Dodaj do ulubionych

To jest normalność

30.08.23, 19:48
Załamały mnie komentarze

m.facebook.com/story.php/?story_fbid=pfbid0ZHjC4dYznBkgjCpNZMgRz2ehjzJephxVLzuZsLhbKDLQai8fNtvvYCAgbzXkJ8cUl&id=100069948655466
Można mieć pecha, można być głupim i się władować w związek z debilem - ale kurczę na życie w takim społeczeństwie to człowiek nie poradzi.
Obserwuj wątek
    • alterego72 Re: To jest normalność 30.08.23, 19:53
      Pamiętacie taki wątek, w którym ktoś płacił stuzłotówką za drobiazg i powiedział płacąc "musi mi pani wydać ze stówy"?. Rozpętała się jatka na temat słowa "musi".
    • triss_merigold6 Re: To jest normalność 30.08.23, 19:59
      Pan wprawdzie fochliwy, ale za to oszczędny. uncertain
      • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:47
        Jak sporo panów po rozstaniu big_grin
    • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:00
      Ile tata płaci alimentów, czy matka pracuje, jaki wkład pozadinansowy wnosi ojciec?
      Na litość . To nie są dodatkowe koszta, a podstawowe. Czyli że facto całą wyprawka. Matka ma 800 zł. Starczy.
      Chce jeszcze 500? Ładna suma . W pełnych rodzinach tyle się nie wydaje .
      • iwoniaw Re: To jest normalność 30.08.23, 20:12
        la_bonne_cusine napisał(a):

        > Chce jeszcze 500? Ładna suma . W pełnych rodzinach tyle się nie wydaje .


        Kiedy ostatnio kupowalaś cos dzieciom do szkoły i oplacałas zajecia dodatkowe?
        • triss_merigold6 Re: To jest normalność 30.08.23, 20:12
          Trolle nie mają dzieci.
        • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:21
          Dzisiaj..podręczniki do średniej całość 500 zł używane (;młody od starszego kolegi kupił ). Plecak z ubiegłego roku, nic specjalnego. Zeszyty część została. Ubezpieczenie 180 zł . Buty fakt, nowe 500 . Ale ja wiedziałam, że nowy rok szkoły siw zaczyna.
          Syn w szkole średniej więc podręczniki odpłatne.
          • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:25
            A inni myślisz że nie wiedzą?
          • borsuczyca.klusek Re: To jest normalność 30.08.23, 20:27
            I co chcesz medal z kartofla? 🙄
          • heca7 Re: To jest normalność 30.08.23, 20:32
            Nie zawsze podręczniki z zeszłego roku da się odkupić. Czasem okazuje się, że na stronie 123 nie ma zadania domowego jak cała klasa tylko to zadanie jest na 135 tongue_out w starym wydaniu... A plecaka może nie być z zeszłego roku.
            • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 21:16
              Skoro wiesz, że zadanie jest na innej stronie to w czym problem. Przecież jednak finalnie wiesz gdzie oni jest.
              Generalnie. Czyja to wina, że rodzice są nieogarami?
            • princy-mincy Re: To jest normalność 31.08.23, 10:16
              Otoz to, nie zawsze mozna kupic uzywane podreczniki.
              Syn moich znajomych jest pierwszym rocznikiem po reformie i oni co roku musza kupic nowe podreczniki. Nie ma uzywek.
              • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:26
                Moja córka była pierwszym rocznikiem po reformie 6 latków. Pomiędzy podręcznikami jej i syna ( dwa roczniki wyżej ) były kosmetyczne różnice w podstawówce. A w liceum chyba prawie żadne. Dlatego część podręczników syna jej zostawiłam - zwłaszcza takich do których on nawet nie zajrzał. Bez problemu - w sumie pewnie i ona nie zajrzała, tak były niezbędne big_grin.
                Ale np matematyka książka i zbiór zadań - kupiłam - żeby nie musiała nosić. Jeden był w domu a drugi w szkole.
                • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 10:28
                  Boże pamietam to moja mama tez uważała ze są to kosmetyczne różnice a potem się okazywało ze pytanie było ciut inne a czytanka na innej stronie uncertain uważam ze za cos takiego (i te co roczne „zmiany programowe”) powinni wydawców wsadzać.
                  • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:41
                    Tylko ja dokładnie przejrzałam. Inna sprawa, że podstawówka moich dzieci korzystała na 100% w klasach 1-3 z tych samych podręczników co dwa lata wcześniej - bo nie było w klasie ani jednego 6 latka. A nowa podstawa była jak dla przedszkolaków.
                    Może też dzięki temu nie odczuli żadnego przeskoku pomiędzy klasą 3 i 4. Bo wymagano od nich sporo od początku.
                  • iwoniaw Re: To jest normalność 31.08.23, 17:41
                    ichi51e napisała:

                    > Boże pamietam to moja mama tez uważała ze są to kosmetyczne różnice a potem się
                    > okazywało ze pytanie było ciut inne a czytanka na innej stronie uncertain uważam ze z
                    > a cos takiego (i te co roczne „zmiany programowe”) powinni wydawców wsadzać.
                    >

                    Wydawców?! To wydawcy zmieniają podstawę programową fefnaście razy w ciągu 5 lat?!
                    • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 17:55
                      Owszem. Gdyby ci się chciało zajrzeć do podstawy to byś zobaczyła ze nie da się w niej wprowadzić takich zmian jakie wprowadzają wydawcy. Podstawa jest bardzo ogólnie napisana typu:
                      opisuje, porządkuje i rozpoznaje organizmy;
                      wyjaśnia zjawiska i procesy biologiczne zachodzące w wybranych organizmach i w środowisku;
                      przedstawia i wyjaśnia zależności między organizmem a środowiskiem;
                      wykazuje, że różnorodność biologiczna jest wynikiem procesów ewolucyjnych.
                      podstawaprogramowa.pl/Szkola-podstawowa-IV-VIII/Biologia
                      To wydawcy stosują trik pod tytułem „zmiana w podstawie”
                      • iwoniaw Re: To jest normalność 31.08.23, 18:17
                        O czym ty do mnie piszesz? Niezależnie, co jest w podstawie i jak duże zmiany są wprowadzane, podręcznik musi otrzymać dopuszczenie ministerstwa.
                        W ostatnich latach natomiast podstawa programowa w SZKOŁACH ŚREDNICH została przeorana całkowicie, z likwidacją jednych i wprowadzeniem innych przedmiotów obowiązkowych włącznie.
          • kurt.wallander Re: To jest normalność 31.08.23, 00:47
            la_bonne_cusine napisał(a):

            > Dzisiaj..podręczniki do średniej całość 500 zł używane (;młody od starszego kol
            > egi kupił ). Plecak z ubiegłego roku, nic specjalnego. Zeszyty część została. U
            > bezpieczenie 180 zł . Buty fakt, nowe 500 .

            Czyli tobie 800 zł nie wystarczyłoby, prawda?
          • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:48
            He he, teraz dzieciaki idące do klasy 2 ło mają inną podstawę niż te, które idą do 3.
          • hippolina Re: To jest normalność 31.08.23, 14:40
            la_bonne_cusine napisał(a):

            > Dzisiaj..podręczniki do średniej całość 500 zł używane (;młody od starszego kol
            > egi kupił ). Plecak z ubiegłego roku, nic specjalnego. Zeszyty część została. U
            > bezpieczenie 180 zł . Buty fakt, nowe 500 . Ale ja wiedziałam, że nowy rok szko
            > ły siw zaczyna.
            > Syn w szkole średniej więc podręczniki odpłatne.
            Mnie wyprawienie syna do szkoły kosztowało ponad dwa i pół tysiąca, podręczniki 700, piórnik, przybory, zeszyty, buty - dwie pary, dżinsy, trochę ubrań, strój na wf. No i plecak, do tej pory nosił topgal, ale do średniej szkoły za ciężki. No i drobiazgi typu fryzjer, kosmetyki, założyłam też światłowód. Także jeden ma taniej, inny drożej, zależy od potrzeb, nie da się mierzyć jedną miarą.
        • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 08:41
          iwoniaw napisała:

          > la_bonne_cusine napisał(a):
          >
          > > Chce jeszcze 500? Ładna suma . W pełnych rodzinach tyle się nie wydaje .
          >
          >
          > Kiedy ostatnio kupowalaś cos dzieciom do szkoły i oplacałas zajecia dodatkowe?
          >

          Moja dwójka w tym roku poszła na szkolne zakupy przed wyjazdem wakacyjnym (wracamy na sam początek roku szkolnego ). Wydali łącznie 118 zł.
          Ale
          Tylko dlatego, że rok temu kupowałam nowe podręczniki
          (Ponad 700zl) I nowy tornister (ok 350zl ). Podręczniki zostały odsprzedane i za to kupione do kolejnej klasy

          Generalnie-uśredniając dzięki że w do SP nie trzeba kupować podręczników te 300zl (dobry start )- co roku wystarcza
      • asia_i_p Re: To jest normalność 30.08.23, 20:15
        Ależ wydaje się.
        Nie wiem, w której klasie jest dziecko, ale jeśli starsze, to sam zestaw podręczników do liceum to 750 do 900 zł. I powodzenia z kupowaniem używanych i tropieniem w opisach na prywatnej aukcji czy to na pewno właściwe wydanie.
        • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:22
          Da się. Zmieściłam się w 500 zł. Nie trzeba troić. Trzeba myśleć.
          • mika_p Re: To jest normalność 30.08.23, 20:31
            Ach, tak, jak akurat ma się starszego kolegę, który właśnie zdał maturę w nowym trybie po 8-letniej podstawówce i jeszcze do tego ten kolega miał te same rozszerzenia, to istotnie, tropić nie trzeba.
            Jak na razie, maturę po 8-letniej podstawówce zdał jeden rocznik, a po olx i allegro hula mnóstwo podręczników ze starej podstawy 6+3. A nie każdy sprzedawca uczciwie napisze w nagłówku ogłoszenia, że to stara podstawa, a nie ta obowiązująca.
            • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:35
              To się wysil. Niektórzy potrafią.
              • iwles Re: To jest normalność 30.08.23, 20:43
                I w tych 500 masz podręczniki do dwóch języków obcych i wszystkie ćwiczenia do pozostałych przedmiotów? 🤔
                • princesswhitewolf Re: To jest normalność 30.08.23, 20:51
                  Tak od czapy, jak to po mojemu, zrobie soboe typowa dla siebie refleksje: jak to dobrze ze w UK nie trzeba kupowac podrecznikow...
                  • triss_merigold6 Re: To jest normalność 30.08.23, 20:55
                    W Polsce do szkoły podstawowej również nie trzeba.
                  • kurt.wallander Re: To jest normalność 31.08.23, 00:51
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Tak od czapy, jak to po mojemu, zrobie soboe typowa dla siebie refleksje: jak t
                    > o dobrze ze w UK nie trzeba kupowac podrecznikow...
                    \
                    Jesli do szkół średnich nie trzeba kupować, to faktycznie, fajnie macie.
                    • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:32
                      kurt.wallander napisała:


                      > Jesli do szkół średnich nie trzeba kupować, to faktycznie, fajnie macie.

                      Nie, nie trzeba, ale tez nie ma oplat na jakies komitety rodzicielskie, ubezpieczenia (?) Itp.
                  • leyla76 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:27
                    W sumie w Szwajcarii tez nie.
                    W podstawówce dzieciom nawet kredki, pisaki, ołówki i pióro dają.
                    W średniej juz tam trzeba cos kupować, ale raczej niewiele i nie wszystko na raz na początku roku.
                    Cześć książek dostają, kupowałam ksiazki typu ćwiczenia do angielskiego i ksiazki, które trzeba przeczytać . Można to nazwać lektura szkolna, które nauczyciel sobie sam wybiera. Na dodatek chce, aby wszyscy mieli to samo wydanie, bo wtedy jest mu łatwiej .
                • 18lipcowa3 Re: To jest normalność 30.08.23, 21:07
                  Ja się zmieszczę.
                • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 21:19
                  Tak. Za 500 młody kupił wszystko . Włącznie z ćwiczeniami wypełnionymi ołówkiem . Kupuje nowe, ale nie muszę. Dodatkowo. Ma zeszyty i notatki .
                  • iwles Re: To jest normalność 30.08.23, 21:24
                    la_bonne_cusine napisał(a):

                    > Tak. Za 500 młody kupił wszystko . Włącznie z ćwiczeniami wypełnionymi ołówkiem

                    Którego pewnie nie wytrze?

                    > Dodatkowo. Ma zeszyty i notatki .

                    Po co mu czyjeś zeszyty z notatkami i pracami domowymi? Do przepisywania?


                • shule_aroon Re: To jest normalność 31.08.23, 00:27
                  iwles napisała:

                  > I w tych 500 masz podręczniki do dwóch języków obcych i wszystkie ćwiczenia do
                  > pozostałych przedmiotów? 🤔
                  >
                  >
                  Jak zrobi xero w pracy to pewnie tak.
              • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 21:02
                To może tatuś powinien się wysilić i kupić podręczniki używane, w czym problem?
              • 18lipcowa3 Re: To jest normalność 30.08.23, 21:06
                Dokładnie. Po numerach MEN sprawdziłam. Mam wszystko.
            • kurt.wallander Re: To jest normalność 31.08.23, 00:50
              mika_p napisała:


              > Jak na razie, maturę po 8-letniej podstawówce zdał jeden rocznik,

              dokładnie. Moja córka idzie do 4. kl. Nie ma zbyt wielu uzywanych na sprzedaż, a jeśli są, to szybko schodzą. Nam udało sie kupic dwa używane, zresztą w cenach niewiele niższych niż nowe. Ale skąd bonne_cuisine ma o tym wiedzieć, ona ma dziecko w młodszej klasie i nie zastanawiała się, ile jest na rynku dostępnych używanych do 4. kl.
              >
          • semihora Re: To jest normalność 31.08.23, 09:13
            la_bonne_cusine napisał(a):

            > Da się. Zmieściłam się w 500 zł. Nie trzeba troić. Trzeba myśleć.

            O, jedyna myśląca na całym świecie! A masz na koncie jakieś sukcesy w znaczących dziedzinach czy tylko tak się produkujesz po próżnicy na ematce?
        • 18lipcowa3 Re: To jest normalność 30.08.23, 21:06
          Wydałam 380 bez angielskiego ( też kupię używany)
          Skompletowałam to w tydzień na olx.
          • kurt.wallander Re: To jest normalność 31.08.23, 00:53
            Zrozum lipcowa i inne mądrale, że liczba dostępnych podręczników uzywanych zalezy od klasy. Do 1. jest najwięcej, im wyższa klasa tym ich mniej. Trochę wyobraźni. Jesli chodzi o podreczniki do 4. klasy, to zdecydowanie więcej widzę ogłoszeń "kupię" niz "sprzedam".
            • memphis90 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:32
              Szkoła mojej córki zostawiła na ten rok podręczniki z 2019. Gdyby zażyczyła sobie najnowszych z tego roku, to gu..ik bym kupiła, a nie używki…
          • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:36
            18lipcowa3 napisała:

            > Wydałam 380 bez angielskiego ( też kupię używany)
            > Skompletowałam to w tydzień na olx.
            >
            Wszystko fajnie, ale dlaczego ojciec ma skąpić a matka ma zuźywać swoje zasoby czasowe na ganianie za używanymi podręcznikami i sprawdzanie czy to jest to wydanie który dziecię potrzebuje? Serio nie widzicie, razem z tą od ciążowych L4, że coś tu jest nie halo? Jeśli ojciec uważa że za stówkę czy dwie da się sprawę ogarnąć tylko trzeba poszukać to fajnie, niech szuka i przyniesie gotowe.
            • 18lipcowa3 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:40
              Ale ja w ogóle nie w tym temacie się wypowiadalam tylko o cenach podręczników.
        • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:28
          W liceum mojej córki był co roku kiermasz - starsze roczniki odsprzedawały swoje podręczniki młodszym. Całkiem fajnie to funkcjonowało.
        • maly_fiolek Re: To jest normalność 31.08.23, 17:19
          Ane ze szkołą średnią jest gorzej, moi chłopcy sami kupowali podręczniki na OLX (i sprzedawali swoje). Dostawali na ten cel 3/4 kwoty nowych podręczników, co zaoszczędzili to było ich...
          Swoją drogą fajne nauka życia smile.
      • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:22
        Jakie 800 zł ma???
        • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:23
          500 i 300.
          • ichi51e Re: To jest normalność 30.08.23, 20:25
            Wystarczy ze musi dziecku kupić buty na jesień i potem drugie na zimę.
            • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:28
              To rozkłada się na miesiące. Ma od nas po 500 w miesiącu, od ojca nie mniej plus od siebie.
              Za 1000 nie możesz kupić dziecku butów?
          • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:26
            A dlaczego500 ma być wydane akurat na to? Może pokryło wykazy wakacyjne? Albo leczenie ortodontyczne?
            • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:33
              Założenie 500 było takie, że to są pieniądze na hobby dziecka, rozwój, a nie na buty, jedzenie, lekarzy. To miała być wsparcie. Wychodzi na to, że z tych 500 jest czynsz bo starych nie stać, a dzieciak nawet butów nie ma.
              Do roboty " cytaty Kazika".
              • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:35
                No to chyba nie na podręcznik i plecak - coś Ci się logicznie nie spina ta koncepcja.
              • ichi51e Re: To jest normalność 30.08.23, 21:18
                No właśnie chyba założenie było takie ze miało wyciągać dzieci z biedy a wiec wakacje lepsze buty dentysta dodatkowy angielski…
                • berdebul Re: To jest normalność 31.08.23, 00:23
                  Założenie było takie, ze ludzie zaczną robić kolejne dzieci jak państwo daje. tongue_out
              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:38
                Nie. Założenie było takie, że ci którzy nie decydują się na kolejne dziecko z powodu kasy dostaną tę kasę. Uprzejmie przypominam sklerotyczko że na początku świadczenie nie przysługiwało na pierwsze dziecko.
          • mika_p Re: To jest normalność 30.08.23, 20:32
            Och, a to w wakacje i na początku roku szkolnego dziecko nie musi jeść i można te 500 zaoszczędzić na potrzeby szkolne?
            • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:35
              Nie skomentuje.
            • bazia_morska Re: To jest normalność 30.08.23, 20:58
              Właśnie, bombelki żro i żro.
              Na podręczniki do LO wydałam juz 400 pln, a jutro wydam kolejne 700 (w tym zbiory ćwiczeń przeróżnych do matury). Wsparcie pozaszkolne to już inna bajka i inne kwoty.
              • mika_p Re: To jest normalność 30.08.23, 21:39
                I jeszcze rosną, kruca bomba. I stopy im rosną. I dziury robią w ubraniach, albo plamy, albo i dziury, i plamy
      • sanciasancia Re: To jest normalność 31.08.23, 10:04
        Wyklikałam córce podręczniki do I klasy liceum (bez podręcznika do angielskiego). Wyszło 808 zł. Jest nowa podstawa programowa, nie zamierzam kupować używanych, bo doba ma 24 h a nie 48.
      • maly_fiolek Re: To jest normalność 31.08.23, 17:17
        Edukacja wczesnoszkolna. Wyposażenie to trzy bloki, 4 zeszyty, farby - akwarele+plakatówki, kredki, ołówek, długopis, ryza papieru, kapcie, koszulki i trampki na WF. Książki są ze szkoły, ekierki/linijki/plecak z roku wcześniej.
        Troszkę ponad 350. Pewnie dojdą jakiś nieobowiązkowe ćwiczenia, jak rok wcześniej.
        I tyle.
    • po_godzinach_1 Re: To jest normalność 30.08.23, 20:08
      Chciał ją upokorzyć..
      Publiczność zresztą też. Część forumek zapewne go poprze.
      • rosapulchra-0 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:02
        Forma, której użyła jest niedopuszczalna moim zdaniem. Moja matka często jej używa, a ja jej zawsze odpowiadam, że ja nic nie muszę, mogę, ale nie muszę.
        • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:22
          Ojciec dziecka jednak musi do cholery. Co, podanie życiorys i dwa zdjęcia mu należy wysłać?
        • azalee Re: To jest normalność 31.08.23, 14:41
          Tylko ze akurat on finansowac swoje dziecko musi.
        • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:59
          Ale to nie jest sytuacja w której pan może. Pan musi łożyć na dziecko i jego potrzeby. Gdyby pani się nie ukorzyło to facet mógłby napisać, że skoro tak, to on nie musi bo musi to na Rusi i niech się wali? Sąd, myślę, lubi to. I gdyby pani była cwaniarą za jaką ja tu niektóre próbują brać to dokładnie to by zrobiła: nie zanosiła specjalnych błagań tylko odpisała „czyli nie prześlesz?” i zrobiła screen z odmowy.
        • nangaparbat3 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:39
          Wybacz Różyczko, ale jak spłodził dzieciaka, to musi. Ona nie domaga się kasy na fanaberie, tylko na najbardziej podstawowe potrzeby. A on gra obrażoną księżniczkę, no dajże spokój. Są sprawy, w których człowiek powinien być ponad sformułowania, i ta wlaśnie do takich należy.
        • suki-z-godzin Re: To jest normalność 31.08.23, 16:16
          rosapulchra-0 napisała:

          > Forma, której użyła jest niedopuszczalna moim zdaniem. Moja matka często jej uż
          > ywa, a ja jej zawsze odpowiadam, że ja nic nie muszę, mogę, ale nie muszę.
          >

          Ależ nie porównuj swojej toksycznej rzeczywistości z sytuacją w której ojciec ma zobowiązania wobec dzieci. Twoja matka, teściowa i szwagier to przykłady nieadekwatne jeszcze bardziej niż zwykle.
    • figa_z_makiem99 Re: To jest normalność 30.08.23, 20:09
      Te komentarze są jeszcze kulturalne, teraz chamstwo i głupota wylewają się pod większością artykułów, zdjęć czy postów, to niestety norma. Im jestem starsza, tym bardziej przekonuję się, że ludzie to wrzód na tyłku ziemi.
    • borsuczyca.klusek Re: To jest normalność 30.08.23, 20:16
      Mnie to tylko dziwi, że ludzie tracą czas i energię na podniecanie się jakimiś internetowymi fejkami 🙄
      • ichi51e Re: To jest normalność 30.08.23, 20:21
        To tez - ale akurat komentarze są prawdziwe uncertain
        • la_bonne_cusine Re: To jest normalność 30.08.23, 20:25
          A znasz konkekst? Co jest bulwersującego?
          • melisananosferatu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:38
            Nic, zupelnie nic nie jest bulwersujacego w tym,ze ojciec NIE MUSI partycypowac w kosztach utrzymania i wychowania dziecka nawet wtedy, gdy nie jest juz zwiazany z jego matka, nieprawdaz.
          • iwles Re: To jest normalność 30.08.23, 20:38

            To, że facet nie uważa, że wobec wlasnego dziecka coś "musi".
            • melisananosferatu Re: To jest normalność 30.08.23, 20:43
              I do tego czepia sie slowek zeby tylko podroczyc sie z ex. Obrzydliwy typ, juz wiadomo czemu zostal exem.
              • samawsnach Re: To jest normalność 31.08.23, 17:48
                melisananosferatu napisała:

                > I do tego czepia sie slowek zeby tylko podroczyc sie z ex. Obrzydliwy typ, juz
                > wiadomo czemu zostal exem.

                A to już twój interpretacja. Może dlatego został exem, bo ciągle słyszał roszczeniowe " musisz"?
          • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:53
            To, że pan, zamiast ustosunkować się do prośby, z lubością wdaje się w potyczki z eks.
            Przerabiałam. Nic fajnego, naużerasz się o jakieś g...niane 300 czy 500 zł, aż w końcu wolisz sama dodatkowo wziąć się do roboty, byle nie mamlal już więcej. (Tak i o to im właśnie chodzi).
    • princesswhitewolf Re: To jest normalność 30.08.23, 20:48
      Musi. A facet to narcyzek co wydaje mu sie ze laske robi za to skutecznie wie jak manipulowac ludzmi i upokorzyc. Niedojrzały do roli ojca
    • pepsi.only Re: To jest normalność 30.08.23, 20:58
      Jakieś to w moim odczuciu przykre, i sprowadza kobietę do parteru, żeby nie napisać, że upokarza.
      Dobra, a teraz idę poczytać komentarze ematki. tongue_out zobaczymy co ematka na to.
    • kocynder Re: To jest normalność 30.08.23, 21:24
      Wszystko zależy od kontekstu, którego nei mamy. Bo jeśli matka zasadniczo radzi sobie sama (z alimentami, pięćsetplusami, ale radzi) i RAZ napisała o jakąś dodatkową kasę, może i nawet niezręcznie zaczynając od "musisz" - to chłop cham i burak. Natomiast jeśli Od czerwca facet dostał już 5247565472454465 smsów typu "Musisz Julce opłacić obóz, przyślij 1500 zł", "Musisz dać Julce kieszonkowe na obóz, przyślij 500", "Musisz doładować Julci telefon - 120,-" i tak dalej, to w końcu mu się cierpliwość urwała...
      • ichi51e Re: To jest normalność 30.08.23, 21:26
        Chyba się nie urwała bo dał jej te pieniądze bez gadania - jedyne co musiała zrobić to o nie grzecznie poprosić.
      • ggrr.ruu Re: To jest normalność 30.08.23, 21:27
        Ależ zawsze może zająć się Julcią osobiście i bombardować matkę SMSami o kasę
        • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 06:53
          A skąd wiesz, że nie chciał? Tylko sąd ustalił, że mamusia jest jedną i najważniejsza, co jest standardem w naszych sądach? Ba, raczej dość nagminne jest, że po rozstaniu matka kochającego ojca (tak, bywają i tacy) mimo że kiepskiego męża/partnera szantażuje dzieckiem, utrudnia, wdrukowuje dziecku swoją nienawiść do eksa...
          • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:02
            Panowie z rzadka wnoszą o ustalenie stałego miejsca zamieszkania dziecka przy ojcu, a jeśli chcą opieki naprzemiennej to tylko po to, żeby zminimalizować koszty i nie dawać kasy w gotówce.
          • ggrr.ruu Re: To jest normalność 31.08.23, 09:12
            Nagminne jest to że ojcowie nie wnioskują o przyznanie opieki
          • 152kk Re: To jest normalność 31.08.23, 10:58
            Myślisz, że ten konkretny ojciec już od miesiąca przeszukiwał sklepy i internety, żeby kupić dziecku wyprawkę do szkoły i już właśnie miał napisać do matki, co wybrał, kiedy ta bezczelnie napisała mu, że musi ... I tego zaangazowanego ojca słowo "musisz" tak wkurzyło, że nawet nie doczytał ostatniego zdania, sformuliwanego juz wyraźnie w tonie proszacym " 500 bardzo by mi pomogło"?🤣
            Zgadzam się, że kobieta pewnie go zna nie od dziś i pewnie warto, aby nauczyła się bardziej podstępnego trybu komunikacji (np. trzeba nabyć wyprawkę za kwotę... ile chcesz zapłacić z tej kwoty?) Ale to nie zmienia faktu, że facet wykorzystał sytuację, żeby ustawić byłą w pozycji petenta i to jest bardzo niefajne.
            • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:26
              No jej pierwszy sms też nie jest fajny. Autorytarnie stwierdza - musisz.
              • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 16:36
                musisz
                dopuszczalne w grach (i)

                musieć
                1. nie mieć innego wyboru, nie mieć możliwości uniknięcia czegoś;
                2. być zobowiązanym do czegoś;
                3. chcieć czegoś bardzo
              • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:52
                arwena_111 napisała:

                > No jej pierwszy sms też nie jest fajny. Autorytarnie stwierdza - musisz.

                Do cholery Arwena, tak, rodzic MUSI wobec dziecka pewne rzeczy zrobić. Przestań już bronić odpadu atomowego
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:14
                  A ty przestań bronić pani. Bo jak mówię - jakbym ja dostała taki sms - to z całą pewnością bym odpisała - nic nie muszę. Mało co działa na mnie tak źle jak rozkaz.
                  • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 18:21
                    I dzieciak by butów nie miał?
      • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 06:50
        Nie projektuj, w realu to panowie mają większy problem z placeniem nawet tych zasądzonych guffnokwot niż panie z pazernoscia.
        • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 07:07
          Ale, jak wynika z tego co zamieściła TEN akurat pan nie ma problemu z płaceniem. Ma natomiast problem z ŻĄDANIAMI wysuwanymi przez eks.
          • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:09
            Dla mnie napisanie czy powiedzenie "musisz" to żadne żądanie, normalna forma komunikowania, że coś trzeba. Niech pan nie będzie taki delikatny.
            • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 07:20
              Być może pan jest delikacik płacący z łaski, ale również możliwe że pani non-stop generuje kolejne "musisz", często jeszcze na czas i po prostu stracił cierpliwość. Obie wersje są możliwe.
              • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:56
                Bo widzisz, to jest niestety tak, że samotna matka/samotny rodzic zawsze coś musi, a to drugie to już nie i trzeba pisać uniżone podanie o wszystko.
                • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:01
                  Nie, nie trzeba pisac zadnego uznizonego podania, wystarczy nie traktowac nadrzednie. W piwrwszej wiadomosci tak to wlasnie zabrzmialo. I nie dziwie sie reakcji. Z tym ze to typowe i wiekszosc by nie zareagowala. Na przyklad w wielu innych nacjach to by nie przeszlo.
                  • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:06
                    Dla mnie to "musisz" oznacza, że są po prostu bardzo pilne potrzeby i tyle. Tak jak ja "muszę" zrobić dzisiaj mnóstwo rzeczy i nie mogę ich przekładać.
                    BTW zauważ, że to nie jest zwrócenie uwagi o niemiłe sformułowanie, tylko swoisty szantaż. Zwrócenie uwagi to by było, gdyby pan napisał, przeleje te pieniądze, ale nie zwracaj się do mnie w taki sposób/nie życzę sobie takiej formy, bo to i to.
                    Tutaj on uzależnia pieniądze na dziecko od zmiany formy komunikacji, a podtekście ma, że nic nie musi robić dla dziecka. To nie jest normalne.
                    • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:43
                      alex_vause35 napisała:

                      >
                      > Tutaj on uzależnia pieniądze na dziecko od zmiany formy komunikacji,

                      Nic takiego nie napisal. Zwrocil jej uwage na forme (i slusznie) ale nie napisal nic ze od tego uzaleznia partycypowanie w wyprawce szkolnej.
            • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:02
              triss_merigold6 napisała:

              > Dla mnie napisanie czy powiedzenie "musisz" to żadne żądanie, normalna forma ko
              > munikowania, że coś trzeba.

              No wlasnie, dla wiekszosci Polakow to 'musisz', 'powinnienes/as' to normalna forma komunikacji, na szczescie nie dla wszystkich.
              • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 08:14
                ritual2019 napisał(a):

                > No wlasnie, dla wiekszosci Polakow to 'musisz', 'powinnienes/as' to normalna fo
                > rma komunikacji, na szczescie nie dla wszystkich.

                Musieć-
                "uznawać coś za potrzebne, uważać coś za swój obowiązek"

                Co tutaj jest nienormalnego?

                • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:44
                  iwles napisała:

                  > Musieć-
                  > "uznawać coś za potrzebne, uważać coś za swój obowiązek"
                  >
                  > Co tutaj jest nienormalnego?

                  Forma w jakiej jest uzyty ten czasownik.
            • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 08:45
              triss_merigold6 napisała:

              > Dla mnie napisanie czy powiedzenie "musisz" to żadne żądanie, normalna forma ko
              > munikowania, że coś trzeba. Niech pan nie będzie taki delikatny.

              Nie, to nie jest normalna forma komunikacji wśród ludzi skonfliktowanych lub między który istnieje tylko formalna a nie pozytywnie emocjonalna wież

              . W pracy też powiesz przełożonemu:musisz dać mi podwyżkę?
              • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:48
                Dwa razy załatwiłam sobie podwyżkę czystym szantażem 🙄 tj. więcej kasy albo spadam, czyli w dokładnie taki sposób, w jaki robią to faceci.
                Btw, ojciec dziecka nie jest przełożonym matki tegoż dziecka.
                • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 08:53
                  Aha. Czysty szantaż. Ok.
                  W sumie po przemyśleniu-nie dziwi mnie to. Mam jednak dziwne przekonanie że 99% forumek.nie ubiega się o podwyżkę szantazem
                  Nie jest przełożonym-ale relacje między nimi są formalne a nie emocjonalne
                  A wrzutka wyrwana z kontekstu ,bo NIC nie wiemy o sytuacji tych ludzi,wzajemnych relacjach , charakterze. Za to wiemy że pani wrzucila screen chcąc w konkretny sposób przedstawić postawę pana (równie podle jak szantaż)
                  • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 08:57
                    Pani? Jeśli ten komunikator działa jak w moim telefonie, to screen jest od pana, co to na pewno nic nie musi.
                    • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 09:02
                      geez_louise napisała:

                      > Pani? Jeśli ten komunikator działa jak w moim telefonie, to screen jest od pana
                      > , co to na pewno nic nie musi.
                      >
                      A to nie wiem,powtórzyłam.po ichie (chyba ona napisała że to pani wrzutka)
              • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 08:53
                A jak zbliża się 1 września to myślisz „muszę pojechać z dzieckiem na zakupy”, czy „hmm, chwila, wsłucham się w siebie, czy mam mentalną, czasową i finansową możliwość, żeby zrobić wyprawkę szkolną? Nie? Oczywiście, nie mogę nic na sobie wymuszać. Może po 20 września kupię strój na wf, buty na zmianę, zeszyty i podręczniki. Zobaczymy. Spokój, kochana. Może kup sobie wino i bilety na jakiś koncert. Nie jesteś bankomatem. A już na pewno nic nie „musisz”.”
              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:44
                wapaha napisała:

                > . W pracy też powiesz przełożonemu:musisz dać mi podwyżkę?

                Przecież to są zupełnie nieporównywalne sytuacje. Dziecko to jest zobowiązanie, którego nie da się tak po prostu odpuścić, a umowę o pracę zawsze można rozwiązać bez problemu.
            • suki-z-godzin Re: To jest normalność 31.08.23, 16:21
              triss_merigold6 napisała:

              > Dla mnie napisanie czy powiedzenie "musisz" to żadne żądanie, normalna forma ko
              > munikowania, że coś trzeba. Niech pan nie będzie taki delikatny.

              Otóż. Nie żadne możesz tylko musisz (fiutku).
              Panu zależało na sprowadzeniu pani do parteru przede wszystkim. Inaczej by to wygladalo gdyby napisal - przelałem pieniądze, a na przyszłość mam prośbę o...itd. Tu najważniejsze było danie nauczki. Paskudne.
              • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 17:53
                Fjutek musi,nie ulega wątpliwości ale warto postawić na skuteczne komunikaty by łatwiej i szybciej osiągnąć cel 🤷‍♀️
                • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 18:25
                  No wiadomo ze więcej much się łapie na miód niż na ocet ale to takie załamujące ze matka musi (nomen omen) brać poprawkę na wrażliwość prosić błagać przekonywać szukac taniej a ojciec? Ojciec pani kochana NIC nie musi - tzn musi mieć dziecko podstawione w ubranku żeby długo czekać nie musiał bo stanął na kopercie…
        • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:35
          Może na niego słowo musisz działa jak na mnie - jak czerwona płachta na byka. Aż kusi, żeby powiedzieć "nie, nic nie muszę".
          • rosapulchra-0 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:08
            Na mnie też.
          • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:25
            arwena_111 napisała:

            > Może na niego słowo musisz działa jak na mnie - jak czerwona płachta na byka. A
            > ż kusi, żeby powiedzieć "nie, nic nie muszę".


            Serio? NIE MUSIAŁAŚ kupić dzieciom wyprawki do szkoły?
            • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:38
              Musiałam - ale o tym nie dowiadywałam się 30 sierpnia. Wiedziałam o tym od momentu w którym dziecko poszło do szkoły. Do tego nie przysługiwały nam darmowe podręczniki. Podobnie jak wiedziałam, że dziecku trzeba kupić buty na jesień, zimę itd.
              Różnie u nas bywało z kasą na początku - pewne wydatki planowałam dużo wcześniej. Bo wiedziałam, że będą a nikt mi nie dołoży.
              • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 15:49

                Arwena, chodzi o samo słowo "musi", wszak ty napisałaś, że nic nie musisz.
                No więc nie, pewne rzeczy rodzic MUSI wobec dziecka, bo jest RODZICEM.
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:18
                  Ale wszystko można ubrać inaczej w słowa. I tak, słowo musi - zwłaszcza jak nie masz jak wyegzekwować tego "musi" - może zadziałać niezgodnie z twoimi oczekiwaniami.
                  • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:20
                    Ale zapewnienie edukacji dziecku to nie jest widzimisię i oczekiwania matki tylko psi obowiązek ojca jako rodzica.
                    • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 16:22
                      Ale w sumie jaki obowiązek - nie chce nie musi kto zabroni? Mops już jedzie…
              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:09
                arwena_111 napisała:

                > Musiałam - ale o tym nie dowiadywałam się 30 sierpnia.

                A pan myślisz się urodził wczoraj i nie wie?
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:16
                  Nie wiem. Ma prawo nie znać cen - jeżeli nie robi takich zakupów. Mój mąż nie wiedziałby - bo to ja się zajmowałam szkolną logistyką.
                  • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:19
                    Pan nie wie, że wyprawka kosztuje? Jeśli nie wie, nie może zapytać? Jak nie zapytal, to sam walkowerem sie zgodził na sytuacje, w której to pani sie orientuje a potem mu mówi, ile on usi wyłożyć.
          • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:45
            W związku z tym gdybyś dostała informację, że musisz zapłacić podatek czy ubezpieczenie do dnia tego i tego to zalejesz się krwią (mimo że doskonale wiesz, że faktycznie musisz) i nie zapłacisz?
            • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:06
              Podatki to zupełnie inna bajka. Ale jak mi ktoś mówi - musisz zrobić to czy tamto - to mocno kusi zrobić na przekór. Zdecydowanie lepiej ze mną załatwiać coś, mówiąc inaczej np. powinno się, trzeba by itd.
              Bo ja doskonale wiem co muszę a czego nie. Alimenty powinny być tak wyliczone aby obejmowały wszystkie planowane wydatki. Tak, zdaję sobie sprawę, jakie alimenty zasądzają nasze sądy - ale mówię o zasadzie. Tak więc w teorii nie powinno się nic dopłacać poza tę kwotę. Oczywiście można, ale nie ma obowiązku. I na taki tekst w smsie - ja bym zdecydowanie odpowiedziała - nic nie muszę. Bo tekst wyjątkowo protekcjonalny. Trzeba dzieciom kupić to i to, powinniśmy itd. A nie musisz dać kasę. No sorry ale nie. Mnie jeszcze interesuje, czy taki plecak to co roku matka kupuje czy na dany etap edukacji. Bo to też różnica. Komitet też nie jest obowiązkowy.
              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 15:11
                Zupełnie inna bajka? Czyli podatki musisz, ale alimentów czy zabezpieczenia podstawowych potrzeb dziecka jak edukacja, która jest obowiązkowa, nie musisz? Wyjaśnij to bo to ciekawe.
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:35
                  Tak, zupełnie inna bajka. Zarabiam - muszę płacić podatki. A alimenty powinny zawierać wszystkie stałe wydatki na dziecko. Wyprawka na nowy rok - jest stałym wydatkiem, buty - są stałym wydatkiem. Widziałam arkusze kalkulacyjne do alimentów - wszystkie wydatki powinno się proporcjonalnie rozkładać na cały rok. Jeżeli alimenty nie wynoszą 300 zł( a nie wiemy ile w tym wypadku wynoszą ) - to z alimentów, 500+, 300+ i tego co przypada w utrzymaniu na matkę - powinno się odkładać co miesiąc na wyprawkę. Bo to nie jest wydatek, który może zaskoczyć rodzica dziecka szkolnego.
                  Co innego rehabilitacja/dentysta itd. To są wydatki, które ciężko przewidzieć.
                  • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 15:53
                    A jeśli nie zawierają? Może państwo się umówili że takie wydatki będą rozliczane osobno, albo w ogóle jeszcze nie mają alimentów ustalonych? Ja się nie pytam co alimenty powinny tylko czym się różni mus zapłacenia podatków od musu zapewnienia dziecku obowiązkowej edukacji.
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:28
                      Możliwościami egzekwowania?
                      • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:34
                        Ach czyli jak nie da się wyegzekwować to można olać? Czyli możesz zajumać w sklepie batonika i uciec, bo jest prawdopodobne że nikt ci sprawy nie wytoczy gdyż szkodliwość czynu jest mała?
                        • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:37
                          Mieszasz. Kradzież to kradzież.
                          • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:39
                            Nie mieszam. Mówię o twojej logice związanej z tym, że musisz tylko jak nie możesz uniknąć egzekucji.
                            A unikanie łoźenia na dziecko to okradanie go, tak niezależnie od wszystkiego.
                            • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:44
                              Ale z tego co rozumiem, pan na dziecko łoży - zasądzone alimenty.
                              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:51
                                arwena_111 napisała:

                                > Ale z tego co rozumiem, pan na dziecko łoży - zasądzone alimenty.

                                Gdyby te zasądzone alimenty były wystarczające to by jej raczej napisał, że zapłacił już tyle że powinna dać radę i więcej nie ma w budżecie. Najwyraźniej sam dobrze wie, że są za niskie w stosunku do potrzeb.
                              • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 16:57
                                arwena_111 napisała:

                                > Ale z tego co rozumiem, pan na dziecko łoży - zasądzone alimenty.


                                Raz na jakiś czas zdarzają sie wydatki dodatkowe.
                                Do takich należą wydatki na początek roku szkolnego.
                                No chyba że uważasz, iż w miesiącu kupowania wyprawki szkolnej dziecko powinno ograniczyć jedzenie. A właściwie chyba całkowicie zrezygnować.
                                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:22
                                  Zakup wyprawki można rozłożyć na dłuższy czas - niekoniecznie kupować wszystko ostatniego dnia. I tak robi wiele osób. Nawet w pełnych rodzinach.
                  • ggrr.ruu Re: To jest normalność 31.08.23, 16:01
                    Powinny i co z tego? A jak alimenty wynoszą na przykład 500 zł na dziecko uczące się? To powodzenia z odkładaniem tego na cokolwiek
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:13
                      To masz już 1500 miesięcznie, bo i 500+ i wkład matki. To nie jest noworodek. 1500 to już sporo. W niejednej pełnej rodzinie tyle nie wydaje się na dziecko co miesiąc.
                      • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:16
                        A wkład ojca się liczy według tego, co w niejednej rodzinie musi wystarczyć, czy według jego możliwości zarobkowych i potrzeb tego konkretnego dziecka?
                        • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:17
                          zalogujesieaco napisała:

                          > A wkład ojca się liczy według tego, co A w niejednej rodzinie musi wystarczyć, cz
                          > y B według jego możliwości zarobkowych i potrzeb tego konkretnego dziecka?

                          Dla ułatwienia, Arweno, odpowiedz A lub B, bez żadnych „ale coś tam, powinno, ja bym”.
                          • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:22
                            Akurat nasze sądy rzadko zasądzają zgodnie z możliwościami zarobkowymi. No i nie znasz możliwości ani zarobków tego pana. A sąd ustalił alimenty na jakimś poziomie. Należy założyć, że matka umiała je skalkulować. Jak ma za mało - może iść podwyższyć. Ale musi udowodnić, że zwiększyły się wydatki na dziecko.
                            • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:30
                              Arweno, A czy B?
                            • ggrr.ruu Re: To jest normalność 31.08.23, 20:04
                              Sąd zasądza według własnego uznania a nie kalkulacji matki czy ojca
                      • ggrr.ruu Re: To jest normalność 31.08.23, 20:03
                        Wkład matki taki jak wkład ojca bo wkład osobisty po równo? big_grin Bo jeśli wkład osobisty ojca ogranicza się do dwóch weekendów w miesiącu to wkład finansowy matki powinien być odpowiednio niższy.

                        Ex mojego faceta płaciła 500 zł alimentów na dzieci i doskonale wiem, że to były gówniane pieniądze nieadekwatne do kosztów utrzymania dziecka w podstawówce czy gimnazjum. Chyba że ty z tych, co obiad robią za 5 zł, bo przecież kasza w domu jest, słoiki od rodziców są, olej też to tylko trzeba coś na surówkę dokupić.

              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 15:14
                A i serio, jaki myślisz byłby dalszy ciąg konwersacji, gdybyś napisała ze nic nie musisz i nienwyslala kasy? I jak zareagowałby sąd gdyby eks coś takiego pokazał?
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:29
                  Dobra - a co zrobiłaby matka, gdyby facet powiedział nie. Poszła by do sądu? Wątpię. Bo mogłoby się okazać, że wszystkie wydatki są wliczone w alimenty. Do tego 500+.
                  • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 15:57
                    No, jeśli alimenty i jej dochody nie wystarczą, a sądząc po tonie konwersacji (pani już na wstępie pisze, że bardzo by jej to pomogło, czyli już od kopa przyjmuje pozycję petentki i się tłumaczy z tego, że pan ma obowiązki wobec dziecka ale to ona jest odpowiedzialna za całość ich realizacji) to jak najbardziej myślę że może nazbierać bez problemu dla sądu bukiet takich kwiatów jeśli zechce.
                    Przypominam ze jest dość spora inflacja więc nawet jeśli mają te alimenty ustalone od dawna (a może wręcz zwłaszcza wtedy) może się okazać, że ta kwota nie wystarcza i tyle.
          • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 14:54
            arwena_111 napisała:

            > Może na niego słowo musisz działa jak na mnie - jak czerwona płachta na byka. A
            > ż kusi, żeby powiedzieć "nie, nic nie muszę".


            NIE miałaś obowiązków wobec swoich dzieci?
            Nie musiałaś im nic kupować do szkoły?
            I leczyć dzieci, jak były chore, też nie musiałaś, chyba że akurat miałaś taka fantazje?

            • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:26
              Musiałam - ale o tym nikt mi nie musiał nic mówić. Pani od sms autorytarnie stwierdza, że ktoś musi jej przelać kasę bo..... . Takich rzeczy nie załatwia się 30 sierpnia. Większe wydatki zazwyczaj rozkładasz. Nie każdy może natychmiast wyskoczyć z 500 zł. Można było uzgodnić w czerwcu, że dołoży jej po 200 zł itd.
              Forma tego sms mnie odrzuca. Jakby mi szwagier napisał sms, że musimy dołożyć teściowej np 1000 zł - to sorry, ale niezależnie jakby to było potrzebne - pierwszy odruch byłby - nie, nic nie musimy. Chodzi o formę. Inaczej brzmi - matce przydałby się wyjazd/zabieg itd, czy moglibyście dołożyć. Niby niewielka różnica - bo z kasy i tak wyskakujesz, ale jednak odbiór zupełnie inny.
              Takie jest moje zdanie, każdy może mieć inne. Po prostu często łatwiej coś uzyskać bez autorytarnego podejścia. Zwłaszcza jak jest to sytuacja, gdzie druga strona może powiedzieć, że nic nie musi. Bo jak nie da - to co jej zrobisz?
              • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:03
                arwena_111 napisała:

                > Musiałam - ale o tym nikt mi nie musiał nic mówić.

                No a panu najwyraźniej ktoś musi, inaczej by nie było całej konwersacji.

                > Pani od sms autorytarnie stw
                > ierdza, że ktoś musi jej przelać kasę bo..... . Takich rzeczy nie załatwia się
                > 30 sierpnia. Większe wydatki zazwyczaj rozkładasz. Nie każdy może natychmiast w
                > yskoczyć z 500 zł. Można było uzgodnić w czerwcu, że dołoży jej po 200 zł itd.

                On tez może sobie to rozkładać, od każdej pensji odkładać na osobne konto jakieś kwoty żeby było na wyprawkę. Mógł też sam jej dać tę kasę w czerwcu, skoro tego nie zrobił wtedy to teraz musi.



                > Forma tego sms mnie odrzuca. Jakby mi szwagier napisał sms, że musimy dołożyć t
                > eściowej np 1000 zł - to sorry, ale niezależnie jakby to było potrzebne - pierw
                > szy odruch byłby - nie, nic nie musimy.

                Nie masz obowiązków wobec teściowej. Nie ma też prawa które nakazuje dawanie coś teściowym. A dziecko ma obowiązek szkolny i ty musisz zapewnić realizację tegoż. Czy ty jesteś taka głupia czy uważasz ze wszyscy inni są czy może jesteś pijana?


                > Zwłaszcza jak jest to sytuacja, gdzie druga st
                > rona może powiedzieć, że nic nie musi. Bo jak nie da - to co jej zrobisz?

                No, ale tu jest sytuacja, że musi. A jak ńie zapłaci to pani może pokazać te screeny w sądzie. Pani po prostu stwierdza fakt, że musi. Jak ja ci powiem ze musisz zapłacić podatek czy ubezpieczenie to co, powiesz mi, że nic nie musisz? No fakt nic ci nie zrobię, ale nadal MUSISZ. Musisz arwena, musisz. Nawet jak się udusisz.
                • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:33
                  Sorry, ale pani widocznie jednak nie jest na tyle mocna aby pójść do sądu. Wyprawkę możesz kupić za 5000 i za 500 zł. Zależy od funduszy jakimi dysponujesz.
                  Podatek i ubezpieczenie musisz zapłacić - bo te instytucje mają jak wyegzekwować. I to ubezpieczenie do którego obligują cię przepisy - np oc samochodu.

                  • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 16:34
                    A dziecko może w starych trepach i bez palta - powstrzymuje tylko taka zwykła ludzka przyzwoitość i co ludzie powiedzą…
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:36
                      Nie - możesz kupić buty za 100 zł albo za 500 - jak cię stać.
                      • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:52
                        arwena_111 napisała:

                        > Nie - możesz kupić buty za 100 zł albo za 500 - jak cię stać.


                  • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:36
                    Ale idąc twoim tokiem rozumowania to pan w ogóle może jej nie dać złamanego grosza na wyprawkę i to jest OK, nie musi, bo pani nie ma jak wyegzekwowač.
                  • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:54
                    CYmi że jak pani nie jest na tyle silna żeby iść do sądu to Pan ją może glanować werbalnie prawda? Bo śmiała powiedzieć "musisz"
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:20
                      Dla mnie to pani zaczęła - chciała pokazać kto rządzi - nie wyszło. Gdyby państwo żyli zgodnie - nie rozwiedliby się. Naprawdę dolewanie oliwy do ognia nie jest dobrym rozwiązaniem w takiej sprawie.
                      • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 17:22
                        Biore do sygnaturki
                  • iwoniaw Re: To jest normalność 31.08.23, 17:22
                    arwena_111 napisała:

                    > Sorry, ale pani widocznie jednak nie jest na tyle mocna aby pójść do sądu

                    A nie, no jak jest słaba, to spoko - niech ginie wraz ze swym pomiotem 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                    Prawdziwie chrześcijańskie credo arweny po raz kolejny... 🤦‍♀️
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:00
                      Nie, po prostu nie znoszę takiego zachowania. Pani wydała rozkaz i pan miał w zębach przynieść. A okazało się, że nie zadziałało.
                      • iwoniaw Re: To jest normalność 31.08.23, 18:21
                        arwena_111 napisała:

                        > Nie, po prostu nie znoszę takiego zachowania. Pani wydała rozkaz i pan miał w z
                        > ębach przynieść. A okazało się, że nie zadziałało.

                        Nie znosisz, ze ktos sie upomina o coś, o co upominać się nie powinien w ogóle musieć? Tak, pan miał w zębach przynieść. Nie robi łaski, ze partycypuje w kosztach utrzymania wlasnego dziecka. A że przy okazji wykorzystuje sytuację do wyżywania się na jego matce, to obrzydliwe, niezależnie od tego, że ty twierdzisz, ze byś się zachowala identycznie.
      • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:55
        To napisałby, że już dołożył na to, tamto i siamto, zamiast ustawiać kobietę jak szef stażystkę..
        • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 08:16
          I byłby jazgot, że wyrzyguje niezbędne wydatki...
          • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:22
            Dobra, dobra...
      • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:40
        Gdyby to była taka sytuacja to facet by nie odpalił kolejnej kasy tylko dlatego ze pani w końcu napisała „czy mógłbyś”. Wymyślony kontekst jednak musi mieć ręce i nogi.
    • katriel Re: To jest normalność 30.08.23, 21:39
      "OK, nie musisz odpowiadać, po prostu wyślij pieniądze".
      • 152kk Re: To jest normalność 31.08.23, 11:07
        Szkoda, że babka na to nie wpadła, tylko zaczęła grać w jego grę " jak ladnie poprosisz.." sad
        • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 11:49
          152kk napisała:

          > Szkoda, że babka na to nie wpadła, tylko zaczęła grać w jego grę " jak ladnie p
          > oprosisz.." sad

          Dla nas to pierwszy i jedyny screen kawałka rozmowy
          Oni w tym tkwią
          I myślę że oboje wiedzą w co graja 🤷‍♀️
          • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:47
            Tak wapaha, taką gierkę oboje prowadzą gdyż oboje w tej grze są na równych pozycjach. Jak czasem coś napiszesz… 🤦‍♀️
    • katiemorag Re: To jest normalność 31.08.23, 00:53
      Ja się dziwie, ze matka pisze. W życiu by mi nie przyszło na myśl pisać do ex o jakieś extra pieniądze. Dziecko ma zasądzone alimenty i tam jest wszystko ujęte. W życiu bym nie śmiała pisać do ex bo by mnie wyśmiał i kazał iść do sądu. Wiec jak matka pisze to znaczy, ze facet nie jest zły. A jak jeszcze da jej te pieniądze to ja bym powiedziała, ze nawet dobry chłop z niego jest. Tym bardziej, ze matka pisze o podstawowych potrzebach dziecka.
      • memphis90 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:36
        Skoro wychodzą ekstra wydatki, to czemu tylko matka ma ponosić ekstra koszty…?
        • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:45
          Jeśli alimenty są skalkulowane na poziomie "jedzenie i dach nad głową", to wszystko jest dodatkowym kosztem- wydatki szkolne, wycieczka, bilet do teatru, marynarka, aparat na zęby, fryzjer, obóz etc.
          • babcia47 Re: To jest normalność 31.08.23, 15:39
            triss_merigold6 napisała:

            > Jeśli alimenty są skalkulowane na poziomie "jedzenie i dach nad głową", to wszy
            > stko jest dodatkowym kosztem- wydatki szkolne, wycieczka, bilet do teatru, mary
            > narka, aparat na zęby, fryzjer, obóz etc.
            Obecnie sad rzada kompletnego zestawienia kosztów dziecka łącznie z tym jak czesto trzeba wymieniać okulary oraz gdy leczenie jest bezpłatne to ile wynosi dojazd na kolejne wizyty. Uwzgledniany jest telefon dziecka sprzęt elekyroniczjy a nawet konsole najnowsze. O takich drobiazgach jak udział w czynszu, ogrzewanie wspólnego domu, pozostałych rachunkach, ubraniach, ubezpieczeniu, wyzywieniu, srodkach czystości, wakacjach, imprezach kulturalnych, przyjemnosciach juz nawet nie wspomne. Przy tym faktu ze dziecko otrzymuje 509+, 300zl na wyprawkę szkolna, wczesniej bon na wakacje sąd wogole nie bierze pod uwagę.
          • nieeznaajoomaa Re: To jest normalność 31.08.23, 16:29
            triss_merigold6 napisała:

            > Jeśli alimenty są skalkulowane na poziomie "jedzenie i dach nad głową", to wszy
            > stko jest dodatkowym kosztem- wydatki szkolne, wycieczka, bilet do teatru, mary
            > narka, aparat na zęby, fryzjer, obóz etc.

            Obozy, wycieczki, teatr, fryzjer i marynarka to nie są niezbędne wydatki, jak ktoś nie ma pieniędzy, to takich rzeczy nie ma, jego dzieci też nie. Wydatki szkolne-ok, edukacja jest obowiązkowa, z prywatnym leczeniem (aparat na zęby) bywa różnie, wielu ludzi na nie nie stać.
            • triss_merigold6 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:56
              Zdziwiłabys się. Mój eks też się zdziwił jak sąd mu przywalil podniesienie alimentów na 17-latka z wyrownaniem za ostatnie pół roku.
      • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:56
        Ty tak serio? big_grin
    • bi_scotti Re: To jest normalność 31.08.23, 01:16
      Czy ja dobrze rozumiem, ze ten elegancki, wrazliwy na nakaz "musisz" papa udostepnil publicznie swoja very private (!!!) wymiane texts z matka swojego dziecka? Shame uncertain Life.
      • better.call.kim Re: To jest normalność 31.08.23, 06:44
        To raczej ona udostępniła.
        • mamkotanagoracymdachu Re: To jest normalność 31.08.23, 09:40
          No nie ona, przecież widać z układu smsów, że to z jego telefonu.
    • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 07:47
      Chodzi o forme jesli dobrze rozumiem a nie fakt partycypacji w kosztach wyprawki szkolnej? To dosc typowe sformuowania generalnie. Czesto pojawia sie 'musiec' w roznych odmianach, podobnie jak 'powinnosc' I pewnie jeszcze kilka innych podobnych slow by sie znalazlo. Niby ta wiadomosc nie jest agresywna, rozkazujaca ale uzycie slowa 'musisz' tak wlasnie brzmi. Pierwsza wiadomosc brzmi jakby ona mowila z pozycji nadrzednej, a w koncu to rozmowa dwojga rownorzednych sobie osob. Takie 'musisz', 'powinnas' itp nadaja negatywny ton i irytuja oczywiscie. Zauwazylam ze w innych jezykach generalnie rozmowy sa jakby lagodniejsze, grzeczniejsze itd.
      • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 09:16
        W polskim „musieć” funkcjonuje inaczej niż w angielskim nie ma co porównywać.
        Np Musisz wpaść do mnie na kawe w żadnym wypadku nie oznacza ze ktoś cos musi tylko ze mi bardzo zależy.
        • princesswhitewolf Re: To jest normalność 31.08.23, 09:25
          Dokladnie ichi. Polskie "musze" to angielskie " have to"
        • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:30
          ichi51e napisała:

          > W polskim „musieć” funkcjonuje inaczej niż w angielskim nie ma co porównywać.
          > Np Musisz wpaść do mnie na kawe w żadnym wypadku nie oznacza ze ktoś cos musi t
          > ylko ze mi bardzo zależy.
          >

          Funkcjonuje tak samo, wszystko zalezy od kontekstu.
          • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 11:02
            Tak a języki to się przekłada 1:1. Zwłaszcza germańskie na słowiańskie.
            • princesswhitewolf Re: To jest normalność 31.08.23, 11:45
              Zapewne najma uzywa thank you from the mountain.

          • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 13:05
            Nie, nie przeklada sie jak kalka ale wiele sformuowan dziala tak samo. Nie spodziewam sie ze zrozumiesz, a szkoda.
            • hippolina Re: To jest normalność 31.08.23, 15:03
              ritual2019 napisał(a):

              > Nie, nie przeklada sie jak kalka ale wiele sformuowan dziala tak samo. Nie spod
              > ziewam sie ze zrozumiesz, a szkoda.
              Ty naprawdę nie rozumiesz, że facet chciał ją upokorzyć? Samo proszenie o kasę to już stres.
              • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:57
                A ona wydając rozkaz nie miała takiego celu?
                • mika_p Re: To jest normalność 31.08.23, 18:05
                  - Potrzebuję, żebyś mi wysłał dodatkowe 500 zł, żeby pokryć dodatkowe koszty...
                  - Ty potrzebujesz? Dziecko potrzebuje.

                  - Dziecko potrzebuje, żebyś mi wysłał...
                  - Dziecko potrzebuje pieniędzy? Ty kupujesz, ty potrzebujesz.

                  - Potrzebne jest dodatkowe 500 zł...
                  - To zarób.


                  Wszystko można po chamsku skontrować.
                  • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:09
                    Można - ale gdyby od początku zaczęła inaczej - on wyszedłby na chama.
                    • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 19:35
                      arwena_111 napisała:

                      > Można - ale gdyby od początku zaczęła inaczej - on wyszedłby na chama.


                      Gdyby sryby. Czemu pan się nie weźmie w garść? Lelija pieprzona
              • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:15
                hippolina napisała:

                > Ty naprawdę nie rozumiesz, że facet chciał ją upokorzyć? Samo proszenie o kasę
                > to już stres.

                On jej nie chcial i mie upokorzyl czego ty naprawde nie rozumiesz.
            • rosapulchra-0 Re: To jest normalność 31.08.23, 20:33
              A ja się zgadzam z najmą. Rozmawiają osoby równorzędne i jedna probuje postawić się w roli nadrzędnej. A to jest bardzo niegrzeczne.
    • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 08:28
      Przez jakiś czas byłam trochę bliżej funkcjonowania koleżanki samotnej mamy . I poznawszy ja bliżej, jej tekstu do ojca dzieci, robienie sobie pod górę,złośliwości,wyciąganie opinii na podst zdjec na fb i inst na których śledzi się konta..życie każdego dnia podporządkowane temu jak dopiec drugiej stronie

      Nie jest tajemnicą że ciężko się dogadać po rozstaniu gdy tyle emocji w tle. Ale to co wkleiłaś i formą nakazowa-agresywna "musisz mi wysłać " też mi się nie podoba. Ja nie operuje takim językiem ,nie komunikuje w ten sposób (unikam w sytuacjach które mogą stworzyć konflikt bo w luźnej gadce jest inaczej (ale luźna gadka jest też przy innych relacjach )
      • hippolina Re: To jest normalność 31.08.23, 09:10
        wapaha napisała:


        > Nie jest tajemnicą że ciężko się dogadać po rozstaniu gdy tyle emocji w tle. Al
        > e to co wkleiłaś i formą nakazowa-agresywna "musisz mi wysłać " też mi się nie
        > podoba. Ja nie operuje takim językiem ,nie komunikuje w ten sposób (unikam w sy
        > tuacjach które mogą stworzyć konflikt bo w luźnej gadce jest inaczej (ale luźna
        > gadka jest też przy innych relacjach )
        Oh, mój boszsze, jaki pan hrabia delikatniutki. Na słówka trzeba uważać, bo głupi palant sam się nie domyśli, że zbliża się rok szkolny i dziecku należy zapewnić to i owo. Ja do męża też mówię, musisz to, musisz tamto, on do mnie też i nikt się o to nie obraża, bo życie jest pełne obowiązków i to oczywiste, że dużo spraw "musimy". Dlaczego się czepiacie słowka "musisz" a już sposobu, w jaki chamidło odpisało to już nie. Co to, kwa, jest?! Spróbuj ponownie.
        • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 09:14
          Właśnie o tym jest ten wątek uncertain z mężami/ojcami trzeba grzecznie, mnąc czapkę w łapie i nie podnosząc wzroku za wysoko bo pan wszystko może a ty i dziecko to jesteś petent
        • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 10:39
          Czyli to co napisałam wyżej -z mężem masz bliska ciepla relacje a nie trudny emocjonalnie formalny uklad
        • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:41
          hippolina napisała:

          Ja do męża też mówię, musisz to, musisz tamto, on do mnie też i n
          > ikt się o to nie obraża, bo życie jest pełne obowiązków i to oczywiste, że dużo
          > spraw "musimy".


          A ja nie mowie. I do mnie tez nikt tak nie mowi.
          Do partenra i dzieci mowie/pisze: 'czy moglbys/moglabys itp. Uzywam slow 'prosze', 'dziekuje' nawet jesli to sa zwykle codzienne czynnosci a nie przyslugi.


          Dlaczego się czepiacie słowka "musisz" a już sposobu, w jaki c
          > hamidło odpisało to już nie. Co to, kwa, jest?! Spróbuj ponownie.

          Uzywanie wulgarnych slow typu chamidlo, baba, gach, dziunia itd jest typowe i normalne dla wielu, tak jak mowienie rozkazujacym tonem, unoszenie glosu itp.
          Gdyby on napisala jej cos w stylu: 'k...a nic nie musze, co najwyzej moge itp to bylaby chamskie. Ale on w sposob kulturalny zwrocil jej uwage na forme. Wiekszosc problemow to wlasnie ta niewlasciwa forma komunikacji, niestety dla wielu zupelnie normlana.
          • hippolina Re: To jest normalność 31.08.23, 14:58
            ritual2019 napisał(a):

            > A ja nie mowie. I do mnie tez nikt tak
            >
            > Uzywanie wulgarnych slow typu chamidlo, baba, gach, dziunia itd jest typowe i n
            > ormalne dla wielu, tak jak mowienie rozkazujacym tonem, unoszenie glosu itp.
            > Gdyby on napisala jej cos w stylu: 'k...a nic nie musze, co najwyzej moge itp t
            > o bylaby chamskie. Ale on w sposob kulturalny zwrocil jej uwage na forme. Wiek
            > szosc problemow to wlasnie ta niewlasciwa forma komunikacji, niestety dla wielu
            > zupelnie normlana.
            Jedno nie wyklucza drugiego. Też prosimy i dziękujemy, zaprawdę powiadam Ci. Ale nie mówię do męża, czy byłbyś tak uprzejmy i znalazł łaskawie czas, aby pojechać do mechanika na przegląd czy też łaskawie opłacić rachunek? Nie, mówię - musisz jutro zapłacić rachunek, bo wyłączą nam światło. Krótko i na temat. Zapewniam też, ,e gdybyśmy byli z mężem po rozwodzie w podobnej sytuacji nie przypieprzylby się do słówka "musisz" tylko napisalby ok i poprosił, żeby zrobić listę, co jeszcze jest potrzebne, on kupi. Tak się zachowuje normalny facet z jajami a nie odpad atomowy.



            • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:20
              hippolina napisała:

              >
              Też prosimy i dziękujemy, zaprawdę powiadam Ci. Al
              > e nie mówię do męża, czy byłbyś tak uprzejmy i znalazł łaskawie czas, aby pojec
              > hać do mechanika na przegląd czy też łaskawie opłacić rachunek?


              Nie ma jak skrajnosci prawda? Nie mozna normalnie sie komunikowac a jednoczesnie milo i z szacunkiem?
              A z placeniem rachunkow nie czeka sie az do etapu na ktorym grozi wylacznie mediow.

      • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 14:51
        A co miała napisać? „Potrzebuję tej kasy”? To by jej napisał „to sobie zarób”. „Czy moźesz?” „Nie, nie mogę”.
    • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 08:29
      Oczywiście, że dzielne taty nic nie muszą, to złe kobiety z opresyjnymi prokobiecymi sądami próbują zrobić z nich bankomaty.
      • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 08:35
        Wydając pieniądze na syna przebijam Polyannę (ale tez nie zapominam, że mam w życiu szczęście, którego większość samotnych matek nie ma - bardzo duże możliwości zarabiania pieniędzy). Przy każdej płatności czuję dreszcz szczęścia, że mam, mogę z pieniędzmi robić co chcę i już ten człowiek nie stoi przy mnie codziennie podważając moje decyzje i ględząc 18 godzin na dobę.
        • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 08:59
          Coś w tym jest 😁. Zasadniczo ex paetycypuje w kosztach i uczestniczy w życiu itd. Ale ciągle jak mogę sama z własnych zapłacić to czuję mega satysfakcję 🤣🤣
    • hippolina Re: To jest normalność 31.08.23, 09:06
      Ale on rzeczywiście, kuwa, musi. Ma zasrany obowiązek pomagać w utrzymaniu dziecka. "Spróbuj ponownie" - co za chamstwo. I jeszcze kobieta pokornie odpisuje. Kurczę, zagłodziłabym się na śmierć, poszła do pracy na cztery etaty, żeby zdobyć te pięćset złotych, a nie chamowi odpisywać. Oczywiście, tego typu smski zbierałabym celem okazania potem w sądzie.
      • alex_vause35 Re: To jest normalność 31.08.23, 16:00
        Co daje okazanie takich sms w sądzie, w sprawie o alimenty? Że gość nie jest za fajnie do pani nastawiony? No nie jest, i co z tego. Sprawa jest o ustalenie wysokości alimentów, a nie o kulturę osobistą czy gierki psychiczne.
        Ja mam lepsze kwiatki zapisane. Plus niestety ustną wypowiedź taty, że co ja się martwię o uzależnioną córkę, bo jak mi np. - cytuję "spie..doli zarabiać do Berlina" (wiadomo, jak), to "będziesz miała kłopot z głowy".
        I co z tego wynika? Moje nerwy, stresy, rozgoryczenie i nic więcej.
        Im mniej wchodzę w interakcje na jakikolwiek temat, tym lepiej żyję.
        • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:07
          Nooo pokazuje, że dochody pani i dotychczasowe alimenty nie wystarczają na zabezpieczenie podstawowych wydatków a pan się miga od takich nakładów, więc należy to uwzględnić w kwocie alimentów, tak, żeby można z nich było odłożyć na takie potrzeby. No bo sąd chyba nie uwzględni argumentu, źe pan słusznie nie dał, bo pani niewystarczająco grzecznie i uniżenie prosiła?
          • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:27
            Ale dalej nie wiemy czy pani wydaje za dużo czy naprawdę nie starcza. Można kupić zeszyt za 20 zł i taki sam za 10, a można i za 2 zł. Tak krawiec kraje jak materii staje.
        • zalogujesieaco Re: To jest normalność 31.08.23, 16:08
          A powalonego eksa współczuję.
    • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 09:15
      Dzielne taty nie zaskakują mnie już niczym.

      Ale nadal nie umiem zrozumieć i uodpornić się na działanie tej specyficznej grupy kobiet, która ma wdrukowane zawsze stawanie po stronie tego gnębionego misia. „No co za chamski SMS! „Musi”! Paradne!”. „Ja to bym wyprawkę za 400 złotych zrobiła z trzema parami nowych butów nike! A nawet za 300!”
      • balbina1710 Re: To jest normalność 31.08.23, 10:17
        geez_louise napisała:

        > Dzielne taty nie zaskakują mnie już niczym.
        >
        > Ale nadal nie umiem zrozumieć i uodpornić się na działanie tej specyficznej gru
        > py kobiet, która ma wdrukowane zawsze stawanie po stronie tego gnębionego misia
        > . „No co za chamski SMS! „Musi”! Paradne!”. „Ja to bym wyprawkę za 400 złotych
        > zrobiła z trzema parami nowych butów nike! A nawet za 300!”
        >

        A wyobraz sobie taka sytuacje:

        Twoj ex placi alimenty, uzgodnione sadownie, wedlug sadu zabezpieczajace wszystkie wydatki na dziecko. Ale wiadomo, zycia nie przewidzisz, i moze zawsze zdarzyc sie cos, co nie bylo w alimentach ujete.

        Twoj ex zabral dziecko na weekend. No i w sobote sie taka nieprzewidziana sytuacja przydarza. Dostajesz SMS-a od exa: "Musisz mi wyslac 500 zl na dziecko, zeby pokryc koszty zwiazane z X". Jak reagujesz?
        • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 10:31
          Nie muszę sobie wyobrażać. Jak dzieje się coś jak dziecko jest u eksa, to rzucam wszystko i lecę. Organizuje przez rodzine i znajomych jeśli nie ma mnie w mieście. Pieniędzy jeszcze nie wysyłałam, bo nie było takiej potrzeby, ale oczywiście ze bym wysłała bo to dla dziecka. Kilka lat byłam bez alimentów bo eks grał swoją depresją. Sama od lat pokrywam wszystkie dodatkowe opłaty, bo wolę zapłacić niż bawić się w smsy, bo zawsze ex próbuje wciągać mnie w jakieś wymiany zdań.

          W czasie rozwodu, gdy ex nagle chciał opieki naprzemiennej, jego prawnik próbował udowodnić, że zgadzałam się na wymuszane ostatnio długie pobyty dziecka u niego mimo ze nazywałam je porwaniami, bo jak odmawiał oddania dziecka za to przyjeżdżał po ubrania, to w końcu pakowalam torbę z ciuchami, ulubionymi książkami, lekami, zabawkami. On nie rozumiał nawet, że nie potrafiłam zrobić inaczej, bo to chodziło o dziecko i JEGO rzeczy. Argumentował, że on by wzywał policję i rzeczy nie wydawał. „Żeby podkreślić swoje stanowisko”. A skoro ja tego nie robiłam, to udzielałam „zgody faktycznej”. Na szczęście sędzia dostała takiego samego opadu szczęki po tym wywodzie.

          To jak myśli prawdziwy rodzic, tego narcystyczny odpad i jego latające małpy nie zrozumieją.
          • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 10:39
            A nie, daję kasę tez ostatnio. Jak trzeba było zapłacić za prywatne wizyty lekarskie, fryzjera, dodatkowe zajęcia jak dziecko było u eksa na wakacjach, to nie tylko płaciłam, ale jeszcze ostatnio zazwyczaj przyjeżdżałam i zabierałam sama tam syna.

            W te wakacje syn chodził na treningi personalne również jak był u tatusia. Tatuś wie, ze to 160 złotych za spotkanie. Przychodził przybić piątkę trenerowi. Nigdy nawet nie zapytał czy zapłacić. Płaci leniwa larwa żyjąca z alimentów.
    • la_mujer75 Re: To jest normalność 31.08.23, 11:02
      Powiem tak- nie przyszłoby mi do głowy - PROSIĆ męża, aby wysłał mi dodatkowa kasę na dziecko. Uważałabym, że MUSI mi dosłać. Bo to w końcu jest jego dziecko. Być może inaczej bym to ujęła słowami, coś na zasadzie:
      Jest początek roku, potrzebuję jeszcze to i to dokupić, wyjdzie tyle i tyle, doślij mi więc tyle i tyle.
      Ale wiem, że chłopy są różne. Przyjaciółka musiała "grzecznie się" dopytywać, kiedy ex łaskawie wyśle należne alimenty, bo jak "nieładnie" sformułowała zapytanie, to ex się obrażał i przeciągał wysyłanie zasądzonych pieniędzy.
      Taki wuj był. I ten mi na takiego samego wygląda.
      • bo_jestem_jedna Re: To jest normalność 31.08.23, 13:52
        Mnie natomiast przyszloby do glowy ‘prosic’ bo tak jest grzeczniej. W tym przypadku jestem za facetem. Nie podoba mi sie forma; ‘musisz’. Tak mozna pisac do kogos z kim jestesmy na bardzo dobrej stopie i intencje sa jasniejsze. Do bylego napisalabym ‘prosze’; gdybym byla na jego miejscu tez bym odpisala, ze nic nie musze. Uczmy sie wyrazac ‘prosby’ grzecznie.
        • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 14:29
          "Prosze cie droga eks żono, żebyś pozwoliła Marysi spędzić ze mną weekend w Busku Zdroju" np?
          • nieeznaajoomaa Re: To jest normalność 31.08.23, 17:04
            ichi51e napisała:

            > "Prosze cie droga eks żono, żebyś pozwoliła Marysi spędzić ze mną weekend w Bus
            > ku Zdroju" np?
            >

            Po prostu: "mógłbym wziąć Marysię na weekend czy macie jakieś inne plany"?
            • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:22
              nieeznaajoomaa napisał(a):

              > ichi51e napisała:
              >
              > > "Prosze cie droga eks żono, żebyś pozwoliła Marysi spędzić ze mną weekend
              > w Bus
              > > ku Zdroju" np?
              > >
              >
              > Po prostu: "mógłbym wziąć Marysię na weekend czy macie jakieś inne plany"?

              Dokladnie a nie: 'zabieram Marysie do Budka w ten wekned' i zeby bylo perfekcyjnie to jeszcze postawic wykrzyknik.
              • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 18:29

                Słowo " czy moglbym" to tryb przypuszczający
                Kupienie dziecku butów i podręczników to konieczność, nie przypuszczenie.
                • nieeznaajoomaa Re: To jest normalność 31.08.23, 20:18
                  iwles napisała:

                  >
                  > Słowo " czy moglbym" to tryb przypuszczający
                  > Kupienie dziecku butów i podręczników to konieczność, nie przypuszczenie.
                  >
                  >

                  Tak, ale kontakt ojca z dzieckiem też jest koniecznością (poza drastycznymi przypadkami ofc.), jednak ustalania szczegółów nie powinno się rozpoczynać od słowa "musisz"
                  • nieeznaajoomaa Re: To jest normalność 31.08.23, 20:24
                    Jest różnica pomiędzy sformułowaniem: "musisz płacić na dziecko" a "musisz przelać mi dzisiaj 500 złotych na wyprawkę", to pierwsze musi, tego drugiego niekoniecznie. Analogicznie jest różnica pomiędzy pytaniem: "czy mógłbym widywać się z moim dzieckiem" a "czy mógłbym zabrać Marysię w ten weekend". Do tego pierwszego ma prawo, do tego drugiego niekoniecznie.
        • paskudek1 Re: To jest normalność 31.08.23, 14:34
          Jasne, pana i władcę zawsze trzeba grzecznie poprosić.
          • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:08
            Zazwyczaj prośbą zdziałasz więcej. A tu jej wysokości wydaje się, że może wydawać rozkazy jak poddanemu.
            • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 17:39
              arwena_111 napisała:

              > Zazwyczaj prośbą zdziałasz więcej. A tu jej wysokości wydaje się, że może wydaw
              > ać rozkazy jak poddanemu.

              Jaki rozkaz? Musisz przelać, bo muszę kupić. Rozkaz to byłby „masz natychmiast”.
              • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:55
                To rozkaz. Tryb rozkazujący od słowa musieć to niby jaki jest?
                • mika_p Re: To jest normalność 31.08.23, 18:12
                  Tryb rozkazujący nie oznacza rozkazu, a i rozkaz niekoniecznie jest wydawany w trybie rozkazującym.
                • mika_p Re: To jest normalność 31.08.23, 18:37
                  A, zdanie "musisz coś zrobić" to nie jest tryb rozkazujący, tylko oznajmujący - stwierdzenie faktu.
                  Tryb rozkazujący od "musieć" to "muś"
                  • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:49
                    No jednak nie.
          • miss_fahrenheit Re: To jest normalność 31.08.23, 18:09
            Ciekawe, czy sam prosi o możliwość widzenia się z dzieckiem...
            • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 18:42
              A zapewne gdyby spróbował postawić sprawę na zasadzie "muszę zabrać Julcię gdzieś tam" to by mu eksia urządziła jesień średniowiecza, że gnojek taki owaki nie ma PRAWA stawiać żądań i jak POPROSI to ona rozważy czy mu pozwolić na wyjazd z dzieckiem. I 99% ematek by jej biło brawo....
              • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:48
                kocynder napisała:

                > A zapewne gdyby spróbował postawić sprawę na zasadzie "muszę zabrać Julcię gdzi
                > eś tam" to by mu eksia urządziła jesień średniowiecza, że gnojek taki owaki nie
                > ma PRAWA stawiać żądań i jak POPROSI to ona rozważy czy mu pozwolić na wyjazd
                > z dzieckiem. I 99% ematek by jej biło brawo....

                Alez oczywiscie ze bily by brawo. Wiadomo ze kazdy mezczyzna ktory nie pozostaje w zwiazku z matka dziecka/i to panco, gnojek, cham itp.
              • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 18:50

                Jeżeli ciąg dalszy brzmialby: ...zabrać do sklepu i kupić dziecku buty na wf, bo te sie wlaśnie rozwaliły - to nie, nikt by nie zrobił jesieni średniowiecza.
      • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:13
        Z mężem rozmawiasz inaczej niż z exem. W drugim przypadku najczęściej jest konflikt - więc po cholerę zaogniać?
        • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 17:14
          Z mężem gada się inaczej bo to są twoje pieniądze i on ci nic dawać nie musi
          • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 17:53
            A to jeszcze zależy czy nie ma rozdzielności. No i pytanie czy mężowi też powiesz musisz mi dać - jak wiesz, że nie ma? Czy może poszukasz tańszej opcji?
            • miss_fahrenheit Re: To jest normalność 31.08.23, 18:12
              A jeśli nie ma tańszej opcji, albo jest ale wymaga dużo zachodu - to żona/exżona , no właśnie - musi, czy jednak nie musi?
          • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:25
            ichi51e napisała:

            > Z mężem gada się inaczej bo to są twoje pieniądze i on ci nic dawać nie musi
            >

            Tak rozmawiasz ze swoim mezem/partnerem?
            Ja nie, ani jesli chodzi o kwestie finansowe ani zadne inne. Nie rozmawiam tez tak z dziecmi, ani z nikim innym.
            • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 18:53

              NIGDY nie użyłaś słowa "musisz" do nikogo?
              Nie wierze.
              • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:56
                iwles napisała:

                >
                > NIGDY nie użyłaś słowa "musisz" do nikogo?
                > Nie wierze.
                >
                >
                Nie komunikuje sie w sposob jak w watku startowym. Co w tym dziwnego?
                • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 19:04

                  Po prostu nie wierzę, że nigdy nie użyłaś słowa "musisz", np. dzwonisz do męża "słuchaj, wypadło mi coś bardzo pilnego, wiec musisz odebrać dzieciaki z przedszkola i zrobić jakieś zakupy".
                  No on dzieciaki musi odebrać, nie ma innego wyjścia. Chyba że ty uważasz, że nie musi, to jego dobra wola, równie dobrze może nie odbierać.
                  • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 19:12
                    Trochę głupi przykład. Bo jednak nie wiesz czy mężowi coś nie wypadło. U mnie pytanie było typu "dasz radę zdążyć do przedszkola - bo ja muszę nagle coś załatwić?" I tak, zdarzało się mi usłyszeć, że nie - bo ma spotkanie z klientem i nie wyjdzie z pracy przed 18. A spotkania nie dało się przełożyć. Wtedy dzwoniłam do swoich rodziców czy by mogli odebrać wnuki - jak nie prosiłam koleżankę czy by nie podrzuciła mi dzieci, jak będzie swoje odbierała. Teściów prosiliśmy tylko jak było ładnie - bo mogli odebrać spacerując.

                    Słowo "musisz" nie daje możliwości sprzeciwu.
                  • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 19:15
                    Arwenie by się po prostu taka sytuacja nie zdarzyła - czego nie rozumiesz? 🤣🤣🤣
                    • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 19:26
                      Używam słowa musisz - wtedy kiedy nie ma mowy o sprzeciwie. I tak, wtedy to jest rozkaz. NP musisz wynieść śmieci/sprzątnąć pokój/wyjąć rzeczy ze zmywarki - do dzieci.
                      • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 19:57
                        A czemu tak nieuprzejmie?
                        • arwena_111 Re: To jest normalność 31.08.23, 20:38
                          Bo jak już używam tego - znaczy, że wcześniej było czy możesz wynieść śmieci/ wynieś śmieci/czy już wyniosłeś/łaś śmieci itd. Musisz - oznacza natychmiast i nie interesuje mnie to że oglądasz serial/gadasz przez telefon itd.
                      • mika_p Re: To jest normalność 31.08.23, 20:02
                        rozkaz/polecenie, ale również prośba, to:
                        wynieś śmieci/sprzątnij pokój/wyjmij rzecz ze zmywarki.
                  • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 19:33
                    iwles napisała:

                    >
                    > Po prostu nie wierzę, że nigdy nie użyłaś słowa "musisz", np. dzwonisz do męża
                    > "słuchaj, wypadło mi coś bardzo pilnego, wiec musisz odebrać dzieciaki z przeds
                    > zkola i zrobić jakieś zakupy".

                    Nie, wyobraz sobie ze nie formuowalam w taki sposob tego co mialam do przekazania, obecnie tez tak nie robie. Co znaczy 'musisz'? Moze nie byc takiej mozliwosci i jak kogos zmusisz. Moge powiedziec np do kolezanki 'musisz koniecznie wpasc do mnie na kawe' ale to ma zupelnie inny kontekst niz wiadomosc z postu startowego. A o tym jest dyskusja przeciez.
                    • ichi51e Re: To jest normalność 31.08.23, 19:56
                      Kochanie mógłbyś może zabrac dziecko z przedszkola? Ja? Jestem w szpitalu, miałam wypadek…
                      • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 20:03
                        ichi51e napisała:

                        > Kochanie mógłbyś może zabrac dziecko z przedszkola? Ja? Jestem w szpitalu, miał
                        > am wypadek…
                        >

                        Juz zblizasz sie na szczyt ematkowego absurdu, nie poddawaj sie, musisz wejsc i pomachac.
                    • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 20:17

                      Ojej.
                      Czyli ty prosisz ojca swoich dzieci, czy mógłby coś dla nich zrobić???
                      On się nie poczuwa sam, że MUSI?
                      Bo wygląda na to, że ty zawsze musisz, a on - tylko jeżeli ma ochotę.

                      Strrrrraszne.
              • wapaha Re: To jest normalność 31.08.23, 20:34
                iwles napisała:

                >
                > NIGDY nie użyłaś słowa "musisz" do nikogo?
                > Nie wierze.
                >
                >
                Nigdy nie mów nigdy 😉

                Prawdopodobnie nigdy nie użyłam słowa MUSISZ (coś zrobić) do osoby z którą nie jestem w bliskiej relacji na tyle bliskiej ze zrozumie użycie tegoz padlo jako podkreślenie wagi danej sytuacji a nie wydanie rozkazu /polecenia

                Sytuacja ex małżonków zazwyczaj wymaga rozwagi i delikatności, bywa jak stąpanie po polu minowym. Rzadko zaklada się dobra wolę i intencje drugiej osoby, wręcz przeciwnie
      • kocynder Re: To jest normalność 31.08.23, 18:38
        Ale z tych screenów wynika właśnie, że jemu o formę chodziło. Nie stricte o "masz mnie błagać a ja ci łaskę zrobię", a o "Jakie "musisz"? Muszę to płacić alimenty, co robię terminowo.". Tu jest po prostu za mało danych by jednoznacznie ocenić sytuację.
        • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:54
          kocynder napisała:

          > Ale z tych screenów wynika właśnie, że jemu o formę chodziło. Nie stricte o "ma
          > sz mnie błagać a ja ci łaskę zrobię", a o "Jakie "musisz"? Muszę to płacić alim
          > enty, co robię terminowo.". Tu jest po prostu za mało danych by jednoznacznie o
          > cenić sytuację.
          >
          Dokladnie to wynika, i trudno sie z nim nie zgodzic jesli chodzi o forme. Poza tym ona dwa razy pisze o dodatkowych wydatkach i ich pokryciu a on zwraca jedynie uwage na forme. Nie odmawia przeciez, a moglby skoro to dodatkowe pieniadze. Nie wiadomo przeciez ile placi alimentow, ile dodatkowych wydatkow juz pokryl itp. Choc tu wiekszosc wie ze na pewno placi grosze w dodatku nieregularnie. Typowe na tym forum.
          • iwles Re: To jest normalność 31.08.23, 19:07
            ritual2019 napisał(a):

            >Nie odmawia przeciez, a mógłby.


            Dobry pan. Łaskawca.
            • ritual2019 Re: To jest normalność 31.08.23, 19:27
              iwles napisała:

              > ritual2019 napisał(a):
              >
              > >Nie odmawia przeciez, a mógłby.
              >
              >
              > Dobry pan. Łaskawca.

              Nie, ludzie maja rozna sytuacje, matka nie ma, a ojcie musi miec?
              Gdy para jest ze soba tez czasem moze nie byc, zwlaszcza na juz.
    • alewcale Re: To jest normalność 31.08.23, 16:12
      tłumy chamów w pretensjach. Ten tata to chyba wie, że dzieci noszą buty i kupuje się im zeszyty? To tak mama musi się prosić na takie rzeczy?
      • alewcale Re: To jest normalność 31.08.23, 16:12
        Jednak domniemywam przy tym, że trochę trafili na siebie w życiu jak "swój na swego": pani pisze "musisz" a facet się czepia tego "musisz".
    • geez_louise Re: To jest normalność 31.08.23, 17:29
      Moja siostra, która ma normalnego eksa, dostaje zwykle przy okazji świąt, wyjazdów, początków roku smsa o treści „niedługo okazja/wydatek x, to przeleję ci kwotę xxx, będzie ok?”. Rzadko musi sama pisać. Gość do tego na własny wniosek płaci alimenty w wysokości przeciętnej pensji, bo zarabia dużo, a siostra średnio.

      Ja, z „dzielnym tatom” za każdym razem dowiaduję się, że rodzic, ojciec w tym wypadku, ma PRAWA. I tu następuje ich lista i przykłady straszliwych naruszeń. Za każdym razem jestem nieprzygotowana do dyskusji, bo od ostatniej rozprawy nie postało mi w głowie, że jako matka mam jakieś prawa. Zawsze myślę o obowiązkach jedynie.
    • stephanie.plum Re: To jest normalność 31.08.23, 18:33
      cóż, skoro dziecko MUSI chodzić do szkoły, rodzice MUSZĄ wyekwipować. muchy w nosie to pańcio mógłby mieć, gdyby matka dziecka napisała "musisz kupić mu strój na karnawał w Wenecji".

      dyskusja z gatunku nieprzyjemnie dziwnych.
    • danaide2.0 Re: To jest normalność 31.08.23, 18:52
      I dlatego konsekwentnie unikam wszelkich form komunikacji z eksem poza komunikacją pozwami i wnioskami, zależnie od sprawy. Mam tyle, ile zasądził sąd, a resztę dokładam. Zdrowie psychiczne przede wszystkim.
    • malinowe-wino Re: To jest normalność 31.08.23, 19:30
      Gdyby sie Pan zainteresowal, czy dziecku czegos nie potrzeba w zwiazku z rozpoczynajacym sie rokiem szkolnym, nie dostalby smsa - ty musisz to czy tamto.

      Wiadomo matka ogarnie. I jeszcze przyczepmy sie o ton wiadomosci.

      JPRDL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka