kasterson
03.04.23, 12:43
wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-wloski-rzad-idzie-na-wojne-z-jezykiem-angielskim-jest-projek,nId,6695114
Włosi walczą z "anglomanią"
Szczególny nacisk położony jest na odejście od angielskich słów i wyrażeń. Autor projektu pisze o "anglomanii" i upokarzaniu włoskiego języka. Dodatkowym argumentem za pozbyciem się angielskiego jest fakt, że Wielka Brytania nie jest członkiem Unii Europejskiej.
- To nie jest kwestia mody - ona przemija. Anglomania ma reperkusje dla społeczeństwa jako całości - można przeczytać w treści ustawy.
Projekt nakłada na podmioty zagraniczne przygotowania wszystkich dokumentacji i umów o pracę w języku włoskim. Ma on być też podstawowym językiem używanych w urzędach, które zajmują się obcokrajowcami niemówiącymi po włosku.
W myśl przepisów zabrania się używania obcojęzycznych zamienników w oficjalnych pismach oraz dokumentacji. Włoski ma być językiem "obowiązkowym dla promocji i korzystania z dóbr i usług publicznych na terytorium kraju". Niezastosowanie się do zasad może skutkować wysoką grzywną - od 5 tys. euro do 100 tys. euro.
Wyjątek mają stanowić słowa, których w żaden sposób nie da się przetłumaczyć na włoski."
itd
Brawo Włosi! Mnie też już zaczyna mdlić od wszechobecnej anglomanii. Od ogłoszeń o pracę w korporacjach pisanych wyłącznie po angielsku, od miejsc pracy na terenie Polski gdzie język polski nie jest wymagany wcale, od dokumentów w których się roi od anglojęzycznych kalek-przeklepanek a nikomu się nie chce ich stworzyć w języku ojczystym.
Jestem za tym, żeby Polska też pogoniła anglostwo z naszego kraju i zaczęła promować język polski, a nie pozwalała się kolonizować językowo jakimś bubkom.