Dodaj do ulubionych

Zapachy z dzieciństwa

21.01.24, 14:00
Były smaki z dzieciństwa .
A teraz zapachy z dzieciństwa smile
Obserwuj wątek
    • filifionka.b Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 14:38
      Rozgrzana sloncem polana/las, zapach igliwia, jeżyn i poziomek. To mój numer jeden.
      Poza tym piec i dym z pieca w mroźny wieczór.
      Ech, będę się mazać... sad
    • 87monomono Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 14:48
      Na zimnych strychu mieliśmy składzik spożywczy : cebula , ziemniaki , jabłka .
      I pamiętam ten mix zapachowy z wieku około 5 lat
    • cisco1800 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 14:51
      Ziemniaki z parnika i ciasto na pączki
      • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 14:52
        cisco1800 napisał(a):
        > Ziemniaki z parnika

        Czyli świnki na wsi. Gdzieś obok nie pachniała gnojówka?
        • 87monomono Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:09
          wunder-gaffe napisał:

          > cisco1800 napisał(a):
          > > Ziemniaki z parnika
          >
          > Czyli świnki na wsi. Gdzieś obok nie pachniała gnojówka?


          Z wakacyjnych wyjazdów do rodziny na wieś pamiętam zapach siana w stodole gdzie spaliśmy z kuzynami , zapach w oborze gdzie były świnie , króliki , kury , krowy i koń . Pamiętam zapach strychu który był nad tzw kuchnią letnią gdzie wysoko na belce wisiały swojej roboty kiełbasy i wedzone boczki . Pamiętam tez zapach gnojówki/gnojowiska , zapach w sławojce i zapach parnika na ziemniaki jakie jadły świnie .
          Nie pamiętam zapachu swojskiego chleba jaki piekła ciotka a bardziej jego smak i kształt , takie duże bochny prostokątne wielkosci dużej blachy do ciasta . No i smak jajecznicy jaką prawie codziennie rano robiła ciotka na swojskim wedzonym boczku a jajecznica smażona na piecu węglowym z fajerkami , do tego swojski chleb i czarna kawa zbożowa smile
          • login_z_1 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:17
            Ojej, raz pojechałam do znajomej, mieszkała w domu wiejskim starego typu, gdzie w jednym budynku była część mieszkalna i obora dla krów. Pamiętam jak rano obudził mnie mocny kwaśny odór, powalający - gospodarze rano weszli do obory oporządzac zwierzęta.
            • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:27
              login_z_1 napisała:
              > Ojej, raz pojechałam do znajomej, mieszkała w domu wiejskim starego typu, gdzie
              > w jednym budynku była część mieszkalna i obora dla krów.

              Znam to. Po jednej strony sieni część mieszkalna, podrugiej stronie część dla zwierząt a w samej sieni piec chlebowy. Drzwi do obory, to jakaś samoróbka z desek i zawsze śmierdziało.
              Oczywiście gnojówka pod samym domem. Na szczęście od strony obory.
        • filifionka.b Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:41
          U mnie tak. I to też piękny zapach dzieciństwa! Obora i kurnik wink
        • mieszkankaroztocza Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:48
          Gnojówka jeszcze nie była taka zła. Gorszy zapach był capa samca kozy. Dawało się mu jeść i się przechodziło tym smrodem, a jeszcze gorzej jak się go wyprowadzało do pasienia po tym nie szło się umyć. No i smród zabitej świni.
        • cisco1800 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 10:59
          Gnojówka była za stodołą, więc raczej nie było czuć w pobliżu domu i na podwórku smile obornik czasem było czuć, ale nie kojarzy mi się to jakoś przykro
          • 87monomono Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 15:38
            cisco1800 napisał(a):

            > Gnojówka była za stodołą, więc raczej nie było czuć w pobliżu domu i na podwórk
            > u smile obornik czasem było czuć, ale nie kojarzy mi się to jakoś przykro


            To są najnormalniejsze zapachy w gospodarstwie rolnym . Albo zapachy krojonej i odsłoniętej kiszonki .
            Gospodarstwo rolne to nie jest perfumeria i te zapachy to coś szlachetnego , naturalnego i oczywistego jak dzień i noc
            • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 15:52
              87monomono napisała:
              > Gospodarstwo rolne to nie jest perfumeria i te zapachy to coś szlachetnego

              No już bez przesady z tym szlachetnym zapachem.
              Tak samo nie ma nic szlachetnego w rozrzucaniu gnoju na polu. Kiedyś robili to widłami z furmanki.
              Rolnictwo jest potrzebne ale nie ma co go na siłę "uszlachetniać".
              • po_godzinach_1 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 15:58
                wunder-gaffe napisał:


                > Rolnictwo jest potrzebne ale nie ma co go na siłę "uszlachetniać".

                Zapachy czy kolory natury są właśnie szlachetne, bo oczywiste, nieskłamane.
                • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 16:06
                  po_godzinach_1 napisała:
                  > Zapachy czy kolory natury są właśnie szlachetne, bo oczywiste, nieskłamane.

                  Natura nie wytwarza gnoju (obornika).

                  • po_godzinach_1 Re: Zapachy z dzieciństwa 23.01.24, 12:59
                    wunder-gaffe napisał:

                    > po_godzinach_1 napisała:
                    > > Zapachy czy kolory natury są właśnie szlachetne, bo oczywiste, nieskłaman
                    > e.
                    >
                    > Natura nie wytwarza gnoju (obornika).
                    >

                    co ty powiesz.

                    Obornik – nawóz naturalny składający się z przefermentowanego kału i moczu zwierząt oraz ściółki. Zawiera on wszystkie składniki odżywcze potrzebne do rozwoju roślin oraz poprawia właściwości fizyczne, chemiczne i biologiczne gleby.
                    • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 23.01.24, 13:15
                      po_godzinach_1 napisała:
                      co ty powiesz.
                      >
                      > Obornik – nawóz naturalny składający
                      > się z przefermentowanego kału i moczu zwierząt oraz ściółki. Zawiera on wszyst
                      > kie składniki odżywcze potrzebne do rozwoju roślin oraz poprawia właściwości fi
                      > zyczne, chemiczne i biologiczne gleby.


                      Nawóz naturalny, to znaczy że nie z fabryki.
                      Ale przefermentowany kał i mocz zwierząt oraz ściółka nie występują naturalnie w przyrodzie. Ten śmierdzący nawóz jest wytwarzany dzięki hodowli zwierząt przez człowieka.
                      Hodowla nie jest naturalna i nie występuje w przyrodzie.
      • mayaalex Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 17:39
        ziemniaki z parnika! zawsze jeden-dwa bralam i zjadalam smile To wspomnienie moich wakacji z babcia i dziadkiem, w przyczepie kempingowej postawionej na podworku znajomych gospodarzy. Cale dnie spedzalam biegajac po okolicy, glaszczac male kroliczki, szukajac jajek. wchodzac na ambone i wypatrujac dzikow…. Jak zglodnialam to szlam po ziemniaki a wieczorem pilam mleko prosto od krowy.
        • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 19:18
          mayaalex napisała:
          > Cale dnie spedzalam biegajac po okolicy, glaszczac male
          > kroliczki,
          Jak zglodnialam to szlam po ziemniaki a wieczorem pilam mleko prosto od krowy.

          A króliczków nie jadłaś?
          • mayaalex Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:35
            nie, kroliczki nie byly wielkosci jadalnej, zdecydowanie. Poza tym kroliki byly dla gospodarzy, letnicy gotowali sobie sami (w naszym przypadku glownie zlowione przez dziadka ryby).
        • cisco1800 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 11:02
          Dziadek zawsze mi zostawiał dwa trzy ziemniaczki, kiedy wiedział że przyjadę z mamą smile uwielbiałam
    • aqua48 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 14:58
      Z wakacji - Zakopane i zapach suszonych grzybów.
      • kamkaklamka Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:19
        woda toaletowa albo dezodorant perfumowany blase
    • znowu_oluncia Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:26
      Zapach grzybów . Zamykam oczy i widzę rodziców po całodniowym grzybobraniu , na stole w kuchni wszystkie te skarby wysypane na gazety , siedzimy razem, czyścimy, dzielimy co do suszenia, gotowania , marynowania .
      Obojga już nie ma , a ja mam ich chociaż na chwile przez ten zapach w sezonie grzybowym .
      • wunder-gaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:33
        znowu_oluncia napisała:
        > Zamykam oczy i widzę rodziców po całodniowym grzybobraniu , n
        > a stole w kuchni wszystkie te skarby wysypane na gazety

        Coś mało tych grzybów było jak na całodzienne grzybobranie.
        • znowu_oluncia Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:49
          Raczej spory stół smile
    • mieszkankaroztocza Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:36
      Zapach lasu, powietrza po deszczu, siana, suszonych jabłek, maciejki, rozdeptanych kwiatów na Boże Ciało i kwiatów w domu nazbieranych na Boże Ciało, choinki, piernika, świeczki, jagód, chrzanu, mięty, skoszonej trawy, zboża, suchych liści, kompotu z suszu, żywicy, poziomek, gałązek brzozowych
      • kamkaklamka Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:41
        Wszystkie dorosłe kobiety wokół mnie pachniały blase, nie wiem skąd to miały chyba z pewexu.
    • lilia-anna Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:43
      Pasta do podłóg w płynie "Pałacowa". W takich szklanych butelkach. Tata pastowal, mama froterowala - równouprawnienie wink
      Zapach zimowego warzywniaka - głównie kiszonej kapusty w drewnianej beczce.
    • karotka_plus Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 15:58
      Hmm Zapach kogla-mogla. Zapach takiej mokrej cegły, jak się chodziło po pustostanach. Zapach z domu sąsiadki - kiszonej kapusty/kiszonych ogórków + coś jeszcze ale nie wiem co. Zapach trocin - tata pracował w stolarni. Zapach mokrej piwniczki składowanych tam ziemniaków, taki mokry, ziemisty zapach. Zapach suszonych na grzejniku grzybów i jabłek.
    • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:05
      Smród sztucznego miodu. Utkwił w mojej pamięci smrodowej ale na lata w ukryciu. Dopiero stosunkowo niedawno skojarzyłem odór rzepaku na polu. Rzepak cuchnie właśnie sztucznym miodem. Starsza eMatka zapewne pamięta. Nie wiem, czy jeszcze produkują. Nie chce mi się guglać.
      • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:07
        Zapach dymu papierosowego z zagranicznych fajek. Znak, że ojciec wrócił z rejsu.
    • login_z_1 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:11
      świeżo wykrochmalona pościel
    • mayaalex Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:24
      zapach kosciola - chlodny, kamienny, z dodatkiem wody swieconej i lilii smile
      zapach chloru przy wejsciu na basen
      zapach rozu bourjois, moja mama zawsze go uzywala
      zapach zupowy na stolowce szkolnej - niezaleznie, co bylo na obiad, pachnialo taka mieszanka warzywna, smierdzialo wlasciwie wink
    • dreg13 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:38
      Zapach benzyny.
      • ajr27 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 11:21
        Zwłaszcza w syrence!
        • 87monomono Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 15:40
          ajr27 napisała:

          > Zwłaszcza w syrence!


          Zapach spalin z rury wydechowej w dwutaktach np w Syrence , Trabant i chyba Wartburg smile
    • shellyanna Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 16:40
      Dezodorant Limara błękitny.
      I zapach pewexu smile
      Zapach magla (chodziłam z babcia i dziadkiem),
      Akacje przy torach kolejowych (zapach zmieszany z zapachem rozgrzanych podkładów kolejowych).
      • aadrianka Re: Zapachy z dzieciństwa 23.01.24, 08:09
        Zapach Pewexu! Do dziś pamiętam, pachniało kawą, czekoladą, odrobinę perfumami i plastikowymi opakowaniami zabawek.
    • joana.mz Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 17:41
      zapach deszczu w mieście w upalne lato,
      zapach wózkarni (opon)
    • chococaffe Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 17:44
      maliny
      zapach robienia kawy w kawiarni
      olejek do smarowania się na plaży
      klasyczna nivea
      pierwsze ogórki w sezonie
    • crea.tura Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 17:46
      Zapach chloru parującego z potwornie zimnej wody na basenie odkrytym, połączony z zapachem kremu do opalania pieczołowicie wcieranego w moje już dawno poparzone ramiona smile To pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy.
    • milupaa Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:08
      Hmm słabo pamiętam. Ale już jeżeli to zapach czegoś smażonego w weekend na śniadanie, bywały naleśniki albo racuchy. Zapach deszczu, trawy, słońca, ziemi, mokrego psa i obledny zapach maciejki wieczorem.
    • ajr27 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:22
      Pewex!
      Potem olej lniany z pędzli dziadka.
      Pasta do podłóg przemieszana z pieczonym kurczakiem w piekarniku.
      Dym z nieszczelnego kominka w naszym starym domu.
      Perfumy masumi.
    • memphis90 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:22
      Zapach tych kolorowych karteczek do zbierania.
      Igliwie rozgrzane słońcem lub łąka pachnąca sianem.
      Herbata grzana na kuchni polowej.
      Świeżo otwarte pudełko z nowiutką lalką Barbie.
      Długopis - czerwony z nazwy, realnie w odcieniu różowej maliny- fuksji miał „owocowy” zapach
      • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:24
        Jakich karteczek?
        • memphis90 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 07:44
          W latach 90 zbierało się małe pachnące karteczki z obrazkami zwierzątek. I pamiętniczki na kluczyk! Wszystkie miały taki specyficzny pudrowy zapach… https://m.natemat.pl/a19e2af5177c974822f634bda073452a,0,0,0,0.jpg
          • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 08:11
            memphis90 napisała: (...)
            młodaś smile
            • memphis90 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 08:56
              Jak to ematka…
              • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 23.01.24, 07:51
                Z drugiej strony to raczej ja jestem stary. Założywszy, że 90 w Twojej ksywce oznacza rok produkcji, to w 2024 kończysz 34 lata. Nastolatką już nie jesteś.
    • kk345 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 20:44
      Zapach ogniska i pieczonych w nim jesienią ziemniaków, rozgrzanego pola żyta, maciejka wieczorem, suszącej się na kijach od mioteł, świeżo uwędzonej kiełbasy polskiej, sznurków grzybów, wiszących do wysuszenia na kaflowych piecach. Zapach dymu i śniegu po wyjściu zimą na sanki. I liści pomidorowych, kiedy wchodziło się na grządkę po pomidora.
    • mallard Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 23:17
      Charakterystyczny dziwny zapach w kabinie samolotu pasażerskiego Antonow 24, zapach podgrzewanej smoły, zapach lizolu, którym myto podłogi w przychodniach, zapach dymu z komina naszej osiedlowej kotłowni itd...
    • daniela34 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 23:25
      Charakterystyczny zapach szkoły "tysiąclatki" - nie wiem, co to. Kombinacja pasty do podłóg i płytek PCV?

      W każdym razie ten zapach rozpoznaję bezbłędnie nawet po latach. W Krakowie jest budynek, w którym kiedyś była szkoła, potem tzw.wydziały grodzkie sądów, a obecnie prokuratura. Dla mnie on zawsze będzie pachniał szkołą.
      Jesienią miałam szkolenie z amerykańskim sędzia. Na początek poprosił nas o to, żebyśmy mu opowiedzieli o jakimś przełomowym momencie w zawodowym życiu, ale skupiając się na tym, co odbierały wtedy nasze zmysły. Mnie natychmiast przyszła do głowy pierwsza samodzielna rozprawa na aplikacji - właśnie w tym budynku. I zapach mojej podstawówki (pół mojej szkoły to była właśnie dobudowana do przedwojennego budynku "tysiąclatka"), ktory wtedy czułam.
      • memphis90 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 08:14
        Pasta do podłóg + 600 dojrzewających chłopaczków woniejących spoconym cielakiem…

        A na sali gim dodatkowo zapach parciejącej gumy….
    • ukrytaczara Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 23:35
      currara
    • majenkirr Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 23:40
      Krem mojej mamy, szampon zielone jabłuszko, szyszka do kąpieli 😌. Pamiętacie?
      • kk345 Re: Zapachy z dzieciństwa 21.01.24, 23:56
        O tak! Zielone jabłuszko to był wielki świat smile A szyszki do kąpieli to był nasz dziecinny luksus- ponieważ u nas w kamienicy był prysznic, to kiedy odwiedzaliśmy siostrę ojca, mieszkającą w bloku, ciotka nalewała nam-dzieciakom wody do wanny i robiła pianę z takiej szyszki. Ależ to nam się wydawało atrakcyjne i eleganckie! Dzisiejsze spa moze się schować
      • heca7 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 00:31
        Szyszkę i Panią Walewską pamiętam. Ale szamponu moja matka używała innego. Za to mydło zielone jabłuszko już tak wink
      • milupaa Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 04:33
        Ooo szyszki pamiętam 😀
      • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 08:26
        Wtedy jeszcze nie piłem ...
        https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_WAZ65vMuqGvp599VTET7L0EB8yvtrHPP,w400.jpg
        • krwawy.lolo Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 08:27
          ech
          • memphis90 Re: Zapachy z dzieciństwa 22.01.24, 09:01
            To pamietam wizualnie, nie zapachowo…

            https://1.bp.blogspot.com/-kMiDaLP3mRQ/XKz2E2lr1_I/AAAAAAAAAe4/_hZ4av5gg94wPpaMdJ7Po4dw8ri3fQOtQCPcBGAYYCw/s1600/prastaraoryginalnaflorina_orig.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka