Dodaj do ulubionych

Ataki paniki - przyjmę rady

21.05.24, 16:56
jak komuś pomóc w takiej sytuacji. Wspólne oddychanie znam, liczenie znam, zadawanie pytań znam, dotyk z ostrzeżeniem znam. Jeśli macie coś jeszcze, będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • zaspasniegowa Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 17:21
      Czy ta osoba bierze leki? U mnie po ataku do końca dnia byłam bardzo wyczerpana.
      Wiedziałam że po jakichś 10-15 minutach minie i w międzyczasie mój mąż robil to co ty: zajmowanie rozmowa, zadawanie pytań.
      Niestety nie znalazłam nie znalazłam niczego co pomaga. Im bardziej starałam się walczyć z tym tym gorzej, najlepiej jest po prostu przyjąć to i pozwolić przepłynąć przez ciało.
      Ale poza tym leczenie i terapia jest konieczne.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 17:38
        Jest na terapii, bierze antydepresanty, przeciwlękowe, stabilizatory nastroju. Miał czas, kiedy wróciło do normy po lekach, ale od miesiąca nawrót i się nasila - kwestia leczenia uzależnienia i etapu, nałożenia się stresów. Dawki leków zwiększone, no ale trzeba im dać trochę czasu, a rzeczywiście facet po ataku nie do życia, zwłaszcza że ma teraz nawracające i mu się to zapętla.
        • zaspasniegowa Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:08
          Więc robisz wszystko dobrze. Powinno być lepiej po jakimś czasie.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:15
            👍
    • tania.dorada Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 17:44
      Patrzenie w ogień, paszczą pod wodę (nie jednocześnie oczywiście)
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 17:47
        Ten ogień to ciekawy. Paszcza pod wodę czy głowa? To nie nazbyt inwazyjne, że nasili? Okłady zdarzyło nam się zastosować.
        • tania.dorada Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:09
          Ogień to tip od weterana wojennego.
          Z wodą to wiadomo ze zależy od możliwości w danej sytuacji, tu jest wątek na ten temat ale po angielsku, na ematce tez to chyba było kiedyś omawiane.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:10
            Dzięki wielkie.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:43
            Ha, okazało się, że wody próbował i mu wzmogło. Ale ognia spróbujemy.
        • cegehana Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 19:46
          Wystarczy pokropienie twarzy/szyi chłodną wodą, co ma powodować odruchowe spowolnienie oddechu i robić taki efekt, jak ćwiczenia oddechowe, ale raczej z tym ostrożnie, bo szok może powodować nieoczekiwaną reakcję. Z innych "domowych" metod to żucie gumy (podobno niektórym pomaga).
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 19:50
            O tak, właśnie jak zlał się cały, to mu się pogłębiło. Pokropienie - dobre. Guma też. Ale to chyba, żeby zapobiegać, bo jak on oddechu złapać nie może, to trudno byłoby mu żuć gumę. No albo wtedy jak mu się ten oddech odrobinę wyreguluje. Dzięki.
            • tania.dorada Re: Ataki paniki - przyjmę rady 25.05.24, 21:24
              Niektorzy twierdzą że im pomaga przyłożenie kompresuje z lodu, nie moczą się ale oszukują trochę mózg.
    • suki-z-godzin Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:10
      Czasem kładę się na dywanie i tak leżę, aż puści. Pomaga kiedy się rozpłaczę.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:46
        Też tu się rozpłakanie sprawdza, tylko przed nim jest straszny problem oddechu, a właściwie bezdechu.
        • suki-z-godzin Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:20
          a to ja leżę, staram się uspokoić, oddycha, rozluźniać, myśleć o niczym, przylegać do podłogi. jak już mi się caly świat zawali i zaczynam czuc gorące strużki na skroniach, to wiem, że już jestem w domu, najgorsze przeszło smile
          a, i zmęczenie jest normalne, ja to określam, że jakby mnie ktoś obił. lekarstwem jest kocyk i święty spokój, oraz pogodzenie się zczasowa bezproduktywnością.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:25
            Tu też jest problem. Że tak powiem pacjent nie godzi się na bezproduktywność, w zasadzie nie może sobie na nią pozwolić, boi się, że zostanie zauważona. A do tego powinien robić wszystko, żeby się wysypiać. Wychodzi po prostu błędne koło i pętla stresu na szyi.
    • kozica111 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:39
      Rady podstawowe: oddychanie do torebki, głowa w zimna wodę..( i powtarzanie, że to się zdarza tez innym). No i zbadać się pod względem tężyczki utajonej.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:16
        Torebki chyba nie próbował, dzięki.
    • bib24 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:49
      gorąco polecam książkę:
      lubimyczytac.pl/ksiazka/5044465/nareszcie-zyje-bez-leku-paniki-i-obaw
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:17
        Dzięki.
    • kozica111 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:53
      No i pytanie gdzie te ataki? Komunikacja w mieście, praca, wystąpienia publiczne, sklep?
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 18:59
        Podobno zdarza się w pracy. Zdarza się przed wizytami u lekarzy. Ale najczęściej w domu przy próbach mało skutecznego zasypiania.
        • pursuedbyabear Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 19:38
          A leki jakieś wchodzą w grę?...
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 19:45
            Bierze, nawet mu lekarz zwiększył dawkę, choć może minąć trochę czasu, zanim to odczuje. Na ten czas lekarz proponował l4, bo takim wyzwalaczem tych ataków jest głupia kwestia wstania do pracy i posiadania tam minimum koncentracji. Tylko, że tak powiem pacjent wolałby się obejść bez zwolnienia, choć myślę, że raczej okaże się w końcu konieczne.
            • alex_vause35 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:01
              To twój syn?
              Moja córka ma na wieczór, niestety wciąż, chlorprothixen.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:13
                Dokładnie go bierze. I tak, też u niego się zaczyna wieczorami, a rozkręca się maksymalnie, gdy próbuje zasnąć. Efekt - zarwane noce, leci cały halt i mu się koszmar z życia codziennego robi. A dzieje się to na głodach, bo on przede wszystkim wieczorami i nocami "głoduje". Nie są to długotrwałe głosy, ale swoje robią. Miał ataki też na detoksie, miał na terapii, potem wcale, a od ponad miesiąca go męczy znowu i się nasila, a potęguje praca. Jak był tydzień na l4 było lepiej, nie przeszło całkiem, ale było lepiej.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:17
                Kurde, po 11 miesiącach... No nieźle, czyli cholerstwo trochę siłą wyższą przy leczeniu.
            • pursuedbyabear Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:43
              Niech bierze zwolnienie, aczkolwiek to problemu nie rozwiąże.
              Lek widocznie źle dobrany, jeśli bardziej nakręca niż uspokoić.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:48
                On akurat może się sam nakręcać. Wściekły, bo dopiero wczoraj wrócił ze zwolnienia. No ale noc zaliczył taką, że lepiej nie mówić. I przy okazji nam taką zafundował.
                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:54
                  No i on ma samonapędzającą się machinę. Pójdzie na zwolnienie, to co? Jak ma nie mieć lęków, jeśli się okazuje, że jest człowiekiem, który nie potrafi normalnie wstać do pracy, jak ma się nie bać, skoro nie potrafi funkcjonować w jakichś społecznych normach. Tłumaczymy, terapeuta tłumaczy, ale on się uparcie szarpie. Jak dzisiaj wrócił, to uznał, że się zdrzemnie, nie zdrzemnął. Nie dał rady.
                  • bib24 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:59
                    wszystkie rady jakie dostajesz polegają na krótkoterminowych sposobach wyrwania się z ataku.
                    brak rad o akceptacji ataków, niewyspania, najgorszego scenariusza - czyli brak strategicznie działających rozwiązań długoterminowych.
                    o tym jest min książka ktorą polecałam.
                    • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:04
                      Już o niej czytałam, na pewno mu podrzucę, dziękuję.
                    • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:05
                      Mam w sumie nadzieję, że terapia go z tego wyciągnie. To zresztą może mieć duży związek z etapem, na jakim on jest.
                      • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:48
                        ikonieckropka napisała:

                        > Mam w sumie nadzieję, że terapia go z tego wyciągnie. To zresztą może mieć duży
                        > związek z etapem, na jakim on jest.

                        Może, ale generalnie: ataki paniki to duże nagromadzenie emocji. Nie tylko stresu. Stłumione, nie "przerobione" emocje organizm "wyrzyguje" poprzez ataki paniki.
                        Wszelakie uzależnienia opierają się właśnie na nieradzeniu sobie z emocjami. Regulatorem staje się alkohol, narkotyki (bo znieczulają), zakupy, hazard, internet, porno (bo adrenalinka ma zepchnąć niechciane emocje w głąb, no, gdzieś tam).
                        Koncepcja leczenia zaburzeń lękowych opiera się na akceptacji tego co się czuje, czyli nie blokowaniu ataków, bo to zwiększa napięcie i kolejny atak może być silniejszy, oraz na przeprogramowaniu głowy (m.in. zauważanie swoich emocji i potrzeb jakie za nimi stoją)
                        A MUSZĘ to już w ogóle jest totalny wyzwalacz.
                        Zamiast muszę zasnąć, bo rano muszę wstać, bo muszę pracować, bo nie wolno mi iść na ZLA, niech pomyśli czego on naprawdę POTRZEBUJE. Nie A CO JEŚLI? Tylko "teraz mam problem z zaśnięciem bo boję się, że rano nie wstanę. Spróbuję się rozluźnić, posłuchać czegoś kojącego, a jesli dopadnie mnie atak, to trudno"
                        No i ważna rzecz - relaksacja. Polecam Jacobsona z kanału Butejko czy jakoś tak oraz medytacje Chodź na słówko.
                        • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:52
                          Jest taka fajna książka, nie pamiętam tytułu, ale facet tytułuje się dr.Nerwicasmile
                          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:02
                            Relaksacyjny ma pseudonim, nie ma co. wink Podrzucę mu, dzięki.
                        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:01
                          No z tym znieczulają to bym nie powiedziała w przypadku kogoś, kto na stymulantach leciał. One to raczej podkręcają. On zresztą po mocnym stuporze, zaczął się w ogóle mocno stymulować. Mocno muzycznie, sportowo, ruchowo. Szuka stymulacji. Zdrowej, ale jednak, dłużej nie wysiedzi, jest zbyt spokojnie. Natomiast faktycznie on nie umie żyć z muszę. Z tym już się pogodził, więc na pewno umowy nie przedłuży. A czego potrzebuje... Wie dobrze czego i to jego kolejny lęk. A ich jest bardzo dużo, bo one nie dotyczą tylko tego, że nie wstanie jutro do pracy, on wcześniej był przeszłościowy, teraz wszedł w fazę przyszłościową i się dusi ze strachu. A te lęki wieczorno-nocne zasadzają się na głodach, wtedy go dopada: to nie ma sensu, ale boję się złamać.
                          • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:26
                            Ty to serio piszesz?
                            Stymulanty działają pobudzająco, ale pobudzenie, nienaturalne zresztą to nie to samo co odczuwanie emocji w związku z sytuacją, myślami itd. Co Ty porównujesz?
                            • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:28
                              Innymi słowy: hormonalny haj, bo tym jest samopoczucie po zażyciu środków psychoaktywnych ma się nijak do naturalnego odczuwania emocji.
                              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:31
                                On też nijak nie odczuwa emocji normatywnie. Naturalnie tak, ale nie normatywnie.
                            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:30
                              Całkiem serio. Zagłuszają negatywne - z reguły, podkręcają pozytywne. Intensyfikują. Przynajmniej tak to opisuje mój syn.
                              • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:39
                                ikonieckropka napisała:

                                > Całkiem serio. Zagłuszają negatywne - z reguły, podkręcają pozytywne. Intensyfi
                                > kują. Przynajmniej tak to opisuje mój syn.

                                Dokładnie o to mi chodzi. To jest właśnie nałogowy sposób regulowania emocji. Na tym się opierają uzależnienia.
                                Chodzi o ten wyrzut dopaminy, czyli ośrodka nagrody a nieodczuwanie żalu, smutki, wstydu, poczucia winy, lęku itd. A te emocje nie znikają...
                                Nie wiem czy jest coś takiego jak normatywne przeżywanie emocji, nie spotkałam się z tym w fachowej literaturze, ale nieważne. Poczytaj sobie na temat regulacji emocji bo to jest podstawa leczenia terapeutycznego.
                                • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:41
                                  leczenia wszelakich zaburzeń, nie tylko uzależnień
                                • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 08:41
                                  Neurotypowe. Takie jak ma zwykły człowiek, bez adhd/asd/bl itd.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:59
                Ten lek dotychczas działał, ale teraz potrzebuje większej dawki, za tydzień, dwa się okaże, czy działa, czy trzeba zmienić.
            • zaspasniegowa Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:12
              Jeśli może wziąć l4 niech weźmie. Skoro inne metody nie pomagają musi przerwać te pętle stresu że nie da rady i potem rzeczywiście nie daje rady.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:13
                Powolutku, powolutku się przełamuje, bo już widzi, że jutro będzie znowu nie do życia.
        • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:40
          Próbował zasypiać przy dźwiękach czegoś? Ćwiczenia oddechowe (i to od razu po położeniu się) + dźwięki oceanu bardzo mi pomagały, plus melatonina wzięta odpowiednio wcześniej.
          I wszelkie stymulację wzrokowe - te popularne projektory nocnego nieba/galaktyk, ława-lampy.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:46
            Strasznie dużo już rzeczy wykorzystuje. Ma leki. Stara się kłaść o tych samych porach, zawsze z wcześniejszą kąpielą, przy otwartym oknie. Muza relaksacyjna na słuchawkach, ćwiczenia oddechowe. W ciągu dnia sport (o ile nie zarwie nocki, a zdarza się), próbuje nie jeść przed snem, już ograniczył kawy, herbaty nawet. Malatoniny nie brał. Stymulacje wzrokowe - fajne, podrzucę mu.
            • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:56
              Odstawienie kofeiny jest bolesne, ale to tez pomaga. W tym coli jeśli pije. Herbatki tylko ziołowe. Dla mnie mega trudne.

              Kąpiel zależnie od temperatury może pobudzać. Na mnie lepiej działa prysznic z deszczownicy, ale mam zaburzenka si, wiec nie wiem czy się sprawdzi.
              Aaaa i kołderka obciążeniowa, ale znowu - si.
              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:03
                Coli nie pije, energetyków żadnych też nie, dwie filiżanki kawy, ze dwie herbaty dziennie. Może i by zrezygnował, tylko chodzi na rzęsach, więc znowu to się napędza. Pali - to też nie pomaga, ale widzę marne szanse w tej chwili na rzucenie. Ziół, hm, nie próbował. Melisa? Z prysznica zrezygnował właśnie dlatego, że go pobudzał, więc wyleguje się w wannie z relaksacyjną muzyką właśnie. Z kołdrą - ciekawe.
                • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:16
                  Melisa i lawenda, jeżeli lubi.
                  • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:19
                    Chyba nie wie nawet czy lubi. smile Zakładam, że nie, ale co zrobić. smile
            • brenya78 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:56
              Podobno bardzo pomaga trening mindfullness. Ale niestety nie wiem, czy to prawda.
              • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 08:41
                Prawda. Natomiast potrzeba czasu, żeby zaczął działać i żeby przerobić ścieżki myślenia.
                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:19
                  Dzięki, podrzucę.
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:19
          Przy uprawianiu sportu też mu się zdarzyło, przed rozmową z pracodawcą, przy rozmowie z nauczycielką dziecka. Nie ma więc reguły miejsc, sytuacji. Jest natomiast pewna reguła postrzegania go przez świat i reguła - sam ze swoimi myślami.
          • pade Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:50
            Czyli się nakręca.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:53
              Na pewno, dla niego to jak woda po przejściu przez Saharę.
      • enia17 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:08
        Obejrzyj sobie ostatnia rozmowę u A Wedzikowskiej
        Podcast Ku szczęściu
        Rozmowa z para psychoterapeutów
        Bylo coś o atakach paniki i remedium
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:06
          Dzięki, poszukamy.
    • alex_vause35 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:00
      W jednym serialu widziałam taki sposób - nie próbowałam - dziewczyna miała podczas ataku paniki powtarzać sobie nazwy 3 ulic, które były obok siebie i znajdował się tam jej dom rodzinny (to było w Jessice Jones bodajże).
      • alex_vause35 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:03
        Na mnie działał manewr Valsalvy, choć nie wiem, czy to jest uznany medycznie sposób wink.
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:13
          O, tego nie znałam.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:15
        Fajne. My lecimy na tabliczce mnożenia plus pytaniach z danego dnia, jakieś pierdoły - co jadł na obiad, ile razy umył zęby, jaka była pogoda itd.
    • bene_gesserit Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 20:32
      Poczytaj o psychobiotykach. Podobno niektóre działają jak magia

      (Miałam jedyny w życiu atak paniki po końskiej kuracji w szpitalu, przez prawie 2 tygodnie pompowali we mnie fure antybiotyków i wytruli mi całe życie wewnętrzne. I przedostatniego dnia przed wypisem mnie wzięło - nie jakoś bardzo, ale wystarczająco strasznie. Pomogła kontrola oddechu, szybka ewakuacja na skwerek i ematka.)

      Bardzo wierzę w to, o czym się dopiero od paru lat mówi - że emocje, a zwłaszcza nastrój - zależą od mikrobiomu w jelitach
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:06
        On ma - przypuszczam - zdecydowanie bardziej rozregulowany mózg niż jelita, ale poczytam, jak najbardziej.
      • zaspasniegowa Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:14
        Tak, to prawda. Serotonina wytwarzana jest w jelitach. Ja też czuję różnicę kiedy jem źle i odbija się to na ogólnym poziomie lęku.
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:08
          Muszę o tych dietach poczytać, bo on raczej generalnie porządnie je.
          • waleria_bb Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:14
            Dlaczego Ty musisz? Za mocno ingerujesz i zdejmujesz z dorosłego odpowiedzialność za własne życie. I na boga... Ktoś pił, żył bylejak i nagle chce naprawiać każdy aspekt funkcjonowania, każdy na teraz i już. Trzeźwość, sport, sen, dieta, relaksacja itd. Tego jest za dużo, małymi krokami. Np. najpierw reguluje sen i rytm dobowy, potem bierze się za kolejny aspekt.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:16
              Bo jestem tego ciekawa, dlatego muszę. Czy to trudne do pojęcia? smile
          • berdebul Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 08:42
            Szukaj pod hasłem dieta-ASD-psychobiotyki. Znajdziesz najwiecej.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:20
              Dzisiaj do tego usiądę albo jutro.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:54
              Liznęłam temat, na razie tylko liznęłam. Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie dietowe, to wychodzi, że on się porządnie żywi poza drobnymi wyjątkami. Ale może kwestia suplementacji nie byłaby od rzeczy.
    • kachaa17 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:53
      Mnie na ataki paniki pomagało picie wody.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:43
        Po ataku albo na jego ostatniej prostej pije jak szalony i tak, to pomaga wrócić do stabilizacji.
        • kachaa17 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 11:58
          U mnie to raczej się sprawdzało powolne picie wody. Chodziło raczej o poczucie jak woda przepływa przez gardło i dalej przez przełyk.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:21
            A w sensie koncentracyjnym to podziałało - przekierowanie uwagi. Okej, powiem mu, żeby powoli.
            • kachaa17 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 19:02
              Tak, skupienie się na piciu, mały łyczek, potem drugi. Tylko to jest moja autorska metoda odkryta przypadkiem. Brałam leki antylękowe i one bardzo wysluszały śluzówkę więc zaczęłam ze sobą nosić wszędzie wodę. I parę razy jak złapał mnie atak to się napiłam wody i zauważyłam, że pomaga.
    • igge Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 21:56
      Xanax
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:01
        No chyba żartujesz...
      • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:08
        Nie powinni tego zapisywać przy atakach paniki w domu, bujałam się z tym kilka lat i musiałam z własnej woli spędzić na oddziale w szpitalu 3 miesiące, żeby przestać brać. Ataki paniki przy objawach z odstawienia to pikuś. Trzymały mnie dwa lata, nosiłam przez 2 lata xanax w torebce, żeby w razie czego mieć przy sobie, nie wzięłam. Nie każdy ma tyle siły. Są specjalne kliniki w USA dla uzależnionych od benzo.
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:11
          Dokładnie, szaleństwo nawet przy osobie, która nie ma innych uzależnień, a co dopiero przy uzależnionym.
          • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:21
            Osoba ze skłonnością do uzależnień z zaburzeniami lękowymi, po miesiącu regularnego brania xanaxu nie potrafi już przestać. Lekarze powinni dawać to tylko w warunkach szpitalnych. Dawniej ludzie uzależniali się od barbituranów, jak Marylin Monroe i skończyło się śmiercią, dziś od benzodiazepin.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:24
              Tak, też nam tak mówiono. Że zero opiodów, bo wejdzie w masło, to będzie sekunda.
              • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:29
                Przy ataku paniki pomagało mi też picie dużych ilości wody niegazowanej.
                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:34
                  Też to robi, ale przy słabszym ataku albo gdy już go puszcza. Wczoraj by nie przełknął, było tak, jakby się oduczył oddychać, chwilę trwało, zanim wrócił do rzeczywistości.
                  • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:50
                    A bierze leki na depresję? Ma silne ataki, w szpitalu kiedy odstawili xanax dostałam 3 psychotropy, potem została tylko sertralina. Poszukaj dobrego lekarza, może w szpitalu? I psychoterapia.
                    • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:58
                      Czego on nie bierze... Sporo tego, w tym antydepresanty. Psychiatrę ma fantastycznego, psychoterapeutę jeszcze fantastyczniejszego. Jeden i drugi zdania takiego, że powinien iść na l4.
                      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:01
                        Obaj też zdania, że to taki etap, że ma prawo się dziać, możemy próbować mu ulżyć, ale prawdopodobnie nie uniknie tego całkiem, zwłaszcza jeśli sobie podkręca i nie chce zwolnienia.
                        • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:09
                          Dla mnie bodźcem do zmiany było też to, że nikt nie będzie się ze mną cackał, bo byłam sama, że stracę pracę i wyrzucą mnie z mieszkania. Siedzenie na l4 w domu pogorszy sprawę i on już nie jest dzieckiem.
                          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:12
                            No tu właśnie raczej odwrotnie, bo raczej jest mowa, że trochę za bardzo się na wszystko rzucił, że za dużo od siebie wymagał, chciał. I rzeczywiście, jak tydzień był na l4, było znacznie lepiej. No ale u niego, jak to stwierdził psychoterapeuta, on ogarnia chaos, w porządku świata ciężko mu się żyje i to mu robi spiralę stresu.
                            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:21
                              A jeszcze samo rozpoczęcie pracy (pierwszej etatowej w życiu) zbiegło się u niego z parszywą i u niego dość przeciągającą się jedną fazą trzeźwienia.
                      • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:05
                        Twój syn miał problemy z narkotykami? Poszukaj kogoś kto ma doświadczenie z osobami uzależnionymi, bo wynika z tego, że psychiatra i psychoterapeuta nic nie daje, albo ma źle dobrane leki, bo ma silne ataki. Może terapia w ośrodku, albo na oddziale, bo jeżeli pójdzie na zwolnienie w domu, to nic nie da. Przy dobrze dobranych lekach, na początku dawki są silniejsze, ataki mijają. Psychoterapia pomaga i przygotowuje do funkcjonowania bez leków. Czasem nie wystarczy jedna terapia i człowiek zdrowieje latami, potrzebuje kilku podejść, ale musi wykazać wolę do zmiany.
                        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:09
                          Z narkotykami i alkoholem, na terapii był i jest, pracuje cały czas ze specami od uzależnień i borderline. I właśnie z tego ostatniego mogą być te ataki, niekoniecznie z uzależnienia. Albo z połączenia. I tu też może w związku z tym występować pewna odporność na leki, a psychoterapia trochę trwa, nie załatwi wszystkiego od razu.
                          • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:19
                            Myślisz za niego, a to on powinien myśleć i szukać rozwiązania. Znam chłopaka uzależnionego w latach 90tych od narkotyków, pomogło wyrzucenie go z domu, wylądował w monarze z dala od domu, próbował stamtąd uciekać, ale nie miał gdzie. Po wyjściu założył rodzinę i żyje normalnie do dziś. Ktoś za kogo myślą inni, nigdy nie wyjdzie z nałogu i z zaburzeń lękowych.
                            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:25
                              On bardzo sporo myśli, kombinuje, co i jak, buduje metody, szuka ich, sprawdza, testuje, wymienia na inne, buduje sobie jakąś tam higienę - jak powinien wyglądać dzień, żeby trzymał się haltu, jak powinien pracować, żeby nie wpadać w spirale stresu, gdzie i jak pracować, żeby się finansowo wyrobić. Spokojnie, robi wiele. Do pewnych rzeczy dochodzi szybciej, do innych wolniej, do innych wcale, ale ustawia sobie życice na nowo samodzielnie.
                              • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:30
                                Najwyraźniej nie, skoro siedzisz przy nim w ataku paniki, jak będzie miał 40 lat, też będziesz przy nim siedziała? I tak za rok napiszesz to samo. A ja ci z doświadczenia powiem, przy dobrze dobranych lekach i przy wglądzie we własne wnętrze, nie będziesz miała takich ataków paniki.
                                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:36
                                  Nie tyle siedzę, co mąż go znalazł niemogącego oddychać w środku nocy na tarasie. Z większością ataków jak na przykład w pracy musi sobie radzić sam. Więc tak, wczoraj pomogliśmy, bo wczoraj to wyglądało tak, że się zastanawiałam nad karetką. A doświadczenia, wiesz, są różne. Tu jest dodatkowo borderline, więc jeśli psychiatra i psychoterapeuci mówią, że przy border i takim etapie trzeźwienia to się może zdarzać (pytanie czy powinno na taką skalę), to im wierzę. A leki - pewnie pomogą, ale też lekarz mówi, że na rozkręcenie to potrzebują ze dwóch tygodni, żeby mu te nowe wyższe dawki weszły na dobre.
                                  • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:49
                                    Zawsze masz na wszystko odpowiedź i prosisz o radę. A to co opisujesz nie jest normalne. Mam wrażenie, że jesteś atencjuszką. Mam koleżankę, mieszkała sama w UK, też miała ataki paniki, na początku dzwoniła po karetkę, robiła badania, potem wyeliminowała wszystko co mogło to powodować, alkohol, kawę, papierosy, implant hormonalny i zmieniła tryb życia. Ataki minęły, u niej akurat bez leków, ale ratowała się sama, dużo czytała o tym.
                                    • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:25
                                      Implantu hormonalnego chyba nie ma smile
                                  • waleria_bb Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:09
                                    Zgodzę się z Figą, Ty myślisz za niego, żyjesz jego emocjami, zmiennymi nastrojami, nakręcaniem się itd.
                                    Zacytuję: No ale noc zaliczył taką, że lepiej nie mówić. I przy okazji nam taką zafundował. Nie sądzisz, że idzie to trochę za daleko? On może tak zdrowieć jeszcze dłuuuugo, a reszta rodziny nie będzie spać, zszarga sobie nerwy itd. Jeśli syna tak nosi, może faktycznie lepszym wyjściem jest ośrodek niż życie z Wami, może chociaż oddział dzienny.
                                    • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:14
                                      Wiesz, prosiłam o radę, jak komuś pomóc w ataku paniki, a nie jak postępować ogólnie. Nie, nie jest to za daleko, jak znajdujesz kogoś, kto nie może oddychać, to raczej pomagasz. Po prostu. Czym żyję wiedzą ludzie, z którymi żyję. Żyję różnymi sprawami, na forum okrojonymi.
                                      • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:44
                                        Czasem są tak ciężkie stany, że potrzeba leków, ale twój syn musi mieć świadomość, że to są wytwory jego umysłu, nie rzeczywistość i inaczej będzie "umierał" co chwilę.
                                    • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:28
                                      Tak, może ośrodek dzienny, uważam, że w takich przypadkach najlepszymi terapeutami są ludzie, którzy sami mieli podobne problemy i wiedzą jak postępować, inaczej można się bujać i cackać do śmierci. A dorosły chłop ratowany przez rodziców, ma życie jak w Madrycie, to współuzależnienie i pakowanie dziecka w większe kłopoty.
                                    • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:31
                                      Atencyjna mamusia roztrząsająca problemy dorosłego faceta na forum, jak ktoś nie może oddychać, dzwoni się po karetkę, robi się badania, a jeśli fizycznie jest zdrowy, problem jest w głowie i takie postępowanie matki odcina chłopakowi decyzyjność i sprawczość, a to jest podstawą zdrowienia.
                                      • waleria_bb Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:46
                                        Zgodzę się.
                                        • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:53
                                          W każdym uzależnieniu opanowuje się najpierw objawy fizyczne, potem zostają objawy psychiczne uzależnienia i umysł będzie się domagał "środka" produkując wytwory, dlatego nosiłam przez 2 lata listek xanaxu w torebce, pomagała mi świadomość, że jak będzie już bardzo źle wezmę tabletkę. I nigdy nie było aż tak źle, bo radziłam sobie sama. Trzeba znać mechanizmy uzależnienia, trzeba poznać siebie i mieć w sobie wolę "chcę być zdrowa". Inaczej nic z tego nie będzie.
                                          • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 01:00
                                            Wiadomo czym jest psychosomatyka, wytwory umysłu mogą powodować reakcje organizmu i trzeba wejść w te reakcje, nauczyć się z nimi sobie radzić, z czasem zaczną się wygaszać. Są ludzie, którym w uzależnieniu pomaga wiara w siłę wyższą, chodzą na spotkania z podobnymi do siebie, potrzebują mentora, sponsora, mnie to denerwowało, ja musiałam zrozumieć sama i sama sobie radziłam. Radziłabym synowi terapię dzienną, albo zamkniętą i tam znajdzie wsparcie, bo to co robicie teraz nie działa.
                                            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:25
                                              Dziękuję.
                                            • evee1 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:36
                                              Skoro syn jest pod opieką specjalistów, to chyba oni wiedzą jak go pokierować. Moim zdaniem Twoje doświadczenie własne niekoniecznie robi z Ciebie specjalistkę z tego jak należy postępować w każdym przypadku, ani tym bardziej oceniać postępowanie rodziny tego chłopaka. Matka się martwi, próbuje pomagać w jakiś sposób, co wcale nie jest jednoznaczne z odcinaniem decyzyjności czy sprawczości.
                                              • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:50
                                                Och, dziękuję Ci za ten komentarz, zakładający, że ludzie "od tego" w szerszym spektrum, wiedzą, co robią i co dziać się musi.
                                              • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 15:48
                                                Ależ to były moje luźne dygresje wynikające z doświadczenia i nabytej wiedzy, a każdy niech robi co chce i może do starości ratować dorosłego chłopa z ataków paniki, żeby mieć co opisywać na forum. Moim zdaniem chłopak jest nadal psychicznie uzależniony i nie jest w stanie funkcjonować normalnie.
                                                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 16:01
                                                  A jakże by mógł nie być dalej uzależnionym psychicznie? Będzie. Całe życie. Z mniejszymi lub większymi objawami w zależności od czasu, ogólnej kondycji zdrowotnej, psychicznej, okoliczności życiowych, które stworzy.
              • ekstereso Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 06:45
                Mój znajomy po krzyżowym uzależnieniu nie bierze nic, nawet paracetamolu. Jeśli leki to tylko w szpitalu i antybiotyki.
          • zaspasniegowa Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:17
            Ja mam Xanax i działa bardzo dobrze doraźnie, ale wiadomo że osoba uzależniona nie będzie mogła tego brać. Bralam tylko w razie ataku paniki i przed lotem samolotem.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 23:19
              No nie, stety-niestety u niego odpada.
      • turbinkamalinka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 00:34
        igge napisał:

        > Xanax

        Co ty pieprzysz. Przy osobie uzależnionej kolejny lek uzelażniający? Niech od razu facet skoczu z mostu. Szybciej będzie
      • pursuedbyabear Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 07:40
        Genialny pomysł, po prostu genialny...
    • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:03
      Ignorować i nie nakręcać się. Dawno temu psychoterapeutka zapytała "czego się wtedy boisz?", odpowiedziałam "boję się, że umrę ", a ona na to spokojnie "kiedyś i tak umrzesz, jak wszyscy ". I pomogło ignorowanie, ale ja nie lubiłam ludzi wokół siebie kiedy miałam takie jazdy, ludzie mnie jeszcze nakręcali. Ataki nie wróciły nawet po zaprzestaniu brania xanaxu. Trzeba rozpoznawać swoje emocje, nie wolno udawać I spokojnie przyjąć "zemdleję to zemdleję, jak teraz umrę to ok".
      • figa_z_makiem99 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:13
        Mi pomaga regularne uprawianie sportu, a w szpitalu zamiast xanaxu dostałam sertralinę, SSRI na stany lękowe, brałam przez kilka lat, najpierw 50 mg rano, potem wystarczyło pół tabletki.
      • evee1 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:48
        > Ignorować i nie nakręcać się
        Ba! Tylko, że rozum sobie, a ciało sobie smile
        Mi nie pomagało dokładne zrozumienie procesu tego nakręcania się (wyjaśniali nam na terapii), ani przestudiowanie go po każdorazowym ataku, ani świadomość co i dlaczego dzieje się w organizmie w czasie ataku paniki. Nadal te ataki miałam i to po kilka razy dziennie. W przeróżnych sytuacjach i momentach i bez żadnego konkretnego triggera. Leki mi faktycznie pomogły, ale jak tylko przestawałam je brać to koszmar po jakimś czasie stopniowo wracał.
        • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:53
          Bo to różnie bywa, na każdego co innego. Na przykład jestem przekonana, że jakby mój syn trafił do terapeuty, który by mu tak powiedział, to by wyszedł, bo uznałby to za unieważnienie jego emocji i pewnie by wyszedł z założenia, że zamiast takiego psychoterapeuty, to lepszy obóz survivalu. smile Nie ma reguły niestety. Na przykład tu się często powiela to, że ludzie się boją, że umrą. Syn nie tego się boi.
          • bib24 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 15:06
            wiele ludzi boi się generalnie objawow samego ataku. nie muszą mieś jakiegoś sensownego wyjaśnienia (że to zawał albo co). po prostu atak wywołuje strach.
            znowu odsylam do książki Paula Davida.
            • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 15:16
              Tak, trochę do tego doszło i rzeczywiście się zapętliło, sam strach przed TYM strachem wywołuje ponoć u niego strach.
              • yadaxad Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 15:59
                Chyba rzeczywiście jest zaawansowanym borderem, bo omotał was swoim światem. On przeżywa tę sytuację -odwyku- na swoich emocjonalnych zasadach i wciągnął was w swój emocjonalny chaos, dramy, jazdę na najwyższych tonach. Wszystko dramat, że aż krwawe łzy lecą. Przydał by się, przy pomocy terapeuty jakiś dystans do jego jazd, bo nie wy trzymacie lejce, tylko przeżywacie jak "płoszący się koń" was niesie.
                • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 16:18
                  Czy ja wiem? Są momenty, kiedy rzeczywiście skupia na sobie uwagę bardzo, są momenty, kiedy wcale. Kwestia górek, dołków itp. U niego one jak dla mnie bardziej pod chad, ale ponoć nie, za krótkie wahania jak na chad - podobno. Na pewno dużo rozmawiamy i również o tym wszystkim, więc siła rzeczy dużo wiemy, terapia wspólna też powoduje, że dużo wiemy i to wzajemnie o sobie i swoich odczuciach. Natomiast ten border, mimo że niby cichy, nooo jego widać, mamy wręcz wrażenie, że coraz bardziej, choć to też ewaluuje, inaczej go widać. Terapeutycznie wiemy, żeby nie dać się prowokować w konfliktowości, ignorować manipulacje przekierowywania winy, odwracania kota ogonem (to nam ustaje, bardzo ustaje całe szczęście, on już nie ma wyskoków), natomiast w głodach, atakach paniki możemy wspierać. Wiadomo, nie zawsze, bo też każdy teraz ma własne życie, no ale to ponoć jest w porządku.
    • milva24 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 21.05.24, 22:07
      U mnie pomogły leki, i powtarzanie sobie, że nie umieram i że zaraz mi przejdzie.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:27
        Dzięki
    • evee1 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 03:42
      Jesetm weteranka stanow lekowych i atakow paniki smile. Mi pomagaja jedynie anytydepresnaty (paroksetyna), ktore biora na stale. Zadne inne metody relaksacji ani terapia mi nie pomogly. Ale moze dlatego, ze ja zachorowalam na te cholere jeszcze przed czasami internetowymi i jak zostalam juz zdiagnozowana i zaczelam sie leczyc, to mialam juz ponad 10 lat utrwalonych reakcji w sobie.
      Obecnie jak zdarzaja mi sie gorszy okres, kiedy mimo brania lekow czuje, ze wchodze w stan, ze zaraz mialabym atak, to pomaga mi tylko i wylacznie metoda przekierowanie uwagi.
      "Metoda polega na przekierowaniu uwagi z impulsu lęku na rzeczy poznawcze. Możemy np. wymienić 5 rzeczy które widzimy dookoła siebie, 4 rzeczy, które teraz słyszymy, 3 rzeczy, których możemy dotknąć, 2 rzeczy, które można poczuć węchem i 1 rzecz, którą można posmakować."
      Sporobuj, moze to akurat pomoze.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 12:29
        To jest świetna metoda, dał mu psychoterapeuta i pomaga mu powstrzymać często, no ale nie zawsze. Dzięki.
        • evee1 Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:24
          A próbujecie powtarzać? Albo wymyślcie coś podobnego, żeby móc kontynuować to odwracanie uwagi na dłużej.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 14:33
            Tego nie wiem, bo to wykorzystywał samodzielnie i tylko nam opowiadał o tej metodzie.
    • galaxyhitchhiker Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 16:04
      Znajomej najbardziej pomogło odcięcie wyzwalacza - wyprowadziła się z daleka od matki, która ciągle wisiała jej nad głową, analizowała każde jej zachowanie, nie pozwalała nawet poczuć własnych emocji, bo naczytała się popsychologicznych poradników i z jakichś banalnych sytuacji wyciągała takie wnioski, że człowiekowi oczy wychodziły z orbit. Dziewczyna nie mogła po prostu żyć, bo matka wszystko musiała rozebrać na czynniki pierwsze. To była tak duszna relacja, że nawet mnie, tylko od słuchania tej "analizy" zaczynało brakować oddechu.
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 16:22
        Tu wyzwalaczem jest podobno praca, którą już zdecydował się zmienić, tylko go umowa trzyma, stąd padł pomysł terapeuty, żeby wziął l4 na dłużej. No i pewnie weźmie. Choć perfekcjonizm krzyczy, to trudno, musi przyjąć na klatę, że nie ze wszystkim daje radę.
        • eriu Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 17:56
          Przecież każdą umowę o pracę da się rozwiązać. Nie rozumiem problemu.
          • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 18:58
            U niego wystarczy jej nie przedłużać. Już przegadał z pracodawcą, jak z tym wszystkim podziałać przez te najbliższe kilka tygodni.
    • asia_i_p Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 18:26
      A takie głupie ematkowe pytania: poziom witaminy D, magnezu, tarczyca?
      • ikonieckropka Re: Ataki paniki - przyjmę rady 22.05.24, 23:51
        Pojęcia nie mam na ten moment. Powinien się zbadać za ok. 2 tygodnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka