kafana Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 00:39 Słuchałam podcastu Niedzwiedzkiej o tej książce i jako matka chłopca bardzo chce ja przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 08:23 W naszym otoczeniu pepkowe organizowane było i jest po każdym porodzie. Nawet jeśli jakiś świeży tata nie kwapi się sam, organizacja zajmują się koledzy. Czasem dotrą do mnie opowieści. Panowie płaczą (wspominają) ze wzruszenia, pokazują sobie zdjęcia, oczywiście piją za zdrowie każdej kończyny nowego obywatela. Kiedyś to było chyba odreagowanie głównie dla świeżych ojców. Dziś, kiedy rodzą się już raczej ostatnie dzieci w gronie, to okazja do rzadkich spotkań w takiej ze wszystkimi. Jakoś wyjątkowo te wszystkie pepkowe traktowane są z powaga i stawiają się wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 08:24 A! I obowiązkowo panowie dbają o prezent dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 10:30 Ci co maja pod opieką strasze dzieci tez się stawiają na pępkowym? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 10:40 Nie, ludzie, którzy mają pod opieką dzieci, pod żadnym pozorem nie mogą nigdy wyjść spotkać się z kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 11:04 Oczywiście. Są opiekunki, są dziadkowie. Są tez matki tych starszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 19:09 Coś ty. Pępkowe to taka straszliwa patologia, że z pewnością te starsze dzieci błąkają się porzucone po mieście i zostają odwiezione do policyjnej izby dziecka. Gdyż znalezienie opieki do kilkulatka na jeden wieczór przerasta tych degeneratów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 21:42 Nie ale nie kazdy ma dziadków do opieki na dziećmi Opiekunkę miałam ale nie brałam jej na noc. Nie wiedziałam ze czyni to ze mnie degeneratkę... Nie mamy wśród znajomych ani rodziny takiego zwyczaju. Zazwyczaj tata opiekuje sie wtedy starszym dzieckiem/dziećmi bo dla nich to bardzo emocjonujący czas i zdecydowanie ważne jest aby spedzić go z tatą...a nie opiekunką. No co dla kogo ważne. Dla jednych dzieci dla innych chlanie Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 21:52 > Zazwyczaj tata opiekuje sie wtedy starszym dzieckiem/dziećmi bo dla nich to bardzo emocjonujący czas i zdecydowanie ważne jest aby spedzić go z tatą...a nie opiekunką. Yyyy, narodziny dziecka kolegi taty to takie emocjonujący czas? Bo pytałaś, czy ci ze starszymi dziećmi się stawiają na pępkowym - czyli nie chodzi o ojca noworodka. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 21:59 Zapomniałaś chyba, jakie pytanie zadałaś i walczysz z chochołem. "Ci co maja pod opieką strasze dzieci tez się stawiają na pępkowym?" Zrozumiałam, (nie tylko ja) że pytasz o gości, a nie szczęśliwego ojca, który miałby występować w roli gospodarza imprezy, a nie się na niej stawiać. Tu nie mam zdania, gdyż w otoczeniu sporo jedynaków i temat opieki nad starszym rodzeństwem nie istniał. Natomiast po moim drugim porodzie mąż nawet się nie zdążył zastanowić czy cokolwiek urządzać bo po 2 dniach byłam w domu. Ale akurat z opieką nie byłoby problemu, bo starszy mieszkał u dziadków przez kilka nerwalgicznych dni. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 22:30 kamin napisał(a): > Natomiast po moim drugim porodzie mąż nawet się nie zdążył zastanowić czy cokol > wiek urządzać bo po 2 dniach byłam w domu. Ale akurat z opieką nie byłoby probl > emu, bo starszy mieszkał u dziadków przez kilka nerwalgicznych dni. U nas identycznie. Kiedyś chyba leżało się dłużej po porodzie i było więcej czasu na organizację ewentualnych popijaw. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 23:03 Na pewno dłużej. Za komuny po SN pobyt w szpitalu trwał 7 dni a po CC 14 dni. Pozniej ten czas sukcesywnie się skracał, ale wypistwanie że szpitala w dwa dni po cesarce to jednak duża nowość. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Pępkowe jako rytuał 09.04.23, 23:43 14 dni, matko, chyba bym tam oszalała. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec2023 Re: Pępkowe jako rytuał 07.04.23, 10:53 To jestes za czy przeciw? Nigdy nie miałem pępkowego, bo przy pierwszym dziecku nie ogarnalem a przy kolejnych miałem pozostale dzieci na głowie podczas pobytu żony w szpitalu - a może i szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Pępkowe jako rytuał 10.04.23, 09:42 Ja się tylko nie zgodzę, że facet nie mam innych rytuałów. Kiedy się rodziłam, mężowie byli zabronieni w szpitalach i mogli oglądać po dwóch dniach dziecko przez szybkę. Mój ojciec jednak sobie znalazł rytuał, dosyć absurdalny, ale dla niego widać kojący. Babcia (mama mamy - mama na poród i pierwsze tygodnie z dzieckiem pojechała do swojej mamy, bo tam dopiero co rodziła jej siostra i ścieżki medyczne były przetarte) wspomina, że zastała go w kuchni piłuącego nożem bardzo czerstwy chleb. "Tam masz świeży" powiedziała, na co on oświadczył, że nie będzie się objadał smakołykami, jak jego żona cierpi. Długo mu o tym, biedakowi, nie dali zapomnieć , a on po prostu bardzo młody był (24 lata) i moim zdaniem jeszcze do takich symbolicznych gestów miał prawo. Odpowiedz Link Zgłoś