mama-ola
24.07.23, 11:50
Gdy wstanę i idę po leżeniu lub po trwaniu w pozycji półleżącej, odczuwam coś jakby jaśniało mi przed oczami i niemoc. Siadam wówczas na podłodze tam, gdzie właśnie doszłam. (Początkowo się kładłam, bo na to właśnie miałam ochotę, ale zaczęłam tylko kucać bądź przysiadać, żeby rodzina się nie bała, że mdleję). Konkretnie akcja wygląda tak. Stwierdzam, że pójdę do łazienki - wstaję - ruszam żwawo - bum, niemoc - siadam, gdzie stałam. Roboczo mówię, gdy pytają, że zakręciło mi się w głowie, bo nie wiem, jak to nazwać, ale nic mi się nie kręci.
Co mi się zatem robi? Jak to ująć w słowa lekarzowi, który ma 10 czy 15 minut na pacjenta i nie będzie wnikliwie rozkminiał? Nie chcę, by poszedł ścieżką: ma pani zawroty głowy - przyszły nagle, to i miną - wiele osób ma - następny proszę.