Koty w biurze

12.10.22, 17:55
W pracy siedzę z paroma osobami w pokoju i dwie z nich wpadły na pomysł, że przyniosą do pracy swoje koty na cały dzień. Lubię koty ale wg mnie biuro to nie jest miejsce na całodniowy pobyt 2 kotów i nie podoba mi się ten pomysł.
Pomijam to, że nikt mnie nie zapytał czy nie będzie mi to przeszkadzało, nawet tym dziewczynom do głowy to nie przyszło. Prawdę mówiąc jakoś mi się to w głowie nie mieści, że można wpaść na ten pomysł ale może ja jakaś staroświecka jestem. Dziewczyny są dużo młodsze ode mnie. Czy Wam by to przeszkadzało?
    • szarmszejk123 Re: Koty w biurze 12.10.22, 17:59
      No, trochę mogłoby mi przeszkadzać, że względu na kuwetę:p sama obecność kotów raczej nie, o ile to nie jakieś bardzo nachalne typy, co się ładuja człowiekowi na łeb:p
    • beataj1 Re: Koty w biurze 12.10.22, 17:59
      Do zeszłego roku mieliśmy biurowego kota na stałe. Miał swoje miejsce do spania i życie jak w bajce. Niestety jest już za tęczowym mostem.
      Niewykluczone że niedługo będzie inny.

      Nikt nie marudził, tylko głaskał.
      • melisananosferatu Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:01
        Ale to ktos go ze soba przywozil czy sie jakis do Was przytulil?
        • beataj1 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:03
          Przybłąkał się z okolicy i został.
          • melisananosferatu Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:15
            Jak super!
      • buldog2 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:53
        Gratulacje. Życzę następnego 🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺
    • melisananosferatu Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:00
      Nie bo ja bardzo lubie koty ale nie kazdy ma tak, jak ja wiec uwazam, ze przeginaja. Poza tym nie wiem czy kotom bedzie fajnie. Jest jeszcze kwestia higieny (co z kuweta? ).
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:03
        kuwetę też mają wziąć
    • melisananosferatu Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:03
      A czekaj? To ma byc na jeden dzien czy na stale?
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:05
        Była mowa o 1 dniu, póki co smile ale już raz jeden z tych kotów był u nas w biurze i drugi z podwórka został przygarnięty chwilowo. Mnie akurat wtedy nie było.
    • nuclearwinter Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:05
      Nie przeszkadzałyby mi w ogóle, wręcz przeciwnie ale byłabym przeciwna ze względu na koty. Ja bym moich w każdym razie w życiu nie wzięła do biura, raz że by się stresowały obcym miejscem, a dwa - strach że gdzieś by mi pouciekały, w pracy ciągle się ktoś kręci, wchodzi i wychodzi, za duże ryzyko. Możesz postraszyć te koleżanki, że to niebezpieczny pomysł wink
      • magdallenac Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:16
        Dokładnie tak samo- szkoda kotów.
        • alicia033 Re: Koty w biurze 13.10.22, 01:04
          magdallenac napisała:

          > Dokładnie tak samo- szkoda kotów.

          Bez przesady, nie wszystkie koty to neurotyczne boikotywink.
          Sporo jest bardzo towarzyskich bez uprzedzeń🤣🤣🤣
          • magdallenac Re: Koty w biurze 13.10.22, 01:29
            Ha! Gdybym ja swojego kota do tego biura przyprowadziła, to ten drugi by musiał do końca życia do psychologa chodzić, tak by został straumatyzowany. 🤣
          • yenna_m Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:29
            Poczytaj sobie na temat behawioru kotow i calego PROCESU wprowadzania nowego kota do domu.
            To nie bedzie dla kotow, ktore cale życie były jedynakami i żyły na jednym terenie, mile doswiadczenie.
            Sam wyjazd do nowego miejsca może być dla doroslego kota, ktory nigdy nie bywał w takiej sytuacji, cieżkim przezyciem a co dopiero wyjazd do obcego miejsca, gdzie spotka drugiego obcego kota, tez jedynaka.
            Ale co ja tam sie znam. Ledwo hodowlalam koty 11 lat, zaliczylam sporo dokocen, przeprowadzilam ludzi przez sporo dokoceń i zaliczylam też troche wyjazdow z roznymi kotami na wystawy i do nowego miejsca (a te jeździly na wystawy od malucha wiec były przyzwyczajane do takich sytuacji).
            • ania_z_zielonymii Re: Koty w biurze 13.10.22, 06:56
              Oczywiście, że masz rację. Mało tego, te koty co to wglądają na towarzyskie i zachwycone zmianą miejsca mogą tą „towarzyskość” odchorowywać później różnymi chorobami. Osoba, która nie ma pojęcia o behawiorze kotów nawet nie połączy przyczyny ze skutkiem.
            • alicia033 Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:15
              yenna_m napisała:


              > Ale co ja tam sie znam.

              Fakt.
              • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 15:53
                to było ironiczne yenna jest hodowca.
                • alicia033 Re: Koty w biurze 13.10.22, 16:47
                  ichi51e napisała:

                  > to było ironiczne yenna jest hodowca.
                  >

                  ty to nie poznałabyś ironii nawet gdyby cię w tyłek kopnęła, ichi.
                  Doskonale wiem, kim jest yenna. I jej mąż...
                  No, ale te poglądy wylały się już w zupełnie innym wątku.
          • nuclearwinter Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:37
            Ale autorka wątku sama napisała, że jeden z kotów już był w biurze i się zestresował, więc tym bardziej nie rozumiem tych kobiet, dziwne jakieś. I owszem, może nie wszystkie koty są nerwowe, ale jednak większość zdecydowanie nie lubi takiego przenoszenia z miejsca na miejsce, to raczej jest standardem u kotów. Głupi pomysł i tyle.
            • yenna_m Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:12
              Proszą się o klopoty.
              Co zrobią, jak koty rzucą się na siebie i będą sie chcialy pozabijać?
    • mama-ola Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:06
      Martwiłabym się o alergików, poza tym ok. - jak dla mnie mogłyby być, bo nie mam alergii. Bylebym nie musiała po nich sprzątać.
    • chicarica Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:06
      Ja jestem za zwierzętami w biurze. My często mamy psa, jeden ze współpracowników przyprowadza, psiak fajny i zawsze to urozmaicenie. Tutaj tak często jest, ludzie przychodzą z psami do biura bo nie można zostawiać zwierzaka na cały dzień bez wyprowadzania.
      • kubek0802 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:13
        Kot w biurze by mi nie przeszkadzał. Ale pomysł raczej idiotyczny ze względu na kota i kwestie logistyczne. Jakoś średnio widzę wożenie kota w transporterze, kuwet i i żwiru w ramach rozrywki.
        • nuclearwinter Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:16
          No więc właśnie, targanie całego tego majdanu ze sobą to średnio sensowne. I dla kota to raczej wątpliwa rozrywka, bardziej stres. To jednak nie pies.
      • tilijka123 Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:54
        chicarica napisała:

        > Ja jestem za zwierzętami w biurze. My często mamy psa, jeden ze współpracownikó
        > w przyprowadza, psiak fajny i zawsze to urozmaicenie. Tutaj tak często jest, lu
        > dzie przychodzą z psami do biura bo nie można zostawiać zwierzaka na cały dzień
        > bez wyprowadzania.
        >

        Co innego kot, który mieszka w biurze. Jest na swoim znanym terenie, gdzie czuje się bezpiecznie a co innego kot wyrwany ze swojego środowiska i dla kaprysu właścicielki zmuszany do kontaktu z innym nieznanym kotem.
    • heca7 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:12
      Kota to nikt do nas nie przynosił. Pewnie trochę problem może być z kuwetą. Nie każdy kot przykucnie gdzie popadnie tylko dlatego, że postawiono mu kuwetę wink Poza tym w biurze mogą być osoby uczulone.
      Za to psy przychodzą często. Nasza wspólniczka swego czasu przyprowadzała swoją suczkę bo to był pies schroniskowy i miał straszne lęki separacyjne. Księgowe też przyprowadzają swoje psy. Mąż też czasem przebąkuje, że jak będzie miał luźniejszy dzień to weźmie naszą buldożkę.
      • kropkacom Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:20
        Psy też uczulają.
        • heca7 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:25
          Oczywiście, dlatego przed wpadnięciem na taki pomysł należałoby zapytać współpracowników czy ktoś nie ma nic przeciwko.
          U nas nikt na psy uczulony nie jest więc swobodnie mogą przychodzić. O kotach nic nie wiem.
    • vivi86 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:15
      Dawaj namiary na biuro ❤️
    • sasha_m Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:18
      Przeszkadzałoby mi tylko, jeśli w tym dniu miałabym dużo pilnej roboty. Zwierzęta = brak skupienia, no przecież trzeba miziać, gadać, zachwycać się i obserwować, z radością robiłabym to przez cały dzień 😍
    • berdebul Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:19
      Wprowadzenie 2 obcych sobie kotów na ten sam teren to proszenie się o kłopoty. Pomysł słaby, koty w przeciwieństwie do psów wejdą wszędzie.
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:29
        To ma być właśnie na zasadzie oswajania się, w sumie to nie wiem też jaki ma być cel bo poprzednim raz podobno kot jednej dziewczyny się bardzo zestresował - mnie wtedy nie było. Pisałam wyżej, że raz jedna z dziewczyn przyniosła kota a dodatkowo z podwórka został jakiś przygarnięty na trochę.
      • yenna_m Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:54
        Dokładnie. 2 obce koty na obcym terenie? Ło ludzie. Te babki chyba o kotach mają zerowe pojecie.

        Nie, kotki nie przyjmą tego z radością. W najlepszym razie będą na siebie warczeć i syczeć oraz pochowają się za szafami lub na szafach. W pesymistycznej wersji - będzie jatka i kotlowanina na śmierć i życie.

        Koty to nie pieski, nie lubią takich spotkań z obcymi kotami.
    • mamamisi2005 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:21
      Zwierzaki w miejscu pracy niestety przeszkadzałyby mi ze względu na alergię. Mam i na kota i psa.
      • mamamisi2005 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:22
        Oraz świnkę morską - gdyby ktoś wpadł na taki pomysł.
    • alpepe Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:27
      Dla mnie to jest poroniony pomysł, chyba, że są myszy i koty miałyby zostać tam na stałe.
    • lumeria Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:27
      Ze względu na alergie, nie byłoby to możliwe. W biurze mamy psy, ale ze zgodą wszystkich pracowników.





      • homohominilupus Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:23
        Też wolałabym psy, zresztą na psa alergii nie mam.
        Ale nie pultalabym się zanadto gdyby ktoś zabierał do pracy swojego kota. Nie mam obsesji i uważam że często ludzie nadużywają argumentu o alergii stosując go jako wymówkę.
        • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 08:49
          ale kwestionujesz istnienie alergii czy uważasz ze ludzie kłamią bo po prostu są złośliwi?
          • homohominilupus Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:03
            ichi51e napisała:

            > ale kwestionujesz istnienie alergii czy uważasz ze ludzie kłamią bo po prostu s
            > ą złośliwi?
            >

            Nie atakuj mnie. Niczego nie kwestionuję. Sama mam astmę i alergie na sierść kota, co nie przeszkadza mi brać na rece i glaskac koty. Później najwyżej krople do nosa i jakieś antyhistaminy.
            Wiem że niektóre alergie są dużo silniejsze niż moja ale w wielu przypadkach używa się alergii jako wygodnego argumentu na wykopanie zwierzaka z domu kiedy można spokojnie żyć z alergią i siersciuchem. Są na to leki.
            • alicjamagdalena Re: Koty w biurze 13.10.22, 12:18
              Jakby mi panna zaproponowała krople bo ona chce kita w biurze to by razem z futrem za drzwi wyleciała.
              • homohominilupus Re: Koty w biurze 13.10.22, 15:38
                alicjamagdalena napisała:

                > Jakby mi panna zaproponowała krople bo ona chce kita w biurze to by razem z fut
                > rem za drzwi wyleciała.

                To że masz coś z głową było wiadomo w twoim wątku o szczurze.
                • iwles Re: Koty w biurze 13.10.22, 15:43

                  A ty byś się zgodziła łykać tabletki tylko dlatego, że ktoś dla wlasnego kaprysu chce przynieść kota do pracy ?
                  A, i dodam, że nie na każdego tabletki działają antyalergicznie, a tylko ŁAGODZĄ objawy.
                • alicjamagdalena Re: Koty w biurze 13.10.22, 18:44
                  Miło że pamiętasz
            • z_lasu Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:40
              Mam astmę i alergię na koty. Przez wiele lat jeździłam po klientach i często u klientów trafiałam na koty. Zawsze wygłaskałam i wymiziałam i nic się nie działo. Do czasu. Raz siedziałam u klienta 4 godziny, a kot przez cały ten czas spał na moich kolanach. Przy czym kota znałam i głaskałam już wcześniej nie raz. Spuchłam wtedy tak, że nie byłam w stanie wsiąść za kierownicę, trzeba było ściągać samochód z dodatkowym kierowcą. Od tego czasu mając nadal mnóstwo życzliwości dla kotów, również tych w biurach, omijam je jednak dużym łukiem, nie dotykam i zachęcam do kontaktów. A leki biorę stale, wtedy też brałam.
              • z_lasu Re: Koty w biurze 13.10.22, 15:37
                ...nie dotykam i nie zachęcam do kontaktów... - oczywiście
            • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 16:06
              gdyby był skuteczny lek to bym brała - dostaje kataru mam ochotę sobie oczy wdrapać puchnie mi twarz. Leki nie dzialaja 8h - dyskomfort jest duży. Moim zdaniem to nie są warunki do pracy.
              Njalepsze ze nie uczula mnie każdy kot - no ale niestety trzeba się spotkać żeby wiedzieć.
    • anilorak174 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:28
      My mamy koty biurowe. To znaczy dwie znajdy mieszkają u nas w biurze. Biuro ma jakieś 400m2, nie czuc specjalnie obecnosci kotów. Czasem przejdą się po biurku, albo wskoczą na kolana.
      Tyle, ze te koty tam mieszkają, pomysł przynoszenia wlasnych kotów jest dla mnie dziwny.
      • kocynder Re: Koty w biurze 13.10.22, 22:39
        Ale kot "firmowy" to całkiem inna "bajka"! Znam dwie firmy w których koty mieszkają na stałe. Cwaniaki znają nie tylko pracowników, ale i stałych klientów, mają swoje sympatie i antypatie, ale ogólnie biuro to jest ich życie. Tam mają "od kociaka" swoją poduszkę i kocyk, wiedzą gdzie jest woda i jedzonko, rozróżniają, że do Joli lepiej nie podchodzić, a Romkowi spokojnie można się rozłożyć na klawiaturze, nauczyły się, że jak przychodzi przedstawiciel firmy X, pan Adaś, to zawsze ma w kieszeni smaczki, a znów kurier mimo pośpiechu zawsze powie kilka miłych słów i podrapie po łebku. Oraz i tak dalej. Fantastyczna sprawa.
        Ale czymś całkiem innym jest sprowadzenie do biura dwóch kotów "domowych", dotychczasowych jedynaków. Pomijając tu problemy typu stres, konieczność "obczajenia" gdzie kuweta, gdzie żarełko itd - dochodzi jeszcze "konkurencja". Głupi i bezmyślny pomysł.
    • woman_in_love Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:28
      Faaajnie.

      A co z alergikami na kocią sierść? Będą mogli wtedy iść do domu, a ich praca zostanie rozłożona solidarnie na te 2 osoby?
      • iberka Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:47
        Kocia sierść jest alergizująca?
        • ichi51e Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:53
          Nie No oczywiście ze nie jest a ci co twierdzą inaczej to płatki śniegu. (Uwaga mocne hivesinthekitchen.blogspot.com/2011/07/cats-and-allergies.html?m=1)
          • triss_merigold6 Re: Koty w biurze 13.10.22, 11:59
            Niezależnie od alergii, pomysł zabrania do pracy nieznajacych się kotów jest z wielu powodów tak debilny, że trudno to skomentować.
            Dziuniom palma odbiła i tyle.
            • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 13.10.22, 16:58
              A jednego? Bo jedna to już chyba zrezygnowała z przyniesienia swego kota po moich protestach.
        • woman_in_love Re: Koty w biurze 13.10.22, 12:26
          Kocia sierść jest alergizująca?

          takie jak ty, powinno się rozstrzeliwać razem z waszymi kotami
          • iberka Re: Koty w biurze 14.10.22, 08:51
            Aż sobie to zachowam, bo kto wie kiedy się przyda smile
        • iwles Re: Koty w biurze 13.10.22, 13:01
          iberka napisała:

          > Kocia sierść jest alergizująca?


          a potrafisz opróżnić całkowicie sierść kota z wszystkich alergenów?

    • extereso Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:31
      Hmm mój klient raz przyszedł na ustalanie warunków współpracy z kotem w transporterze. Zapytał czy może wypuścić a potem nie mogłam się skupić, bo ciągle skakał 😁 może Twoje kumpele też chcą Cię w coś zrobić.
      • czerwonapelargonia2021 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:39
        No ja się obawiam, że nie będę mogła się właśnie skupić na pracy. Bo pewnie koty wejdą w jakąś interakcję, mogą też czmychnąć z pokoju na korytarzy jak ktoś do łazienki pójdzie. To wprowadzi pewną dezorganizację. Ja na pewno nie będę mogła się skupić.
        • taki-sobie-nick Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:25
          Ja bym zaraz popędziła sama wchodzić w interakcję z kotami.
          • taki-sobie-nick Re: Koty w biurze 12.10.22, 21:25
            poprawnie" sama popędziła" - szyk zdania
    • alicjamagdalena Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:49
      Mam alergie. Czasami ludzie przynoszą alergen na sobie i mnie dusi...poroniony pomysł.
    • irma223 Re: Koty w biurze 12.10.22, 18:53
      Ale będzie futro leciało! Darcie pierza na całego!
      Ty jak ty, ale że nikt kotów nie zapytał o zdanie?
      • taniarada Re: Koty w biurze 13.10.22, 02:36
        Twój wątek jest tu . forum.gazeta.pl/forum/f,299,O_forum.html
    • maeve_binchy Re: Koty w biurze 12.10.22, 19:03
      Tak, bo mam alergie na koty. Gdyby nie alergia - nie ma znaczenia.
    • eliszka25 Re: Koty w biurze 12.10.22, 19:08
      Mnie by przeszkadzało, niestety. Mam silną alergię ma koty i duszę się nawet, gdy do mnie przyjdzie koleżanka kociara, bez kotów. Muszę użyć inhalatora. W obecności dwóch kotów nie byłabym w stanie pracować i to całkiem możliwe, że nie tylko tego jednego dnia, bo alergeny nie znikają wraz z wyjściem kota.

      Poza tym, moim zdaniem, dla samych kotów to też raczej stres niż rozrywka.
    • anorektycznazdzira Re: Koty w biurze 12.10.22, 20:11
      Ja koty uwielbiam, ale na taki pomysł, żeby je do roboty przytargać i tam nimi ludzi uszczęśliwiać- jako żywo nie wpadłabym.
    • myelegans Re: Koty w biurze 12.10.22, 20:14
      Nie jestem pewna, czy dla kota bedzie to przyjemnosc, czy stres... nawet super towarzyski pies moze sie zestresowac.

      Poza tym w biurze moga pracowac osoby z alergia na koty....
    • cojapaczem Re: Koty w biurze 12.10.22, 20:23
      Głasiałabym
      • ajaksiowa Re: Koty w biurze 13.10.22, 07:21
        Te paniusie od kotów to jakieś yebnięte są i w dodatku odmóżdźone,koty firmowe..ok👍👍👍
Pełna wersja