Dodaj do ulubionych

Psycholog - co i jak

26.10.23, 20:09
Byłam dziś na pierwszej wizycie u psychologa, poszłam bo mam jakieś ewidentne zaburzenia odżywiania, mam już pierwszy stopień otyłości, bmi 30.Skierowanie dała mi kardiolog która ,,kazała sobie to w głowie poukładać skoro się objadam". No to dobra, przydreptałam dziś na umówioną godzinę, wchodzę, patrzę, babka na oko lat 60 parę. Wizyta trwała pól godziny. Przez pierwsze dziesięć minut pani pisała w zeszycie moje dane, a ja siedziałam na stołku na środku gabinetu i czułam się średnio zręcznie no ale ok, okoliczności takie se. Pani zapytała, czy dobrze sypiam, ,,tak", ,,a w jakich godzinach?" ,,od 22-5.45' . ,,A, to ok. Ma pani jakieś myśli samobójcze?" ,,Nie mam. Chociaż parę lat temu..." ,,proszę pani mnie nie interesuje pani przeszłość, teraz jest ok?" ,,Tak, jest ok." ,,To dobrze. Jak się pani dzis czuje?" ,, Ee, dobrze." ,,Ok. Z czym pani przychodzi?' No to jest mówię pokrótce że czuję że jestem uzależniona od produktów wysoko przetworzonych, że miewam dni że interesuje mnie tylko żeby sie objeść paczka ciastek i nic innego się nie liczy. Że jem w ukryciu i nie jestem w stanie tego przerwać, aż nie zjem całej paczki chipsów. A w domu mam tego multum, bo mąż wiecznie cos kupuje, mimo że go proszę by nie kupował. Usłyszałam, że nie mam zwalać winy na męża, bo to moja wina i mój wybór że się objadam, i mam sobie znaleźć coś innego ciekawszego. Pytam co i jak, bo dla nie nie ma nic ciekawszego. ,,jak to nie! Coś na pewno jest! Nie może pani jeść chipsów. Prosze zastapić to wodą! Niech pani pije wodę!" Za zadanie dostałam wyznaczenie sobie czasu przez jaki planuję nie jesc chipsów i ciastek i przez ten czas absolutnie ich nie jeść, a ona zadzwoni z teleporadą za miesiąc, jak mi idzie. Pytam czemu teleporada, przecież spotkanie twarzą w twarz jest lepsze? ,,Zobaczy pani ze teleporada jest lepsza, pacjenci lubią bo nie muszą nigdzie jeździć. No, to dziękuję, do widzenia." Dużo z was tu pisalo że na terapię chodzi, czy to serio tak wygląda? Jeśli tak, to ok, bedę chodzić. Jeśli nie - czego, kogo szukać w takim przypadku?
Obserwuj wątek
    • alexandra1984 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:15
      tak zdecydowanie nie powinno to wygladac. Wedlug mnie nie trafilas dobrze, a wrecz powiedzialabym ze trafilas zle sad Moze warto poszukac pomocy w grupach wsparcia (online lub stacjonarnie Anonimowych Jedzeniocholikow)?
    • asia_i_p Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:18
      Nie, to nie powinno tak wyglądać. Niestety to jest trochę jak szukanie butów albo torebki - trzeba się nachodzić i trochę kasy wydać zbędnie. U córki zaskoczyła dopiero trzecia terapeutka z rzędu.
      • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:26
        Swoja, drogą, wyszłam dziś skołowana i pojechałam kupić torebkę ;p Ech, z dzieckiem też sie nachodziłam zanim znalazłam specjalistów... z sobą jest ciężęj
    • 1matka-polka Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:18
      Nie, to tak nie wygląda, gdyż pomyliłaś psychologa z psychoterapeutą🤷‍♀️
      • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:24
        Nic nie pomyliłam, poszłam tam gdzie mi kazali. Chętnie pójdę gdzie indziej tylko muszę wiedzieć gdzie. Czy do psychoterapeutów skierowanie wystawiają lekarz rodzinny, czy kto?
        • panna.nasturcja Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:26
          Nikt. Dobrzy psychoterapeuci pracują przede wszystkim praywatnie.
          • helka.na.zakrecie Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:46
            Do PZP potrzebne jest skierowanie. Zdaje się od dowolnego lekarza
    • triss_merigold6 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:19
      Nie, tak nie wygląda, a przynajmniej nie powinno.
    • komunia23 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:22
      Życie ci minie, zanim znajdziesz sensownego terapeutę. Ich naprodukowano więcej niż lekarzy, więc przekrój jest od takich, którzy ledwo skończyli podstawówkę, potem liceum a na końcu studia, po znudzone córki milionerów, które wykonują ten zawód, żeby nikt im nie zarzucił, że są tylko córkami czy żonami.
      Moim zdaniem powinnaś iść do psychiatry, wśród antydepresantów są leki hamujące łaknienie.
      • panna.nasturcja Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:26
        Kompleksy?
        • komunia23 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:53
          Mam nadzieję, że cię mój wpis nie obraził, jeżeli jesteś terapeutką. Napisz do autorki na priv, może tobie uda jej się pomóc.
        • samawsnach Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:48
          panna.nasturcja napisała:

          > Kompleksy?

          Przecież ona ma rację.
          • klaramara33 Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:38
            samawsnach napisała:

            > panna.nasturcja napisała:
            >
            > > Kompleksy?
            >
            > Przecież ona ma rację.
            No pewnie.
        • better.call.kim Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:37
          Nie, ona ma rację. Na zajmowanie się psychoterapią rzucili się absolutnie wszyscy: od zaburzonych panienek, którym się wydaje, że im to pomoże poukładać własne życie, po nieudane aktorki po czterdziestce, które wreszcie dojrzały do zmiany zawodu. Masa ludzi zwietrzyła łatwą kasę / łączenie życia zawodowego z "samorozwojem". Brak sensownych uregulowań dostępu (ile raz zaczyna się pojawiać kwestia jakichś licencji czy certyfikatów, zaczyna się płacz, że hurr durr ograniczenie dostępu do zawodu), brak jakichkolwiek kryteriów sukcesu terapii (w przypadku niektórych nurtów możesz chodzić na spotkania latami i właściwie nie wiadomo, co z tego miałoby wynikać).
      • lumeria Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 16:14
        >powinnaś iść do psychiatry, wśród antydepresantów są leki hamujące łaknienie.

        Gdyby tak było, to nie byłoby grubych ludzi.

        Po antydepresantach zazwyczaj sie tyje.
    • panna.nasturcja Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:25
      Po co poszłaś do psychologa zamiast do psychoterapeuty?
      I jeszcze pani 60+, nie daj bogowie w placówce na nfz?
      Przepis na katastrofę.
      • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:57
        A skąd ja miałam wiedzieć, gdzie isc? Dali skierowanie, to poszłam.
        • ekstereso Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:08
          A poza tym nie każdego stać na terapię. Może są jakieś przychodnie metaboliczne czy jakie gdzie są też dietetycy przynajmniej?
    • berdebul Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:29
      Szukaj specjalisty od zaburzeń odżywiania, kub idealnie psychodietetyka. Najlepiej z polecenia.
      • panna.nasturcja Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:31
        Nie, nie psychodietetyka. Psychoterapeuty. Psychodietetyk w Polsce to może być pani po dowolnych studiach (także licencjacie), która skończyła roczną podyplomówkę, nadal nie wie kompletnie nic o psychice człowieka.
        • snakelilith Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:46
          Na początek może jednak być potrzebny. Nie do przepracowania problemów, a do ustalenie bazy diety. Najpierw trzeba sprawdzić, jaki problem ma autorka. Może je te czipsy, bo źle się odżywia, jest ciągle na niskokalorycznej diecie i całkiem normalne jest głodna? W takiej sytuacji każdy zeżre co mu wpadnie w rękę.
          Dopiero przy sensownym planie odżywiania i normalnie kalorycznej diecie można sprawdzić, jaką przyczynę mają napady nadmiernego żarcia, kiedy się pojawiają i kiedy nie są fizycznym głodem. Psychoterapueta nie mający pojęcia o dietetyce może błądzić tylko we mgle.
          • panna.nasturcja Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:39
            Żeby sprawdzić jaki problem ma autorka potrzeba psychoterapeuty, nie dietetyka, przecież rzucanie się na przetworzone jedzenie to objaw. W Polsce psychodietetyka jest na fatalnym poziomie, klasyczny psychodietetyk skupi się wylącznie na jedzeniu i nic to nie pomoże jeśli problem jest w głowie. Przydałby się psychoterapeuta i dietetyk pracujący w komplecie.

            A w ogóle znając historię tego nicku i to, co autorka pisze o psychologach od dawna podejrzewam, że historyjka kest zmyślona od początku do końca by pokazać jak bardzo psychologowie się do niczego nie nadają. Jest to parę takich nicków, które z lubością forsują tę tezę.
            • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:52
              Tak tak, zmyslona, jak sobie uważaszsmile
            • snakelilith Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:14
              panna.nasturcja napisała:

              >W Polsce psychodietet
              > yka jest na fatalnym poziomie, klasyczny psychodietetyk skupi się wylącznie na
              > jedzeniu i nic to nie pomoże jeśli problem jest w głowie. Przydałby się psychot
              > erapeuta i dietetyk pracujący w komplecie.

              Psychoterapueta i dietetyk w jednym to mrzonka. Nawet w bogatych krajach z lepiej funkjconującym systemem zdrowotnym czegoś takiego nie ma, albo jest rzadkim zjawiskiem. Można znaleźć tylko w interdyscypilnarnych zespołach, jedna osoba tego nie ogarnie. Dlatego moim zdaniem należy skupić się najpierw na jedzeniu, bo jako psycholog żywieniowy wiem, że rzucanie się na przetworzone żarcie jest często objawem długopraktykowanego złego odżywiania, co zresztą u osób stale się się odchudzających jest typowe. Takie błędne koło z fizjologiczno-metabolicznych i psychologicznych przyczyn i kiedyś nie wiadomo, co było pierwsze. Co nie oznacza, że problemami psychologicznyni nie należy się zająć, odżywianie zawsze ma coś wspólnego z emocjcami i spełnia dodatkowe funkcje, tego się nie da oddzielić. Ale zanim zacznie się strzelać z armaty na wróble należy sprawdzić, jak wielki jest ten problem naprawdę, gdy ustali się plan jedzenia, tak, by autorka nie była fizyczynie głodna. Nie więc o ustalenie kolejnej diety odchudzającej chodzi, a o normalnokaloryczne odyżwianie. W przypadku zaburzeń odżywiania głowa i ciało muszą grać do jednej bramki. Nie może być tak, że ktoś skubie cały dzień listki sałaty, bo chce się odchudzić i przychodzi wieczorem do domu, gdzie czeka na niego cały szafa śmieciowego żarcia. Osoba bez zaburzeń odżywiania też będzie miała potrzebę rekompensaty w takim przypadku, a co dopiero ktoś, dla kogo to jest normalny dzień i to od (prawie) zawsze.
              I jaki by ten psychodietetyk w Polsce nie był, to zwykły protokół odżywiania uwzględnia zawsze przyczynę jedzenia i zmusza do zwrócenia na to uwagi.
              • helka.na.zakrecie Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:51

                > Psychoterapueta i dietetyk w jednym to mrzonka.


                Znam taką. Psychoterapeutka analityczna i psychodietetyk. Warszawa
                • snakelilith Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 12:06
                  Już to, że jest psychoterapeutką analityczną dyskwalifikuje ją do tego połączenia, bo tu potrzeba terapii behawioralno-poznawczej.
    • nangaparbat3 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:35
      Moja terapia wygląda zupełnie, ale to zupełnie inaczej , chociaż terapeutka też 60 plus.
      Ale może Ty poszłaś do specjalistki od zaburzeń odżywiania, behawiorystki chyba? Może to ma tak wyglądać? I wiesz, wcale bym nie była w szoku, gdyby pomogło. W każdym razie wodę pij gorącą, jak herbatę, i to naprawdę pomaga mniej jesć. Kto wie... W każdym razie trzymam kciuki.
      • 35wcieniu Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 00:17
        Ahahahahahahah. Niech mi jeszcze ktoś powie że nanga nie robi sobie tu że wszystkich jaj.
    • snakelilith Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:40
      Nie, to tak nie powinno wyglądać. To chyba nie była też odpowiednia osoba, bo sprawy dotyczące odżywiania są bardzo skomplikowane. Jeżeli psycholog/terapeuta nie ma aktualnej wiedzy dietetycznej, to ci raczej nie pomoże, bo jedzenia nie można odstawić jak papierosów. Rada więc proszę zastąpić czipsy wodą - czyli praktycznie przestać żreć przy użyciu silnej woli są do doopy, jeżeli radząca osoba nie ma zielonego pojęcia co jesz, jak jesz i czy uczucie głodu nie ma też fizjologicznej przyczyny, bo tak jest najczęściej. W pierwszej linii należy się tym zająć. Uregulować jedzenie, dopasować normalnie kaloryczną dietę, sprawdzić problemy metaboliczne i równolegle zająć się psychologicznymi przyczynami nadmiernego jedzenia. Dlatego szukaj raczej psychodietetyka. Nawet jak ten nie przepracuje wszystkich problemów emocjonalnych, to ureguluje najpierw bazę fizjologiczną i problem psychologiczny stanie się łatwiejszy do zdefiniowania, tak, byś wiedziała, nad czym masz pracować dalej. Wtedy być może z innym terapeutą.
      • bistian Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:03
        snakelilith napisała:

        > Nie, to tak nie powinno wyglądać. To chyba nie była też odpowiednia osoba, bo s
        > prawy dotyczące odżywiania są bardzo skomplikowane. Jeżeli psycholog/terapeuta
        > nie ma aktualnej wiedzy dietetycznej, to ci raczej nie pomoże, bo jedzenia nie
        > można odstawić jak papierosów. Rada więc proszę zastąpić czipsy wodą -
        > czyli praktycznie przestać żreć przy użyciu silnej woli są do doopy, jeżeli ra
        > dząca osoba nie ma zielonego pojęcia co jesz, jak jesz i czy uczucie głodu nie
        > ma też fizjologicznej przyczyny, bo tak jest najczęściej.

        Też mnie to rozśmieszyło. Woda jest nieatrakcyjna, a woda z butelki, zupełnie nieatrakcyjna i nie może zastąpić czipsów czy innych takich. Gdyby zaproponowała choćby słonecznik czy pestki dyni, to może byłby w tym pewien sens.
    • homohominilupus Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:40
      O, masakra.
      Nie, tak nie wygląda dobra terapia.
      To było na NFZ czy prywatnie?
      • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:00
        Na nfz. Dostałam skierowanie to skorzystałam, ale chyba jednak wyciągnę coś z kieszeni na prywatnie sad chociażby psychodietetyk jak mówicie
    • taki-sobie-nick Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:45
      To jakaś wyjątkowa kretynka i w dodatku leniwa.
    • taki-sobie-nick Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 20:55
      babka na oko lat 60 parę

      Dyskryminacja! Mój lekarz ma po 50. Niemniej idiotka, szukaj innej.
    • ga-ti Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 21:56
      O mamo, nieźle, sama mogłabym Ci takiej porady udzielić big_grin
      Nic mądrego nie napiszę, bo doświadczenia nie mam. Powodzenia życzę.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:00
      Nie, no do tej pani to na bank nie chodź, to nie psycholog, tylko jakiś odpad atomowy.
    • sjanna Re: Psycholog - co i jak 26.10.23, 22:00
      Nie, psychoterapia tak nie wygląda.
      Poradnictwo.... no cóż, też nie.
    • chococaffe Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:00
      Ja zaczęłabym od dobrego dietetyka i nie co miesiąc ale co tydzień.
    • alina460 Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:10
      Chyba już gorzej trafić nie mogłaś. Kretynka ta baba!
    • klaramara33 Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 08:29
      Napiszę to samo co reszta-to nie psychoterapia ale zanim znajdziesz dobrą specjaliskę, to poszukaj jakichś poradnikówi filmów jak osbie ludzie radzą z kompulsywnym jedzeniem. Tak się składa, że wczoraj na BBC Earth leciał fajny dokument o takich zmaganiach, najpierw polecono przez 9 tygodni na samych zupkach, pozniej przejście na dobrze zbilansowanĄ zdrową dietę. Była tam jedna otyła kobieta co twIerdziła tak jak ty, że jest uzależniona i poszła z tym do psychologa, który dał jej kilka dobrych rad i zabronił jej mówić o jedzeniu jak o nałogu, gdyż to tylko taka wymówka, do czego ona się później przyznała. Wizyta pomgła jej zmienić podejście do jedzenia, pamiętam,że podstawiał jej ulubione jedzenie pod nos, a ona mówiła co czuje i na koniec prosił ją o wyrzucenie tego jedzenia do kosza.
    • samawsnach Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 09:08
      "Jeśli nie - czego, kogo szukać w takim przypadku?"
      Przede wszystkim kogoś, kto faktycznie zajmuje się zaburzeniami odżywania. Samo bycie psychoterapeutą (nie wspominając o psychologu) nie jest wystarczającym kryterium.
      W zawodzie jestem od ponad 20 lat i osób, które zajmują się stricte zaburzeniami odżywiania znam naprawdę niewiele.
      Więc zanim wydasz niepotrzebnie pieniądze szukaj kogoś z doświadczeniem. Trudne, wiem. W każdym razie na pewno odrzuciłabym osoby, które pracują ze wszystkim jak leci.
    • demodee Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 15:16
      Mnie najbardziej z Twojej opowieści zainteresował ten mąż

      > A w domu mam tego multum, bo mąż wiecznie cos kupuje, mimo że go proszę by nie kupował.

      Takie pytania:
      1. Czy mąż kupuje chipsy tylko dla siebie, a Ty mu je podbierasz, czy kupuje dla Was obojga?
      2. Czy mąż jest otyły?
      3. Czy proponowałaś mężowi, żeby dla Ciebie kupował jabłka, a dla siebie, co chce, a on dalej kupuje Ci chipsy?
      4. Czy w domu są inni mieszkańcy, co jedzą i czy są otyli?
      • ponis1990 Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 18:31
        Kupuje dla siebie a ja mu podzeram. Dla mnie kupuje jablka czy co tam chcę, ale ja nie pamiętam kiedy prosilam o jabłkasmile jest tez nastoletni syn z niedowagą.
        • demodee Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 21:19
          > Kupuje dla siebie a ja mu podzeram.

          A to wygląda tak, że mąż je te chipsy przy Tobie (np. oglądacie telewizję i mąż przynosi sobie chipsy), czy widzisz nieotwartą paczkę chipsów w szafce, więc wyjmujesz i otwierasz?

          Dlaczego nie prosisz męża o kupienie jabłek? W ogóle macie jabłka w domu lub jakieś inne "odchudzające" warzywa i owoce?

          Jak byliście nastolatkami, to byliście otyli czy nie?
    • stara-a-naiwna Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 18:46
      wiesz co... psycholog to jedno
      a psycholog terapeuta to drugie

      jak ktoś napisał wyżej - warto poszukać dłużej, żeby trafić dobrego
      i jak z fryzjerem i szewcem - moze być dobry albo lipny
    • bene_gesserit Re: Psycholog - co i jak 27.10.23, 18:54
      Na twoim miejscu poszłabym na grupowa terapię, sprofilowana na zaburzenia odżywiania.

      Plus, być może, jednocześnie indywidualna, chociaż parę miesięcy. Szukaj. Już wiesz, czego unikać.

      Temat meza też do poważnego przewalutowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka