14.07.24, 12:33
A na obiad co? Bo u mnie psy wyprowadzone na wypas, kąpiel w rzece i las, a teraz obiad. Dla ludzi a psy odpoczywają po swoim żarciu i spacerze. Ktoś przyjdzie? Zapraszam na wyżerkę. Szarm, a twój co żarł? Homohomini, jak wakacje? Lilia jak nastrój? I inne mile dziewczątka w wieku słusznym li i jedynie, co u was?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Niedziela 14.07.24, 12:38
      Ale sielsko!smile I mordka przecudnasmile
      Miałam pomalować meble ogrodowe, żeby je wystawić na zewnątrz, ale albo jest ogromny upał, albo leje... odechciało mi się.
      Za to mam dzisiaj w planach basen, jak upiekę sernik baskijski (pierwszy raz).
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:41
        O kochana dzięki że napisałaś! Ja już nic nie maluje i cieszę się latem i upałami
        • pade Re: Niedziela 14.07.24, 12:55
          ❤️
          Właśnie postanowiłam, że biorę z Ciebie przykład 😘
          • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 13:02
            Bardzo rozsądnie. Chodź na obiad!
            • pade Re: Niedziela 14.07.24, 21:58
              Obiad to ja właśnie zjadłam😃 wcześniej był arbuz, lody, serniczek i taplanie się w basenie, oraz spacer
    • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 12:38
      Ratatouille (jak nie chce mi się robic przetworów pomidorowych na zimę, to latem szaleję ze świezymi na całego), clafoutis z morelami. Może otworzę małego Tavela. I jest super bo w koncu nie ma upałow i da się żyć.
    • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:39
      Ja chcę tego psa!!!

      Na obiad mam pierogi z czereśniami. Na deser ciasto. Mam jeszcze muffiny i bułeczki. A robi się krem z białych warzyw
      • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 12:40
        A robi się krem z białych warzyw

        Niedawno jadłam taki krem z dodatkiem wanilii - połączenie zaskakujące, ale bardzo dobre. Przy okazji sama spróbuję.
        • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:44
          Z wanilią? Muszę kiedyś spróbować.
      • homohominilupus Re: Niedziela 14.07.24, 12:45
        daniela34 napisała:

        > Ja chcę tego psa!!!
        >
        Ja tuliłam tego psa 🤩
        • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:46
          Kochana! Było nam cudnie tego szalonego dnia!!!!
          • turbinkamalinka Re: Niedziela 14.07.24, 15:10
            agdzieztam napisała:

            > Kochana! Było nam cudnie tego szalonego dnia!!!!

            Strasznie zazdroszczę takiego niedźwiedzia. Nawet jeśli stary to niedźwiedź. Niestety teraz już nie mogę sobie pozwolić na posiadanie. Niestety nie kręcą mnie słodkie szczeniaczki😉
            • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 15:22
              Ale malinka, to bardzo dobrze, że nie kręcą cie słodkie szczeniaczki. Chodź do mojej bestii. Wszystkich ruszają słodkie szczeniaczki..dobrze, że trochę nas takich jest, co wola stare. Dlaczego nie możesz sobie pozwolić?
              • turbinkamalinka Re: Niedziela 14.07.24, 17:36
                agdzieztam napisała:

                > Ale malinka, to bardzo dobrze, że nie kręcą cie słodkie szczeniaczki. Chodź do
                > mojej bestii. Wszystkich ruszają słodkie szczeniaczki..dobrze, że trochę nas ta
                > kich jest, co wola stare. Dlaczego nie możesz sobie pozwolić?

                Prosta sprawa. Mam 4 latka i lekko się obawiam. Nie każdy pies lubi dzieci, pies po przejściach to ryzyko. Może gdymym miała możliwość wysłać syna choćby na tydzień abym sama pobyła z psem.... Ale w tej chwili nie zaryzykuję Nie chcę psa sprawdzać i ewentualnie oddawać. A kocham psy wielkie. Może jakby się trafił bernardyn albo inna ciapa. Ale kaukazowatego nie zaryzykuję. To są (sama wiesz) bardzo ryzykowne psy. Kiedyś ci pisałam. Miałam dwa schroniskowe. Ale byłam sama, bez dzieci w planach.
                • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 18:29
                  Kochana rozumiem. Robisz jak czujesz i to jest ok i bardzo odpowiedzialne. Ja się podzielę swoim doświadczeniem, ok? Mogę? Zwłaszcza z tobą, co brałaś schroniskowe psy po przejściach. Pamiętam twoje opowiesci. Ja mam teraz dziecko siedmiolatnie. Od samego początku brałam psy wielkie i stare że schroniska (przed dzieckiem też). Kaukaza którego z pewnością pamiętasz ze zdjęć brałam jak dziecko mialo 8 miesięcy, a pies lat 7 po przejściach i 80 kg. I inne sytuacje w ten deseń. Ale. Zawsze miałam wiele spotkań z psem, z dzieckiem, z mężem, z moimi psami, że dwa, trzy tygodnie jeździłam w różnych konfiguracjach na spotkania co dwa trzy dni. Wiem, kogo brałam i umiałam i chciało mi się być zawsze w pobliżu. Masz prawo nie chcieć brać takiej odpowiedzialności na sibie, ja to rozumiem i popieram i dziękuję za odpowiedzialność. Bardzo mądrze. Jednak kiedy zechcesz wziąć staruszka nawet przy małym dziecku będę cię bardzo wspierać. Warto. Staruszki często nie mają sił.na nic tylko na te odrobinę spokoju domowego i głównie spia. Oczywiście trzeba rozważnie wybrać.ale tobie tego nie brakuje. Jestem całkowita orędowniczką adopcji starych psów. Jednocześnie dziękuję ci za twoją mądrość, że wiesz, ile jesteś w stanie na siebie wziąć w tw sytuacji i dziękuję za te rozwagę.
                  • turbinkamalinka Re: Niedziela 14.07.24, 19:01
                    Jestem taka że nawet niedźwiedzia przyprwadzę jak będę czuła że "to jest to". Tak jak z tym durnym kotem kotem co robi mnie w trąbę. Na razie nie szukam. Biję się, nie chcę, nie ten czas. Ale nie wykluczam jeśli niechcący zobaczę zdjęcie o stwierdzę "że to moja miłość". Ale na eazie nie czuję się na siłach. Za bardzo się boję. To jest ogromny kłopot dla wszystkich. Dla psa, dla schroniska. Ale też ogromne ryzyko. Nie dla mnie ale dla mojej rodziny.
                    Ale nie twierdzę że za 2-3 lata tego ryzyka nie podejmę. Dziecko będzie starsze, bardziej rozumne
        • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:49
          Zazdroszczę
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:45
        Dziel się natychmiast tym co dajesz do żarcia! Chce! Pies od 29 kwietnia po latach złych jest w domu i dycha z rozkoszą. 60 kg bestii. Chcesz przyjdź, to obrobi cie pieszczoszkami. I z włosów się nie oskubiesz następny miesiąc.
        • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:48
          Idealnie! Tak właśnie chcę. Będę do niego gadać, będę tulić.
          Wszystkie psy są wspaniałe, ale te duże właśnie kocham najbardziej.
          Jedzeniem chętnie się podzielę. Zrobiłam tylko 120 tych pierogów
          • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:52
            Dawaj i przyjeżdżaj natychmiast. Psy chętnie, pierogi ok. Chodź , chodź, zostawiam krzesło z poducha!
          • turbinkamalinka Re: Niedziela 14.07.24, 15:13
            daniela34 napisała:

            > Idealnie! Tak właśnie chcę. Będę do niego gadać, będę tulić.
            > Wszystkie psy są wspaniałe, ale te duże właśnie kocham najbardziej.
            > Jedzeniem chętnie się podzielę. Zrobiłam tylko 120 tych pierogów

            Ja widzę że koleżanka opuściła jedną wizytę u lekarza. Tylko wariat (pozytywnie) stoi przy garach tyle czasu. Zazdroszczę chęci.

            U mnie dziś chłodniki placki z cukinii i ziemniaków
            • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 16:01
              Wczoraj rzeczywiście trochę poszalałam, ale ostatnio wysilam się tak tylko w weekendy.
      • 1matka-polka Re: Niedziela 14.07.24, 15:56
        Nie podnosi ci sie temperatura w mieszkaniu od gotowania i pieczenia tego wszystkiego?
        • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 15:59
          Trochę podnosi, wiadomo. Ale planowałam wypad nad wodę na dziś, więc chciałam coś tam przygotować. Z wypadu nici, bo o 6.45 obudziła mnie dziś burza.
    • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 12:39
      p.s. cenię bardzo co robisz dla starszych psów
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:49
        Bardzo dziękuję, ale to to potrzeba duszy. Kto wie czy mojej czy tych psów. Z pewnością mojej! Już kiedyś wspominałam, że to leczone stare deficyty.no i niech se będą! Byle do przodu.
        • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 12:53
          Mam koleżanke, która zdecydowała się prowadzić nieoficjalne psie mini hospicjum. Tzn zawsze ma tylko jednego psa, ale takiego już "wyjściowego', ze schroniska, takiego, którego nikt nie chciał przez wiele lat. I na ten ostatni rok, dwa-trzy lata życia daje im dom, opiekę i miłość.
          • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:54
            Kocham ją! To jest trudne dla nas ludzi ale cudowne jedyne dla tych psów. Całe nastawienie jest NIE ja, PSY są w tym ważne.
            • rozwiane_marzenie Re: Niedziela 14.07.24, 22:15
              Zawsze marzyłam o tym, by właśnie pomagać psom w taki sposób, o jakim piszecie. Ale za miękka jestem, za bardzo to przeżywam i zwyczajnie się nie nadaję. Miałam kiedyś dawno psa. Cierpiałam chyba jeszcze bardziej niż on, gdy był chory i starszy. Dziewczyny, skąd bierzecie siłę, aby to wytrzymać, aby nie przeżywać, gdy pies choruje i odchodzi. Szczerze Was podziwiam.
    • silenta Re: Niedziela 14.07.24, 12:40
      Ja chcę wincyj zdjęć!
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:50
        Czekaj mam!
        • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:56
          😍😍😍
        • silenta Re: Niedziela 14.07.24, 13:01
          Ależ bym je wyczochrała 😘
          • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 13:07
            To chodź! Zostawiam ci zapiekane ziemniaki
            • silenta Re: Niedziela 14.07.24, 13:26
              To wirtualnie czochram i zjadam ziemniaki 🙂
    • lilia.z.doliny Re: Niedziela 14.07.24, 12:43
      Hej smile
      Mija czternastolatka po zastrzyku na stawy dostała szajby i myśli, że jest szczeniaczkiem. Dozuje jej spacery, ale widzę, że sfochowana.
      Ściskam wasza gromadkę z serca smile
      Aha - i ptaszek.sie suszył u mnie w ogrodzie
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:59
        A co lepszego dla psa niż myślenie, że jest szczeniaczkiem, bo lekimna to pozwalają? Ciesz się!!!
        • lilia.z.doliny Re: Niedziela 14.07.24, 13:14
          A co lepszego dla psa niż myślenie, że jest szczeniaczkiem, b
          No, że jeszcze trzeba z tego spaceru wrócić big_grin
        • banicazarbuzem Re: Niedziela 14.07.24, 15:52
          Hm, kiedyś mieliśmy labradorkę, prawie 50 kg ważyła i myśląc, ze jest szczeniakiem i z rozbiegu wskoczyła mi na kolana. Byłam świeżo po operacji ginekologicznej i siedzialam na fotelu.. Gwiazdki długo widziałam🤣🤣🤣
          • lilia.z.doliny Re: Niedziela 14.07.24, 16:45
            No ale labki to zupełnie inna historia smile
            Szczeniaki na zawsze
      • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 12:59
        Ewidentnie potrzebuję kolejnej kawy. Przeczytałam "moja czternastolatka" I pierwsza moja myśl: "Przecież Lila ma 2 synów..." Trochę mi zeszło zanim załapałam, że chodzi o Nessie.
        • lilia.z.doliny Re: Niedziela 14.07.24, 13:13
          Daniela! Co dodałas do tych swoich czarów marow kulinarnych? big_grin
          • daniela34 Re: Niedziela 14.07.24, 13:31
            Zioło...
            Lawenda to zioło, nie?
            • lilia.z.doliny Re: Niedziela 14.07.24, 13:45
              Takoby jakoby ( jak mawiała znajoma, gdy chciała uczynić wypowiedź bardziej oxfordzka)
    • homohominilupus Re: Niedziela 14.07.24, 12:43
      Wpraszam się do Ciebie do ogrodu!

      Wakacje długie i leniwe (tzn ja się obijam, mąż niekoniecznie), aktualnie nadrabianie zaległości towarzyskich, a korzystając z chwilowego ochłodzenia pobiegałam po parku. Straszne zniszczenia poczyniła przedwczorajsza nocna nawałnica, drzewa połamane jak zapałki 😭 w Łazienkach odwołany koncert fortepianowy, na który się wybieraliśmy.

      Na obiad pewnie hinduska knajpka lub humus& falafel ze znajomymi. Kocham Warszawę.
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 12:56
        Ty po prostu jesteś w domu! I udało ci się pobiegać!!!! Zazdroszczę !!!
    • beataj1 Re: Niedziela 14.07.24, 12:54
      Na obiad resztki wczorajszego grilla.
      W planach szycie spodni pallazzo z wiskozy w kwiatki. Reszta urządzania mojego domku i zaleganie w ogrodzie pod parasolką.
      Córka na obozie chlop na rowerach, soace
      • beataj1 Re: Niedziela 14.07.24, 12:56
        Za szybko się wysłało. Chlop na rowerach, spacerach, basenach albo innych siłowniach.nie wiem jak dziś wyprodukuje pot na tyłku.

        Wieczorem może pojadę na miły koncert jazzowy u mnie w okolicy.
        • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 13:01
          Z tego upału wsz nas rabie. Weź napij się wina, białe i zimne stoi na stole! Bierz, bierz!
          • homohominilupus Re: Niedziela 14.07.24, 13:10
            Uważaj Beata, mnie też taki kielich nalała i się później pozbierać nie mogłam.
            • beataj1 Re: Niedziela 14.07.24, 13:50
              Spoczko. Nie pije alkoholu. Klauzula sumienia smile
    • jkl13 Re: Niedziela 14.07.24, 13:07
      Właśnie skończyłam śniadaniewink
      Na obiad sos kurkowy z własnoręcznie zbieranych grzybów w dzisiejszej porannej rosiewink z ziemniakami i fasolką szparagową. Dopiero co wróciłam z lasu, udeptałam się, ale zebrałam koszyk kurek.
      A wieczorem meczycho!!!
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 13:12
        Jej jak ty zdrowo jesz. A ja kartofle! Pewnie dlategm zaokrąglona dość wstydliwie.
    • heca7 Re: Niedziela 14.07.24, 13:09
      Ok. Młodszy syn wyjeżdża wyjeżdża dziś na obóz językowy i niedługo odwozimy go na autokar. Po południu ze starszym idziemy na urodziny szwagierki. Poza tym muszę się oswoić z pewną wiadomością a to jest z lekka trudne wink Ematka mi pomaga żeby nie balansować jak w chorobie dwubiegunowej między manią a depresją tongue_out Zejdzie się pewnie, nie pytajcie.
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 13:14
        Te zła wiadomość da się rozlozyc na części pierwsze i wyciągnąć z niej coś, co daje nadzieję? Tego ci życzę.
        • heca7 Re: Niedziela 14.07.24, 13:24
          Dziękuję smile To nie jest zła wiadomość tylko szokująca smile Muszę się z nią oswoić i przejść do porządku dziennego. A to wymaga dużo czasu. Ematka mi zajmuje myśli w oczekiwaniu na uspokojenie się. Wiem też, że w razie gdy poczuję, że sobie jednak nie radzę to tutaj dostanę dobre rady smile
          • ta_jedna_karen Re: Niedziela 14.07.24, 14:17
            Gratulujemy Heca!
            • heca7 Re: Niedziela 14.07.24, 14:18
              Mam 50 lat, nie jestem w ciąży wink Ani żadne z moich dzieci...
              • ta_jedna_karen Re: Niedziela 14.07.24, 14:26
                Dodałam dwa do dwóch o wyszło mi pięć. sad
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Niedziela 14.07.24, 13:35
      Jestem w trakcie pakowania, za 2 godziny wyruszam w głuszę bez zasięgu. Dojazd miał być rowerem bez auta, ale niestety ze względu na niekorzystne prognozy burzowe muszę wziąć samochód a rower jako bagaż 😩 poza tym 5 dni tylko dla mnie, książki, jezioro, las i pełnia szczęścia
      • heca7 Re: Niedziela 14.07.24, 13:37
        Czyli 5 dni bez ematki wink
        • homohominilupus Re: Niedziela 14.07.24, 14:06
          To nie może być udany urlop 😄
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Niedziela 14.07.24, 14:21
          Ja od bez mala 25 lat bez dramatycznych pożegnań miewam i paroletnie przerwy od ematki i zyje, wiec 5 dni to pestka
    • slonko1335 Re: Niedziela 14.07.24, 15:02
      U mnie krem z pomidorów i klopsiki w sosie koperkowym w teorii a w praktyce to pojechaliśmy na plantację kupić borowki bo byliśmy przejazdem i okazało się, że w samozbiorze tanizna, więc pozbieraliśmy przy okazji nazerajac się nimi jak bąki, więc na obiad chyba borowki....
    • aqua48 Re: Niedziela 14.07.24, 15:04
      Ja dzisiaj po okropnej nocnej ulewie wróciłam ze wsi, gdzie od czterech dni oddawałam się porządkom w domu i zagrodzie. Razem z sąsiadem cięliśmy w pocie (dosłownie - lało się ze mnie)czół moją zasadzoną przez zwierzęta leszczynę bo zacieniała już floksy i trawnik przed domem. Doszłam do wniosku że pilnie potrzebuję piły japońskiej - jak tym się łatwo tnie! Miodzio. I do pasa można przytroczyć w razie czego. Narzędzie absolutnie niezbędne dla starszych pań.
      Rano ofukała mnie bardzo wkurzona wiewiórka - co to ma być, była leszczyna, nie ma leszczyny (mam dla niej jeszcze kilka krzaków ale nie w tym miejscu) ledwo człowiek przyjechał a już coś zepsuł.
      Na obiad po powrocie do domu były flaki z bułką i sałatka jarzynowa, a teraz umyłam włosy i piekę ciasto jogurtowe z borówkami, malinami i winogronami.
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 15:38
        Daj ciasta..... Brzmi bosko..
        • aqua48 Re: Niedziela 14.07.24, 15:54
          A proszsz... jeszcze gorące.
    • ajlikibumbum Re: Niedziela 14.07.24, 15:05
      Dziwny ten kot
    • wapaha Re: Niedziela 14.07.24, 16:07
      u mnie dziś jak w restauracji-do wyboru do koloru suspicious
      -pieczone ziemniaki
      - gotowana fasolka szparagowa
      -surówka z kapusty kiszonej
      -buraczki
      - pieczony kurczak/udka
      -kotlety mielone
      - mintaj zapiekany z cukinią

      i jeszcze ciasto ( sernik na kruchym z borówkami)
      • slonko1335 Re: Niedziela 14.07.24, 16:15
        Ożesz Ty zarlabym wszystko, no może z wyjątkiem mintaja bo ja nie rybna ale reszta......mniam.
        • wapaha Re: Niedziela 14.07.24, 17:47
          no powiem ci, dziś był ten dzień, gdy wszystkie brzuchy zadowolone
    • feniks_z_popiolu Re: Niedziela 14.07.24, 18:22
      Ostatnio tak się układa, że każde z nas je co innego na obiad. Nawet niedzielny. Dzisiaj mąż placki ziemniaczane z gulaszem i surówką pomidor + kwaszeniak, ja zupa kalafiorowo-klopsikowa, córka wrapy z haloumi i tofu.
      Czerwone porzeczki deser ja, mąż lody a córka krakersy solone.
      Po wczorajszym upalnym wyczerpującym dniu z wycieczką do Muzeum Rodziny Pileckich nigdzie się nie ruszam.
      Zrobiłam pranie i czytam książkę
      Piesek super, taki pogodny, spokojny.
      • feniks_z_popiolu Re: Niedziela 14.07.24, 18:37
        Aaaa
        wczoraj jedliśmy z mężem smazonego miętusa , ja cię... co za super ryba ... prawie bez ości i nie za tłusta.
        Polecam Bar Pod rybką w Broku
        • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 19:10
          Uwielbiam miętusa! Dobrze, że już łatwiej go kupić.

          Miętus oprócz wspaniałego smaku jest tęż pływającym certyfikatem eko smile (żyje tylko w czystych wodach)
          • feniks_z_popiolu Re: Niedziela 14.07.24, 21:47
            Kupuję ryby w stoiskach przy Hali Mirowskiej, tam jest wszystko. Muszę zapolować na miętusa, mam nadzieję że będzie bo do tej pory jakoś nie widziałam. I nie wiedziałam że to taka "czysta" ryba
            • chococaffe Re: Niedziela 14.07.24, 21:51
              To podobno jedyna dorszowata ryba zyjąca w wodach słodkich. I lubi kamieniste dno, rwący nurt i czystośc.

              Przznam się, że ucieszyłam się jak sie o tym dowiedziałam, bo najpierw polubiłam smak (na poczatku tylko na wyjazdach, teraz też czasami w domu), a dopiero potem się dowiedziałam, ze w pakiecie mam nieoficjalne eko
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 18:38
        Ooo jak mi milo.ciesze się, że to napisałaś. My często jemy osobno czy zupełnie inne rzeczy, bo tak die układa życie zawodowo prywatne, godziny naszego jedzenia itd. wielu moich znajomych uwadze,że to rozwalaridzine, co my za rodzina, że tak osobna, nie dotyka mnie to, bo wiem, jak między nami jest,ale cieszy mnie, że i inni nie mają tej fiksacji, że koniecznie razem i to samo. Chociaż teraz zdaje sobie sprawę, że ty piszesz o innych rzeczach, a nie o innych czasach jedzenia czegokolwiek!!!
        • feniks_z_popiolu Re: Niedziela 14.07.24, 18:48
          A czasy też mamy różne bo różne mamy aktywności zawodowe i prywatne . Staramy się jeść często razem ale nie zawsze się to udaje. Lubimy pogadać przy stole ale no cóż, życie....
    • pepsi.only Re: Niedziela 14.07.24, 18:33
      U mnie dziś na obiad DORADA 🥰🥰🥰
      • pepsi.only Re: Niedziela 14.07.24, 18:35
        Oprócz dorady na talerzu krab w panierce, pod krabem sałatka z pakczoj wink , majonez cytrynowy i limonka.

        Tak, ten wekend mialam luksusowo 🥰
      • agnes_gray Re: Niedziela 14.07.24, 18:45
        Ta dorada jest surowa?? 😯
        • pepsi.only Re: Niedziela 14.07.24, 18:52
          Nie! Skad!
          Nie wiem jak byla przyrządzona, pieczona, albo na parze, nie dopytalam. O smaku lekko cytrynowym.
          Tam wszystko było przepyszne, wróciłam z weekendu prawdziwie przejedzona. 🤪
          • agnes_gray Re: Niedziela 14.07.24, 19:07
            Wyglada jakby została wyłowiona, wypatroszona i położona na talerz 🫢

            Ale najważniejsze, że smakowało 🙂
            • pepsi.only Re: Niedziela 14.07.24, 19:39
              Smakowało, jeszcze jak smile))
              Inne dania z tego wekendu , na serio, było pysznie.
    • aluszka97 Re: Niedziela 14.07.24, 21:25
      Cudnego masz psa, przekochany ma nochal. Ja w ten weekend wyjątkowo wolne miałam od gotowania. Wczoraj poszliśmy w góry i zjedliśmy w schronisku czeskim, każdy wybrał dla siebie, ja naleśniki z jagodami a mięsożercy knedle z gulaszem. A dzisiaj doczłapałam do knajpy (dosłownie, bo nogi po wczorajszym mi odpadają) i zamówiłam bułeczkę bao z krabem w panierce🤤
    • kotejka Re: Niedziela 14.07.24, 22:04
      cudnego masz psiaka. az chce się wytarmosić za tym kudłatym uchem, przedobrze i przepięknie mu z oczu patrzy smile
      moje niecnoty chowaja się przed upałem na kanapie - chociaz wiedzą skubańcy, że im nie wolno
      u mnie niedziela domowa - przymusowo - pisałam już, ze syneczek zlamal dwie kosci i jestesmy poki co uziemieni
      stad obiad leniwy, byle jaki, byle szybko, grilowo-tarasowy na niby grecki sposob - tesknimy za urlopem
      cevapcici, souvlaki, tzatziki, salatka grecka i ziemniaczki wink
      deser za to bossski - lody makaronikowe - kto to wymyslil? szczegolnie slony karmel wymiata, ale i boroweczka daje rade
      przyczynilam sie do spolecznego dziela i zaangazowalam w tworzenie koronkowego prasola nad miastem, udziergalam w milym babskim towarzystwie takomoto mandalkę
      mily wieczor z malzonkiem- koncert kwartetu smyczkowego w plenerze - cudo romantyczne - grali klasykę i muzykę filmową,
      teraz finalek ogladamy z winkiem, ale nuda chyba, bo stary przysnął, a ja na foro siedzę big_grin
      • agdzieztam Re: Niedziela 14.07.24, 22:16
        Wow. Fotki jedzonka i zwierzaków mnie powaliły. O mandali wydziergane nie wspomnę, bo poza pliki możliwościami zupełnie. Geniusz (mówię z miną Czerepacha z "rancza")
      • pade Re: Niedziela 14.07.24, 22:20
        o matko, zjadłabym wszystko! pysznie to wygląda
        • kotejka Re: Niedziela 14.07.24, 22:50
          och wielebnie Wam bardzo dziękuję
          dużo narobiłam i chętnie zapraszam
          Winko wyszlo tylko,, a tu już 2:1
    • eliszka25 Re: Niedziela 14.07.24, 22:54
      Jeju, jakie piękny staruszek! 🥰 Ucałuj ten nochal ode mnie!

      Właśnie leżę na kanapie i oglądam z mężem mecz. Trzymam kciuki za Hiszpanię. I właśnie strzelili!!!! 👏🏻 oby tak zostało!

      Ostatnie dwa tygodnie głównie leżę na kanapie, bo uszkodziłam kręgosłup. Wychodzę tylko do lekarza i na fizjoterapię. Na obiad jadłam sałatkę z resztek wczorajszego makaronu i tego, co w lodówce. Na kolację mąż odpalił grilla.

      A teraz ulga, bo Hiszpanie wygrali!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka