wrednezielonookie
23.03.24, 10:54
Słuchajcie Dziewczyny, mam problem z zapachem kota. W sumie nie ja mam problem tylko sąsiadka z góry. Dzisiaj zadzwoniła do mnie sąsiadka z góry z pytaniem czy z naszym kotem wszystko jest ok bo bardzo go czuć. Mamy 5letnią wysterylizowaną kotkę. Karma cały czas ta sama. Żwirek ten sam,zmieniany co tydzień. Badana była w styczniu wszystko ok. Ale sąsiadka mówi, że potwornie śmierdzi. My tego nie czujemy. Kotka zachowuje się tak samo jak zawsze. Śpi, bawi się, szaleje. Nic, kompletnie nic się nie zmieniło. Obok nas mieszka kobieta z psem i kotem. Wyżej po skosie babka ma dwa koty. Ale z tą sąsiadka od telefonu mamy wspólny pion. My mamy łazienkę a ona nad naszą łazienką ma garderobę. Wentylację zakleiła. I tak naszą kotkę czuć. Tak przynajmniej mówi. Poza tym mówi, że jak wychodzimy z domu to po nas zostaje zapach kota. Bardziej intensywny niż zawsze. I teraz pytanie moje jest takie: skoro u nas nic się nie zmieniło, może nasza kotka jest chora? Tylko nic na to nie wskazuje. W poniedziałek porozmawiam z wetką może jakieś badania trzeba zrobić? Sama nie wiem. A może to wiosna i koty po prostu bardziej pachną. Co myślicie?