Dodaj do ulubionych

Pani kocia

07.02.24, 17:34
Delikatnie miziana, glaskana po tym jak sama sie pcha na kolanach i nagle pac. Takiego gryza zapodala, takie mi kly w reke wbila ze az mi w oczach pociemnialo.
Co z nia? Wscieklizny jakiej dostala czy jak?
Zagrozilam ze ja Alfowi z planety Melmak podrzuce (na ktorej jak powszechnie wiadomo koty sa przysmakiem).
Wasze koty tez tak z nienacka Was rozszarpuja?
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Pani kocia 07.02.24, 17:36
      jammer1974 napisała:

      > Wasze koty tez tak z nienacka Was rozszarpuja?

      Jak się kota wkur... znaczy zdenerwuje to tak.
      • jammer1974 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:41
        Ale wlasnie nie bylo zadnego wk...czy nawet zabawy co by za daleko poszla.
        Szanowna pani weszla mi na kolana. Polozyla sie. Wystawila szyje. Powiedziala zeby ja miziac. Wiec ja mizialam delikatnie i tak sobie chilowalysmy i nagle taka niespodzianka.
    • simply_z Re: Pani kocia 07.02.24, 17:40
      Nie...
      • jammer1974 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:42
        Jakiejs wscieklizny zlapala.
    • slatynka85 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:41
      Parę dni temu miałam identyko sytuację., ranę mam do dziś..
      Nagadałam jej, że złe koty nie będą dostawały jeść, bo jedzenie jest tylko dla kotów dobrych. Myślę, że zrozumiała 😊
      Nie wiem co jej wtedy odpie..ło 😳
      • jammer1974 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:45
        No wlasnie tak sobie pomyslalam. Co jej odpierdolilo. Jeszcze tylko z ulga pomyslalam ze jest tylko miniaturka tygrysa bo inaczej to bh mi lape odgryzla. Najpierw mizi mizi a potem cie zywcem zje.
    • swiezynka77 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:45
      Głaskałaś o sekundę za długo
      • jammer1974 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:47
        swiezynka77 napisał:

        > Głaskałaś o sekundę za długo

        😂😂😂 Na to wyglada. Mozliwe ze tez nie do konca w taki sposob jak powinnam. Pani kicia zmienila preferencje a ja powinnam sie przeciez domyslec.
    • astomi25 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:49
      Nigdy nie mialam takiej sytuacji z nasza Mietzka.
      Kosmos.
      Wyobrazacie sobie, zeby pies tak zrobil? Taki wilczur czy pitbull np?
      Nawet jesli od kota mniejsze sa rany, to chyba to nie jest normalne zachowanie?
      • arthwen Re: Pani kocia 07.02.24, 19:15
        U kota jest.
        • astomi25 Re: Pani kocia 07.02.24, 19:38
          Ale serio? Mhh tyle mialam kotow i nigdy zaden tak nie chapnal. Wiem ze kot sam decyduje ile i gdzie ma byc tego miziania, ale to albo sobie szedl, albo gryzl tak leciutko, ostrzegawczo.
          Przeciez takie porzadne ugryzienie kota to niebezpieczne jest.
          • arthwen Re: Pani kocia 07.02.24, 23:16
            Szczerze wątpię, żeby to było "porządne" ugryzienie, bo by autorka wątku musiała na szycie jechać, a o tym by raczej wspomniała wink
            I tak, zwłaszcza takie półdzikie, wychodzące koty potrafią całkiem solidnie dziabnąć, ale to nadal jest ostrzegawcze ugryzienie zazwyczaj.
    • snajper55 Re: Pani kocia 07.02.24, 17:57
      Mogła na chwilę przysnąć, coś jej się zlego przyśniło i stąd taki atak.

      S.
    • tilijka123 Re: Pani kocia 07.02.24, 18:00
      Zbyt długo była głaskana. Doszło do zbyt silnego pobudzenia i musiała jakoś rozładować napięcie. Nie falowała jej sierść na grzbiecie przed kąśnięciem? Spróbuj ją następnym razem obserwować, czy faluje jej sierść na grzbiecie albo zaczyna machać ogonem. Z czasem nauczysz się jakie są symptomy kąśniecia lub zorientujesz się ile głasków jest ok, a ile za duzo.
      Mój kocur miał taki okres, że trzecie głasknięcie to już było za dużo i gryzł. Na szczęście mu przeszło i teraz można go długo głaskać.

    • arthwen Re: Pani kocia 07.02.24, 19:15
      Moje obecne koty tak nie robią, bo to są pod tym względem koty idealne.
      Ale ogólnie to raczej norma - nie odczytałaś subtelnych sygnałów, że masz głaskać bardziej, nie w tym miejscu, przestać, nie z tej strony, tuż obok, nie dotykać tych konkretnych 2 mm² powierzchni futra i jeszcze źle popatrzyłaś.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Pani kocia 07.02.24, 19:16
      Nie, moje tylko delikatnie z miłością podgryzają i liżą na zmianę.
      Może ją coś boli i trafiłaś w ten bolący punkt?

    • felicjastrelicja Re: Pani kocia 07.02.24, 19:19
      Za długo księżniczkę miziałaśsmile. Podobno przestymulowane koty tak robią. Poczytaj” kocie mojo „.
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Pani kocia 08.02.24, 02:28
      Myślę, że w transporcie do Australii może się zachowywać jeszcze gorzej.
      • jammer1974 Re: Pani kocia 08.02.24, 13:34
        bardzo_wredna_dziewucha napisała:

        > Myślę, że w transporcie do Australii może się zachowywać jeszcze gorzej.

        Zostawie ja drugiemu (oficjalnemu) wlascicielowi.
    • babcia47 Re: Pani kocia 08.02.24, 04:33
      Cos mocno szwankuje w waszej komunikacji. Chyba słabo znasz swoja Kotę. Nie każdy kot uwielbia mizianie, nie w każdym miejscu i podaje sygnały gdy jego zdaniem zaczyna być nieprzyjemnie i ma dość. Możliwe że wczesniej wogole nie reagowałaś na te sygnały i doszła do wniosku że tylko energiczna reakcja moze cie powstrzymać. Moje koty obecne nie znoszą brania na ręce . Najstatsza przez wiele lat nie pozwalała się głaskać co nie znaczy ze mnie nie kochała bo byla moim cieniem, to ona mnie głaskała i miziala. Teraz na stare lata (21) czesto sie przytula, wrecz wkleja we mnie ale po kilku gkaskach kładzie łape na mojej ręce ograniczając jej ruchy. Mloda przez pierwsze 3 lata nie chciała kontaktu fizycznego, tolerowała ale potem tak dokładnie zlizywala x siebie moj zapach ze cala byla wrecz wilgotną. Teraz jest moja nocna przytulanką w dzień czesto przykleja się do mojego biodra, wtula ale głaskanie toleruje tylko do czasu i nie we wszystkich miejscach. Kubi gdy drapie ja po policzkach ale pod broda juz nie. Co prawda nie gryzie ale się odsuwa i jest wyraźnie spieta gdy to robię. Najmlodszy ma podobnie przychodzi, kładzie się mruczy ale nie wolno dotykać brzucha i tylnych lap bo wtedy potrafi sie rzucić z zębami tak jak Twoja. Juz opanowujemy tą reakcje. Ja nie pcham się z lapaki tam gdzie nie lubi a on wyraza dezaprobatę mniej agresywnie. Ja zupelnie nie rezygnuję bo musi się nauczyć ze mogę tam go dotykać choćby na wypadek problemów zdrowotnych. Miał rok temu zranione tylne łapy i byc moze stąd ta reakcja. Kojarzy ich dotykanie z bólem.
    • naturella Re: Pani kocia 08.02.24, 06:39
      Moja kotka jest identyczna - za długie głaskanie w jednym miejscu i potrafi ugryźć. Ale poprzedza to najpierw odwracaniem głowy w stronę głaskania, a potem lizaniem ręki, która głaszcze. A jak to nie pomaga to gryzie - ale nigdy nikomu rany nie zrobiła, to tylko takie szczypnięcie kłami. No koty takie są, życzą sobie głaskania, ale z wyczuciem big_grin
    • aguha Re: Pani kocia 08.02.24, 08:29
      Niektóre koty tak mają wink Może była głaskana o sekundę za długo.
      • jammer1974 Re: Pani kocia 08.02.24, 13:31
        😂😂😂😂😂 piekne
        • arthwen Re: Pani kocia 08.02.24, 13:32
          Ale nieprawdziwe wink
          A w każdym razie nieprawdziwe dla każdego kota.
    • madame_edith Re: Pani kocia 08.02.24, 13:54
      Nie, moja tak nie robi, nawet pies jak po łbie dostaje (zasłużenie) to bez pazurów. Może nigdy nie przekroczyliśmy jej granic, ona po prostu zrywa sie i odchodzi jak jej sie przestaje podobać głaskanie.
    • 1papryczka.chili Re: Pani kocia 08.02.24, 15:01
      Nie, aż tak to nie. Tzn nigdy jeszcze nie pacnął łapką, czasem jak już ma dość miziania to delikatnie łapie ząbkami, ale naprawdę delikatnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka