Dodaj do ulubionych

40% milenialsów

16.08.23, 11:58
E-mamy czytały? Zgadzają się z takimi spostrzeżeniami wchodzenia/niewchodzenia w dorosłość, roli rodziców, aby takiego dorosłego "uformować"?
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,30054446,nawet-40-proc-milenialsow-wraca-do-domu-rodzinnego-to-juz.html
Obserwuj wątek
    • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:02
      Przede wszystkim millenialsi, urodzeni miedzy 1980 a 1995 i okresleni jako jedna grupa, to nieporozumienie. To sa jednak inne doświadczenia.
      Ja i moi znajomi koło 40-tki dorobilosmy się wlasnych mieszkań, za gotówkę lub na kredyt, czasami kolejnych. Wracający do rodziców to zajomi o 10 lat młodsi, którzy nie wstrzelili się w odpowiednie okienko.
      • iwoniaw Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:15
        Też tak to widzę. Gdzie rocznik 1980, a 1995.

        Co do samej kwestii "powrotów do rodziców" to nigdy nie byla kwestia "uformowania" czy "metod wychowawczych", tylko prozaicznej kasy i warunków na rynku mieszkaniowym. Mediana zarobków w Pl jest jaka jest, ceny mieszkań również, ludzie po prostu robią to, na co ich stać - do tego w części przypadków dochodzi jeszcze kwestia opieki nad starzejącymi się rodzicami/dziadkami, którą latwiej ogarniać mając tychże antenatów w pobliżu.
        • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:19
          Dokładnie tak.
      • z_lasu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:15
        > Przede wszystkim millenialsi, urodzeni miedzy 1980 a 1995 i okresleni jako jedna grupa, to nieporozumienie.

        Dokładnie tak. Zupełnie inna jest sytuacja życiowa 28-latka, który wrócił do rodziców "na chwilę" (planowo lub nie, ale nie docelowo), a inna 43-latka, który wrócił i kompletnie nie ma pomysłu co dalej.
        • borsuczyca.klusek Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:29
          43 latek też mógł wrócić tylko na chwilę by poukładać swoje sprawy po rozwodzie. W końcu po to mamy najbliższych by móc się do nich zwrócić o pomoc w trudnych sytuacjach.
          • z_lasu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:39
            Tak, oczywiście. A 28-latek mógł wylądować w czarnej d... bez skończonych studiów, zawodu i perspektyw. Niemniej dla mnie to są prawie 2 różne pokolenia: człowiek (być może) krótko po studiach, a 43-latek.
    • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:20
      U mnie taka bańka, że do rodziców raczej nikt nie wraca (fakt, moja bańka to urodzeni bliżej 1980 a nie 1995). Tu ja, co prawda nie wracająca ale przenosząca rodziców do siebie, jestem wyjątkiem.
      Ludzie mają własne mieszkania, pracę, życie. Nawet jeżeli zamieszkali z rodzicami w pandemii na chwilę (ale to dotyczyło tylko tych, których rodzice mieli domy, ogrody, jakąś przestrzeń życiową), to już wrócili na własne śmieci.
      • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:40
        Dobrze powiedziałaś - to twoja banka. Ale ta niewarszawska, ogolnokrajowa, przeciętna jest jednak inna. I jeżeli millenialsa, urodzonego przed 2000 nie stać na czynsz u ematki, która dorobiła się kolejnego mieszkania, wraca do rodziców.
        • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:42
          Dlatego zgadzam się z tym, co wyżej napisały dziewczyny - jest różnica między rocznikami z okolic 1980 a tymi z okolic 1995.
          • simply_z Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:50
            Myslicie, ze az tak duzo tych rocznikow ,ma wlasne mieszkania? wiekszosc dostala od rodzicow, lub rodzice pomogli z wkladem wlasnym itd.
            • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:54
              Nie do końca rozumiem, jakie znaczenie ma to, w jaki sposób te roczniki zdobyły własne mieszkania - przecież mój wpis o tym, że inna jest sytuacja roczników bliższych 1980 a inna tych z okolic 1995 nie ma świadczyć negatywnie o tych młodszych. Ja nawet jestem pewna, że spośród mojej bańki spora część dostała od rodziców pierwsze mieszkanie/wkład (w tym i ja, czego nigdy nie kryłam). Ale rodzice dali, bo mogli, ale też i ceny były inne. Doskonale pamiętam, ile kosztował metr kwadratowy mojego pierwszego mieszkania.
              • simply_z Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:57
                Ma znaczenie, ano takie, ze ja moglam sobie pozwolisc na kredyt cudem (teraz to juz w ogole nie byloby to mozliwe), a i tak w najlepszej sytuacji sa znajome, ktorych rodzice posprzedawali dzialki, podarowali domy itd. Wielkie domy za darmo.
                • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:05
                  No ale przecież ja nie piszę o tym, że młodsze roczniki są w jakiś sposób "gorsze" przez to, że ich nie stać. Trafił im się gorszy czas po prostu. Starszym rocznikom rodzice pomogli, (w tych przypadkach, w których pomogli) bo mogli. Młodszym niekoniecznie mogą pomóc, bo spłacają czasem jeszcze własne kredyty.
                  • simply_z Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:15
                    To fakt, pod tym wzgledem niektorzy milenialsi, jesli nie wiekszosc, mieli lepiej.
                  • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:54
                    Moje pokolenie uważało, że jest spóźnione, bo najlepiej mieli urodzeni w latach 70-tych, którzy wchodzili na rynek pracy w latach 90-tych. Przynajmniej w większych miastach mieli lepiej, te wszystkie "wystarczy jako tako znać angielski i umieć zliczyć do 10". My w LO i na studiach obserwowaliśmy rekordowe bezrobocie, co odwróciło się dopiero po wejściu Polski do UE. Kiedy byliśmy bliżej 30-tki nasza sytuacja też była już lepsza. Jak patrzę na osoby urodzone w latach 90-tych, to one ekonomicznie maja gorzej niż my, którzy mieliśmy gorzej od ludzi starszych od nas o 10 lat. Mam nadzieję, że to nie jest trend.
                    • simply_z Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:15
                      A to fakt, ci zrobili duze fortuny. Znam angielski haha i jestem dyrektorem. Z drugiej strony, najlepszy start mieli albo ci co wyjechali za granice i ciulajac, dorobili sie tutaj, lub ci ktorym rodzice byli w stanie cos zasponsorowac.
                    • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:38
                      seaview napisała:

                      > Moje pokolenie uważało, że jest spóźnione, bo najlepiej mieli urodzeni w latach
                      > 70-tych, którzy wchodzili na rynek pracy w latach 90-tych. Przynajmniej w więk
                      > szych miastach mieli lepiej, te wszystkie "wystarczy jako tako znać angielski i
                      > umieć zliczyć do 10". My w LO i na studiach obserwowaliśmy rekordowe bezroboci
                      > e, co odwróciło się dopiero po wejściu Polski do UE. Kiedy byliśmy bliżej 30-tk
                      > i nasza sytuacja też była już lepsza. Jak patrzę na osoby urodzone w latach 90-
                      > tych, to one ekonomicznie maja gorzej niż my, którzy mieliśmy gorzej od ludzi s
                      > tarszych od nas o 10 lat. Mam nadzieję, że to nie jest trend.

                      Urodziłam się w roku 1979. W 2003 roku, gdy wchodziłam na rynek pracy już nie było kolorowo, było dosyć tragicznie. Wygrał ten, komu rodzice kupili choćby kawalerkę na ostatnim roku studiów czy nawet w tym 2003 roku, w każdym razie przed wejściem do UE. I takich ludzi z roku kojarzę - lokum kupione za niecałe 100 tysięcy, w 2007 roku sprzedane za 240 tysięcy. Moi rodzice mieli to gdzieś, a pamiętam, że pytałam, czy nie zrobiliby jak rodzice koleżanek tzn. czy wzięliby kredytu na taką kawalerkę.
                      • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 18:54
                        W 2003 było jeszcze kiepsko. Ale 10 lat później na rynku pracy zrobiło się łatwiej.
              • ichi51e Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:02
                Dużo tez osób swoje spółdzielcze wykupiło za grosze dzięki czemu wziawszy w odpowiednim momencie kredyt mogli kupić małe mieszkanie dziecku.
                • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:07
                  Na przykład.
              • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:55
                > Doskonale pamiętam, ile kosztował metr kwadratowy mojego pierwszego mieszkania.

                Jak sobie przypomnę ile kosztował m2 mojego pierwszego mieszkania i jaką miałam ratę kredytu, to aż nie wierzę.
            • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:49
              Nie wiem czy "większość". Ktoś jednak mieszka w tych domach komunalnych, ktoś wynajmuje mieszkania u ematek, ktoś mieszka "przy rodzicach" . Pewnie różnie w różnych miastach i środowiskach, moje otoczenie jest inne niż mieszkańców dzielnicy willowej.
              • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:57
                Ja też nie mieszkam ani nie pochodzę z dzielnicy willowej a z blokowiska
        • milva24 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:15
          Ja nie z Warszawy i zarobkami do przeciętnej ematki też nie dorastam a znam chyba tylko ze trzy osoby, które wróciły do rodziców ale to bardziej że względu na opiekę nad nimi. Reszta zakredytowana żyje osobno.
          • daniela34 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:24
            Ja znam też 3 osoby, które mieszkają z rodzicami, ale żadna nie pasuje do tego, co mamy w wywiadzie: pierwsza to dziewczyna z mojej rodziny, nie milenials, bo rocznik 1974, sprzedała swoje mieszkanie, mieszkanie rodziców i zamieszkali wspólnie (od czasu do czasu jej partnerzy), bo tak jej wygodniej się nimi opiekować. Na życie samodzielne spokojnie by jej wystarczyło, zarabia nieźle i utrzymywała się samodzielnie przez wiele lat. Nie będzie z tego jednakowoż żadnej rodziny wielopokoleniowej (o czym mowa w artykule), bo jest bezdzietna. Drugi przypadek to dziewczyna z późnych milenialsów, która po rozstaniu z partnerem wróciła do rodziców z powodów zdrowotnych (również utrzymywała się sama), trzeci to ja - z powodów opiekuńczych mieszkam z rodzicami i też żadnej rodziny wielopokoleniowej z tego nie będzie.
          • yuka12 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:31
            Ja też nie z Warszawy i nikt z członków rodziny, bliższej i dalszej, mojej czy męża nie mieszka z rodzicami. Ze znajomych jedynie niektóre osoby bez partnerów/małżonków mieszkają z rodzicem/-cami.
            Rodziny wielopokoleniowe żyjące gromadnie w M2 czy M3 pamiętam z lat 70-90-tych. Ale już w latach 90. kto mógł kombinował na prawo i lewo, żeby zarobić na swoje. Później weszły słynne kredyty we frankach, weszliśmy do UE i pamiętam, że w mojej pracy większość współpracowników, którzy jeszcze nie mieli własnego lokum (w tym i ja), szybko je kupiła lub zdecydowała się wybudować. Również ludzie ze wsi i małych miasteczek.
            Kokosowy mieszkasz w bardzo specyficznej bańce ludzi 🤷‍♀️.
            • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:02
              Najpierw popatrz na dane statystyczne, 30% mieszka w nie swoim, następnie powiedz, jak w czasach szaleją ego bezrobocia lat 90 można było wykombinować pieniądze na mieszkanie. Moja banka to nie warszawska korporacja, to łódzka normalność.
              • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:05
                kokosowy15 napisał(a):

                > Najpierw popatrz na dane statystyczne, 30% mieszka w nie swoim, następnie powi
                > edz, jak w czasach szaleją ego bezrobocia lat 90 można było wykombinować pienią
                > dze na mieszkanie. Moja banka to nie warszawska korporacja, to łódzka normalnoś
                > ć.

                Lata 90. to nie tylko szalejące bezrobocie, ale też złoty okres robienia interesów, również lewych, również w Łodzi.
                • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:13
                  Ja, na szczęście, nie należę do grupy ludzi robiących lewe interesy. Przypuszczam i mam nadzieję, że takich jest większość, bo lewe interesy to po prostu kradzież.
                  • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:48
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Ja, na szczęście, nie należę do grupy ludzi robiących lewe interesy. Przypuszcz
                    > am i mam nadzieję, że takich jest większość, bo lewe interesy to po prostu krad
                    > zież.

                    No tak, ale watek jest o 30-, 40-latkach
                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:26
                      Sytuacja usprawiedliwia każdy czyn? Rodzice tych 30 i 40-latkow powinni kraść, żeby ułatwić start dzieciom, bo "kto mógł, kombinował na lewo i prawo"?
                      • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:28
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Sytuacja usprawiedliwia każdy czyn?

                        a kto tak mówi?
                  • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:50
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Ja, na szczęście, nie należę do grupy ludzi robiących lewe interesy. Przypuszcz
                    > am i mam nadzieję, że takich jest większość, bo lewe interesy to po prostu krad
                    > zież.

                    Poza tym tylko uzupelniam to, co napisałes jakoby lata 90. to tylko duże bezrobocie. Nie, to również czas robienia duzych interesów.
                    • conena Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:11
                      po_godzinach_1 napisała:

                      > kokosowy15 napisał(a):
                      >
                      > > Ja, na szczęście, nie należę do grupy ludzi robiących lewe interesy. Przy
                      > puszcz
                      > > am i mam nadzieję, że takich jest większość, bo lewe interesy to po prost
                      > u krad
                      > > zież.
                      >
                      > Poza tym tylko uzupelniam to, co napisałes jakoby lata 90. to tylko duże bezrob
                      > ocie. Nie, to również czas robienia duzych interesów.

                      zdefiniuj "duży interes".

                      w latach 90 złote interesy to robiła garstka ludzi, ze specyficznych środowisk, powiązanych z władzą, formalną i tą mniej formalną.
              • milva24 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:38
                O milenialsach mówimy, czyli niby teoretycznie też o mnie, choć się nie czuję. W związku z tym w latach 90 chodziłam do szkoły. Pracę zaczęłam akurat po wstąpieniu do unii, gdy dwa miliony młodych wyjechało i na rynku pracy zrobiło się luźniej. Jeszcze raz podkreślam, nie jestem z Warszawy tylko z miasta o wielkości i potencjale Łodzi. Przez kilka lat wynajmowaliśmy, później wzięliśmy kredyt na 100% wartości mieszkania.
              • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 16.08.23, 19:20
                kokosowy15 napisał(a):

                > Najpierw popatrz na dane statystyczne, 30% mieszka w nie swoim, następnie powi
                > edz, jak w czasach szaleją ego bezrobocia lat 90 można było wykombinować pienią
                > dze na mieszkanie.

                W latach 90', wchodziły na polski rynek zagraniczne korporacje, które szukały pracowników. Fakt, raczej młodych, takich tuz po studiach (werbowali często na ostatnim roku studiów) których mogli sobie wyszkolic jak chcieli. Np. różne firmy konsultingowe, PWC itp. Inne firmy, które potrzebowały pracowników, to np. różnego rodzaju producenci art. budowlanych, czy wręcz firmy budowlane, które nieraz wchodziły na pobliskie rynki zagraniczne, i potrzebowały zarówno wykwalifikowanych, jak i niewykwalifikowanych robotników, ale równiez pracowników biurowych (to była szansa na dobrze płatną pracę np. dla nauczycieli języków)

                Moja banka to nie warszawska korporacja, to łódzka normalnoś
                > ć.

                Moja też nie. Ot, miasto wojewódzkie. Natomiast w mojej bańce (ludzi wykształconych, pracowników budżetówki, zarabiających w PRL grosze w porównaniu z robotnikami) lata 90', to nie było bezrobocie, tylko szansa na pracę umożliwiającą poprawę bytu.

                Przypominam, że wtedy również można było wykupić mieszkania za mały procent wartości.
                • nenia1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 19:28
                  kurt.wallander napisała:


                  > Przypominam, że wtedy również można było wykupić mieszkania za mały procent war
                  > tości.

                  najpierw trzeba było je mieć. A za darmo wcześniej nikt nie rozdawał.
                  • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 16.08.23, 19:48
                    Miało się, z przydziału, po odczekaniu ok. 10 lat.
                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:04
                      Bezpłatnie? Wkład własny do spółdzielni mieszkaniowej wynosił 20% ceny mieszkania, cena była ustalana według kalkulacji budowy.
                      • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:39
                        No i? W dalszym ciągu to się nijak miało do ceny rynkowej.
                        • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:47
                          kurt.wallander napisała:

                          > No i? W dalszym ciągu to się nijak miało do ceny rynkowej.

                          No i to, że część ludzi skorzystała z okazji i dzięki temu dziś ich dzieci będą mogły dziedziczyć mieszkania po rodzicach
                      • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:49
                        Nie istniało coś takiego jak koszty rynkowe, marże, narzuty, cena gruntu więc kwota na ten wkład do spółdzielni nie była w żaden sposób zaporowa dla młodego małżeństwa.
                        • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:57
                          No tak. "Dostawało się" mieszkanie po odczekaniu dłuższego czasu i wpłaceniu niezbyt wygórowanej kwoty. A w latach 90" mozna było te mieszkania tanio odkupić i one stawały się majątkiem, który mozna było np. zostawić w spadku dzieciom.


                          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:07
                            Wykup mieszkań spółdzielczych lokatorskich za złotówkę, nawet moja kompletnie nierynkowa eks teściowa potrafiła to ogarnąć.
                            • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:31
                              W resorcie były tak tanie mieszkania? Ja swoje spłacałem przez 30 lat, a na koniec zapłaciłem kilka tysięcy.
                              • sol_13 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:10
                                Dziwne. Na osiedlu moich rodziców (nie żadne resortowe), tylko pojedyncze osoby nie zrealizowały tego wykupu że spółdzielni praktycznie od razu gdy było można. To była kwota rzędu 10 tys złotych za 70-metrowe mieszkanie.
                                • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 17:36
                                  Wiesz, że twoi rodzice spłacał koszt tego mieszkania przez długi czas?
                                  • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 00:25
                                    Co masz na myśli? Bo nie brali żadnego kredytu z tego co pamiętam.
                                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 06:17
                                      Opłata za mieszkanie spółdzielcze składała się z kilku pozycji, jedna z nich była splata kosztów budowy.
                        • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:11
                          Po rozpoczęciu pracy zarabiałem 1300 zł miesięcznie, po roku - 2000. Mój wkład do spółdzielni wynosił 44 tys. Gazeta kosztowała 50 gr, a kilogram dorsza - 6 zł.
                • elkas11 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:23
                  Jednocześnie lata dziewięćdziesiąte to czas 20% bezrobocia. To właśnie wtedy opustoszały żłobki i przedszkola, bo nikt rozumny nie decyduje się na dziecko, gdy nie ma pracy.
                  Już nie gloryfikujmy tych lat dziewięćdziesiątych, jak to było dobrze i jakie fortuny powstały, bo większość ludzi ledwo wiązała koniec z końcem.
                  • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:16
                    Ci, którzy się dorobili, często przy wykorzystaniu obchodzenia prawa lub jawnego łamania, będą te czasy gloryfikowac. Przy okazji stwierdza, że świat nie jest sprawiedliwy, i niech tak zostanie. Ciekawostka jest to, że od lat 90 jest ciągły rozwój, PKB rośnie, a wciąż słychać głosy, że żyje się gorzej, potencjalne emerytury maleją, drożyzna szaleje. Gdzie zatem znika cały ten wzrost?
                    • iwoniaw Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:22
                      Zamiast "słuchać głosów" może lepiej przyjrzeć się obiektywnie standardowi życia ludzi w takim np. 1988 a dziś? I porównać tę samą rodzinę - jak mieszka, w czym chodzi, co je, co kupuje, jak wypoczywa itd. Bo narzekających to ja tez znam wielu, za to ani jednego, kto by sie chcial zamienić na warunki życia (zarowno prywatne, jak i infrastrukture wokół) ze swymi rodzicami lub dziadkami, gdy ci byli w jego wieku.
                    • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:22
                      Ty w ogóle bierzesz pod uwagę, że ktoś może się dorobić uczciwie?
                      • ichi51e Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:52
                        Tez mnie to zastanawia…
                      • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:56
                        Oczywiście, może. Komentuje tylko wymieniony w tym wątku sposób dorabiania się. 1
                    • runny.babbit Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:25
                      Ci którzy się starzeją zawsze będą wychwalać dni młodości jako te lepsze. Zwłaszcza, że ze z wiekiem filtrujemy wspomnienia i pamięta się tylko te dobre rzeczy. A do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja i bierze za pewnik.
                      • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 17.08.23, 22:21
                        runny.babbit napisał(a):

                        > Ci którzy się starzeją zawsze będą wychwalać dni młodości jako te lepsze. Zwłas
                        > zcza, że ze z wiekiem filtrujemy wspomnienia i pamięta się tylko te dobre rzecz
                        > y. A do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja i bierze za pewnik.

                        Wcale nie. Nie zgadzam się. Owszem, chciałabym znów być młoda, ale w życiu nie chciałabym wrócić do czasów mojej młodości, szczególnie tej nastoletniej, ktora przypadła dokładnie na lata 80'.
                        • runny.babbit Re: 40% milenialsów 17.08.23, 22:29
                          Pewnie większość z tych co tak wzdychają, to tak naprawdę by nie chciała... To tylko takie głupie gadanie, bo jak zaczynasz pytać o szczegóły, to się okazuje że dziś jest dużo lepiej, tylko po prostu są już starzy 😏
                    • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 17.08.23, 22:19
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > Ci, którzy się dorobili, często przy wykorzystaniu obchodzenia prawa lub jawneg
                      > o łamania, będą te czasy gloryfikowac.

                      Tak, spore fortuny porobili jacyś krętacze, ale też po prostu ludzie obrotni np. w handlu (od "szczęk" do własnych sklepów).

                      Ponadto, faktem jest, że headhunterzy z duzych korporacji jeździli wtedy po uczelniach i oferowali pracę studentom i to nawet niekoniecznie na studiach związanych z profilem firmy, ale po prostu ze znajomością angielskiego (a później szkolenia).

                      Ale i starsi wykształceni ludzie mogli znaleźc zatrudnienie w powstających wtedy firmach. Firmach legalnych i oferujących legalne zatrudnienie.

                      Owszem, było bezrobocie, ale w innej niz moja bańce, wśród pracowników PGR-ów, czy robotników zamykanych czy prywatyzowanych zakładów.

                      Ja wtedy wchodziłam w doroslośc i miałam takie poczucie, że świat stoi przede mną otworem smile
                  • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:34
                    Żłobki i przedszkola to akurat wtedy likwidowano.
                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:58
                      I słusznie. Przecież żłobki i przedszkola to a) komunistyczny wymyśl, B) powinny przynosić zysk. 1
                    • elkas11 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 11:56
                      Jak żłobki i przedszkola opustoszały, to zaczęło się likwidowanie i przerabianie na jakieś przychodnie i inne przybytki. Po 2001, kiedy dzieci znowu zaczęło przybywać, szczególnie w większych miastach, zrobiły się problemy z miejscami w żłobkach i przedszkolach, a infrastruktura była już zajęta.
                  • runny.babbit Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:30
                    To był początek rozjazdu i nierówności. Część ludzi naprawdę zrobiła oszałamiające kariery i wcale nie musieli robić ich nielegalnie. Po prostu byli we właściwym miejscu we właściwym czasie i umieli wykorzystać swoją szansę. A innym załamał się świat, stracili pracę, nie mieli szans na nic lepszego że względu na swój wiek, adres, kompetencje etc. To co było tragiczne, to dominująca wtedy filozofia neoliberalna, wg której ci co nie osiągnęli sukcesu, sami byli sobie winni.
              • yuka12 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 19:47
                Moja rodzina mieszka na terenach bardzo dotkniętych bezrobociem w latach 90. Do dzisiaj jest to obszar biedniejszy od łódzkiego. A jednak nawet ci, którzy mieszkali w mieszkaniach socjalnych lub z rodzicami, od kilku i - nastu lat mieszkają na swoim.
                My z mężem na początku bieżącego stulecia mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu i za czynsz + opłaty płaciliśmy równowartość mojej pensji. Na resztę musiały wystarczyć dochody z prac dorywczych męża, a z tym różnie bywało.
                Obecnie spłacamy dom z ogrodem w UK, mamy też inne nieruchomości - w ogromnej większości dzięki własnej pracy.
                Też kiedyś byliśmy w czarnej dziurze i bez perspektyw, ale jak tylko otworzyły się możliwości - wykorzystaliśmy szansę.
                A mogliśmy nie ryzykować, trzymać się rodziny (np. teściów) i narzekać, że nic się nie da zrobić. Oraz złorzeczyć na "kombinatorów", oszustów i tych szczęśliwców, którzy dostali majątek od rodziny - mieszkanie, dom, samochód.
                Tylko że nasz wybór miał i ma swoją cenę.
    • tanebo001 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:55
      Milenialsi to pikuś. Gorzej gdy zaczną wracać późniejsze pokolenia. Takie jak przedstawiciel ostatniego www.youtube.com/shorts/l_-DsUsKC4g
      • wkswks Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:28
        Ale w czym on nie ma racji? W tym ze w Polsce występuje większa pogarda dla osob bez wyższego wykształcenia? Nawet wobec tych, którzy ma stolarstwie czy elektryce zarabiają więcej i pracują elastyczniej niż korpopracownicy?
        A może dyskutujesz z tym, że wg wszelkich badań najlepiej w życiu radzą sobie trójkowi i czwórkowej uczniowie niż prymusi ze wszystkiego?
        • tanebo001 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:16
          No popatrz. A ostatnio jak ematki dyskutowały o wymaganiach wobec potencjalnego partnera to podały że ma zarabiać powyżej 10 tys. i być CEO. Głupie, mogły wybrać stolarza...
          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:19
            W tamtej dyskusji chodziło o różnice poziomów wykształcenia i stylów życia.
            • tanebo001 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:35
              Czyli studia coś dają...
          • wkswks Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:21
            A ja tam napisałam, że ceo nie starczy dla wszystkich chętnych kobiet. A 10 tyś. to przypuszczam że prędzej zarobi właściciel warsztatu samochodowego niż zwykli pracownicy korpo.
            • vasaria Re: 40% milenialsów 17.08.23, 19:29
              wkswks napisał(a):

              > A ja tam napisałam, że ceo nie starczy dla wszystkich chętnych kobiet. A 10 tyś
              > . to przypuszczam że prędzej zarobi właściciel warsztatu samochodowego niż zwyk
              > li pracownicy korpo.

              Ja tak obok temu... Właściciel warsztatu samochodowego to ma kilku mechaników na etacie i oni zarabiają ok 6-8tys, gdyby właściciel warsztatu samochodowego miał zarabiać 10tys to by go zamknął. Chyba, że mówisz o Zenku czy innym Cześku co w garażu sobie na lewo mechanikę stuka.
              • wkswks Re: 40% milenialsów 17.08.23, 23:52
                Cos takiego jak przedsiębiorczość była obowiązkowym przedmiotem w liceum…
            • sol_13 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:16
              wkswks napisał(a):

              > A 10 tyś
              > . to przypuszczam że prędzej zarobi właściciel warsztatu samochodowego niż zwyk
              > li pracownicy korpo.

              Zdefiniuj "zwykłego pracownika korpo", bo jakby rozpiętość stanowisk jest dość duża. Zapewniam, że dla osoby z doświadczeniem, a przy tym na stanowisku nie menedżerskim, jest to kwota jak najbardziej do osiągnięcia.
              • wkswks Re: 40% milenialsów 18.08.23, 09:23
                No chyba jednak nie😀. Za to powyżej „wyciąga” 21letni syn koleżanki, który olał studia i został stewardem.
                • ichi51e Re: 40% milenialsów 18.08.23, 09:31
                  Oczywiście ze tak nie gadaj. Jeśli prezes banku przygarnia bonus 6mln (BPH) złoty to jak myślisz ile płaca pracownikom? Zapewniam ze 10k i więcej również się pojawia.
                  • wkswks Re: 40% milenialsów 18.08.23, 10:28
                    Wyrażenie klucz: „się pojawia”. A i owszem ale szeregowy korpo szczurek i asystent asystenta nie zarabia 10 tysięcy, a przynajmniej nie na umowie, ewentualnie jakieś dodatki, które są albo ich nie ma.
                • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 00:30
                  wkswks napisał(a):

                  > No chyba jednak nie😀. Za to powyżej „wyciąga” 21letni syn koleżanki, który ola
                  > ł studia i został stewardem.

                  Pracuje w korpo od zawsze, tzn od skończenia studiów, mąż też, więc hmm wydaje mi się że wiem ile zarabiamy😆 ale widocznie wiesz lepiej, spoko.
                  • wkswks Re: 40% milenialsów 19.08.23, 07:19
                    Ale ja o tobie nie piszę, bo nie wiem ile zarabiasz i kim w ogóle jesteś. Średnie zarobki w korpo raczej nie przekraczają 10 tysiecy miesięcznie u każdego. I nie kazdy pracuje w sektorze prywatnym, zarobki w urzędach są niższe.
                    • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 08:39
                      Nie wiem co to są "średnie zarobki w korpo u każdego", bo są bardzo zróżnicowane w zależności od zajmowanego stanowiska i doświadczenia.
                      Tak jak napisałam powyżej, kwota powiedzmy od stanowiska eksperta jest jak najbardziej osiągalna, nawet jest dość niska.
                      Ty chyba masz na myśli niższe stanowiska i dlatego mi przeczysz.
                      O urzędach nie rozmawiamy, mowa była o korpo.
                      • wkswks Re: 40% milenialsów 19.08.23, 11:50
                        Ależ proszę:
                        twojguru.pl/lista-plac-w-korporacji-2023/
                        • wkswks Re: 40% milenialsów 19.08.23, 11:53
                          A początkujący tyle:
                          Najczęstsze kwoty oferowane osobom to od 5 do 5,5 tys. zł brutto miesięcznie. W najlepszym scenariuszu tacy pracownicy mogą liczyć zaś nawet na ok. 6 tysięcy brutto.
                          • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 15:40
                            Właśnie, POCZĄTKUJĄCY.
                            A wyżej dyskusja była o pracownikach z doświadczeniem, Twój link tylko to potwierdza.
                        • ichi51e Re: 40% milenialsów 19.08.23, 11:53
                          No właśnie świetnie tu widać ze jednak to 10k się pojawia i to nie rzadko w wielokrotności
                          • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 12:13
                            Jest jednak drobna różnica między "pojawia się" a np mediana czy dominanta. W znajomym oddziale banku dyrektor ma 14 000, konsultantki z obsługi - 4600. Jak sądzisz, których jest więcej?
                            • ichi51e Re: 40% milenialsów 19.08.23, 12:15
                              Wszystko jest w linku przeciez
                              • wkswks Re: 40% milenialsów 19.08.23, 12:21
                                „Pojawia się” - na tym chcesz opierać dalszą dyskusje ichi?
                                • ichi51e Re: 40% milenialsów 19.08.23, 12:28
                                  Tym gorzej dla faktów!
                              • wkswks Re: 40% milenialsów 19.08.23, 21:26
                                Ale których jest więcej? Więcej zarabia te 5 niż 20’tysięcy miesięcznie. Cześć z tych dobrze zarabiających to kobiety, geje, część juz jest w związkach albo nigdy w nich nie będzie. No a cała resztą kierowników i dyrektorów mają się podzielić kobiety z Polski z wyższym wykształceniem? Na pewno wystarczy dla wszystkich😀
                            • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 20:03
                              Bank nie składa się tylko z oddziałów, to raz.
                              Dwa, nawet w samych oddziałach są zatrudnione osoby np do opieki nad klientami korpo lub wealth. One zarabiają pomiędzy dyrektorem oddziału a zwykłym doradcą.
        • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:16
          Jakich badań?
        • tanebo001 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:38
          Jest arogancki. Zapewne przez swoją młodość. Rynek szybko zweryfikuje jego poglądy. Ale niektórzy nie uczą się na własnych błędach.
          • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:53
            Ale on ma dużo racji, że jest fetyszyzacja wyższego wykształcenia a nie jest to bynajmniej jedyna droga do dobrych zarobków
            • waleria_bb Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:05
              Wręcz bym powiedziała, że część ludzi zamyka sobie drogę do dobrych zarobków przez uparte trzymanie się ścieżki jakiekolwiek studia, ale studia. Nie każdy ma predyspozycje, żeby skończyć coś sensownego i pracować potem umysłowo.
            • reinadelafiesta Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:22
              Jeśli rozpatruje się wyższe wykształcenie jedynie jako drogę do wyższych zarobków - to masz rację. Ale nie bez powodu, na większości kierunków, oprócz przedmiotów kierunkowych są jeszcze wszelkiego rodzaju socjologie, psychologie, filozofie, logiki, różne teorie i historie czegoś tam, co procentuje w późniejszym życiu, nawet jeśli nie da się przełożyć na złotówki.
              • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:34
                No właśnie widać jak procentuje... Wystarczy poczytać komentarze w internecie. A nawet kilka wykształconych ematek - studia skończone, a horyzonty jakby w życiu głowy nie wychyliły poza chałupę
              • wkswks Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:31
                Procentuje i owszem. Pytanie tylko, dlaczego ktos ma robić studia, jak nie chce i nie potrzebuje? Ma je robić, żeby ematka nie marszczyła z obrzydzeniem swojego noska? Absurd
            • sferoplast Re: 40% milenialsów 17.08.23, 15:23
              Ja tam poszłam na studia żeby uzyskać wykształcenie, a nie 'dla dobrych zarobków'.
    • ichi51e Re: 40% milenialsów 16.08.23, 12:59
      Boże wyobrażacie to życie pod presja bo kasjerka w banku (względnie telemarketer) jest tobą rozczarowany bo kredytu nie bierzesz? Sprzedawca w sklepie ma zły dzień bo nie kupiłaś nowych spodni!
      Takie życie pod ciągła presja… to musi bolec…

      🤣🤣🤣
      • wkswks Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:30
        Ale na mnie skwaszone miny polskich pracownikow usług też przeszkadzają.
        • milva24 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 18:44
          Ja mam wrażenie, że skwaszone miny klientów wywołują skwaszone miny obsługi. Ja umiem i lubię zagadać do ludzi, o czymkolwiek, o pogodzie nawet i zazwyczaj naburmuszona osoba się rozkrochmala. Natomiast jak nie mam dnia i sama jestem skwaszona to nie oczekuję od obslugi więcej niż sama daję czyli "dzień dobry, proszę, dziękuję i do widzenia".
          • wkswks Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:22
            Nie wiem, w Niemczech jakby mniejszy z tym
            Problem, a mieszkam na Bawarii, która słynie z niezbyt przyjaznych ludzi.
          • unikotka Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:15
            milva24 napisała:

            > Ja mam wrażenie, że skwaszone miny klientów wywołują skwaszone miny obsługi. Ja
            > umiem i lubię zagadać do ludzi, o czymkolwiek, o pogodzie nawet i zazwyczaj na
            > burmuszona osoba się rozkrochmala. Natomiast jak nie mam dnia i sama jestem skw
            > aszona to nie oczekuję

            Mam podobne odczucia.
    • kropkacom Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:00
      Dla mnie ludzie w tym wieku są różni. Jednak to właśnie pierwsze pokolenie w Polsce powojennej, które jest generalnie samodzielne. W ramach tego na co sami zapracowali. Oczywiście pewnie później zakładają rodzi (o ile), decydują się na dzieci. Także ten...
      • marzeka11 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:04
        Są różni, ale zauważalne jest to, na co zwróciłaś uwagę- późniejsze, o ile w ogóle, zakładanie rodziny- o tym efekcie demograficznym mowa m.in.
        • kropkacom Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:09
          Tak, Polacy w końcu doganiają zachód. Też w wyborach życiowych. Miało być inaczej?
        • seaview Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:57
          Tak, to pozytywny trend.
    • borsuczyca.klusek Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:04
      Niestety nie byłam w stanie przebrnąć przez ten bełkot. A jestem ciekawe czy w dalszej części pojawiły się dywagacje o tym skąd starsze pokolenia mają swoje nieruchomości.
      • kropkacom Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:09
        No tez jestem ciekawa skąd? big_grin
    • kaki11 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:08
      W moim środowisku nie zaobserwowałam, albo zaobserwowałam na niewielka skalę. Może znam kilka osób które po studiach wróciły do rodzinnego domu,ale nie jest to 40% a może z 10-20, i w sumie nie wiem, czy to dla nich nie był plan wyjściowy a nie nieporadzenie sobie. A z tych którzy tego nie zrobili od razu po, tylko nie dawno kojarzę jedną osobę, która w dodatku wróciła nie ze względu na swoje trudności ale potrzebę zaopiekowania się rodzicami (leżący ojciec, coraz słabsza i mniej poradna matka).
    • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:18
      To jest tekst o niedojrzałości 30-latków i o ich niechęci do brania odpowiedzialności za swoje życie, o infantylizmie i o tym, co z tego wynika dla społeczeństwa.

      Nie o nieruchomościach.
      • borsuczyca.klusek Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:22
        po_godzinach_1 napisała:

        > To jest tekst o niedojrzałości 30-latków i o ich niechęci do brania odpowiedzia
        > lności za swoje życie, o infantylizmie i o tym, co z tego wynika dla społeczeńs
        > twa.

        Pewnie dlatego jest taki bełkotliwy 🙄


        > Nie o nieruchomościach.

        A szkoda, bo nie ma samodzielności bez własnego lokum, na które człowieka musi być stać.
        • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:27
          borsuczyca.klusek napisała:

          >
          > Pewnie dlatego jest taki bełkotliwy 🙄


          Źle się czyta tylko na początku, potem jest już ok smile
          • borsuczyca.klusek Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:28
            Ok to może później zrobię drugie podejście 🙄
      • iwoniaw Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:37
        po_godzinach_1 napisała:

        > To jest tekst o niedojrzałości 30-latków i o ich niechęci do brania odpowiedzia
        > lności za swoje życie, o infantylizmie i o tym, co z tego wynika dla społeczeńs
        > twa.
        >
        > Nie o nieruchomościach.

        Tja, a jako dowód na tę niedojrzalość ma służyć brak płodzenia dzieci w sytuacji braku wlasnego mieszkania, braku oszczedniści i - przede wszystkim - braku partnera, którego się uzna za osobę rokujaca na ca. 20 lat wspolnego współdziałania w wuchowaniu tychże dzieci 🤦‍♀️

        Dalej w artykule jest mowa, że NIE chodzi o to, że ci 30-latkowie na kims żerują, że sie w tym "domu rodziców" nie utrzymują, że nie opiekuja sie starszym pokoleniem - wprost przeciwnie.
        • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:47
          iwoniaw napisała:


          > Dalej w artykule jest mowa, że NIE chodzi o to, że ci 30-latkowie na kims żeruj
          > ą, że sie w tym "domu rodziców" nie utrzymują, że nie opiekuja sie starszym pok
          > oleniem - wprost przeciwnie.
          >
          >
          >

          przecież tam nie chodzi o dom rodziców
          , bo są wymienione dobre strony wspólnego mieszkania

          chodzi o poczucie, że 30 latkowie czuję sie nie dość dobrzy w kontekście oczekiwań wobec nich, o często jest wzmacniane przez rodziców:

          pokolenie rodziców To jest pokolenie, które mówi swoim dzieciom: "Po co się będziesz wyprowadzać?". Im dłużej dziecko będzie w domu, tym dłużej rodzic może się nim opiekować. A to sprawia, że czuje się młody i potrzebny. Takie zachowanie rodziców nie daje możliwości, aby ich dorosłe dzieci faktycznie dojrzały. Trochę jak w piosence pana Wojciecha Młynarskiego: "Z kim tak ci będzie źle jak ze mną?" – zrobią dla dziecka wszystko, nawet jeśli mu to szkodzi.

          A to dorosłe dziecko, jak każdy inny człowiek, decyduje, kierując się emocjami, głównie lękiem przed tym, czego nie potrafi. A potem racjonalizuje, licząc zyski i koszty. Myśli: "Mam całe piętro domu dla siebie, nie płacę żadnych rachunków, lodówka jest zawsze pełna, ubrania wrzucone wieczorem do kosza na pranie na drugi dzień magicznie wiszą czyste i wyprasowane w szafie, mam do dyspozycji samochód, w którym zawsze jest paliwo..." i tak dalej. Więc co musiałoby się stać, żeby dorosłe dziecko z tego zrezygnowało?

          Niedojrzałość milenialsa jest przez niego pielęgnowana, ale jej twórcami są często rodzice, którzy stwarzają warunki, w których zbudowanie własnej, odrębnej tożsamości nie miało szansy się wydarzyć.


          może przeczytaj całą rozmowę?
          • iwoniaw Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:28
            > chodzi o poczucie, że 30 latkowie czuję sie nie dość dobrzy w kontekście
            > oczekiwań wobec nich, o często jest wzmacniane przez rodziców

            No i to jest bardzo wredne wobec tych 30-latków, bo czy ich 55-65-letni rodzice spelniali czyjekolwiek oczekiwania bycia "dosć dobrymi", czy jednak żyli jak chcieli, czesto zarówno lekceważąc obowiązki wobec wlasnych dzieci, jak i mając w nosie dobrostan własnych rodziców (ktorzy zreszta umierali mlodziej, więc ani sie nimi nie trzeba bylo zajmowac dekadami ani anwer wysluchiwac glupich uwag o "byciu rozczarowaniem")?

            Moim zdaniem obecni 30-latkowie mają trudniej niz my mieliśmy, a częściej wykazują większą odpowiedzialność niz my wykazywaliśmy. Nawet te "powroty do rodziców" sa powodowane poczuciem, że trzeba sie zajać/pomóc/zgromadzic srodki i oszczędności na dalsze lata - kompletne zaprzeczenie postawy "zawsze jakoś to bedzie, na razie przebaluję pensję, cos tam wynajmę, w razie czego dzieci się jakoś wychowają, nie muszą miec kazde nkwych butów, rodzice niech se sami radzą, bo ja za nich nie odpowadam". I takich ludzi, nie podrzucających dziadkom tabunu dzieci do wychowania, nie mającym wyrąbane na wszystko, tak sie hejtuje. Niepojęte dla mnie.
            • z_lasu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:40
              W sedno.
            • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:47
              iwoniaw napisała:


              > No i to jest bardzo wredne wobec tych 30-latków, bo czy ich 55-65-letni rodzice
              > spelniali czyjekolwiek oczekiwania bycia "dosć dobrymi", czy jednak żyli jak c
              > hcieli, czesto zarówno lekceważąc obowiązki wobec wlasnych dzieci, jak i mając
              > w nosie dobrostan własnych rodziców (ktorzy zreszta umierali mlodziej, więc ani
              > sie nimi nie trzeba bylo zajmowac dekadami ani anwer wysluchiwac glupich uwag
              > o "byciu rozczarowaniem")?

              Wielu badaczy zauważa, że milenialsi często próbują wyważać już otwarte drzwi, bo wydaje im się, że zaczynają od zera, ale to nieprawda. Szeroki dostęp do zabawek edukacyjnych, nowych technologii czy nawet możliwość uczęszczania na korepetycje językowe i ogromny wachlarz zajęć pozalekcyjnych – zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach – to wszystko dało milenialsom nieporównywalnie lepszy start w dorosłe życie niż ich rodzicom. Nie potrafią tego jednak dostrzec, bo cały ten dobrobyt jest przysłonięty przez żal, że rodzicom brakowało dla nich czasu. Niedocenianie tego dobrobytu powoduje z kolei frustrację w pokoleniu ich rodziców.

              >
              > Moim zdaniem obecni 30-latkowie mają trudniej niz my mieliśmy, a częściej wykaz
              > ują większą odpowiedzialność niz my wykazywaliśmy. Nawet te "powroty do rodzicó
              > w" sa powodowane poczuciem, że trzeba sie zajać/pomóc/zgromadzic srodki i oszcz
              > ędności na dalsze lata - kompletne zaprzeczenie postawy "zawsze jakoś to bedzie
              > , na razie przebaluję pensję, cos tam wynajmę, w razie czego dzieci się jakoś w
              > ychowają, nie muszą miec kazde nkwych butów, rodzice niech se sami radzą, bo ja
              > za nich nie odpowadam". I takich ludzi, nie podrzucających dziadkom tabunu dzi
              > eci do wychowania, nie mającym wyrąbane na wszystko, tak sie hejtuje. Niepojęte
              > dla mnie.

              Powrót do rodziców może oznaczać powrót do modelu wielopokoleniowej rodziny, który kiedyś był normą. W domu, gdzie być może mieszka jeszcze dziadek albo babcia, młodzi ludzie spotykają się ze starością, czasem z chorobami. To sprawia, że inaczej konstruują poczucie empatii i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Rozwija się w nich świadomość, że kiedyś również będą w podobnej sytuacji.
              Nawet jeśli funkcjonowali w indywidualizmie, okoliczności zmuszą ich do zmiany nastawienia i spojrzenia na świat z perspektywy innej niż własna.
              Zresztą nie tylko młodym będzie trudno. Rodzice muszą sobie uświadomić, że mają do czynienia z dorosłymi ludźmi. Trzeba będzie na nowo ułożyć relacje w domu, ale i przestrzeń, bo nagle pokój dziecięcy okaże się niewystarczający do potrzeb. Trzeba będzie zbudować nowy rytm dnia, który pogodzi potrzeby starszych i młodszych. To wszystko powoduje, że skrzydełka indywidualizmu będą musiały być przycięte i dostosowane do kolektywnego życia, o którym współcześnie zapomnieliśmy.




              Tam jest wiele ciekawych fragmentów wartych zastanowienia.
              • iwoniaw Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:06
                A wszystkie te cytaty z punktu widzenia "badaczy" w wieku tychże rodzicow, czyli zdecydowane 50+ albo i 60+. Osadzonych w przekonaniu "my nie mieliśmy tego, co jest dziś, a dzieci wychowaliśmy i rodziców szanowalismy", wygodnie zapominając o tym, jakie wtedy byly oczekiwania (także ze strony tychże ich własnych rodziców) i czego odmawiają swoim dzieciom, choć od swoich rodzicow brali bez skrupułów.

                No i argumenty w rodzaju, że ktoś "ma za zle rodzicom, ze mu malo czasu poświęcali" na jednym wdechu z oburzem, że tenże ktoś sam nie powoluje na świat dzieci, są naprawdę kuriozalne. To, że ktoś nie chce popełnić cudzych blędów i nie prowokuje sytuacji, w której inny czlowiek mialby doświadczać czegoś, co dla niego było złym doswiadczeniem, to taczej odpowiedzialność i rozumne podejscie do życia, a nie powód do hejtu i twierdzeń, że jest "niewystarczający".
                • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:09
                  Kwintesencja tego podejścia to pretensje mojej matki do babci, że nie chciała przejść na pół etatu, żeby się mną zajmować kontra jej stwierdzenie "tylko sobie nie myśl, ze będę darmową nianią dla twoich dzieci". Dodam, że drugie stwierdzenie padło, kiedy jeszcze żadnych dzieci nie miałam i o nic nie prosiłam ani niczego nie oczekiwałam.
                  • milva24 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 18:34
                    A takich przypadków to znam sporo. Kilkoro moich znajomych wychowywanych głównie przez dziadków zostało krótko poinformowanych przez rodziców, że nie mają się co spodziewać jakiejkolwiek pomocy w opiece nad dziećmi. Szybciej pomoc w tym zakresie otrzymują od własnych dziadków, tych którzy kiedyś zajmowali się nimi.
                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:07
                      Może to ci rodzice którzy czytają forum, dowiedzieli się że są toksyczni a na opiekę na starość że strony dzieci liczyć nie mogą.
                      • milva24 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:35
                        Taaa... na pewno.
                    • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:52
                      To prawda. W otoczeniu moich rodziców mnóstwo było takich osób, które uważały, że aktywna emerytura z podróżowaniem i rozwijaniem hobby im się po prostu należy, więc żadnego niańczenia wnucząt, nawet przez wakacje. I mówię o ludziach, których dzieci po prostu nie było stać na nianię, bo tonęły od kredytów hipotecznych. Jednocześnie te same dzieci były swego czasu niańczone przez babcie, by ci niegdysiejsi rodzice mogli skończyć studia.

                • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:13
                  iwoniaw napisała:

                  Zakładam, w dobrej wierze, że nie mówi tego przypadkowa osoba, więc raczej wie co mówi.
                  Nie rozpatruję tego w kategoriach podoba mi sie / nie podoba

                  Prof. Tomasz Sobierajski. Socjolog, metodolog, badacz socjomedyczny, wykładowca akademicki, trener komunikacji interpersonalnej i medycznej, analityk międzypokoleniowych relacji, autor wielu międzynarodowych publikacji z zakresu zdrowia publicznego, maratończyk.
            • waleria_bb Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:12
              Już nudny jest ten przekaz medialny o niedojrzałych 30-latkach. Dziękuję za wpis, trafiłaś w sedno.
        • skumbrie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:15
          >Tja, a jako dowód na tę niedojrzalość ma służyć brak płodzenia dzieci w sytuacji braku wlasnego mieszkania, braku oszczedniści i - przede wszystkim - braku partnera, k

          Najzabawniejsze, że autor tych tez nie ma dzieci. No ale on milenialsem nie jest tongue_out
    • aguar Re: 40% milenialsów 16.08.23, 13:54
      "Ukryte, demoniczne oblicze wewnętrznego dziecka, które ujawniło się podczas pandemii. W momencie wielkiej próby niemalże co druga osoba nie zdała egzaminu. Rozkapryszeni niby-dorośli ze złością tupali nogami na noszenie maseczek i szczepienia. Te antyspołeczne, niedojrzałe zachowania pokazały skalę zdziecinnienia w naszym kraju."
      To była słuszna reakcja na coś, co było bez sensu.
    • natalyaxx Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:20
      That's me! Rocznik 1985, mieszkam z rodzicami i opiekuję się Mamą chorą na Alzheimera, nie polecam wink
      • melikles Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:04
        Przynajmniej nauczyłaś się angielskiego big_grin

        natalyaxx napisała:

        > That's me! Rocznik 1985, mieszkam z rodzicami i opiekuję się Mamą chorą na Alzh
        > eimera, nie polecam wink
      • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:54
        Współczuję sad
    • skumbrie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:32
      Gazeta i jej głębokie przemyślenia 🤦‍♀️
    • szafireczek Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:39
      Mnie najbardziej bulwersujewink teza: "są rozczarowaniem dla rodziców", nawet jeśli artykuł to "weekendowa" rozrywka dziennikarska.
    • majenkirr Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:40
      ujawniło się podczas pandemii. W momencie wielkiej próby niemalże co druga osoba nie zdała egzaminu. Rozkapryszeni niby-dorośli ze złością tupali nogami na noszenie maseczek i szczepienia. Te antyspołeczne, niedojrzałe zachowania pokazały skalę zdziecinnienia w naszym kraju.

      Dalej nie czytam 🙄
      • skumbrie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:44
        To przygotowywanie gruntu i badanie nastrojow pod "szalejący" nowy wariant. Eris nadciąga i wszyscy znów umroooooooo bez szczepionek.
        Nie wątpię, że covidianie łykną i znów będą ocalać świat 🤦‍♀️
        • majenkirr Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:52
          U nas znow coraz więcej w maskach chodzi big_grin.
          • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:57
            Błagam, powiedz, że to nieprawda. I że jesienią nie zacznie się nowy cyrk.
            • alfa36 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:01
              Tego cyrku większość nie będzie się bała.
            • majenkirr Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:54
              Prawda niestety. W zeszłym tygodniu byłam w trader joe's, a tam chyba polowa zamaskowanych. W domu mnie dopiero małżonek uswiadomil, ze na jakiś nowy wariant czekają wink.
              • polamek100 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 18:03
                Okolice chyba jakies bardzo lewackie. ??
                • majenkirr Re: 40% milenialsów 17.08.23, 18:20
                  Oczywiscie 😂
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:45
      Jezeli ktoś miał pecha i nie dostał chaty od starych to dzięki twoim ukochanym pisiakom już na swoje mieszkanie, ani zarobienie ma wynajem nie ma szans. Powrót do rodziców i wspólnego mieszkania to po prostu koniecznosc wynikająca z rachunku finansowego i braku perspektyw na własne M bez głodowania i cięcia kosztów na normalne życie a nie tylko egzystencjalne minimum
      • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:13
        Bez przesady, jeśli tylko rodzice nie wypuszczają młodego człowieka z całkiem gołą d..ą, to przy pożądanych rynkowo kompetencjach ma duże szanse na niezłe stałe zarobki i zdolność kredytową.
        Poza tym są spadki, rodzice mają własne mieszkanie więc lokalne po dziadkach idą do wnuków.
        • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:18
          Chodzi o ludzi, którzy nie odziedziczą. Problem w tym, że nawet przy niezłych zarobkach bardzo trudno jest opłacać wynajem i odkładać na wkład własny, bo ceny na rynku są coraz wyższe i niekoniecznie skorelowane z zarobkami
          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:22
            Gdzieś te mieszkania po dziadkach i pradziadkach trafiają, niewiele wraca do puli komunalnej.
            Nie wypuszczanie z całkiem gołą d... to właśnie ów wkład własny.
            • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:26
              Cóż, ja niczego nie odziedziczyłam i nie odziedziczę. Gdyby nie archaiczna książeczka mieszkaniowa to nie wiem, czy dałabym radę uzbierać wkład własny
              • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:29
                Rodzice i dziadkowie będą żyć wiecznie? Jesteś jedynaczką.
                • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:36
                  Dziadkowie już nie żyją. Moi rodzice nie mają mieszkania własnościowego.
                  • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:46
                    Ups, sorry...
                    • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:50
                      Cóż, witamy w prawdziwym życiu, w którym nie każdemu nieruchomość spada z nieba wink Za to nadplaciłam znowu kredyt i skróciłam o 6 lat okres spłaty
                      • alfa36 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:00
                        Gratki.
                        Nie wiem, jak z tymi spadkami jest, ale nie chce mi się wierzyć, że tak wszyscy na spadek czekają. Przecież średnia długość życia wydłuża się.
                        • iwoniaw Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:16
                          alfa36 napisała:

                          > Gratki.
                          > Nie wiem, jak z tymi spadkami jest, ale nie chce mi się wierzyć, że tak wszyscy
                          > na spadek czekają. Przecież średnia długość życia wydłuża się.

                          To raz, dwa - zarówno oboje moich rodziców, jak i teściów, ma rodzeństwo. Wszyscy mają dzieci (od 1 po 3). Gdybyśmy wszyscy z calym rodzeństwem ciotecznym czekali na te spadki po dziadkach (z ktorych, notabene, część jeszcze żyje), to niezly tłok byłby pod mostem 😉
                        • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:25
                          Jasne, że nie, natomiast mieszkania które już są w rodzinie nie znikają.
                          • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:32
                            Ale duże znaczenie ma jednak liczebność rodziny. Gdy jest dużo spadkobierców, to takie jedno mieszkanie/dom figę dają. U mojej matki, która się swojej części zrzekła na rzecz siostry, kłótnie o dom dziadków są do dzisiaj.
                            • alfa36 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:08
                              Dokładnie, dzisiejsi 50 latkowie w większości mają rodzeństwo. Ich dzieci niekoniecznie, a kolejne pokolenie już może tak. Ale to pieśń przyszłości. No i nie można wsztstkich mierzyć jedną miarą, tj jako pochodzących z miast, gdzie mieszkania są łatwo🤔 sprzedawane
                          • kropkacom Re: 40% milenialsów 16.08.23, 18:45
                            Mogą zniknąć. Mogą zostać sprzedane. Mogą być niesprzedawalne. Niektórzy się cieszą, ze nie dziedziczą długów.

                            > Jasne, że nie, natomiast mieszkania które już są w rodzinie nie znikają.
                          • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:01
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Jasne, że nie, natomiast mieszkania które już są w rodzinie nie znikają.

                            No chyba w bańce wielkomiejskich jedynaków.
                            Z mojego podwórka: działka w lubelskiej pipidówie z walącym się domem babci została sprzedana, żeby opłacić leczenie geriatryczne babci i dom opieki, a także żeby opłacić DPS niezaradnego wujka alkoholika, który nigdy nie założył rodziny ani nie miał pracy i pieniędzy.

                            Rodzice mojego faceta sprzedali mieszkanie w dużym mieście wojewódzkim 25 lat temu i wyjechali do Niemiec.

                            Jego dziadkowie mają starą chałupkę na wsi i dwanaścioro wnucząt w kolejce do dziedziczenia.

                            Znam sporo koleżanek, które nie dziedziczą niczego po żadnych dziadkach.

                      • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 16:00
                        Super, grgrr.uu.
                        • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:10
                          Dzięki, w sumie już o 8 lat skróciłam. Jeszcze 16 mi zostało, ale będę nadpłacać dalej.
                          • riki_i Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:59
                            ggrr.ruu napisała:

                            > Dzięki, w sumie już o 8 lat skróciłam. Jeszcze 16 mi zostało, ale będę nadpłaca
                            > ć dalej.

                            A jak wibor zacznie padać w sądach? To tylko umoczysz od tego nadpłacania. Wartość pierwotnego kapitału kredytu przecież się zmniejsza w czasie.

                            Ja z jedną hipoteką frankową czekam obecnie na decyzję syndyka , a drugą złotówkową spłacam niespiesznie. No i wakacje kredytowe rulez.

                            • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 17.08.23, 19:33
                              Właśnie z tych wakacji nadplaciłam sporo. Cholera wie czy zacznie padać czy nie, ja mam kredyt na 30 lat pierwotnie, jak pomyślę ile mam w sumie spłacać niemal same odsetki to mnie coś trafia. Więc wolę zaryzykować i pozbywać się kredytu szybciej
                              • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 20:20
                                Bardzo dobrze robisz nadpłacając kapitał przy tych stopach.
                                • riki_i Re: 40% milenialsów 17.08.23, 21:04
                                  www.franknews.pl/historia-z-frankowiczami-sie-powtarza-z-tym-ze-teraz-stawka-jest-znacznie-wyzsza/

                                  Na tym forum jest sporo osób, które już wygrały w sądach sprawy kredytów frankowych np. Dramatika. Dopóki jesteśmy w UE i podlegamy TSUE, sądy coś znaczą i warto walczyć.

                                  Co do złotowych kredytów hipotecznych, stawka WIBOR jest podobną ściemą, pojawił się też ważny sygnalista z branży bankowej. Jeśli TSUE poprze sprawę, to z kredytów zlotowych zostanie tylko kapitał plus marża banku, wypadnie oprocentowanie oparte na wiborze. Zapłacone odsetki od większości spłaconych rat kredytu będą do zwrotu, czyli pójdą na rozliczenie kapitału. W ciągu najbliższych kilku lat problem będzie powoli nabrzmiewal, niewykluczone, że potem banki zaczną proponować ugody, aby tylko klienci nie szturmowali sądów. Ja bym kredytu hipotecznego w obecnej sytuacji nie nadpłacał , no chyba , że miałbym nadmiar gotówki i/lub bardzo wysoką ratę w większości złożoną z odsetek.
                                  • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:06
                                    odsetki: 463,87 PLN
                                    kapitał: 2 027,02 PLN
                                    To tak z harmonogramu - najbliższa rata. Jak mi w przyszłości będą mieli coś zwracać to super. Ale jakby to miało nie przejść to jednak wolę ten okres kredytowania skracać, bo to mi mocno zmniejsza koszty całego kredytu.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:06
                                      A to ty już całkiem szybko ten kapitał spłacasz przy takiej konstrukcji raty.
                                      • riki_i Re: 40% milenialsów 19.08.23, 11:58
                                        Konstrukcja raty wynika ze skrócenia okresu kredytowania wcześniejszą nadpłatą. Generalnie nieźle to wygląda, znaczy bardzo korzystnie dla ggrr.ruu.
            • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:36
              Trochę mieszkań znika, cześć nie nadaje się do zamieszkania mimo, że są zamieszkałe. Na szczęście, PRL pozostawił tyle mieszkań, że żyje w nich połowa Polaków (i Polek).
    • wuchtaludzi Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:56
      Jestem rocznik 85, moi znajomi są z roczników 80-90. Z puli pewnie z 50 osób do rodziców wróciła 1 osoba. Jednoczenie ta osoba ma 2 swoje mieszkania (wynajmowane), a wróciła do domu rodzinnego z nieznanych mi powodów. Więc nie zauważyłam prawidłowości.
    • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 14:57
      Z drugiej strony coraz wyraźniej dostrzegam, że to bezpieczeństwo czy powodzenie finansowe to takie perpetuum mobile. Nasze córki nie płacą kredytów, i dzięki temu mogą inwestować w swój rozwój, co daje im kompetencje do tego, żeby więcej zarabiały i... Tak to się toczy. A taka sama zdeterminowana i zdolna osoba, która musiałaby wydawać to 25 tys na wynajem a nie kursy, już tych kompetencji po studiach nie zdobędzie. I tak w kółko.
      • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:04
        Mało kto ma niestety uwagę, żeby to uczciwie przyznać. Za to ludzie pierwsi do oceniania cudzych sukcesów. I zupełnie nie rozumieją, że wejście z parteru na 15 piętro to jest dużo więcej niż podjechanie windą na 20 i wejście na 25 choć ląduje się znacznie wyżej
        • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:11
          To racja, coraz wyraźniej to widzę i to jako osoba, która na swoje czasy to wspomaganie i dopasowanie od rodziny dostała.
      • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:11
        extereso napisała:

        > Z drugiej strony coraz wyraźniej dostrzegam, że to bezpieczeństwo czy powodzeni
        > e finansowe to takie perpetuum mobile. Nasze córki nie płacą kredytów, i dzięki
        > temu mogą inwestować w swój rozwój, co daje im kompetencje do tego, żeby więce
        > j zarabiały i... Tak to się toczy. A taka sama zdeterminowana i zdolna osoba, k
        > tóra musiałaby wydawać to 25 tys na wynajem a nie kursy, już tych kompetencji p
        > o studiach nie zdobędzie. I tak w kółko.

        Każdy chyba wie, że łatwiej jest tym bogatym z domu. To banał.

        Ale ten, który bogaty z domu nie jest a mino to sobie dobrze radzi i poradzi to dopiero jest gość przy tym pierwszym.
        • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:13
          To wszystko ma swoją cenę. Mój ojciec był takim gościem, który zrobił naprawdę skok w porównaniu do stanu wyjściowego i to niebotyczny. My- nie. O ileż spokojniejsze i szczęśliwsze mamy życie. Czy można powiedzieć że ojciec jest bardziej" gościem" niż któreś z nas? Bez żadnej wątpliwości, tylko co z tego
          • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:17
            extereso napisała:

            > To wszystko ma swoją cenę. Mój ojciec był takim gościem, który zrobił naprawdę
            > skok w porównaniu do stanu wyjściowego i to niebotyczny. My- nie. O ileż spokoj
            > niejsze i szczęśliwsze mamy życie. Czy można powiedzieć że ojciec jest bardziej
            > " gościem" niż któreś z nas? Bez żadnej wątpliwości, tylko co z tego

            To z tego, że jest gościem bardziej, niż wy. Wystarczy.

            O kimś, kto zaczyna z niskiego pułapu i pnie sie do góry można powiedzieć, że jest pracowity, zdolny i godny zaufania.
            O bogatym z domu można powiedzieć, że jest bogaty z domu.
            • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:18
              Bogaty z domu, który pomnaża majątek też jest pracowity, zdolny i godny zaufania
              • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:29
                Właśnie. Ta zero jedynkowość kojarzy mi się z martyrologią, której z kolei nie lubię.
              • po_godzinach_1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:38
                ggrr.ruu napisała:

                > Bogaty z domu, który pomnaża majątek też jest pracowity, zdolny i godny zaufani
                > a

                Tak. Jeśli pomnaża.
            • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:21
              Ale Extenso pisze o kosztach, które mogą być ogromne, co wpływa na jakość życia. Ja tam wolę, jak jest łatwiej niż trudniej.
            • berdebul Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:22
              I jeden z nich może być wyluzowany i spędzać czas jak lubi, a drugi walczy ze stresem i napięciem, a następnie umiera na zawał w wieku 50 lat.
              • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:27
                berdebul napisała:

                > I jeden z nich może być wyluzowany i spędzać czas jak lubi, a drugi walczy ze s
                > tresem i napięciem, a następnie umiera na zawał w wieku 50 lat.

                Dokładnie tak. Gdybym miała wybór, to zawsze wybiorę luz. Biedniejsi wyboru nie mają.
            • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:25
              Bogata z domu nie jestem, ale znam bogatych z domu, którzy są godni zaufania, kreatywni i pracowici tylko luzu mają zazwyczaj więcej niż ci, którzy muszą wszystko osiągać sami.
              • nenia1 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 18:59
                extereso napisała:

                > Bogata z domu nie jestem, ale znam bogatych z domu, którzy są godni zaufania, k
                > reatywni i pracowici tylko luzu mają zazwyczaj więcej niż ci, którzy muszą wszy
                > stko osiągać sami.


                no ale o czym to właściwie świadczy? Bo moim zdaniem głównie o tym, że znasz akurat takich ludzi. I tyle.
                A nie, że większość bogatych z domu jest godna zaufania i ma więcej luzu niż ci co sami doszli
                do majątku.
                • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 19:03
                  Tak oczywiście, odnoszę się tylko i wyłącznie polemicznie do wpisu powyżej, że ci co sami się dorabiali są pracowici i godni zaufania a ci bogaci z domu to... Bogaci z domu . Ja uważam, że niezależnie od zasobów mogą być pracowici lub nie itd
          • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:26
            Acha pisząc " my" miałam na myśli mnie i brata.
        • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:18
          po_godzinach_1 napisała:


          > Ale ten, który bogaty z domu nie jest a mino to sobie dobrze radzi i poradzi to
          > dopiero jest gość przy tym pierwszym.

          Tak, ale dużo większym wysiłkiem osiąga często obiektywie mniej.
          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:23
            Life is brutal, nie ma sprawiedliwości na świecie i takie tam.
            • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:28
              Nie twierdzę inaczej. A byt określa świadomość.
      • jolie Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:12
        Pieniądz ZAWSZE robi pieniądz. A złoto ciągnie do złota. I absolutnie nie ma sprawiedliwości bo, znowu ludowe przysłowie, bogatemu byk się cieli.
        • extereso Re: 40% milenialsów 16.08.23, 15:14
          😁😁😁
      • gulcia77 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 10:01
        Tak to działa. W latach dziewięćdziesiątych mieszkanie wykupili moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice. Już wtedy było wiadomo, że jest jakiś start. Potem udało mi się załapać na mieszkanie do remontu w dobrym miejscu i wykupić je po kilku latach za grosze. Rodzice kupili sobie domek. W efekcie obie z siostrą mialyśmy zabezpieczone potrzeby mieszkaniowe/kapitał na start. W wyniku różnych sytuacji jedynym spadkobiercą w przyszłości jest tylko mój młody. Jeśli w swoim życiu nie spieprzy, to właściwie jest "księciunio".
        • jolie Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:57
          Podejrzewam, że piszesz o rodzinie, gdzie jest mało dzieci, a przez to spadkobierców.
          • gulcia77 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 13:13
            Tak. Liczba spadkobierców skurczyła się do jednej sztuki. I mam pełną świadomość, że młody będzie na zupełnie innej pozycji, niż wielu jego rówieśników.
    • kafana Re: 40% milenialsów 16.08.23, 17:31
      Pierwszy artykuł z cyklu bardzo mi się podobał a tego socjologa nie da się czytać - straszne pierdololo.
      Ja bym dodała tak dla całego pokolenia ze musieliśmy się przedsiębiorczości uczyć sami na własnej skórze z rożnym skutkiem.
      Większość z nas to dzieci budżetówki, urzędników ludzi, którzy całe zycie w jednej robocie przesiedzieli. Nie mamy biznesów we krwi a czasy takie ze trza było je robić smile
      • alfa36 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:30
        Gdzie przeczytam pierwszy artykuł z cyklu?
        • kafana Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:38
          weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,30050360,milenialsi-rodzice-ich-nauczyli-ze-bliskosc-wiaze-sie-tylko.html
      • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:13
        A to prawda z tą przedsiębiorczością. A ile się człowiek nasłuchał, że bez "pleców" to nam się nie uda, że i tak udaje się tylko cwaniakom, że "na co wam to, lepiej znajdź bezpieczną pracę na etacie w urzędzie".
        • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:23
          Istnieje gdzieś społeczeństwo, w którym większość stanowią "ludzie przedsiębiorczy" w znaczeniu - prowadzący własną działalność gospodarczą? Nie pisze o wypaczeniu typu jedna usługa, trzech murarzy, cztery firmy.
    • gaskama Re: 40% milenialsów 16.08.23, 20:40
      Nie trawię generalizowania i wrzucania całego pokolenia do jednego wora.
    • sueellen Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:10
      W najbliższej rodzinie mam dwie wielopokoleniowe rodziny mieszkające w jednym domu ( dziadkowie - dzieci - wnuki) . Mój chłop (Anglik) podpatrzył I mu się spodobało. Myśli o budowie "bliźniaka" albo domu z osobnym wejściem i aneksem dla rodziców by byli blisko . Trochę inna sytuacja, ale jednak pomysł niegłupi zwłaszcza gdy kontakty są dobre. Z drugiej strony naliczyłam conajmniej kilka koleżanek z liceum i studiuje które mimo 40 na karku nie założyły rodziny i nie mają dzieci a w związkach, jeśli są, to luźnych bo liczy się hobby i praca ( w tej kolejności).
    • zwyczajnamatka Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:26
      Po pierwsze tego artykułu nie da się czytać, a po drugie facet tak generalizuje, że głowa mała.
      Jestem urodzona po 80 roku i zupełnie nie zgadzam się z gościem.
      Nie znam nikogo (wsrod znajomych z lat 80), kto wróciłby do rodzinnego domu, nie znam też nikogo, kto by w rodzinnym domu został.
      Wszyscy na swoim, z kredytem lub bez, pracujący, zaradni ludzie. Mają rodziny, dzieci, prace, samochód mieszkanie, czasem etat i działalność, lub sam etat lub samą działalność.
      Przeczytałam te wypociny do końca z trudem i w ogóle nie mam pojęcia skąd ten facet to wszystko wziął? Odnoszę wrażenie, że to nie moje pokolenie jest tam opisane.
      • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 16.08.23, 21:52
        Pisze o środowisku socjologów. big_grin
      • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:19
        Też nie znam. Znam trochę takich, którzy wrócili do rodzinnego domu, który miał te 300 m2, by tworzyć wielopokoleniową rodzinę z mamą i utrzymać w ogóle ten wielki dom. Zrobili to z wyboru, nie z konieczności. Wzięli kredyty, zrobili remonty, machnęli piękne ogrody. Utrzymują te gospodarstwa, a nie ze na garnuszek mamusi wrócili.
        Wiele osób z mojego otoczenia nie dorobiło się swoich mieszkań własnościowych, ale do rodziców jakoś nie wracają. Wynajmują.
        • zwyczajnamatka Re: 40% milenialsów 17.08.23, 09:44
          Tych wynajmujących też nie znam. Dziesięć lat temu tak, ale teraz już nikt z mojego otoczenia nie wynajmuje.
          • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 10:25
            Takie masz otoczenie. Jednak tych wynajmujących jest w Polsce ponad 10 milionów.
          • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 11:55
            No to ja znam. Nieruchomości są tak drogie, że ci, którzy musieli zbierać na wkład własny samodzielnie :
            A. Zdążyli się rozstać i zbierają teraz na kredyt w pojedynkę, co nie jest łatwą sztuką gdy byle dwupokojowe mieszkanie kosztuje 600 tys
            B. Jak zdążyli uzbierać względnie porządny wkład własny oraz kasę na wykończenie to wzrosły stopy i siadła im zdolność kredytowa
            C. W międzyczasie wydarzyły się rzeczy, które spowodowały, że musieli sięgnąć po sporą kwotę z poduszki finansowej i wkład własny poszedł się paść.

            Więc jak wynajmowali, tak wynajmują.
            • sol_13 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:43
              Najemcy, których znam to:
              -kolega po rozwodzie, żona została w domu z dziećmi, wcześniej niestety sprzedali mieszkanie, które mieli na wynajem;
              -znajome rodziny ukraińskie;
              -moi najemcy: ekspaci lub przyjezdni do W-wy na kontrakty;
              -najemcy w mieszkaniu męża- para bardzo młodych ludzi 20+.
              • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:53
                Może rozmawiajmy o rodzimych mieszkańcach, a nie napływie ze Wschodu.
                • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 00:17
                  No ok, napływ ze Wschodu to tylko jeden z moich podpunktów, dodatkowo miałam na myśli "stare" ukraińskie rodziny, sprzed wojny, bo takie znam.
              • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 19:37
                Po prostu najemcy to nie ludzie z twojej "sfery", ale, tak jak już napisałem, jest ich w Polsce ok 10 milionów. A to i tak procentowo więcej niż w "starej" Europie. No i komuś te ematki- właścicielki kilku mieszkań muszą je wynajmować.
                • iwoniaw Re: 40% milenialsów 18.08.23, 20:07
                  kokosowy15 napisał(a):

                  ale, tak jak już napisałem, j
                  > est ich w Polsce ok 10 milionów. A to i tak procentowo więcej niż w "starej" Eu
                  > ropie.

                  Co ty mowisz?
                  portalnieruchomosci.com/ilu-polakow-mieszka-w-wynajmowanych-mieszkaniach/
                  • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 00:15
                    Dokładnie, zwłaszcza w Niemczech jest ich dużo więcej niż u nas. U nas własność się liczywink
                    Kokosowy może wlicza najemców komunalnych, ale to i tak nie będzie 10 milionów. Skąd takie dane?
                    • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 06:24
                      Z prostego wyliczenia. Jeżeli 70% mieszka we własnym, to 30% musi wynajmować, a to ok 10 mln. Tak podaje bankier. Pl
                      • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 07:14
                        A Ty lykasz jak gęś kluski. Ech, te rzekomo wysokie standardy edukacji prl-owskiej. uncertain

                        Skup się: ilu masz mieszkańców Polski? Mówmy o Polakach, nie naplywie ukraińskim od zeszłego roku czy imporcie pracowników z Azji.
                        37 mln, tak? Odliczasz nieletnich i seniorów, którzy nie wynajmują, zostaje ci 20 mln dorosłych produktywnych i wierzysz, że połowa z nich wynajmuje...
                        tu masz bardziej aktualne informacje
                        businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/polacy-chca-miec-mieszkania-na-wlasnosc-tak-wypadamy-na-tle-europy/n49tqrb
                      • iwoniaw Re: 40% milenialsów 19.08.23, 12:04
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Z prostego wyliczenia. Jeżeli 70% mieszka we własnym, to 30% musi wynajmować, a
                        > to ok 10 mln. Tak podaje bankier. Pl


                        Zastanów się, co wypisujesz. Skoro 70% populacji jest właścicielami zamieszkieanych nieruchomosci, kolejne 15% jest nieletnia i mieszka z opiekunami, to nawet pomijając jakiś odsetek małżonków, rodziców i doroslych dzieci/wnuków mieszkających z włascicielami bez posiadania współwlasności, ale i bez wynajmu, to i tak nie ma opcji by pozostałych było więcej niż max 15%, co jest szacunkiem MOCNO zawyżonym z uwagi na wspomniane żony w mieszkaniach tylko mężowskich/mężów w żoninych, doroslych wnuków w mieszkaniach dziadków, doroslych dzieci w mieszkaniach rodzicow itd.
                        • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 13:11
                          Widzisz różnice między "mieszka we własnym lokalu" a mieszka w wynajmowanym"? Dlaczego s 37 mln Polaków, mieszkających w Polsce chcesz odejmować nieletnich, emerytów i kogoś jeszcze? Czyżby oni nie MIESZKALI? A może, gdy dom jest własnością pani, ona mieszka w swoim, a mąż i dzieci w wynajmowanym (od niej)? Może jednak, gdy rodzina mieszka w domu będący własnością jednego z jej członków, uznaje się że wszyscy członkowie tej rodziny że wspólnego gospodarstwa mieszkają w swoim domu.
                          • sol_13 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 15:29
                            To mieszkają w domu należącym do innego członka rodziny, a nie wynajmują, nie brnij.
                            Tu dobry artykuł na temat:

                            bizblog.spidersweb.pl/skad-polacy-maja-mieszkania-nawet-ci-biedni-maja-kat-na-wlasnosc
                            • iwoniaw Re: 40% milenialsów 19.08.23, 16:00
                              sol_13 napisała:

                              > To mieszkają w domu należącym do innego członka rodziny, a nie wynajmują, nie b
                              > rnij.
                              > Tu dobry artykuł na temat:
                              >
                              > bizblog.spidersweb.pl/skad-polacy-maja-mieszkania-nawet-ci-biedni-maja-kat-na-wlasnosc

                              No własnie, potwierdza to moje oszacowanie, że max 15% moze wynajmować mieszkanie - w artykule są przytoczone dane, że żyjący w wynajętych to tylko 13% gospodarstw domowych. A przecież część z tych 13% to lokatorzy mieszkań komunalnych czy lokali socjalnych, więc odsetek wynajmujacych na wolnym rynku jest jeszcze niższy niż wynajmujących w ogóle.
                          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 16:34
                            Skup się: emeryci nie wynajmują. W Polsce emeryci mieszkają we własnych mieszkaniach i domach, w wielopokoleniowych gospodarstwach, w najgorszym wypadku w lokalach komunalnych.
                            Dzieci również nie wynajmują, nie mają zdolności do czynności prawnych.
                            • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 17:32
                              Czyli lokalu komunalnego nie wynajmuje się, lecz zabiera/ zajmuje/ zabiera, i to oczywiście bezpłatnie, bo za wynajem trzeba by zapłacić. Dzieci mieszkają razem z właścicielem lub wynajmującym, są więc liczone w jednej lub drugiej grupie, nie znikają, są mieszkańcami. A teraz takie śmieszne dane: w Polsce brakuje 2 mln mieszkań (gdzie więc ludzie mieszkają?) 800 tys mieszkań komunalnych w Polsce nie ma toalety. W Łodzi jest 40 tysięcy mieszkań komunalnych. Zasób mieszkań na wynajem to 1,2 miliona. A poza tym, prawie wszyscy mieszkają na swoim. 1
                              • iwoniaw Re: 40% milenialsów 19.08.23, 17:46
                                kokosowy15 napisał(a):

                                > A teraz takie śmieszne dane: w Polsce brakuje 2
                                > mln mieszkań (gdzie więc ludzie mieszkają?)

                                Zapewne raczej "na kupie" z rodziną w nadmiernie zagęszczonych mieszkaniach niż pod mostem. Poza tym co ludzie wynajmujący mieszkanie mają wspólnego z grupą tych, którzy nie mają gdzie mieszkać?


                                800 tys mieszkań komunalnych w Pol
                                > sce nie ma toalety. W Łodzi jest 40 tysięcy mieszkań komunalnych.

                                Co to ma wspólnego z odsetkiem ludzi wynajmujących mieszkania na wolnym rynku z powodu braku własnej nieruchomosci i niespelniania warunków, by otrzymac mozliwośc wynajmu komunalnego/socjalnego?

                                Zasób mieszka
                                > ń na wynajem to 1,2 miliona. A poza tym, prawie wszyscy mieszkają na swoim.

                                Sam sobie odpowiedzialeś - 10 milionow ludzi w tym 1,2 miliona mieszkań na wynajem nijak się nie mieści, zwłaszcza ze część tych mieszkań to lokale wynajmowane przez np. firmy dla pracowników, którzy na stale mieszkaja gdzie indziej albo substytut akademików, gdzie studenci zahaczają się na chwilę i tez centrum zycuowe maja gdzie indziej.

                                Po co wiec piszesz takie bzdury?
                                • kokosowy15 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 20:34
                                  Nigdzie nie było napisane o wynajmie na wolnym rynku. Jeżeli w krajowym za sobie mieszkaniowym jest 800 tys mieszkań bez toalety, wszystkich mieszkań jest ok 3 mln, dodając prywatny milion na wynajem - mieszka w nich ok 10 mln lokatorów, z żonami, mężami, dziecmi. Na szczęście wredni komuniści wybudowali tyle mieszkań, że znaczna liczba ludzi miała co wykupować za grosze i mieszkają "na swoim". A ci, którzy mieszkają "na kupie" raczej nie zaliczają się do grupy właścicieli mieszkań.
                              • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 18:47
                                Magia.
                • zwyczajnamatka Re: 40% milenialsów 18.08.23, 23:39
                  Wynajmujący to głównie studenci i bardzo mlodzi ludzie. Po czterdziestce mało kto wynajmuje, chyba że rozwód i jedno musiało się wyprowadzić.
    • anorektycznazdzira Re: 40% milenialsów 17.08.23, 07:37
      Na wielkich obszarach kraju musiało wrócić 100%, ponieważ wokół mnie, w dużym mieście, okolicach, oraz na znajomej wsi wróciło 0%
      Poza tym tekst jest napisany pod tezę, że to pokolenie jest beznadziejne, zaprawdę powiadam Wam, rzygać mi się chce jak mam czytać kolejne żale i utyskiwania jakie to kompletnie nie takie są pokolenia milenialsów i zetek. Nie wiem co za mentalna geriatria to produkuje i czyta, ale mnie się nie chce, nie przebrnęłam.
      • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:04
        Pan korzystał z szaleństwa covidowego www.isns.uw.edu.pl/index.php?isns=o-instytucie-pracownicy-sobierajski

        Wśród znanych mi osób nikt, żaden singiel czy para nie wrócili mieszkać z rodzicami, natomiast znam układy z wielopokoleniowymi domami. Rodzice budowali ogromne domy po to, żeby przynajmniej jedno z dzieci z własną rodziną tam mieszkało.
        • anorektycznazdzira Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:18
          Ok, takich znam, ale te wielkie domy mają osobne wejścia i się prowadzi osobne gospodarstwa domowe. W żaden sposób nie jest to dla mnie "mieszkanie z rodzicami".
          Tak czy siak kij z tym z jakiej doopy on sobie wziął te dane, te geriatryczne pojękiwania są nie do przejścia.
          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 08:21
            Dokładnie, to są osobne gospodarstwa domowe, "młodzi" pracują, dzieci w placówkach.

            Skąd wziął? Ano pewnie ze środowiska akademickiego, ludzi którzy zabawiali się w studiowanie do 35. roku życia i nigdy nie byli w stanie samodzielnie się utrzymać.
      • runny.babbit Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:33
        Po prostu to się klika, starsze pokolenia chcą czytać krytykę młodszych, z definicji gorszych 😏
        • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 17.08.23, 14:53
          Jakieś guilty pleasure chyba...
    • nostalgia81 Re: 40% milenialsów 17.08.23, 13:06
      No to moja bańka.
      JA:
      - moja babcia (rocznik ok 1927), pasła krowy i mieszkała w chacie z klepiskiem. W latach 50 przeniosła się do Warszawy do ciotki, spała na pryczy z nia w jednym pokoju, wyszła za maz i zamieszkali w kawalerce. Moja babcia wyszla z domu w 1 sukience i butach, nie miala czego dziedziczyc.
      - moja mama, rocznik 1955 z rodzina .8 lat mieszkalismy w 38m, w 6 osob az "dostalismy" opcje na kupienie spoldzielczego, dosc duzego.
      - ja 1980, mieszkanie 59m na kredyt, frankowy by miec wlasne z rodzina. Moja rodzina nie ma opcji mi dac, zasponsorowac itd. Lata 2000-2010, inflacja, bezrobocie c/a 15-20%

      Moja corka ma na start widok na 3 mieszkania (wolne, po babci, po mamie, po nas).
      Nowe pokolenia maja widoki na majatek po dziadkach i rodzicach.

      • extereso Re: 40% milenialsów 17.08.23, 15:32
        To rzeczywiście zależy od dzietności. U nas dzieci dużo w rodzinie, nie tylko u nas.
      • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 17.08.23, 22:30
        nostalgia81 napisała:


        > Moja corka ma na start widok na 3 mieszkania (wolne, po babci, po mamie, po nas
        > ).
        > Nowe pokolenia maja widoki na majatek po dziadkach i rodzicach.
        >

        Jesli są jedynymi wnukami smile
        • nostalgia81 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 00:21
          Moja jest jedyna. Ale tak sie chyba buduje kapitał, pokoleniowo i stare pieniądze się kumulują dla kolejnych pokoleń
          • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 07:43
            Oczywiście, że tak się buduje, ale w Polsce tego zbudowanego przez pokolenia kapitału jest niewiele.
            • nostalgia81 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 10:11
              No w Polsce byl restart od lat 50, zatem można zalozyc ze dopiero te nowe pokolenia maja szanse cos dziedziczyc.
              • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:03
                No otóż. Nasze dzieci będą coś tam powszechniej odziedziczyć i kumulować. My może też, ale na stare lata. Póki co dziedziczą szczęśliwcy i jedynacy.
          • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:18
            nostalgia81 napisała:

            > Moja jest jedyna.

            A moi teściowie mają sześcioro wnucząt. Mój tato - czworo. Więc odziedziczenie całego majątku przez jedno nie wchodzi w grę.

            Ale tak sie chyba buduje kapitał, pokoleniowo i stare pieniąd
            > ze się kumulują dla kolejnych pokoleń

            Oczywiście, ale, gdy spadkobierców jest więcej, to to się bardziej rozmywa i nic konkretnego z tego nie ma za bardzo.
            • jolie Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:41
              kurt.wallander napisała:


              >
              > A moi teściowie mają sześcioro wnucząt. Mój tato - czworo. Więc odziedziczenie
              > całego majątku przez jedno nie wchodzi w grę.


              Dziwi mnie, że nie wszyscy to widzą, Wystarczy więcej niż jeden potomek i już jest gorzej niż w przypadku jedynaka. Do tego w pokoleniu moich rodziców chyba większość rodzeństwo miała, moja matka np. miała trójkę, ojciec - siostrę i to tylko dlatego, że brat zmarł w dzieciństwie. W latach 40. i 50. jedynactwo nie było tak popularne jak obecnie.


              >
              > Oczywiście, ale, gdy spadkobierców jest więcej, to to się bardziej rozmywa i ni
              > c konkretnego z tego nie ma za bardzo.

              Dokładnie tak. Do tego dochodzą nieuregulowane do końca sprawy własności - mój kuzyn tak walczy z ciotką, jedną z sióstr matki.
              • nostalgia81 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 12:06
                Babcia miala 4 rodzenstwa, dziadek 8. Po pradziadkach to koszula i buty do podziału.
                Tak, to bedzie trwalo pokolenia jeszcze. Srednio Polacy maja teraz 1,28 dziecka, wiec jeszcze ze 100 lat i nadgonimy stara Europe. Czesc dostanie wczesniej po rodzinie, czesc rodzice zaradniejsi - zostawia kazdemu dziecku po mieszkaniu (rodzice szwagierki. -4 dzieci, sami maja dom a kazdemu kupili po kawalerce...Czesc rodzicow sprzeda dom i podzieli na mniejsze. A jeszcze czesc ludzi bedzie jechac na kredytach, zanim kapital po przodkach wpadnie do podzialu

                CLUE jest takie, ze kapital sie dopiero tworzy. Nie ma rownego startu
                • jolie Re: 40% milenialsów 18.08.23, 12:13
                  Ja nie pisałam o moich dziadkach, tylko o moich rodzicach czyli pokoleniu powojennego wyżu z końca lat 40. i 50. O dziadkach nawet nie wspominam - jeden dziadek miał siedmioro rodzeństwa i to tylko dlatego, że dwoje zamarło w dzieciństwie, babcie i drugi dziadek też średnio przynajmniej troje.
                • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 12:41
                  U mnie jedna z babć miała 12 rodzeństwa.
                  Na tę 12 był jakiś ochłap ziemi na wchodzie do podziału.
                  Drugiej przypadła by w spadku restauracja, ale akurat armia zrobiła sobie tam magazyn broni i po wojnie ostało się w tym miejscu jeno klepisko.
                  Obie babcie zaczynały życie z jedną walizką a dzieciaków miały po czwórce do dziedziczenia. Z tej biedy ojciec mój przyjechał na ziemie odzyskane, mając tylko szkolny mundurek i trochę oleju w głowie.
                  Dla mnie rodzice na start zgromadzili całkiem sporo, ale dopiero moja córka, jedynaczka, będzie dysponować jakimś sensownym kapitałem, jak już kojfnę, o ile tego wszystkiego nie przejem jako pensjonariuszka domu opieki (placówka, którą właśnie załatwiamy dla ojca kosztuje 18 tyś miesięcznie, więc kapitał roztopi się w ciul szybko. Ale tyle biorą sensowne placówki z dobrą rehabilitacją neurologiczną...)
                  • riki_i Re: 40% milenialsów 18.08.23, 19:41
                    trampki-w-kwiatki napisała:

                    > placówka, którą w
                    > łaśnie załatwiamy dla ojca kosztuje 18 tyś miesięcznie, więc kapitał roztopi si
                    > ę w ciul szybko. Ale tyle biorą sensowne placówki z dobrą rehabilitacją neurolo
                    > giczną...

                    Przepraszam bardzo, ale z czego i jak długo zamierzacie tyle płacić? Na 20 tys. zł miesięcznie nie było stać nawet Kory
                    • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 21:40
                      Rodzice się zabezpieczyli na taką ewentualność. Nadeszła oto czarna godzina i uruchamiamy poduszkę zbudowaną w tym celu. Ale fakt, że mamy pewien limit, na lata pobytu nam nie starczy. Natomiast gdy pula środków zacznie się wyczerpywać, przeniesiemy tatę do tańszego ośrodka, gdzie dofinansowuje NFZ.
                      To są ogromne pieniądze, ale mama ma nadzieję, że w odpowiednio dobrym miejscu coś drgnie i nawiąże jakiś kontakt z ojcem...
                      • riki_i Re: 40% milenialsów 18.08.23, 22:36
                        Trzymam kciuki, ale.... popatrz na Stana Borysa. Dostał absolutnie wszystko, co tylko było można. Specjalny środek jeszcze w trakcie udaru, podany w porę (okienko żeby to podać to raptem parę godzin). Potem forsowna rehabilitacja, najlepsza jaka tylko była. No i? No i efekty tej rehabilitacji cofają się prawie natychmiast, gdy tylko nastąpi jakakolwiek przerwa w tych morderczych codziennych ćwiczeniach. A mówimy o człowieku, który w ogóle nie stracił kontaktu z otoczeniem! Jak to porównać do starszego faceta w stanie ciężkim... no nie da się. Więc obawiam się, że poza spokojem duszy, na zbyt wiele liczyć nie możecie. Oczywiście, jeśli tylko się da, to próbować trzeba.
                        • ichi51e Re: 40% milenialsów 18.08.23, 22:38
                          Ale jaki związek ma Stan Borys z nieznanym ojcem jakiejś forumki? Moja mama miała być warzywem 20 lat temu…
                          • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 22:47
                            ichi51e napisała:

                            > Ale jaki związek ma Stan Borys z nieznanym ojcem jakiejś forumki? Moja mama mia
                            > ła być warzywem 20 lat temu…
                            >

                            Nie no, on ma rację. Neurologicznie jest fatalnie. Nie ma się co czarować. Walka jest już tylko o to, żeby przykurcze i odleżyny były jak najmniejsze. Choć mama jeszcze wierzy, że z nim porozmawia...
                        • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 22:44
                          Wiem, Riki. Ja bym podjęła inną decyzję, bo lekarze od dawna nie dają nam już nadziei. Nie dawali jej już nawet wtedy, gdy z tatą był jakiś kontakt... Ale decyzja i pieniądze należą do mojej mamy a ona chce zrobić tak zwane "wszystko" i nie mamy prawa jej tego zabraniać. Ona jest w tym taką, nie wiem jak to nazwać, niepoprawną optymistką?
                          Ja mówię szczerze, gdybym była na miejscu ojca, wolałabym, żeby nie zrobili już tej trzeciej resuscytacji, skoro po drugiej było tak fatalnie. No ale, nikt nikogo o zdanie nie pyta, lekarze walczą o każdy oddech, a potem chcą ci pacjenta w stanie bez kontaktu wypisać do domu, bo robota zrobiona. Ech.
                          Wiem jedno, nigdy, nigdy, nigdy nie chciałabym być w tym stanie. Przeraża mnie to. No i przede wszystkim, żeby skały srały ja nie będę mieć ani takiej emerytury ani takich oszczędności, żeby mieć dostęp do sensownego leczenia...
        • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:10
          I jeśli dziadkowie i rodzice w ogóle są posiadaczami nieruchomości
          • triss_merigold6 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:16
            Trzeba było mieć wyjątkowego pecha, żeby w PRL w dużym mieście, w ciągu kilkudziesięciu lat nie zapewnić sobie mieszkania- były spółdzielcze, służbowe do wykupu po latach, komunalne- również nie było trudno wykupić.
            • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:19
              Dlaczego pecha? Niektórzy ludzie na przykład są mało zaradni. Są mieszkania służbowe nie do wykupu - moi rodzice mieszkają w takim. Naprawdę są rodziny, które nie mają nieruchomości - tylko nie w Twojej bańce.
              • kurt.wallander Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:22
                ggrr.ruu napisała:

                > Dlaczego pecha? Niektórzy ludzie na przykład są mało zaradni.

                Szkoda, że rodzina nie podpowie, nie pomoże. Ja, pamiętam, byłam bardzo zdziwiona po śmierci dziadków męża, że mieszkanie w którym mieszkali, nie było ich własnością. Być może były jakieś przeszkody formalne w wykupie, ale jeśli nie, to głupota ich dzieci, że się nie zrzuciły...

                Są mieszkania słu
                > żbowe nie do wykupu - moi rodzice mieszkają w takim. Naprawdę są rodziny, które
                > nie mają nieruchomości - tylko nie w Twojej bańce.
                • ggrr.ruu Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:48
                  Rodzina nie zawsze sama umie. Poza tym zakładasz, że dziadkowie by się zgodzili. A tak nie musi być
                  • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 12:45
                    ggrr.ruu napisała:

                    > Rodzina nie zawsze sama umie. Poza tym zakładasz, że dziadkowie by się zgodzili
                    > . A tak nie musi być

                    O to, to
                    Matka mojej koleżanki nie chciała wykupić mieszkania, bo bała się, że to podstęp władzy, że one zgromadzą to wykupne, a mieszkanie ostatecznie i tak "zabioro". No i tak odpuściła. Kazała dziewczynie składać sobie na "prawdziwe własnościowe".
                    • riki_i Re: 40% milenialsów 18.08.23, 19:37
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Matka mojej koleżanki nie chciała wykupić mieszkania, bo bała się, że to podstę
                      > p władzy, że one zgromadzą to wykupne, a mieszkanie ostatecznie i tak "zabioro"
                      > . No i tak odpuściła. Kazała dziewczynie składać sobie na "prawdziwe własnościo
                      > we".

                      Na polską ciemnotę zawsze można liczyć. Żal koleżanki.
            • trampki-w-kwiatki Re: 40% milenialsów 18.08.23, 08:36
              Nie wszyscy w PRL mieszkali w mieście.
              Wciąż są ludzie, którzy jako pierwsze pokolenie w swojej rodzinie próbują osiedlić się w mieście.
              I są też takie przypadki - ludzie, którzy mieszkali w mieście, dorobili się mieszkania w PRL, a potem wszystko w pizdu sprzedali i kupili dom na wsi, albo wyjechali za granicę.
              Mam też znajomych, których rodzice dorobili się swojego mieszkania w mieście, ale ci rodzice mają między 60 a 70 lat i jeszcze długo pożyją, więc młodzi po wyprowadzce z m3 od rodziców zaczynają od zera.
              Niewiele znam osób z mojego pokolenia i z mojego miasta, które tutaj cokolwiek odziedziczyły. Moja babcia miała ok 25 lat, gdy osiedliła się na ziemiach odzyskanych i dzieci takich osób jeszcze jako tako zdążyły w ostatnich latach coś odziedziczyć. Ale jak czyjaś rodzina sprowadziła się tutaj w latach 80, to ci seniorzy jeszcze żyją, więc nie ma co się ekscytować ewentualnym spadkiem.
              • marzeka11 Re: 40% milenialsów 18.08.23, 11:08
                Czytam wypowiedzi e-mam i jak widać, uogólnienia, do których uciekł się odpowiadający na pytania, są tylko uogólnieniami. W sumie różne bańki, ale też różne sytuacje.
                Także nie znam zbyt dużo ludzi, którzy po prostu odziedziczyli.
                Moje dzieci - juz dorosłe- ruszyły "w świat" i usamodzielnili się. Nie bardzo wyobrażam sobie, abyśmy na tym etapie życia mieszkali razem- pomijam, że inaczej, gdy to dom, inaczej0 gdy mieszkanie.
    • tol8 Re: 40% milenialsów 19.08.23, 16:18
      Wyprowadziłam się z domu w wieku lat 18 i nigdy nie wróciłam
      Jestem millenialsem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka