Dodaj do ulubionych

Poprawy, poprawy

29.11.23, 23:34
Jak moje starsze dziecko było w szkole podstawowej i czytałam ematkę, to się nie mogłam nadziwić ilości pasków w klasie, średniej klasy i ematkowych bombelków. U młodej było może 5 osób paskowych, ale to też ze średnimi poniżej 5 (w ósmej klasie były wyższe).
Teraz mam małolata w innej szkole. 14 na 22 ucznów dostało stypendium (czyli srednia 4,8+). Tyle, że w tej szkole poprawia się wszystkie oceny. Nawet 4 poprawiają.
U młodej jak biologica poprawę robiła, to z tłumu luda udawało się może 2-3.
Choć czasem piekliłam się na szkołę młodej, to z perspektywy czasu uważam, że takie podejście jest lepsze. Dzieciaki uczą się, że czasem trzeba zaakceptować 3 i żyć dalej. Mniej problemów w liceum...
Oczywiście piszę to, bo mam juz dziecko w liceum i nauczyłam się celebrować 3 wink
Czy u waszych dzieci w szkołach też poprawiane są wszystkie oceny poniżej 5?
Obserwuj wątek
    • szara.myszka.555 Re: Poprawy, poprawy 29.11.23, 23:38
      "Czy u waszych dzieci w szkołach też poprawiane są wszystkie oceny poniżej 5?"

      U mojego po prostu dzieci decydują same za siebie, jedynie pałę trzeba poprawiać - reszta, dowolnie.
      Część dzieci czuje się okej z z dwóją-tróją, a część poprawia nawet czwórki.
    • lady.madrugada Re: Poprawy, poprawy 29.11.23, 23:53
      W szkole moich dzieci trzeba poprawić 1, można poprawić 2 i 3. Aczkolwiek są dzieci czy raczej rodzice, którzy i 5+ by poprawiali, gdyby mogli wink
    • jkl13 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 00:15
      U młodego w podstawówce żadnej oceny nie trzeba było poprawiać, a można było tylko jedynki i dwójki. Podobała mi się ta zasada.
      U chrześnicy w szkole można poprawiać każdą ocenę, więc nadambitne dzieciaki nadambitnych rodziców poprawiają piątki na szóstki. Moim zdaniem to bzdura u szkoda czasu nauczyciela na sprawdzanie tych poprawionych prac. Dużo lepszą nauką dla tych dzieci byłoby radzenie sobie z sytuacją, że nie zawsze są najlepsi i nie zawsze trzeba robić wszystko na 100%. 90% też jest wystarczające.
      • manala Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 00:35
        Zgadzam się w 100%. Mam aktualnie taką uczennicę w liceum. Dziecko zdolne, inteligentne, itd, ale 4 to dla niej porażka. Nie umie odpuścić i nie mieć tych 100%...A reszta się na nią patrzy jak na ufoludka...
        I szczerze, to zawsze myślałam, że mam problem i zbyt dużą wagę przykładam do ocen dzieci. No ale ja nigdy swoim nie kazalam poprawiać 4. Trójki w podstawówce (o ile taka możliwość była) owszem... Teraz córce w liceum zostawiam całkowicie wolną rękę (poza ewentualnymi 1).
        • eriu Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 00:45
          Jak ten dzieciak będzie przeżywać pierwszą porażkę w prawdziwym życiu. I pewnie kolejne też skoro nie ma żadnej okazji nauczyć się jak emocjonalnie sobie poradzić z sytuacją, że nie zawsze uda się.
          • waleria_bb Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 08:55
            Dziewczyna nie przejdzie z takim podejściem pierwszej sesji, jeśli trafi się poprawka i może jej też nie uda się zdać i będzie warunek. Co jednak na trudnych kierunkach na I roku jest częste, naturalny odsiew.
            • eriu Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 09:03
              Sesja jak sesja. Gorzej jak za nią pójdzie depresja, bo jak wzorowa uczennica, średnia przebija sufit a tu sesja nie poszła, potem w życiu też inaczej to wygląda. Pójdzie do pracy zapełnić czas zanim pójdzie na inne studia i wyjdzie, że nie ma powtórek. Coś nie wyszło w pracy to nie wyszło, trzeba się z konsekwencjami mierzyć. Przecież to będzie dramat straszny.
              • waleria_bb Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 13:51
                Ja to dobrze znam z własnych doświadczeń.
        • 152kk Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 12:21
          Jesteś nauczycielka tej dziewczyny?
          Może mogłabyś z nią szczerze porozmawiać albo poprosić o rozmowę psychologa szkolnego? Bo takie podejście nie jest normalne - świadczy o jakieś nadmiernej presji. Może to presja zewnętrzna (rodzice), a może jeszcze gorzej - wewnętrzna (nadmierny perfekcjonizm). Tak czy siak - jeśli nikt jej nie pomoże - to jest na prostej drodze do depresji lub innych zaburzeń.
          Oczywiście piszę o tym przypadku - bo jak rozumiem to dziewczyna, która musi mieć 100% i jak nie ma to poprawia. A nie geniusz, który ma 100% bez większego niz inni wysiłku?
          • manala Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 20:51
            W sumie to taki mix. Jest niewątpliwie zdolna, tylko zupelnie niepotrzebnie tak się skupia na ocenach. Trochę to chyba silniejsze od niej. Na tym etapie szkolnym, po prostu dziwne. Wiem, że dziecko otrzymuje specjalistyczną pomoc.
          • jkl13 Re: Poprawy, poprawy 01.12.23, 08:07
            U znanej mi nastolatki występuje kombo wszystkich negatywnych czynników, tzn.presja rodziców (od tego sie zaczęło), to wykształciło wewnetrzną motywację do bycia najlepszą we wszystkim, a do tego doszła presja szkoły na jak najlepsze wyniki. Boję sie o tę dziewczynę. Jest w 8 klasie i poza szkołą nie ma życia, czego nawet nie zauważa. Ostatnio autentycznie ryczała w domu, że nie może iść do szkoły, bo miała 39 stopni gorączki. Następnego dnia miała tylko 38, więc poszła. Oczywiście ma średnią 6.0 i korepetycje ze wszystkiego, aby być jeszcze lepszą. W ciągu całego tygodnia (od poniedziałku do niedzieli) ma wolne 3 godziny w sobotę rano, dokładnie od 9 do 12. W pozostałym czasie tylko się uczy (w szkole, na korepetycjach lub w domu), nie ma czasu na zwykłe życie.
            Ja jestem przerażona (to córka mojej przyjaciolki), jej rodzice są zachwyceni. Nie wiem, kto ma rację...
            • szeptucha.z.malucha Re: Poprawy, poprawy 01.12.23, 08:12
              Najwięcej czasu to potrzebuje poświęcić na pracę z psychologiemsad Gdzie ci rodzice mają rozum?
              Bardzo dziecku współczuję.
            • waleria_bb Re: Poprawy, poprawy 01.12.23, 14:37
              Gdzie znajomi, zainteresowania, odpoczynek? Rodzice na pewno nie mają racji, tu nie ma powodu do zachwytu. Dziecko będzie wrakiem bez kompetencji społecznych, bez własnego ja, bo to buduje się inaczej niż tylko ślęcząc przy książkach. Potrząśnij przyjaciółką.
      • bluea.nne Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 20:59
        Bardzo mądre słowa
    • panirobak82 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 00:32
      U mojej nie i uważam, że takie same zasady powinny obowiązywać w każdej ze szkół. Przy rektutacji do szkół średnich to zwyczajnie niesprawiedliwe. W zeszłym roku córka znajomych na koniec 8 klasy miała średnią prawie 6.0 i nie była wyjątkiem w szkole, w której przyjmowało się zasadę, że właśnie wszystkie oceny się poprawia ( na poprawie te same pytania) a każdemu, komu wychodziło 5 podwyższali do 6 na świadectwie. Ta dziewczynka miała jedna 5 z wychowania fizycznego. Dostała się oczywiście do bardzo dobrej szkoły chociaż egzaminów jakoś specjalnie wybitnie nie napisała.
      • iliri Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 06:53
        Ale w tym przypadku niesprawiedliwe było nieuzasadnione podciąganie ocen, a nie sama możliwość poprawy. Kiedyś, w pierwszym odruchu, pomyślałam, że to niesprawiedliwe, że finalnie tak samo oceniane są dzieci, które od razu dostaną dobry stopień i te, które poprawiają. Ale po przemyśleniu doszłam do wniosku, że przecież ocena ma odzwierciedlać poziom wiedzy danego dziecka, więc jeśli ktoś chciał się douczyć, to dlaczego nie. Inną kwestią jest motywacja i to, czy każdą ocenę koniecznie trzeba poprawiać. Ale to powinno być decyzją konkretnego ucznia. Absurdalne jest natomiast dawanie na poprawie tych samych zadań, ale z czymś takim nigdy się nie spotkałam.
        • szeptucha.z.malucha Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:34
          Jedno z moich dzieci uczyło się dopiero na poprawy a na pierwszy termin szło z rozbiegu. W sp/gim najpierw były 1 a potem 4-5, tyle, że na koniec to uśredniano. Dopiero na studiach się zorientowało, że za poprawki trzeba płacić i uczy się od razu😜
        • panirobak82 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 18:05
          Oczywiście, że możliwość poprawy też jest niesprawiedliwa. W jednej szkole możesz poprawić oceny w innej nie a każdy z uczniów startuje później w tej same rekrutacji.
    • szmytka1 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 06:26
      Taaa poszedł 1 poprawiać, nie poprawił. Facet wstawił mu drugą 1 za tę poprawę i teraz ma 2 gole jedynki i ocenę proponowana na półrocze 1, zagrożenie. Przedmiot ścisły.
    • szeptucha.z.malucha Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 06:48
      Przy ocenach za sprawdziany w librusie, zawsze jest info o terminie poprawy. Wiem, że 1 moje chodzi poprawiać (nie wiem, czy musi). Z lubianych przedmiotów 3 też ale reszty chyba nie. Tłumów na poprawach nie ma. Nie mam pojęcia jakie są średnie klasy, kto co ma, bo w ogóle na zebraniach o tym się nie mówi, szkoła też nic nie publikuje. Wiem tylko jakie oceny ma mój bombelek. On też nie interesuje się ocenami kolegów. Jedyny komunikat na zebraniach jest: nie uczą się, słabe oceny z matematyki, fizyki, nie zgłaszają się. Mój bombelek ma bardzo ok oceny z tych przedmiotów, w tym za aktywność, więc wnoszę, że to jego osoby nie dotyczy.
      Ale też nie ma celebry pasków.
      Ale dzięki temu zebrania trwają max pół godzinysmile
    • kochamruskieileniwe Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:03
      w szkole syna zależy od dwóch czynników big_grin

      1. Od wychowawczyni. W równoległej klasie wychowawczynią jest p. wicedyrektor o dużych ambicjach prowadzenia najlepszej klasy big_grin I ona łazi prosząć o poprawy. Efekt - na koniec roku z 9 pasków na 22 osoby.
      W klasie syna, wychowawczyni nie łazi - efekt 4 paski na 22 osoby..

      W dzielnicy, w której jest szkoła na stypendium potrzebna średnia w klasach IV-VI 5.35, w klasach VII-VIII - 5,15
      W klasie równoległej - 1 stypendium
      w klasie syna 3...
      4,8 średnia na stypendium - to łaskawa gmina/dzielnica (no, organ odpowiadający za szkołe)

      2 Zależu od stopnia pierd...ci rodzica na punkcie ocen. W klasie syna mamy jedna taką matkę zafiksowaną na punkcie ocen. Łazi po nauczycielach. No w głosie się nie mieści. Z jednej strony trochę się nie dziwię nauczycielom, że jej ulegają, bo chcą mie ją z głowy (wcześniej do szkoły chodził starszy brat dzieciaka). Ona potrafi byc mocno nieprzyjemna. Dzieciak potrafi poprawiać z piatki na 6. No, ale to pojedynczy przypadek. Robi mnóstwo prac dodatkowch (niezadanych) typu prezentacja na lekcję (no nie wierzę, że robi to sam, z własnej nieprzymuszonej woli!, gdybym zaproponowała to synowi - to by mnie wyśmiał), dostaje za to stopnie, którymi przykrywa stopnie ze sprawdzianów wink
      Dla mnie to chore...


    • la_mujer75 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:05
      W podstawówce u synów wolno było poprawiać tylko 1 i 2, i to ze sprawdzianów. A że takowych nie dostawali, to nie poprawiali. Jedynie chemiczka pozwalała na poprawy 1 i 2 z kartkówek. Ale jej bardzo zależało, aby dzieciaki umiały.
      W liceum trzeba poprawiać 1. U niektorych nauczycieli, jeżeli nie poprawi się sprawdzianu, to wpisuje się kolejną 1. A niektórzy nic nie wpisują i litościwie zostawiają jedną 1.
      I do końca nie wiem, czy wolno poprawiać np.2. Żaden z synów nie usiłował poprawiać 2. To czasami wymarzona ocena smile
      • la_mujer75 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:18
        W podstawowce trzeba było mieć minimum 5,35, aby dostać stypendium. Potem chyba w mlodszych klasach (IV-VI) podniesiono próg, a te 5,35 utrzymało się dla klas VII-VIII.
        Młodszy od 6 klasy miał co roku, Starszy nigdy. Ale my się cieszyliśmy z paska, bo oceny były faktycznie jego, a nie wyproszone, czy wymęczone.
        A było tak, że niektózy mieli prawie same 6, ale to były z reguły dziewczynki.Ambitne i bardzo zdolne. Podejrzewam, że mimo zdolności, nie zasługiwały na same 6, ale nauczyciele tak trochę z "rozpędu" im stawiali.
        I wiem, że te dziewczynki wyciągały się na 6. Fakt, że z chemii i historii nie dalo się. Tam nauczyciekli były "oporne" na płaczki i żale.

        W liceum- nie mam pojecia, bo żaden nie był/ nie jest nawet blisko takich wyników.
    • moscato Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:20
      Czasami nie zależy to od szkoły ale od klasy. Moje dziecko przeniosło się z klasy gdzie tylko trójka dzieci nie miało paska. Nie mogło znieść presji. 5 klasa podstawówki wink
      W nowej klasie jest większy luz i o dziwo uczy się w niej dużo lepiej.
    • shellyanna Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 07:30
      W szkole średniego dziecka zdaje się egzamin i nie ma możliwości poprawy. Można tylko w przypadku oceny ndst.
      Najstarszy tez tylko niedostateczne poprawia.
      Młodszy ma opisowe.
    • a.n.i.a.78 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 09:02
      u moich dzieci w szkole można poprawiać 1, 2 i 3. inne stopnie są niepoprawialne. pamiętam jak dziewczynka w klasie syna dostała 4 z recytacji, zalała się łzami i powiedziała, że chce poprawiać. pani powiedziała, że nie ma możliwości to się obraziła i poskarżyła mamie. pani znalazła się na cenzurowanym, tłumaczyła rodzicom, że stopnie nie są najważniejsze, a dzieci trzeba uczyć tez przyjmować "porażki". nie zostało to przyjęte pozytywnie.
    • semihora Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 12:55
      W naszej SP poprawia się tylko jedynki. Uważam, że to OK.
      • night_and_day Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 23:56
        Czyli jak się niewiele umie, bardziej opłaca się oddać pustą kartkę i dostać jedynkę niż próbować cokolwiek napisać i dostać dwóję?
      • szeptucha.z.malucha Re: Poprawy, poprawy 01.12.23, 00:58
        W waszej sp blokują osoby, które chciałyby poprawić rezultaty. Nie fair. U mojego syna jest dowolność - kto chce może raz poprawić dowolną ocenę.
    • sabina211 Re: Poprawy, poprawy 30.11.23, 18:27
      Niestety, pamiętam tylko poprawy w LO (3 różne u 3 dzieci, w tym 1 obecnie w 3 kl.LO) i generalnie zależało od nauczyciela, jedni pozwalali poprawiać tylko do 2, ew.3, inni nawet 5 na 6. Jedni po poprawie usuwali gorsze oceny, inni wpisywali nawet słabsze oceny z poprawy w miejsce lepszych z 1 razu...Młodzież szybko pojmowała co, u kogo i w jakiej sytuacji warto/trzeba poprawiać i dlaczego. (Nie dotyczy 1, zwłaszcza z przedmiotów rozszerzonych/maturalnych.) Podstawówki/gimnazjum nie pamiętam, a najmłodszy dopiero jest w 3 kl. SP i raczej popraw na tym etapie nie ma....
    • slonko1335 Re: Poprawy, poprawy 01.12.23, 22:50
      Trzebaby się zastanowić co jest celem szkoły. To żeby uczeń się nauczył czy to żeby mu udowodnic, że nie umie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka