Dodaj do ulubionych

Twarz alkoholika

09.12.22, 19:30
Gdy byłam 20+ poznałam pewnego chłopaka. On miał 30 lat i był po prostu piękny. Piękny. Już wtedy wiedziałam, że duzo pije. Zaden menel, kończył studia doktoranckie. Potem ja wyszłam za mąż, kontakt nam się zupełnie urwał. Wspólna koleżanka kiedyś wspomniała ze przez picie wywalili go z tych studiów, nie mógł utrzymać żadnej pracy. Potem to nuż nie wiem co się z nim działo. Minęło ponad 20 lat od kiedy widziałam go po raz ostatni i on właśnie założył sobie konto na fb. Ta wspólna koleżanka ma go od dziś w znajomych więc zobaczyłam jego aktualne zdjęcie. Fakt, starzejemy się wszyscy, fakt minęło wiele lat. Ale to jak on się zmienił mnie zdołowało. Z tak pięknego człowieka stał się jakimś wrakiem. To że ma 50+ wygląda przynajmniej 10 lat starzej to jedno. Ale jego twarz stała się jakaś taka asymetryczna. Naprawdę sponiewierała go ta wóda. Tak tylko chciałam napisać bo mi go szkoda strasznie. I uświadomiłam sobie jak szybko ucieka czas 😞
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:39
      Życie mu się stało.
    • triismegistos Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:40
      "Dlaczego mężczyźni szybko dziadzieją"
    • milva24 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:40
      Długo go nie widziałaś stąd pewnie szok. Ale fakt, wieloletni alkoholicy mają jakieś takie czerwone, dziwnie obrzęknięte twarze zazwyczaj.
    • akseinga1975 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:41
      Przypomnialas mi moja pierwsza milosc. Najprzystojniejszy chlopak na osiedlu, inteligentny. Zakochany we mnie, ale bardziej w alko. Zerwalam bo zadne prosby, grozby nie dzialaly.
      • princy-mincy Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 11:47
        Moja największa miłość to samo- gdy miałam 20 lat wydawało mi się, że to ten jeden jedyny. Niestety jego miłość do alkoholu (głównie piwsko nie woda) okazała się silniejsza i zabiła we mnie miłość do niego.
        Dziś facet ma 45 lat i wygląda na 10 więcej. Wciąż jest przystojny ale alkohol jednak sprawia, że twarz taka specyficzna się robi.
    • mia_mia Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:42
      Alkohol zdecydowanie nie dodaje punktów do urody czy to u kobiet czy u mężczyzn, ale też czas robi swoje i nie każdy się ładnie starzeje. Mi się ostatnio wyświetliła koleżanka, zawsze jej zazdrościłam szczupłości pomimo jedzenia miliona kalorii, nadal jest szczuplutka, ładna, zadbana, ale twarz bez grama tkanki tłuszczowej wygląda staro i jakoś tak nieprzyjaźnie.
      Mój mąż, w przeciwieństwie do mnie, z każdym rokiem wygląda lepiej i młodziej, nie ma sprawiedliwości na świecie😀
    • krwawy.lolo Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 19:47
      Może przesadził z fotoszopą?
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:01
        Tam mój znajomej to nawet nie ma twarzy obrzękniętej, tylko jest chudy ( kiedyś też był), postarzał się strasznie i twarz stała się asymetryczna. Długo mu się dziś przyglądałam.
        • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:01
          Miało być: Ten mój znajomek.
        • aandzia43 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:05
          Jak asymetryczna to może miał wylew?
    • nangaparbat3 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:13
      Kiedyś spotkałam koleżankę z liceum, miałyśmy własnie tak mniej więcej po 50, to była piękna, smukła, o bardzo delikatnej urodzie dziewczyna, a wtedy rozmawiała ze mną stara pijaczka. I nie chodziło tylko o wygląd, ale też o mimikę, intonację, z jaką mówiła. I też zadna menelka - skończyła świetne studia, pracowała.
      Tyle że od pewnego czasu ludzie wykształceni, na stanowiskach, mniej się wstydzą i czesciej niż kiedyś leczą. Jest nadzieja.
      • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:50
        nangaparbat3 napisała:

        > Kiedyś spotkałam koleżankę z liceum, miałyśmy własnie tak mniej więcej po 50, t
        > o była piękna, smukła, o bardzo delikatnej urodzie dziewczyna, a wtedy rozmawia
        > ła ze mną stara pijaczka. I nie chodziło tylko o wygląd, ale też o mimikę, into
        > nację, z jaką mówiła. I też zadna menelka - skończyła świetne studia, pracowała
        > .
        > Tyle że od pewnego czasu ludzie wykształceni, na stanowiskach, mniej się wstydz
        > ą i czesciej niż kiedyś leczą. Jest nadzieja.
        >
        Mnie też się parę dni temu wydawało, że to już pora, żeby się leczyć, bo może to pójść dalej, miałam iść na mityng, a... Nie dam rady. Nie pójdę. Wstydzę się, a też menelicą spod żaby bez wykształcenia nie jestem.
        Nie jest miło przyznać się, że się problemy z alko ma.
        • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:00
          > Nie jest miło przyznać się, że się problemy z alko ma.

          Chcesz powiedziec, ze milej jest pic, staczac sie i zeby dziecko to ogladalo.
          Alka zbierz sie do kupy chociaz na chwile, na jeden krok, na wizyte w AA, a potem zobaczysz co dalej
          • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:13
            Syn nigdy nie widział mnie naprutej tak, żebym na czworakach musiała iść, robiła pod siebie czy wymiotowala. W ogóle nigdy do takiego stanu się nie doprowadziłam.
            Ale... To nastolatek, a nastolatek to nie małe dziecko i widzi sporo. Mąż też się wkurza, ale między nami ogólnie nie ma jakoś super.
            Powinnam iść, a ten wstyd jest silniejszy, mimo że mam świadomość, że problem jest i to duży.
            • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:19
              > Syn nigdy nie widział mnie naprutej tak, żebym na czworakach...

              Jeszcze zobaczy to wszystko bo dajesz mu szanse i bardzo sie starasz.
              Ty sie desperacko oszukujesz i walczysz o ten alkohol do ostatniej kropli krwi. Zawalcz tak o siebie i daleko zajdziesz.
              • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:30
                Od kilku dni nie pije nic, ani łyka, ale to takie życie na dupościsku.
                Może zrobię odwrotnie niż zamierzałam - pójdę do ośrodka w pierwszej kolejności. Nie dam rady z AA.
                • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:38
                  > pójdę do ośrodka w pierwszej kolejności.

                  Na swiętego Nigdy pojdziesz? Wybierala sie sojka za morze.
                  Idz juz.

                  > Nie dam rady z AA.

                  Dasz napewno. Narazie tylko sie glupio zapierasz nogami.
                  • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:43
                    Nie. AA odpada. Siedzenie z innymi i słuchanie, co mają do powiedzenia.. Nie.
                    Ośrodek to inna sprawa. Chciała najpierw aa, potem ośrodek, ale aa skreślam.
                    • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:50
                      > Ośrodek to inna sprawa.

                      Sciemniasz. Tak planujesz i sie uplanujesz az trzeba bedzie znow zapic. I Swieta sobie urzadzisz jak zwykle zamulone.
                      • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:55
                        Nie wsadzaj mi w klawiaturę czegos, czego nie napisałam.
                        AA nie jest obowiązkowe w wychodzeniu z alkoholizmu.
                        • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:00
                          Ale ty narazie nic nie zrobilas, wiec rob to dalej.
                          • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:05
                            A Ty poszłabys na mityng bez chwili zawahania? Nie wstydziłabyś się?
                            Mnie ten wstyd blokuje.
                            • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:07
                              Mnie o siebie nie chodzi, głównie o syna. Dla niego chciałabym przestać.
                              • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:16
                                > Dla niego chciałabym przestać.

                                I dlatego tak zwlekasz i wybrzydzasz.
                                Masz za duzo czasu na rozkminianie jak bardzo sie wstydzisz przyznac do alkoholizmu, a zupelnie sie nie wstydzisz zapijac robala, taaa wybiorczy ten wstyd.
                              • jednoraz0w0 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 05:33
                                > Mnie o siebie nie chodzi, głównie o syna. Dla niego chciałabym przestać.

                                Zapamiętaj to sobie raz na ruski rok: „Chciałabym” oznacza że „nie chcę”.
                                • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 07:36
                                  Tak, tak, powinnam napisac: CHCE przestać.
                                  • ajaksiowa Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 07:54
                                    Alkohol wyostrza rysy.Mam na osiedlu taką paręsurprisedn przystojny po 50 ce,żona odeszła,ze 2 lata temu zaczął się prowadzać z babką 30+(na oko)o delikatnej filmowej urodzie,dziwiłam się bo on już wtedy ostro tankował.Ostatnio zobaczyłam ich na ulicy,w twarzy pani-menelicy nie ma śladu dawnej urody...podejrzewam że gdyby nawet teraz przestała teraz pić ..to nie cofnie się tego co się stało z jej twarzą,a naprawdę zachwyciła mnie jej uroda barbie(taką lubię)
                              • angazetka Re: Twarz alkoholika 11.12.22, 16:41
                                To zacznij działać.
                              • bi_scotti Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 16:59
                                alka775 napisała:

                                > Mnie o siebie nie chodzi, głównie o syna. Dla niego chciałabym przestać.

                                No, no, wrong. MUSI Ci chodzic o CIEBIE. Pijesz dla siebie & rzucasz dla siebie - tertium non datur!
                                AA faktycznie nie dla wszystkich ALE jesli/gdy pojdziesz do osrodka, to od rozmow z innymi nie uciekniesz - part of the deal, part of therapy. A wstyd? C'mon, to tylko zaslona dymna - sama wiesz!
                                Przestan planowac, zacznij dzialac. AA czy rehab centre nie stana sie bez Twojego udzialu. Good luck. Peace.
                                • alka775 Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 17:16
                                  Pije dla siebie?
                                  Nie, to nie działa tak.

                                  Ja takiej motywacji, żeby coś dla siebie robić, nie mam. Dla siebie nie zależy mi.
                            • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:20
                              alka775 napisała:

                              > A Ty poszłabys na mityng bez chwili zawahania? Nie wstydziłabyś się?
                              > Mnie ten wstyd blokuje.

                              Nie ja bym sie nie wstydzila udac po pomoc. Miliony ludzi na calym swiecie skorzystaly, korzystaja i beda korzystac z AA, bo AA ratuje chorych i ich rodziny.
                              Ty sie wstydzisz, wiec musisz ten wstyd przelamac bo o zycie chodzi.
                              No ale rob jak chcesz, twoja sprawa.
                              • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:25
                                No tak nie do końca moja, bo jednak mam dziecko i męża, sama nie żyje.
                                Ja mam w pobliżu mityngi i to nie jest jedno miejsce, więc mam gdzie iść i spróbować.
                                • szare_kolory Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 08:15
                                  alka775 napisała:

                                  > No tak nie do końca moja, bo jednak mam dziecko i męża, sama nie żyje.
                                  > Ja mam w pobliżu mityngi i to nie jest jedno miejsce, więc mam gdzie iść i spr
                                  > óbować.

                                  A mnie się wydaje, że pisząc o rodzinie i chęciach szukania pomocy stwarzasz iluzję. Wydaje Ci się, że samo to już jest szukaniem pomocy. Że wystarczy o nich napisać w kontekście Twojego alkoholizmu a wszyscy uwierzą, że już się leczysz. A ponieważ to tak nie działa, bo takie stawianie sprawy jest iluzją, to dopisujesz wątki o wstydzie, o ośrodku, o tym, że byś chciała. Starasz się sprawiać wrażenie, że jesteś odpowiedzialna. Tymczasem dla wszystkich nadal jasne jest, że wybierasz alkohol. To alkohol stawiasz na pierwszym miejscu, nie rodzinę. I nie chodzi o to, żebyś zmieniła bajeczkę, którą teraz będziesz sama się oszukiwać (bo, jak widzisz, forum tego nie łyka). Chodzi o to, żebyś naprawdę siebie samą uratowała. Nie dziecko, bo ono jest dorosłe i już naznaczone. Nie rodzinę. Siebie samą.
                                  • evolventa Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 08:35
                                    Ona bardzo typowo dla alkoholików się zachowuje niestety..... dopóki nie będzie sama chciała z tym skończyć, to zawsze znajdzie wymówki: że to dla dziecka, dla rodziny i różne takie. A tak naprawdę, to ona wcale z tym skończyć nie chce, stąd szukanie wymówek, że się wstydzi, bo ona wcale nie jest menelicą. No otóż jest, bo wódka jest dla niej najważniejsza, tylko tego jeszcze nie widać.
                                    • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 08:40
                                      Do Twojej wiadomości: wódki to w ogóle nie pije. Bo bym dawno umarła.
                                      • evolventa Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 08:48
                                        No tak, bo dla Twojej wątroby to akurat duża różnica, czy ją podlewasz wódką czy winem, albo piwem.... alko jest alko, obojętne w jakiej postaci. Z takim podejściem jakie prezentujesz, że jesteś lepsza, bo nie pijesz wódki, to Ci dużych sukcesów w walce o trzeźwość nie wróżę niestety.... A poza siedzeniem i użalaniem się, że się wstydzisz iść na mityng AA to coś konkretnego zrobiłaś? zapisałaś się na jakąś wizytę do poradni leczenia uzależnień i poszłaś na nią? No właśnie.......
                                        • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 11:43
                                          Nie będę o tym, co zrobilam pisać komuś, kto z góry "wie", że zrobiłam nic. Ty już sama ustaliłaś, że żadnego kroku nie wykonałam.
                                          • evolventa Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:32
                                            Ależ nic nie ustaliłam. Po prostu czytam to, co TY piszesz. Sto wymówek i nic więcej. Poniżej 35wcieniu to ładnie wypunktowała, to są przecież wszystko Twoje wykręty.
                                            • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:55
                                              Oczywiście. Teraz nawet jakbym napisałam, że umówiłam się do poradni, to napisałabys, że pewnie tak pisze specjalnie, prawda? No właśnie...
                                              • 35wcieniu Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:58
                                                Raczej by nie napisała. Zapewne jest jej, tak jak i pozostałym, całkowicie obojętne co zrobisz ze swoim życiem. Pisze o tym co widzi z wypowiedzi i tyle. A ty sobie i swojej rodzinie niszcz życie jak chcesz.
                                              • bi_scotti Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 17:02
                                                alka775 napisała:

                                                > Oczywiście. Teraz nawet jakbym napisałam, że umówiłam się do poradni, to napisa
                                                > łabys, że pewnie tak pisze specjalnie, prawda?

                                                A umowilas sie? Na kiedy? Date & time - napisz, nikt nie bedzie kwestionowal. Tu Ci przeciez wszyscy dobrze zycza i kibicuja! Ale zadzialac musisz Ty, nobody else, eh. To kiedy ta poradnia? Life.
                                            • marion.marion Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 19:53
                                              Co jesteś taka napastliwa i wredna?
                                      • panna.nasturcja Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:05
                                        Nie ma znaczenia co pijesz, najmniejszego, nie pocieszaj się.
                                  • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 08:42
                                    Tego ratowania na pewno nie zamierzam uskuteczniać z pomocą AA.
                                    • 35wcieniu Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:17
                                      Jeszcze 2 dni temu zamierzałaś. Po prostu na tym etapie zamierzasz dalej chlac, tyle.
                                      Każdy kto patrzy z boku na te wymówki widzi to doskonale. A to ośrodek nie, bo coś tam, a to grupa AA nie, bo są tam mężczyźni, podsyłają ci linki do grup AA dla kobiet... Nie, bo niemiło się przyznać. Grupy internetowe? Eee... Nie no lepiej nie bo podobno zwykłe lepsze... No ale zwykłe nie, bo.... Itd itd. no więc znowu może ośrodek, czyli jesteśmy w punkcie wyjścia.
                                      Najbardziej absurdalna jest wymówka o tym że niemiło się przyznać. Uświadom sobie że w twoim przypadku nie będzie już miło. W każdym razie nie dopóki podejmiesz decyzję. Albo będzie niemiło się przyznać, albo będzie niemiło bo będziesz chlac i niszczyć życie rodziny. Twój wybór, szkoda że nie tylko ty ponosisz konsekwencje.
                        • panna.nasturcja Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:03
                          Ale Ty ńie wychodzisz z alkoholizmu.
                • disco-ball Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:24
                  Bez wsparcia i terapii to jesteś jak tykająca Bombaj
                  A o dziecko się nie martw - dzieci widza bardzo dużo. I czuja.
                  Już możesz go zapisac na terapie, bo pewnie i tak będzie chodził.
                  Jak się ogarniesz to może kontraktu nie stracicie i będziesz mogła wnuki widywać.
                  Znam wiele rodzin, w którym babcie (i dziadkowie ) są zupełnie odcięci od młodych ze względu na tankowanie.
            • spanish_fly Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 10:57
              Jak pijesz to synowi jest przykro i nieprzyjemnie nawet jak tobie się tylko trochę oczy świecą. Alkoholik nie jest w stanie trzeźwo ocenić, co alkohol robi z nim i jego rodziną - to jest chyba sedno tej choroby.
        • nangaparbat3 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:26
          To może zacznij od psychologa, z którym pracowałabyś tylko nad tym - żeby się odważyć leczyć. Nie grupa na początek, indywidualne spotkania. To straszna choroba, szkoda życia.
          • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:32
            To "choroba" na własne życzenie, bo nikt nikomu procentów do gardła nie wlewal. Mnie też nikt nie kazał pic.
            • asia.sthm Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:44
              > To "choroba" na własne życzenie,...

              Bzdury wypisujesz ze az przykro czytac. To taka sama choroba jak inne smiertelne choroby.
              Nie probuj uzywac cudzyslowia bo to jest ostatnie swinstwo. Powtarzasz sie niepotrzebnie, jak katarynka. Zatruta jestes porzadnie. Kilka dni niepicia tylko powoduje ci abstynecje i dlatego tak przytruwasz smetnie.
              Dasz rade i tego sie trzymaj.
              • alka775 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:57
                Nie, to nie choroba. Uzależnienie od hazardu i narkomania też nie, ALE... Ty wiesz swoje, ja swoje i niech tak pozostanie.
                • panna.nasturcja Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:06
                  To nie jest „ty wiedz swoje, a ja swoje” tylko fakty. Alkoholizm jest chorobą.
                  • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:36
                    Nie, nie jest.
                    • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:40
                      Nikt nikomu pić nie każe zaczynać.
                      Jak się nie pije to ciężko, żeby ta "choroba" dopadła.
                      • 35wcieniu Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 12:56
                        Jak się nie współżyje to ciężko złapać kiłę, jak się nie pali to trudniej o raka płuc, jak się je zdrowo i regularnie oraz uprawia sport to większa szansa że uniknie się cukrzycy typu II, jak się nie eksperymentuje z kosmetykami to się nie dostaje trądziku kosmetycznego itd. a jednak, co za zaskoczenie, i kiła i rak i cukrzyca i trądzik to choroby, podobnie jak setki jeśli nie tysiące innych chorób i schorzeń które są wynikiem działalności człowieka przeciwko własnemu zdrowiu.
                        Te klasyfikacje "choroba/nie choroba" w twoim przypadku służą jednemu- są kolejną wymówką. "Nie jestem chora, alkoholizm to nie choroba, więc nie potrzebuje pomocy".
                        Pozostałe twoje wymówki podsumowałam powyżej.
            • nangaparbat3 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:15
              To nie ma znaczenia, zresztą o większości chorób mozna tak powiedzieć. Nie dowalaj sobie niepotrzebnie.
        • arwena_11 Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 16:44
          Alka skąd jesteś? Jak z Warszawy - mogę ci dać kontakt do znajomej. Jest specjalistą, terapeutą uzależnień. Pracuje w Monarze. Na pewno nie jedno widziała. Może pokieruje cię tam, gdzie będzie ci łatwiej się otworzyć.
      • niemcyy Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:56
        Jaką ma mimikę i intonację wysokofunkcjonujący alkoholik?
        • nangaparbat3 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:29
          Ona już nie był "wysoko funkcjonująca", skoro z daleka wszystko krzyczało, że pije. Ale wciąż pracowała.
    • aniani7 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 20:17
      Kuzyn poznał bardzo ładne i wiotkie dziewczę, był slub, dziewczę dożyło do 42 lat i umarło z przepicia.
    • livia.kalina Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:00
      Jak ktoś chce zobaczyć, co z twarzą robi alkohol i inne używki, to wystarczy, ze sobie popatrzy na twarz Terleckiego albo Beaty Kempy.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:04
        Kempa na problem?
      • triss_merigold6 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:07
        Terlecki to narkotykom powiedz NIE.
        • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:10
          No Terlecki to wiem, ale myślałam że Kempa to jest zwyczajnie zaniedbana i zapuszczona.
      • arwena_11 Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 16:45
        A nie Kozidrak? Ta z całą pewnością ma problem
    • milin94 Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:02
      Ja ostatnio ze smutkiem patrzę w lustro. Nieskromnie powiem, że byłam naprawdę śliczną dziewczyną. Ale za dużo w życiu kłopotów, zbyt wiele łez wylałam. Grawitacja też robi swoje, chociaż właściwie wystarczyłoby podciągnąć te pół centymetra i już wyglądałabym o 20 lat młodziej. O te milimetry chodzi, szlag. Po covidzie włosy wypadały mi garściami, miały odrosnąć, ale gdzie tam. Poza tym mam bardzo problematyczną skórę, wszystkie znamiona, tłuszczaki, kaszaki, przebarwienia upodobały sobie moją twarz - a włókniaki szyję. Ciągle coś usuwam, diagnozuję, wypalam, walka z wiatrakami. I już nawet mi się nie chce. I siwiuteńka jestem jak gołąbek, nie farbowałam się od miesiąca i widać. Ehhhh....
      • evolventa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 21:45
        Tak myślę, że niezbyt urodziwym kobietom jest chyba pod tym względem łatwiej...... nigdy mnie jakoś moje odbicie w lustrze nie zachwycało, więc zdążyłam przywyknąć i starzenie nie robi na mnie szczególnego wrażenia smile
        • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:22
          To prawda, że przeciętne mają pod tym względem łatwiej, bo nie doświadczają tego poczucia straty.
          • brenda_bee Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 07:59
            Potwierdzam. Moja dość radiowa uroda nie razi tak w wieku 50 lat jak w młodości. Czasem nawet z pewną perwersyjną przyjemnością oglądam swoje odbicie w lustrze.
            • ponis1990 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 13:26
              Haha, u mnie to samo. Nadto moja twarz była zawsze taka pyzata, a teraz hest taka bardziej pociągła przez to ze opada powoli wszystko:p z brzydkiego na brzydkie.
      • quendi Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 19:37
        Mam podobnie... Choć nadal dostaję sygnały, że się podobam, to jednak jakiś smuteczek pozostaje. A nago to już wcale siebie nie lubię, choć jestem szczupła. Piersi najgorzej - malutkie, wyciągnięte i wyssane do ostatniej kropli sad
      • hosta_73 Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 08:15
        Rozumiem... Sama ostatnio dostałam strzała między oczy. Znajomy, który widział mnie ostatni raz gdy miałam 19-20 lat a potem 25 lat później ocenił, że wyglądam jak babcia tak się postarzałam sad. A wydawało mi się, że jest nieźle tym bardziej, że nowo poznane osoby twierdzą, że nie wyglądam na tyle ile mam. Ot, kurtuazja..
        • arwena_11 Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 08:24
          Nie, on ma w głowie twój obraz sprzed tych 25 lat i tego oczekiwał podświadomie.
          Wiem bo często mam podobnie.
          • milva24 Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 08:31
            Też mi się wydaje, ze to to. Kiedy myślimy o kimś dawno nie widzianym mamy w głowie jego obraz sprzed lat.
            • hosta_73 Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 10:17
              Dzięki dziewczyny, mam nadzięję, że taki był powód. Niemiło usłyszeć o sobie taką opinię i następnym razem sama sobie dam bęcki jeśli pomyślę tak o kimś dawno niewidzianym wink
    • swinka-morska Re: Twarz alkoholika 09.12.22, 22:43
      bylam.stara.mostowiakowa napisała:


      > Naprawdę sponiewierała go ta wóda. Tak tylko chciałam
      > napisać bo mi go szkoda strasznie.

      Eee, szkoda to jego ewentualnych dzieci albo współmałżonka.
    • demodee Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 09:00
      Alka, a może zaczniesz od telefonu do tego ośrodka AA?

      Umówisz się na konkretny termin, jak do dentysty. Wpiszesz do kalendarza, żeby nie zapomnieć. A jak przyjdzie ten termin, to się po prostu stawisz.
      • demodee Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 09:14
        Albo niech Cię mąż umówi. A potem dostarczy pod ośrodek.

        • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 11:36
          Męża to o nic nie chce prosić.
          • alka775 Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 11:48
            Sama się dostarczę
            • demodee Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 11:55
              No to fajnie. Ale napisz, kiedy dokładnie.

              Tylko żeby to jeszcze przed świętami było! (Najlepiej dostarcz się w poniedziałek, to już będziesz miała z głowy. Jak z bolącym zębem).
    • black_halo Re: Twarz alkoholika 10.12.22, 13:03
      Mam ja kolege w pracy, ktory dopiero co skonczyl 33 lata. Nie nastolatek ale nie jakis stary, 6 lat mlodszy niz ja. Myslalam, ze ma 45 conajmniej. Twarz jakby mloda ale mega glebokie zmarszczki na czole.

      A potem zaprosil nas na urodzinowe piwo po pracy i odkrylam dlaczego. Jak dzielismy rachunek to wyszlo, ze zamowil 8 piw, cala reszta po 1 piwo i soczek albo woda. Nigdy bym go nie podejrzewala o taki problem.
    • demodee Re: Twarz alkoholika 11.12.22, 11:46
      Cześć Alka,

      Piszę w sprawie Twojej jutrzejszej wizyty u AA. Tu masz link, poczytaj sobie, żebyś taka całkiem nieuświadomiona nie poszła.

      aa24.pl/pl/masz-problem

      A ja się psychicznie przygotowuję do mojej jutrzejszej wizyty u dentysty.

      Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie. Napisz jutro wieczorem, jak Ci poszło.

      Papatki, Demodee.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Twarz alkoholika 11.12.22, 14:55
        Ja też trzymam kciuki.
      • alka775 Re: Twarz alkoholika 11.12.22, 17:18
        Dość bliski mi temat, a współczesna stomatologia to nie stomatologia PRL, gdzie nawet znieczulenie bolało
      • alka775 Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 12:39
        Przeżyłaś stomatologa? wink
        • demodee Re: Twarz alkoholika 12.12.22, 16:21
          Przeżyłam, ale mam następny termin, bo nie wszystko udało się zrobić dzisiaj.

          A jak tam Twoja wizyta? Byłaś? Przeżyłaś?
    • znowu.to.samo Re: Twarz alkoholika 11.12.22, 17:28
      Ja mam znajomego który zmienił sie po prostu nie do poznania- z młodego wysokiego przystojnego chłopaka w starego grubego tłuściocha
      • evolventa Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 08:33
        Ale to na pewno przez alkohol?
        • znowu.to.samo Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 09:21
          Przede wszystkim alko oraz papierosy, o diecie nie wspominając
    • mava1 Re: Twarz alkoholika 13.12.22, 10:37
      jak zobaczyłam na fb zdjęcie swojej młodzieńczej i pierwszej milości, przez która (którego) przepłakałam wiele nocy, po rozstaniu to bogu dziekuje, że sie jednak rozstalismy... A nie był pijakiem. Wtedy i teraz chyba też nie, sądząc po tym co pisze (nie był wyrzucany z pracy).
      Tez był piekny, wtedy.
      Tak ze to niekoniecznie alko jest zwiazane z kiepskim wygladem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka