krejzimama2
21.01.24, 10:50
Do tej pory wychodziłam z założenia, że skoro się do KRK nie zapisywałam osobiście to nie będę sie wypisywać.
Jednak zmieniłam zdanie. Trzeba klechom dać sygnał. Jadę w przyszłym tygodniu do Poznania żeby odebrać akt chrztu i potem do "swojego" klechy aby zrobił tam gdzieś zapisek o mojej anulacji abonamentu.
Najgorsze, że nieaktywne konto będzie wisiało.