kozica111
26.07.23, 21:10
Ostanie kilka miesięcy..może dłużej, tak dużo ludzi odbiera sobie życie...Młodych, starych, w zwiazku, bi i normatywnych...dziewczyny, chłopcy, kobiety z dziećmi..mężczyźni z rodzina...Tyle wariantów...jeden wspólny mianownik...nie dało się tak dłużej...
Co zawaliliśmy, my jako stado, my jako ludzie, bliscy..obecni/nieobecni...
Boje się wchodzić na newsy...ten skoczył, tamten, ta z dzieckiem..
mam w głowie cały czas pytanie ojca tego chłopca co zaginął 2 msc temu...czemu na jego drodze nie stanął jakiś anioł..( ja , ty wy..)...kurcze coś zawaliliśmy...
Uda się naprawić.. jakoś, dla innych...?