konsta-is-me Re: Jak to działa akcent? 17.01.25, 04:35 Ludzie w Polsce zrobili się trochę podejrzliwi bo dużo Ukraińców mówi teraz dobrze po polsku, z dość słabym akcentem ( swoją droga , jaki nagły cud nastąpił ,nagle umieją a wcześniej ani mru mru) i czasem są wątpliwości "a pani to z Ukrainy?" ,tylko dlatego że akcent nietypowy ( wcale niekoniecznie wschodni). A akcent oczywiście,że się nabywa ,chcąc nie chcąc. Niewiele osób po 20 latach mieszkania za granicą zachowa idealny polski akcent, chociaż są tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Jak to działa akcent? 17.01.25, 06:30 Przecież wielu Ukraińców mówi w domu po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Jak to działa akcent? 26.01.25, 02:07 Wielu Ukraińców zna już od dziecka polski. Np ci z obwodu lwowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Jak to działa akcent? 17.01.25, 16:07 > przed wyjazdem nie miałam żadnego akcentu [...] pochodzę ze Szczecina Miałaś akcent, tylko nie nie uznawałaś go za akcent, bo się z nim wychowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Jak to działa akcent? 17.01.25, 19:30 Moja siostra mieszka w Niemczech od ponad 27 lat, wyjechala zaraz po studiach. I tak, mowi po polsku z akcentem, od razu slychac, ze nie mieszka w Polsce na stale. Nie, nie mowi z ukrainskim akcentem, slychac wyraznie niemiecki akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Jak to działa akcent? 18.01.25, 08:14 Najwyraźniej po prostu śpiewnie mówisz i nie ma to nic wspólnego z niemieckim - Niemcy mają raczej twardy akcent (kiedyś poznałam panią Polkę, która właśnie wyjechała do Niemiec 20 lat temu, i od razu wiedziałam że do Niemiec, miała taki charakterystyczny twardy akcent niemiecki, w życiu nie pomyliłabym jej z Ukrainką, oj nie). Jak byłam na Podlasiu to wszyscy ludzie majacy akcent wydawali mi się z Ukrainy. Ja sama mam silny akcent, ale śląski - będąc na Mazurach usłyszałam od kogoś, ze strasznie zaciągam. Na Podlasiu też (a dla mnie to oni zaciągają strasznie) Mnie akcent nie przeszkadza Lubię ten nasz Śląsk. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Akcentacja ... wymowy? 25.01.25, 11:59 Po pobieżnym przeglądnięciu bardzo ciekawej dyskusji mam jeden wniosek, jakiegom się spodziewał - powszecnie, też tu u Was, mylony jest akcent jako akcent (nacisk) i wymowa. Niektóre z Was, co mnie cieszy, ów awizowany tytularnie akcent zaczęły np. zwać zaciąganiem. Aż mam ochotę na to pograsejować... ************************************** ******************* ********** Wszedłem do Was, bom zdołowan [i wściekły!!!] po sprawie polskiej 5-latki, gnębionej przez [niby]człowieka zwanego w doniesieniach mediów ojczymem tejże. Chciałem poznać, co sądzicie o tym... ojczymie, a najbardziej - o 5-latce. I nie znalazłem, choć o berbeciu ugotowanym we wrzątku coś u Was jest... Z mej rodzinnej okolicy właśnie było (tu w okolicy opisane) dziecko, jakiemu rodzice, ponoć głównie matka, dawało zjeść tylko to, co je o mało nie zagłodziło... A u tych rodziców w lodówce ponoć wszelakie dobro, jakie spożywali zapewne spokojnie. Życie jest okrutnie też dla dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś