Drogie forum...
Mogę śmiało powiedzieć, że pingwinek zmienił moje życie, dlatego chciałam się podzielić nowymi swoimi odkryciami z tej dziedziny.
Tytuł wątku w formie pytania, ale w sumie nie pytam, tylko polecam i rzucam temat, trzeba nieść krużganek oświaty

, szczególnie jak czytam w innych wątkach, że kobiety w okolicach czterdziestki mają niskie libido.
Moje nowe odkrycie to twarde zabawki. Szkło albo stal. Zupełnie nie przypominające męskiej anatomii kształty, za to zaprojektowane tak, żeby trafiać dokładnie tam, gdzie powinny. Używacie takich? Ja się zbierałam pół roku, żeby kupić, bo trochę się czułam onieśmielona, zachęciła mnie jakaś pani recenzująca zabawki erotyczne na tiktoku i serio, strzał w dziesiątkę.
I jeszcze jedna z silikonowych którą mam na liście życzeń, ale nie kupiłam, snail. Któraś z Was używała?