katiemorag
26.01.25, 01:14
Podczas stania w korku na ulicy na moje auto stoczyło się auto, które stało za mną. Nie wiem czy się stoczyło czy pani się zgapiła i ruszyła i ale moje auto zostało uderzone.
Auto tej pani ma dość mocno uszkodzony przód a w moim aucie nie widać aby coś się stało. Nie mam rys ani wgnieceń z tył auta. Natomiast pani ma dość mocno uszkodzony przód czyli siła uderzenia musiała jakaś jednak być.
Spisane oświadczenie ale nie wiem czy to zgłaszać do ubezpieczyciela. Bo chciałabym aby ktoś bezpłatnie mi sprawdził czy coś tam w środku nie jest zepsute ale w sumie co mam zgłosić ubezpieczycielowi jak wizualnie nic nie widać?
I tak nie wiem czy odpuścić czy coś dalej robić ? Jakieś rady? Może ktoś był w podobnej sytuacji. Nie chce mi się jeździć i załatwiać tego ale też nie chcę aby coś potem wyszło niefajnego w aucie.