zamyslona_ona02 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:22 A nie można po prostu prawdy mówić? Potem są takie kwiatki - "mogę mężowi udzielić pełnomocnictwa?" "Tak." "Jak to nieskuteczne?" "Bo pan X. nie jest Pani mężem.""aaaa bo to musi być taki ze ślubem? Bo my tak sobie mówimy". Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:36 A kiedykolwiek przy udzielaniu pelnomocnictwa ktoś kazał papier na dowód przedtawic, że mąz to mąż, córka to córka, ojciec to ojciec? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:04 zamyslona_ona02 napisał(a): > A nie można po prostu prawdy mówić? Potem są takie kwiatki - "mogę mężowi udzie > lić pełnomocnictwa?" "Tak." "Jak to nieskuteczne?" "Bo pan X. nie jest Pani męż > em.""aaaa bo to musi być taki ze ślubem? Bo my tak sobie mówimy". W jakich konkretnie sprawach nie mozna udzielac pelnomocnictwa komus, kto nie jest mężem udzielającego pelnomocnictwo? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 07:05 Moja księgowa ma pełnomocnictwo, nie przypominam sobie naszego ślubu Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:34 Już drugi kilometrowy wątek na podobny temat, a nikt jeszcze nie zalinkował przeboju? Należy naprawić to niedopatrzenie: Atrakcyjny Kazimierz - Jako mąż i nie mąż [;music video]; Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:38 Moim zdaniem można, jeśli ktoś chce kultywować tradycje patriarchalne po świecku. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 16:53 Chcialam sie dopytac. Wydawalo mi sie, ze slub humanistyczny to taki odpowiednik ceremonii religijnej dolozonej do slubu cywilnego, a nie zamiast slubu cywilnego. Zle mi sie wydawalo? Odpowiedz Link Zgłoś
amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:00 cottonrose napisała: > Chcialam sie dopytac. > Wydawalo mi sie, ze slub humanistyczny to taki odpowiednik ceremonii religijnej > dolozonej do slubu cywilnego, a nie zamiast slubu cywilnego. > Zle mi sie wydawalo? Ślub humanistyczny to, jak słusznie napisała szmytka, zabawa w ślub – ceremonia bez żadnego praktycznego i prawnego znaczenia, ot, może ładnie wyglądać, za jedyne drobne parę tysi. Niektóre agencje od takich imprez oferują zorganizowanie ślubu humanistycznego tuż po ślubie cywilnym (że niby cywilny to tylko taki nieromantyczny papierek, a humanistyczy to Ten Prawdziwy Ślub), ale jak najbardziej można zorganizować ślub humanistyczny bez cywilnego i tak się zabawić. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:03 Dlaczego slub cywilny jest nieromantyczny? Odpowiedz Link Zgłoś
amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:08 ritual2019 napisał(a): > Dlaczego slub cywilny jest nieromantyczny? Według biznesmenów od ślubów humanistycznych: bo ma określoną prawem strukturę i wszyscy wygłaszają taką samą, zapisaną w prawie przysięgę, a przecież nasza Miłość jest Tak Bardzo Jedyna i Wyjątkowa, że jakaś ustandaryzowana ceremonia jest poniżej naszej godności i zaspokoić ją może tylko własna treść przysięgi, przesypywanie piasku, zapalanie świec i inne gry i zabawy, tak jedyne i wyjątkowe, jak my sami. Polecam poczytać strony agencji organizujących te "śluby", kopalnia lolcontentu. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:12 U mnie mozna sobie napisac wlasna przysiege, sa tez do wyboru rozne wersje. Sluby cywilne nie musza odbywac sie w urzedzie, urzednicy jada do pary np w hotelu, na plazy, w ogrodzie czy na lace. Jest wiec romantycznie, slub i wesele w jednym Odpowiedz Link Zgłoś
amarantha Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:20 ritual2019 napisał(a): > U mnie mozna sobie napisac wlasna przysiege, sa tez do wyboru rozne wersje. Slu > by cywilne nie musza odbywac sie w urzedzie, urzednicy jada do pary np w hotelu > , na plazy, w ogrodzie czy na lace. Jest wiec romantycznie, slub i wesele w jed > nym W PL przysięga jest taka sama dla wszystkich, ale ślub cywilny jak najbardziej może odbyć się w plenerze. Niektórym natomiast amerykańskie komedie romantyczne wjechały za mocno i to na nich humanistyczne agencje robią biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:59 Kościelny w plenerze też jest możliwy. Zależy od księdza czy tam pastora. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:05 anajustina napisała: > Kościelny w plenerze też jest możliwy. Zależy od księdza czy tam pastora. Oczywiscie, obecnie jest bardzo elastycznie jesli chodzi o sluby. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:07 Ślub humanistyczny, jako że nie ma żadnych skutków prawnych, może być zawierany dowolnie - może być obok ślubu cywilnego, może być zamiast. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:08 borsuczyca.klusek napisała: > To teraz kując żelazo póki gorące co począć z mężem humanistycznym? Mąż humanistyczny to mąż humorystyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:15 riki_i napisał: > Mąż humanistyczny to mąż humorystyczny. I nie zapominajmy o tym, że mąż humanistyczny musi być humanistą, czyli nie umieć matematyki Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:18 E tam. Prawdziwie humorystyczny mąz to taki, który puszcza się na prawo i lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:28 bene_gesserit napisała: > E tam. Prawdziwie humorystyczny mąz to taki, który puszcza się na prawo i lewo. > to prawda, mąż humorystyczny może przecież brać ślub humanistyczny raz w miesiącu Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:28 po_godzinach_1 napisała: > to prawda, mąż humorystyczny może przecież brać ślub humanistyczny raz w miesią > cu za każdym razem z kim innym, rzecz jasna Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:35 po_godzinach_1 napisała: > po_godzinach_1 napisała: > > > to prawda, mąż humorystyczny może przecież brać ślub humanistyczny raz w > miesią > > cu > > za każdym razem z kim innym, rzecz jasna Nie wyśmiewaj M.Kaczynskiej - to jej sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 17:37 Ona jednak do kolejnych ślubów potrzebowała rozwodów/unieważnień. Humanistyczny mogłaby wziąc bez tego zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:26 A jeśli ślub jest w jakimś obrządku religijnym, ale bez skutków prawnych, to można mówić mąż czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:30 Oczywiscie ze mozna, wg potrzeb. Dla mnie jednak taka para nie jest malzenstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:33 O k a juz myzlem ze maz humnistyczny (taki co czyta i mysli ale nic nie robi i do niczego w sumie nierzydatny) to przeciwienstwo meza technicznego ktory to jest w domu i malzenstwie przydatny a wrecz niezbedny jak mlotek i subokret? A tu zupelnie cos innego.. Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: Mąż humanistyczny 02.04.25, 18:35 A co to takiego? Jak dla mnie, to taka uprawomocniona forma konkubinatu, taki wyzszy level. Odpowiedz Link Zgłoś
przyautostradzie7 Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 00:43 Olać i już żadnych ślubów i związków nie popełniać, bo to jest głupota do kwadratu. Wybrać opcję bycia wolną i bzykać się kiedy ma się ochotę, niekoniecznie ciągle z tym samym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 00:55 przyautostradzie7 napisała: > Wybrać opcję bycia wolną i bzykać się kiedy ma się ochotę, niekoniecznie ciągle z tym samym facetem. Tak jest, najlepiej w lasku przy autostradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 07:06 A dlaczego przy autostradzie akurat? Bo w lesie to rozumiem że niektórzy lubią Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 10:52 " śluby humanistyczne" to ta sama kategoria, co bal przebierańców czy jasełka. Ale kazdy kocha tak, jak chce i nic mi do tego. Nazewnictwo też jest mi doskonale obojętne. Mogą sobie mówić: mąż na na męża, na konkubenta, na syna albo na córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: Mąż humanistyczny 03.04.25, 16:27 Drogie Bravo, czy mówić obecnemu mężowi że jestem bigamistką?? Nadal (od prawie 40 lat ) mam męża humanistycznego z którym rozwodu (a jakże humanistycznego) nie wzięłam. W przedszkolu się pobraliśmy. I były koleżanki jako świadkowe, może jeszcze pamiętają? Odpowiedz Link Zgłoś