Dodaj do ulubionych

Jelitówka w samą wigilię

24.12.24, 09:29
Dopadła mnie. 3 dni temu moja córka zaczęła wymiotować, półtora dnia później jej chłopak i kiedy już myślałam, że mnie to ominie to dzisiaj w nocy zaczęłam mieć rewolucje żołądkowe. Wigilia odwołana, starsza córka pójdzie do teściów. Natomiast martwię się o załogę w pracy. To sklep odzieżowy, niby mamy wielką powierzchnię ale składaliśmy sobie życzenia. Boję się że pozarażałam ludzi.
Mąż na razie zdrowy. Chyba zjedzą mnie wyrzuty sumienia.
Obserwuj wątek
    • laurielle Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:36
      Teraz panuje jakis taki wirus, mnóstwo ludzi to przechodzi, z każdej strony słyszę. Nie zadręczają się, przecież nie wiedziałaś, że zarazasz. Nawet jeśli złapią, to niekoniecznie od Ciebie. Świat nie jest sterylny, wirusy i bakterie krążą w populacji, na sezonowe infekcje zasadniczo się nie umiera, bo mamy układ odpornościowy, który z nimi walczy, a że czasem rozwali to plany na święta, to cóż. Każdy to kiedyś przechodził.
    • rb_111222333 Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:37
      Starsza córka, to ta, która już przechorowała albo nie mieszka z Wami? Bo jeśli nie, to ja bym nie ryzykowała wizyty u teściów. Być może pozarażałaś współpracowników ale nie da się nie chodzić do pracy dlatego, że domownik jest chory.
      • laura.palmer Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:41
        Ale składanie życzeń, zapewne połączone z obściskiwaniem skoro autorka się boi, naprawdę można sobie w pracy darować. Tym bardziej mając w domu kogoś z jelitówką.
        • rb_111222333 Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:49
          To zdecydowanie. Założyłam jednak, że najpierw były spotkania świąteczne w pracy, a później autorka dowiedziała się o chorobie córki.
      • turkusowozlota Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:43
        rb_111222333 napisała:

        >ale nie da się nie chodzić do pracy dlatego, że domownik jest chory.

        A w covidzie się dało nie chodzić do pracy z powodu choroby domownika i to była jedyna słuszna rzecz w tym szaleństwie. To powinno zostać i być stosowane w sezonie infekcyjnym.
        • rb_111222333 Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 09:57
          Ale jak sobie to technicznie wyobrażasz poza stanem wyjątkowym jaką jest pandemia. Z jakiego powodu można by nie chodzić do pracy i kto będzie wypłacał pensję?
        • laura.palmer Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 10:12
          Autorka pracuje w sklepie i nie może pracować zdalnie. Serio chciałabyś wrócić do czasów przymusowej, wielotygodniowej izolacji całej rodziny, bo domownik ma objawy choroby? Kto miałby za to płacić?
        • headonshouldersbaby Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 17:33
          jp
        • kamin Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 22:32
          Wręcz przeciwnie. Jedyna rzecz, którą powinniśmy wynieść z tych czasów to wiedza, że nawet izolacja, kwarantanny osób z chorym domownikiem nie są w stanie zatrzymać roznoszenia się wirusów. Trzeba się pogodzić z tym, że raz na pewien czas trzeba coś przechorować i nie histeryzować nad każdym zakatarzonym przedszkolakiem.
    • kamin Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 22:28
      Bez przesady. Ludzie pracują w sklepie, mają kontakt z klientami. Każdy może ich zarazić.
    • przepio Re: Jelitówka w samą wigilię 24.12.24, 23:02
      My rok temu to przeżyliśmy, mąż już rano w wigilię nie wstał z łóżka, a już mieliśmy gości z zagranicy.. Z zaproszonych 14 osób na wigilii było 7, mnie złapało przed pierogami, syna w nocy. Siostrę następnego dnia, a jej męża zaraz po powrocie od nas do domu. Nigdy więcej...to ɓyl koszmar. Dosłownie przesrane święta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka