geez_louise
31.03.23, 09:16
Właśnie zostałam objechana z góry na dol za przyprowadzenie na badanie psychologiczne chorego zakaźnie dziecka. Ciężka choroba polegała na jednym kichnięciu w gabinecie, w którym kaloryfer daje tak, że jest chyba 28 stopni i z 10% wilgotności.
Trzymajcie mnie… uśmiecham się grzecznie, bo chcę aby dziecko było dobrze opisane, ale pani już dwa razy do mnie wyszła na połajanki. Zagrażamy zdrowiu wnuków, którymi się opiekuje i jej słabej odporności…