marinella Re: Maz sie calowal 12.03.23, 10:18 Maz plakal razem ze mna, przepraszal, blagal, przysiegal, ze kocha mnie, nas, ze ona nic nie znaczy, nie podoba my sie nawet, nie wiem co sie stalo. 😆 Za ten gwałt przez uszy kopa w dudę. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 12.03.23, 10:21 Dziwny facet. Wszystko z nim w porządku? Z płaczem mówi ci o całowaniu? Najwyraźniej tylko pierwszy całus był w usta. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Maz sie calowal 12.03.23, 10:46 No właśnie, może oni się rzeczywiście tylko całowali, tylko jakby tak niżej? Odpowiedz Link Zgłoś
malenka9 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 21:49 Sex francuski? To jest więcej niż pewne. Całowali się w genitalia. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 13.03.23, 14:13 Incubo, a Ty byś przymknęła oko, gdyby mąż zrobił jakiegoś ONS, ale bez dalszego ciągu i zwierzania się Tobie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
krolewska.asma Re: Maz sie calowal 12.03.23, 11:55 Jesteście w zwiazku od liceum i ty się dziwisz ze chce się wyplątać ? Przecież 99% takich maleństw się rozwala Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Maz sie calowal 12.03.23, 11:55 Współczuję. No cóż, mąż do obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotek0 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 12:18 Wyznając Ci to, uczynił z Ciebie powiernicę i zagłuszył wyrzutu sumienia. Stwierdzam brak jaj, bo powinien sam się z tym uporać i dopilnować, abyś nigdy się nie dowiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Maz sie calowal 12.03.23, 12:25 Więc teraz powinien usłyszeć, że tą szczerością, z której zapewne jest tak dumny, wiele zniszczył. I że ona teraz nie ma do niego zaufania. I jeśli chce cokolwiek naprawiać; jeśli jest zadowolony ze swojego życia rodzinnego; jeśli tę swoją żonę tak bardzo i do końca życia to nie łykanie glutów z płaczu tylko w szybkim tempie dorosnąć. I zacząć dię zachowywać jak dorosły mężczyzna, nie jak pętak. A jak zapyta "to co mam zrobić?" odpowiedzieć "rób co chcesz". Niech sam łyka tę żabę, którą poczęstował żonę, cymbał. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 12:22 Niepotrzebnie ci powiedzial. Ale skoro to zrobil to znaczy ze wie ze popelnil blad. Wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Maz sie calowal 12.03.23, 12:24 Zrzucił na Ciebie, może teraz poczuł się już dobrze, i co Ty masz z tą wiedzą zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
youngagain Re: Maz sie calowal 12.03.23, 13:26 Przykro mi. Przerabiałam to i niestety mam wrażenie, że jak ktoś już przekroczył te granicę to szanse marne. Bo nawet jak on już będzie święty to w Tobie się coś zmieni, zmienia się. I to i tak wpłynie na Was. To co tu jest czymś co rokuje dobrze to że sam się przyznał, że nie nakrylas go. To jest moim zdaniem dobry znak. Tyle że Twoja ufność już nigdy nie będzie taka sama do niego. Wiem jak to boli Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 15:03 Ależ nie przestawaj o tym myśleć! I codziennie mu przypominaj, przy każdej okazji! A jak będziecie się całować, to pytaj, czy tamta robi to lepiej od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 15:22 Przypomnij sobie, jakie Ty robiłaś jazdy i ile czasu się pieniaczylas, bo mąż raz stuknal inną panią. Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:05 A to nie było przypadkiem tak, że on po prostu nie zdążył w porę zareagować? Biedny misio 😟 Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:02 rosapulchra-0 napisała: > Ależ nie przestawaj o tym myśleć! I codziennie mu przypominaj, przy każdej okaz > ji! A jak będziecie się całować, to pytaj, czy tamta robi to lepiej od ciebie. > Ty tak robiłaś po zdradzie swojego męża? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 08:25 Nie, najpierw przeciez to rosa była tą drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Maz sie calowal 12.03.23, 15:15 Broń mnie bogini przed takim szczerym mężem. Skoro to uciął to wolałabym żeby zwierzenia pozostawił dla siebie a mnie nie zawracał głowy swoimi wyrzutami sumienia. Ewentualnie jest tu drugie dno: pocałunek był nie w usta tylko w narządy płciowe, ktoś to zobaczył, zrobiła się sralnia i teraz mężuś działa przygotowując podłoże zanim się dowiesz z innych źródeł. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwona_firletka Re: Maz sie calowal 12.03.23, 15:52 A ja będę pana męża bronić trochę, bo fakt chlopina popłynął, jesień średniowiecza w domu zrobić, temat przegadać z nim jeszcze ale potem usiąść i wypić razem kawę, a potem małymi krokami do przodu, nawet gdyby ja przeleciał raz, to dlaczego ma to przekreślić dotychczas szczęśliwą rodzinę? Dzieci małe, kobieta sama będzie z nimi będzie, całą organizacja szkoła, przedszkole... Teraz radzicie panu walizki wystawić a co dalej? Zostanie z wszystkim sama. Bez sensu Kiedyś też ludzie zdradzali i potem byli razem dalej. Nie jest tak samo, spada się z tronu bycia księżniczką, ta jedyną fakt. Boli i bardzo. Trzeba zrobić tabele z plusami i minusami rozstania i podjąć decyzję. Na rozstanie zawsze jeszcze będzie czas. W wersję tylko z całowaniem nie wierzę, chyba, że pan mąż tak zapatrzony w żonę do tej pory, że tylko po całowaniu ma takie wyrzuty sumienia, że struty chodził bo takie misie też są. Na studiach mieszkałam u takiej starszej pani na stancji. Mówiła wtedy, że jak kobieta sobie postanowi i upatrzy mężczyzne, to każdego zaciągnie do łóżka, nawet najbardziej porządnego. Wtedy jej nie wierzyłam, do czasu aż w pracy była pewna Kasia, jak miała na kogoś chrapkę nie odpuszczała, kokietowała, i ten błysk w oku, też takiego przykładnego męża na cel wzięła, dla zabawy (zona wybaczyła mu). Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:34 Ludzie wchodzą w związki, bo chcą. Jak miś nie chce, to się Kasia może skichać i guzik z tego wyjdzie. Mało kto tu radzi łasce.wyaawianie walizek. Raczej widzę falę kpiny że smarkatego męża i nadmiaru emocji. Pocałunki można tak przeżywać w liceum a nie jak jest dwójka dzieci w domu. Koleś ma sporo za uszami. Ale z punktu widzenia tej żony no to jak to udowodnić? Nijak, chyba, że rośnie ryzyko, że samo się wyda i dlatego ta łzawa skrucha. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:56 szare_kolory napisała: > Ludzie wchodzą w związki, bo chcą. Jak miś nie chce, to się Kasia może skichać > i guzik z tego wyjdzie. Ale tu chyba była mowa o przeleceniu Kasi, a nie o związku z Kasią. Na niezobowiązujące bzykanko z chętną panią poleci 90% facetów, po alkoholu i w okolicznościach zabawowych procent ten zbliża się do setki. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Maz sie calowal 12.03.23, 17:01 No dobra, w związki, w ONS- chcą to wchodzą, nie chcą, to nie. Sens jest oczywisty: chcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Maz sie calowal 12.03.23, 23:13 jezu, życie nie jest takie czarno-białe. człowiek nie siada i nie robi analizy, jak jest pod wpływem alkoholu, często działa wtedy pod wpływem impulsu, bez wielkich rozkmin "chcę - nie chcę". Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Maz sie calowal 13.03.23, 01:19 Bywałam pod wpływem i bez wpływu. Miewałam okazje. Widziałam też innych w podobnych okolicznościach. Byłam zdradzona, nie raz. Zawsze jest to kwestia wyboru. Jeśli jesteś na tyle trzeźwa żeby się nadziać na tego konkretnego fiuta, to znaczy, że jeszcze możesz wybierać. To jest tak proste, że aż bolesne, kiedy sobie to uświadomisz. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 07:20 Pytanie, czy chcesz dzielić życie z osobą, która działając pod wpływem impulsu może zniszczyć to, co razem budujecie. Nie mówię tu tylko o zdradach, ale np. o impulsie pójścia do kasyna, wyjazdu na wakacje z kolegami, gdy akurat partnerka jest w połogu itd. Piszesz trochę jak Riki: facet widzi babę i traci rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 07:25 Kwestia umiejscowienia działania na skali. Wyjście do kasyna uważam za milion razy bardziej niebezpieczne niż nawet wydymanie jakiejś pani na pracowym wyjeździe. Wyjazd na wakacje z kolegami kiedy pani jest w połogu- podobnie, to realne zagrożenie zdrowia kobiety i noworodka. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:02 A co jak pani wydymana na pracowym wyjeździe zapewni tego impulsywnego misia, że bierze pigułki, a za chwilę się objawi w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:08 Na drzewo. Mówi, to mówi, niech sobie udowadnia ojcostwo poprzez sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:05 "A co jak pani wydymana na pracowym wyjeździe zapewni tego impulsywnego misia, że bierze pigułki, a za chwilę się objawi w ciąży?" I dlatego właśnie małżonek się wysłał na wazektomię. Mega-wygoda dla nas obojga, a do tego nigdy nie zaskoczy mnie żadna "panna" w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 09:00 szara.myszka.555 napisała: > "A co jak pani wydymana na pracowym wyjeździe zapewni tego impulsywnego misi > a, że bierze pigułki, a za chwilę się objawi w ciąży?" > > I dlatego właśnie małżonek się wysłał na wazektomię. Mega-wygoda dla nas obojga > , a do tego nigdy nie zaskoczy mnie żadna "panna" w ciąży zeby bzykac panny na pracowych wyjazdach zrobil sobie zabieg? niezle Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:50 Ojp! Ciekawe, co będzie jak pan bzykacz po wazektomii przyniesie szarej.myszce.555 trypelka i grzybki w pakiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:51 "Ojp! Ciekawe, co będzie jak pan bzykacz po wazektomii przyniesie szarej.myszce.555 trypelka i grzybki w pakiecie?" Ufam, że nie robi głupot. A jakby mu się nie-daj-boże przydarzyło, to że wie, co to gumka. Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:51 "zeby bzykac panny na pracowych wyjazdach zrobil sobie zabieg? niezle" Nie, zrobił, by małżonka nie musiała się truć hormonami. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:51 szara.myszka.555 napisała: > "zeby bzykac panny na pracowych wyjazdach zrobil sobie zabieg? > niezle" > > Nie, zrobił, by małżonka nie musiała się truć hormonami. > "A co jak pani wydymana na pracowym wyjeździe zapewni tego impulsywnego misi > a, że bierze pigułki, a za chwilę się objawi w ciąży?" > > I dlatego właśnie małżonek się wysłał na wazektomię. Mega-wygoda dla nas obojga > , a do tego nigdy nie zaskoczy mnie żadna "panna" w ciąży big_grin to jakies pokretne masz wnioskowanie co z czego i dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:34 Gorzej jak małżonek z tych, co bardziej się boi ciąży partnerki niż syfa i coś przywlecze bo się czuje pewnie i po co gumka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:50 A to jakiś problem, dowieść ojcostwa? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:55 Najpierw trzeba pogodzić się z perspektywą samotnego macierzyństwa i urodzić. Jeśli pani tylko testowo TWIERDZI, że jest w ciąży, kubeł zimnej wody pomoże jej zweryfikować plany. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:18 Zapomniałaś, że nadajemy z Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:20 Ja nie pisałam, że twierdzi, tylko że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:25 No to jej problem. Jak powije, niech dochodzi ojcostwa sądownie, dostanie alimenty i nic ponadto, a w międzyczasie żona powinna zadbać o zabezpieczenie rodzinnych dóbr w taki sposób, żeby małżeńskim dzieciom nie ubyło. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 19:31 Właśnie te alimenty mam na myśli, poza tym, jak już byłby ojcem, to ma także obowiązki wobec dziecka inne niż majątkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 19:51 to ma także obowiązki wobec dziecka inne niż majątkowe. żartujesz, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:01 A dlaczego ma żartować? Rodzicielstwo to są obowiązki. Co więcej,panią może trafić szlag i pan będzie miał dziecko pod opieką Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:05 Wiesz, life is brutal i jeśli pani chce urodzić dziecko z jednorazowej akcji imprezowej, to jej sprawa i jej problem. Przy założeniu, że pan zostaje z rodziną, alimenty to max na co pani przygoda może liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:10 Pan się może bardzo zdziwić jak sąd uzna inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:13 Co sąd może uznać, jeśli ktoś zrzeka się praw rodzicielskich? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:26 Nie ma takiej możliwości, jak "oj, nie chce już być rodzicem, zrzekam się, nara, nie mam już obowiązków" Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:31 Popatrz na rzesze bezkontaktowych alimenciarzy i powiedz to głośno. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:36 Chcesz ich stawiać jako wzór do naśladowania? Chciałabyś mieć za męża bezkontaktowego niealimenciarza? Dla mnie to opcja z gatunku no fuckin way. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:38 Ale pan pracuje, wiec komornik ma co zajmować. Btw wiesz że pani też może uznać, że na przykład ją przeroslo macierzyństwo, przywieźć dziecko do ojca i już? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:34 Żartujesz, prawda? Ja bym z takim facetem, który się nie poczuwa do bycia ojcem własnego dziecka nie chciała mieć już więcej nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:37 Nie, to nie jest jej sprawa. Ojciec ma takie same obowiązki wobec dziecka, jak matka, niezależnie czy zostało poczęte na imprezie, czy w chatce na Karaibach. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:07 marta.graca napisała: > Nie, to nie jest jej sprawa. Ojciec ma takie same obowiązki wobec dziecka, jak > matka, Nie-eg-zek-wo-wal-ne. Jezeli rodzic (dotyczy i ojca, i matki) nie chce rodzicowac, nikt nie jest wladny go/jej do tego zmusic. Jedyne co to alimenty da sie sciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:09 Oraz bardzo skutecznie utruć życie kolejnymi sprawami w sądzie. Pan na pewno marzy o większym skandalu w pracy, komorniku i rozprawach sądowych Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:18 Nie wiem jak Ci wytłumaczyć, że mimo powyższych, to pani wolna, decydująca się na ciążę z one night stand z panem żonatym szybciej dostanie kopa z pracy i będzie miała wieloletnio większy problem niż pan. Pan zapłaci alimenty i baju, nikt go nie zmusi do jakiejkolwiek opieki czy wkładu pozaalimentacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:21 A dlaczego ma dostać kopa z pracy? Sąd jak najbardziej może orzec obowiązek udziału w opiece, bo obowiązek alimentacyjny obejmuje nie tylko kasę. I w razie niewywiązywania się pani jak będzie chciała i będzie konsekwentna to naprawdę skutecznie zatruje facetowi życie, zakładając że pan nie jest menelem żyjącym w pustostanie i wiedzie tzw. normalne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:38 Skandal w pracy, gdyby eskalowała, bardziej dotknie ją niż pana. skutecznie zatruje facetowi życie - tak, patrz: Madziulec i nieszczęsny ojciec jej syna, facet ożenił się z inną panią i ma z nią dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:41 Jeśli to jemu komornik zajmie pensję to raczej jemu bardziej zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 22:02 Czemu komornik i czemu pensje ? Pani najpierw urodzi, potem wystapi o ustalenie ojcostwa, potem (jesli okaze sie, ze pan jest ojcem) o alimenty i pan te alimenty bedzie placic - moze calkiem bez komornika, zdarza sie, wiesz ? z tym ze nie w wysokosci calej pensji, marzenia cie poniosly. Pan ma wiecej dzieci niz to jedno i sam tez musi z czegos zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 06:27 Nic nie ma w poście o całej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:36 Przede wszystkim dlatego, że alimenty są naliczane od dnia wystąpienia, więc na starcie pan będzie miał sporą zaległość. I oczywiście bierze się pod uwagę skład osobisty - jeśli pan chce mieć zero wkładu osobistego w dziecko to powinien ponosić sto procent kosztów jego utrzymania, nie sądzisz? A oczywiście pensji całej się nie zajmuje, jest limit. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:35 gr.ruuu napisała: > Przede wszystkim dlatego, że alimenty są naliczane od dnia wystąpienia, więc na > starcie pan będzie miał sporą zaległość. I oczywiście bierze się pod uwagę skł > ad osobisty - jeśli pan chce mieć zero wkładu osobistego w dziecko to powinien > ponosić sto procent kosztów jego utrzymania, nie sądzisz? Niewazne, co ty sadzisz i co ja, wazne, co sad. A sad bierze pod uwage wszystkie dzieci pana, na ktorych utrzymanie pan musi lozyc. Przypomnij sobie wymagania panny Rosati i koncowe orzeczenie alimentacyjne Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:53 Oczywiście, jak również bierze pod uwagę możliwości zarobkowe a nie tylko zarobki Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:18 Taaa, jasne Dajmy na to facet jest archiwistą i zarabia około 3,5 k netto. Jak myślisz, jakie oszałamiające alimenty sąd zasądzi, biorąc pod uwagę, że dzieci jest więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:45 Ja na przykład nie mam dzieci z mężem, więc gdyby miał je z kimś innym, to spokojnie dostałby ładną sumkę alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 14.03.23, 06:50 Ale co ty tak klepiesz w kółko o tym komorniku? Facet może płacić alimenty i nic, dosłownie nic poza tym. Co ma komornik do osobistej opieki, do której żadna siła nikogo nie zmusi? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:43 Serio nie poczułabyś żadnego dyskomfortu na myśl, że twój mąż spłodził dziecko i ma je w pompie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:54 Na myśl, że dymal jakąś pindę bez gumy i był do tego stopnia idiota, że wybrał firmową desperatke miałabym ogromny dyskomfort. Na myśl, że ogranicza się do przelewu- zupełnie nie, to byłby warunek utrzymania związku. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:10 Dla mnie wybryk bez gumy to już powód do wystawienia walizek, bo to jest rażąca lekkomyślność i narażanie też mojego zdrowia. Rozszarpałabym za zarażenie mnie jakimś cholerstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:29 Nie miała bym takiego męża, ale niech będzie. Nie, nie poczułabym. Jego sumienie i jego sprawa. Alimenty i sajonara. Jak pani z pracy to obydwoje wiedzieli na co się piszą. Nie widziałabym powodu by moja rodzina e tym moje niczemu niewinne dzieci były ponad alimenty okradane z czasu i zasobów. Hipotetycznie. Bo ja bym się w takiej sytuacji nie znalazła. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:38 Wobec wszystkich dzieci ma się takie same obowiązki bez względu na relacje z ich matką. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:04 Nie. Większe się ma w takim przypadku wobec dzieci z żoną. Która sobie wzięła bezdzietnego kawalera, a nie da etat z przychówkiem i nie chce gnoju przez cudzie ku...o w swoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:33 Dziecka z kochanką w ogóle nie powinno być. Żona ma prawo nie chcieć gnoju w cudzym życiu będącego efektem cudzego ku...a. Alimenty max. Jeżeli się nie rozwiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:37 gr.ruuu napisała: > Wobec wszystkich dzieci ma się takie same obowiązki bez względu na relacje z ic > h matką. Dzizas, niech jej ktos wytlumaczy roznice miedzy "ma sie obowiazki" a "tych obowiazkow nie da sie wyegzekwowac". ja juz pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:52 Owszem, da się legalnie wyegzekwować obowiązki alimentacyjne. Osoba, która nie płaci swoich zobowiązań, to nie jest dla mnie materiał na męża. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:58 marta.graca napisała: > Owszem, da się legalnie wyegzekwować obowiązki alimentacyjne. I WYLACZNIE alimentacyjne, o tym pisze od kilkunastu postow. Opiekunczych, kontaktow itp wyegzekwowac sie nie da. Osoba, która nie > płaci swoich zobowiązań, to nie jest dla mnie materiał na męża. > Dla mnie tez. Ale jego dziecko nie jest moim zobowiazaniem - zatem to jego sprawa, jak splaci swoje zobowiazania bez uszczerbku dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:01 Za to da się zakładać kolejne sprawy o ustalenie kontaktów albo u uwzględnienie braku wkładu osobistego w wysokości alimentów. I jak macie wspólny majątek to zobowiązanie męża będzie płacone z niego, nie ma innej opcji za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:23 Patrz panienka Rosati, sąd ukrocil jej finansowe wyobrażenia do alimentów wysokich, ale racjonalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 14:11 uwzględnienie braku wkładu osobistego w wysokości alimentów A to się nawet powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:16 W większości przypadków takiego uszczerbku nie da się uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:59 Powiedz to Marcinkiewiczowi Facet się użera od lat a to jeszcze nie koniec, a nawet dziecka nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:17 Ale on wziął ślub. Jak kretyn. A mógł pukać poetkę bez zobowiązań i byłby teraz w innym miejscu. A zachciało mu się bawić z kodeksem rodzinnym w tle. I oni nie mieli orzeczenia o winie - więc Kaziu niedługo odetchnie, mija mu chyba w tym roku 5 lat od rozwodu. Zapewniam cię, że jak żona dobrze rozegra - to na cudze dziecko nie zostanie dużo kasy. A do kontaktów nie zmusisz. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:21 Dokładnie. Kazio głupio wtopil ze ślubem, stąd skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 14:11 I ja mu szczerze życzę użerania się do śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:21 Kto, ja? Gdyby mój mąż spłodził jakieś dziecko w trakcie małżeństwa, to by znaczyło, że jest ciężkim idiotą i szybko musiałby zamknąć za sobą drzwi z drugiej strony. Tym samym zupełnie nie interesowałoby mnie, co zamierza zrobić z nowym dzieckiem, niech robi, co chce, to jego dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:37 A na przykład ma to, że sąd może panu narzucić kontakty, a pani może wystąpić o karę finansową za niewywiązywanie się. Oczywiście pan może te kart płacić do dowolnie, czemu nie Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:20 Sąd to mu nic nie może. Nie zmusisz do osobistego angażowania się. Tak samo jak nie zmusisz do zajmowania się rodzicem. Ty naprawdę myślisz, że sąd może powiedzieć - ma pan się zajmować dzieckiem w każdy weekend oraz we wtorki i czwartki od 14 do 20 - i pan potulnie uszy po sobie i to zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:25 Tak, sąd może tak orzec. A pani może wnioskować o karę finansową za niewykonywanie orzeczenia sądu. Może przywozić dziecko do pana w terminie kontaktu. Uwierz, że zdeterminowana osoba jak zechce to naprawdę skutecznie napsuje krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:30 Przypomnij, co jest celem? Celem jest napsucie krwi panu? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:39 Słoneczko, jeszcze musi wiedzieć gdzie pan mieszka. A pan się może wymeldować i tyle go znajdzie. Dom/mieszkanie na żonę - i gdzie niby to dziecko ma przywieźć? Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:51 kobity spokój. ten pan się tylko całował a te zaraz o alimentach i wyrokach... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:59 No właśnie, niektóre tu zwizualizowaly sobie ciąże, sceny, alimenty, podrzucanie nieletniego pod drzwi... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:43 Nie, on twierdzi, że się tylko całował. A twierdzi, wiadomo z czym się rymuje. Znasz choć jednego faceta, który histeryzowałby przed żoną z powodu całowania z kimś innym? Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:56 Nie wiem czy szła za tym histeria, ale znam przypadki, że tylko cudzołożnie się całował i nic więcej, a forum emama uznało, że to niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:43 Nie wykluczam, że jest to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:25 Widać, że jesteś oblatana w teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:27 Skandal w pracy, gdyby eskalowała, bardziej dotknie ją niż pana. Ach to równouprawnienie i brak podwójnych standardów. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:36 Pan moze najzwyczajniej w swiecie zrzec sie praw do dziecka. Znaczy wystapic o pozbawienie go praw rodzicielskich i rodzicielskiej wladzy. Nie zwalnia go to z obowiazku alimentacyjnego, ale ze wszystkich innych owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:41 Ale sąd nie musi się do tego przychylić, prawda? A obowiązek alimentacyjny obejmuje nie tylko kasę Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:56 Alez jak najbardziej mozna zrzec sie praw i miec wygwizdane. Obowiazek alimentacyjny obejmuje TYLKO kase. jak sama nazwa wskazuje. I do swiadczenia osobistej opieki NIE-DA-SIE zmusic. Ani ojca, ani matki, ani dziecka, siostry, brata i zadnej osoby, ktora jego jest. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 06:26 Nie da się też w żaden sposób zapobiec wyczynom zdesperowanej kobiety, która urodziła dziecko delikwenta. Takie cuda jak zwolnienie z pracy za ciążę to chyba tylko w bajkach występują.Przypominam, że rozmawiamy z punktu widzenia zdradzonej żony, a nie jako adwokaci alimenciarza. Serio byłoby wam obojętne, że wasz mąż ma dziecko z inną kobietą? Przecież nawet przy założeniu, że "tylko" płaci alimenty, to wpływa na rodzinny budżet. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:12 marta.graca napisała: > Nie da się też w żaden sposób zapobiec wyczynom zdesperowanej kobiety, która ur > odziła dziecko delikwenta. Jakim ? sprawa o ustalenie ojcostwo i o alimenty to zadne wyczyny, o jakich innych piszesz ? >Przypominam, że rozmawiamy z punktu widzenia zdradzon > ej żony, a nie jako adwokaci alimenciarza. A nienienie, rozmawiamy z punktu widzenia zony, ktorej maz na pracowej imprezie pocalowal kolezanke ze skutkiem ciazowym >Serio byłoby wam obojętne, że wasz m > ąż ma dziecko z inną kobietą? Przecież nawet przy założeniu, że "tylko" płaci a > limenty, to wpływa na rodzinny budżet. Nie byloby obojetne. Co wobec tego zalecasz, nieplacenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:45 On twierdzi, że pocałował, nie wiemy, czy to rzeczywiście było tylko całowanie. Z punktu widzenia żony zalecam powstrzymywanie się od bzykania losowych bab przez mężów i ojców ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:51 To oczywiste. Również jestem za tym, żeby pan się powstrzymał, niemniej jeśli się nie powstrzyma, to nie koniec świata i powod do robienia wielotygodniowych scen. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:37 Pani zajęta samotnym macierzyństwem ma ograniczoną energię na cyrki. Można zwolnić pracownika z powodu likwidacji stanowiska, żaden problem, w razie gdyby pani robiła w pracy sceny i histerie. Tak, z punktu widzenia żony, której mąż stuknal jakąś panią okazjonalnie, a pani była do tego stopnia zdesperowana, że urodziła. Obojętne by nie było, ale wkurw zostalby przekierowany na panią cwana singielkę. Tak, wpływa na rodzinny budżet, ale nie bardziej niż jak w wypadku założenia rodziny z panem dzieciatym i po rozwodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:41 Wystarczy, że by mnie nachodziła w domu, by zburzyć mój spokój. Likwidacja stanowiska to nie jest żaden wytrych, sądy pracy nadal istnieją. Ematka nie przestaje mnie zadziwiać, winna singielka, a nie misio, który się ze mną umawiał na małżeństwo. Jak bierzesz sobie za męża pana dzieciatego i po rozwodzie, to masz tego świadomość i możesz się nie zdecydować, jak pan pójdzie w tango z inną panią, to możesz co najwyżej mu wystawić walizki. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 07:53 marta.graca napisała: > Wystarczy, że by mnie nachodziła w domu, by zburzyć mój spokój. Na nachodzenie w domu sa sposoby. Np. sadowy zakaz zblizania sie, kary za naruszenie miru domowego.... i inne tez. Samotna matka ze swiezym niemowlem ma z definicji mniej czasu i mozliwosci niz niesamotna matka dzieci podrosnietych. > Ematka nie przestaje mnie zadziwiać, winna singielka, a nie misio, który się ze > mną umawiał na małżeństwo. Dla mnie winny misio, mimo ze moj, raz ze sie puscil, dwa ze bez gumy. Odczulby na pewno. Ale osoby trzeciej w moim zwiazku (zakladajac, ze zwiazek przetrwa) nie bedzie. Nie i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:50 Nie rozśmieszaj mnie z tymi sądowymi zakazami zbliżania się. Przerabiałam w bliskiej rodzinie- póki nie ma gróźb karalnych, zagrożenia życia- możesz liczyć na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 09:36 marta.graca napisała: > Nie rozśmieszaj mnie z tymi sądowymi zakazami zbliżania się. Przerabiałam w bli > skiej rodzinie- póki nie ma gróźb karalnych, zagrożenia życia- możesz liczyć na > siebie. > Ja tez przerabialam. ze skutkiem co najmniej zadowalajacym. I nie, nie bylo grozb karalnych. Ale, jak wspomnialam, sa i inne sposoby. A dla samotnej matki malucha samo wloczenie sie po komisariatem i po sadach moze byc bardzo uciazliwe. Bardziej niz dla mnie. No i w innych aspektach jej zycia, np. pracowych, tez moze zaszkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:10 Nachodzila w domu z dzieciątkiem w chuscie i życzyła sobie czego? Nie, winny jest mąż- bo rekreacyjne bzyknal panią, której się uroiło, że to coś znaczy. Natomiast wystawienie panu walizek jest dokładnie tym, na co czeka pani przypisująca mu sprawstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:51 Dla mnie nie ma znaczenia, nie życzę sobie wizyt obcych ludzi w domu i oczekuje od męża, by mi to zapewnił. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:37 Nie było by, zatem ja- noga-dupa-drzwi Jeżeli ktoś chce kontynuować to zdaniem wielu najlepsze wyjście to alimenty i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:26 Zwolnienie nie za ciążę - ale za psucie atmosfery. Z całą pewnością w 99 przypadkach na 100 - to pani poleci. Bo to ona będzie tą co jątrzy i drażni wszystkich. Co do kasy - spokojnie można wszystko zminimalizować. Sądownie ustalić "zabezpieczenie potrzeb rodziny", rozdzielność majątkowa itd. Naprawdę zrobienie sobie dziecka z żonatym to desperacja. I można się na tym srodze przejechać. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:32 Pani histeryczna, robiąca sceny, opowiadająca o swoim losie, skarżąca się w prywatnych sprawach do przełożonych etc. poleci raz dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:33 Nie, obowiązek alimentacyjny to nie tylko kasa. Liczy się też opieka nad dziećmi, to też jest alimenta ja. I to dlatego nie fair jest to co wielu tu pisze kasa na dziś ko 50/50, ale opieka w 100% matka. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 13:28 Jak się rozkładało nogi przed żonatym i dzieciatym - to trzeba brać na klatę, że będzie się samotną matką. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:18 A ten żonaty i dzieciaty to bardzo cierpiał od tego rozkładania nóg, prawda? Strażniczka kobiecej moralności się znalazła. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:46 Ale to nie pan będzie ponosił konsekwencje samotnego rodzicielstwa. On zapłaci ochłapy ( jakaś kara mu się należy ) - o co zadba żona. I zapewniam cię, że ani obce dziecko ani niunia nie zburzy życia rodzinie - o ile nie zechce tego żona pana. Przy czym mówimy o jednorazowym wyskoku a nie regularnej kochance na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 14.03.23, 16:07 arwena_111 napisała: > Ale to nie pan będzie ponosił konsekwencje samotnego rodzicielstwa. On zapłaci > ochłapy ( jakaś kara mu się należy ) - o co zadba żona. I zapewniam cię, że ani > obce dziecko ani niunia nie zburzy życia rodzinie - o ile nie zechce tego żona > pana. Przy czym mówimy o jednorazowym wyskoku a nie regularnej kochance na bok > u. To pisała katoliczka Arwena. Katolicka miłość bliźniego Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:33 Tu jest miłość do własnych dzieci i dbanie o ich dobro a nie o obcego dzieciaka i jednorazową pannę. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 19:54 Ale pan pewnie musiałby wybierać. Rodzina czy jednorazowa panna. Jak myślisz, kogo wybierze - zakładając oczywiście jednorazowe zaćmienie umysłu a nie recydywę? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 20:31 Dziecko to jest rodzina, jego matka nie Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 11:06 Wiesz, warunki stawia żona - dla niej to nie rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 21:23 Arwena, niech ci mąż zrobi szybki wykład z KRO i wyjaśni, czy przepisy różnicują obowiązek alimentacyjny wobec dzieci, które się ma z żoną i które się ma z jednorazową panną. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 14.03.23, 21:47 Arwena i Triss widocznie uważają ze siła utrzymają zdradzające portki w domu? I ze ich dzieci ważniejsze od takiego dziecka. Pierwsza ma męża a druga? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 08:51 Że ich dzieci ważniejsze to mają rację. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 08:55 Już widzę, jaka Triss byłaby wyrozumiała, jakby jej ex znalazł sobie kobietę, ożenił się, machnął bombelka i zrzekł praw do syna bo by uznał że ważne jest dla niego dziecko prawowitej żony a nie tej wywłoki co go zostawiła dla innego xd Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:04 Bywalec ty się żoną zajmij. Tu nie jest rozpatrywana sytuacja, że pan chce iść w siną dal. Tu rozpatrujemy sytuację, że pan miał jednorazowe zaćmienie umysłu i puścił się z jakąś panną. Nie chce z nią być, żałuje itd. Pan chce dalej być w małżeństwie. Moje dzieci zawsze będą ważniejsze od obcych Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:11 arwena_111 napisała: > Moje dzieci zawsze będą ważniejsze od obcych Z punktu widzenia prawa jak i zwykłej przyzwoitości wszystkie dzieci twojego męża są tak samo ważne. Czyli gdyby twój mąż spłodził dziecko na boku, to by miał takie same obowiązki wobec niego wobec twoich dzieci z nim, a nawet większe, bo twoje dzieci są już dorosłe i niedługo skończy się wobec nich obowiązek alimentacyjny. Im dłużej cię słucham tym bardziej odkrywam kogoś kto mimo dewocyjnej fasady z zasadami wiary ma raczej mało wspólnego. Choćby z najważniejszym przykazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:25 Muzułmańska rodzina. "Żony" też tak samo ważne? Nie, jest jedna. I po katolicku jak tak chcesz się powoływać ważne są dzieci małżeńskie. Nieślubne nie miało prawa zaistnieć. Godziwe alimenty i tyle. I to pani powinna postawić jako warunek jak zgodzi się zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:31 vivi86 napisał(a): > I po katolicku jak tak chcesz się powoływać ważne są dzieci małżeńskie. Nieślubne nie miało p > rawa zaistnieć. Masz jakąś encyklikę, która świadczy, że dzieci pozamałżeńskie są nieważne? Nie miały prawa zaistnieć, ale zaistniały, to co należy z nimi zrobić? > Godziwe alimenty i tyle. I to pani powinna postawić jako warunek jak zgodzi się zostać. Tu widzę, że nie chodzi o to czy się zgodzi, ona siłą chce zmusić go do zostania i jak najwięcej wyszarpać tej nowej pani Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:37 No siłą, do kaloryfera przywiąże ta żona misia Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:21 Masz jakąś encyklikę, która świadczy, że dzieci pozamałżeńskie są nieważne? Dekalog może być? Nie cudzołóż. Jak tak chcesz moralnie to skąd pozamałżeńskie dziecko? ona siłą chce zmusić go do zostania i jak najwięcej wyszarpać tej nowej pani To on chce zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:40 A „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:42 A kto powiedział, że to bliźni? To wróg. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:47 A co to ma do rzeczy? Malzen5to nie jest relacja jak każda inna. Małżonek jest przed innymi. Slubujesz małżonkowi i przyszłym dzieciom, a nie liczą Ce i dzieciom nieślubnym. To nie jest islam i oficjalna konkubina/druga żona. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:48 Małżeństwo. Małżonkowie są dla siebie na wyłączność. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 17:54 Vivi86: Żonę / męża można zmienić a dziecka / rodzica nie. Wg mnie to silniejsza relacja między ojcem a dzieckiem niż ojcem a żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 18:03 Ahahahaha... rzesze niepłacących alimenciarzy lubią to Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:29 Bywalec, dla mnie moje dzieci są najważniejsze. Nawet jakbym miała puścić męża w skarpetkach i z dużymi alimentami na siebie. A do tego nie ma górnej granicy wieku - tam chyba jest w przepisach - dopóki sam się nie może utrzymywać. No cóż, moje córka bardzo lubi się uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 15.03.23, 19:46 Arwena, o ile mi wiadomo, twój mąż jest prawnikiem, chyba umiałby ogarnąć własną sprawę o alimenty. A zamiłowanie do nauki nie jest przesłanką niekończącej się alimentacji w dorosłym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:02 Obowiązek alimentacyjny to nie spotkania i osobista opieka. Cały czas to mieszasz. Masz obowiązek alimentacyjny wobec rodziców, ale w żadnej mierze nie musisz go spełniać osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 11:16 Ale dla jego żony nie. Tego dziecka w ogóle nie powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 11:10 Katolickie jak najbardziej jeżeli żona zgodzi się zostać jest stawianie granic o dbanie o swoją rodzinę. Pan po katolicku ślubował żonie i przyszłym dzieciom - z małżeństwa . Nieślubnego dziecka skoro tacy katoliccy jesteśmy w ogóle nie powinno być. Patchwork też katolicki nie jest. Godzinę alimenty i ucięcie wszelkiego kontaktu. Jako, że obowiązek alimentacyjny to nie tylko kasa - alimenty uwzgledniajace 100% opieki po drugiej stronie. Jedyne sensowne wyjście jeżeli żona zgodzi się zostać. Ks. Dziewiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 12:06 To że księża proponują szmaciarstwo i qrestwo to ziobro zaskoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:41 Jednorazowy wyskok zakończony ciążą przestaje być jednorazowym wyskokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:32 Jak najbardziej pozostaje jednorazowym wyskokiem. Tylko bardziej kosztownym niż pokój w hotelu na jedną noc. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:56 Robiąc sobie dziecko z nieodpowiednią osobą możesz sobie zafundować osiemnaście lat użerania się i zero spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 16:10 A co Ty taka delikatna? Witamy w prawdziwym życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:42 Ziobro zdziwienia, tekst bardzo w stylu twoim, jak i kościelnej arwenki. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:34 marta.graca napisała: > Ziobro zdziwienia, tekst bardzo w stylu twoim, jak i kościelnej arwenki. Mówisz ze jestem aż taki jak Arwenka? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:55 Qurwa qrwie łba nie urwie to znane powodzenie, ale nie każdy się zalicza do waszego zacnego grona Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:53 Jak się zapłodniło inną kobietę, będąc mężem, to trzeba brać na klatę, że się będzie tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:36 No jednak nie. Nie ma opcji aby zmusić faceta do opieki nad chcianym dzieckiem - jeżeli się rozstanie z jego matką, a ty oczekujesz że ktoś go zmusi do opieki nad dzieckiem, którego nie chciał? Halo tu ziemia a nie kraina jednorożców. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 18:42 A jest opcja żeby zmusić matkę do opieki? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 19:57 Nie - zawsze może zostawić w szpitalu/zanieść do okna życia. O ile mnie pamięć nie myli - matka ma wtedy 6 tygodni na zmianę decyzji czy chce dziecko czy nie. Ale jak najbardziej ma prawo zrzec się praw do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 14.03.23, 20:17 arwena_111 napisała: > Nie - zawsze może zostawić w szpitalu/zanieść do okna życia. O ile mnie pamięć > nie myli - matka ma wtedy 6 tygodni na zmianę decyzji czy chce dziecko czy nie. > Ale jak najbardziej ma prawo zrzec się praw do dziecka. Katoliczka Arwenka przechodzi dziś sama siebie 🤮🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 09:16 Już widzę jakbys z radością wychował bombelka przyniesionego przez żonę po jednorazowym wyskoku. Ks. Dziewiecki właśnie tak radzi. Godziwe alimenty, ale nic więcej. Rodzina zdradzającego nie jest niczemu winna. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 10:17 A stare dzieci są winne? Nowe dziecko oklaski i podziękowania niech kieruje do swoich rodziców świadomych sytuacji zanim je zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 12:03 Starsze dzieci mogą kierować je do tatusia, co się gumkom nie kłaniał Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:27 Starsze dzieci nie mają obowiązku ponoszenia konsekwencji głupoty tatusia. Godziwe alimenty z wliczonym przełożeniem 100% opieki na kochankę z czym powinna się liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:59 A to ciekawe - dlaczego młodsze ma obowiązek ponosić konsekwencje, a starsze nie, jak tatuś ten sam? Tatuś nie powinien się liczyć z konsekwencjami seksu pozamałżeńskiego tylko kochanka? Nie dziwne, że PiS wygrywa kolejne wybory, prezentuje taką moralność jak suweren Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 15:08 Tatuś nie powinien się liczyć z konsekwencjami seksu pozamałżeńskiego tylko kochanka? A ja napisałam by nie dał ani grosza alimentów czy żeby je płacil z uwzględnieniem braku zaangażowania na innych polach? Poczytaj, będziesz mieć odpowiedź. Konsekwencje powinien ponieść tatuś. Nie powinny starsze. Młodsze może za sytuację podziękować swoim rodzicom. A dlaczego dziecko ponosi konsekwencje FAS skoro to matka chlała w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 15:09 Dziecka jieślubnego w ogóle nie powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 15:13 No i skup się - pokrzywdzona w tej sytuacji jest żona. Mąż ją prosi o powrót i to jej straty należy zminimalizować na ile się tylko da. Ona ma swoje dzieci, cudze niech za sytuację podziękują rodziców od początku świadomym jaka ta sytuacja jest. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 20:20 Ależ starsze też mogą za sytuację podziękować swoim rodzicom... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 15:20 Bliższa ciału koszula etc. To proste - konsekwencje niech ponosi pani głupia do tego stopnia, żeby donosić ciążę z jednorazowej, imprezowej przygody z żonatym panem z pracy. To nie kwestia moralności tylko pragmatyzmu. Ktoś musi ponieść konsekwencje, po stronie pana jest pan, jego żona, ślubne dziećmi, a po drugiej stronie tylko pani bez znaczenia więc lepiej, żeby skutki dotknęły mniej osób niż więcej = zostaje pani. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 16:10 Tu się nie zgodzę. Przed konsekwencjami chroni się na max żonę bo to ona nie ponosi winy i jest poszkodowana w tej sytuacji. Kochanka i mąż zdawali sobie sprawę jaka ta sytuacja jest. Winy nie ponoszą też dzieci. Nie tylko nieślubne o co zawsze jest larum, ale ślubne również. Nieślubnego nie powinno być jak bywalec chce tak moralnością rzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 20:23 Zależy z czyjej strony patrzeć. Pani może uznać, że pragmatycznie ma w dupie idiotkę, która chce qrwiarza trzymać w domu i jej bachory i będzie cisnąć o najwięcej ile się da. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 20:30 Samotne panie, które podkładają się żonatym w pracy zwykle chciałyby takiego pana dla siebie, bo nic innego nie tłumaczy zachowania tak wpadkowej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 15.03.23, 21:08 Nie dopuszczasz myśli, że jakaś kobieta po prostu chce mieć dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 21:10 Chce dziecko - to niech sobie zrobi z nieżonatym. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 23:10 Żonaty nie chce dziecka poza małżeństwem to niech nie zapładnia nikogo poza żoną Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 21:19 No problem, niech szuka kawalera. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 23:15 triss_merigold6 napisała: > No problem, niech szuka kawalera. Twój facet jest kawalerem? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 15.03.23, 22:00 marta.graca napisała: > Nie dopuszczasz myśli, że jakaś kobieta po prostu chce mieć dziecko? > Nie ma sprawy - sa panowie stanu wolnego, sa banki spermy. Niech sobie robi i ma. SOBIE. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 21:09 Pytanie co może ugrać - zazwyczaj jednak legalna żona ma więcej możliwości zabezpieczenia majątku przed jednorazową panną, niż ta panna ma szansę wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 15.03.23, 11:44 gr.ruuu napisała: > A nowe dziecko czemu jest winne? Absolutnie niczemu. To dziecka pech, a nie dziecka wina. No, ale tez nikt szczescia nie obiecywal. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 09:11 I się bierze. Alimenty. Tylko tu wchodzą 8nteresy żony i wspólnych dzieci. Czemu one mają być okradane z dalszy h zasobów i czasu. Rodzina nie jest winna Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 15.03.23, 09:48 vivi86 napisał(a): > I się bierze. Alimenty. Tylko tu wchodzą 8nteresy żony i wspólnych dzieci. Czem > u one mają być okradane z dalszy h zasobów i czasu. Rodzina nie jest winna Widzę sporo pań ma podejście takie że siłą utrzymają zdradzającego męża/partnera byleby inna kobieta nie dostała jego i jego czasu. Well to otwarta zachęta do zdradzania. Czyli otwiera to mężczyznom możliwości: Niech sobie babeczki między sobą konkurują a ja sobie będę raz tu raz tam korzystał Nie macie swojej godności? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 10:16 Czytaj ze zrozumieniem. Ja bym takiego kopnęła w d. Ale jak ktoś zgadza się z takim zostać to warunkiem jest powiedzenie szmacie, że kontakt z kochanką i ich dzieckiem ogranicza do godziwego przelewu. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 12:04 Dodajmy przy tym, że godziwy oznacza "pokrywający sto procent utrudniania dziecka", jeśli wkład osobisty jest zerowy. Już widzę, jakie byłoby tupanie nóżkami i histeria tych co to uważają,że ich dzieci lepsze od innych dzieci płodziciela Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 14:52 Proponujesz rezygnację z alimentów? W takiej sytuacji iść do sądu i ustalać. Ja sama jestem przeciw temu by wkład osobisty i opiekę uważać za nic warte 0 zł, w związku z czym opieka w całości na matkę, a płacenie na pół. Tu wejdą jeszcze inne rzeczy, prawo do życia na tej samej stopie itp. Niech sąd ustala. A pani przed zgoda na powrót niech uwzględni, że to nie jest bolesny rozdział, który zatrzaśnie się z hukiem, a sprawa na lata. Przy czym ma pełne prawo razem z dziećmi nie być okradana z kolejnych zasobów materialnych, emocjonalnych i czasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 16:12 Btw sądu tak orzekają? Jak wychowuje tylko matka to alimenty 100% ojciec? Nie wiem, pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 20:23 Jeżeli jedna strona ponosi 100 procent wkładu osobistego, to dlaczego ma jeszcze mieć wkład majątkowy? Udział powinien być równy Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 21:12 Ty jeśli się nie mylę to masz faceta z odzysku z przychówkiem na stanie. Z tego co pisałaś - ex jest właściwie bezkontaktowa. Czyżby płaciła 100% kosztów utrzymania dzieci w alimentach? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 15.03.23, 23:09 Gdyby była bezkontaktowa nie mielibyśmy swego czasu od 2 do 4 interwencji policji w miesiącu... Nigdy nie miała zasądzonego braku kontaktów. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 22:14 A skąd ci się wziął komornik. Są alimenty ( jak się żona pana postara - to niewielkie ), płacone na czas. Jaki komornik i jakie sprawy sądowe? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:10 A dlaczego by miała? To chyba dość normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:40 Niemniej nadal ustalenie ojcostwa, gdy pani jest w ciazy, a dziecie jeszcze nie zaistnialo, stanowi problem. Dla pani ofkors. A gdy dziecie sie narodzi, zacznie sie bujanie z sadami i urzedami. Albo ze mna, gdyby maz przyjal na wiare jej oswiadczenie o jego ojcostwie Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:13 marta.graca napisała: > A to jakiś problem, dowieść ojcostwa? > Poki nie ma dziecka, a jest tylko ciaza, to jakby problem... a jak jest tylko gadanie o ciazy, to tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 07:22 A jak pod wpływem alkoholu siądzie do auta i kogoś przejedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:20 to sprowadzi niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia dla kogoś. serio moralnie porównujesz to z pocałowaniem jakiejś laski? cała Twoja moralność tak wygląda? jak dziecko porysuje kredką stolik, to traktujesz to przewinienie tak samo, jak gdyby to dziecko włożyło kota do mikrofali i usmażyło? gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:55 Porównuję, bo skoro impuls jest dla ciebie usprawiedliwieniem dla całowania czy seksu z obcą babą, to dlaczego nie dla innych zachowań? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:56 Bo to zupełnie inne impulsy? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 13.03.23, 15:19 Nie ma znaczenia dla wspólnego życia. Z nieobliczalnymi ludźmi nie robi się wspólnych planów. Odpowiedz Link Zgłoś
szara.myszka.555 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:18 "Nie ma znaczenia dla wspólnego życia. Z nieobliczalnymi ludźmi nie robi się wspólnych planów." Z ludźmi którzy wierzą, że zawsze i w każdej sytuacji zachowają się "idealnie" - również nie. Znam takie jednostki, po latach bycia "swiętym" zawsze następuje wybuch. Trzeba starać się żyć jak najlepiej, ale mieć również świadomość, że "tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono". Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 08:48 Poznałam mojego męża, gdy był w związku z inną kobietą. Póki się z nią definitywnie nie pożegnał, nigdy mnie nawet nie pocałował, nie mówiąc już o czymś więcej. Na tyle, na ile go sprawdziłam, nie budzi moich zastrzeżeń, od blisko 10 lat. Co będzie dalej, nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 12:45 A ja też znam takie i jakoś nie nastąpił. Niektórzy mają dobre kilkadziesiąt lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 13.03.23, 14:12 Claudel, rozumiem, że Ty byś przymknęła oko, gdyby mąż zrobił jakiegoś ONS, ale bez dalszego ciągu i zwierzania się Tobie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Maz sie calowal 13.03.23, 16:18 Skoro się nie zwierzył z ONS, to ona o tym nie wie. Na co ma przymykać to oko? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Maz sie calowal 13.03.23, 17:59 Zalozmy ze się ona domyśli ze cos było a mąż po powrocie z imprezy nic nie powie. To przymknie oko w ramach takiej wolności w małżeństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Maz sie calowal 13.03.23, 20:19 To zależy. Może przymknąć, a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 22:42 Tak. ONS mi nic nie zabiera. Tak jak pisałam - nie wymydla się. Dla mnie ważniejsza jest lojalność i zaangażowanie w związek niż wierność seksualna. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:53 Ależ dlaczego ma pana zwalniać z ojcostwa w razie rozstania? Jak ktoś nie chce to nie da się go zaciągnąć, dotyczy kobiet i mężczyzn. A jak ktoś chce skorzystać z oferty to oczywiście skorzysta Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 13.03.23, 10:32 Nie widzę, żeby tu ktokolwiek radził wystawiać mu walizki. Raczej forum zgodnie twierdzi, że to jakiś idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 13.03.23, 10:39 I histeryk na dodatek. No, ale w koncu nie ma zakazu bycia idiota czy histerykiem... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:29 Rany boskie, odwaliło mu, po co Ci o tym mówił?! Odpowiedz Link Zgłoś
szczypawka.jadowita Re: Maz sie calowal 12.03.23, 16:57 W zastępstwie Autorki: Dziękuję Wam z całego serca za mądre i konktetne wpisy i poświęcony czas. Czasami wiemy coś, ale dodatkowy, trzeźwy osąd z zewnątrz dobrze działa i porządkuje w głowie. Wszystkiego dobrego dla Was mądre kobiety w tym 2023 Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Maz sie calowal 12.03.23, 21:46 Jak popłynął to na całowaniu nie zakończył. Dlatego go tak to rozwaliło. Po całowaniu byłoby mu po prostu głupio. Było minęło , nic się więcej nie stało więc jest ok. Coś tu śmierdzi dla mnie pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Maz sie calowal 13.03.23, 08:32 Myślę podobnie. Nawet jeśli nie przespali się ze sobą (wątpię), ta kobieta siedzi mu w głowie i nie był to jednorazowy wybryk. O jednorazowym wybryku zapomina się lub ewentualnie mieli we własnej głowie. To wygląda trochę tak, jakby facet zabrnął za daleko i sam już nie wie, co ma robić. Stąd te dramatyczne ruchy, płacz itd. Może jest już z panią na takim etapie, że ona zaczęła straszyć ujawnieniem romansu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Maz sie calowal 13.03.23, 08:47 Właśnie. Mógł też tylko powiedzieć o całowaniu bo tylko to pamięta. A że chyba autorka kojarzy o kogo chodzi albo sam jej powiedział wolał uprzedzić fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:26 to są bzdury. to absolutnie nic nie musi znaczyć. mógł być tylko pocałunek, a facet wpada w histerię, bo ma wdrukowane przez lata socjalizacji, że zdrada jest największą zbrodnią na związku i teraz ma takie poczucie winy, że nie może sobie z tym poradzić. i jeszcze drugą rzecz wdrukowaną - że w prawdziwej miłości liczy się najbardziej szczerość i pełna prawda. no to jest szczery i dzieli się prawdą, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:33 O tym samym pomyślałam. Pan wytresowany w schizie, że nawet w wyobraźni to zdrada, a kontakt fizyczny jest wręcz zbrukaniem świętego węzła i uczuć ŻONY oraz MATKI JEGO DZIECI, albo w poppsychologicznym kulcie szczerości. Może być jeszcze w wersji, że skoro chwilowo spodobała mu się inna, to znaczy że całość uczyć do stałej partnerki jest pod znakiem zapytania i trzeba iść na terapię. Qzwa, odrobina hipokryzji była zdrowsza. Panie jeździły do sanatorium czy innych wód, miewały przygody w Ciechocinku, a panowie różne targi czy konferencje i imprezy po, po czym grzecznie wracali do domów. O co tu schizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 14:08 triss_merigold6 napisała: > O tym samym pomyślałam. > Pan wytresowany w schizie, że nawet w wyobraźni to zdrada, a kontakt fizyczny j > est wręcz zbrukaniem świętego węzła i uczuć ŻONY oraz MATKI JEGO DZIECI, albo w > poppsychologicznym kulcie szczerości. to motyw z amerykańskich filmów i seriali, widocznie wszedł mężowi mocno. kultura europejska pod tym względem była (i chyba jest) znacznie bardziej elastyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Maz sie calowal 13.03.23, 16:19 Niby wszystko jest możliwe, ale w życiu nie widziałam chłopa, który ma wdrukowane i autentycznie jest przekonany, że zdrada to największe zło świata i zbrukanie małżeństwa Przebuk, wręcz chętnie takiego zobaczę. Pomijam mocno religijne skrzywienia i inne boskie klimaty, bo to jest widoczne na pierwszy rzut oka, autorka na pewno by wspomniała Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 22:47 Niech Ci marta.graca przedstawi swojego męża, to poznasz 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Maz sie calowal 13.03.23, 16:20 Chyba niewielki odsetek panów ma tak wdrukowane, że wyznaje i szlocha. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Maz sie calowal 13.03.23, 07:43 Mąż to idiota, że się przyznał. Powinien ten epizod zostawić za sobą i nie wciągać w to Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 09:10 basiastel napisała: > Mąż to idiota, że się przyznał. Powinien ten epizod zostawić za sobą i nie wcią > gać w to Ciebie. Być moze ludzie z pracy wiedzą, ze bylo cos wiecej. W firmie pewnie huczy . W obawie przed tym, ze zona sie dowie tego i owego, musial sie przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 09:19 Też możliwe. Moja rada - niech mąż zmieni pracę. Konkret, a nie ja, szlachetny rycerzyk się przyznałem. Wywalając cały ten gnój na żonę Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Maz sie calowal 13.03.23, 09:30 Myślę podobnie. Sytuacja jest już na tyle napięta, że nie wytrzymał i przyznał się. Odpowiedz Link Zgłoś
malenka9 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:45 Być moze ludzie z pracy wiedzą, ze bylo cos wiecej. W firmie pewnie huczy . Że puknął, a on odkręca to w całowanie Odpowiedz Link Zgłoś
andallthat_jazz Re: Maz sie calowal 13.03.23, 09:42 Zamiast ryczec, zrobilabym mu pieklo na ziemi. Nie, ze kogos po pijaku przelizal, ale ze mi o tym gada i obarcza informacjami, ktore mnie zabola a jemu ulza. Jakby mi zaczal jeszcze przy tym ryczec to dla mnie, jakby sie na moich oczach wlasnie kastrowal. Nie widzialabym go juz jako faceta, ale pisdusia a z takimi do lozka nie chodze. Pan sobie zrobil dobrze Twoim kosztem. To nie przejaw milosci, czy szacunku, ale egoizmu, doopowatosci i wygodnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Maz sie calowal 13.03.23, 09:52 Moim zdaniem zadziałał pod wpływem silnych emocji, bo zadziało się więcej niż całowanie lub coś do tamtej kobiety czuje i zaczyna go to gnieść. We wczesnej młodości odwaliłam podobną akcję ze szczerym wyznaniem, że całowałam się z innym. Po paru miesiącach z tym 'innym' byłam w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
andallthat_jazz Re: Maz sie calowal 13.03.23, 10:44 Nawet jakby, to powinien z szacunku do zony oszczedzic jej tego typu wyznania i placze. Gniecie go, to niech sam sobie z tym radzi a nie obarcza swoimi rozterkami matke swoich dzieci. Dla mnie to egoizm w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 12:41 purple.day napisała: > Od dwoch tygodni chodze jak struta I potrzebuje obiektywnej opini. Jeśli się całował, to jest to dość dziwne. W co się całował? Chodzi o autoerotyzm? S. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Maz sie calowal 13.03.23, 13:51 Taki mąż to porażka. I nie dlatego, że się całował, tylko dlatego, że ciebie obarczył swoim problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Maz sie calowal 13.03.23, 21:35 ty nie idz w tym kierunku.... jezeli chcesz wspolczucia i porady, to zle wybralas.... Odpowiedz Link Zgłoś
anomaliapogodowa81 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 10:48 Wszystkie jesteście szalenie niesprawiedliwe. Przecież autorka napisała, że mąż jest MĘŻCZYZNĄ Z ZASADAMI! Znaczy po tym, jak przeleci koleżankę, szybko leci do żony, spowiada jej się ze wszystkiego, następnie dramatycznie histeryzuje i urządza sceny z powieści dla pensjonarek 😀 BTW uwielbiam wątki, w których pani na wieść, że pan się całował, doznaje rozstroju osobowości, kwestionuje całe swoje życie, drze szaty, przez miesiąc chodzi jak nieprzytomna i serce i mózg pękają jej na milion kawałków. Romantyczna popkultura Wam za mocno wjechała, kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:40 > BTW uwielbiam wątki, w których pani na wieść, że pan się całował, doznaje rozst > roju osobowości, kwestionuje całe swoje życie, drze szaty, przez miesiąc chodzi > jak nieprzytomna i serce i mózg pękają jej na milion kawałków. > Romantyczna popkultura Wam za mocno wjechała, kochane. NAM?! Toż wszystkie tu uznałyśmy, że mąż chyba zdurniał z takim zachowaniem - i zgodne były i te, które mialyby w nosie jednorazowy eksces, jak i te, które wystawiłyby walizki. O co ci chodzi z tym wjazdem popkultury romantycznej, kochana? 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:44 maz zostal nader zgodnie oceniony, ale chodzi o dramatoze uprawiana przez zone/autorke Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Maz sie calowal 14.03.23, 19:12 Dla mnie to byłby dramat, gdyby okazało się, że mąż jest takim durniem i robi z siebie (i poniekąd mnie) pośmiewisko całując się/macając na oczach współpracowników 🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
anomaliapogodowa81 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 20:34 Nieee no, to była uwaga ogólna nie do uczestniczek tego wątku, tylko raczej tych wszystkich, które padają jak długie w otchłań rozpaczy pod naporem gejzerów uczuć i łez fontann jak się dowiadują, że misio im się napruł i całował koleżankę z pracy. Te z innych wątków 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Maz sie calowal 14.03.23, 21:17 Śmieszniejsze są te, które uważają że pyerdolenie na boku jest spoko, a otwarty związek to złoooooo i zboczeństwo. Co ciekawe, im większe zrozumienie dla zdrad tym mniejsze dla otwartego braku monogamii. Kręci ich ukrywanie się? Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: Maz sie calowal 14.03.23, 11:54 Przeczytałam komentarze i tak sobie myślę- nie dziwię się, że mówi się, że żona, partnerka dowiaduje się o sprawie ostatnia. To, że się o czymś nie mówi, nie oznacza, że tego nie ma. I że inni o tym nie wiedzą, nie patrzą na Was ze współczuciem czy litością. No, ale skoro tak się woli... Odpowiedz Link Zgłoś
ananke75 Re: Maz sie calowal 15.03.23, 12:04 Też się dziwię, że kobiety piszą, że nie chciałyby wiedzieć. Ja bym chciała i to właśnie od męża. Prędzej czy później takie rzeczy się wydadzą i nie wybaczyłabym mężowi tego poniżenia gdyby to ktoś inny mi powiedział a ja bym żyła sobie w beztroskiej nieświadomości...No, a jakby mi już powiedział (ja i tak wyczuję że coś się zadziało) to oczywiście sprawa do przepracowania bo to nie byłby koniec świata, zwłaszcza jakbym widziała u męża szczery żal...Ogólnie my z mężem mamy umowę, ze na wszelkich wyjazdach i imprezach damsko- męskich jeśli nie możemy być razem to bardzo uważamy z alkoholem, o ile w ogóle pijemy. Ludzie może się i dziwią albo nawet śmieją, ale to nasza sprawa jak się umówiliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Maz sie calowal 14.03.23, 15:37 ktos zauwazyl, ze autorka sie nie udziela we wlasnym watku.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Maz sie calowal 14.03.23, 17:51 Był przecież post, że dziękuje za wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś
anomaliapogodowa81 Re: Maz sie calowal 14.03.23, 20:46 To nie ta, to jakaś inna w jej imieniu. Autorka pewnie wciąż chodzi jak struta i nie może przestać płakać, to nie widzi klawiatury przez łzy i nie może odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś