03.12.23, 07:52
Taka reklama byla: budzę się już zdenerwowana, stres dezorganizuje mi życie... Tak się dzisiaj poczułam. Bez powodu.
Obudziłam z pulsem 130. I podejrzewam, że tak jest często (czuje to bicie serca), tylko że w normalnym codziennym rannym pośpiechu puls mierzyłam jakieś 15 minut po wstaniu. I był ok 70 a potem zawsze w tych granicach.
Miałam holtera, dokładnie też rano był taki skok pulsu był widoczny (spanie /po przebudzeniu) . Nic na to nie dostałam, lekarz uznał, że jednorazowo. Potem miałam mieć próbę wysiłkową, której mi nie zrobiono, bo puls 130.
Dostałam na miesiąc bisocart z komentarzem, że mogę być słaba, bo to obniża ciśnienie (moje normalne to max 100/60).
Od jutra zaczynam brać, bo tak naprawdę to byłam sceptyczna. No i potrzebowałam w tygodniu być na maksymalnych obrotach a obawiałam się spadku energii.
Ktoś miał i poradził sobie z pulsem?
Obserwuj wątek
    • okruchlodu Re: Tętno 03.12.23, 08:16
      U mnie docelowo pomoglo leczenie farmakologiczne (od psychiatry- zastrzel mnie nie pamiętam co) + terapia + zmiana miejsca pracy, która w tamtym okresie życia była głównym powodem stresu.

      Nie wiem czy ten sam ale też brałam na początku coś na obniżenie pulsu. Też mam niskie ciśnienie i lek dodatkowo je obniżał. Byłam po nim bardziej senna ale radziłam sobie z obowiązkami dnia codziennego.
      • okruchlodu Re: Tętno 03.12.23, 08:30
        Dodam jeszcze, że ten lek obniżający ciśnienie brałam codziennie przez pierwsze kilka dni, może tydzień. Później zaczęłam przechodzić na tryb 'kiedy czuję potrzebę'.
      • doloresamigo Re: Tętno 23.12.23, 12:59
        Od psychiatry możliwe, że propranolol to był, ale w tym przypadku- lepsza diagnoza potrzebna.

        okruchlodu napisała:

        > U mnie docelowo pomoglo leczenie farmakologiczne (od psychiatry- zastrzel mnie
        > nie pamiętam co) + terapia + zmiana miejsca pracy, która w tamtym okresie życia
        > była głównym powodem stresu.
        >
        > Nie wiem czy ten sam ale też brałam na początku coś na obniżenie pulsu. Też mam
        > niskie ciśnienie i lek dodatkowo je obniżał. Byłam po nim bardziej senna ale r
        > adziłam sobie z obowiązkami dnia codziennego.
        • alfa36 Re: Tętno 25.12.23, 20:17
          Endokrynologa mam w lutym. W międzyczasie zrobię usg brzucha. I chyba jednak wybiorę się do innego kardiologa.
    • marta.graca Re: Tętno 03.12.23, 08:34
      Puszczaj sobie jak najczęściej medytacje z oddychaniem. Ostatnio w pół godziny zeszło mi ze 101 do 74.
      • okruchlodu Re: Tętno 03.12.23, 08:41
        U mnie sprawdza się joga i relaksacja Jacobsona. Polecam:

        youtu.be/HzKMjAhY_U8?si=gNVOK4QN6TslNXKr
    • kozica111 Re: Tętno 03.12.23, 10:35
      Wysokie tętno może być objawem niskiego poziomu żelaza/ferrytyny.
    • snakelilith Re: Tętno 03.12.23, 11:32
      Ale co jest przyczyną? Masz predyspozycje rodzinne i inne przesłanki w kierunki chorób krążenia i serca? Może będę zanudzać, ale kołatanie serca jest bardzo częstym symptomem spadających hormonów w czasie przekwitania /menopauzy. Jednocześnie spadek estrogenów oznacza koniec ochrony hormonalnej dla serca więc należy takie symptomy wziąć na poważnie.
      Ja osobiście też pomimo htz (pewnie dlatego, że niskodozowanej) mam od czas do czasu kołatania serca, najczęściej w nocy, co jest właśnie dziwne, bo nie ma nic wspólnego z wysiłkiem fizycznym i nie gryzę w nocy też żadnych stresów. Wysiłkowe EKG nie pokazuje żadnych nieprawidłowości, serce mam podobno zdrowe, ciśnienie mam z natury niskie, więc żyję z tym, bo nie zdarza się aż tak często.
      Sprawdzić musisz w każdym razie także ferrytynę, bo niska jej wartość powodowała u mnie też kołatania, choć inne, bo połączone z zawrotami głowy i spadkiem kondycji.
      Nie wiem też czy lek na obniżenie ciśnienia, przy normalnie niskim jest dobrym pomysłem, bo wysoki puls może być nawet reakcją na spadające ciśnienie (np nad ranem), wtedy warto wprowadzić regularny sport kardio, by coś takiego się nie zdarzało. Ale jak masz holtera, to przecież taką zależność (spadek ciśnienia = rosnący puls) można zauważyć.
      • alfa36 Re: Tętno 03.12.23, 21:12
        No z pół roku temu zakładałam wątek, bo zrobiłam badania:
        2023 r. cholesterol całkowity 305,10 (<190), hdl 104,50, ldl 188, trójglicerydy 62, nie hdl 200,6.
        Homocysteina 10,5 (<12), insulina 9,8 qiU/ml (2,6-24,9), glukoza 84,40 mg/dl, alat 15 (<33)
        Wcześniejsze wyniki:
        2020 r- cholesterol całkowity 285, HDL-101, LDL 173, trójglicerydy 52, NIE HDL 183
        2021r- cholesterol całkowity 267, HDL-97, LDL 159, trójglicerydy 53, NIE HDL 170
        2022-cholesterol całkowity 303, HDL-96, LDL 199, trójglicerydy 61, NIE HDL 211
        Do tego niedoczynność tarczycy (kontrolowana, biorę leki), wczesna menopauza, więc hormony mnie nie chronią. Niewiele się ostatnio ruszam. Stresu trochę mam, generalnie denerwuję się dużo i szybko. Czy lekarz zauważył spadek ciśnienia i podniesienie tętna, nie wiem, zwrócił tylko uwagę, ze tętno wzrosło nad ranem. I ja czuję czasem to budzące mnie bicie serca, choć, jak pisałam, zanim zbadałam, puls był już w normie. Dziś natomiast zbadałam od razu po przebudzeniu, bo czułam ogromny niepokój. Generalnie to dzień cały chodzę wkurzona, jakbym się tym tętnem nakręcała. I to widać, bo w południe w okolicach 100 miałam, potem 90, teraz mam dopiero ok 70.
        • alfa36 Re: Tętno 03.12.23, 21:14
          Aaa, przesłanki rodzinne mam. Tata po bajpasach, ma podwyższone ciśnienie, mama miała ciśnienie niskie, ale tętno też skaczące.
          • snakelilith Re: Tętno 03.12.23, 21:43
            Zrób to EKG wysiłkowe i echokardiografię.
            Co do nakręcania to jest to jak najbardziej możliwe. U mnie zanim wyjaśniłam sprawę u lekarza było podobnie, bo to podwyższone tętno bez przyczyny mnie stresowało i zwłaszcza w nocy wywoływało strach. Od kiedy wiem, że serce jest w porządku, to zdarza mi się to o wiele rzadziej i daje się dosyć szybko opanować. Nie mierzę też już nawet, bo to też raczej działało kontraproduktywnie. Sport, techniki relaksacyjne i zmiana nastawienia do stresorów są ważne.
            • alfa36 Re: Tętno 03.12.23, 23:28
              Przed wysiłkiem kazali mi brać bisocart, żeby można było zrobić to badanie. Wezmę... Choć boję się, że na nic nie będę miała siły. No i kawy sporo piję ostatnio... Może mi szkodzi?
              • memphis90 Re: Tętno 23.12.23, 12:58
                Ale czemu obawiasz się spadku energii? Ja miałam tachykardię przy nadczynności tarczycy oraz raz bez przyczyny (aczkolwiek mógł to być skapoobjawowy covid) - i to łomotanie było dość wyczerpujące. Po zwolnieniu serca lekami - mówię tu o tarczycy, bo to przyinfekcyjne minęło samo, a lekkie zmęczenie też mogło być skutkiem infekcji - od razu poczułam sie dużo lepiej. Bo niby przy tarczycy ma się aż nadmiar energii, ale jak każde wejśce po schodach kończy się takim łomotaniem, że myślisz, że wyskoczy z klatki, a podczas spokojnego zasypiania słyszysz dosłownie uderzenia serca w uszach - to nie jest to wcale fajne…
          • doloresamigo Re: Tętno 23.12.23, 13:04
            Tutaj nie tyle samo wysokie tętno stanowi problem, ale jego napadowy charakter i całkowita autonomia, niezależna od wysiłku, zdenerwowania, infekcji itd.
            Serce i nadnercza pod lupę.


            alfa36 napisała:

            > Aaa, przesłanki rodzinne mam. Tata po bajpasach, ma podwyższone ciśnienie, mama
            > miała ciśnienie niskie, ale tętno też skaczące.
      • alfa36 Re: Tętno 03.12.23, 21:20
        Na htz te kilkanaście lat temu nie zdecydowałam się. Wtedy cieszyłam się, że żyję (wczesna menopauza to prawdopodobnie skutek uboczny chemioterapii) a jedną lekarką, która podpowiadała mi hormony była endokrynolog, do której nieszczególnie miałam zaufanie. Inni nieszczególnie chyba wiedzieli. Teraz żałuję, że nie drążyłam ale cóż...
    • mania_222 Re: Tętno 03.12.23, 20:38
      Tak.
      Mam wahania tętna od 41 do 140.
      Byłam na próbie wysiłkowej (też odsuwali, bo wtedy było 130) i nosiłam Holtera.
      Lekarze nie wiedzą nic i odesłali mnie bez leków.
    • krwawy.lolo Re: Tętno 03.12.23, 21:30
      • mania_222 Re: Tętno 03.12.23, 22:51
        @krwawy.lolo

        Przecież tętno i puls to to samo.
    • alfa36 Re: Tętno 23.12.23, 10:02
      No nic, właśnie się zbieram, bibloc 2,5, a czytam i tyle zastrzeżeń w ulotce, że boję się, a miałam brac od dzisiaj.
    • alpepe Re: Tętno 23.12.23, 11:25
      Ja mam tak, że jak mnie dopada coś podobnego, to wtedy lecę na tym wkurwie i porobię wszystko, co trzeba, nie hamuję. Potem moje ciało się wypala i mówi, stop, wtedy lecę przez ręce, muszę odsypiać i chowam się do nory. Nie działam wbrew mojemu ciału żadnymi tabletkami, wykorzystuję falę. Ona kiedyś opadnie.
      • kk345 Re: Tętno 23.12.23, 12:43
        >Ona kiedyś opadnie.

        No chyba, że nie...
      • snakelilith Re: Tętno 23.12.23, 12:50
        Ale podwyższone tętno o nie jest wk..rw, a uczucie jakbyś zamieniła się na serce z małym ptakiem. Czasem też jeszcze wrażenie, że serce chce uciec gardłem. Jak nie zna się przyczyny i dowali się jeszcze wysiłek, to można skończyć szybko w grobie. Zwłaszcza gdy jest się 40 plus i rozsądek podpowiada, że może chodzić o choroby serce i krążenia, ciągle przyczyna śmierci u kobiet nr 1.
        To co piszesz to więc jakiś kosmos, prawdopodobnie w ogóle nie wiesz o czym jest wątek.
        • alpepe Re: Tętno 23.12.23, 14:39
          No i to właśnie wykorzystuję. Ale fakt, jestem niskociśnieniowcem i generalnie to się snuję flegmatycznie.
          • snakelilith Re: Tętno 25.12.23, 12:47
            alpepe napisała:

            > Ale fakt, jestem niskociśnieniowcem

            Tętno i ciśnienie to są dwie różne sprawy. Można mieć podwyższone tętno i podwyższone ciśnienie, ale tętno bywa wyższe także przy niskim ciśnieniu.
        • alfa36 Re: Tętno 25.12.23, 01:30
          Snake, ale czy to tętno podwyższone się czuje? Bo w sumie to ja nie czuję (byłam mega zaskoczona, jak poszłam na próbę wysiłkową i miałam tętno 100 i odmówiono mi zrobienia badania). Czasem jedynie budzę się bez powodu wcześniej niż powinnam i czuję bijące serce.
          • snakelilith Re: Tętno 25.12.23, 12:44
            alfa36 napisała:

            > Snake, ale czy to tętno podwyższone się czuje? Bo w sumie to ja nie czuję

            To jest bardzo subiektywne. To bywa jak z gotowaniem żaby, czyli jak tętno od dłuższego czasu masz już lekko podwyższone i ono ciągle rośnie, to wartości powyżej 100 możesz nie odczuwać jako niepokojące. Ja np. miałam zawsze tętno w spoczynku rano po przebudzeniu w okolicach 65-68, a w ciągu dnia przy normalnym ruchu 70-75. Jak nagle przy siedzeniu na kanapie podskoczyło mi do 90 to dla mnie było to uczucie bardzo nieprzyjemne i byłam zdziwiona, że takie wartości są jeszcze w normie. Przy 100 to miałam już wrażenie, że serce mi wyskoczy z piersi, na szczęście to nigdy nie trwało długo. Ale ten kontrast do mojego normalnego stanu był ogromny. Przypuszczam jednak, że człowiek z czasem się przyzwyczaja i już tego tak nie odczuwa.
          • snakelilith Re: Tętno 25.12.23, 12:54
            Generalnie alfa, to powinnaś po badaniu (wykluczającym poważniejsze problemy) i konsultacji z kardiologiem zacząć uprawiać sport, umiarkowane kardio, ale regularnie, bo przy spadającym ciśnieniu serce może pracować szybciej by ten stan zniwelować. Skoro normalne ciśnienie u ciebie to 100/60, to fazowo może spadać jeszcze bardziej, szczególnie w nocy, dlatego nad ranem organizm wydziela więcej adrenaliny do pobudzenia pracy serca i budzisz się z tętnem 130.
            • alfa36 Re: Tętno 26.12.23, 10:24
              Ok, zrobię badania usg i tarczyca.
              Przez lata chodziłam na fitness. Od września nic, kompletnie. Tyle, że ja na tym fitnessie się męczyłam i nie robiłam tego, co babki naokoło. Po prostu robiłam 70%tego, co inni. Brakowało mi siły.
              • marta.graca Re: Tętno 26.12.23, 11:54
                A jak się odżywiasz?
              • snakelilith Re: Tętno 26.12.23, 12:57
                alfa36 napisała:

                > Ok, zrobię badania usg i tarczyca.
                > Przez lata chodziłam na fitness. Od września nic, kompletnie. Tyle, że ja na ty
                > m fitnessie się męczyłam i nie robiłam tego, co babki naokoło. Po prostu robiła
                > m 70%tego, co inni. Brakowało mi siły.


                No to masz wskazówkę, że twoja kondycja jest poniżej przeciętnej. Może i chodziłaś na fitness, ale coś tam nie poszło jak trzeba, albo istnieje coś zdrowotnego, co trzeba koniecznie zdiagnozować, bo chyba nie jesteś już najmłodsza, a od pewnego wieku jest coraz trudniej zabrać się za siebie. Albo źle trenowałaś, nie ten sport, niedopasowany do twoich warunków wyjściowych, bez planu na osiągnięcie indywidualnych celów. To wszystko trzeba wyjaśnić.
                • kiddy Re: Tętno 26.12.23, 15:30
                  Być może to wysokie tętno jest objawem jakiejś przypadłości. Być może nawet przez lata coś tam było, ale się "sztukowało" młodym wiekiem, wysiłkiem ponad miarę i w końcu walnęło. Rozumiem, bo od zawsze mam wysokie tętno spoczynkowe (ok. 90-95, w nocy 80). 2 lata temu okazało się, że mam pierwsze objawy niewydolności serca. Po badaniach okazało się, że "drobne" problemy z sercem, lekceważone do tej pory przez lekarzy ("nieistotne klinicznie", "młoda pani jest"), przerodziły się w poważniejsze. Włączono leczenie i jest lepiej. Ale nigdy nie będę tak sprawna, jak inni. Zawsze miałam małą wydolność. Mogłam i lubiłam siłownię i ćwiczenia na sprzęcie, rozciaganie, ćwiczenia typy pilates, za to cardio mnie dobijało. No i już wiadomo dlaczego. Tymczasem mnie kazano więcej ćwiczyć kardio, bo to miało poprawić moją wydolność.
                  • alfa36 Re: Tętno 26.12.23, 18:29
                    Czyli wada serca?
                    • kiddy Re: Tętno 26.12.23, 19:37
                      Kilka drobnych, osobnych nieprawidłowości. Niedomykalność zastawki mitralnej, słaba kurczliwość lewej komory i, jak się okazało, nieprawidłowa wielkość serca w stosunku do powierzchni całego ciała (za małe serce). Prawdopodobnie razem wywołało to tzw. tachykardię nieadekwatną. Serducho mi zasuwało nawet we śnie. W końcu dostało zadyszki wink . W dodatku mam astmę oskrzelową. Razem dało to mocne przeciążenie serca. Nie mogłam normalnie funkcjonować, czułam się jak osiemdziesięciolatka.
                      • alfa36 Re: Tętno 26.12.23, 19:40
                        To wyszło w badaniu - echo serca?
                        • kiddy Re: Tętno 26.12.23, 19:50
                          EKG i echo serca. Na wysiłkowe EKG lekarz mnie nie puścił, bo wiadomo było, że nie dam rady. Aha, oczywiście wcześniej badania krwi: hormony, morfologia, magnez, potas, witamina D, cuda wianki.
                          • nenia1 Re: Tętno 26.12.23, 19:57
                            kiddy napisała:

                            > EKG i echo serca. Na wysiłkowe EKG lekarz mnie nie puścił, bo wiadomo było, że
                            > nie dam rady. Aha, oczywiście wcześniej badania krwi: hormony, morfologia, magn
                            > ez, potas, witamina D, cuda wianki.


                            dokładnie, zrób sobie echo serca. Miałaś chemioterapię, ta może uszkodzić serce, nie musi to być
                            od razu coś poważnego, ale będziesz wiedziała na czym stoisz. Chemioterapia może mieć
                            odległe powikłania, ja też jestem po chemii o robię sobie od czasu do czasu echo, to kompletnie
                            bezbolesne badanie. Sprawdź też potas, jego niedobór/niski poziom może wywołać tachykardię. Ogólnie puls zaraz po przebudzeniu bywa podwyższony, ciało się "budzi do życia". Jeśli masz do tego niskie ciśnienie serce może też mocniej pracować żeby to "nadrobić".
                            • alfa36 Re: Tętno 27.12.23, 21:50
                              Echo serca miałam. Było Oki. Holtera też, ten wykazał podwyższone tętno rano. I tyle. Dzieki za podpowiedzi, będę drążyć.
                              • doloresamigo Re: Tętno 27.12.23, 23:10
                                Pisząc holter, masz na myśli 24- godzinny zapis ekg ( elektrody na klatce piersiowej ) czy ciśnienia tętniczego ( mankiet na ramieniu)?



                                alfa36 napisała:

                                > Echo serca miałam. Było Oki. Holtera też, ten wykazał podwyższone tętno rano. I
                                > tyle. Dzieki za podpowiedzi, będę drążyć.
                          • snakelilith Re: Tętno 27.12.23, 19:03
                            kiddy napisała:

                            > EKG i echo serca. Na wysiłkowe EKG lekarz mnie nie puścił, bo wiadomo było, że
                            > nie dam rady.

                            To nie ma nic wspólnego z "puścił" a najwidoczniej nie potrzebował, bo diagnozę postawił wcześniej. EKG wysiłkowe robi się u ludzi, u których wartości w spoczynku nie wskazują na większe nieprawidłowości w pracy serca. Te mogą stać się lepiej widoczne właśnie przy wysiłku.
                            I nie ma czegoś takiego, że "nie dasz rady", bo opór zwiększa się stopniowo, aż do momentu kiedy monitorowany cały czas pacjent albo sam zadecyduje o końcu pomiaru, bo dalej nie ma siły, albo wartości jak tętno i ciśnienie stają się zbyt wysokie. To u każdego jest indywidualne i nie ma żadnej normy do spełnienia.
          • pursuedbyabear Re: Tętno 26.12.23, 19:45
            Zależy, ja na przykład czuję, a gdy już jest naprawdę grubo, to słyszę 😉
            Przebadano mi serducho na wszystkie strony, wady żadnej nie mam. Ostatecznie doktory stwierdziły, że to psychosomatyczne, zapisały mi Bisocard, kazały się ruszać (ale umiarkowanie) i ograniczyć spożywanie tłuszczów, no i jakoś się kulamy do przodu 🙂
    • doloresamigo Re: Tętno 23.12.23, 12:52
      Co jadłaś wieczorem?
      alfa36 napisała:

      > Taka reklama byla: budzę się już zdenerwowana, stres dezorganizuje mi życie...
      > Tak się dzisiaj poczułam. Bez powodu.
      > Obudziłam z pulsem 130. I podejrzewam, że tak jest często (czuje to bicie serca
      > ), tylko że w normalnym codziennym rannym pośpiechu puls mierzyłam jakieś 15 mi
      > nut po wstaniu. I był ok 70 a potem zawsze w tych granicach.
      > Miałam holtera, dokładnie też rano był taki skok pulsu był widoczny (spanie /po
      > przebudzeniu) . Nic na to nie dostałam, lekarz uznał, że jednorazowo. Potem mi
      > ałam mieć próbę wysiłkową, której mi nie zrobiono, bo puls 130.
      > Dostałam na miesiąc bisocart z komentarzem, że mogę być słaba, bo to obniża ciś
      > nienie (moje normalne to max 100/60).
      > Od jutra zaczynam brać, bo tak naprawdę to byłam sceptyczna. No i potrzebowałam
      > w tygodniu być na maksymalnych obrotach a obawiałam się spadku energii.
      > Ktoś miał i poradził sobie z pulsem?
      • kk345 Re: Tętno 23.12.23, 12:56
        >Co jadłaś wieczorem?

        A po zjedzeniu czego podskoczyłoby jej tętno?
        • silenta Re: Tętno 23.12.23, 14:07
          Pseudoefedryny.
          • doloresamigo Re: Tętno 23.12.23, 14:35
            Jeśli zjadła obfity posiłek, a incydenty są napadowe i nie wynika to z napadowych zaburzeń rytmu ( ani stresu, ani gorączki, infekcji i zapalenia mięśnia sercowego, nabytych napadowych zaburzeń rytmu), to trzeba wykluczyć guza chromochłonnego nadnerczy, zanim się zacznie leczyć nerwicę, się leczyć menopauzalne niedogodności.



            silenta napisała:

            > Pseudoefedryny.
          • kk345 Re: Tętno 23.12.23, 17:26
            big_grin
    • doloresamigo Re: Tętno 23.12.23, 12:55
      Dwie rzeczy:
      Dobry kardiolog i usg brzucha pod kontem pheohromocytoma i endokrynolog.

      alfa 36 napisała:

      > Taka reklama byla: budzę się już zdenerwowana, stres dezorganizuje mi życie...
      > Tak się dzisiaj poczułam. Bez powodu.
      > Obudziłam z pulsem 130. I podejrzewam, że tak jest często (czuje to bicie serca
      > ), tylko że w normalnym codziennym rannym pośpiechu puls mierzyłam jakieś 15 mi
      > nut po wstaniu. I był ok 70 a potem zawsze w tych granicach.
      > Miałam holtera, dokładnie też rano był taki skok pulsu był widoczny (spanie /po
      > przebudzeniu) . Nic na to nie dostałam, lekarz uznał, że jednorazowo. Potem mi
      > ałam mieć próbę wysiłkową, której mi nie zrobiono, bo puls 130.
      > Dostałam na miesiąc bisocart z komentarzem, że mogę być słaba, bo to obniża ciś
      > nienie (moje normalne to max 100/60).
      > Od jutra zaczynam brać, bo tak naprawdę to byłam sceptyczna. No i potrzebowałam
      > w tygodniu być na maksymalnych obrotach a obawiałam się spadku energii.
      > Ktoś miał i poradził sobie z pulsem?
    • silenta Re: Tętno 23.12.23, 14:09
      Takie akcje miałam przy za dużej dawce lewotyroksyny. Po zmniejszeniu dawki wszystko ustąpiło. Samo TSH pokazuje to z dużym opóźnieniem, trzeba też kontrolować FT4. Badałaś te parametry?
      • alfa36 Re: Tętno 25.12.23, 08:44
        Nie badałam tarczycy około 11 miesięcy (robię to raz w roku) . Od lat biorą taką samą dawkę eutyroxu i wydaje się,, że to jest dobrze ustawione. Ale sprawdzę, dzięki za sugestię.
    • kiddy Re: Tętno 24.12.23, 16:47
      Jeśli Bisocard okaże się dla ciebie niewłaściwy z powodu obniżania ciśnienia, to pamiętaj, że są jeszcze inne leki, np. iwabradyna. Ona nie powoduje spadku ciśnienia, a można ją precyzyjnie dawkować.
      • alfa36 Re: Tętno 27.12.23, 18:50
        Ok. Dzięki. Zaczęłam brać. Nic nie poczułam. Tętno wieczorem takie, jak zawsze. Około 85. Generalnie, jak się przyjrzę, to po prostu oni cały czas podwyższone jest.
        • doloresamigo Re: Tętno 27.12.23, 23:19
          85/ minutę wieczorem to nie jest jakieś podwyższone nieprawidłowe tętno, nie musisz się tym martwić.
          To, co u Ciebie może być wyczuwalne rano jako nieprzyjemne uczucie, to nie tyle tachykardia, co tachyarytmia, czyli podwyższone rzeczywiste spoczynkowe tętno oraz jego niemiarowość napadowa.
          To może być rzadko i sporadycznie i teraz pytanie czy pisząc, ze miałaś „holter”- miałaś na myśli elektrokardiografię 24-godzinną czy 24-godzinny pomiar ciśnienia tętniczego. To i to zwyczajowo mieści się pod pojęciem „holter”.
          Jeśli było 24-godzinne ekg i noc nie wojażami niepokojącego, to czasem stosuje się także zapis 72- godzinny, a także 7-dobowy.
          Ponieważ niektóre rodzaje zaburzeń rytmu występują bardzo rzadko, wobec czego ciężko je wychwycić.


          alfa36 napisała:

          > Ok. Dzięki. Zaczęłam brać. Nic nie poczułam. Tętno wieczorem takie, jak zawsze.
          > Około 85. Generalnie, jak się przyjrzę, to po prostu oni cały czas podwyższone
          > jest.
          • gorzka.gorycz Re: Tętno 30.12.23, 00:31
            Spoczynkowe 85 to nie bardzo dużo?
        • kiddy Re: Tętno 29.12.23, 13:36
          85 to jeszcze norma, choć faktycznie co wrażliwsze osoby mogą odczuwać takie tętno jako nieprzyjemne. Bierz leki i obserwuj. Pamiętaj, żeby pomiar tętna robić po odpoczynku, żeby to faktycznie było "w spoczynku".
          • doloresamigo Re: Tętno 29.12.23, 22:41
            Jako nieprzyjemne jest odczuwane zaburzenie rytmu ( arytmia), nie samo przyspieszenie/ zwolnienie ( tachykardia/ bradykardia) i to jeszcze w fizjologicznym zakresie, o którym tutaj mówimy.

            Prawidłowe tętno (to (50)60-100/uderzeń na minutę, zupełnie prawidłowe, idealne. To jeśli chodzi o spoczynkowe.
            W trakcie normalnej aktywności może być spokojnie wyższe i też nie powinno prowokować takich sensacji.


            Te odczucia, ten motyl w piersi, łomotanie, niepokój, uczucie jakby serce miało wylecieć z piersi- to związane jest z nieprawidłową nierytmiczną pracą serca.


            kiddy napisała:

            > 85 to jeszcze norma, choć faktycznie co wrażliwsze osoby mogą odczuwać takie tę
            > tno jako nieprzyjemne. Bierz leki i obserwuj. Pamiętaj, żeby pomiar tętna robić
            > po odpoczynku, żeby to faktycznie było "w spoczynku".
            • alfa36 Re: Tętno 29.12.23, 22:46
              Dziś sporo chodziłam, również pod górę (to nie jest moja codzienna aktywność), tętno 100 przy tym wysiłku.
              Zapominam wziąść ten bibloc🤔
              • doloresamigo Re: Tętno 31.12.23, 01:23
                Jeży, tętno 100/minutę przy wysiłku to norma.
                Częstość akcji serca (tętno) jest żywa, tak jak i my i w ciągu dnia waha się w szerokim zakresie, dostosowując do aktywności i potrzeb.
                Jak przestanie Ci się zmieniać, to się martw (znaczy czołgasz się powoli w kierunku cmentarza, wiesz..? 🫣)


                alfa36 napisała:

                > Dziś sporo chodziłam, również pod górę (to nie jest moja codzienna aktywność),
                > tętno 100 przy tym wysiłku.
                > Zapominam wziąść ten bibloc🤔
    • nick_z_desperacji Re: Tętno 28.12.23, 10:25
      Bez leków, przy normalnym ciśnieniu mam 120-150 i tego nawet nie czuję. Za to jak ciśnienie "skoczy" raz na ruski rok do 140 górne to dosłownie umieram.
      • doloresamigo Re: Tętno 29.12.23, 22:54
        Napisz, nicku, czy chodzi Ci o ciśnienie tętnicze 120-150???? Czy terno ( częstość akcji serca)?
        I czy 140 dotyczy ciśnienia czy tętna?
        Ciśnienia tętnicze zwykle zapisuje się w formacie skurczowe/ rozkurczowe mierzymy w milimetrach słupa rtęci.
        A tętno - podaje się ilość uderzeń serca na minutę, czyli No. 68/minutę lub 125/ minutę.
        Jak biegniesz, wchodzisz po schodach, i robisz cokolwiek wysiłkowego - tętno i ciśnienie naturalnie rosną - inaczej byśmy mdleli.
        Po zakończeniu wysiłku , np. typu podbiegnięcia do autobusu, wyładowaniu ciężkiej walizki do bagażnika- po krótkiej chwili znowu opada i wraca do spoczynkowej normy- zarówno ciśnienie jak i tętno.
        O nadciśnieniu mówi się, gdy ciśnienie przewlekle jest zwiększone, bez względu na wysiłek.
        A bradykardia/ tachykardia- jako zaburzenie przewlekłe, bez powodu, bez uzasadnionej potrzeby organizmu zmniejszone/ zwiększone tętno spoczynkowe poza granicę 50-100 uderzeń serca/ na minutę.
        Jak śpimy- wszystko sobie ładnie zwalnia, w ciągu dnia podczas małej zwykłej aktywności jest nieco wyższe, a podczas sportu prawidłowe/ dopuszczalne jest jeszcze wyższe.
        Tetno 85/ minutę to albo nerwicowe subiektywne odczucie albo chwile wcześniej było przemijające zaburzenie rytmu- nierówne przyspieszenie, zwolnienie, kilkusekundowa przerwa w biciu serca ( niemiarowość) , stąd to doznanie i niepokój.



        nick_z_desperacji napisała:

        > Bez leków, przy normalnym ciśnieniu mam 120-150 i tego nawet nie czuję. Za to
        > jak ciśnienie "skoczy" raz na ruski rok do 140 górne to dosłownie umieram.
        • alfa36 Re: Tętno 29.12.23, 22:58
          Ale przecież, że się nie czuje podwyższonego tętna to nic nie znaczy. Ja też nie czuję, ale skoro wiem, że tak bywa, należaloby to jednak zdiagnozować.
          • doloresamigo Re: Tętno 29.12.23, 23:40
            No tak, „nie czujesz podwyższonego” i 85/minutę to nie jest podwyższone tętno, nie ma co diagnozować.

            alfa36 napisała:

            > Ale przecież, że się nie czuje podwyższonego tętna to nic nie znaczy. Ja też ni
            > e czuję, ale skoro wiem, że tak bywa, należaloby to jednak zdiagnozować.
            • snakelilith Re: Tętno 30.12.23, 12:56
              doloresamigo napisała:

              > No tak, „nie czujesz podwyższonego” i 85/minutę to nie jest podwyższone tętno,
              > nie ma co diagnozować.
              >



              To, że norma jest podobno do 90-100, to jeszcze nie świadczy, że należy w każdym przypadku tętno 85/minutę przyjąć jak normalne. Normalne, to by było u mało wytrenowanej seniorki, ale nie u kobiety w średnim wieku, która do tego fazowo ma tętno w okolicach 70-75, co świadczy raczej o normie. Jak tętno w spoczynku zaczyna przekraczać optymalną wartość u zdrowej kobiety 60-75 i zaczyna nawet wchodzić w podwyższony obszar normy, czyli powyżej 80, to należy się pytać dlaczego. I gwarantuję ci, że coś takiego się czuje, albo można poczuć, zwłaszcza, gdy do tej pory tętno było niższe i nagle bez fizycznego wysiłku zaczyna strzelać w górę. I nie trzeba mieć arytmii, bo odczuwać to jako coś niepokojącego.
              • doloresamigo Re: Tętno 31.12.23, 00:54
                Niestety, nie zgadzam się z Tobą, Snake, tym razem.

                Norma to norma- zakres normy jest jak widać szeroki.
                I dlatego jest normą, że zbadano wszystkich zdrowych. Nie leczy się wyniku, tylko dlatego, ze się komuś wydaje, tylko chorego.

                Przyczyną nie jest tętno na poziomie 85/minutę, jeśli jest miarowe.

                Tak samo nie leczymy poziomu potasu, przykładowo 3,5 mol/litr ani 5,0mmol/ litr,
                kiedy masz zakres normy 3,5-5,1 mmol/l.
                Jeśli nie masz niewydolności nerek, albo zaburzeń rytmu, to nie leczymy fizjologicznego, wyniku potasu, który mieści się w normie ( tak samo z prawidłowym tętnem 85/minutę ).
                Co innego natomiast, jeśli ktoś ma zaburzenia rytmu przy potasie 3,5 lub 5,1 czyli jednak wciąż w granicach normy, to szukamy intensywnie innych przyczyn tego stanu ( tych zaburzeń rytmu) i wtedy one podlegają leczeniu.




                snakelilith napisała:

                > doloresamigo napisała:
                >
                > > No tak, „nie czujesz podwyższonego” i 85/minutę to nie jest podwyższone t
                > ętno,
                > > nie ma co diagnozować.
                > >
                >
                >
                >
                > To, że norma jest podobno do 90-100, to jeszcze nie świadczy, że należy w każdy
                > m przypadku tętno 85/minutę przyjąć jak normalne. Normalne, to by było u mało w
                > ytrenowanej seniorki, ale nie u kobiety w średnim wieku, która do tego fazowo m
                > a tętno w okolicach 70-75, co świadczy raczej o normie. Jak tętno w spoczynku z
                > aczyna przekraczać optymalną wartość u zdrowej kobiety 60-75 i zaczyna nawet wc
                > hodzić w podwyższony obszar normy, czyli powyżej 80, to należy się pytać dlacze
                > go. I gwarantuję ci, że coś takiego się czuje, albo można poczuć, zwłaszcza, gd
                > y do tej pory tętno było niższe i nagle bez fizycznego wysiłku zaczyna strzelać
                > w górę. I nie trzeba mieć arytmii, bo odczuwać to jako coś niepokojącego.
                • doloresamigo Re: Tętno 31.12.23, 01:06
                  Jeszcze odniosę się do Twojego fragmentu: „(…)zwłaszcza, gdy do tej pory tętno było niższe i nagle bez fizycznego wysiłku zaczyna st
                  > rzelać
                  > > w górę. I nie trzeba mieć arytmii, bo odczuwać to jako coś niepokojącego”

                  Otóż to, trzeba szukać przyczyny i zbadać całościowo, z akcentem na nagłą zmianę w funkcjonowaniu.
                  Ale to osławione uchwycone tutaj 85/minutę nie jest przyczyną dolegliwości tylko skutkiem zmiany.
                  Sama zmiana, którą odczuwa autorka wątku, ma zapewne szerszy zakres, czyli przykładowo epizody arytmii ( które są naprawdę bardzo wyczuwalne, oj bardzo i dokuczliwe w odbiorze, bo może być raz tetno 45/min a za moment 140/w spoczynku i serce wówczas niewydajnie tłoczy krew). One występować mogą bardzo rzadko, dlatego nie będą wykryte w 24h holterze.
                  Autorka może miec także takie odczucia równie dobrze z powodów psychosomatycznych ( czyli potocznie nerwica) , ale to po wykluczeniu innych.
                  Owszem można rownolegle zastosować leki uspokajające - ale zdiagnozować przyczynę trzeba zawsze.

                • snakelilith Re: Tętno 31.12.23, 01:27
                  doloresamigo napisała:


                  > Norma to norma- zakres normy jest jak widać szeroki.
                  > I dlatego jest normą, że zbadano wszystkich zdrowych. Nie leczy się wyniku, tyl
                  > ko dlatego, ze się komuś wydaje, tylko chorego.


                  Przecież dokładnie o tym piszę. Nie chodzi o to, by wpasować się do dosyć szerokiego przedziału statystycznej normy, a wziąć pod uwagę indywidualnego pacjenta. I jeżeli ten miał zwykle tętno spoczynkowe w okolicach 70, to skoki do 85, nawet 90-100 nie można uznać na normalne. I nie tylko arytmię się leczy. Podwyższone tętno jest zwykle sygnałem bardzo słabej kondycji, a to jest coś, co w pewnym wieku powinno mocno dać do myślenia, bo fitness od samości się nie poprawi, serce przy takim tętnie też będzie mocniej eksploatowane i to, czy w starszym wieku będzie można pozwolić sobie na wiele aktywności, czy będzie się zdychać już po wyjściu do toalety, zależy w dużym stopniu od tego, czy takie ostrzeżenia organizmu weźmie się dziś na poważnie. Niezależnie od tego, czy chodzi o powód organiczny, wymagający leczenia kardiologicznego i/albo wdrożenia treningu fizycznego, czy psychosomatyczny, wymagający na przykład nauk technik relaksacyjnych, czy nawet terapii, bo stres/nerwica też mogą zniszczyć zdrowie.


    • gorzka.gorycz Re: Tętno 30.12.23, 00:29
      A kortyzol badałaś? Ja właśnie będę, bo mam takie jazdy co noc, miedzi 3.00 a 4.00. A to może wskazywać na wyrzuty kortyzolu.
    • headonshouldersbaby Re: Tętno 30.12.23, 12:36
      zmierz ferrytyne i B12 . Swoją droga ja się tak budziłam w środku nocy po szczepieniu Pfizer rekord to było 150 na minutę możliwe ze cię jakiś wirus albo szczepienie rozregulowało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka