Tak chciałam ponarzekać i zapytać o Wasze odczucia. Brakuje mi śniegu i normalnej zimy. Za oknem okropnie, jakaś dziwna wczesna wiosna. Ogólnie lubię wiosnę, ale kiedy jest zimą to nabieram do niej niechęci, nie smakuje jak powinna.
W poprzedni weekend było trochę śniegu. Wybrałam się pieszo w jedno miejsce i wyszedł fajny, chociaż krótki spacer. Jejku jakie to było miłe- lekki mróz, śnieg, światełka w domach dookoła. Chcę więcej. Brakuje mi klimatu, czemu musi być taka nijakość?

blee