slonko1335 20.03.25, 16:28 Chyba alergicznie bo smarka do kompletu. Czy lekarz pierwszego kontaktu coś zrobi z zatkanymi uszami? Czy od razu do laryngologa lepiej ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamtrzykotyidwato5 Re: Zatkane uszy 20.03.25, 17:25 To zależy, dlaczego zatkane i zależy jaki lekarz, nie każdy ma czym zajrzeć do uszu. Krople nasivin przez kilka dni, ale wpuszczać w następujący sposób. Najpierw jedna dziurka w nosie dwa psiknięcia i poleżeć na tym boku przez chwilę, a potem druga dziurka i poleżeć na drugim boku. Chodzi o to, żeby lek słynął na trąbki, bo to one mogą być opuchnięte od kataru i alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zatkane uszy 20.03.25, 17:30 Ma zawalone zatoki i lejący katar. Właśnie się przyznała że nie bierze od ponad tygodnia leku p. alergicznego bo się skonczyl i zapomniała mi powiedzieć...wczoraj bylo jedno ucho, dzisiaj doszlo drugie, teraz zaczelo jedno bolec, wiec pewnie i tak wyladujemy wieczorem na dyzurze bo rodzinny dopiero jutro o 17.....Jak z małym dzieckiem normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Zatkane uszy 20.03.25, 18:00 Lek przeciwalergiczny by temu nie zapobiegł. Leki przy alergii niewiele pomagają. Jedyne, co może pomóc to ścisła dieta prze cały rok, ale większość alergików woli jeść wszystko i się ciągle męczyć z różnymi dolegliwościami. A alergia się rozwija, z roku na rok będzie coraz gorzej i dojdą nowe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zatkane uszy 20.03.25, 18:28 No tu akurat z roku na rok widzę zdecydowana poprawę. Okazjonalne epizody zaostrzenia astmy w przeciwienstwoe do tego co bylo kiedys .. Na wiosnę w tym okresie co roku jest większy problem aczkolwiek uszy to akurat nowość bo z nimi nigdy problemu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Zatkane uszy 20.03.25, 20:19 Objawy się zmieniają, jedne się zmniejszają, ale pojawiają się nowe. Bez wprowadzenia diety ciągle się będzie pojawiać coś nowego. Wiosna to duże problemy dla uczulonych na pyłki drzew brzozowatych, ale można to zminimalizować, a nawet całkiem zlikwidować nie jedząc przez cały czas najgorszych alergenów krzyżowych dla brzozy, czyli wszystkich roślin różowatych baldaszkowych, kiwi i orzechów laskowych. Mój syn od 20 lat nie je tego i jeszcze wielu innych rzeczy i po astmie nie ma śladu. Odpowiedz Link Zgłoś