la_mujer75 Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 14:53 Co tu można napisać? Bardzo, ale to bardzo Ci współczuję. I moge jedynie wirtualnie przytulić. Najgorszy koszmar rodzica, który się ziścił Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 14:56 Jestem tutaj, czytam dawkami, bo nadchodzi falami smutek i muszę kulić się i płakać. Napisałam do niej przez ostatnie dni wiele sms-ów, wysłałam zdjęia z kotem i udanym sernikiem, tak, jak zazwyczaj. I nie odpisuje, chociaż sprawdzam każde powiadomienie z nadzieją. Boję się swoich myśli, bo przehandlowywuję w głowie jej życie za życie innych, złych, starych ludzi. Wstydzę się tego. Wszystko jako chęć znalezienia odpowiedzi na pytanie: dlaczego i po co? Dziękuję za wszystkie Wasze wpisy. Nie jestem sama, ale przy innych w realu łapię się na tym, że wstrzymuję oddech, żeby nie zaskowyczeć. Moje dziecko już pojechało. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 16:20 Po śmierci mojej ukochanej siostry robiłam tak samo z tymi wiadomościami, wysyłałam, czekałam i płakałam... Siadałam w kącie, kuliłam się, kołysałam i płakałam Jeśli tylko pisanie tutaj ci pomaga to pisz, pisz, pisz...... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 05:06 Twój żal i to, co czujesz, są naturalne. Jeśli forum ci choć trochę pomaga - pisz. Tu zawsze ktoś czyta, o każdej porze dnia i nocy. Jak napisała bi_scotti, wszystkie trzymamy cię za rękę. Przytulam cię wirtualnie z całych sił Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:21 Jak umarł mój tata, też "handlowałam", kombinowałąm, co mogę obiecać, co zaoferować za jego życie, a potem wracała myśl, że to już się stalo i tylko dusiłam się płaczem Z czasem ten ból się przytępi, nauczysz się z nim żyć, myśleć o codziennych rzeczach. I będzie troszkę łatwiej, ale to jeszcze długo... Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:32 bez-miar0123 napisała: > Nie jestem sama, ale przy innych w realu łap > ię się na tym, że wstrzymuję oddech, żeby nie zaskowyczeć. Ależ skowycz, masz do tego pełne prawo. Nie powstrzymuj się. Trzeba się wypłakać, wykrzyczeć i wyryczeć po przeżyciu tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 16:06 Nie wiem co powiedzieć. Ogromnie Ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 18:59 Wchodzę w ten watek i wychodzę..nie wiem co napisać, co by Ci ciut pomogło.Jedna z forumek napisała, że każda z nas czytając o Twojej historii ma wielka, zimną dziurę w sercu.Kochana to prawda, bardzo, bardzo mi przykro.Córcia jest, spotkacie się, jestem pewna.Trzymaj się. duckduckgo.com/?q=carlo+acutis+youtube+&t=ffab&iax=videos&ia=videos&iai=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DpxRaz8vjgO4 chcesz obejrzyj, nie wywal..tylko to mi przyszło do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 19:45 Płacz, płacz, płacz.... Tu nie da się pocieszyć. Masz kogoś, kto z tobą cierpi? Tul się do ukochanych osób. Obyś nie była sama ... nie wiem, co napisać. Bardzo mi przykro ... . Odpowiedz Link Zgłoś
kindaghost Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 19:47 Bardzo bardzo mi przykro. Trzymaj sie kochana jakos Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 19:50 Brak słów, by znaleźć możliwość pocieszenia. Nie da się. Bardzo, bardzo współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
piesfafik Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 20:22 Strasznie strasznie mi przykro. Nikt nie moze cie pocieszyc tylko po prostu byc z toba i sluchac Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 20:37 Bardzo Ci współczuję. Nie ma słów, żeby opisać to, co przeżywasz. Mam nadzieję, że masz wsparcie obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Bezmiar smutku 12.10.23, 20:59 Brak mi słów Bezmiar smutku o samego czytania. Mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz ukojenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stulta Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 01:25 Bardzo współczuję. I mocno przytulam. Gdybyś potrzebowała rozmowy, zachęcam do kontaktu z Fundacją Nagle Sami. Pomagają osobom w żałobie- prowadzą terapię, grupy wsparcia. Wklejam numer do bezpłatnego telefonu wsparcia 800 108 108. Czynny od 14 do 20. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 14.10.23, 15:55 Będę znów próbować, bo na razie wykręciłam i nie umiałam nic powiedzieć prócz płaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 02:43 Przyjmij uscisk reki zza Atlantyku. My tu wszystkie z kazdego zakatka swiata trzymamy Cie mocno za reke. Now I greet you from the other side of sorrow and despair, with a love so vast And so shattered, it will reach you everywhere. [LC] Wspolczuje bardzo gleboko. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 05:39 Jak to się stało? Bardzo, bardzo ci współczuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 11:06 rosapulchra-0 napisała: > Jak to się stało? > Naprawdę musisz to wiedzieć? > Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 13:58 Jesoo. Śmierć osoby w tak młodym wieku jest szokująca po prostu. A z tego co czytam, dziewczyna była młoda i zdrowa. Autorko wątku - współczuję ci całym sercem i naprawdę nie wiem, czy w ogóle są jakieś słowa, które przyniosłyby ci choć odrobinę pocieszenia.. Gdybym je znała, to na pewno bym ich użyła. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 09:12 Opłakuję nieobecność. Opłakuję utraconą przyszłość z moim dzieckiem, mojego dziecka. Potrzebuję słów, że to nie będzie z czasem już tak bardzo bolało, że da się "normalnie" żyć. Bo jeśli nie, to nie podołam tej rozpaczy. Czytam wasze wpisy po kilka razy, pojawia się często zwrot "brak słów" i ja to rozumiem, bo ja też nie umiem znaleźć odpowiednich słów na odpowiedzenie innym ludziom czegoś w takiej sytuacji. Chciałabym wykrzyczeć, że mojej wspaniałej córci nie ma! Że to nie ma sensu! Dwa tygodnie temu o tej porze moja córka robiła mi listę zakupów na ciasto, które piekła komuś na imprezę urodzinową. Ona uwielbiała i umiała piec, gotować, wymyślać dania. Lubiła przygotowywanie efektownych tortów, robiła nawet sama swojski makaron, focaccię, lepiła uszka, robiła mistrzowski barszcz, kluski, carbonarę, dania azjatyckie i wiele innych - miała wtedy słuchawki na uszach, słuchała podcastów lub muzyki, krzątała się po kuchni i wyganiała nas z niej, gdy chcieliśmy skubnąć czegoś. Przynosiła miski po słodkich kremach do wylizania, farsz do spróbowania, a z kuchni pachniało. Pamiętam jej dumę, gdy przynosiła na talerzykach pierwsze kawałki do spróbowania, czekała na opinie, kiwała głową, mówiła "no, spoko" i widziałam, że jest bardzo zadowolona. Nie lubiła sprzątać po wszystkim, z ulgą się zgadzała, żebym ja to ogarnęła, a ja, wiecie, robiłam to z przyjemnością. Ja nigdy nie umiałam zrobić carbonary, nigdy nie robiłam własnoręcznie makaronu do rosołu, nie umiem zrobić wielu z jej dań, nikt mi już tak nie ugotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 09:21 Moja córka dużo szkicowała - marginesy jej zeszytów są zapełnione jej rysunkami. Na ostatnie święta BN dostała od nas tablet graficzny i spędzała przy nim wiele, wiele godzin, gadając przez komunikatory ze znajomymi czy słuchając nagrań z internetu. Boję się go teraz włączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 09:33 Moja córka miała piękne niebieskie oczy i długaśne rzęsy, drobniutką buzię, pyzate jeszcze policzki. Lubiła się czasem "pacykować" przy lusterku, efekt wow. Usta miała często spierzchnięte, lubiła, jak kupowałam jej zapachowe pomadki nawilżające. Ale dla mnie na co dzień moja śliczna córka była najpiękniejsza: z paćką kremu na wyprysku, z kucykiem byle-jakim, swobodna i tuląca kota do siebie. Zawsze była ze mną. Tak bardzo tęsknię. Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 09:43 Straszne to wszystko. Kochana moja siostra straciła bardzo wcześnie męża. Żałoba trwała długo, nigdy już z nikim się nie związała. Teraz wspomina go właśnie tak ciepło jak ty swoją córkę. Życie jest okropnie niesprawiedliwe, nigdy nie wiemy co wylosujemy za zakrętem. Trzymaj się jakoś, bo na pewno nie będzie jeszcze długo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
rannala Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 10:39 Twój opis córki, Waszej relacji... Bardzo bardzo współczuję... Takie nagłe odejście, bez "ostrzeżenia"... Łzy się toczą..... Odpowiedz Link Zgłoś
hummorek Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 10:57 Płaczę z Tobą i przytulam jak matka matkę. Gdy byłam w dramatycznej sytuacji, ktoś bliski mi powiedział: "Czas. Wiem, że teraz jest Ci bardzo ciężko, ale czas...". I to prawda, tylko on nie chciał biec tak szybko jak bym chciała, żeby była JUŻ jakaś ulga, to światło. Ale nadeszły... Piszę to, bo pytasz, czy da się żyć po takiej tragedii. Da się, z czasem jest inaczej, spokojniej, łagodniej. Miłość Twojej córeczki nie odejdzie nigdy, ona jest w Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:38 hummorek napisała: > Gdy byłam w dramatycznej sytuacji, ktoś bliski mi powiedział: "Czas. Wiem, że t > eraz jest Ci bardzo ciężko, ale czas...". Tak, mnie prawie to samo powiedziała ciocia na pogrzebie mojego Taty, "Zobaczysz, po roku będzie mniej boleć". Sprawdziło się już kilka razy. Ale w czasie tego pierwszego roku żałoby kurczowo się tego zdania trzymałam. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 14.10.23, 15:58 Do tej pory też tak myślałam, a teraz boję się, że jestem skazana na zawsze na taki okropny ból i nie wiem, jak temu podołać. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Bezmiar smutku 15.10.23, 11:02 Nigdy nie przestaniesz kochać swojej córki i nigdy nie przestaniesz za nią tęsknić. Ale kiedyś będziesz umiała pomyśleć o niej i nie czuć, że serce pęka Ci na kawałki. Będziesz umiała wspomnieć córkę bez tego uczucia, że można tylko wyć z rozpaczy. Bardzo Ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Bezmiar smutku 15.10.23, 12:06 bez-miar0123 napisała: > boję się, że jestem skazana na zawsze na > taki okropny ból i nie wiem, jak temu podołać. Nie, ból z czasem przygasa, od czasu do czasu kujnie znowu, ale już nie z taką mocą. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 15.10.23, 12:28 Tak trudno jest teraz, że walczę z każdą godziną dnia i nocy. Gdyby dało się zasnąć i obudzić, gdy już nie będzie takiego bólu. Przy innych ludziach udaję. Udaję spokój, a w rzeczywistości tchu nie umiem złapać, bo miotam się w gonitwie myśli i wspomnień. Dwa tygodnie temu była niedziela i moja córka była. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Bezmiar smutku 19.10.23, 09:31 Pisz. Nie tu, dla siebie. To może pomóc. I tak też ocalisz wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 12:14 bez-miar0123 napisała: > Moja córka miała piękne niebieskie oczy i długaśne rzęsy, drobniutką buzię, pyz > ate jeszcze policzki. Lubiła się czasem "pacykować" przy lusterku, efekt wow. U > sta miała często spierzchnięte, lubiła, jak kupowałam jej zapachowe pomadki naw > ilżające. Ale dla mnie na co dzień moja śliczna córka była najpiękniejsza: z pa > ćką kremu na wyprysku, z kucykiem byle-jakim, swobodna i tuląca kota do siebie. > Zawsze była ze mną. Tak bardzo tęsknię. Współczuję bardzo. Co się stało,że odeszła, możesz napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 12:33 Wszystkie Twoje opowieści o niej są jak wiersze. Tak pięknie o niej opowiadasz, wyobrażam ją sobie i myślę, że to niezwykła osoba i że Ty też taka jesteś. Zabrała część Ciebie ze sobą, w jakieś cudowne miejsce i ta część Ciebie jest tam teraz z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 22:45 Pięknie piszesz o swojej córeczce. Pisz jeszcze, mam w głowie tę Twoją Dziewczynę. Odpowiedz Link Zgłoś
beznickova Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 11:02 Myślę od wczoraj o Twoim wątku, mogę sobie tylko wyobrażać, jaki to ból i szok, jak Ci teraz ciężko. Płacz, ile tylko potrzebujesz! Dziewczyny pisały już o grupach wsparcia dla osieroconych rodziców – może byłaby dla Ciebie wsparciem rozmowa z kimś w podobnej sytuacji, niekoniecznie teraz, od razu, jeśli nie jesteś gotowa, ale pamiętaj, że jest taka możliwość. Pięknie piszesz o córce, z wielką czułością i chociaż odeszła tak wcześnie – sama mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, myśląc o tym, a co dopiero Ty – dobrze, że miała taką mamę obok przez tych osiemnaście lat. A miłość nigdy nie umiera. Ściskam najmocniej! Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 11:29 Jeśli czujesz że nie dajesz rady, nie obiawiaj sie poprosić lekarza o odpowiednie leki Tu potrzeba czasu żeby ból zelżał Przytulam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
impostor_syndrome Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 11:53 Zabrzmi to strasznie, ale wiem co czujesz. Moja córka umarła w kwietniu, 5 miesięcy temu. Miała 19 lat. Teraz chciałabym zapomnieć o tym co się stało, a jednocześnie najbardziej boję się, że jej zapomnę. I że inni o niej zapomną. Taki paradoks. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:57 Impostor, bardzo, ale to bardzo mi przykro. Rozumiem ten Twoj paradoks - sama chyba starałabym się zachować jak najwięcej, nawet jeśli sprawiałoby mi to dużo bólu. Mocno ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Bezmiar smutku 17.10.23, 17:55 Bardzo Wam współczuję dziewczyny. Serce pęka. Łzy same napływają do oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bez-miar0123 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 11:53 Moja córka była bardzo dobra w logicznym argumentowaniu, brała udział w licealnych debatach i zawsze była świetna. Była taka, jak ja zawsze chciałam być - umieć zebrać w głowie myśli i umieć je mądrze i sensownie wypowiedzieć. Rozmowa z nią była dla nas wszystkich prawdziwą przyjemnością, jestem wciąż dumna, że taka była, taka się stała - o wiele lepsza i mądrzejsza niż ja. Nawet dziwiłam się nieraz, że taka świetna jest, znajdowała szybkie i dowcipne komentarze w rozmowach, które rodzinnie prowadziliśmy. Puchłam z dumy, gdy słyszałam, jak mądrze wypowiada się wśród znajomych, jak ma i potrafi wyrazić swoją opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 12:36 A jaki był jej ulubiony przedmiot w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 12:54 Bardzo mi przykro. Przytulam. Masz kogoś, z kim dzielisz ten ból i z kim wspieracie się nawzajem? Odpowiedz Link Zgłoś
millli40 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:03 Serce się rozdziera jak czytam co przechodzisz, bardzo mi przykro, wszystkie tu pewnie ciągle wchodzimy w ten wątek i jesteśmy myślami z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:16 Kochana, ja tak jak reszta, przytulam Cię mocno, ale wiem, że boli strasznie i będzie bolało bardzo długo, pewnie zawsze. Bardzo, bardzo współczuję, nie jestem w stanie wyobrazić sobie twojej rozpaczy. Pisz, jak będziesz chciała się wygadać, wysłuchamy i posiedzimy przy Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:32 Bardzo ci współczuję, bardzo, bardzo. ♥️♥️Napiszę tylko tyle, bo nie jestem w stanie przedrzeć się emocjonalnie przez ten wątek, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 14:37 Nie powinnam wchodzić w ten wątek. Nie wiem co ci napisać, nie wyobrażam sobie nawet co teraz przezywasz i z czym się mierzysz. Wirtualnie za to bardzo cie przytulam do serca. Czy masz pomoc? Jesteś objęta opieka psychiatry i psychologa? Ja wiem, że to wcześnie, ale pomysl o tym, może choć trochę zlagodzisz swój ból. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Bezmiar smutku 13.10.23, 16:20 Bardzo, bardzo współczuję. Przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś