Dodaj do ulubionych

Muszę tu sobie popłakać.

04.11.22, 13:06
Niby wiem, że przesadzam ale kurde nie radzę sobie z tęsknota za córką. Studiuje w Polsce ja jestem w Holandii. Widziałam ją w czerwcu ostatnio. Teraz przyjedzie na parę dni świąt do do mnie. Na parę dni.
Wyprowadziła się trzy lata temu a ja jeszcze się z tym nie oswoiłam. Dziś mi szczególnie ciężko, siedzę w robocie i zaciskam szczęki żeby się nie rozkleić.
Kiedy będzie lepiej?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:10
      A nie możecie się spotykac częsciej? Przecież to blisko.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:14
        Ona ma studia i pracę, ja też pracuję, teraz ja Adę do niej w listopadzie. Nie wybierałam się, bo myślałam że przyjedzie na dłużej ale wczoraj się okazało, że tylko na parę dni
        • chococaffe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:25
          Ostatnie lata (ograniczenia podrózy) pewnie też nie ułatwiały sprawy. Ech...
          • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:06
            Wtedy była w Anglii więc długo jej nie widziałam
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:16
        Blisko to jak była w pokoju obokwink
        • chococaffe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:26
          smile Ale jak zamkneła drzwi to już dalekowink
    • daniela34 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:10
      Nie wiem, kiedy będzie lepiej, ale wirtualnie pocieszam.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:15
        Dziękuję
    • heca7 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:17
      A ty nie możesz do niej polecieć? U mnie odwrotnie córka studiuje w NL my jesteśmy w Polsce. Właśnie dwa dni temu wróciła do siebie. Od wyjścia z domu w Wawie do wejścia do mieszkania w Arnhem minęło jej niespełna 7 godzin. To nie jest daleko. Koszty biletów też nie są jakieś zabójcze, szczególnie kiedy kupuje się wcześniej.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:18
        Ależ tu nie chodzi o pieniądze ale tak jak pisałam wyżej, ona studiuje, pracuje, ma swoje życie i takie tam
        • piataziuta Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:27
          I nie możesz jej zrobić niespodzianki i niezapowiedzianie wpaść cała na biało, krzycząc "Sooopraaaajz! Przyjechałam tylko na tydzień! Mam słoiki!"
          big_grin
          • snakelilith Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:34
            piataziuta napisała:

            > I nie możesz jej zrobić niespodzianki i niezapowiedzianie wpaść cała na biało,
            > krzycząc "Sooopraaaajz! Przyjechałam tylko na tydzień! Mam słoiki!"
            > big_grin

            Jasne, by dziewczyna zaraz następnego dnia zacząła szukać informacji na temat możliwości semestru w Tokio, albo innej Australii.
            • iwles Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:04
              snakelilith napisała:

              > Jasne, by dziewczyna zaraz następnego dnia zacząła szukać informacji na temat m
              > ożliwości semestru w Tokio, albo innej Australii.


              ty to masz poczucie humoru...

              • nanuk24.0 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:16
                Ale przecież prawdę pisze.
                Gdyby mi moja matka robiła takie niespodzianki, to bym na koniec świata wybyla i nie podawała adresu.
            • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:11
              Ja bym tak zrobiłasmile
          • mama-ola Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:55
            > I nie możesz jej zrobić niespodzianki i niezapowiedzianie wpaść cała na biało,
            > krzycząc "Sooopraaaajz! Przyjechałam tylko na tydzień! Mam słoiki!"

            big_grin big_grin
            • piataziuta Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:12
              no co?
              mnie tak rodzice robili i żyję 🤣
          • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:07
            😍
        • heca7 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:32
          Eeee tam jakiś weekend byście sobie wykroiły z tego tongue_out Moja też pracuje od września. Ale nie na cały etat.
          6 stycznia jest wolny i wypada w piątek. Kup bilet na czwartek i poleć choć na trzy dni.
          • panna.nasturcja Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:58
            Musiałby obie chcieć. Pytanie czy córka tęskni tak samo jak mama.
            • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:04
              Ma absolutnie nowe życie, nowe studia, miasto, po dwóch latach w Anglii jest w Polsce. Do tego nowa miłość. Nie ma czasu i ja to rozumiem. Powiem więcej, bardzo się z tego cieszę.
              • daniela34 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:08
                To ja jeszcze pocieszę, że-z perspektywy dziecka-to co pisze biscotti ma sens. Ta potrzeba kontaktu dorosłego dziecka z rodzicem zmienia się z czasem. I to nie w ten sposób, że się tylko zmniejsza i zmniejsza. Przeciwnie, czasem się zmiesza, by potem się zwiększyć.
                • nenia1 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:12
                  daniela34 napisała:


                  > Ta potrzeba kontaktu dorosłego dziecka z rodzicem zmienia się z czasem. I to ni
                  > e w ten sposób, że się tylko zmniejsza i zmniejsza. Przeciwnie, czasem się zmie
                  > sza, by potem się zwiększyć.


                  mnie się bardzo zwiększyła po urodzeniu własnego dziecka.
                  • daniela34 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:15
                    Na przykład smile
    • fornita111 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:18
      Przytulam
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 21:30
        No raczej!!!!
        wink
    • aagnes Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:22
      Chetnie poczytam odpowiedzi.
      obecnie moja corka poszla do liceum, jeszcze chwile temu wymagala opieki, dopilnowania, gadalysmy, chodzilysmy wszedzie gdzie sie da, czasem nie moglysmy juz na siebie patrzec. teraz jest tak, ze umawiam sie z nia kilka dni wczesniej ze w sb albo nd pojdziemy gdzies, wszystko jedno gdzie, byle razem, a i tak czuje, ze jakby byl wybór ja czy kolezanki, nie mam najmniejszych szans.
      czuje sie kiepsko, mam za duzo czasu, czuje sie niespecjalnie poytrzebna, masakra, jak wyjedzie za kilka lat na studia to jedyne wyjscie rzucic sie w wir nowych kochanków, albo zejść.
      • magdallenac Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:32
        Moja też poszła właśnie do szkoły średniej i też jest takim social butterfly. Spotkania rodzinne wpisujemy w grafik, a cała niedziela jest dla rodziny. To co się dzieje z naszymi dziećmi to normalna kolej rzeczy i jak najbardziej poprawny etap w rozwoju nastolatka- przez pewien czas grupa rówieśnicza będzie najważniejsza w ich życiu. Postaraj się tym cieszyć, bo rodzice dzieci, które się alienują we własnych sypialniach, nie mają przyjaciół i czują się samotne są w o wiele gorszej sytuacji. Ja się upajam wolnością i jestem pod ręka, kiedy młoda mnie potrzebuje.
        • powodzenia_juno Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:15
          O, ja też się cieszę, że dziecko już ma swoje życie, częściowo oczywiście. Fajnie się razem spędza czas, ale osobno też fajnie. Wreszcie nie czuję tego uwiązania, typowego, gdy jest się mamą małego dziecka.
      • kk345 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:56
        aagnes napisał:

        > Chetnie poczytam odpowiedzi.
        > obecnie moja corka poszla do liceum, jeszcze chwile temu wymagala opieki, dopil
        > nowania, gadalysmy, chodzilysmy wszedzie gdzie sie da, czasem nie moglysmy juz
        > na siebie patrzec. teraz jest tak, ze umawiam sie z nia kilka dni wczesniej ze
        > w sb albo nd pojdziemy gdzies, wszystko jedno gdzie, byle razem, a i tak czuje,
        > ze jakby byl wybór ja czy kolezanki, nie mam najmniejszych szans.
        > czuje sie kiepsko, mam za duzo czasu, czuje sie niespecjalnie poytrzebna, masak
        > ra, jak wyjedzie za kilka lat na studia to jedyne wyjscie rzucic sie w wir nowy
        > ch kochanków, albo zejść.
        >
        >
        To dobry moment na znalezienie siebie i własnego życia, nie opartego na dzieciach.
        • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:12
          Ale wiesz, że można mieć swoje życie i pomimo tego tęsknic?
          • kk345 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:18
            Rzucenie się w wir kochanków, albo zejście po wyjeździe córki na studia. To totalnie brzmi jakby pisząc miała masę swojego życia 🤦🏻‍♀️
            • aagnes Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:51
              A dzieci to nie życie? Zazwyczaj zajmują znakomita jego część. Mam zajęć dużo, nawet za dużo, zarówno obowiązków jak i przyjemności, ale tęsknię za czymś innym, może za sobą sprzed kilkunastu lat, może miesza się to z uczuciem zbyt szybko upływającego czasu, ze świadomością ze 10 lat to jest moment, i życie w ogóle.
              • panna.nasturcja Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:01
                Nie, życie życiem dzieci, które są już na etapie szkoły średniej lub studiów to brak własnego życia.
                I pisanie, że jak córka pójdzie na studia to Ty „umrzesz lub masa kochanków” oznacza, że własnego życia nie masz wcale.
                Nie chodzi o obowiązki tylko o treść życia, własnego życia.
                • aagnes Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:23
                  Właśnie tej treści niespecjalnie mogę się doszukać, raczej jestem na etapie Barbary z nocy i dni, która dokładnie ujmuje to co myślę o rodzeniu się i umieraniu, ale to temat nie na ten wątek.
                  A tęsknić można nawet jak sie ma pełne, treściwe życie.
          • koronka2012 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 19:00
            ursydia napisała:

            > Ale wiesz, że można mieć swoje życie i pomimo tego tęsknic?

            Teoretycznie tak, ale jak się ma mnóstwo fajnych angażujących aktywności to się zwyczajnie nie ma czasu myśleć o tym czego jeszcze ci w życiu brakuje. Bo doba jest za krótka żeby zrealizować wszystkie plany

            A jeśli wracasz z pracy myśląc o tym że spędzisz wieczór w pustym domu no to siedzisz i popłakujesz po kątach
    • piataziuta Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:25
      Czas szybko leci.
      Przypomniał mi się dzień konia, jak Ci córka wysłała smsa, że "dostała w głowe piłko", a Ty jej na to: "Piłką."
      😂
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:08
        I Julka się śmiaławink)
        Boooze pamiętam ten wątekwink
    • alpepe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:29
      Trochę kiepsko, jak twoje dziecko jest prawie twoim przedłużeniem. Kup se ze dwa chomiki, czy coś. Chomiki ponoć nie żyją długo, to umrą, zanim ci się znudzą.
      • szafireczek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:31
        No niestety, ale od urodzenia trzeba oswajać się z myślą, że dzieci to się ma dla świata...
        • alpepe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:33
          Moje słowa, ale dla ursydii to marna pociecha chyba, w końcu ta niewyobrażalna tęsknota nieco już u niej trwa.
          • heca7 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:46
            My dopiero wczoraj odetchnęliśmy po 9 dniach pobytu córki tongue_out Ponieważ jej chłopak nie przyjechał to cały czas spędzała w domu i spała w domu. Nie licząc kilku wizyt lekarskich, dwóch spotkań ze znajomymi, zakupów ze mną i krótkiej wizyty u babć. Ona jest jak królowa wysypiska. Jakby kiedyś zaginęła znajdziemy ją po śmieciach, które zostawia za sobą. Podłoga na poddaszu gdzie śpi, w pokoju brata była równo zasłana kosmetykami, ubraniami, jedzeniem, lekarstwami, szklankami, miskami, chusteczkami i tysiącem innych rzeczy. Jak walizkę, któregoś dnia przeniosłam na kanapę to następnego znowu była rozłożona na podłodze tongue_out To samo łazienki i kuchnia. Przy tym ciągle coś je i gotuje zostawiając garnki i patelnie w stanie tragicznym tongue_out Gdybym ja tyle jadła skończyłabym w programie Historie wielkiej wagi tongue_out Co ciekawe u siebie w mieszkaniu zachowuje sterylny porządek co potwierdził jej brat.
            Także bardzo ją kocham ale nie wiem jak przeżyliśmy w tym domu, w piątkę tyle lat i ja nie zwariowałam tongue_out
            • alpepe Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:54
              No to ja mam luz, bo ona, jak przyjeżdża, to zwykle koczuje u swojego chłopaka. Próbowała z chłopakiem u mnie, ale nie trafiła na podatny grunt big_grin . Lubimy sobie pogadać, ale, co mnie bardzo cieszy, ona już dawno rozprostowała skrzydła i w gnieździe się nie mieści. Jej niewygodnie, mnie niewygodnie. Teraz jeszcze tylko młodsza za kilka lat i błogi spokój.
              • aagnes Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:58
                Fajne to porównanie z rozprostowaniem skrzydeł, które w gniezdzie się juz nie mieszczą. przemawia do mnie i dobrze swiadczy o rodzicach, ktorzy po pierwsze dali skrzydla i pozwolili je rozwinąc a po drugie, ze dziecko ma odwage by zyć.
                • feniks_z_popiolu Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:22
                  Porównanie ze skrzydłami, które w gnieździe się nie mieszczą fajne. Taka kolej rzeczy, tak powinno być. Ale i tak nie zmienia to faktu, że się tęskni. Zwłaszcza jak relacje są przyjacielskie
                  Ja mam na razie dziecko w domu ale bardzo zabiegane: praca, studia, absorbujące hobby. No i życie towarzyskie. Aby pogadać to trzeba się umówić na konkretny termin smile A i tak na końcu okazuje się, że umówiony termin odpada bo akurat przyjaciółka ma tylko wtedy czas.
            • wapaha Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:58
              heca7 napisała:

              > My dopiero wczoraj odetchnęliśmy po 9 dniach pobytu córki tongue_out Ponieważ jej chłop
              > ak nie przyjechał to cały czas spędzała w domu i spała w domu. Nie licząc kilku
              > wizyt lekarskich, dwóch spotkań ze znajomymi, zakupów ze mną i krótkiej wizyty
              > u babć. Ona jest jak królowa wysypiska. Jakby kiedyś zaginęła znajdziemy ją po
              > śmieciach, które zostawia za sobą. Podłoga na poddaszu gdzie śpi, w pokoju bra
              > ta była równo zasłana kosmetykami, ubraniami, jedzeniem, lekarstwami, szklankam
              > i, miskami, chusteczkami i tysiącem innych rzeczy. Jak walizkę, któregoś dnia p
              > rzeniosłam na kanapę to następnego znowu była rozłożona na podłodze tongue_out To samo
              > łazienki i kuchnia. Przy tym ciągle coś je i gotuje zostawiając garnki i pateln
              > ie w stanie tragicznym tongue_out Gdybym ja tyle jadła skończyłabym w programie Histori
              > e wielkiej wagi tongue_out Co ciekawe u siebie w mieszkaniu zachowuje sterylny porząde
              > k co potwierdził jej brat.
              > Także bardzo ją kocham ale nie wiem jak przeżyliśmy w tym domu, w piątkę tyle l
              > at i ja nie zwariowałam tongue_out
              >
              jessssu...jakbym to ja napisała !!
              ściskam smile
              • heca7 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:06
                Wzajemnie wink kiss
              • gama2003 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:11
                I ja !
            • niebieskie_korale Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:28


              o kurcze jakbym o swojej czytala wink))
              • kotekfelek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 17:53
                Macie wszystkie moje dziecko? wink
            • summerland Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:33
              Piateczka!
            • sylwianna2018 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 18:41
              heca7 napisała:

              >Co ciekawe u siebie w mieszkaniu zachowuje sterylny porząde
              > k co potwierdził jej brat.
              > Także bardzo ją kocham ale nie wiem jak przeżyliśmy w tym domu, w piątkę tyle l
              > at i ja nie zwariowałam tongue_out
              >

              No patrz to ciekawe. Moja córka od miesiąca studiuje i mieszka w Krakowie. W sumie blisko 30 - 40 min pociągiem. W domu bałagani może nie jak twoja ale blisko. Świetnie gotuje, gorzej z ogarnianiem kuchni. Odkąd znika na 5 dni w tygodniu nie mam co sprzątać🤣. Za to w mieszkaniu wynajmowanym utrzymuje wybitny porządek. Dopytuje co czym myć w łazience😁, ona - która w życiu nie umyła po sobie brodzika. To jest niesamowite, wszystko ma ułożone, wymyte, wypucowane i chłopaka też goni do sprzątania. Jak wraca do domu to w jej pokoju leży na podłodze plecak, ciuchy, rzeczy do zabrania, papierki. W tym wszystkim leżą nasze koty.
              I drugi przypadek moja siostra. Bajzel, który robiła mieszkając z rodzicami był ponadprzeciętny, wstyd opisywać😁. Odkąd jest na swoim w Norwegii ma niemal sterylny dom, mega czysto mimo małego dziecka i psa.

              A co do tęsknoty, to tęsknię nawet mimo powrotów co tydzień młodej. Bez przesadnie ale tęsknię. Piszemy na whatsappie, czasem zadzwoni. Ona jest bardzo samodzielna, ogarnięta i asertywna. Aż dziw, że to moja córka😁. Cieszę się, że nie wyjechała daleko choć nie robiłabym jej przeszkód oczywiście gdyby tylko chciała.
        • piataziuta Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:38
          szafireczek napisała:

          > No niestety, ale od urodzenia trzeba oswajać się z myślą, że dzieci to się ma d
          > la świata...

          chyba dla niszczenia świata...
          • szafireczek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:58
            no nie zawsze...a jakbyś urodziła drugą Jane Goodall, albo chociażby Kate Hudson ("testowane na Kate a nie na zwierzętach")smile
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:09
        Gupia.
        Mam dwa koty.
        Kobiety, ja mam swoje życie, mam co robić, ale dziś, no cóż. Tęsknota.
        • szafireczek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:58
          "Czy to nie przyjemne mieć kogoś, kto tęskni i chodzi, i czeka, i czeka?" Tove Jansson, Opowiadania z Doliny Muminkówsmile
          • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:05
            I czekamwink
            • szafireczek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:12
              Wytrwałość zostanie nagrodzona. Bądź cierpliwa!
      • summerland Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:35
        My kota zaadoptowalismy po wyprowadzce dzieci i na niego przelalismy rodzicielskie uczucia 😸
        • nenia1 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:52
          summerland napisała:

          > My kota zaadoptowalismy po wyprowadzce dzieci i na niego przelalismy rodziciels
          > kie uczucia 😸

          Koty są level wyżej nad dziećmi. Jak będziesz tęsknić za kotami, nikt ci nie zarzuci braku własnego życia.

          • heca7 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 18:19
            Ja to już jak pakuję walizkę to czuję się winna wobec kotów, że wyjeżdżam wink I zanim wyjadę to tęsknię...
            • summerland Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 18:25
              My wlasnie nie chcemy naszego zostawiac I myslimy o zabraniu go w podroz ale nie wiem jak to by bylo. On ledwo samochodem przejedzie 5 minut I juz miauczy I sie stresuje, a co dopiero dluga podroz samolotem miedzykontynentalna.
    • amast Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:41
      > Kiedy będzie lepiej?

      Dopiero wtedy, kiedy zrozumiesz, że córka jest dorosła i ma swoje życie. Wtedy może Ty też zorganizujesz sobie jakieś swoje życie i córka nie będzie musiała go wypełniać.
      Tak, mam dziecko na studiach w innym kraju. I mam matkę, która mi ciosa kołki na głowie, kiedy się do niej przeprowadzę.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:04
        Nie przezrzucaj swoich traum na mnie. Nikomu nie ciosam kołków na głowie i nikomu się nie narzucam. Ja pyierolę, przecież tu płaczę a nie do niej. I właśnie dlatego nie latam tam tam w jazy weekend bo z teorii jestem obstukana i nie zamierzam jej sobie zawłaszczać .
    • shellyanna Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 13:50
      Przytulam.
      Ja tęsknie za bratem i siostra.
      Wczoraj się dowiedziałam, ze raczej nie będą na święta sad
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:05
        ❤️
    • nenia1 Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:02
      Podobno jest nieco lepiej po 11 latach wink tak twierdzi Maria Winiarska, jedna z jej córek emigrowała.

      dziendobry.tvn.pl/parenting/dziecko/jak-objawia-sie-tesknota-jak-sobie-z-nia-radzic-da295050
      • magdallenac Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:08
        O, to samo mówi moja mama . Ja akurat wrócę, kiedy jej tęsknota minie.😀
        • szklany.koreczek Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:14
          Nam się udało wink Dziecko na studiach 3 godziny samochodem albo 40 minut samolotem. Tyko wciąż się robi smutno kiedy wchodzę do pustego pokoju. Dopiero co mieliśmy ją na 4 dni w weeekend. Młodsze rodzeństwo jeszcze na miejscu, ale i oni pewnie też pójdą w świat.
        • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:10
          To jeszcze tylko osiem. Już mi lepiejwink
          • taniarada Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:39
            To co masz za problem przyjechać na weekend do Polski .Chodzą busy i się wyśpisz .Ja bym nie wytrzymał .Chyba że tyrasz w sobotę .Kiedyś się jezdziło na skoka po pracy w piątek i na poniedziałek do pracy .
    • bi_scotti Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 14:28
      Dlugo juz tam studiuje czy to dopiero poczatek? Kids (czy dorosle, czy niedorosle), jak ogolnie ludzie big_grin go through motions - moja Najstarsza prawie w ogole nas nie odwiedzala na I roku studiow, bo upajala sie zyciem studenckim, praca, sportem etc. etc. etc. Kolejne lata studiow juz byly totally different - przyjezdzala uber czesto, coraz czesciej ... no moze nie tylko do nas ale i do znajomych, ale my sie tez lapalismy na jej obecnosc, tudziez zapraszala nas do siebie radosnie & serdecznie. Najmlodszy odwrotnie - na I roku chcial nas widziec nonstop a potem juz jednak coraz mniej, potrzeba "trzymania mamusi za raczke" tongue_out wrocila mu w czasie pandemic, ale to juz teraz jest ponad 30letni byku wiec i motywacje ma inne wink
      Przeczekaj - the time will come, ze sama zapragnie, zateskni, dotrze niespodziewanie o swicie i w drzwi zapuka z haslem "aaaa, bo sie tak juz za wami stesknilam" smile Nic na sile. Poki co enjoy the freedom! Tyle swiata dookola smile Good luck. Cheers.
    • abidja Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:02
      Ja tesknie za moim 25 latkiem. Tez obiecal przyjechac w grudniu. Mimo kontaktu telefonicznego,to co jakis czas łapie mnie taka nagła tęsknota za nim. Ech...
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:05
        Tak jak mnie dzisiaj.
    • zona_glusia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:05
      Przytulam mocno
      To jedna z ciemnych stron macierzyństwa i trzeba sobie chyba pozwolić potęsknić nawet mocno.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 15:11
        No właśnie dziś mi się ulało
        • annaboleyn Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 17:10
          No, czasem się musi ulać i wylać. Lepsze to, niż kisić.
          • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 21:31
            No właśnie. Lecę do niej 18.11
    • majenkir Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:26
      Przytulam i rozumiem jak nikt. Wedle ematkowych standardow mam nieodciętą pępowinę, teraz też za dziećmi tęsknię, a to tylko 3 tygodnie rozłąki 😅
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 21:32
        wink
    • summerland Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:29
      Mam tak samo, a odleglosc jeszcze wieksza. Z czasem jest latwiej. Trzymaj sie!
    • zwyczajnamatka Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 16:31
      Przytulam i rozumiem Cię doskonale, chociaż mam jeszcze córkę w domu, ale już psychicznie się nastawiam na jej wyjazd na studia.
      Jeszcze niecałe 3 lata mogę się nią nacieszyć w domu, gadamy codziennie, czasem przychodzi wieczorem do mojego łóżka pogadać i poorzytulać się, czasem ja włażę do niej. Będzie mi tego bardzo brakowało.
      Chcę żeby była szczęśliwa i spełniona i żeby znalazła swoje miejsce w życiu. Jak jej będzie dobrze, to i mnie też, nawet z dala. Tak sobie tłumaczę teraz, ale pewnie i tak będę płakała i tęskniła jak wyjedzie.
      Trzymaj się, przytulam, pomyśl sobie, że nie ty jedna jesteś w takiej sytuacji. Jak się kogoś kocha i lubi to się tęskni i nie ma na to rady.
    • annaboleyn Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 17:09
      Oj, biedulko sad Pewnie będzie lepiej, ale będzie się dłużyć.
      A jak często gadacie? Pewnie nie chcesz jej truć, że tęsknisz...?
    • extereso Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 19:05
      Ojojamy i będzie dobrze. Czytaj sobie post bi, bo mądrze prawi.
      • ursydia Re: Muszę tu sobie popłakać. 04.11.22, 21:32
        ❤️❤️❤️

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka