Dodaj do ulubionych

Pingwinek... I co dalej?

03.03.25, 13:12
Drogie forum...

Mogę śmiało powiedzieć, że pingwinek zmienił moje życie, dlatego chciałam się podzielić nowymi swoimi odkryciami z tej dziedziny.

Tytuł wątku w formie pytania, ale w sumie nie pytam, tylko polecam i rzucam temat, trzeba nieść krużganek oświaty big_grin big_grin, szczególnie jak czytam w innych wątkach, że kobiety w okolicach czterdziestki mają niskie libido.

Moje nowe odkrycie to twarde zabawki. Szkło albo stal. Zupełnie nie przypominające męskiej anatomii kształty, za to zaprojektowane tak, żeby trafiać dokładnie tam, gdzie powinny. Używacie takich? Ja się zbierałam pół roku, żeby kupić, bo trochę się czułam onieśmielona, zachęciła mnie jakaś pani recenzująca zabawki erotyczne na tiktoku i serio, strzał w dziesiątkę.

I jeszcze jedna z silikonowych którą mam na liście życzeń, ale nie kupiłam, snail. Któraś z Was używała?

Obserwuj wątek
    • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:07
      To jakaś nowość z tym libido - przecież do tej pory zawsze mówiono, że koło 40 libido wystrzeliwuje w kosmos, problem w tym że raczej pani niż panu wink
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:25
        Też mnie to dziwi, pamiętam jeszcze ze studiów krzywą obrazującą męskie vs kobiece libido z męskim spadającym powoli ale stabilnie po dwudzieste, i pik kobiecego w okolicy 35-40. Pamiętam swoją ciekawość, jak to będzie dotrzeć do górki na wykresie wink
        • bmtm Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:40
          Poważnie facetom spada po dwudziestce? Okres 24-30 to chyba najlepszy okres dla mężczyzn gdyż seksualność nie jest tłumiona mieszkaniem z rodzicami.
          • kamin Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:43
            Spada z bardzo wysokiego poziomu i bardzo powoli, więc w wieku 25-30 wciąż jest wysokie.
        • konsta-is-me Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:14
          A ja dotarłam 😂 ( też byłam ciekawa) i stwierdzam że bujdy- największe libido miałam między 17-30 lat. Potem bynajmniej nie znikło, ale gdziez temu do tamtych czasów 🤪
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:19
            U mnie na razie wykresowo/podręcznikowo z dokładnością do wpływu czynników zewnętrznych... No ale trudno powiedzieć czy się jest na szczycie wykresu, dopóki się z niego na stałe nie spadnie ... Pewnie w okolicach menopauzy będę mogła ocenić...
      • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:50
        Jakieś złe informacje macie. Mam 50-tkę i libido jak 15-latek.
        • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:53
          tanebo0001 napisał:

          > Mam 50-tkę i libido jak 15-latek.
          >

          Takie... jak to mówiono w pandemii? Bezobjawowe.
          • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:02
            A co ja na to poradzę że nie ma ochotniczek?
          • bmtm Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:10
            Wątpię by libido nastolatków było aż tak ogromne. To jakieś mity. W okolicach trzydziestki często raczej wzrasta niż spada.
          • ekstereso Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:22
            🤣
            • bmtm Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:27
              50 latek nie. 40-45 latek spokojnie może mieć libido bardzo wysokie.
              • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:34
                Jesteś 50-latkiem?
        • azalee Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:33
          tanebo0001 napisał:

          > Mam 50-tkę i libido jak 15-latek.

          Bo nieużywane!
          • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:35
            Zostawiam dla żony...
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:49
              Ale wiesz, że to nie mydło i się nie wymyśli...?
            • aankaa Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:54
              jak ją już znajdziesz to może okazać się, że nie wiesz po co natura wyposażyła cię w to i owo tongue_out
              • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:06
                Już wszystko wiem.
                • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:48
                  Broń mnie, szumiący borze, przed ludźmi, którym się wydaje, że wszystko wiedzą. Nie tylko w kwestiach seksu.
        • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:55
          Czyli wystarcza ci minuta i własna ręka?
          • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:02
            Nie. Wiele pozycji nie wchodzi w grę...
        • lauren6 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:27
          > Mam 50-tkę i libido jak 15-latek.

          🤮
    • karyna-z-radzymina Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:31
      To ty ciągle piszesz ze się tylek boli? Może za dużo sobie upychasz?
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:35
        To raczej nie ja.
      • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:59
        karyna-z-radzymina napisała:

        > To ty ciągle piszesz ze się tylek boli? Może za dużo sobie upychasz?

        To panna lila potłukła sobie dudę!
        • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:04
          To musiałaby być ciekawa historia z dudą potłuczoną w związku z używaniem zabawek erotycznych. Nie tak łatwo się o nie potknąć i upaść big_grin big_grin
          • karyna-z-radzymina Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:11
            Nie, ona sobie potłukła o ziemię ale boli ja już od pol roku i to zaczyna być podejrzane bo to niemożliwe żeby tak długo zwykle stłuczenie człowieka za pupę trzymalo, może też lubi wtykac sobie to i owo
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:32
              Ja kiedyś potłukłam kość ogonową i bolała dobre pół roku, a miałam wtedy lat około 20 i wszystko goiło się raczej szybko...
    • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 14:56
      Ematka to raczej netfliks i przyśniecie na kanapie wink
      • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:47
        Chyba z eżoną pomyliłeś
        • lauren6 Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 15:11
          Tak, bo tylko singielki z odzysku wiodą bogate życie erotyczne 🤦‍♀️
          • szarmszejk123 Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 15:14
            Lauren, wszystko u ciebie ok? 🤔
            • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 10:52
              szarmszejk123 napisał(a):

              > Lauren, wszystko u ciebie ok? 🤔


              Niezbyt, własny jad ją zalewa. To chroniczne.
      • raczek47 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:30
        bywalec.hoteli napisał:

        > Ematka to raczej netfliks i przyśniecie na kanapie wink

        W twoim towarzystwie to na pewno.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:49
        Netflix to tylko przykrywka wink
        • azalee Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:55
          Nie, u niego akurat tak to wyglada.
          • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:59
            u Was
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 23:31
              Ja nikomu pod kocyk na kanapie nie zaglądam, ale wiem, że to dość wygodne miejsce na pikantne zabawy.
              • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 00:14
                na netlfiksie nie ma normalnych zabaw tylko same LGBT sad
                • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 01:09
                  Netflix na dużym ekranie dla niepoznaki, a porno na telefonie wink
    • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:03
      Pingwinek, nieee, te oczka o dziubek!
      Myślę o Enigma Double Sonic od Lelo.
      Nie mam doświadcxeń ze stalą i szkłem. Szkła bym się bała chyba.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:06
        Wyrzuciłam kokardkę pierwszego dnia i przestał na mnie patrzeć wink poza tym podarował mi go skąpy eks, na lelo, do którego dostał link, się nie wykosztował...
        • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:12
          lilia_tygrysia napisała:

          > Wyrzuciłam kokardkę pierwszego dnia i przestał na mnie patrzeć wink poza tym poda
          > rował mi go skąpy eks, na lelo, do którego dostał link, się nie wykosztował...


          Nic dziwnego że został eksem!
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:17
            Czasem się śmieję, że ten pingwinek to była kropla, która przepełniła czarę...
            • hrasier_2 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:29
              lilia_tygrysia napisała:

              > Czasem się śmieję, że ten pingwinek to była kropla, która przepełniła czarę...
              No fajnie, a górne partie obejmuje też pingwinek🤔
        • bazia_morska Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:29
          To dobrze, bo był mem o podobieństwach między pingwinkiem i Januszem Korwin-Mikkem.
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:53
            Ten osobnik kiedyś głosował na Korwina... Tak niby dla żartów.
            • bazia_morska Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:43
              To miałaś komplet! 😄
        • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 19:28
          Tak mi się coś nie zgadzało, on nie ma żadnych oczek, ten pingwinek, jedynie kokardkę, której łatwo się pozbyć.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:10
        A w temacie szkła, to też się trochę bałam, ale to nie przypomina ani trochę bombki, trzeba by się bardzo postarać, żeby uszkodzić.

        Stal jest za to niezniszczalna i to, że to ciężki przedmiot też ma znaczenie.

        Poza tym mega łatwe w czyszczeniu i nie trzeba ładować.
        • towarzyszka_leila Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:24
          Jak to działa? Ta stal? Przecież to zimne i twarde jest! Hmm, zaintrygowałaś mnie. Co wpisać w wyszukiwarkę?
          • towarzyszka_leila Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:26
            O, takie mi się wyświetla na hasło wibrator ze stali:
            www.nettervibration.com/pl/produkty/wibratory-elektryczne/wibratory-elektryczne-przyczepne/seria-neg-s-elektryczne-wibratory-przyczepne-ze-stali-nierdzewnej

            smile))
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:32
              To nie jest wibrator, bo nie wibruje big_grin big_grin
          • ewka.n Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:28
            towarzyszka_leila napisała:

            > Ta stal? Przecież to zimne i twarde jest!

            A złoty kutas to niby jaki? A jest szczytem marzeń wink
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:31
            Spróbuj wpisać pure joy wand. Ja kupiłam tańszy odpowiednik. Ogrzewa się ciepłą wodą, żeby nie było zimne.
            • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:34
              A to nie jest dla mężczyzn, do masażu prostaty?
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:36
                Ta mniejsza kulka tak, większa dla kobiet, trafia idealnie w punkt G.
              • hrasier_2 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:27
                Chłopa wam trzeba, a nie kawałek gumy.
                • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:33
                  To się absolutnie nie wyklucza, wyobraź sobie, że chłop też potrafi obsłużyć pingwinka.
                • semihora Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 09:57
                  hrasier_2 napisał:

                  > Chłopa wam trzeba, a nie kawałek gumy.

                  Zdaje się, że wątek jest właśnie o tym, że tam, gdzie chłop się nie sprawdza, sprawdza się kawałek gumy. Czyli jednak chłopa nie trzeba.
                  • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 11:15
                    Ja tutaj o szkle i stali, bardzo szlachetnych materiałach, a ktoś z pełną pogardą wyciąga kawałek gumy... big_grin big_grin
                    Że też kobieca niezależność w sprawach seksu jest nadal tak kontrowersyjna....

                    Można z chłopem i bez chłopa, w tym cała radość wink
            • wapaha Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:26
              lilia_tygrysia napisała:

              > Spróbuj wpisać pure joy wand. Ja kupiłam tańszy odpowiednik. Ogrzewa się ciepłą
              > wodą, żeby nie było zimne.

              piękny jest
              i nie ma obaw , ze jak dziecko znajdzie to będzie siara wink
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:54
                No i waży dobre pół kilo, może też służyć do samoobrony w razie czego big_grin

                A w kwestii odnajdywania zabawek przez dzieci, to kupiłam ostatnio kosmetyczkę z zamkiem szyfrowym wink
                • wapaha Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:57
                  lilia_tygrysia napisała:

                  > No i waży dobre pół kilo, może też służyć do samoobrony w razie czego big_grin

                  wink

                  >
                  > A w kwestii odnajdywania zabawek przez dzieci, to kupiłam ostatnio kosmetyczkę
                  > z zamkiem szyfrowym wink

                  a ma wewnętrzną funkcję ładowania ? suspicious która sprawi że nie zostawiasz cudnego gadżetu na wierzchu...
                  • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:07
                    Dałoby się przełożyć kabelek przez szczelinę pomiędzy suwakami.

                    A metalowego i szklanego nie trzeba ładować smile
                    • wapaha Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:08
                      lilia_tygrysia napisała:

                      > Dałoby się przełożyć kabelek przez szczelinę pomiędzy suwakami.

                      świetna !

                      wizualizuję wystający z niej kabelek i i wiem co próbowałyby zrobić dzieci na ten widok big_grin
                      >
                      > A metalowego i szklanego nie trzeba ładować smile
                      fakt
                      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:14
                        Ja ładuję zabawki tylko wtedy, kiedy dzieci są z ojcem na weekend. Zalety rodzicielstwa po rozstaniu.
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 15:40
            A szklane to na przykład Kalii.
            • towarzyszka_leila Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:21
              Dziękuję!
      • pampelune Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:03
        primula.alpicola napisała:

        > Pingwinek, nieee, te oczka o dziubek!
        > Myślę o Enigma Double Sonic od Lelo.


        Mam pingwinka, a zachęcona recenzjami ematek i artykułem w "Piśmie" kupiłam sobie też Enigmę i przyznam, że wciąż bardziej lubię pingwinka. Enigma jest dla mnie chyba za mocno stymulująca, może za jakiś czas się z nią oswoję, ale na razie "za dużo się dzieje".
        A pingwinek to taki bezpretensjonalny bzykacz 😛



        • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:55
          Przecież on nie bzyka sensu stricto.
          O widzisz, dobrze wiedzieć o tej za mocnej Enigmie. Przemyślę
          • pampelune Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:36
            primula.alpicola napisała:

            > Przecież on nie bzyka sensu stricto.

            Ale pobzykuje. Skorzystałam z podwojnego znaczenia tego słowa.
            • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 22:01
              pampelune napisała:

              > primula.alpicola napisała:
              >
              > > Przecież on nie bzyka sensu stricto.
              >
              > Ale pobzykuje

              😅

              . Skorzystałam z podwojnego znaczenia tego słowa.
      • black_halo Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 11:21
        primula.alpicola napisała:

        > Pingwinek, nieee, te oczka o dziubek!
        > Myślę o Enigma Double Sonic od Lelo.
        > Nie mam doświadcxeń ze stalą i szkłem. Szkła bym się bała chyba.

        Kupuj enigma double sonic. Powinni za to nobla dac.
        • pampelune Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:32
          black_halo napisała:


          > Kupuj enigma double sonic. Powinni za to nobla dac.

          No ja właśnie kupiłam i na razie raczej mnie dekoncentruje ta jego jego nachalność, nawet na najmniejszych mocach.
          • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:49
            O toto

            Lelo cruise czy jak mu tam leży nieużywany a tani nie był...
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:52
              A coś jeszcze polecacie (albo odradzacie) od Lelo?
            • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 19:21
              Moze zrobic gielde wymienna ematkowa?🤔
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 20:52
                Giełdę wiedzy na pewno można... wink
              • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 21:25
                boogiecat napisała:

                > Moze zrobic gielde wymienna ematkowa?🤔


                Yyyyyy
                • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 21:26
                  Co?🙄
                  • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 21:44
                    Ja się ostatnio zacięłam w rozważaniach nad trwałością stalowego dildo. Zacięłam się na tym, że to takie trwałe, że można by przekazywać następnym pokoleniom... Tak teoretycznie, bo wcale nie mam planu na taką sztafetę big_grin
          • black_halo Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 22:23
            Ja mialam wczesniej Sona i zdazylam sie przyzwyczaic. Uwazam, ze Enigma daje orgazmy jak trzesienie ziemi.
            • enia17 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 22:33
              Mam zapytanie ogólne po używaniu tych różnych pingwinków ślimaczków i innych dających orgazmy jak trzęsienie ziemi jak potem z facetem? Rozumiem że można też z zabawka ale jak bez?
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 22:57
                Im więcej orgazmów jak trzęsienie ziemi, tym więcej orgazmów jak trzęsienie ziemi. Z facetem, z zabawką, z facetem i zabawką.
                Myślę, że używanie zabawek poprawia świadomość własnego ciała i umiejętności, i uczy brania odpowiedzialności za własną przyjemność,a to przekłada się też na seks z drugim człowiekiem.

                To moje obserwacje oczywiście.
                • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 23:04
                  Kusisz, kusisz...

                  Po lelo obiecałam sobie wprawdzie że nie kupię już żadnej polecanej i wychwalanej zabawki ale...teraz nie jestem taka pewna
                • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 07:14
                  Ale poczekaj. Nie wiem ile masz lat ani pod jakim kamieniem żyłaś, bo świadomosc własnego ciała można mieć / nabrać bez udziału zabawek. To co piszesz, może być wręcz szkodliwe tak, jak odkrywanie przyjemności płynących z prysznicowej rączki.
                  Bo orgazm z zabawką i prysznicem jest błyskawiczny.
                  Odkrywać swoje ciało i potrzeby raczej powinno się bez użycia przedmiotów, które nie są chociaż namiastką naturalności. Wtedy owszem, ma to sens i masturbacja sama w sobie jest świetnym sposobem na znalezienie odpowiedniego rodzaju pieszczot, prowadzących do orgazmu. Co później można wykorzystać już w seksie z partnerem / partnerką.

                  Jak sobie wyćwiczysz orgazm przy ekstremalnie silnych wibracjach lelo ora (straszna), czy idiotycznym cmokaniu pingwinka, o wielkich wibrujących dildo w rozmiarach występujących w naturze w nikłym procencienie, nie wspomne, to życzę ci powodzenia w osiągnięciu orgazmu podczas stosunku z facetem przy którym jeszcze nie pokazałaś się ze swoim arsenałem.
                  • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 07:36
                    pffpffpff napisał:

                    > Bo orgazm z zabawką i prysznicem jest błyskawiczny.

                    Niekoniecznie jest błyskawiczny. Nadal jest zależny od pobudzenia, poziomu zmęczenia i mnóstwa innych czynników.

                    > Odkrywać swoje ciało i potrzeby raczej powinno się bez użycia przedmiotów, któr
                    > e nie są chociaż namiastką naturalności. Wtedy owszem, ma to sens i masturbacja
                    > sama w sobie jest świetnym sposobem na znalezienie odpowiedniego rodzaju piesz
                    > czot, prowadzących do orgazmu. Co później można wykorzystać już w seksie z part
                    > nerem / partnerką.
                    >
                    Właśnie w takim przekonaniu żyłam przez wiele lat, pod tym kamieniem wymienionym przez Ciebie wyżej.


                    > Jak sobie wyćwiczysz orgazm przy ekstremalnie silnych wibracjach lelo ora (stra
                    > szna), czy idiotycznym cmokaniu pingwinka, o wielkich wibrujących dildo w rozmi
                    > arach występujących w naturze w nikłym procencienie, nie wspomne, to życzę ci p
                    > owodzenia w osiągnięciu orgazmu podczas stosunku z facetem przy którym jeszcze
                    > nie pokazałaś się ze swoim arsenałem.

                    Rozumiem Twoją obawę, że przyzwyczajenie do ekstremalnych doznań z zabawkami może wpłynąć na niemożliwość odczuwania orgazmu podczas stosunku z mężczyzną. Rozumiem że to byłoby podobne zjawisko, jak przyzwyczajenie do pornografii.

                    Tylko że zabawka to zabawka, a w seksie z drugim człowiekiem jest też relacja. I jakość tego seksu zależy od mnóstwa czynników. To czy kobieta ma arsenał zabawek erotycznych i czy z niego korzysta wcale nie jest najważniejszym z nich.
                    • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 07:47
                      Dziękuję za porównanie do pornografii. Zachowałaś resztki umysłu.
                      Może jeszcze trochę pomyśl i wtedy wyskakuj z wątkami i pomysłami na forumowe wymiany wibratorów.
                      • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 07:48
                        I zapoznaj się ze słowem intymność
                      • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:01
                        Co jest złego w wątku o zabawkach erotycznych? Dorośli ludzie nie mogą o tym rozmawiać?
                        • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:12
                          Mogą. Tak samo jak o ulubionych pozycjach i sposobach na podkręcenie temp.
                          Ale to jest ematka, nie zamknięte forum.
                          Masz tu różnych ludzi. I pomyśl co byś napisała, gdyby bywalec założył wątek z prośbą o polecenie gadżetu dla żony…

                          Albo rybki albo pipki 🤷‍♀️
                          • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:22
                            Napisałabym żeby tym razem wybrał coś z akcesoriów w kobiet a nie dla psów 😀 Ok, Ty czy ja nie jesteśmy tu anonimowe, ale zdecydowana większość jest. Dla mnie mniej osobistą jest rozmowa o tym, czy szklane dildo jest fajne czy nie niż opowieścu i trudnych relacjach emocjonalnych w rodzinie
                            • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:27
                              😂 to było dobre 😂

                              Zauważ, że zazwyczaj do emocjonalnie trudnych tematów, nicki są jednorazowe.
                              To raz.
                              Dwa. Część postów w tym wątku jest ok, ale część jest przegięta, jakby krzycząca o uwagę w stylu: „patrzcie jaka jestem cool, otwarta i wyluzowana”.
                          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:56
                            Ja bym odpisała, żeby nie robił niespodzianek i porozmawiał z żoną o tym, co kupić.
                      • black_halo Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 14:59
                        pffpffpff napisał:

                        > Dziękuję za porównanie do pornografii. Zachowałaś resztki umysłu.
                        > Może jeszcze trochę pomyśl i wtedy wyskakuj z wątkami i pomysłami na forumowe w
                        > ymiany wibratorów.

                        Dzisiejsza epidemia zaburzen erekcji jest wynikiem ogladania pornografii i to bardzo agresywnej pornografii, stworzonej glownie dla mezczyzn przez mezczyzn i naduzywania wlasnej raczki. Wielu panom wydaje sie, ze kobieta powinna umiec ich scisnac miesniami pochwy jak oni wlasna prawica. Do tego wiekszosc kobiet nie wyglada jak aktorki porno albo jeszcze gorzej teraz - poprawione przez AI.
                  • memphis90 Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 13:54
                    >Odkrywać swoje ciało i potrzeby raczej >powinno się bez użycia przedmiotów, >które nie są chociaż namiastką >naturalności.
                    Ja myślę, że nie powinno się narzucać innym jak powinni zgłębiać własną seksualność… 🤔
                    • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 14:24
                      Tak taaaak...
                      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 16:06
                        pffpffpff napisał:

                        > Tak taaaak...
                        Co właściwie kwestionujesz?
                        • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 17:02
                          Kwestionuje? 🤭 nie, to raczej takie: gadaj zdrów…
                          Moj post nie narzucał niczego, nikomu.
                          Powinno nie powinno 🤷‍♀️ być może zabrakło „moim zdaniem”, ale to chyba oczywiste?
                        • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 17:02
                          A! To Ty 😂 no tak…
                      • bazia_morska Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 19:41
                        Shell, martwisz się o kobiety w okolicach menopauzy? Serio?
              • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 06:35
                Zabawka nie zastąpi mężczyzny, jest tylko dodatkiem i urozmaiceniem.
                • tanebo0001 Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 06:37
                  [oklaski]
    • borsuczyca.klusek Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:10
      🙄
      • pampelune Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 16:24
        borsuczyca.klusek napisała:

        > 🙄

        😎
    • wapaha Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 17:29
      Raczej nie zakupię,droga zabawka
      Za tę cenę to dodatkowo musiałby jeszcze umyć naczynia tongue_out suspicious
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:12
        Można kupić tańszy odpowiednik za jakieś 150 zł ;p Szklane dostępne poniżej stówki.
    • kocynder Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:17
      Sorry, ale przeczytawszy tytuł miałam pierwsze skojarzenia z... Kreskówka o nielotach z Madagaskaru! No i co dalej? Skoro tam żadnej pingwinicy nie było? A tu takie coś? No, proszę panią...!
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 18:44
        Taki niepozorny tytuł przy poniedziałku, żeby nikogo nie oburzyć ;p
    • memphis90 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:42
      Snail miał bardzo dobrą recenzję na proseksualnej, ale jeszcze nie zdążyłam sama wypróbować. Za to polecana tam żarówka to rozczarowanie - nawet do masażu pleców się nie nadaje, bo od wibracji boli ręka, a poza plecami to takie meeeeh.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 21:56
        No właśnie zapowiada się jak coś, co mogłoby mi odpowiadać.

        A używałaś czegoś w typie króliczków? To coś, co na intuicję nie będzie mi pasowało, ale z intuicją różnie bywa...
        • memphis90 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:04
          W przypadku króliczków doświadczyłam problemu opisywanego powszechnie, tzn nie wszystkie moje guziczki są tam, gdzie producent uważa, że powinny być kobiece guziczki. Czyli króliczek nie trafia i rownie dobrze mógłby masować mi pięty. Poza tym królicza uszna część była jakby zbyt punktowa i zbyt twarda, co przekładało się na zbytnia bezpośredniość i dosłowność. Nieprzyjemną. Poza tym jak się króliczkiem poruszy, to w ogóle uszy króliczka przestają być nawet w pobliżu tego, czego być powinny. 🤷‍♀️

          Ponoc ślimak rozwiązuje wszystkie te problemy za jednym zamachem - wszystko trafia tam, gdzie chcesz, żeby trafiło, pozostaje tam, gdzie ma pozostać nawet podczas poruszania, nie uwiera, nie ciśnie. I silniczek zewn jest mocniejszy od wewnętrznego 👍
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 20:51
            Tak mi się też wydaje z opinii, które czytałam, że ten ślimak może być strzałem w 10.
    • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 20:52
      Ja chcialam zapytac w jaki sposob pingwinek zmienil twoje zycie?

      Ja jestem taka Karyna z Radzymina w tych kwestiach, zupelnie nienowoczesna, ale mam akurat szczyt libidowy i tak sie zastanawiam a glownie to powatpiewam😜
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 21:52
        Przypomniał mi o radości z seksu, kiedy byłam w związku bardzo kiepskim pod tym względem. I przywrócił sprawczość big_grin big_grin big_grin

        Trochę żartuję, ale tylko trochę. Pingwinek, okoliczności pojawienia się i stosunek eska do niego, przyczynił się do mojej ewakuacji z bardzo niezdrowego związku.
        • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 21:58
          Rozumiem🙂
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 22:17
            Poza tym żałuję, że tak późno kupiłam pierwszą zabawkę.

            Świetnie wspierają udane życie seksualne, w szczycie libido na pewno nie będą leżały odłogiem..
            • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 22:54
              A nieudane?

              Czytalam, ze juz Kleopatra kombinowala - zrobila sextoya wypelnionego pszczolami, zeby wibrowal.
              (Skad to wogole wiadomo?)
              No ale ona miala chyba udane, juz nie wiem😜
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 23:29
                Z nieudanym to nie wiem, pewnie zależy od powodów dla których jest kiepsko.

                Na pewno można mieć samodzielne udane.
            • 00zxc00 Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 22:57
              E tam, jak się ma udane życie seksualne to nie potrzeba pingwinka. A jak się nie ma to i pingwinek nie pomoże.
              • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 03.03.25, 23:10
                Ze tez pode mnie zawsze sie jakis trolcio podepnie😩😀
        • black_halo Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 11:24
          Ja sie rozwiodlam po zakupie Lelo Sona.
          • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 11:27
            black_halo napisała:

            > Ja sie rozwiodlam po zakupie Lelo Sona.

            A teraz jak tam? Masz jakiegoś faceta?
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 12:04
            Może dlatego ex mi tej Sony nie kupił, a nie ze skąpstwa... Miał zwyczaj robić dogłębny risercz przed każdym zakupem... może znalazł jakieś opinie o związku zakupu Lelo Sona z rozwodami big_grin big_grin
          • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 12:39
            black_halo napisała:

            > Ja sie rozwiodlam po zakupie Lelo Sona.
            >
            Rozumiem, że to żarcik taki?

            To przecież nieporównywalne- mężczyzna, zabawki, prysznic, własne palce; ani lepsze ani gorsze, po prostu inne.
            • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 18:28
              Jesli u Black bylo podobnie co u Lilli, to nie chodzi o seks sensu stricte, jesli dobrze rozumiem.
    • bei Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 07:04
      Twarde zabawki- jest jeszcze akryl- wizualnie jak szkło, ale cieplejszy w dotyku.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 08:46
        O, może sprawdzę. A są akrylowe nie-anatomiczne? Na pewno widziałam takie przypominające dokładnie męską anatomię, innych jakoś nie kojarzę.
        • memphis90 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:12
          Są takie przypominające warzywa 😂 Bardzo estetyczne, można jako dekoracje w kuchni umieścić.
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:22
            Widziałam takie, ale szklane, ładne przedmioty smile i również szklane grzybki.
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 10:58
            Gläs Chili Pepper jest piękne smile
    • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 11:34
      Masz tak udane życie seksualne i kręcą cię forumowe oblechy śliniący się w tym wątku? Na portalach randkowych będziesz miała kolejkę i skonsumujesz.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 12:13
        Oblechy przylatują ślinić się do każdego wątku, niech się slinią, jak muszą.

        Wątek założyłam nie z poczucia braku, ale z potrzeby podzielenia się z innymi swoim odkryciem.

        Na ematce dlatego, że to stąd przyszły do mnie wiedza o zabawkach pneumatycznych, czy jak je tam nazwać i przekonanie, że to coś dla mnie.

        No i stal oraz szkło można myć w zmywarce, jak już ktoś myje szczotkę do kibla, to może niech i to dorzuci big_grin
        • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 12:55
          Oblechy nie ślinią się w każdym wątku, a zabawki erotyczne odkryłaś dopiero po rozwodzie w średnim wieku? Sfotografuj swoją kolekcję i zademonstruj, będzie ciekawiej, bo same opisy jak widać nie biorą.
        • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 13:11
          Co chcesz osiągnąć poprzez opisy mycia wibratorów i korków analnych w zmywarce? Ludzie nie chcą znać aż tak prywatnych szczegółów z życia innych, wtedy żyje się łatwiej.
          • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:00
            Figo z makiem, dajże jej spokój z tą prymitywną, nachalną i żenującą próbą cenzury dorosłej osoby... To, że u ciebie nic się nie dzieje w temacie nie oznacza, że inni muszą milczeć.
            • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:39
              Czy się dzieje, czy nie i tak nie będziesz o tym wiedział. Pani chyba mało urodziwa, skoro musi kręcić zainteresowanie erotyczne w taki sposób. Bywalec obrońca dojrzałego krocza w rui w natarciu smile Uj mnie obchodzi czy ktoś myje wibratory w zmywarce I zaprasza potem znajomych na obiad.
              • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:48
                Figo, jestem szczerze zaciekawiona, co Cię striggerowało i zachęciło do obrażania mnie.
                Wątek jest o zabawkach erotycznych na nie o moim życiu seksualnym, jeśli tego nie zauważyłaś.
                • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:57
                  Wuj z wąsem rozsiadł się wygodnie w internecie i rozlewa się wszędzie, udając, że to norma smile I nie ma to nic wspólnego z pruderią, wstrętem do zabawek erotycznych, które były dostępne 20 lat temu. Tęsknię za dawnym forum i normalnością, kiedy można było normalnie pisać, a dziś pozowanie i robienie fejmu, a jak już się nie ma czym to trzeba chociaż być obrzydliwym. Patrząc na to forum na przełomie lat, widać jak zmienia się społeczeństwo i nie to fajne.
                  • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:57
                    " i nie zmienia się w dobrym kierunku"
                  • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:42
                    Co jest obrzydliwego w rozmowie o gadżetach erotycznych? Obrzydliwe to były Twoje opisy kolegi, który za pożyczenie kasy żądał seksu od siostry własnej żony. Albo zahcywty nad jakże przedsiębiorczymi prostytutkamj. Ale to typowe, że Ciebie qurestwo nie brzydzi a seks tak.
                • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:02
                  Można pisać normalnie o zabawkach erotycznych, prawda? Zależy kto pisze i w jakim celu.
                  • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:44
                    "Moje nowe odkrycie to twarde zabawki. Szkło albo stal. Zupełnie nie przypominające męskiej anatomii kształty, za to zaprojektowane tak, żeby trafiać dokładnie tam, gdzie powinny. Używacie takich? Ja się zbierałam pół roku, żeby kupić, bo trochę się czułam onieśmielona, zachęciła mnie jakaś pani recenzująca zabawki erotyczne na tiktoku i serio, strzał w dziesiątkę." - co jest nienormalnego w tym?
              • bywalec.hoteli Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:33
                Oj figo z makiem, żałosna jesteś z tą cenzurą dorosłych osób. Nie podoba ci się wątek - jest milion innych!
                • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:40
                  Kto tu jest żałosny każdy wie. I wolno mi pisać, że "król jest nagi", tak jak innym wolno zakładać wątki o różnej tematyce.
              • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:51
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Czy się dzieje, czy nie i tak nie będziesz o tym wiedział. Pani chyba mało urod
                > ziwa, skoro musi kręcić zainteresowanie erotyczne w taki sposób.

                Ojp a ten wniosek to skąd? Chyba z d*py. Nomen omen.


                Bywalec obroń
                > ca dojrzałego krocza w rui w natarciu smile Uj mnie obchodzi czy ktoś myje wibrat
                > ory w zmywarce I zaprasza potem znajomych na obiad.
              • fogito Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 06:04
                Figa….wyluzuj. Zabawki mogą urozmaicić sex. Po co ten hejt.
            • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 14:47
              Niedawno instagram podsunął mi młodziutką mało urodziwą Koreankę wąchającą palce ze swojego krocza (swoją drogą skąd młodzi ludzie mają czerpać wzorce) i stado oblechów w typie bywalca wyrażających swój zachwyt. Świat zwariował.
              • homohominilupus Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:52
                To ze ci IG takie treści podsuwa też o czymś świadczy.
                • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:54
                  No nie wiem. Mnie przyatakowala babka uprawiająca niby aerobik, z podświetlanym wibratorem w kroku.
                  Zapewniam, że ani nie obserwuję treści fitnesowych ani wibratorowych. Mimo, że kolekcje w szufladzie mam bogatą.
              • bazia_morska Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 19:44
                Jesteś obrzydliwe i do tego chamska, co za kombo.
          • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:52
            A myślałam, że tylko ja ten wątek uważam za trochę zbyt dosłowny.
            Nie jestem pruderyjna, ale jednak mam taki dysonans między tym co czytam, a tym jakie wzburzenie do dziś, po 15 latach wzbudza na forum słowo „analny”, rzucone żartem, nie w opisie doznań.

            Ps. Może forumki powinny iść dalej i powymieniać się opisami pozycji i miejsc w których uprawiają seks?
            Ps.2 łatwo pomylić purytanizm ze zdrowym rozsądkiem czy kulturą osobistą, a otwartość i nowoczesność z wulgarnością.
            • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:52
              Wiem co mówię, tak jakby… 🤭
            • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:10
              Nie słowo "analny" tylko to że podtekstem tego "żartu" były kwestie bardzo nieprzyjemne, czyli kupczenie seksem.
              • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:35
                Jasne… sprzedaje du.e za szmatę z sieciówki. Do dziś nie mogę uwierzyć, że ktokolwiek potraktował to serio.
                • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:38
                  Natomiast trudno już na serio nie traktować szczegółowych opisów w tym wątku. Nie róbmy ku.wy z logiki.
                • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:49
                  Myślisz że nie ma związków, które tak funkcjonują?
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:42
              Ale w tym akurat wątku słowo "analny" padło tylko i wyłącznie z ust fiołka, a teraz Twoich.
              • pffpffpff Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:45
                Za lotna to ty nie jesteś
        • figa_z_makiem99 Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:29
          A triggeruje mnie to, że żyję w świecie w którym wystarczy pogrzebać sobie w brudnych majtach, żeby zarobić kupę kasy, epatować obrzydliwością, głupotą i nic innego za chwilę się nie będzie opłacało. Ktoś na ulicy może wyzwać kogoś od k….rew bo ma zły dzień i przyzwolenie idzie z góry. Młodzi ludzie dorastają w atmosferze pogardy, syfu i przemocy. Stary dziad bywalec, który ma zapewne rodzinę, żonę i dzieci ślini się na forum, a pani z rują nie może zalogować się na portalu randkowym i opisywać swoich doznań potencjalnemu partnerowi, czemu nikt nie będzie się temu dziwił. Ludzie piszą o seksie, ale nie każdy opis kojarzy się z wąsatym wujem i publicznym grzebaniem w wydzielinach.
          • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 15:46
            Przecież to Ty się zachwycałas, że prostytutki są przedsiębiorcze bo zarobiły dużą kasę a ludzie im zazdroszczą i z tej zazdrości krytykują. Może Ty dorastałaś w atmosferze syfu, pogardy i przemocy, ale to się na terapii przepracowuje. Są normalne rodziny i w nich dorastanie wygląda inaczej
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 16:38
            Czyli rozumiem, że mój opis skojarzył Ci się z wąsatym wujem? Pozostaję w zdumieniu.

            Moim celem nie było opisywanie komukolwiek swoich doznań, tylko zapytanie innych kobiet, czy znają i używają. Mamy takie wątki o odkurzaczach, produktach do pielęgnacji. W czym dildo jest gorsze? Nie rozumiem. Przy czym nie traktuję wcale seksu przedmiotowo, po prostu intymne szczegóły nie są potrzebne w tej narracji.
          • primula.alpicola Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:20
            Najbardziej wulgarna, prosyscka i rynsztokowa to jestes ty sama, figa.
          • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 19:33
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Ktoś na ulicy może wyzwać kogoś od k…
            > .rew bo ma zły dzień (...) Młodzi ludzie dorastają w atm
            > osferze pogardy, syfu i przemocy.

            Dixit Figa, ktora wlasnie nazwala kobiete z forum "dojrzalym kroczem w rui w natarciu".

            Dobre, dobre! Podstaw sobie lusterko bejbe, bo to co wypisujesz jest po prostu chore.
            • simply_z Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 19:37
              Coo??🤣🤣🤣
            • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 20:56
              boogiecat napisała:

              > Dixit Figa, ktora wlasnie nazwala kobiete z forum "dojrzalym kroczem w rui w na
              > tarciu".
              >

              Ja chyba namaluję obraz pod takim tytułem. Trudno mi się nawet poczuć obrażoną tym określeniem, tak dobrze diagnozuje projekcję osoby piszącej.
              • boogiecat Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 21:10
                Oh nowe Origine du monde!😍😀

                Ematka jest kreatywna, nawet z szamba wyciagnie piekno
      • bmtm Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:27
        Powyżej 26 rż kobiety są elementem krajobrazu niż obiektami seksualnymi.
        • gru.u Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 17:31
          O, nie tylko bezrobotny ale i incel
          • bmtm Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 18:49
            Rozkwitam gdy słyszę takie komplementy.
            • angazetka Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 22:08
              Dlatego w innym wątku piszesz, że nie masz nikogo obok siebie?
        • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 22:00
          Proszę iść uprzedmiatawiać kobiety gdzie indziej. To jest wątek o podmiotowości a u Ciebie po obydwu stronach kobieta = przedmiot.
        • fogito Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 06:05
          Serio? No to smuteczek. Musisz czuć się bardzo rozczarowany.
    • tairo Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 23:04
      O njoy pure wand już napisałaś, to ja dodam - w kwestii szkła pooglądaj sobie asortyment Pipedream Icicles (nr 8 i 24 na przykład) - spora część aktualnie dostępnych szklanych zabawek to kopie ich modeli.
      Swoją drogą oba materiały można przed użyciem schładzać albo nagrzewać dla urozmaicenia doznań.
      • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 04.03.25, 23:23
        Mam coś bardzo podobnego do nr 24, tylko z zupełnie gładką powierzchnią. Ma drugie miejsce na podium w tej chwili.
        • enia17 Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 01:08
          No dobra to co zamówić
          Tego ślimaka najlepiej?
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 11:18
            Ślimak jest u mnie nr 1 na liście życzeń, ale to względna nowość, mało osób pewnie testowało, chociaż recenzje ma bardzo obiecujące.
        • tairo Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 02:06
          Jak z zupełnie gładką powierzchnią, to jest zupełnie niepodobny! Te wypustki naprawdę mocno zmieniają odczucia, polecam.
      • szarmszejk123 Re: Pingwinek... I co dalej? 05.03.25, 08:09
        Ależ śliczny ten nr 8!
        • tairo Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 00:40
          Nr 8 to klasyk. Teraz obejrzyj sobie jeszcze serię Gold, niektóre możnaby położyć na półce i nieuświadomieni goście zachwycą się sztuką nowoczesną big_grin
          • lilia_tygrysia Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 09:13
            Zobacz dream toys glamour glass. Jak ktoś nie przepada za złotem... Też są piękne.
    • fxxxthesystem22 Re: Pingwinek... I co dalej? 06.03.25, 18:44
      Nie wiem, czy ktoś czytał mój poprzedni wpis ale polecam przepyszne pingwinki z nadzieniem śmietankowym.
      Są po 4 w 1 opakowaniu, można je wyjadać na zamieszczonej łyżeczce.
      wink Łyżka długo drąży, kremu sporo się zbiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka