Dodaj do ulubionych

Poświąteczny luz

02.01.25, 08:21
Lubię ten czas jak się już wszystko przewali. Sprzątać nie muszę. zakupów nie muszę, prać ani gotować nie muszę.
W firmie cisza, spokój. Pracownicy udają że pracują, ja udaję, że nie widzę.
Chwilo trwaj..przez czwartek i piątek.
6-tego znowu niestety zaczynam kolejny maraton imprezowy.
Lubicie takie poświąteczne nicnierobienie?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 08:38
      > Lubicie takie poświąteczne nicnierobienie?

      Nie znam. Święta zawsze u mnie, czasem kolejne imprezy też, więc sprzątać muszę, zakupy muszę, bo to, co ze świąt, już się dawno skończyło, prać - o matko, zawsze mam problem, żeby się odkopać z tych hałd po świętach (obrusy, pościele i ręczniki po gościach, masa ciuchów). A w pracy w tym roku, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, mam względny spokój tzn. wyrabiam się (wyraźna oznaka kryzysu). Normalnie przełom roku to jest dla nas czas największego zapieprzu, doba nie wystarcza.
      • feniks_z_popiolu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 09:06
        No to fakt, jeśli masz przyjezdnych, nocujących gości to potem można mieć sporo do roboty. Ja na szczęście mam gości tutejszych. Jedzenia zawsze mam z lekką nadwyżką więc do soboty sięzje.
        Ja posprzątać i uprać też muszę ale do soboty wytrzymamy
      • lajtova Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 09:42
        Nie ma ofiar są ochotnicy.
        • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:00
          A gdzie wyczytałaś, że czuję się ofiarą?
          • danaide2.0 Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:21
            Zamiast "o matko, zawsze mam problem, żeby się odkopać z tych hałd", powinno być coś w stylu "co za cudowny i wyjątkowy czas, gdy pasjami składam naręcza".
            • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:49
              😄
    • grey_delphinum Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 08:38
      Jakie nicnierobienie?
      Dom trzeba odgruzowac, pranie wstawić, zrobić zakupy.
      W pracy już kołowrotek, bo wołają sprawy bieżące i te, które spychało się "napoświętach".
      • czcigodnystarzec Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 13:41
        grey_delphinum napisał(a):
        > pranie wstawić,

        Co wy tak rozpaczacie nad tym praniem? Kilometr do rzeki chodzicie czy wrzucacie do pralki i samo się pierze?
        • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 13:44
          Samo. Samo się sortuje, samo się wiesza, samo się zdejmuje i składa i samo chowa do szaf. I robi to wszystko w jednej turze. Raz nastawiasz pralkę i zapominasz o całym poświątecznym praniu.
          • czcigodnystarzec Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 13:57
            z_lasu napisała:
            > Samo. Samo się sortuje, samo się wiesza, samo się zdejmuje i składa i samo chow
            > a do szaf. I robi to wszystko w jednej turze. Raz nastawiasz pralkę i zapominas
            > z o całym poświątecznym praniu.

            No i to sortowanie, wieszanie i chowanie ile czasu zajmuje?
            A jak wywiesisz, to masz przynajmniej kilka godzin wolnego od prania.
            • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 14:11
              > No i to sortowanie, wieszanie i chowanie ile czasu zajmuje?

              Spróbuj kiedyś zorganizować święta z nocowaniem gości to się dowiesz.
              • czcigodnystarzec Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 14:32
                z_lasu napisała:
                > Spróbuj kiedyś zorganizować święta z nocowaniem gości to się dowiesz.

                Święta z nocowaniem gości??
                Dla mnie to byłby horror a nie święta.
                • z_lasu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 15:04
                  No i git. Ale nie deprecjonuj pracy związanej z prowadzeniem domu, skoro nie masz pojęcia co ile pracy wymaga.
    • marta.graca Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 08:43
      Nie dotyczy mnie, od 6.15 jestem już w podróży na rozprawę.
    • freja08 Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 08:44
      Uwielbiam. Cieszy mnie powrót do pracy, zwłaszcza że młodsze dziecko świrowało już z nudów bez przedszkola. Alerty smogowe niestety udupiły nas w domu na niemal tydzień. Nie było mnie w pracy prawie dwa tygodnie, więc dzisiaj na spokojnie nadrobię sobie zaległe wiadomości, jutro też nie spodziewam się natłoku pracy. Jedzenie w lodówce jest, zajęcia pozalekcyjne starszego są odwołane, a pojutrze zaczyna się trzydniowy weekend. Czego chcieć więcej? 😁
    • princesswhitewolf Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 09:55
      A gdzie tam. Moja robota nie zalezy od nic nierobienia innych wiec juz niestety trzeba bylo wstac przed 7 i dzialac
    • daniela34 Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:01
      Bardzo lubię. Wprawdzie z małymi przerwami ale mam luźniej do 7 stycznia (ta przerwa była 27 grudnia i będzie jutro).
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:02
      Po co to udawanie?
      To nie lepiej było dać pracownikom wolne?
      Szczęśliwi by byli i by przystąpili do pracy po 6 stycznia z nowym zapałem z wdzięcznością patrząc na szefową.
      • feniks_z_popiolu Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:14
        Niestety, specyfika firmy wymaga naszej obecności w siedzibie. Nie wszyscy jesteśmy ale jednak część być musi
    • lajtova Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 10:35
      Od 25 grudnia nie do końca wiem co sie dzieje. Jaki jest dzień. Rozjechał mi sie cykl dobowy.
      Totalny luz. W sumie jedynym co mnie wyrwało z tego stanu była koleżanka ktorej padło auto a miała odebrać rodziców z Okęcia i na szybko jej pomogłam.

      Ale we wigilię pracowałam od 16 do 21 smile
    • nuka_2 Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 18:40
      W mojej branży luzów nie ma, jest nawet więcej pracy, bo ludzie choruja zawsze.
    • angazetka Re: Poświąteczny luz 02.01.25, 18:53
      Jaki luz? Luz był na Święta i jeszcze 27. Potem pracunia.
    • nowel1 Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 07:42
      Zjawisko mi nie znane. Gdy wczoraj dotarłam do przychodni, lista pacjentów była wypełniona po brzegi. Głównie przez osoby z katarami od 2 dni, ale cóż, zbadać trzeba 🙂
      • nuka_2 Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 08:45
        U mnie były osoby , którym sama zaleciłam kontrolę po leczeniu- z zapaleniami płuc, zaostrzeniami chorob przewlekłych, osoby, które w swoich pracach mają luźniejszy czas, więc przyszły się przebadać, załatwić jakieś zaświadczenia, sporo osób z grypą typu A i dłużej trwającymi infekcjam. Ja przyjmuję tylko dorosłych stąd pewnie mniej osób z kartem od 2 dni.
        Tak czy siak na nudę w takim okresie nie narzekay.
        • nowel1 Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 10:22
          Ja głównie dorosłych i od zawsze przerasta mnie zjawisko wizyt z powodu nowiutkiego kataru. Chyba masz jakąś bardziej ogarniętą populację pod opieką 😁
          • nuka_2 Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 16:54
            Czyli muszę bardziej docenić moich pacjentów 🙂
    • obrus_w_paski Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 10:13
      Ja uwielbiam. Nic nie robię. Jedzenie zamawiam z knajp albo szukam w zamrażalce. Pranie faktycznie trzeba robić ale mam osobny pokój na pralkę i suszarkę więc tych gór szmat nie widzę + lubię sortowanie , które polega na rzucaniu ciuchów faceta i dziecka in na kolana podczas oglądania czegoś w tv, każdy sobie sam układa i potem wkłada do szafy
    • alex_vause35 Re: Poświąteczny luz 03.01.25, 10:24
      Niestety jest więcej luzu w pracy (konkretnie, w tłumaczeniach), co przełoży się na jeszcze mniejsze pieniądze sad. A liczyłam prawdę mówiąc na to, że w okresie międzyświątecznym pojawi się więcej zleceń, no ale te dobre czasy chyba już nie wrócą.
      Na odgórny luz w drugiej pracy z kolei nie narzekam, rozpoczęcie od 07.01. jest bardzo dobrym pomysłem, w czwartek i dziś pewnie by przyszły mi po 3 osoby max.

      Sprzątanie niestety mam, zostało mi pełno prania, zakupy już wczoraj robiłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka