21mada 23.12.22, 16:26 Zaraz mi nogi w tyłek wrosną. Ech, człowiek się tylko umęczy, a nikt nie doceni. Jeszcze żeby ktoś to później zjadł, ale też nie. Natyraj się człowieku, a potem wyrzucaj. Ej kolęda, kolęda! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarmszejk123 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:29 To po kiego gotujesz to, czego nikt nie lubi? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:36 Przecież on nie gotuje tylko trolluje. Od zawsze. A jak tam mada outfit wigilijny? "Spódniczka i sweterek"? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:37 Obstawiam sukienusię łyżwiarki-) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:20 Może kiepsko gotujesz? U mnie na ogół zostaje bardzo niewiele albo wręcz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:30 Po co to sobie robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
unikotka Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:35 Troll? Chyba niemożliwe, by ktoś tak na poważnie...? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:37 Biedna 21mada w okowach patriarchatu Wesołych Świąt, postaraj się trochę odpocząć, naprawdę nie musisz tak zasuwać! Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:48 Jęcząca w okowach 21 mada. Diabli wiedzą czy z bólu czy z rozkoszy... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:37 To może zacznij gotować tak, by zjedli? I sorry, Mada, nie uwierzę w twój dzień przy garach. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:39 Słaby trolling. Od lat nie wyrzucam jedzenia po świętach z prostego w sumie powodu- robię tyle, ile zjemy, a jak czasami zostaje- zamrażam. I nie robię dań, "bo wypada", a te, które lubimy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:48 phi, tylko jeden dzien? Ja od tygodnia przy garach, okna juz w lecie umylam, posciel w listopadzie zmienilam, a ty wyskakujesz z jednym dniem przy garach. Jakbys zaczela tydzien temu gotowac, to bys juz dzis mogla zajac sie wyrzucaniem a nie tak wszystko na ostatnia chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:22 mikams75 napisała: > phi, tylko jeden dzien? Ja od tygodnia przy garach, okna juz w lecie umylam, po > sciel w listopadzie zmienilam, a ty wyskakujesz z jednym dniem przy garach. Jak > bys zaczela tydzien temu gotowac, to bys juz dzis mogla zajac sie wyrzucaniem a > nie tak wszystko na ostatnia chwile. Ja to zdązyłam się jeszcze w końcówce sierpnia podmyć!😅 Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:50 Wszystko kupione Serio, wszystko mogę robić, na czterech łapach pastować podłogi, ale nie gotuję i nie piekę... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:52 Ematka? youtube.com/shorts/PdqV8_CGLUw?feature=share Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:53 No, upiekłam dziś trzy ciasta, bo moje leniwe dzieciątko wstawiło pizzę do piekarnika, to stwierdziłam, że szkoda, by się ciepło tak marnowało i jedno po drugim piekłam, a potem ugotowałam zupę, a zaraz zrobię kapustę z grochem, potem, jak mi się będzie chciało jeszcze odmianę potrawy a la bigos, składniki kapusta kiszona, polędwica, pieczarki, więc oczywiście, że nie bigos, ale uwielbiam i raz do roku robię. A jutro tylko filety, bo nikomu się nie chce jeść karpia poza mną, więc filety, i zupa grzybowa. I albo dziś, albo jutro sałatka rybna musi być zrobiona. A najlepsze to to, że u mnie się nie zmarnuje nic. Odpowiedz Link Zgłoś
unikotka Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:20 Moje dziecko zrobiło piernik staropolski! Pyszny! Z internetu... Ja nie umiem. Jestem w szoku, bo dla mnie to magia. Tylko składniki musiałam dostarczyć w odpowiednim momencie. 13 lat ma. Nikt nie namawiał, inicjatywa własna w 100 procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
no_name33 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:56 No tak już jest w święto brzucha, a nie ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:58 Jak brzucha, skoro nikt tych madowych wiktuałów nie je i wszystko idzie do śmieci?:p Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 16:58 ja tam z przyjemnoscia. Normalnie gotowania nie lubię ale akurat wigilijne lubię. raz do roku i wszystko mi idealnie wychodzi - tak jak u mnie w domu tak jak lubię i to co lubię. W tym roku bez śledzia. No nie mogę ryba mi za bardzo rybę przypomina - nie przemoge się Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:00 Zwolnij. Nie będziesz miała siły na bzykanie. O ile oczywiście ktoś będzie chętny, żeby cię bzyknąć 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
jackowo.deluxe Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:18 Nie narzekaj, ja bym wolala dzis caly dzien stac przy garach ale musza wyjsc z domu Chicago Weather Alert: Dangerous wind chills, blowing snow Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:23 A co ty ematki nie czytasz że nie wiesz co zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 17:59 Nie gotuj, nie tyraj. Nie ma nic gorszego niż takie wyrzuty "ile ja sie narobiłam, ledwo zyje a wy nic nie jecie".. Odpowiedz Link Zgłoś
malaperspektywa Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 19:01 Tak okropnie gotujesz, że nik tego nie chce zjeść? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 19:24 Nie siadaj, bo teraz masz czas by ogolić kuciapkę dla Jezuska. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cały dzień przy garach 23.12.22, 21:44 Szkoda mi Cię. Moja młodzież dorwała się już do bigosu, pierogów, starszyzna do ciast, jak tak dalej pójdzie, to jutro nie będzie co jeść Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Cały dzień przy garach 24.12.22, 12:38 Wtedy się wrzeszczy: "Zostaw, to na Świętaaaa!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Cały dzień przy garach 25.12.22, 00:00 A w święta się wrzeszczy „jedzcie, bo się zmarnuje!” Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cały dzień przy garach 25.12.22, 00:14 wrzasków nie było, ani jednych, ani drugich organicznie nie cierpię zmuszania kogoś do jedzenia przed świętami gotuję jak dla pułku wojska, raz, żeby obdarować tym, czego rodzina nie zrobiła, dwa, żeby pomrozić i żeby mieć spokój z gotowaniem do Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś