chococaffe Re: Nietakt ? 27.12.22, 16:43 Nietaktem jest wpraszanie się. To rodzice/matka decyduje kiedy chce kogoś zaprosić - może następnego dnia po porodzie, może po 2 miesiącach. Jak można tak na siłę się pchać?? Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Nietakt ? 27.12.22, 16:53 Wyobraziłam sobie, że moja teściową jest Paulina Sz. , która przyjeżdża do mnie po porodzie. Nieważne, czy 3 tygodnie, czy 3 miesiące. Chyba jednak wole swoją Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Nietakt ? 27.12.22, 17:00 Dziwactwo. 3 tygodnie po porodzie nie czepiałabym się zbyt wiele, można być jeszcze w szoku i wiele należy wybaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
marion.marion Re: Nietakt ? 27.12.22, 18:26 Laski, współczuję wam. Tzn. tym, które tygodniami dochodziły do siebie. Widzę, ile miałam szczęścia. Po obu porodach jeździłam z wózkiem jeszcze przed zdjęciem szwów, byłam w naprawdę dobrej formie. Cieszyłam się z wizyt, pękałam z dumy pokazując synków. Bardzo współczuję tych wielotygodniowych bóli i w ogóle. Na mnie wszystko goiło się jak na psie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Nietakt ? 27.12.22, 18:40 Miałam podobnie pomimo cesarek błyskawicznie do siebie dochodziłam i cieszyłam jak ktoś chciał zobaczyć moich synków. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Nietakt ? 27.12.22, 18:34 Ale gdybys miala 12 l jak ta dziewczynka z watku wigilijnego.... Masz,mialas prawo nie przyjmowac gosci. Zachowalas sie tak jak potrzebowalas wtedy. Bogini, bylas po 9 mc ciazy, porodzie, w pologu. Czego ty od siebie wymagalas? Obiadu 3 daniowego z deserem i rozmow z rodzina z usmiechem od ucha do ucha? Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Nietakt ? 27.12.22, 18:39 Świeżo upieczonej matce, nawet takiej trzytygodniowej, wszystko się wybacza. Samopoczucie, baby blues, nawał pokarmu, nieprzespane noce, każda miewa inaczej. Mam nadzieję, że rodzina nie rozsiadła się zanadto . Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Nietakt ? 27.12.22, 19:41 Raczej nie nietakt a jakieś skrajnie spaczone pojmowanie własnego ciała. Może depresja. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Nietakt ? 27.12.22, 20:31 Raczej po prostu niezbyt szczęśliwe ujęcie tego, co prawdopodobnie można było określić: "nie doszłam do siebie po porodzie, czuję się wstrętnie z własnym ciałem, jest mi nieswojo, niefajnie we własnej skórze, nie ma siły na nic, mam paskudny nastrój, nie mam ochoty nikogo widzieć, bo dla dobra siebie i dziecka powinnam się skupić wyłącznie na sobie i na nim, rytuały społeczne są mi obojętne, obecność gości w zasięgu wzroku odczuwam jako inwazję, więc niech nikt na mnie nie patrzy,". Nie każdy jest w stanie tak to ująć, niektórzy podświadomie czują, że np. argumenty o komforcie psychicznym nie będą brane poważnie, a te o wyglądzie już tak (pewnie jako dziewczynki te kobiety słyszały, że mają nie płakać, bo będą brzydko wyglądać, albo że taka ładna to powinna się uśmiechać). Albo słyszały swego czasu zbyt wiele kąśliwych uwag, że są za grube. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:07 Dokładnie tak to widzę. Że to hasło "za gruba" to jest jakiś rodzaj racjonalizacji. To instynkt nakazuje kobiecie w połogu izolować się od otoczenia, więc ona czuje potrzebę izolacji, ale jej nie rozumie, nie wie co się z nią dzieje, więc umysł wyczynia ekwilibrystykę, żeby to jakoś "racjonalnie" uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:41 Tu bym była ostrożna, kiedyś raczej kobiety liczyły na pomoc „stada” niż się izolowały po porodzie, jeżeli nie mówimy o pierwszych godzinach czy dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:50 A ja myślę że w przypadku wątkodajki powodem niecheci do spotkania się z innymi było to, że była... za gruba, nie ma w tym drugiego dna, i zrozumie to ktoś, kto całe życie był szczupły ale w pewnym momencie przytył, i że taka osoba zwyczajnie wstydzi się swojego wyglądu, wpędza ją to w stany depresyjne, nie chce żeby za jej plecami mówiono, czy nawet myślano "ale przytyła!", a gdy jeszcze ktoś ma rodzinkę, która lubi komentować, nawet jeśli w ich mniemaniu niezłośliwie, aby z troską czy rubasznie to świeżo utyta osoba będzie unikać spotkań bo jest przewrażliwiona na punkcie tego typu uwag, są one dla niej przykre i psują humor Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:58 Myśląc tym trybem to przez 10 lat moja rodzina i nikt nie zobaczyłby mojego syna i mnie, kilogramów i to nie 3, a więcej nigdy nie zrzuciłam😉 Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Nietakt ? 27.12.22, 23:02 Ale jakie ma znaczenie jakie ty masz podejscie i jak ty byś się zachowała? Ludzie są różni Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nietakt ? 27.12.22, 20:22 coz dziwactwa swiezej matki raczej normalnie ludzie zlewaja - kazdy wie ze moze odwalic... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Nietakt ? 27.12.22, 21:58 Żaden nietakt! Ja nie byłam asertywna, to miałam gości zaraz po CC już w szpitalu🤦🏼♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:04 Ja też i nie było to dla mnie problemem, gdyby było to bym powiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nietakt ? 28.12.22, 00:00 ja nie mialam cc ale tez mialam gosci w szpitalu i wolalam tam niz w domu. Jakos wtedy z wieloma osobami tak sie przyjelo, ze odwiedziny byly w szpitalu ale tam byly akurat na to warunki - bylo duzo miejsca do przyjmowania gosci, automat z kawa a z moje strony zero skrepowania czy poczucia obowiazku, ze powinnam sie ogarnac, miec posprzatane czy zadbac o gosci. Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Nietakt ? 27.12.22, 22:38 Ja tam zakazałem odwiedzin, to przy drugim dziecku bo byłam mądrzejsza. Mam gdzieś czyjeś potrzeby moje w tamtej chwili były najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Nietakt ? 27.12.22, 23:27 Dziwne, w końcu nie miała to być sesja dla paparazzi tylko spotkanie z najbliższą rodziną pochodzenia: rodzicami i rodzeństwem, ludźmi, którzy cię znali od zawsze i od podszewki oraz kochali. Chyba, że widywaliście się raz na dekadę, to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nietakt ? 27.12.22, 23:57 netakt i dziwactwo, ale bywa, hormony szaleje, rzeczywistosc sie wydaje daleka od idealu, zmeczenie, mam nadzieje, ze rodzina byla wyrozumiala a ty ie chocaz zdrzemnelas w czasie, kiedy tatus podejmowal gosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Nietakt ? 28.12.22, 01:03 Nietakt i dziwactwo. Ale dziecko zobaczyli? To oczywiste, ze rodzina sie cieszy i chce zobaczyc nowego czlonka, a dla matki oczywiste, ze jest tego swiadoma. Raczej bym pomyslala, ze masz depresje poporodowa. Mialas? Odpowiedz Link Zgłoś
amsterdama Re: Nietakt ? 28.12.22, 10:31 Jestem po Twojej stronie. Żaden nietakt. Dobrze, że sobie dałaś do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietakt ? 28.12.22, 10:43 geranium napisała: > Co pomyślałybyście o świeżo upieczonej mamie, która... > > Jest 3 tygodnie po porodzie a rodzina (rodzice, teściowie, siostry i bracia) do > maga się ujrzenia nowonarodzonej pociechy. Wcześniej widzieli tylko zdjęcia i n > agrania. W zyciu nie domagalabym sie ! Poczekalabym na zaproszenie, nawet takie w formie "wpadnij na chwile, DOSLOWNIE na chwile". > A więc świeżo upieczona mama wyznacza na odwiedziny dzień x. > Rodzina przyjeżdża z prezentami dla dzidziusia, a mama dzidziusia zamyka się w > pokoju obok i nie wychodzi do gości Pewnie pomyslalabym, ze jest zmeczona/chora z niewyspania/obolala i ze ma prawo taka byc nawet w dniu przez nia wyznaczonym na wizyte. Pozachwycalabym sie maluchem, zostawila prezent/y i szybko zmyla sie. PS norma w moim kregu jest pytanie swiezej mamy/swiezych rodzicow, czy im czegos nie trzeba i czy w czyms nie pomoc. Przy czym akceptowalna jest kazda odpowiedz, rowniez "dajcie wy mi wszyscy swiety spokoj az do odwolania" Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Nietakt ? 28.12.22, 11:34 Jeżeli jako świeżo upieczona mama sama wyznaczyłabym konkretny dzień na odwiedziny, to nawet gdybym nie czuła się komfortowo, przyjęłabym swoich gości. Akurat rodzice, teściowie, siostry i bracia to dla mnie bardzo bliska rodzina i zupełnie nie widzę problemu w tym, że w ustalonym terminie prawie miesiąc po porodzie chcieliby nas odwiedzić i poznać nasze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś