Dodaj do ulubionych

Pomocy, córka

16.09.22, 07:32
Chyba osiwieje. Córka mnie obudziła i powiedziała, że połknęła 5 tabletek apapu, bo nie chce iść do szkoły.
Mam dzwonić do lekarza? Czy ta dawka jest niebezpieczna?
Psycholog to wiem.
Ma 14 lat.
Obserwuj wątek
    • kandyzowana3x Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:36
      www.toxbase.org/calculator/dosage_report.htm
      • kandyzowana3x Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:44
        Sorry tam chyba nie będziesz mieć dostępu.
        Tutaj więcej info:
        patient.info/doctor/paracetamol-poisoning
        • asiairma Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:39
          Czyli jak nawet drobniutka i naprawdę to było 5 - to nic jej nie grozi.
          • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:42
            i tak bym zawiozła do szpitala - płukanie żołądka zniechęci do podobnych zachowań
            • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:46
              Zaje.ista porada naprawdę! Zamiast poszukać przyczyny tego zachowania, zafundujmy dziewczynie traumę płukania żołądka i uczucie wstydu.
            • anilorak174 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:51
              A, czyli ukarać dziewczynę za jej problemy...
              Zayebista rada.
              Kontakt z lekarzem tak, ale nie jako kara, litości
            • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:00
              Za to z dużym prawdopodobieństwem wygeneruje inne.
              Chryste, ichi, naprawdę czasem powinnaś zapytać kogoś normalnego o pozwolenie przed publikacją swoich postów.
              🤦🏻‍♀️
              • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:29
                tak lepiej się nad nia pomodlic. Jaki wstyd pogięło was? Dziecka małego tez byście do szpitala nie wiozły żeby zaoszczędzić (sobie?) wstydu?
                Jako nastolatka regularnie mdlałam na ulicy i zabierało mnie pogotowie - zapewniam ze jak leżysz w halu w mokrym kostiumie do połowy gola i robią ci ekg to ostatnie o czym myślisz to ze ludzie patrza.
                • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:52
                  ichi51e napisała:

                  > tak lepiej się nad nia pomodlic. Jaki wstyd pogięło was? Dziecka małego tez byś
                  > cie do szpitala nie wiozły żeby zaoszczędzić (sobie?) wstydu?
                  > Jako nastolatka regularnie mdlałam na ulicy i zabierało mnie pogotowie - zapewn
                  > iam ze jak leżysz w halu w mokrym kostiumie do połowy gola i robią ci ekg to os
                  > tatnie o czym myślisz to ze ludzie patrza.
                  >
                  Wstydu nie sobie, tylko tej dziewczynie. Dla 14 latki cała sytuacja byłaby upokarzająca.
                  • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:19
                    trzeba było nie brać leków. To nie maluch powinna rozumieć ze to nie cukierki. To są właśnie konsekwencje czynów.
                    No można jeszcze mieć nadzieje ze jakoś to będzie bo zdrowa (co z tego ze z niedowaga) i ze nie zjadła 5 a 3 albo ze zwyczajnie kłamie. Najważniejsze żeby się lidzie niedowiedzieli. Wątroba się przecież regeneruje...
                    • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:20
                      *ludzie **nie dowiedzieli
                    • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:03
                      ichi51e napisała:

                      > trzeba było nie brać leków. To nie maluch powinna rozumieć ze to nie cukierki.
                      > To są właśnie konsekwencje czynów.
                      > No można jeszcze mieć nadzieje ze jakoś to będzie bo zdrowa (co z tego ze z nie
                      > dowaga) i ze nie zjadła 5 a 3 albo ze zwyczajnie kłamie. Najważniejsze żeby się
                      > lidzie niedowiedzieli. Wątroba się przecież regeneruje...
                      >
                      Co ty pieprz.sz? Jacy ludzie? Trzeba było jechać z dzieckiem od razu na SOR że względu na jej zdrowie. A nie żeby zrobić płukanie żołądka dla zasady, żeby gówniarę ukarać. Łapiesz różnicę?
            • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:47
              Pomijając durnote pomysłu i aspekt praktyczny ("dzień dobry, my na płukanie"?), to...
              Jakie płukanie żołądka po takim czasie. Tego już dawno temu nie ma w żołądku.
              • anilorak174 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:49
                Wpis miał wydźwięk, ze niewazne czy jest sens czy nie ma, ale plukanie trzeba zrobic za kare, to się gooofniarze odechce glupot...
                • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:20
                  nie za karę tylko jest to normalna procedura w takim wypadku
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:12
                Płukanie to już nie ale antidotum jest i też jest na to okienko czasowe.
            • kicifura Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:48
              ichi51e napisała:

              > i tak bym zawiozła do szpitala - płukanie żołądka zniechęci do podobnych zachow
              > ań
              >

              Jeśli zniechęci to do przyznawania się
              • anilorak174 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:50
                Zdaniem ichi rozwiąże wszystkie problemy i naprawi "popsute" dziecko... Żal czytać.
              • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:21
                przecież ona nie chciała się zabić tylko nie chciała iść do szkoły. Myślisz ze tak bardzo nie chciała ze wolałaby umrzeć?
                • kira02 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:50
                  Ichi, ogarnij się. Sadzisz, ze nastolatka potrafi przewidzieć dlugofalowe konsekwencje? Nie potrafi. Jej mózg nie jest jeszcze na tyle rozwinięty.
                • kicifura Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:06
                  ichi51e napisała:

                  > przecież ona nie chciała się zabić tylko nie chciała iść do szkoły. Myślisz ze
                  > tak bardzo nie chciała ze wolałaby umrzeć?
                  >

                  Tyle się ostatnio mówi o zdrowiu psychicznym i wszystko jak krew w piach.
            • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 16:55
              ichi51e napisała:

              > i tak bym zawiozła do szpitala - płukanie żołądka zniechęci do podobnych zachow
              > ań
              >
              Nie będą jej płukać żołądka po dawce nietoksycznej. Przeprowadzą dokładny wywiad co i jak, a potem poczeka się godzinami na konsultację psychiatryczną, w wyniku której albo zostanie skierowana do szpitala na oddział młodzieżowy psychiatryczny, albo do domu z zaleceniem dalszej opieki i leczenia psychiatrycznego i /lub psychoterapeutycznego w warunkach ambulatoryjnych .
    • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:43
      Nie no od apapu nic jej nie będzie, od 5 tabletek też nie, ale psycholog to na cito bo pomysł dość niepokojący.
      • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:25
        Co tam uszkodzenie watroby
        • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:31
          Taka dawka jednorazowo nie uszkodzi wątroby zdrowemu człowiekowi.
          • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:42
            a skad wiadomo ze poza tym tak 14 jest zdrowa?
            • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:59
              Zakładam że gdyby była dodatkowo chora to autorka by nie pytała tylko od razu poszła do lekarza.
          • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:20
            Przy dawce >75mg/kg dziecko powinno być hospitalizowane ze względu na ryzyko uszkodzenia wątroby, 2,5g (lub więcej, 5 tabletek znamy z deklaracji)połknięte przez drobną nastolatkę to tak jest blisko tej granicy….
      • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:15
        Ta 14 latka ma ponoć 35kg, czyli tyle, co przeciętny 10-11 latek...
    • tt-tka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:44
      Wlej w nia mleko (maslanke, kefir, inne produkty mleczne) i na spokojnie oblicz.

      Chyba ze polknela przed chwila i zdolasz wywolac wymioty ? ale mlekiem i tak napoj.
      • tt-tka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:49
        o boru, jednak nie mleko ! zglupialam, sorry, mam nadzieje, ze jeszcze jej nie napoilas
        duzo plynow, tak, ale lepiej woda
        • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:52
          Jeszcze nie.
          • georgia.guidestones Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:36
            To lepiej zwyklej wody jej daj. U osoby pelnoletniej (i pewnie tez o wiekszej masie ciala, znam 40-kilowe drobne czternastolatki) max bezpieczna dawka apapu to 8tab na dobe, ale nie naraz. To.nie jest raczej smiertelne, ale bacznie obserwuj.
            • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:39
              > To.nie jest raczej smiertelne, ale >bacznie

              No, chyba, żeby u tej jednej akurat było… Albo gdyby jednak wzięła troszkę więcej…
              • daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:42
                No na przykład akurat wzięła 7 a nie 5. Albo faktycznie ma zaburzenia odżywiania (jest bardzo szczupła) i dodatkowe obciążenia organizmu tym spowodowane.
    • mama-ola Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:46
      Jest w pierwszej klasie szkoły średniej, prawda? Biedulka, pewnie nowa szkoła dała jej w kość. Pozwoliłaś zostać w domu?
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:48
        No tak, cholera same problemy
        • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:49
          Mówi, że jest zmęczona ale nie fizycznie
          • bruy-ere Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:34
            Kurczę, z tego, co śledzę Waszą historię, dziewczyna miała nie lada stres z rekrutacją ciągnącą się całe wakacje, potem nowa szkoła... Nie dziw, że zmęczona psychicznie.
            W tym wieku powodem niechęci pójścia do szkoły może być nauczyciel, który zapowiedział, że będzie tego dnia przepytywać przy całej klasie czy jakaś wredna koleżanka. Ale powód może być też poważniejszy, dobrze, że już szukasz profesjonalnej pomocy.
            Trzymajcie się, życzę, żeby wszystko się ułożyło.
            • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:36
              Czyli autorka wątku prowadzi serial na ematce?
              • pani_tau Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:40
                Możesz ją wygasić.
                • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:48
                  Oczywiście, że mogę.
      • sabek81 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:50
        Psycholog na już, to jest nie pojęte co się dzieje w szkołach, czy córka jest w nowej szkole? Jeśli tak to niepokojący taki start a pzed nią co najmniek 4 lata☹️
        • gorzka.gorycz Re: Pomocy, córka 16.09.22, 23:25
          Przede wszystkim psychiatra, nie psycholog.
    • bulzemba Re: Pomocy, córka 16.09.22, 07:54
      A jaki konkretny powód awersji do szkoły?
      Stresuje ją: towarzystwo uczniów, nauczyciele, poziom szkoły, ilość godzin czy nie chce jej się wstawać bladym świtem?
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:16
        Nie chce mówić
        • alewcale Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:37
          Czasem warto zajrzeć na to pole bitwy i usłyszeć ten zgiełk bitewny w budynku przepełnionym dziećmi o 20%. Ciekawe, kiedy się większość pochoruje. Obstawiam pierwsze chłody.
          Czy tam jeszcze ktoś z kimś rozmawia, czy nauczyciele tylko patrzą czy się dzieci nie zabijają w tym huku bitewnym a dzieci siedzą z telefonami (o ile nie próbują sobie rozbić głów biegnąć na oślep z dzikim rykiem po korytarzu)?
          • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:59
            W liceum?
          • ga-ti Re: Pomocy, córka 16.09.22, 20:01
            W liceum? Przepełnione jest, ciasno na schodach, ale jak już dotrą do klasy to mogą sobie do niej wejść i spokojnie posiedzieć, pogadać, zjeść śniadanie przy stoliku. No u mego dziecka tak jest.
    • aguar Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:00
      Trochę dużo, jak na dawkę jednorazową, ale poniżej maksymalnej dobowej, raczej nic jej nie będzie. Niech sobie wypije ACC Optima i nie bierze paracetamolu przez minimum dobę.
      • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:23
        Po co jej ACC?
        • sandrasj Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:26
          Acetylocysteina przyspiesza metobolizm w wątrobie, nigdy nie piłaś ACC na kaca? Polecam,patent sprzedany mi przez lekarza
          • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:43
            Nigdy. Może dlatego że się upilam raz w życiu.
    • anilorak174 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:17
      A konkretnie to czemu nie chce iść? Pamietam, ze to liceum tak w ostatniej chwili się objawilo, moze córka wolała jednak to technikum?
      Oczywiście psycholog natychmiast.
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:19
        Nie wiem czemu, mówi że nie jest zmęczona fizycznie. Myślę, że to jakiś inny problem.
        • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:14
          Może być zmeczona fizycznie. * klasa to orka, egzaminy potem rekrutacja którą się ciągnie do sierpnia...
      • berdebul Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:32
        Po rekrutacji trwającej od wiosny do końca sierpnia każdy będzie zmęczony. Przeyebany system uncertain
    • brubba Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:21
      Co do spraw medycznych: nie wiem, ja bym spróbowała sprowokować wymioty. Jak ma spora masę to chyba ten apap nie zrobi większych szkód. Kazałabym bardzo dużo jeść i pić, i ruszać się, żeby organizm szybko przerobił tę chemię i wydalił. Ale na wszelki wypadek zadzwoniłabym po teleporadę i zastosowałabym się do zaleceń lekarza.
      Na milion procent zaprowadziłabym dziecko do dobrego psychologa.
      Na milion procent wyraziłabym głośno zrozumienie dla dziecka, które załamało się szkołą, bo aktualna polska szkoła jest tak toksycznym, nienormalnym i niszczącym środowiskiem, że typowym stosunkiem do niej dzieci jest lęk, frustracja i nienawiść. Twoja córka nienawidząc szkoły nie jest chora - to szkoła jest chora.
      Rozważyłabym przeniesienie dziecka do "szkoły w chmurze". Uczy się zdalnie, skupia na najważniejszych przedmiotach, celem socjalizacji ma regularne spotkania projektowe. Odpoczęłaby sobie psychicznie, a w nauce skupiłaby się na najważniejszych rzeczach do egzaminu. Ale to już wnikliwiej przeanalizuje psycholog.
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:23
        Czy możecie polecić dobrego psychologa? Wrocław
        • brubba Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:25
          Pomogłabym, ale znam tylko możliwości warszawskie.
        • bruy-ere Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:28
          www.znanylekarz.pl/psycholog/wroclaw
        • nangaparbat3 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:36
          Może spróbuj Poradnia Harmonia, otwarci dzisiaj do 21.
      • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:25
        >Kazałabym bardzo dużo jeść i pić, i ruszać się, >żeby organizm szybko przerobił tę chemię

        No litości, co ma jedzenie, picie i ruszanie się do metabolizmu paracetamolu ??? Nie, paracetamol nie spala sie w mięśniach podczas uprawiania sportu. Nie, czysty paracetamol nie jest wydalany z moczem. Owszem, jest metabolizowany w wątrobie, wiec zarzucanie wątroby górą żarcia do dodatkowego przetworzenia pogorszy sprawę uncertain
        • brubba Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:19
          Dzięki, serio, wydawało mi się, ze z paracetamolem tak samo, jak z nieświeżym serkiem, a tu widzę, że inaczej.
      • nastjaa Re: Pomocy, córka 17.09.22, 21:02
        Apropos szkoły w chmurze, sama tam przeniosłam córkę i bardzo polecam, aczkolwiek wcześniej warto by znaleźć przyczynę problemów,żeby dziecka nie wykończyło tym razem siedzenie w domu.
    • zyjanna Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:27
      Kurczę, ja bym jednak taxi i sor
      • gajmal Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:31
        Ja bym zadzwoniła do przychodni i skonsultowała się z lekarzem.
        • gajmal Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:31
          I przede wszystkim sprawdziła czy faktycznie wzięła te leki...
          • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:41
            Mówi że tak, opakowanie puste
      • poligamia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:42
        bez przesady to paracetamol i pewnie ma z 40kg
        • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 17:13
          Paracetamol jest bardzo niebezpieczny w dużych dawkach. Tzn aby sobie poważnie zaszkodzić trzeba go wziąć mniej niż np. ibupromu
    • berdebul Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:31
      Powiedziała, czy połknęła? Leki pod klucz, psycholog na cito, ale pogadałabym też z wychowawcą czy coś zauważył.
      • nangaparbat3 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:38
        Jakie leki pod klucz? Nastolatki nie stać na paracetamol?
        • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:21
          Ona ma swój, na bóle okresowe i inne
          • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:06
            Co Ci lekarz powiedzial?
            • alewcale Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:15
              Obstawiam zresztą, że połowa rodziców jakby zobaczyła kotłowaninę i usłyszała te dźwięki szkolne to by nie chciała chodzić do szkoły. A dziecko musi a jak nie chce to jeszcze padają rady od osób bez empatii.
              • alpepe Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:53
                Ale rodzice też chodzili do szkoły, znaczących zmian nie ma.
            • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:16
              Dał skierowania na badania
              • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:49
                Przy takiej wasze córki? I nie wiadomo jakiej dawce paracetamolu?
                Skierowanie na badania, które zrobisz albo nie?
                ….
    • mia_mia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:41
      Tak to powód do pilnej wizyty na SORze, paracetamol się bardzo szybko wchłania. Może zacznij od telefonu na 112.
      • mia_mia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:47
        2500 przyjęte jednorazowo to sporo, objawy zatrucia nie występują od razu
        • curry1 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:54
          Znajoma psychoterapeutka poleciła mi dla mojej córki takich psychoterapeutów/ psychologów we Wrocławiu:
          Mirosława Niewiarowska, Izabela Bancewicz, Anna Żukrowska. Znajdziesz namiar przez internet.
    • faustine Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:53
      Boisz się jechac na SOR , bo mogą to zglosić jako probę samobójczą i odesłac na oddział psychiatryczny?
      • asiairma Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:36
        Taaaa... od razu na oddział, przy zapaści psychiatrii głownie dziecięcej.
        Zadzwonić do przychodni i wymusić rozmowę z lekarzem- niech doradzi, ale wcześniej upewnić się że to było 5 a nie więcej tabletek i tylko te, a nie mieszanka.

        • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 17:22
          Moją pół roku temu wzięli na oddział, uznali to za konieczność, też po dawce nietoksycznej. Nie dawka istotna, a motywacja, stan psychiczny dziecka, czy żałuje tego co zrobiła itp. Moja żałowała, ale że się nie udało. Ja bym się udała do szpitala, żeby dziewczyna miała od razu konsultację psychiatryczną, ocenę czy bezpiecznie można czekać na leczenie/terapię w warunkach domowych. Bo do psychiatry nawet prywatnie się czeka.
      • yenna_m Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:23
        Oleją. Zalozysz się?
      • anorektycznazdzira Re: Pomocy, córka 17.09.22, 08:18
        Na jaki oddział? W Polsce??? Wymień proszę jakieś oddziały psychiatrii dziecięcej, które w ogóle działają, a potem wskaż te, które mają miejsca.
    • extereso Re: Pomocy, córka 16.09.22, 08:58
      Ale 5 po 200 czy po 400.
      • aguar Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:03
        Zwykły Apap jest po 500 mg.
        • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:10
          500
        • extereso Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:31
          Pomyliłam z ibuprofenem
      • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:11
        Teraz są 500 głownie, nie wiem czemu nie mozna dostać 200.
        • aguar Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:21
          200 to jest dawka dla dziecka, w mniejszych dawkach dominują syropy, krople, czopki. Ale tę tabletkę można łatwo podzielić na pół w razie potrzeby.
          • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:31
            Ja wiem ze 200 to dawka dla dziecka. Ale własnie trudno ją dostać. Moje dzieci plują syropami, wole im dać tabletkę i ostatnio w 3 aptekach nie było apapu 200, musiałam zamówić.
            Od jakiegos czasu standardowa dawka to własnie 500
            • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:18
              250mg masz w postaci saszetek Apap Junior, 300mg masz w saszetkach na ciepło Apap hot, ale tez wersja dla dzieci. Tabletek po 200mg to jak żyję nie pamietam i aktualnie w Polsce nie ma zarejestrowanej takiej formy - to jest dawka dla 15-20kg dziecka, żaden producent nie wypuści tabletki do połykania dla 2-4 latka…
            • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:06
              I gdzie zamówiłaś? Bo w Polsce nie ma zarejestrowanej takiej dawki w tabletkach.
              • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:04
                U znajomej big_grin
      • anilorak174 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:13
        200 i 400 to dawki ibuprofenu standardowo. Apapy sa 500.
      • esperantza Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:27
        Paracetamol jest po 500, 200 i 400 ( a także 600) to ibuprpfen
    • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:02
      Zadzwoń na numer producenta, który powinien znajdować się na opakowaniu/ulotce leku. Tam powinni poinformować cię co realnie twojej córce może grozić i wskazać co robić w tego typu przypadkach (czekać i obserwować objawy czy od razu kontaktować się z lekarzem). Jeżeli córka czuje się dobrze to SOR chyba nie, ale skontaktuj się równocześnie z lekarzem rodzinnym czy przychodnią, do której chodzicie.
      • zyjanna Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:11
        Przy zatruciu paracetamolem do 24 h objawy mogą być słabe, ale później wątroba wysiada
        • zyjanna Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:16
          Nie wiem czy to jest zagrazajaca dawka
          Ale właśnie nie ocenialabym tego sama
          • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:18
            Ma dzwonić do mnie lekarz.
            • mia_mia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:30
              Po 3 godzinach to już cały będzie wchłonięty, nie wiem o której wzięła, ale czas się kończy. Poza tym lekarz Poz nie jest kompetentny, już bardziej zaufałabym farmaceucie (farmaceucie, a nie sprzedawcy) albo dzwoniła na toksykologię.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:06
                Dokładnie. Na cito też badania krwi.
          • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:20
            Dlatego polecam skontaktować się z tym numerem. Tam powinni wiedzieć, jaka jest toksyczność składników i czas działania. I wtedy albo uspokoją, albo nakażą natychmiast skontaktować się z lekarzem.
            • little_fish Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:26
              Wystarczy po prostu skontaktować się z lekarzem, zamiast w fabryce szukać kompetentnej osoby
            • mia_mia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:16
              Jedyna odpowiedź jakiej w takiej sytuacji może udzielić fabryka, to zalecenie natychmiastowego kontaktu z lekarzem czy szpitalem. Nikt podejmie ryzyka uspokajania, bo jak się okaże, że jednak wątroba została uszkodzona to firma zapłaci gigantyczne kary.
              • astomi25 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:06
                Na jakim swiecie ty zyjesz?
                Kare zaplaca na jakiej podstawie? Dowodem bedzie rozmowa telefoniczna?🙈
                • jednoraz0w0 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:50
                  No przecież takie rozmowy na ogół są nagrywane.
                  • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:18
                    Nie sądzę, aby sama rozmowa telefoniczna z konsultantem prowadziła do obciążenia go odpowiedzialnością. Przede wszystkim dlatego, że do zakupionego leku jest dołączona ulotka, gdzie jasno pisze: "Przedawkowanie APAP, a dokładnie paracetamolu zawartego w tym leku może prowadzić do ciężkiego uszkodzenia wątroby."
                    Konsultant może określić toksyczność leku i oszacować ryzyko wystąpienia komplikacji, a także podpowiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji (gdzie się zwrócić w zależności od samopoczucia dziecka). Natomiast nikt go nie pociągnie do odpowiedzialności z tytułu samej rozmowy telefonicznej, gdzie nie ma nawet możliwości zobaczenia dziecka i zbadania jego stanu.
                    • jednoraz0w0 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:54
                      Dlatego, mistrzyni logiki, konsultant nie doradzi niczego poza lekarzem. Jak on ma niby oszacować ryzyko skoro nie ma pojęcia ile to dziecko naprawdę wzięło?
                      • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:09
                        Na podstawie przekazanych informacji (zakładając, że te informacje są wiarygodne, bo np. córka wzięła więcej niż powiedziała matce). Wtedy, w zależności i przyjętej dawki może pokierować: jedźcie od razu na SOR, poczekajcie, jak wystąpią jakieś objawy, skontaktujcie się z przychodnią lub skontaktujcie się z ośrodkiem ds. zatruć.
                        • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:14
                          Aha, numer producenta to nie jest numer lekarza. To jest numer, gdzie udzielają informacji o leku. Jeżeli córka już wykazuje jakieś objawy to wtedy lepiej od razu na sor czy do innego lekarza.
                        • jednoraz0w0 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:28
                          No ale jak on ma założyć, ze są wiarygodne i udzielać rad w zależności od czegoś palcem na wodzie pisanego?
                          • arista80 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:41
                            Musi jej uwierzyć i tyle, bo on nie ma kryształowej kuli, a zdobycie rzetelnych informacji czy dziecku coś grozi jest w interesie matki. Więc np. dzwoni matka i mówi: "córka połknęła x tabletek apap", to odbierająca osoba informuje ją, jaka jest toksyczność leku i czy ma gnać co prędzej na sor, czy ewentualnie może zaczekać, czy wystąpią jakieś objawy albo skontaktować się z centrum ds. otruć gdzie od razu będą wiedzieć co robić (to był przypadek mojej koleżanki, która zażyła jakiś niewskazany lek i jej kazali jechać do centrum otruć na badania wraz z opakowaniem tego leku).
                            Jeżeli dziecko po zażyciu leku od razu czuje się źle, to wiadomo, nie ma na co czekać tylko gnać do szpitala.
                            • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:03
                              Ale co ty w ogóle piszesz?
                              Żaden "producent" w takiej sytuacji nie powie jej ani słowa ponad to, że ma się natychmiast skontaktować z lekarzem.
                            • jednoraz0w0 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:07
                              big_grin
            • esperantza Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:30
              Tobie wydaje się ze telefony odbiera lekarz? W życiu nie uzyskasz porady. Co najwyżej przyjmą zgłoszenie o przedawkowaniu.
      • esperantza Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:28
        Niegdy z życiu producent nie będzie udzielał takich porad. Dzwoni się na 112, SOR , do przychodni
    • shmu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:05
      Ja bym natychmiast zabrała ją do szpitala.
      • lily_evans011 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:11
        Serio? Dzienna dawka paracetamolu możliwa do przyjęcia na dobę to nawet 4 podania do 1000 g.
        2500 naraz na pewno obciąża wątrobę czy nerki, ale pewnie można jakoś samemu to wypłukać.
        Lepiej pilnie poszukać psychologa, psychoterapeuty, to jest wołanie o pomoc, na razie stosunkowo nieszkodliwe...
        • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:12
          Ta dzienna dawka zalezy od masy ciała to raz. Dwa dzienna dawka jest przeliczona na 24godziny..a nie na połknięcie na raz.
          • lily_evans011 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:23
            Zgadza się, ale tak trujące, żeby narazić dziecko na potencjalne zamknięcie w psychiatryku (a tak będzie, jak pojadą do szpitala), to to raczej nie będzie.
            • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:27
              Nikt dziecka nie zamknie jeśli się nie zgodzą.
              • faustine Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:13
                Chyba nie znasz przepisów moja droga. Wcale nie musisz wyrazac zgody, jeśli lekarz stwierdzi że pacjent stanowi dla siebie zagrożenie.
              • lily_evans011 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:26
                Jeśli stwierdzą zagrożenie życia, to zamkną. Jeśli wywalczysz i odmówisz, szpital może złożyć wniosek do sądu rodzinnego, że narażasz dziecko na zagrożenie życia i takie tam. Czytałam, jak rodzice próbowali wydobyć ze szpitala anorektyczkę (zero leczenia, nie przytyła) i grożono im właśnie sprawą w sądzie.
            • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:00
              Serio?
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:06
                Serio
                • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:10
                  Czyli zamykają?
        • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:25
          1. Czy widzisz różnice między dorosłym 90lg mężczyzną, a 14l nastolatką, która wazy pewnie połowę tego mężczyzny?
          2. Czy widzisz różnice między dawką jesnorazową i dobową?
          3. Czy znany Ci jest metabolizm paracetamolu, ze niefrasobliwie stwierdzasz, ze „jakoś można to wypłukać” ? Bo nie - akurat paracetamolu nie mozna „jakoś wypłukać” uncertain
          4. Tak, jasne, łykanie garściami paracetamolu, który objawy zatrucia daje przy stosunkowo niewielkiej dawce i przy którym jedynym ratunkiem bywa pilny przeszczep wątroby (w kontekście dni od zatrucia) to „stosunkowo nieszkodliwe wołanie o pomoc” 🤦‍♀️
          • shmu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:17
            Ja w ogóle oczy ze zdumienia otwieram, czytając odpowiedzi, że nie trzeba do lekarza... Już pomijam, że nawet bez znajomości wagi dziecka i dawki...
            • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:11
              I jeszcze pisanie, że jako wołanie o pomoc jest to stosunkowo ńieszkodliwe.
              Oczy przecieram czytając bzdury w tym wątku.
              Powinien być usunięty żeby jednak nikomu nie zaszkodzić, przedawkowanie paracetamolu jest bardzo niebezpieczne.
            • elenelda Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:38
              shmu napisała:

              > Ja w ogóle oczy ze zdumienia otwieram, czytając odpowiedzi, że nie trzeba do le
              > karza... Już pomijam, że nawet bez znajomości wagi dziecka i dawki...

              Mam podobnie. Nie wierzę, że to piszą ematki.
        • georgia.guidestones Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:37
          lily_evans011 napisała:

          > Serio? Dzienna dawka paracetamolu możliwa do przyjęcia na dobę to nawet 4 podan
          > ia do 1000 g.
          > 2500 naraz na pewno obciąża wątrobę czy nerki, ale pewnie można jakoś samemu to
          > wypłukać.
          > Lepiej pilnie poszukać psychologa, psychoterapeuty, to jest wołanie o pomoc, na
          > razie stosunkowo nieszkodliwe...
          Taaa, max dawka dla Ciebie lub 90kg faceta, ja w wieku 14l przy 171 wzrostu dobiegalam 45kg.
    • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:24
      Ja bym kazała zwymiotować (tak o 9:21 juz za późno) ewentualnie płukanie żołądka.
      Sory doczytałam co net mówi - ja bym wiozła do szpitala. Serio.
    • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:51
      Kluczowe jest to ile córka waży?
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:51
        Ok. 35
        • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:10
          Powinnaś od razu dzwonić do lekarza i ew. po konsultacji jechać na SOR!
          A nie czytać na forum idiotyzmy o pojeniu córki mlekiem, napychaniu jedzeniem i przeliczaniu dawek przez osoby, które nie potrafiłyby zdać matury z matematyki na poziomie podstawowym!
          Nie wierzę w to co czytam po prostu.
          • lauren6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:34
            Po przekroczeniu dobowej dawki od razu spakowałabym dziecię do auta i pojechała na SOR pediatryczny. Najwyżej je odeślą z zaleceniami.

            Ryzykujesz zdrowiem dziecka czytając głupie rady randomów z internetu.
          • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:00
            m_incubo napisała:

            > Powinnaś od razu dzwonić do lekarza i ew. po konsultacji jechać na SOR!
            > A nie czytać na forum idiotyzmy o pojeniu córki mlekiem, napychaniu jedzeniem i
            > przeliczaniu dawek przez osoby, które nie potrafiłyby zdać matury z matematyki
            > na poziomie podstawowym!
            > Nie wierzę w to co czytam po prostu.
            >
            Tutaj 100% racji. Też bym od razu pojechała na SOR, tutaj w grę wchodzi zdrowie dziecka.
            Jeśli ktoś potrafi prawidłowo przeliczyć max dobową dawkę to ok, ale tutaj widać, że jest to drobna dziewczyna a nie kawał kobiety.
          • shmu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:19
            Aż dziw bierze, że nikt nie kazał obrócić się trzy raz i napluć przez prawe ramię, jako remedium ...
        • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:33
          Na sor. Moze jej wysiąść watroba.
          2500 mg to jest dawka dobowa dla osoby dorosłej. Czyli ważącej duzo więcej i nie przyjęta na raz.
          • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:50
            Dla dorosłego to akurat 4g...
          • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:06
            Przecież ona nawet nie może mieć pewności, że to było 5 tabletek, a nie 7, 8, 9, a tu jakieś czekanie godzinami na telefon od lekarza i w międzyczasie czytanie rad o podaniu dziecku mleka (???)
            Ku@wa, ludzie, naprawdę nie wszystkie sprawy w życiu da się ogarnąć na forum🤦🏻‍♀️
            Czy to ta forumka od ojca, który zachowywał się dziwnie "od wczoraj" i też nikt nie wzywał karetki, tylko matka z córką wymieniały się telefonami, a córka diagnozowała ojca na forum??
            • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:12
              Wiesz, niektórzy mają wewnętrzny opór przed lekarzami. Leczą się googlem. 🤷 Albo poradami sąsiadki.
              • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:17
                Siebie to niech se leczą nawet cieciorką w nodze.
                • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:29
                  Problem w tym, że nie tylko siebie tak leczą... Patrz wyżej, to ten przypadek. Albo trolus pospolitus.
            • daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:16
              Tak, to ta. Te wątki są-eufemistycznie mówiąc-dziwne. Akurat w tym przypadku lepiej by było, gdyby to był trolling.
              • asia.sthm Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:22
                > Tak, to ta. Te wątki są-eufemistycznie mówiąc-dziwne.

                Troll z wybitnym umilowaniem do dramaturgii zagrozenia zycia i kompulsywnym odczekiwaniem udzielenia pomocy. Takie hobby na granicy zwyrodnienia big_grin
            • hanusinamama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:02
              No przeciez pisze jasno: na SOR.
        • gaskama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:53
          35 kg??? W liceum? To raczej niemożliwe..
          • daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:57
            Drobna czternastolatka? Jak najbardziej możliwe, będzie w dolnych granicach. Wg wątków zamiokulki dziewczyna dopiero co rozpoczęła naukę w I klasie LO.
            • gaskama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:37
              35 kg u 14 latki nie mieści się w siatce centylowej. Grubo poniżej 3 centyla. Nadal nie wierzę. Tu muszą być już zaburzenia odżywiania.
              • daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:39
                No jeżeli takowe ma to tym bardziej SOR, bo to dodatkowe obciążenie. W tym akurat przypadku naprawdę mam nadzieję, ze autorka ściemnia, ale wolę zakładać, że może tam gdzieś być prawdziwe dziecko.
              • alessa28 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:38
                gaskama napisała:

                > 35 kg u 14 latki nie mieści się w siatce centylowej. Grubo poniżej 3 centyla. N
                > adal nie wierzę. Tu muszą być już zaburzenia odżywiania.

                Moja 9 latka waży 29 a więc tylko 6 kg mniej i jest szczupła .
                Ta dziewczynka musi być wychudzona 😧
          • lily_evans011 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:02
            Może taka malutka. A może w pakiecie zaburzenia odżywiania.
            • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:09
              Próbuje sobie wyobrazić taką 14- letnia drobinkę i wychodzi, ze albo misiurka albo przeciętnego wzrostu i przeraźliwie chuda.
              • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:11
                Nie misiurka tylko malutka🙄 durny telefon.
                • ponis1990 Re: Pomocy, córka 17.09.22, 08:15
                  Ja mam 147 cm a jestem dorosła baba. Zawsze przy kości, szczupła byłabym chyba przy 40 kg właśnie, ale mam dośc duzy biust. Może ta też taka mała? jeśli nie, no to musi byc megaszczupła i coś tu nie halo.
            • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:09
              A może autorka nie do końca normalna, bo to chyba nie pierwszy taki wątek.
          • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:10
            Dlaczego niemożliwe? Ważę 44kg urodziłam dzieci i żrę więcej niż niedźwiedź. I jestem dorosła. Wystarczy, że dziewczyna jest drobniutkiej budowy, może też być bardzo niska. Toż to dopiero 14latka, jeszcze się rozwija.
            • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:18
              Jasne, że możliwe, ale jeśli naprawdę ma 35kg, to tym gorzej.
            • gaskama Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:40
              To 10 kg więcej. Dziewczyna na bank 14 lat skończone, być może już ma 15. 35 kg to GRUBO poniżej 3 centyla. Ona musi być pod opieką lekarza. Przy tej wadze To polkniecie nadmiaru Wit c może być niebezpieczne.
              • maleficent6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:50
                Owszem, tylko wiesz ja też mam więcej niż 14lat. W tym wieku ważyłam właśnie koło 36kg. Oczywiście, że to jest bardzo niska waga, ale nie jest niemożliwa. I do tego się odniosłam.
                Są dorosłe kobiety, które mają po 150cm i ważą poniżej 40kg.
                • eliszka25 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 13:52
                  Jako 14-latka też mniej więcej tyle ważyłam. Byłam niska i chuda. Wagę zawrotnych 40 kg osiągnęłam jakoś w wieku 20 lat. Nigdy nie miałam zaburzeń odżywiania, wręcz przeciwnie, jadłam sporo jak na swoje gabaryty.

                  Tutaj jednak, jeśli dziewczynka wpada na takie pomysły, zaburzenia odżywiania są dla mnie bardzo prawdopodobne.
              • jednoraz0w0 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:56
                Znam dorosłą kobietę bez zaburzeń która waży 38-39 kg. Fakt, że znam taką tylko jedną i ona jest niska i drobna.
            • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:19
              Ja ważę 47 , owszem jestem drobna ale nie odchudzam się, jem normalnie.
    • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 09:57
      Zadzwoń do lekarza, szpitala. Naprawdę uważasz (jeśli nie trollujesz), że umiesz tu znaleźć odpowiednią odpowiedz na zadane pytanie?
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:09
        Dzwoniłam, czekam na telefon
        • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:12
          To czekaj.

          PS. Półtorej godziny zajęła ci ta decyzja?
          • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:13
            Że co? Jaka decyzja?
          • faustine Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:17
            Dla mnie to jednak troll lub tzw osoba życiowo niezaradna
            • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:17
              troll
              • lauren6 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:35
                Może troll, może idiotka.
                • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:38
                  Jeśli to już któryś tak niedorzeczny wątek w wykonaniu konkretnego nicku to troll.
        • piesiedwa Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:22
          I jak z corka???
    • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:14
      Kiedyś to się surowego ziemniaka zjadało żeby nie iść do szkoły
      Córce nic nie będzie, w najgorszym wypadku zwymiotuje.
      • kropkacom Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:18
        big_grin
      • mia_mia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:27
        Niestety paracetamol w wysokiej dawce uszkadza wątrobę, a ta nagle dostała go dużo za dużo do przerobienia. Poza tym dziecko mogło go łyknąć więcej albo nie łyknąć wcale co dla psychiatry będzie ważne.
        • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:47
          Wiem że paracetamol jest toksyczny. Ziemniak to taka odpowiedź na trolla. Przecież normalny rodzic dawno by był po kontakcie z lekarzem
      • gajmal Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:29
        Tym razem może nie, ale na pewno zaniepokoiłaby mnie wybrana przez dziecko metoda rozwiązania problemu.
      • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:51
        Albo termometr wkładało się do herbaty, mojej koleżance raz pękł.
        • majenkir Re: Pomocy, córka 16.09.22, 16:09
          stephanie_harper2 napisał(a):
          > Albo termometr wkładało się do herbaty, mojej koleżance raz pękł.


          Mnie tez pękł jak próbowalam obniżyć temp bo naciągnął do max, a kuleczki rozsypały się po blacie kuchennym. Znalazł tata jak robił sobie kanapki i jedyny raz w życiu na mnie nakrzyczał, ze rodzine chce otruć big_grin.
          Surowy ziemniak i stanie na bosaka w śniegu na balkonie nie działało wink.
          • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:22
            Ja ziemniaka nie jadłam bo podobno brzuch potem bolał, termometr bezpieczniejszy był smile
      • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:37
        Naprawdę zastanawia mnie czy osoby radośnie wypisujące:
        - nic dziecku nie będzie
        - się wypłucze
        - wątroba da radę
        - najwyżej zwymiotuje
        - daj maślanki
        - daj dużo wody
        - nafutruj żarciem i kaz dużo ćwiczyć, żeby spalić
        wezmą potem odpowiedzialność za ewentualne wystąpienie ostrej niewydolności wątroby z ze śpiączką i koniecznością przeszczepu…?
        • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:09
          Pomijając niektóre z pomysłów - dlaczego miałyby brać odpowiedzialność one, a nie matka, która jest na miejscu ale woli korzystać z porad internetowej grupy obcych ludzi?
          • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:14
            Rozmawialam z lekarzem z przychodni, ze szpitala i z psychologiem więc nie, nie korzystam tylko z porad ematki.
            Ale widzę, że nie warto tu przychodzić po pomoc. Tym, które miały dla mnie pomocne i konstruktywne rady dziękuję.
            • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:36
              Nie, po pomoc medyczną, zwłaszcza gdy znaczenie może mieć czas (przypadek i ojca, i córki) nie przyłazi się na forum ematka ani na żadne inne forum.
            • 35wcieniu Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:50
              Oczywiście że nie warto. Też mi odkrycie.
            • eliszka25 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 13:58
              zamiokulka napisała:

              > Rozmawialam z lekarzem z przychodni, ze szpitala i z psychologiem więc nie, nie
              > korzystam tylko z porad ematki.
              > Ale widzę, że nie warto tu przychodzić po pomoc. Tym, które miały dla mnie pomo
              > cne i konstruktywne rady dziękuję.

              Wiesz, radziłam się ematek w różnych sprawach. Zarówno błahych, jak i poważnych. Ale gdyby moje dziecko powiedziało mi, że połknęło garść tabletek, to złapałabym dokumenty, dzieciaka „pod pachę” i popędziła do szpitala. W takich sprawach liczy się czas, u dzieci tym bardziej. Dlatego pisanie na forum, to byłaby naprawdę ostatnia rzecz, jaka przyszłaby mi do głowy w takim momencie 😳
            • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:19
              I co ten lekarz z przychodni powiedział?
          • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:34
            Skoro udzielasz komuś porady, która może go kosztować życie, a masz zerową wiedzę lub doradzasz wręcz rzeczy szkodliwe i niebezpieczne - serio czułabyś się zwolniona z odpowiedzialności? Tak w sensie moralnym…?
        • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:49
          Mamy brać odpowiedzialność zamiast matki? Serio?
          • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:15
            Czyli nie będziesz czuła się nic a nic odpowiedzialna, jeśli doradzisz komuś bzdurę (np o zatruciu dziecka paracetamolem - "najwyżej zwymiotuje") , na skutek której straci życie albo stanie w kolejce do przeszczepu...?

            Chyba nie powinno mnie dziwić, że osoby "doradzające" najbardziej absurdalne idiotyzmy czują się najmniej odpowiedzialne za to, co opuszcza ich klawiaturę uncertain
            • zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:55
              Zgłoś mnie, razem z IP, bo nie dopilnowałam cudzego bombelka.
              • ichi51e Re: Pomocy, córka 16.09.22, 20:01
                nie ze niedopilnowalas tylko radziłaś ze szkoda
              • kira02 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 21:54
                No tak, najlepiej pisać, co ślina na język przyniesienie...nie świadczy to o Tobie najlepiej...🤦🏼‍♀️
    • mysiaapysia Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:29
      Nie wypowiem się w sprawach medycznych, bo to nie moja działka.
      Ale jak już ogarniesz ten podstawowy problem koniecznie ustal co się stało. Ale nie w szkole, bo nie wiesz jak tam zareagują i jak to się potem odbije na dziecku. Moze rozmowa z kimś innym 2 rodzinie, babcią, ciocią? Podczas jakiegoś spaceru, tak nie wprost.
    • daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 10:45
      Nie pytałabym na ematce, tylko jechała na SOR. Nawet jeśli trzeba by było potem ściemniać na temat przyczyn połknięcia.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 17:26
        Dlaczego mają ściemniać na boga?! Najbardziej niebezpieczne tu jest to, co się dzieje z psychiką tej dziewczyny. Żeby za trochę nie poprawiła większą dawką
    • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:00
      Psycholog to wiadomo. Ja bym na sor nie jechała tylko zamówiła wizytę do domu. Prywatnie, lekarz niech zdecyduje. I dużo picia wody. Jeśli to jednorazowy eksperyment to wątroba wytrzyma. I esencjale forte przez parę dni. I niektóre dziewczyny mają rację, jak stwierdzą w szpitalu czy państwowej przychodni próbę samobójczą to do psychiatryka, Twoja zgoda czy nie, nie ma znaczenia.
      • m_incubo Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:13
        A ja bym pojechała od razu na SOR, co może twoim zdaniem stwierdzić lekarz na wizycie domowej? Zajrzeć do gardła?
        W szpitalu moim zdaniem większa szansa, że powie prawdę co i ile wzięła i czy w ogóle brała.
        Autorka zresztą jest kompletnie niewiarygodna.
      • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:33
        Woda ma zerowe znaczenie w zatruciu paracetamolem. Jeśli dziecko przyjęło 75mg/kg, to wątroba może nie wytrzymać, a przy 5 tbl i ponoć 35kg to tyle wychodzi.
        • aguar Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:45
          A nie jest minimalna jednorazowa dawka toksyczna 150mg/kg? Tu właśnie była niecała połowa tego.
          • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:31
            Wskazania do hospitalizacji są po spożyciu 75mg/kg w jednej dawce.
        • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 14:19
          Ja do niczego nie namawiam, napisałam tylko co bym zrobiła. Zresztą nie kupuję paracetamoli, apapów tylko ibuprom. Sądząc po czasach późno licealnych i studenckich powinnam już nie mieć wątroby a ona się trzyma i ma się dobrze, robiłam usg ostatnio.
          • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:16
            No to nie pisz, bo głupoty wypisujesz.
            • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 17:25
              Wypowiadam swoje zdanie, z resztą już tyle czasu minęło, że jeśli autorka jest prawdziwa to już coś zadziałała.
          • kira02 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:02
            Naprawdę nie pisz, jak się nie znasz. Paracetamol przedawkowany rozwala wątrobę, a ibuprofen - nerki. Więc na Twoim miejscu zainteresowalabym się stanem nerek, jeśli go naduzywalas.
            • stephanie_harper2 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:12
              Nie nadużywałam, moje nerki też się mają dobrze jak pisałam niedawno robiłam usg jamy brzusznej. Wszystko ok poza kamykami ale małe to z operacją poczekam. Połowa albo i więcej się nie zna a pisze, ma prawo.
    • memphis90 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:29
      Jeżeli wazy 35kg, to hospitalizacja.
      Wytyczne :
      1. Wskazania do hospitalizacji:

      1) przyjęcie dawki >75 mg/kg mc. w czasie krótszym niż 1 h lub niemożliwym do ustalenia (np. pacjent nieprzytomny)
      • zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:16
        Prawie 37, tak jest bardzo szczupła od małego. Była badana w tym kierunku
        • panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 15:17
          I co Ci powiedział lekarz? Przy takiej wadze i braku pewności czy to na pewno było 5 tabletek a nie 7, co robi różnicę.
          Wedle danych dziecko powinno być hospitalizowane a u Was była tylko rozmowa przez telefon?
    • folivora Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:34
      Niepotrzebnie straszycie zamknięciem w psychiatryku, teraz dzieci nawet po próbach samobójczych kiedy mówią, że nie chcą żyć, są odsyłane. Brak miejsc. Nikłe szanse, żeby ktoś ją chciał zatrzymać, bo nie ma gdzie sad
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Pomocy, córka 16.09.22, 11:56
        Oczywiscie. Byłam świadkiem, gdy konsultowałam swoje dziecko z ostrą psychozą, gdy przyjechali rodzice z dziewczynką wypisaną z oddziału toksykologii i skierowaniem (lekarz zastanawiał się, czy jest sens przyjmować -na wiosnę b.r.)
      • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 18:21
        Dla mojej córki, jak była konieczność hospitalizacji, miejsce znalazło się pod Zieloną Górą, a mieszkamy w stolicy. Chcieli ją tam wieźć. Powiedziano mi, że mogliby to nawet zrobić mimo mojego sprzeciwu, ale finalnie podpisałam papier, że córka będzie pod naszym stałym nadzorem i wróciliśmy do domu, a przyjęto ją następnego dnia w innym szpitalu, gdzie był kolejny dyżur.
        A w odpowiedzi autorce wątku - próba samobójcza to próba samobójcza, trzeba potraktować bardzo poważnie niezależnie od tego czy dawka potencjalnie toksyczna czy nie. Nie czekałabym czy będzie czy też nie kolejna próba... Ja bym pojechała na ostry dyżur, to daje gwarancję szybkiej konsultacji psychiatrycznej i oceny stanu psychicznego córki, tego czy można bezpiecznie szukać i czekać na pomoc w warunkach domowych. Na wizytę u psychiatry dziecięcego obecnie się czeka nawet prywatnie. My widzieliśmy, że niedobrze się dzieje, czekaliśmy kilka tygodni, nie doczekaliśmy się. A trzy spotkania wcześniejsze z psychologiem nie pomogły. Możliwe, że stan dziewczyny nie jest tak zły, jak w przypadku mojej córki to było, ale lepiej by ocenił to specjalista jak najszybciej. Mnie na przykład się wydawało tuż przed próbą sam., że córka jest w lepszym stanie, pogodniejsza niż wcześniej...
        • folivora Re: Pomocy, córka 17.09.22, 19:44
          blaszany_dzwoneczek napisała:

          >Mnie na przykład si ę wydawało tuż przed próbą sam., że córka jest w lepszym stanie, pogodniejsza n
          > iż wcześniej...

          A tak bardzo często jest. Osoba z już zaplanowaną próbą czuję ulgę, bo niedługo to wszystko się skończy, więc wydaje się być w lepszym stanie. Albo celowo udaje bycie w lepszym nastroju, żeby nikt się nie domyślił i nie przeszkodził.
          Przykro mi, że przez to przeszliście z córką. Mam nadzieję, że już jest lepiej.
          • blaszany_dzwoneczek Re: Pomocy, córka 17.09.22, 21:02
            Jest lepiej, o wiele lepiej, ale wydaje się, że daleka droga, żeby było dobrze, oby to kiedyś nastąpiło. U nas też 1 LO, więc łatwo córce nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka