia za duzo filmow za malo realiow. W filmach to nie ma emigrantow prawie wcale a na ulicach to ich masa i znakomita czesc populacji

                            >ak pół twojego drzewa genealogicznego kończyło Eton i Oxford to należysz do kręgu, do którego nikt się nie wbije,

                            wbije wbije. Ogladasz stereotypy. Wystarczy zdac swietnie egzaminy. do Eton przyjmuja wybitnych po to by potem dostawali sie na studia i stawali sie kims. Jak sobie wyobrazasz ze slawy tam beda konczyc i beda sie mieli kim chwalic jak beda przyjmowac bogatych cieniasow?

                            >że w UK łatwiej mimo wszystko być imigrantem niż urodzić się Brytyjczykiem z niższych warstw społecznych.

                            no jak nie ma kwalifikacji i mowi z akcentem ze uszy wiedna to jakby mialby oczekiwac ze nie wiadomo jaka prace dostanie? Jak cos umie to dostanie
                            • taje Re: Long live the King 09.09.22, 21:37
                              princesswhitewolf napisała:


                              >
                              > wbije wbije. Ogladasz stereotypy. Wystarczy zdac swietnie egzaminy. do Eton pr
                              > zyjmuja wybitnych po to by potem dostawali sie na studia i stawali sie kims. Ja
                              > k sobie wyobrazasz ze slawy tam beda konczyc i beda sie mieli kim chwalic jak b
                              > eda przyjmowac bogatych cieniasow?

                              Taak, 1 na 100 w Eton to wybitny biedny w charakterze maskotki i dowodu, że wszystko można jak się chce, a reszta to przeciętni albo tępaki z wyższych klas.

                              >
                              > >że w UK łatwiej mimo wszystko być imigrantem niż urodzić się Brytyjczykiem
                              > z niższych warstw społecznych.
                              >
                              > no jak nie ma kwalifikacji i mowi z akcentem ze uszy wiedna to jakby mialby ocz
                              > ekiwac ze nie wiadomo jaka prace dostanie? Jak cos umie to dostanie

                              Przecież leosia pisze o czymś przeciwnym - że (bogatym albo wybitnym) imigrantom łatwiej się wybić w UK (nawet z akcentem) niż Brytyjczykom z niższych warstw.

                              Poczytaj sobie Kate Fox, skoro tak zaprzeczasz klasowości w UK.
                              • ichi51e Re: Long live the King 09.09.22, 21:54
                                no ale ci emigranci którzy np celują w wybijecie się (np zostanie lekarzem) to tez nie jest synowie szwaczek ze Slunska...
                                • kandyzowana3x Re: Long live the King 09.09.22, 22:21
                                  Szczerze mówiąc znam całkiem wielu lekarzy i lekarek będących dziećmi robotników.
                                  Akurat jeśli chodzi o podziały społeczne lata socjalizmu rzeczywiście w dużej mierze wyrównały szansę. W mojej klasie byly zarówno dzieci profesorów, szwaczek, lekarzy i bezrobotnych.
                                  • yuka12 Re: Long live the King 09.09.22, 23:47
                                    W mojej klatce schodowej było podobnie wymieszane 🤣. Spora część znajomych z liceum podostawała się na różne uczelnie, łącznie z UJ, UW, politechnikami w P-niu czy Gdańsku, jedna studiowała na KUL-u 😀. Wystarczyła w miarę zdana matura i zdane egzaminy na studia. Kumpel nie dostał się na medycynę za pierwszym razem, popracował rok w szpitalu i dostał się za drugim. Kumpela studiowała stomatologię. Wszystko dzieci z bloków, rodzice z różnymi zawodami, ale my wszyscy się kumowaliśmy, nie było podziałów ze wzgl. na pochodzenie. Podobnie zresztą było na studiach - mieszkaliśmy w akademikach i na stancjach, razem uczyliśmy się i balowaliśmy, i kim był czyjś ojciec nas w ogóle nie obchodziło. Bo generalnie większość z nas miała mniej więcej podobną sytuację materialną i życiową. Studia były dostępne dla każdego chętnego i chcącego się uczyć, nawet z utrzymaniem się nie było tak źle (np. stypendia naukowe od średniej 3.7).