nangaparbat3
07.10.23, 11:26
Frunie po zwycięstwo, nie mam już co do tego cienia wątpliwości.
Przypadkiem włączyłam tv, przemawiał Kosiniak-Kamysz - genialnie. Trochę się obawiałam, jak sobie po nim poradzi Hołownia - i rzeczywiście, był z początku odrobinę spłoszony - ale minęła chwila i pokazał, jakim umie być wspaniałym mowcą.
Brawa, okrzyki są prawdziwe - ludzi naprawdę ogarnia entuzjazm, a przynajmniej nadzieja, że się odmieni.
I nie chodzi o to, co konkretnie mówią. Chodzi o barwę emocjonalną, o wiarę w zwycięstwo, która się udziela słuchaczom - to ona porywa tłumy. Polska nagle obrodziła mówczyniami i mówcami - i pewnie, że to retoryka, ale w tym momencie jest najbardziej potrzebna.