philippa_p Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:28 Roze piekne. U mnie +1 i slonce bez jednej chmurki A ze na deser najbardziej lubie kielbase itp, to wczoraj upieklam bulki i bedzie jak znalazl Wyprobowane na swiezo z pasta z prazonego sesamu Podczytalam o ogrodniczych zapalach co poniektorych i zazdroszcze. Na bratki to ja poczekam jeszcze do 2 miesiecy jak dobrze pojdzie (pogodowo). Wczesniej niz w kwietniu to ja jeszcze nie sadzilam nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:30 Ja sprawdziłam zdjęcia i wyszło mi, ze w zeszłym roku posadziłam 24 lutego. Potem jeszcze wnosilam doniczki do domu, ale już było kolorowo. W tym roku chyba aż tak dobrze nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
philippa_p Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:27 Och, co Poludnie Europy to Poludnie Zazdraszczam pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:41 U mnie Tradycja gotowała, filet z kurczaka, puree z ziemniaków, fasolka szparagowa. Ale za oknem słońce, w środku mnie też: córkom się dobrze powodzi, wczoraj jedna mnie bardziej wtajemniczyła w najbliższe plany i super, młody cieszy się pierwszą zaliczoną sesją... Mnie do szczęścia dużo nie potrzeba więc jest dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:49 W ogóle to chciałam dziś ostentacyjnie zignorować faceta w Lidlu, który ewidentnie chciał się zaprzyjaźnić co zostało bardzo utrudnione przez moją córkę, która mnie poszturchiwala i mowiła zupełnie nie konspiracyjnym głosem " mama! Ten facet się do ciebie ciągle uśmiecha!" 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:51 😁 pożycz ja na godzinę tanebo, może kogoś mu prygrucha Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:05 Do tego, to raczej pies się bardziej nadaje. Mój mąż co chwilę jakieś baby poznaje jak z psem wyjdzie. Żeby daleko nie szukać, poznał jedną wczoraj 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:24 Psy są bardzo przydatne. Dzięki psom rozpoznaję moich sąsiadów. Oczywiście pod warunkiem, że akurat są w towarzystwie swoich psów 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:27 Ty wiesz, jak ja się sploszylam kiedyś, jak zobaczyłam znajomego osa z jakimś obcym człowiekiem? Mój mózg nie potrafił tego wyjaśnić.. a to tylko córka sąsiadów przyjechała z wizytą z dalekich krajów ( studiuje w Kalifornii, z czego sąsiedzi są bardzo dumni) i ja jej nie miałam okazji nigdy widzieć :p Odpowiedz Link Zgłoś
philippa_p Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:30 Mam dwa baardzo podobne psy w sasiedztwie - rozrozniam tylko po wlascicielach. Wole nie myslec, co by bylo, gdyby tak sie zamienili psami, albo jeden wzial na spacer oba Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:55 Ja dzis z szarej, zimnej i wilgotnej Brukseli trafilam do szarej, zimnej i wilgotnej Alzacji. Za to jutro ide po karnawalowe pączki do mojej ulubionej tutaj cukierni, na pewno poprawi mi to humor (dzis bez deseru bo w poniedzialki maja zamkniete). Maja takie zwykle paczki, okragle i nadziewane roznymi dzemami, ale wg mnie zbyt bulowate i do dobrych polskich sie nie umywaja - ale ich specjalnosc to paczki z troche innego ciasta, jakby lekko ptysiowego, sa wilgotne i do tego nadziane najlepszym na swiecie creme patissiere. Te pączki pojawiaja sie tylko w karnawale wiec zawsze staram sie najesc na zapas W weekend pomagalam synowi przygotowac sie do drugiego etapu olimpiady matematycznej (jestem super dumna, ze przeszedl, on jest poza systemem belgijskim wiec niektorych tematow jeszcze nie przerabial a zeby przejsc do drugiego etapu trzeba byc w 10% najlepszych startujacych wiec uwazam, ze to niesamowity wynik!) no i oprocz dumy z syna odczuwam rowniez dume z siebie, bo sporo zapomnialam ale sporo bylam w stanie jednak zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 14:58 Gratulacje dla syna 😀 Te paczki brzmią dobrze. Zjadłabym. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:11 Gratulacje dla syna i ciebie 👏 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:29 goronco! goronco! (' n - zamierzone ) zapowiadali deszczowy luty i co? i nico 😤 jak na razie jeden! dzien byl pochmurny, lekko deszczowy i duszny nie znosze spac z wlaczona klima ale w duchocie tez nie z powodu ostatniej dzialalnosci malpy z brzytwa czyli fryzjera - a tak dobrze sie zapowiadal- unikam ludzi wiec copiatkowe wiejskie zakupy zlecilam wspoldomownikom zrobilam maslo pierwsze w zyciu przy okazji robienia twarogu bylo tak na 1cm smietanki, zebralam schlodzilam, zmiksowalam, najpierw byla gesta kwasna smietana a potem, pyk i maslo - z 250ml smietanki 100g masla deserowo utylizuje nadmiar bialek (z produkcji lodow i tiramisu) , zamrozone kilka pudelek, bylo juz ptasie mleczko, rolada bezowa, wczoraj zrobilam kawowy torcik bezowy a reszty pewnie machne bezy albo ptysie i nugat na obiad fasola szparagowa (wiadomo z buleczka) i jajka sadzone Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:35 Mysiulek, zrob pavlowa z jakimis kwaskowatymi owocami, to do Ciebie przyjade Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:39 za pavlowa jakos nie przepadamy ale z nadmiarowego blatu bezowego, kawowego, zrobilam cos w stylu eton mess Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:48 ok, na eton mess tez przyjade - tylko musi byc duzo bitej smietany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:02 z bita smietana wszystko smakuje lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:36 kura17 napisała: > z bita smietana wszystko smakuje lepiej > > Skąd wiesz..? 🤔 Nie mów ze w ramach odchudzania jesz bitą śmietanę?🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 21:16 > Skąd wiesz..? 🤔 to jest prawo natury! uwierz mi, siedze w naukach podstawowych! (uwielbiam bita smietane) > Nie mów ze w ramach odchudzania jesz bitą śmietanę?🤪 oczywiscie - 3 razy dziennie, tylko o bilans kaloryczny dbam, wiec po lyzeczce ... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 08:04 kura17 napisała: > > Skąd wiesz..? 🤔 > > to jest prawo natury! uwierz mi, siedze w naukach podstawowych! (uwielbiam bita > smietane) > > > Nie mów ze w ramach odchudzania jesz bitą śmietanę?🤪 > > oczywiscie - 3 razy dziennie, tylko o bilans kaloryczny dbam, wiec po lyzeczce > ... To muszę w końcu posmakować🤪😅 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 08:43 > To muszę w końcu posmakować🤪😅 czy Ty chcesz powiedziec, ze nigdy nie jadlas bitej smietany??? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:49 kura17 napisała: > > To muszę w końcu posmakować🤪😅 > > czy Ty chcesz powiedziec, ze nigdy nie jadlas bitej smietany??? Żarcik😀 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:51 >to jest prawo natury! uwierz mi, siedze w >naukach podstawowych! (uwielbiam bita >smietane) Czyli to prawda co powiedziała moja matka, że jestem "dziwadło". Nienawidzę bitej śmietany! Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:55 Nie jesteś sama Ziuta. Też nie lubię bitej śmietany. Śmietany jako takiej też. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:56 Też nie lubię, moja młoda też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:40 Ja mam teraz tylko 5 białek. W tym tygodniu dorobię się kolejnych 5 i też będę przerabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:46 phi, tylko 5 pol szuflady zamrazarki zaladowane pudelkami albo 8 albo 6 albo przytomnie rozdzielone po 4, do tego woreczek z 20stoma pojedynczo mrozonymi, tzn teraz juz tylko te pojedyncze zostaly a tu mi marudza, ze lody sie skonczyly 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:47 a faworkow robic nie zamierzam, u mnie na jednym sie nie skonczy wiec, nie, nie zrobie Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:01 Faworki są dobre na stres i wk..w totalny na wszystko i wszystkich. Ja raz w roku zabieram się za to wybijanie ciasta wałkiem i od razu mi wówczas lżej. A potem pożeram faworków stos i lekkość odchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:41 Ja za faworki się wezmę dopiero jak będę mieć porządną maszynkę do makaronu. Bo wiem, że nie potrafię równomiernie wałkować, a faworki wtedy są super, jak są naprawdę idealnie uwałkowane, na cieniutko... Będzie maszynka, będą faworki. Ale jeść, to bym jadła.... przyznaję, narobiłyście mi smaka. A jutro mam trening, i nie wiem, czy nie będzie też ważenia, mierzenia.... i to będzie moja chwila prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:55 Ja mam wałek. Różowy, a raczej fuksjowy co zawsze wszystkich bawi. A Daniela była jedza, no i basta Miała wałek, taki wielki jak do ciasta I tym wałkiem, kiedy chciała Ciasto na róże chrustowe okładała A potem walkowala Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 22:15 Aqua, ja Twoje migdałowe ciasteczka zawsze parę razy w roku zrobię, a te też nie są zbyt dietetyczne. Faworki będą robione w weekend. Prawdopodobnie Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:31 od rana spałem na czarnym wełnianym płaszczu następnie wzgardziłem metodą porządkowania Marie Kondo i wywaliłem z 2 szuflad skarpetki poszedłem na spacer, żeby po przyjściu walnąć kupala do wysprzątanej kuwety Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:41 Pół piątku spędziłam czyszcząc czarny wełniany płaszcz. A kysz! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:30 Już zawsze będzie tym kotem od zwiedzania karawanu Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:35 o nie!! nie przypominaj mi o tym Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:44 to był jednorazowy incydent! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:13 mabel_mora napisała: > to był jednorazowy incydent! jessssu, jak on do tej historii pasuje... Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:26 serio? przecież wygląda jak maskotka, do karawanu to pasowałby jakis czarny rottweiler, albo te łyse sfinksy Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:42 .....taaa, a tutaj pewnie oblizuje się po zjedzeniu mózgu nieboszczyka Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 18:03 demony nie jedza mozgow, jak juz to dusze wciagaja na deser😝 ten wyciagniety pychol, spojrzenie, demon jak nic! - jak kazdy kot 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:32 no co Ty, przeciez on wyglada jak demon w czystej postaci ! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:44 serio wygląda jak arysKOTrata - idealnie pasowałby do karawanu..widzę go w cylindrze i nawet z fajką... dystyngowany, poważny, to wnikliwe spojrzenie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:50 monsieur alphonse z "allo, allo" w wersji kociej? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:45 mabel_mora napisała: > monsieur alphonse z "allo, allo" w wersji kociej? Tak, totalnie! Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_4 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:24 Biedny kotek, taka delikatna istota i tak ciężko się dzisiaj napracowała, wywalając z 2 szuflad skarpetki, co za poświecenie! Śliczny jest! Odpowiedz Link Zgłoś
gunila7 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:41 Jestem sama ze zwierzętami, reszta rodziny pojechała wczoraj na ferie, a ja sobie w końcu odpoczywam, nic nie muszę, tylko bestie pilnować. Na deser matcha brownie, zrobiłam tylko dla siebie, bo nikt nie lubi, a ja uwielbiam. Jutro wybieram się na plażę pospacerować Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 15:59 Jakie fajne pieski. Malutkie takie 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
gunila7 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:04 Tak... szary 50 kg, czarna panienka 45 kg, szacunkowo, bo dawno na wadze nie byli. Teraz bawią się na podwórku i ziemia drży 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:00 faworki sobie kupiłam, bo mi nie smakują jak muszę na nie zapitalać nad garami caly wieczór cukiernia sprawdzona, pyszne jak zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:04 Ja akurat zapitalałam o poranku. No dobra, wczesnym popołudniem bardziej. I tak się nawąchalam, że potem zjadłam tylko 1 różę. Win-win. Relaks zaliczony, w biodrach się za wiele nie odłoży. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 17:05 jakbym zjadla choc jednego faworka albo roze to od razu by mi sie wlaczyl 'smak hurtowy' i poszlyyy konieee po betoniee wiec nie, nie usmaze a lokalne, zwace sie 'podarta skarpeta' sa grube, wielkie i niesmaczne, wiec kupowanie tez odpada - tylko w jednej cukierni w santiago byly super, wlascielem byl polak, po jego smierci syn przejal interes i jak jest teraz to nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:11 poniedziałki powinny być wolne, weekend powinien być trzydniowy no nie lubię i już, zamułę zawsze mam, bleee na obiad wspomienie dzieciństwa :kotlety ziemniaczane z pieczarkami z sosem pieczarkowym + już nie z dzieciństwa : kapusta kiszona i jajka sadzone na deser najlepszy z deserów czyli zrobiony przez kogoś. gdybym miała harem to bym kupiła drukarkę 3d i wydrukowałabym najpierw kilka danieli a potem te daniele robiłyby mi słodkości dzieć zrobił ( robi, bo sie mrozi) ciasto-baton z płatków owsianych masła orzechowego miodu czekolady i płatków owsianych. mysle i się ślinię ( oczywiście nie przeszkadza mi to widzieć tych róż, które zniszczyłabym błyskawicznie) poza tym : zimnoi brr Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 16:21 Zimno. Właśnie zobaczyłam, że już tej nocy ma być u mnie minus 10. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 18:03 Róże wyglądają bardzo smacznie. U mnie na deser mandarynki, jabłka, kiwi, gruszki lub pomelo. Na razie zeżarłam gruszkę. U nas zimno i wilgotno i po słonecznych dniach znowu fuj i wilgoc co nie podoba się moim stawom ale nie będę narzekać bo aż tak bardzo nie boli. Energii brak. W perspektywnie krotki tydzień pracy i kilka dni urlopu. Zostaję SAMA na chacie i drżę żeby w dobie szalejącej u nas grypy nikt mi się nie rozchorował i na pewno wszyscy wyjechali Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 20:13 Było słonecznie, było, pooglądałam sobie słonko przez okno, gdy siedziałam 1,5 godziny na fotelu dentystycznym. Dwie kanałówka, nie mam pojęcia skąd, nic na zewnątrz się nie dzieje, ale dentysta się dopatrzył na zdjęciu. I po tym czasie z rozwarta paszczą okazało się, że jeden zrobiony, ale z drugim mam przyjść za dwa tygodnie, buuu. Do tego zrobiłam przymusowe porządki w szafie, bo dziś mąż złożył nową, większą, a jakimś cudem miejsca dużo więcej nie jest 🙈 Na deser ciasto kruche z jabłkami, dziecko robilo. Na obiad była fasolka po bretońsku. Ładne te róże. Może z okazji ferii usmażę dzieciom faworki jak mi natchnienie nie minie. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 20:26 Współczuję leczenia kanałowego. Ale sprzedam ci opowieść: dawno, dawno temu, w innym życiu, robiłam studia doktoranckie i miałam na seminarium zreferować pierwszy rozdział swojej pracy. Seminarium było późnym popołudniem. Na rano z kolei byłam umówiona do dentysty na leczenie kanałowe w znieczuleniu. Wizyta wcześnie rano, miałam wystarczający zapas, żeby mi znieczulenie zdążyło zejść. O 7.00 telefon z gabinetu. Miła pani poinformowała mnie, że w nocy mieli włamanie, mają policję w gabinecie i czy mogłabym przyjść później. Ponieważ gonił mnie harmonogram leczenia to się zgodziłam. Dokończyłam referat, zapisałam plik i pojechałam na wizytę. W gabinecie okazało się, że mają jeszcze obsuwę. Siedziałam jak na szpilkach. W końcu wołają, znieczulenie, leczenie. Wychodzę. Z przerażeniem rejestruję, że mam tylko tyle czasu, żeby wrócić do domu, wydrukować referat i dojechać na uczelnię, modląc się, żeby w międzyczasie znieczulenie zeszło. Jak dojechałam do domu i okazało się jeszcze, że drukarka mi nie działa, to już nawet nie byłam szczególnie zdziwiona. Pojechałam na uczelnię z notatkami odręcznymi i wygłaszałem referat w zasadzie z głowy z opuchniętą jedną stroną twarzy na takiej adrenalinie, że promotor stwierdził, że w zasadzie mogłabym się nagrać na dyktafon i potem to po prostu spisać i praca byłaby gotowa. Odtąd wszystkim mającym obawy przed wystąpieniami publicznymi polecam znieczulenie stomatologiczne. Działa jak złoto 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 20:55 Po całym szalonym dniu... (rany ale mialam tempo) czas na pyszny wieczór: strucla z makiem 😋😋😋 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 20:59 Mniam. U mnie wieczór przy grzanym winie z wiśniami. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 21:09 A miałam zamiar o alkoholu nie wspominać... ale .... właśnie skończyłam odfiltrowywać nalewkę malinową, A.D. 2024, i rozlewać do flakonów, no i wiadomo, degustacja być musi- jest przepyszna. 😊😊😊 Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 21:16 U mnie tydzien rozpoczęty remontem kuchni. Po powrocie do domu załamka wszedzie folie, wylewka w kuchni schnie i śmierdzi. Maz mówi, że fachowiec dobry i szybko robi tyle dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 21:20 Trzymamy kciuki! za sprawnego i rzetelnego fachowca. A jaki blat wybrany? już kupiliście? Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Wątek na poniedziałek 10.02.25, 21:31 Tak, pisalam w watku o blacie dab Hamilton. Zyje wizją, że będzie pieknie bo jest masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
philippa_p Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 09:00 pepsi.only napisała: > czas na pyszny wieczór: > strucla z makiem 😋😋😋 > > A kysz sila nieczysto! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 10:49 Wypierdek na wtorek. Ogłaszam dzisiaj xujnię z grzybnią! Zimno, ciemno, mam dosyć wszystkich i wszystkiego. Paaaaleeeec do budki, kto ze mną, kto ze mną? Co na obiad? Mieciu orzekł, że obiad jest "niepotrzebny", więc nic nie zrobiłam. Znaczy zrobiłam - tylko sobie, sałatkę na ubitej fecie z burakiem i kurczakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:01 Zimno, owszem. Mam obawy, że więcej warstw już na siebie nie wcisnę. Odebrałam moją piękną, letnią sukienkę, która przyjechała z samiuśkiej Barcelony i uśmiałam się serdecznie na myśl o tym, kiedy ją włożę. Ale jakie ciemno??? Piękne słońce jest. Przynajmniej tyle. Poza tym wyspałam się jak leniwiec, więc świat chwilowo jest uroczy. Na obiad resztki wczorajszego kremu i chyba coś z mielonego mięsa, bo dość dawno nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:03 Aaa, żeby nie było tak uroczo to jutro będę miała taki dzień, jak ty dziś i nie będę wyrabiać na zakrętach. Ale to jutro. Zatem pomyślę o tym jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:06 To ja jutro będę miała fajny dzień (że tak sobie pozaklinam rzeczywistość)! Ale to jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:04 Pokaż sukienkę! No właśnie w Wawie ciemno - jakby słońce wyszło, to na pewno byłoby mi lepiej! Rano w minus 7 na rowerze jechałam - średnio przyjemnie, bo jeszcze wiało do tego. Jutro chyba z samochodem się przeproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:10 Pokażę, ale nie na sobie. Mierzyłam ją dzisiaj, mając na sobie koszulę i grube rajstopy, bo na myśl, że mam się rozebrać do bielizny w biurowej łazience (do biura przyszła), robiło mi się słabo. Przynajmniej mam pewność, że nie jest za mała Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:20 Bardzo ładna! Chyba też sobie coś poszukam. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:51 No ładna, ładna. Jeszcze bym ze 3 inne modele kupiła gdyby mnie resztki zdrowego rozsądku nie powstrzymały. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:12 A u nas ani ciemno ani zimno 😎 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 11:23 homohominilupus napisała: > A u nas ani ciemno ani zimno 😎 Już mam za dużo wrogów, żeby to robić sobie z Ciebie kolejnego. No i myślałam o Tobie, jak mi opona od roweru przecinała zaśnieżone części ścieżki rowerowej. Zastanawiałam się, czy taki ochłap śniegu by Cię ucieszył. Niestety, zdjęcia nie mam, bo nie dałam rady zdjąć rękawiczki żeby cyknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 15:36 Śnieg zawsze cieszy! Ale wiesz, że to osławione słoneczko to nie wszystko? W tym dzikim kraju wcale się tak łatwo nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 19:05 > Ale wiesz, że to osławione słoneczko to nie wszystko? W tym dzikim kraju wcale > się tak łatwo nie żyje. W tym dzikim kraju europejskim zwanym Hiszpanią (i odłamem, zwanym Katalonią?)? Nie wiem w sumie i bardzo chętnie się dowiem - od dawna fantazjuję o wybyciu w te rejony. Opowiedz, pliz! Choćby z grubsza. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 15:47 piataziuta napisała: > Co na obiad? > 1. Zimno i slonecznie 2. Mega zakwasy po niedzielnych ćwiczeniach 3. Trening zrobiony 4. Na obiad tofu z makaronem 5. Nie mam kuwa nic do kawy Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 19:06 do kawy najlepszy jest chleb żytni na zakwasie, z masłem solonym i serem żołtym! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 08:35 piataziuta napisała: > do kawy najlepszy jest chleb żytni na zakwasie, z masłem solonym i serem żołtym > ! Czasami tak ,wczoraj wleciał proteinowy waniliowy pudding i lody pistacjowe z białą czekoladą Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:06 Słuchajcie, to jest pewnie idiotyczne pytanie, pod wieloma względami .. ale.. czy wy myślicie, że taka ja mogłaby zacząć się trochę bawić w calisthenics? Bardzo mnie to fascynuje, od lat i chciałabym wyczyniać takie cuda:p Po przeprowadzce ( czuje, że będę żałować:p) chce poszukać nowego miejsca dla siebie i tak rozważam.. Gupie, wiem..:p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 13:54 O esu, wreszcie. Ale teraz nie chce mi się pisać tego samego posta po raz trzeci. :p Próbuj! Tylko zacznij od podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:01 Mówisz? Nie wyjdę na idiotkę? 😅 Wiele lat temu, tak że dwadzieścia, widziałam filmik jakichś ukraińskich nastolatków uprawiających cali na jakimś obskurnym trzepakowie i od tamtej pory jakoś mi to nie chce wyjść z głowy, podsycane filmikami Malin Malle.. :p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:07 W ogóle nie rozumiem podejścia "czy wyjdę na idiotkę". Dlaczego miałabyś? Każdy kiedyś zaczynał. Z tym, że ja rozumiem, że zaczniesz od podstawowych ćwiczeń wzmacniających mięśnie, a nie od akrobacji? Jeśli chcesz od razu iść na trzepak, to nie rób tego, bo znowu zęby wybijesz. :p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:09 🤣🤣🤣 Nie no, jasne, że nie będę szła od razu wybijać zębów:p Ale risercz zrobię bardziej pod tym kątem:p Sama nie wiem, rzadko mnie obchodzi w sumie, czy wyjdę na idiotkę, czy nie, ale jakoś tak.. bo ja wiem, chyba jestem trochę stara żeby zaczynać takie wygibasy?:p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:10 Tu masz jedną z propozycji jak zacząć Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:13 >bo ja wiem, chyba jestem trochę stara żeby >zaczynać takie wygibasy?:p Jeśli chcesz zrobić z tego międzynarodową karierę, to możliwe, że jesteś za stara. Jak dla siebie, to nigdy nie będziesz za stara. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:15 Nie no, kariery to mnie się nie chce robić w żadnej dziedzinie:p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:16 Mnie też. Baj de łej - jak tam w nowej pracy? Nie żałujesz? Jak mąż? Jak młoda? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:19 Weź, nie pytaj. Robię kasting na sekretarkę, jest tragicznie. Jak tak dalej pójdzie, to tego biura nie otworzymy wcale , bo nie będzie kogo za biurkiem posadzić :p Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 15:52 Jakieś specyficzne umiejętności musi posiadać ta sekretarka, że jest tak tragicznie? Może po prostu firma oferuje słabe warunki i slabi kandydaci się zjawiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 16:12 Ani jedno, ani drugie. Warunki są normalne, bez wodotrysków i weekendów w spa, ale płaca spoko a praca spokojna. Jedynym warunkiem niezbędnym warunkiem jest komunikatywna znajomość dwóch języków - EN i NL. A przyszła pani, która merytorycznie przygotowała się tak dobrze, że wiedząc, że tego warunku nie spełnia, wymyśliła sobie nowe stanowisko :p Pani bowiem pochodzi z Rumunii, dowiedziała się, że firma ma tam filię to stwierdziła, że to nie szkodzi, że języki zna słabo, bo przecież ona może zdalnie pracować dla tego biura w Rumunii, po rumunsku... 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 16:47 No jeśli przyszła jedna kandydatka z Rumunii... W Antwerpii ludzie zazwyczaj mówią po angielsku no i oczywiście po flamandzku, bo to ich ojczysty język. Widocznie dla tubylców warunki nie są atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 16:51 To jeden z bardziej dramatycznych przykładów:p Mnie tubylec nie jest niezbędny do szczęścia 🤷 osoba może pochodzić skądkolwiek, co mnie to niby obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 18:36 No oczywiście, że to nie ma znaczenia skąd pochodzi pracownik. Jednak często dzieje się tak, że tam gdzie pracodawca gorzej placi pracę biorą emigranci a nie rodowici flamandowie stąd mój wniosek. Trudno mi uwierzyć, że w Antwerpii i całej Flandrii wszyscy są takimi niemotami, że nawet na sekretarkę się nie nadają. Widocznie oferta pracy nie jest bardzo atrakcyjna. Prawo podaży i popytu. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 18:42 Oferta jest standardowa, ani wyjątkowo atrakcyjna, ani ostatni ochłap na rynku:p Dziś dopiero pierwsza fala, jestem dobrej myśli:p W sumie, to zapomnialam o jeszcze jednym, ważnym warunku, jaki musi spełnić idealny kandydat- musi mieć ze mną chemię :p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 19:08 Ile osób objęła ta pierwsza fala? Bo jak poniżej 15, to jeszcze z tydzień rekrutacji Cię czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 07:07 Poniżej:p Dziś druga fala 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 07:12 Bądź cierpliwa. :p Też rekrutowałam swojego czasu na proste stanowisko - żmuuuudna robota. Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:06 W zeszłym roku byłam w kilku panelach rekrutacyjnych na może nie proste, ale też nie specjalistyczne stanowiska. Poza jedną kandydatką, pośród ok. 30 osób, która była zupełnie nieprzygotowana, średni poziom startujących był wysoki. Niektórzy byli ponadprzeciętnie dobrzy. Naprawdę nie mieliśmy problemu, żeby kogoś wybrać i jeszcze mieć listę rezerwową. Więc tak jak już napisałam, poziom kandydatów zależy również od atrakcyjności pracodawcy jak również warunków, które proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:10 Cóż, warunki nie zależą ode mnie, muszę grać tym, co mam 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 20:53 A to ok jeśli jesteś dobrej myśli. Czyli dyskusja w zasadzie na darmo, bo źle zrozumiałam. 》Weź, nie pytaj. Robię kasting na sekretarkę, jest tragicznie. Jak tak dalej pójdzie, to tego biura nie otworzymy wcale , bo nie będzie kogo za biurkiem posadzić :p《 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 21:58 " to ok jeśli jesteś dobrej myśli. Czyli dyskusja w zasadzie na darmo, bo źle zrozumiałam. 》Weź, nie pytaj. Robię kasting na sekretarkę, jest tragicznie. Jak tak dalej pójdzie, to tego biura nie otworzymy wcale , bo nie będzie kogo za biurkiem posadzić :p《 " Masz autyzm/aspergera? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:00 No oczywiście, że źle zrozumiałaś. Ziuta wie, że ja narzekam a potem wracam do domu, odparuję i zdaje sobie sprawę, że wcale nie jest tak tragicznie, więc ona zrozumiała jak trzeba:p Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:58 Fajna koleżanka z tej Ziuty 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:17 szarmszejk123 napisał(a): > Mówisz? Nie wyjdę na idiotkę? 😅 wiekszej idiotki, niz ja wczoraj na silowni z siebie zrobilam to nie dasz rady syn mi w zeszlym tygodniu pokazal dobra maszyne na cwiczenie lydek ("uda wszyscy robia, a potem lydka chudziutka, i sa chicken leg - rob lydki tez!"). no i wczoraj probowalam sama ... tam jest taka wajha, ktora trzeba przesunac, zeby zaczas cwiczyc ... za nic nie moglam jej ruszyc! szarpie i szarpie, a ona ani drgnie ... myslalam, ze za duzo wagi nalozylam - ale pamietalam, ze z synem tez dalam duzo, az sie zdziwilam, ze tyle ... i tak siedze i desperacko szarpie, az podchodzi jakis facet do mnie, ze to nie tak ... slabo mowil po niemiecku, ale probowal wytlymaczyc - tylko, ze probowal tez mnie nie dotykac (ze niby nie wypada), a ja musialam kolana do gory wypchac, zeby wajha ruszyla ... spocilam sie w czasie tych tlumaczen, ale dalismy rade czulam sie jak koncertowa idiotka, ale facetowi sie chyba gen batmana wlaczyl, bo byl bardzo ucieszony ze swojej pomocy! Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:23 Bo ludzie, tak ogólnie, lubią pomagać! Ja ostatnio pewnej niepełnosprawnej pani w lidlu oddałam moje oliwki z koszyka i też się cały dzień czułam jak Batman!:p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:28 szarmszejk123 napisał(a): > Bo ludzie, tak ogólnie, lubią pomagać! Prawda. Ludzie chyba bardziej lubią pomagać niż jak się im pomaga. :p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 14:27 Kuro, możesz też wzmocnić łydkę bez maszyny. Wystarczy stanąć przy ścianie na jednej nodze, oprzeć się delikatnie o ścianę dla równowagi i robić na tej jednej nodze wspięcia na palce w równym tempie/przy metronomie. Tak też wygląda test na wytrzymałość łydki - tylko nie wiem jak się interpretuje wyniki, bo u mnie wyszło poza skalą. :p Lata chodzenia na szpilkach się do czegoś przydały. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 15:49 szarmszejk123 napisał(a): > Słuchajcie, to jest pewnie idiotyczne pytanie, pod wieloma względami .. ale.. > czy wy myślicie, że taka ja mogłaby zacząć się trochę bawić w calisthenics? ale jaka ? < emotka głęboko zamyśona i confuse) Bar > dzo mnie to fascynuje, od lat i chciałabym wyczyniać takie cuda:p > Po przeprowadzce ( czuje, że będę żałować:p) chce poszukać nowego miejsca dla s > iebie i tak rozważam.. > Gupie, wiem..:p bardzo fajny pomysł,. sama się zastanawiam czy by czasem nie porobić czego w tym kierunku 3mam kciuki, działaj Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 18:44 Taka łamaga, co na krowim placku kostki skręca i wybija zęby PRZED wejściem do siłowni 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 08:38 szarmszejk123 napisał(a): > Taka łamaga, co na krowim placku kostki skręca i wybija zęby PRZED wejściem do > siłowni 🤣 To tym.bardziej to coś dla Ciebie na wzmocnienie koordynacji i stabilizacji 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 19:08 w livingu- mycie okien (3 tarasowe), zmiana firan i zaslon - 8szt. poniewaz to ikeowskie wiec za dlugie 250cm przy 230cm ktore sa na styk, wiec zeby ich nie przeszywac - przydadza sie do nowego livingu , wymyslilam sobie, ze je powiesze na tradycyjnych zabkach, coz... upiecie firanek i zaslon zawsze spada na mnie -'bo i tak nas skrytykujesz, ze nie tak, ze krzywo', wczesniej zostaly wyprane i wrzucone do 'przewiania' do suszarki, powieszone wilgotne - ile ja sie naklelam robiac zakladki przy wieszeniu .. no i wisza takie jak psu z gardla wyciagniete, bo oczywiscie wymagaja prasowania 😤 Odpowiedz Link Zgłoś
miaumia Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 22:30 Mroźne różno, bo mi się tu wmawia na forum różne 'niedźwiedzie spółki' W poniedziałek wyczesałam z łoju (os)łonowy przedziałek. Bardzo obliż. Teraz mogę podbić świeżą koafiurą Lidla, zakładam oksy z pomidorów na oblicze dolne, żeby nadać sobie łakomej pikanterii, sprawdzam ilość morons, macam na razie pory. Obrzmiałe. Pikotaro migotało. I pod górkę, z kiełbasą ze sznurkiem i z tym 'ogórkiem polskim' szłam se w sam szałcwał emam. Potem, niewinnie bawiłam się puszkiem. Ciam, ciam. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 23:30 tez sie zastanawiam co to za towar, mocna rzecz 😎 tym bardziej, ze miamia to niby ' sweet sixteen' 🤣🤣 jak dla mnie zdecydowanie typ ' mam na imie wojtek i mam 12lat' 🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
miaumia Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:08 Mysiulku, to tylko żart. Jestem spokojną, młodą kobietą. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
miaumia Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 00:16 W tym sęk, że nic Czytam Was z doskoku, zaraz idę na spacer z Łaskotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 08:56 Mój pies o tej porze odmówiłby spaceru, w nocy śpi :p Odpowiedz Link Zgłoś
miaumia Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:07 Wierzę, Łaskotek szantażuje spacerem o każdej porze, muszę pilnować wtedy, żeby nie darł ryja ;p Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:09 😂 Swobodny strumień świadomości Odpowiedz Link Zgłoś
miaumia Re: Wątek na poniedziałek 11.02.25, 22:35 A osobny komentarz z pochwa łą dla przepysznych róż chrustowych, brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 08:57 Będzie wątek na środę? Jak nie, to tu: zaraz się zabieram za tiramisu i Ciastka Miłości (JUTRO walentynku, przypominam!) Ciastka będą orzechowo rumowe, w kształcie serc w różnych rozmiarach i unurzane w różowej czekoladzie Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 08:58 Jak to jutro? Przenieśli?! Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:10 szarmszejk123 napisał(a): > Jak to jutro? Przenieśli?! No 14.02. Dziś 13.02. Kawy się napij, no. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:12 Mój kalendarz mówi uparcie, że dziś jest 12.02... i ni cholery nie chce być inaczej. Szwagier ma urodziny 12.02, złożyłam mu życzenia, podziękował nie wspominając, że spóźnione... 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:16 Dzięki Danielo, bo już węszyłam jakiś spiseg wszechświata przeciwko mnie :p Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:16 Zresztą całe szczęście, że jest 12.02, bo gdyby był 13.02 to znaczyłoby, że nie poszłam na rozprawę i zawaliłam dwa terminy. Ale jest 12.02 więc wszystko pod kontrolą 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:17 No właśnie ja się przez chwilę przestraszyłam, że spotkanie z nowym księgowym było wczoraj, nie dziś, i nie poszliśmy 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:20 O żesz, faktycznie! Wybaczyć😘 Kawy, faktycznie. To dziś ciastka, a jutro tiramisu. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:58 primula.alpicola napisała: > szarmszejk123 napisał(a): > > > Jak to jutro? Przenieśli?! > > No 14.02. Dziś 13.02. > Kawy się napij, no. Borze, Primula, znowu proseczjo do śniadania? Przy środzie? :p Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 11:28 piataziuta napisała: > > > Borze, Primula, znowu proseczjo do śniadania? Przy środzie? :p 😁🥂 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 11:33 > Borze, Primula, znowu proseczjo do > śniadania? Przy środzie? :p a bitej smietany nie zje, "bo kaloryczna", phi Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 11:43 Nie słuchaj ziuty, bredzi😅 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:01 Mniam, mniam... Wątek będzie jak go ktoś założy. Ja zaczęłam dzien z piekła rodem i pyk, już pierwsze pismo napisane. Wysuszę głowę i lecę walczyć o prawo i sprawiedliwość w sądzie 😁 Ciastek miłości nie będzie. Będzie druga partia róż (jutro) i tort urodzinowy na zamówienie (w piątek). Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:09 Walcz! Masz czerwone szpilki, diablico? Wszystkie Twoje ciastka się nadają na Ciastka Miłości! Jaki tort? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 09:15 Dziś mogą być najwyżej czerwone kozaki (posiadam). Ziiiiiimno. Tort Rocher, czyli dużo orzechów laskowych i czekolady. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:52 Mniam Zawsze mnie śmieszy co ludzie mówią jak na imprezę wlatuje tort: dobry ten tort, taki nie za słodki 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:53 homohominilupus napisała: > Mniam > > Zawsze mnie śmieszy co ludzie mówią jak na imprezę wlatuje tort: dobry ten tort > , taki nie za słodki 😆 > To ja! 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 10:55 Może ja też zacznę obchodzić walętynki? 🤔 Jakie są za? Przeciw: wszystkie knajpy porezerwowane. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 11:16 Jest jedna zasadnicza zaleta Walentynek - zwykle są promocje na tulipany. A tulipany to moje ukochane kwiaty. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:01 Mój mlody jest w trakcie robienia tiramisu To może skończyć się różnie... Na Walentynki jak znalazł bo nie będę ich spędzać z moją miłością buu Odpowiedz Link Zgłoś
elieka Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 12:57 Bozeeeee. Przypomniałaś mi dzieciństwo!! Moja mama robiła takie róże faworkowe! Mam taki przebłysk pamięci , jak mam może 4? 5? lat i idę do przedszkola z taką różą w łapce. Oczywiście, jedząc ją po drodze. Achhh. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 13:48 A potem odpaliłam insta i zobaczyłam to 🤤 (Twarożek pieczony z cheddarem i przyprawami) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 13:52 Oo, wygląda jak coś, co bym lubiła! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:01 Ja się obśliniłam! A potem mi się przypomniało, że waga mi dzisiaj pokazała dwa kilo mniej niż w zeszłym tygodniu i zaparzylam sobie herbatę. :p Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:04 piataziuta napisała: > A potem odpaliłam insta i zobaczyłam to > 🤤 (Twarożek pieczony z cheddarem i przyprawami) > > Nein .. <zasłania oczy> < i usta > Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:15 No co Ty? Nie jadłabyś tego??? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 15:23 piataziuta napisała: > No co Ty? Nie jadłabyś tego??? nie brzmi brzydko i wygląda brzydko a cheddar wali mi skarpetami ( nie lubię ostrych serów, w ogóle nie lubię ostrego smaku) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 15:53 Nie lubisz ostrych serów, kimczi, barszczu na zakwasie, wołowiny i podrobów. Jeszcze tylko tatar i owoce morza zostały i będzie lista wszystkiego co ja lubię najbardziej. :p Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:30 piataziuta napisała: > Nie lubisz ostrych serów, kimczi, barszczu na zakwasie, wołowiny i podrobów. > Jeszcze tylko tatar i owoce morza zostały i będzie lista wszystkiego co ja lubi > ę najbardziej. :p barszcz na zakwasie lubię akurat , sama robiłam dopóki rodzina mi się nie zbiesiła Tatar spoko, kiedyś lubiłam -myślę że nadal by mi smakował, z owoców morza tylko krewetki ( podjełam próbę posmakowania ostrygi....wiem że nigdy więcej , coś okropnego ) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:37 Ostrygi to jedna z niewielu rzeczy, których nie jestem w stanie przełknąć:p wraca tą samą drogą w trymiga:p Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:40 Nigdy nie próbowałem, niemniej z obserwacji wynika, że to łykanie lekarstwa. W ten sposób potrafię nawet mleko z miodem i czosnkiem. Nawet marsa, czy innego snickersa wciągnąłbym tak. Chociaż na samą myśl flaki mi się wywracają. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:43 Dla mnie problemem jest konsystencja. To ma konsystencję gęstego, zielonego gila zatokowego.:p Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:46 mnie konsystencja nie przeszkadza ale smród który czułam w ustach-mega dziwne doznanie-pomyślałam że to 1000% zepsutej ryby w rybie skumulowane w malutkim kawałeczku, cuchnące tak mocno że czułam tę woń od środka bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:47 A to chyba stara była:p pachną intensywnie morzem, ale 1000% zepsutej ryby to gruba przesada jednak :p Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:51 szarmszejk123 napisał(a): > A to chyba stara była:p pachną intensywnie morzem, ale 1000% zepsutej ryby to g > ruba przesada jednak :p nie, nie była stara koleżanka poczęstowała ze swojego talerza mówiąc że pyszne po prostu tak to odebrałam Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:40 wapaha napisała: > mnie konsystencja nie przeszkadza ale smród który czułam w ustach-mega dziwne d > oznanie-pomyślałam że to 1000% zepsutej ryby w rybie skumulowane w malutkim kaw > ałeczku, cuchnące tak mocno że czułam tę woń od środka bleeee O nie, to nie powinno cuchnąć. Powinno pachnąć morzem. A w smaku być słodko-słone. Może dostałaś jakieś trefne? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:41 Ja raz w życiu dostałam trefne - były obrzydliwe. Gorzkawe. Bleh. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:47 piataziuta napisała: > > O nie, to nie powinno cuchnąć. > Powinno pachnąć morzem. to nie był zapach to yebało tysiącem ryb A w smaku być słodko-słone. > ? Nie wyczułam słodkości- ale to może dlatego, że ja lubię i znam smak przetworzony słodki, ten naturalny jest niedostrzegalny ( ale np.wyczuwam słodyczn marchwii itp) Było słone Może dostałaś jakieś trefne Nie sądzę, to było danie koleżanki,, zjadła ze smakiem bo lubi ( jada czesto) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:38 krwawy.lolo napisał: > Nigdy nie próbowałem, niemniej z obserwacji wynika, że to łykanie lekarstwa. W > ten sposób potrafię nawet mleko z miodem i czosnkiem. Nawet marsa, czy innego s > nickersa wciągnąłbym tak. Chociaż na samą myśl flaki mi się wywracają. To się gryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:38 szarmszejk123 napisał(a): > Ostrygi to jedna z niewielu rzeczy, których nie jestem w stanie przełknąć:p wra > ca tą samą drogą w trymiga:p Zjem wszystkie które odrzućcie! Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:16 zgadzam sie z Wapaha wyglada jak kawalek przypalonej patelni a czedar nie dosc, ze okrutnie tlusty to jeszcze ma konsystencje swieczki i tak tez smakuje brfrr Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:01 Z dużo bułki, za mało sera. :p Ale pamiętam, że marzyłaś o bułce z przedziałkiem. To ta? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:04 Nieee, to goofniany,miękki dmuchawiec, ale tylko to było w sklepie na dole, resztę studencka szarańcza wymiotła ( mam tu kampus naokoło), więc nie wybrzydzam :p Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:20 Boże, jakie zbliżenie ! Odciski zębów można policzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:23 Właśnie. Jak tylko wrzuciłam to pomyślałam, że zaraz przyjdzie mabel mora i zaproponuje mi aparat ortodontyczny. ;p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:24 Odcisk Kuźma, może z gotowym od razu przyjdzie:p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:24 Już ma*! Skąd ta Kuźma 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:29 Jeszcze tylko zdjęcie ucha i będziecie mogły identyfikować moje zwłoki. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:31 W sprawie identyfikowania zwłok, to ostatnio przeczytałam taka swiatłą mysl, że osoby z widocznymi tatuażami są mniej narażone na porwanie i zamordowanie, bo zbyt łatwo zidentyfikować zwłoki:p czyli jestem bezpieczna 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:40 Phi. Wystarczy odciąć maczetą płaski kawałek z wierzchu, zalać czymś łatwopalnym, spalić, a resztki utopić w Bałtyku. :p Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:40 Tylko nie wiem co zrobić z maczetą... 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:44 Maczetę podrzucić zaprzyjaźnionemu kibolowi. W razie czego będzie na niego. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:48 No mnie to szybciej całą spalić, bo tak po kawałku, to sporo tego wycinania. ( Mam 10 tatuaży w różnych miejscach:p) Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:46 Czy nadal jest środa? Zarobiłam właśnie 295,20 brutto na karnej urzędówce Jeszcze tylko 3 pisma i spacerek na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:48 No, to teraz możesz zaszaleć i kupić sobie te tulipany :p Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 15:24 Oooooczywiście. Jeszcze dwa pisma i będzie koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:49 daniela34 napisała: > Czy nadal jest środa? Zapytaj Primuli, ona sie orientuje Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 14:51 No przepraszam, ja oczywiście wiedziałam ze jest środa, tylko sądziłam, że 13.02! Wypraszam sobie🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 15:16 uff, chmury, wieje, temp w okolicach 18stp chyba jednak lato w odwrocie, nareszcie! a tak w ogole to ojojajacie wczoraj 'skakalam' po drabinie, no, drabince bo co jest trzy stopnie i nawet prawa stopa mnie nie boli ale schodzac troche niefortunnie stanelam na lewej, coz nadal troche sierota jestem , i nie znosze drabin, na rowni ze schodami, troche pobolewalo, nic wielkiego ale rannym switem, o godz 8 , lekko przysnieta, idac do lazienki, kota, zwaca sie Czarna Cholera, z kociej radosci, ze ktos wreszcie wstal i bedzie churu wlazla mi pod nogi i zeby jej nie stratowac to w ostatniej chwili wykonalam gwaltowny ruch ze skretem wlasnie tej prawej stopy, nic nie chrupnelo, ale boli mocno, leze z zimnym okladem, oj ja biedna jak do wieczora nie przejdzie to chyba pojade na 'pogotowie', oby tylko konowal nie byl na dyzurze Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 15:26 Ojojoj! Bidna ty, oj biiidna! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:32 jojam i pytam ( no taki mam paskudny charakter) -czy ty coś ćwiczysz ?- stabilzację, stopy, staw skokowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:48 pewnie, ze cwicze! dostalam rozpiske od rehabiltantki po skonczonych sesjach, rower stacjonarny, duza pilka bosu, tasmy oporowe, powoli wdrazam ciezary i powoli sobie chudne byleby jeszcze glowa sie naprawila 🤬 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 16:49 mysiulek08 napisała: > pewnie, ze cwicze! dostalam rozpiske od rehabiltantki po skonczonych sesjach, r > ower stacjonarny, duza pilka bosu, tasmy oporowe, powoli wdrazam ciezary i pow > oli sobie chudne > > byleby jeszcze glowa sie naprawila 🤬 > > byle nie za bardzo fajna jesteś > Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:19 nawet jak za bardzo sie naprawi to nawet lepiej nadal obciazam bardziej lewa noge, lapie sie na tym, ze prawa stopa ' woli' oparcie po zewnetrznej stronie a nie solidnie po calosci, spiecie wszystkiego chocby i na tej drabinie czy schodach ( nie mamy poreczy) a to konczy sie bolem wiezadel piszczeli czy co tam jest i nie pomaga w rownowadze, co tu duzo mowic, te ostatnie prawie trzy lata nie naprawia sie, ot tak gdybym nic nie robila, to bym teraz pewnie rano z lozka nie wstala 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:21 i nie spodziewalam sie, ze zakaz chodzenia w klapkach tak duzo zmieni na plus Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 17:23 a mięśnie są takie same w obu nogach ? sprawdzałaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 18:02 wg fizjo, sliniejsza mam, o dziwo, lewa noge ale obwody sa takie same lydki fajnie sie juz rysuja, uda potrzebuja wiecej sily ale i tak sa postepy Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 18:15 mysiulek08 napisała: > wg fizjo, sliniejsza mam, o dziwo, lewa noge ale obwody sa takie same Więcej pracowala Dobrze,ze obwody takie same > lydki fajnie sie juz rysuja, uda potrzebuja wiecej sily ale i tak sa postepy > 😁 Brzmi dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 18:53 wspinanie na palce uskuteczniam nawet siedzac przy biurku a pierwszy stopien schodow sluzy za step, najbardziej lubie sie 'bujac' na bosu i wyc z Elvisem na rowerze Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 18:15 Pytanie mam kulinarne. Mam do przerobienia cukinie. Raz, w przypływie spontaniczności, zalałam surową cukinię zimnym octem ryżowym z czosnkiem i jakimiś tam przyprawami (sól, harrisa, trochę syropu klonowego, cośtam jeszcze) - następnego dnia zużyłam do sałatki - była super - chrupiąca i zbalansowana. Czy jeśli zaleję tak większą ilość cukinii i włożę do słoików bez wekowania/zalewania gorącym octem - to przetrwa to dłuższą chwilę, czy się zepsuje? Czy jeśli zawekuję - czyli podgotuję taki zamknięty słoik we wrzątku, albo zaleję gorącym octem i odwrócę słoik - to czy zrobi się od tego miękka? Zależy mi, żeby była chrupiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 18:49 jesli zapasteryzujesz zrobi sie miekka, nie rozciapana ale miekka, zalanie goracym octem bez pasteryzacji da chwile dluzej do zuzycia (przechowywane w lodowce) ale tez cukinia zmieknie do pasteryzacji najlepiej sie nadaja male cukinie tak max do 10cm, sa najbardziej kruche jak robisz zalewe octowa, to lepiej zagotowac ocet z woda (2 czesci octu 1 czesc wody - przy occie ryzowym czy jablkowym, cos tam slodkiego - cukier trzcinowy/miod/syrop klonowy dla balansu smaku i przyprawy jakie lubisz, z tym, ze gorczyca jest bardzo wskazana, sol, jak ostygnie mozesz zalac wtedy, jak pisalas do szybkiego spozycia 3-4dni, goracym bez pasteryzacji okolo tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wątek na poniedziałek 12.02.25, 19:21 Dzięki! Tydzień mnie nie urządzi. Więc chyba będę robić po prostu na bieżąco. Odpowiedz Link Zgłoś