Dodaj do ulubionych

Faceci mimozy... 🙄

27.11.22, 13:49
Mialam racje z nieprzyjeciem dziwacznego prezentu (plaszcza urodzinowego dla bylej dziewczyny). Goscia traktowalam po kumpelsku i wydawalo mi sie, ze dyplomatycznie rozegralam sprawe. No wlasnie, wydawalo mi sie. Dzis zrobil mi drame (na osobnosci na szczescie), ze go zranilam i duzo o tym myslal i wogle, to chyba ktos mnie mocno zranil, skoro nie doceniam, jak ktos jest dla mnie dobry. 🙄 Na koniec ze lzami w oczach (serio!) stwierdzil, ze jeszcze chcialby to wyjasnic, ale lepiej zebysmy ochloneli oboje... Wrocilam na sale z wielkim WTF?! wypisanym na twarzy. Skad sie biora takie mimozy? Bo chyba wariata w szpitalu nie zatrudnili... 🤦‍♀️ Spotkaliscie sie tez z facetem robiacym dramy z niczego? Dajcie cos rownie kuriozalnego, prosze. Nudzi mi sie okrutnie i posmialabym sie chetnie.
Obserwuj wątek
    • silenta Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 13:51
      🙄
    • auksencja15 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 13:51
      To na pewno pracownik, a nie inny pacjent?wink
      • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 13:55
        Nope. Technik rentgena, czy jak sie to po polsku nazywa. Ale fakt, poczulam sie jak w psychiatryku. 🙄
        • malia Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:09
          Twierdził też, że jest Napoleonem?
          • asia.sthm Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 16:26
            malia napisała:

            > Twierdził też, że jest Napoleonem?


            O tak, to ten już tam jest a plaszcz po prostu za długi na niego.
        • panna.nasturcja Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:54
          andallthat_jazz napisała:

          > Ale fakt, poczulam sie jak w psychiatryku. 🙄

          Czyli dokładnie tak, jak trzeba.
          • beaucouptrop Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:33
            🤣
    • cisco1800 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:00
      Ochłodziłam kontakty (koleżeńskie) z jednym takim, bo serio siadała mi psychika. Wiecznie trzeba było uważać żeby nie powiedzieć czegoś tak, co on zrozumie inaczej. Albo tłumaczyć co się miało na myśli, bo inaczej zrozumiał. Kiedy któregoś razu na moje z pozoru niewinne "martw się o siebie" z uśmieszkiem usłyszałam że nie szanuje przyjaciół, to się poddalam
    • tanebo001 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:01
      Co to znaczy że traktowałaś go po kumpelsku?
      • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:55
        Znaczy, ze przy papierosie bylo czesc, jak leci? Pytal na jakim oddziale jestem, powiedzial co robi w klinice. W czwartek byl przybity, to zagadnelam, czy ciezki dzien. To sie zwierzyl o rozstaniu. Powspolczulam neutralnie. Wczoraj wylecial z tym plaszczem. Podziekowalam, odmowilam grzecznie. Wydawalo sie, ze wszystko ok. A dzis po fajce wzial mnie na bok o zrobil mi ta drame. 🙄 Zglupialam totalnie i chyba zaczne sie czaic idac na fajke, bo zaczynam sie goscia bac. To byly 10 minutowe gadki szmatki. Niestety zna moj nr sali i oddzial. 🤦‍♀️ Nic nie wskazywalo, ze to szur jakis.
        • sumire Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:01
          No. Całkowicie normalna sytuacja, pracownik szpitala zwierza się randomowej pacjentce ze swoich stanów emocjonalnych wywołanych życiem prywatnym i wybucha płaczem. Jednorożce też w tej bajce są?
        • tanebo001 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:03
          Czyli gra przedwstępna.
    • gryzelda71 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:01
      Mój bosze...... Ty się do favet odezwać nie możesz bo zaraz jakas drama zakochanie złamane serca.....
    • krolewska.asma Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:06
      Mój bosszz codziennie jakiegoś faceta poznajesz który cię adoruje
      Jak to możliwe
      Mi nikt obcy nie chce wręczać prezentów z kaszmiru sad((((
      • astomi25 Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:15
        Po flaszce czy bialym proszku wymyslasz te historyjki? big_grin
        • ajaksiowa Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:31
          Myßlałam że to basenowy😮
      • taniarada Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:53
        krolewska.asma napisała:

        > Mój bosszz codziennie jakiegoś faceta poznajesz który cię adoruje
        > Jak to możliwe
        > Mi nikt obcy nie chce wręczać prezentów z kaszmiru sad((((
        >
        Bo Ty dziwna jesteś Asma .Odpychasz facetów ,a Anna ma dar przyciągania .Widocznie ma w sobie takie coś ,że goście lecą jak pszczoły do miodu i nie ważne jest wykształcenie czy preferencja .
      • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:59
        On mi zrobil drame, ze plaszcza nie chce a nie, ze jego nie chce!
        • taniarada Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 16:37
          Nie wiem .Wczoraj miałem imprezkę ,przysiadłem do pewnej kobiety i zmarzłem. Takie zimno od niej biło 🤔
    • snakelilith Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:34
      He? Jaka była dziewczyna? To on nie jest gejem, czy nie jestem już na bieżąco i kolejny gościu z psychiatryka się w tobie "zakochał"? A co na to twój lekarz? Daje ci jakąś szansę na wyleczenie, czy zdiagnozował ci zaburzenie osobowości bez możliwości pozbycia się przekonania o nieodpartej sile erotycznego rażenia ?
      • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:01
        Jezu tu o plaszcz byla drama, nie o mnie! Tylko o moja niewdziecznosc. Nie spotkalam sie jeszcze z adorowaniem na plaszcze od bylych dziewczyn, ale to moze jakas nowa moda. 🙄
    • woman_in_love Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:35
      facet mimoza i pizdoza jest wtedy gdy jest biedny
      a gdy jest bogaty to jest po prostu ekscentryczny
      • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 14:58
        No ten to psychol jakis, nie wazne z jakim portfelem. 🙄
        • woman_in_love Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:00
          jak psychol to nawet jak z portfelem to trza uciekać
          • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:03
            No wiesz on mnie nie adorowal, on sie poczul urazony, ze garderoby jego bylej nie chcialam przejac i to jest absurd roku. 😂
            • woman_in_love Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:17
              cringowe: najpierw by przebierał w jej ciuchy, potem kazał się przefarbować na nią a na końcu chirurg plastyk by upodobnił do niej
              • andallthat_jazz Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:25
                😂😂😂
                • woman_in_love Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 16:24
                  No ale z trzeciej strony na to patrząc, gdybyś niestety wyglądała jak jedna z tych radykalnych feministek-terfiar (tych co to nienawidzą transów, bo te bardziej kobieco wyglądają od nich), a tym cringerem byłby jakiś drewniany kopacz, i chciałby zamienić cie na WAGs, które i tak nie przypominają siebie za młodu, bo są produktem kliniki plastycznej, to w sumie można by skorzystać.
    • mabel_mora Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 15:39
      Na koloniach i w psychiatrykach to takie dramy...
    • nieeznaajoomaa Re: Faceci mimozy... 🙄 27.11.22, 21:52
      Kocham Twoje wątki, a jak tam eks i kot?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka