Dodaj do ulubionych

Umarła moja sunia

31.10.24, 06:42
Pisałam, że źle się poczuła po podaniu leku Librela
Przez dwa dni wymiotowała i była słaba. Potem poczuła się lepiej, jadła, chodziła tu i tam, wczoraj wieczorem zjadła ze smakiem mięso i już myślałam, że faktycznie to tylko przejściowe osłabienie. Teraz nagle upadła i nie żyje, mąż z nią był, nie zawołał mnie i nie zdążyłam.... Nie zdążyłam.
Wiem, że ten lek ją zabił, była stara ale dobrze się czuła, miała wszystkie badania trzy tygodnie temu.Płaczę cały czas, nie dam rady tego znieść, czuję, że ją zabiłam. Po co dałam się namówić na ten lek. Mogła jeszcze sobie pożyć trochę. Miała takie okropne życie zanim do nas przyszła, chciała sobie tylko spokojnie leżeć na kanapie i wygrzewać się w słońcu.
Obserwuj wątek
    • bazia_morska Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:02
      Nie myśl tak, nie zawsze możemy pomóc. Przytulam mocno 💚
    • renia77 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:09
      Trzymaj się mocno. Zrobiłaś co mogłaś. Przytulam z całego serduszka
    • szarmszejk123 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:18
      O matko, bardzo, bardzo mi przykro! 😭😭
      Nie obwiniają się za podanie leku, chciałaś jej pomóc, nie mogłaś tego przewidzieć, każdy lek może mieć skutki uboczne.
      Przytulam z całych sił, płacz ile ci potrzeba ❤️❤️
      • chocolate_dog123 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 09:17
        www.krakvet.pl/forum/choroby-i-leczenie-f7/librela-skutki-uboczne-t573660.html?srsltid=AfmBOoqAKx0ij71BHEloLbnW19886ZsIp9QLuPakEl2xYVp0p1h0Uf53
        • berdebul Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 10:40
          I? O potencjalnych skutkach ubocznych powinien informować weterynarz. Wymioty u starszego psa to potencjalne odwodnienie, zawsze należy się skontaktować z wetem.
          Czasem podanie leku jest ważniejsze niż ewentualne skutki uboczne, znam wiele psów którym Librela bardzo pomogła. Znam takie które zmarły po podaniu (polecanych tu na forum) tabletek na kleszcze.
          • celandine Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 13:36
            Może taki stary pies nie miał dość silnego organizmu i nie dał rady znieść tego leku. Ale weterynarz powinien chyba był to rozważyć, nie mówił, że ten lek ma takie poważne skutki uboczne. A teraz czytam tę grupę na FB i to samo ludzie piszą, wymioty, pies jakby nieobecny a potem po kilku dniach śmierć. Jest też grupowy pozew przeciw producentowi czyli coś jest na rzeczy. Oczywiście niczego się nie da udowo
            dnić, bo pies był stary, więc cóż, umarł. Ale faktem jest, że w zeszłym tygodniu miałam staruszkę, która może chodziła z wysiłkiem, ale machała ogonem, jadła, witała nas w drzwiach, a teraz nie mam psa a jedyne, co się zdarzyło to ten zastrzyk.
            • berdebul Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 14:29
              To nie jest kwestia siły, po prostu nie każdemu psu służy. Większość leków tak ma.
              Jeżeli wet Cię nie uprzedził, to masz prawo mieć pretensje i ja bym je chyba jednak wyartykułowała lekarzowi, może przy następnym psie będzie bardziej ostrożny.
              Kryzys u staruszka to może być wszystko. Mój pies zmarł, bo gwałtownej zmianie pogody, wszystko było ok. Leki dobrane. Chodziła na spacery, jeszcze dzień przed pogoniła kota, a o 3 w nocy gnalismy do weta, ale już nic nie dało się zrobić. Też miałam (i mam) milion scenariuszy w głowie, co mogłam zrobić inaczej/lepiej, może coś przegapiłam. sad Nawet nowe futro w domu nie pomogło.
            • 3-mamuska Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 22:59
              Ale czemu uwazasz ze to ten lek ? Ile miała lat.

              Ale faktem jest, że w zeszłym tygodniu miałam staruszkę, która może chodziła z wysiłkiem, ale machała ogonem, jadła, witała nas w drzwiach, a teraz nie mam psa a jedyne, co się zdarzyło to ten zastrzyk.

              Moj nie miał zastrzyku i tez rano machał ogonem a po powrocie z pracy byl juz zimy sztywny i juz jak nie on... 💔
    • primula.alpicola Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:24
      Chciałaś dobrze!
      Współczuję.
    • lilia.z.doliny Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:34
      Bardzo ci współczuję, ale musisz teraz sobie coś utrwalić: nie zabilas swojego psa, ty go uratowałas z koszmaru, o którym nawet nie chce wspominać.
    • ewaewa2002 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:35
      Bardzo współczuję straty...ale to nie twoja wina, nie mogłaś tego przewidzieć.
      My daliśmy się namówić na zaszczepienie prawie 11 letniej labradorki złożoną szczepionką. Już po tygodniu miała jakieś dziwne objawy neurologiczne, po miesiącu nie było psa. Po jakimś czasie doświadczony weterynarz (emeryt) powiedział nam, że nigdy nie szczepi się psów w wieku geriatrycznym takimi szczepionkami, w ogóle takich psów już nie powinno się szczepić...
      Minęło dwa lata a ja ciągle nie mogą się z tym pogodzić...
      • headonshouldersbaby Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 15:01
        To jakiś antyszczep ten wet .
        • 3-mamuska Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 23:02
          Ja slyszałam ze szczepienia dla zwierzat sa duzo gorsze od tych dla ludzi, ze nie robi sie zadnych testow i nie sa wcale takie bezpieczne.
          Tak slyszałam od kilku osob.
        • berdebul Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 23:53
          Nie, normalne podejście przy psach. W PL bezsensownie szczepi się często wściekliznę, mimo że szczepionka ma 3-5 lat skuteczności (zależnie od szczepionki i psa) deklarowanej przez producenta, badania pokazują że większość psów uzyskuje dożywotnią odporność i to najczęściej po 2-3 dawce. Też nie szczepiłam seniorki.
          Zakaźne - skojarzone są bardziej obciążające, u ludzi też zaleca się robić odstęp między szczepionkami.
    • inaccessible_rail Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:36
      Miala z Tobą dobre życie.
      Przytulam i współczuję 😥
    • alpepe Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:38
      Współczuję, ale może i tak jej czas już by przyszedł, nie wiń leku, pomógł wielu psom, nie wiń siebie, chciałaś najlepiej dla niej i to była opcja, którą wykorzystałaś.
    • eliszka25 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 07:58
      Mocno przytulam, bardzo mi przykro 😔

      Nie myśl w ten sposób. Ty jej nie zabiłaś tylko próbowałaś pomóc, a przede wszystkim uratowałaś od koszmaru, daliście jej dobre życie z kochającymi ludźmi.
    • elinborg Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:01
      Chciałaś oszczędzić jej bólu i cierpienia. Wszystko zrobiłaś dobrze
      Nasz poprzedni pies zmarł tak nagle, po prostu się przewrocił. Był stary, obecnie też mamy starego psa, wiem, co czujesz, przytulam. Trzymaj się!
      • grey_delphinum Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:09
        Mocno, mocno przytulam.

        Nie obwiniaj siebie. Dałaś jej dobre życie, to najważniejsze.
    • nangaparbat3 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:09
      Miała u Was cudowny czas, odpoczynek, ukojenie i miłość. Też teraz płaczę, ale ze wzruszenia, że ja uratowaliście, zdazyliscie, że spotkało ją szczęście i mogła odejść czując troskę i miłość i nie była sama.
      A czemu umarła, nie wiemy. Mogła mieć nadwrażliwość na ten lek (tak umarł jeden z naszych psów, po narkozie), ale mogła się zdarzyć koincydencja - psy też mają wylewy, udary, zawały.
      Tak czy inaczej, śmierć jest nieunikniona, ale dzieki tobie była dobra.
    • alterego72 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:14
      To przykre...
      Nie obwiniaj się.
    • feniks_z_popiolu Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:26
      Trudne emocje, współczuję.
      Myślę jednak, że zrobiłaś co mogłaś i w dobrej wierze więc nie powinnaś się obwiniać
    • pseudo_stokrotka Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:45
      Boże, tak mj przykro sad moja stara sunia też odeszła niedawno.

      Tak naprawdę nie wiesz, dlaczego twój pies umarł. Może to jakieś działanie niepożądane leku (a nie da się tego przewidzieć), a może coś innego. Najważniejsze, że miała u was dom, miłość, ciepło i opiekę. Chciałaś dla niej jak najlepiej przecież, a pewnych rzeczy nawet lekarze nie są w stanie przewidzieć.
      Przytulam mocno.
    • pepsi.only Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 08:50
      ... bardzo mi przykro ...
      sad
    • la_felicja Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 11:42
      Bardzo współczuję.
      Tak jak juz Ci tu dziewczyny napisały - nie obwiniaj się. Zrobiłaś, co mogłaś, to, co Ci się wydawało najlepsze.
      Może to nie była wina leku, może i tak by umarła? Miała szybką bezbolesną śmierć, a przedtem dałaś jej zaznać wygodnego, dobrego życia i miłości człowieka.
      Nie obwiniaj się
    • livia.kalina Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 13:54
      Bardzo mi przykro. Współczuję i przytulam. To wspaniale, że miała u Was wspaniałe życie, szczególnie po,wcześniejszych złych przejściach.
    • ikonieckropka Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 13:58
      Chciałaś pomóc, pomagałaś, jak tylko potrafiłaś. Trzymaj się mocno.
    • moni_485 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 14:24
      Ale o co ty się obwiniasz? Przecież chciałaś dla niej jak najlepiej. Skąd mogłaś wiedzieć, jak zadziała lek. O ile to wina leku, bo to chyba nie jest pewne. Daliście jej fajne życie. Przytulam.
    • princy-mincy Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 14:35
      Sciskam Cie, wiem jak boli odejscie zwierzecia.
      Zadreczanie sie nie ma sensu. To przeciez byla decyzja lekarza, nie dalas niczego na wlasna reke.
    • alexis1121 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 15:32
      Przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia. Wiem co czujesz, moja mama wzięła sukę ze schroniska, która wcześniej była znaleziona w dziurze, razem ze szczeniakami. Pies kompletnie dziki. Na początku wychodziła z nią przez rok na spacery w schronisku. Potem jak jamniki umarły, to wzięła ją do domu. Pies dalej był dzikusem, ale po czasie weszła do środka i zajęła mój pokój wink Po 6 latach rozchorowała się, nasza miastowa wet źle ją zdiagnozowała, długa historia, moja mama nawet sekcję zwłok jej zrobiła i tak samo jak ty nie mogła przeżyć, że pies miał tragiczne życie, u niej trochę pomieszkał i odszedł, a mój jeszcze żyć.
      Trzymaj się ❤️
    • is-laura Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 16:01
      Bardzo ci współczuję. Przytulam mocno. Czytałam twój poprzedni wątek. Miałaś dużo wątpliwości, ale decyzja o podaniu leku nie była twoja i nie ty jesteś za nią odpowiedzialna. Nie ma też pewności czy to lek zaszkodził twojej suni czy to jakiś zbieg okoliczności. Zrobiłaś wszystko z troski o sunię i jej potrzeby, nie czuj się winna
    • buldog2 Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 20:11
      Moja też. Tyle że po 10 latach uspokoiłem się. To było dawno.
    • thatwoman Re: Umarła moja sunia 31.10.24, 20:37
      Przytulam z całego serca przeżyłam ten ból po stracie ukochanego kota który też myślę że przez moją opieszałość pożegnał się ze światem. Jest trudno i będzie tak, ale jest nawet taki film, że wszystkie psy idą do nieba, a ja wierzę, że do tego koty( nawet czarne) i tam na nas czekają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka