Dodaj do ulubionych

Poprawiny - wytłumaczcie

24.03.25, 23:00
Nigdy nie byłam na weselu z poprawinami, a będę w takim uczestniczyć w najbliższym czasie. Wytłumaczcie proszę o której taka impreza się zaczyna i ile zwykle trwa (zakładając, że jest to niedziela)? Czy korzystając z noclegu wypada nie iść na poprawiny, albo "uciec" maksymalnie szybko? Jestem chrzestną, a wesele chyba planowane jest w dość tradycyjnej formie.
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Poprawiny - wytłumaczcie 24.03.25, 23:25
      Różnie bywa. Często jest to obiad z przystawkami, kawa, ciasto i koniec. Czasem do tego muzyka, tańce, alko.
      Czasem formą poprawin jest luźna, np grill w ogródku.
      Ostatnio na weselu było śniadanie dla nocujących (bardzo dużo gości przyjezdnych z daleka) około 10, na 13 był obiad, kawa, ciasto, muzyka. W założeniu impreza miała się przenieść z weselnego lokalu do ogrodu rodziców, ale dużo gości rozjechało się do domów po obiedzie, zostali do późna miejscowi.

      Wypada wcześnie się zwinąć, zwłaszcza, gdy trzeba kawałek dojechać, a w poniedziałek do pracy. Podziękować za wspaniałą zabawę, życzyć szczęścia i już 🙂
      • ga-ti Re: Poprawiny - wytłumaczcie 24.03.25, 23:26
        Ps. Zwykle rodzice i młodzi są porządnie zmęczeni i chyba im na rękę, gdy goście zbyt długo nie zabalują na poprawinach 😉
        • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:08
          Imprezy w tym wesele maja jakies okreslone ramy czasowe, po co wiec organizowac kolejna skoro sie jest zmeczonym?
          • anajustina Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:25
            Bo tak trzeba.
            • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:30
              No chyba zs trzeba.
            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:33
              Nic nie trzeba. Zwylem mlodzi chcą.
              • chlodne_dlonie Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 11:52
                Polemizowałabym czy akurat młodzi chcą wink Zazwyczaj to tradycja, na którą nalega starsze pokolenie, przyzwyczajone, że 'tak wypada'. Dla mnie to 'dożynki' uncertain
                • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:33
                  Bylam tym starszym pokoleniem i nie nalegałam. Ani rodzice pana młodego. Dziwne jesteśmy czy jak?
                  • chlodne_dlonie Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:05
                    Przyjmuję do wiadomości, że u Ciebie to akurat młodzi zapragnęli poprawin.
                    Ja ich nie chciałam (i nie miałam), ani żadna z moich znajomych, u których na weselach byłam - niektóre z nich te poprawiny miały, nalegali rodzice. Może to my dziwne jesteśmy/byłyśmy wink
                    • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:07
                      A musi być ktoś dziwny od razu? Jeden ma i lubi, drugi nie chce, jedno i drugie jest popularne, ale na forum wiadomo "ja mam tak i absolutnie nie znam innej opcji".
          • ga-ti Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:02
            Bo sporo ludzi jest z daleka, ma zapewniony nocleg, na śniadanie hotelowe nie wstaną albo śniadań nie ma, bo noc nie w typowym hotelu, a nie wypada by goście krążyli po mieście w poszukiwaniu bułek z żabki.
            Na przykład. Mogą też najzwyczajniej chcieć się jeszcze spotkać, bardziej na luzie.
            Obowiązku nie ma przecież.
          • droch Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:13
            Bo jest jeszcze cysterna alkoholu do wypicia...
          • szarmszejk123 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:55
            Poprawiny kiedyś miały więcej sensu, bo na stoły stawiało się to, co zostało z wesela. Żeby się nie zmarnowało.
            W dzisiejszych czasach, gdzie wesela organizowane są w inny sposób nie widzę w ogóle sensu organizowania kolejnej imprezy :p
            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:58
              Nadal tak jest.
            • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:05
              Często dalej tak jest. Ja najczęściej się spotykam z formą: to co z wesela + coś nowego typu żurek.
              A sens jako taki to w sumie największy ma chyba jak dużo gości jest przyjezdnych i nie chcą/ nie mogą wracać od razu na drugi dzień. Łatwiej ich zebrać i nakarmić razem niż się o każdego z osobna martwić. Plus okazja do pogadania bo na weselu nie zawsze się z każdym da.
              • szarmszejk123 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:13
                Dawno nie bylam na normalnym weselu, ostatnie to same jakieś sztywne imprezy typu " bankiet na szczytny cel" a żarcia tak mało, że na pewno nic im nie zostało na drugi dzień 😅
    • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 24.03.25, 23:50

      Jeżeli poprawiny są w lokalu, to lepiej wcześniej powiedzieć, że nie będziecie, bo płaci się od ilości osób.
      Spotkałam się z takimi, które zaczynały się w porze obiadowej (14-15) i trwały do wieczora (20-21 max)
    • kaki11 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 00:02
      Pewnie zostaniesz poinformowana, o której są planowane poprawiny. Najpewniej popołudniem ale czy PM zaplanowali to na 16 czy 18 to ci tu raczej nikt nie odpowie, bo jak? Poprawiny które ja spotykałam kończyły się późnym wieczorem/wcześniejszą nocą, czyli tak około 23 czy 1 max 2. Tak, akurat to już ten typ imprezy, że jak najbardziej wypada ci zmyć się wcześniej, nikt o to pretensji mieć nie będzie smile
    • 3-mamuska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 00:17
      Z wesela mozesz wyjsc w kazdej chwili nikt obecnosci nie sprzwdza.
      Po co być chrzestą jak sie unika rodzinnych imprez.

      Myśmy mieli wesele wyjazdowe. Choc nie daleko od naszej miejscowości.
      Był autokar spod koscioła na miejscu sala plus hotel plus domki kampinowego basen. Część wynajeliśmy my ,czesc goscie sami ci co mieszkali blisko i mogli wrocic do domu ,ale nie chcieli oni tez przywiezli rzeczy autami w sobote rano na noclegi wrocili autem do domu ,a potem korzystali z dostępnego transportu. Wesele trwalo do 6 rano , poprawiny od 14-20. Bylo to juz bardziej taka posiadowka do pogadnia zjedzenia ciasta. Choc czesc gosci jeszcze sie swietnie bawila tancujac. Bylo nawet fajniej niz na weselu bo juz atmosfera inna , czesc gosci wyjechala zostali tylko tacy najblizsi. Wiec bylo mega fajnie.
      Wole poprawiny niz wesela.
      • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 00:26
        > Po co być chrzestą jak sie unika rodzinnych imprez

        Podstawowy obowiązek chrzestnej: bywać na poprawinach.
        • 3-mamuska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 00:40
          Pani to wesele raczej calkiem nie pasuje.
          • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 06:03

            Po czym to wnosisz?
          • memphis90 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:09
            Nawet jeśli, to idea bycia chrzestnym nie polega na chodzeniu na wesela. Chrzestny ma wspomagać rodziców w wychowaniu dziecka w wierze lub zastąpić rodziców w tym temacie, jeśli są niewierzący, a ich dziecko chce wstąpić do Kościoła.

            Wymaganie chadzania na wesela ma tyle samo sensu co wymaganie, by chrzestna wyjęła magiczną różdżkę i przed weselem zamieniła dynię w karocę.
      • hanusinamama Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:38
        Za moich nastpeltnich czasów masa 15-16 latków była chrzestnymi bo rodzice tak zdecydowali. Jakoś nie wierzę ze mieli śwadomośc z czym to się wiąże
    • srubokretka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 01:03
      Zapytaj sie rodzicow pary mlodej. Mozesz sie wykrecic, bo nikt cie nie zmusza. Poprawiny u nas byly zazwyczaj dla mlodeszej czesci wesela. Ciotki byly mile widziane, ale nie musialy sie zmuszac
      Czas? Zalezy od wydolnosci organizmu.
      • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:06
        srubokretka napisał:

        > Zapytaj sie rodzicow pary mlodej.

        ???
        • marooska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:20
          Nie dziwiłabym się aż tak bardzo. Różne sa zwyczaje i istnieją nadal miejsca, w których rodzice "żenią" dzieci, nawet jak dzieci są już po studiach i zarabiają.
          • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:25
            Żenia w sensie wybierają męza, żonę, czy płacą za uroczystosc i wesele?
            • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:33
              gryzelda71 napisała:

              > Żenia w sensie wybierają męza, żonę, czy płacą za uroczystosc i wesele?


              Wygląda na to, że organizują przebieg uroczystości surprised

              • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:41
                W sumie nie organizowalam, nie płaciłam, a przebieg znałam. Na pytanie o której poprawiny odpowiedziałabym.
            • marooska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:15
              Płacą i mają wpływ na czas trwania i wybór gości. Występują oni w roli gospodarzy (a nie państwo młodzi)
              • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:17
                marooska napisała:

                > Płacą i mają wpływ na czas trwania i wybór gości. Występują oni w roli gospodar
                > zy (a nie państwo młodzi)

                A mlodzi tak sie daja upupiac?
        • 3-mamuska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 09:05
          ritual2019 napisał(a):

          > srubokretka napisał:
          >
          > > Zapytaj sie rodzicow pary mlodej.
          >
          > ???

          A co sie tak dziwisz? Myślisz ze rodzice pary młodej nie znają szczegółów?
          Z kazda pierdoła trzeba młodym głowe zawracać?
          I tam maja pewnie stres niż jeszcze marudzenie ciotek.
          • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 09:14
            Jaki stress?
            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 09:15
              Okejnidawaj, że nie wiesz o co chodzi.
              • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 11:31
                gryzelda71 napisała:

                > Okejnidawaj, że nie wiesz o co chodzi.

                No nie wiem. Wychodze za maz za kilka miesiecy, wszystko zabukowane i zaplanowane, lacznie z hen do. Zadnego stresu nie zabotowalam, wrecz przeciwnie, bardzo ekscytujace.
                • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:35
                  To cudnie. Ale inni mają inaczej.
                  • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:48
                    gryzelda71 napisała:

                    > To cudnie. Ale inni mają inaczej.

                    Na wlsne zyczenie maja. Stres jest zwiazany z negatywnymi czynnikami/wydarzeniami w zyciu a wesele jest radosnym/pozytywnym wydarzeniem. Chyba ze to malzenstwo pod przymusem.
                    • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:50
                      Oczywiście. Masz absolutna racje.
                      • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:02
                        gryzelda71 napisała:

                        > Oczywiście. Masz absolutna racje.

                        Mam.
                        • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:07
                          Masz!
                        • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:12
                          Masz!!!!
                    • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:39
                      Otóż wydarzenia pozytywne też są stresujące.
                      • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:55
                        angazetka napisała:

                        > Otóż wydarzenia pozytywne też są stresujące.
                        >
                        Jesli ktos chce zeby takie byly to beda.
                        • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:56
                          Nie. Tak działa mozg.
                          • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:05
                            angazetka napisała:

                            > Nie. Tak działa mozg.
                            >
                            Niektym tak.
                            • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:08
                              Niektorym. Ja w tym nie widze nic stresujacego, raczej przyjemnosc.
                            • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:09
                              Tak, wiem, ty jesteś wyjątkowa i twój mozg jest inny od wszystkich. Tymczasem skala stresu: www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/skala-stresu-holmesa-i-rahea-oblicz-swoj-poziom-stresu-aa-qJwr-g65g-pBP6.html
                              (Ślub jest na siódmym miejscu wśród stresorów).
                              • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:13
                                angazetka napisała:

                                > Tak, wiem, ty jesteś wyjątkowa i twój mozg jest inny od wszystkich.

                                Najwidoczniej, bo nie stresuje sie rzeczami ktore tego stress nie powoduja. Nie indukuje sobie go sama. Nie wiem jakie konkretnie rzeczy zwiazane z weselem maja wywolywac stres?
                                • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:17
                                  Ze ślubem. Nie z weselem.
                                  A nie, żaden stres, to tylko jedna z kluczowych decyzji w życiu.
                                  • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:19
                                    angazetka napisała:

                                    > Ze ślubem. Nie z weselem.
                                    > A nie, żaden stres, to tylko jedna z kluczowych decyzji w życiu.
                                    >
                                    Ktora podejmuje sie pod przymusem albo znajac sie 2 tygodnie...
                                  • szarmszejk123 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:20
                                    Zawsze można się rozwieść, już nie dramatyzuj:p to nie decyzja o obcięciu nogi, która przecież nie odrośnie. Malzeństwo w dzisiejszych czasach jest sprawą odwracalną:p może nie w 100%, bo teściowie już na zawsze zostają teściami, ale jednak:p
                      • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:09
                        angazetka napisała:

                        > Otóż wydarzenia pozytywne też są stresujące.


                        Owszem.
                        Ale w życiu żaden człowiek nie powinien sobie sam stwarzać aż takiej sytuacji stresogennej, która będzie go "trzymać" w stresie przez tak długi czas (liczę to w miesiącach, albo i nawet latach - od momentu podjęcia decyzji o ślubie do ostatnich chwil wesela/poprawin) i w takim stopniu, że nie jest w stanie normalnie rozmawiać z bliskimi.

                        • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:15
                          A slyszalas o kimś takim? Kto miesiącami w stresie był z powodu wesela i niezdolny do rozmow z bliskimi.
                          • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:22
                            gryzelda71 napisała:

                            > A slyszalas o kimś takim? Kto miesiącami w stresie był z powodu wesela i niezdo
                            > lny do rozmow z bliskimi.


                            No toż stąd się wzięła cała ta dyskusja!
                            Dokładnie od tych słów:

                            "> > Zapytaj sie rodzicow pary mlodej.
                            >
                            > ???

                            A co sie tak dziwisz?
                            Z kazda pierdoła trzeba młodym głowe zawracać?
                            I tam maja pewnie stres niż jeszcze marudzenie ciotek."



                            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:25
                              Ale tu jic nie ma.o trwającym.miwsiace stresie.
                              • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 16:03

                                Kilka razy padlo tu, że stresogenna jest sama decyzja o ślubie. A skoro chrzestna nie można zawracać młodym głowy na jakiś czas przed uroczystością i zadzwonić, bo przeżywają stres, to znaczy, że trzyma ich od zaręczyn do samego wesela?
                                • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 16:09
                                  Tak tak.wlasnie jest. Wszak nie każdy swego ślubu dozywa z tego stresu.
                                  • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 16:14

                                    No wlaśnie się dziwię, że ktoś aż tak mocno sie stresuje, że nie można nawet zadzwonić.
                                    I dlatego dopytuję: naprawdę?
                                    • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 16:20
                                      Nikt nie dzwonil. Pani pyta na forum. Każdy ma inną radę. Nie bier, do głowy opowieści o stresie.
                        • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:16
                          A mówimy o czymś takim?
            • 152kk Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:33
              Nie odczuwasz żadnego stresu podejmując ważną decyzję życiową? Jak kupujesz dom czy samochód to też w ogóle się nie stresujesz? Albo jak zakładasz firmę? A przecież ślub zwykle ma radykalnie większe prawne konsekwencje i majątkowe konsekwencje, nie mówiac o społecznych i emocjonalnych? No to szacun za zimną krew.
              • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:38

                Nie no sorry, ale czy to oznacza, że od momentu zaręczyn, do nocy poślubnej, młodzi żyją w permanentnym stresie, który rzutuje na ich codzienność?
                Biorąc pod uwagę, że czasami okres ten trwa i 2 lat - no to nie, nie wyobrażam sobie. Przecież to zawał murowany!
                • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:41
                  Kolejna zdziwiona? Matko jedyna...nikt nie pisze o dwa lata przed ślubem, ale i nikt o poprawiny wowczas nie rozpętuje, choć zaraz przeczytam, że owszem.
          • iwles Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:04
            3-mamuska napisała:

            > A co sie tak dziwisz? Myślisz ze rodzice pary młodej nie znają szczegółów?
            > Z kazda pierdoła trzeba młodym głowe zawracać?
            > I tam maja pewnie stres niż jeszcze marudzenie ciotek.


            Jeżeli za organizacją i finansowaniem stoją rodzice, to podejrzewam, że mają większy stres, niż młodzi tongue_out


    • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:05
      Nie wiem, ale o to powinnas zapytac organizatorow. Rozumiem ze to poprawiny to jakas forma spotkania/party nastepnego dnia wiec to oni powinni wiedziec.
      Jesli nie mozesz, nie chcesz uczetsniczyc to nie musisz.
      • hanusinamama Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:38
        Najma udająca ze nie ma pojęcia o zwyczjaach w PL. Jesteś jak zwykle bardziej brytyjska niż sam Król
      • angazetka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 13:39
        Pani nie z Polski?
        • kamin Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:54
          Absolutnie. Ona w Polsce nigdy nie była, nie udzielała się nigdy na polskim forum i kompletnie nie zna tutejszych zwyczajów.
          • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:57
            kamin napisał(a):

            > Absolutnie. Ona w Polsce nigdy nie była, nie udzielała się nigdy na polskim for
            > um i kompletnie nie zna tutejszych zwyczajów.

            Napisalam, bylam na kilku weselach w Polsce, kazde bez poprawin.
            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 15:15
              Albo nie byłaś zaproszona, tak też mogo być😉
              • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 15:16
                gryzelda71 napisała:

                > Albo nie byłaś zaproszona, tak też mogo być😉

                Ale nie bylo.
                Dawno temu slyszalam o poprawinach ale to gdy bylam dzieckiem wiec dawno. Nie wiedzialam ze to sie jeszcze robi.
                • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 15:44
                  Ni no nie robi, skoro nie slyszalas.
                • heca007 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 16:46
                  Wydaje mi się (ale może się mylę), że jeszcze robi się je poza miastami. Kiedyś byłam na takich poprawinach. Tak z 10 lat temu.
                  • bmtm Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 17:07
                    Wśród ludzi mieszkających w miastach (od pokoleń, a nie od kilkunastu lat) nie spotkałem się z takim obyczajem. Nawet 30 lat temu tego nie praktykowano.
                    • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 17:13
                      Ja się spotkalam.
      • 3-mamuska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 21:43
        ritual2019 napisał(a):

        > Nie wiem, ale o to powinnas zapytac organizatorow. Rozumiem ze to poprawiny to
        > jakas forma spotkania/party nastepnego dnia wiec to oni powinni wiedziec.
        > Jesli nie mozesz, nie chcesz uczetsniczyc to nie musisz.


        Wez juz przestań. Zenujace sie to robi.
        Wciaz sie praktykuje na nieml 50 lat zycia tylko raz spotkalam sie z weselem , gdzie strona pana mlodego nie uskuteczniała poprawin. Za to rodzinna panny mlodej tak i robili w domu pani młodej dla jej rodziny. Ognisko i zabawa.
        Wszystkie kuzynki/kuzyni mieli poprawiny.
        Teraz sie szykuje wesele i juz wiemy od ktorej do której poprawiny.
    • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 07:19
      Mlodzi powinni podać ramy czasowe. Obecność nie jest obowiązkowa. Nawet jak korzystałaś z noclegu.
    • marooska Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 08:17
      Byłam na Śląsku, tam to się umieją bawić...
      Wesele zaczynało się w domu Panny Młodej o 12.00 (błogoslawienstwo), o 13.00 ślub w kościele. Ostatni goście opuszczali parkiet i salę w.okolicy piątej następnego dnia.
      Poprawiny, o które pytasz, od 14 do północy.
      Trzeciego dnia... przyjęcie luźniejsze z grillem, dla "mlodzieży": znajomych, przyjaciół i miejscowego kuzynostwa. Wszytko zaplanowane na długi weekend.
      Z poprawin zmylam się w okolicy 21, jako chrzestna, nikt nie sprawdzał obecnoścismile
      • nenia1 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 10:58
        marooska napisała:

        > Byłam na Śląsku, tam to się umieją bawić...

        tak, dokładnie tak wyglądają wszystkie wesela na Śląsku...
        W menu pewnie codziennie rolada, kluski śląskie i modro kapusta. A do tańca grała orkiestra górnicza...
        • chlodne_dlonie Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:01
          Co do górniczej orkiestry to niekoniecznie wink ale fakt, że śląskie tradycyjne weseliska zaczynają się wcześnie, trwają długo, poprawiny są organizowane w formie 'wesela bis' a menu raczej tradycyjne jest.
          No ale całkiem sporo młodych organizuje swoją 'imprezę' po swojemu właśnie i tutaj miejsce, gdzie rzecz się dzieje nie ma znaczenia wink
          Sama swoje, jeszcze w latach 90-tych, zorganizowałam mało tradycyjnie i świat się nie zawalił wink
          • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:35
            Na innych wesołych byłam.
        • ponis1990 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:05
          Hehe, orkiestra to może nie, ale na kazdym jednym - włącznie ze swoim - rolady z kluskami do wyboru byłysmile inne mięsa też, ale tak, filarem miesnym weselnego obiadu była rolada plus inne mięsa, a z dodatków do wyboru na przykład kluski, ziemniaki, frytki.
          • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:15
            Nadal - takie opowieści jak to na Śląsku coś tam, a gdzie indziej coś tam, tu "się umieją bawić" a tam "zaczynają wcześnie" mają w dzisiejszych czasach zero sensu. Ja dla przykładu byłam na wielu weselach na Śląsku w ciągu ostatnich powiedzmy 15 lat i owszem, kluski zazwyczaj były ale rolady nie spotkałam ani razu, nigdy.
            • bmtm Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 14:13
              Sporo się bywało na weselach w woj. śląskim. Poprawin nikt nie organizował. Ludność typowo miejska, małżonkowie z odległych miast. Ludzie nie mieli czasu na takie dodatkowe imprezy..
    • nenia1 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 11:01
      klementynka1974 napisała:

      > Nigdy nie byłam na weselu z poprawinami, a będę w takim uczestniczyć w najbliżs
      > zym czasie. Wytłumaczcie proszę o której taka impreza się zaczyna i ile zwykle
      > trwa (zakładając, że jest to niedziela)?

      pytania tak samo sensowne jak "nigdy nie byłam na imprezie urodzinowej. Napiszcie mi o której się zaczyna i o której kończy zakładając że to niedziela". Ja wiem, że wiara w to, że ematka wie wszystko jest duża, ale skoro faktycznie nie wiesz, to o godzinę rozpoczęcie najsensowniej zapytać organizatorów.
      • dekoderka Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 11:21
        Inną sprawa w jakiej dziwacznej bańce trzeba żyć, aby nie wiedzieć przynajmniej z grubsza nie wiedzieć czym są poprawiny.
        • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:17
          A w jakiej, żeby wierzyć że wątek "powiedzcie mi o której zaczyna się impreza na którą to ja jestem zaproszona" jest na serio. big_grin
          • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:27
            Dawno temu bylam w pl na weselach, kilku i zadne nie mialo poprawin.
            Spojrzalam na date watku.
            • 35wcieniu Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:31
              Co mnie to obchodzi?
              • ritual2019 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:46
                35wcieniu napisał(a):

                > Co mnie to obchodzi?
                >

                Nie do ciebie bylo.
            • gryzelda71 Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:36
              Ja byłam we.wrześniu, poprawiny były.
    • arthwen Re: Poprawiny - wytłumaczcie 25.03.25, 12:13
      Na weselach z poprawinami byłam parę razy, w tym raz na typowym góralskim wink
      Generalnie większość gości na poprawinach zbierała się albo po śniadaniu (dość późnym) albo po obiedzie (zazwyczaj wczesnym). Nikt nie miał tego za złe, to raczej standard. Dłużej zostają zazwyczaj miejscowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka