Dodaj do ulubionych

Potraficie sie sprzedac?

04.04.25, 13:43
No ja nie bardzo. Pacjenci mnie lubia, bo widza, ze ich tez lubie i szanuje. Bardzo szybko lapie kontakt. Z kolegami rowniez dogaduje sie. Ale jestem doopa wolowa, kiedy przychodzi do "sprzedawania sie" potencjalnemu pracodawcy. W przyszlym tygodniu bedzie okazja do rozmowy z glowna koordynatorka praktyk. Zna wszystkie oddzialy i ma duzo do powiedzenia w kadrach. I zastanawiam sie, jak jej powiedziec, ze bardzo mi zalezy na pracy u nich, ze na serio mysle o przeprowadzce, ze chce sie dalej szkolic w psychiatrii itd. Ale, zeby nie brzmialo to zalosnie, jak zebranie o prace. 🙄 Na obecnym oddziale wolnych miejsc brak. Wiec w gre wchodza inne. Jeszcze chyba mi nigdy tak nie zalezalo, wiec dochodzi trema.
Obserwuj wątek
    • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 13:56
      Napisze moze co wydumalam. Moje atuty i minusy.
      Atuty:
      - duze zasngazowanie i chec pracy w tym kierunku
      - bdb kontakt z pacjentami i kolegami
      - studia, ktore pomagaja mi teraz w pracy
      - bardzo dobre wyniki dotychczasowych egzaminow w szkole
      - bdb wyniki z dotychczasowych praktyk
      - znajomosc kilku jezykow
      - pelna dyspozycyjnosc (mile widziane zmiany w swieta, dni wolne, wakacje)
      - gotowosc natychmiastowej przeprowadzki (po zatrudnieniu)
      - chec dalszego intensywnego szkolenia (czyli nie odbebnic tylko wymagane godziny, ale rzeczywiscie na maks. wykorzystac mozliwosc specjalizacji)
      - doswiadczenie zyciowe (to na psychiatrii jest mile widziane).

      Wady:
      - wiek
      - wiek i ew. brak dyplomu (ale to wylacza mnie tylko z jednej czynnosci czesciowo - nie moge samodzielnie tworzyc planow pielegnacyjnych, ale moge przy ich tworzeniu uczestniczyc i na nie wplywac, reszte moge samodzielnie wykonywac i jestem przy tym "tansza" jako pracownik.
      -wiek
      Wiecej nie wydumam.
      • pani.asma Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:27
        Ile ty masz lat ?
      • aqua48 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:45
        Przede wszystkim nie wspominaj o minusach a jeśli opiekunka o nich powie to przekuj je na plusy - jesteś tańsza jako pracownik dla placówki, bo bez dyplomu, który i tak zrobisz w ściśle określonym czasie.
      • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:51
        Nie dziel się doświadczeniem życiowym niestabilności emocjonalnej. To nie pomoże.
    • wapaha Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 14:43
      minusy
      -nie masz studiów
      -palisz papierosy
      -mitomania
      -kochliwosc
      -zyciowe doswiadczenie psychiatryczne
      -brak umiejetnosci nawiazywania trwałych relacji
      • katarrynka Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 14:49
        Do minusow jeszcze bym zaliczyła konfliktowość i ogólnie brak krytycyzmu wobec siebie.
    • siedemkropek82 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 14:55
      Ja umiem ale to lata pracy,szkoleń,chodzenia na oelp rozmów o pracę.Ostatnio 1 CV i praca w szpitalu bez doświadczenia.Pozniej 1 telefon i znów inna praca w szpitalu.
      • miurielamirsa Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 15:23
        Z minusów, zwyczajnie nie nadajesz się na taki oddział. Jesteś oszustką po prostu.
        Szkoła i potencjalny pracodawca wie, że zaraziłaś ważne informacje w sprawie swojego zdrowia?
    • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:54
      "dalej szkolić się" (nie wiem, jak specjalizują się opiekunki medyczne, ale ok) + Twój wiek dla mnie oznaczałoby tyle, że zamiast robić swoje będziesz bujać w obłokach i wsadzać innym nos do pracy, a zanim dorobisz ewentualnie studia pielęgniarskie, to Cię wiek emerytalny zastanie.
    • hrasier_2 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:56
      Nigdy o sobie nie mów negatywnie. A już o wieku to zupełnie. Nikt Cię nie wypromuje jak sama tego nie zrobisz. Jak w piosence Kory. Czuje się świetnie ach jak wspaniale....
    • ga-ti Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 16:59
      Trzymam kciuki!
      Nie doradzę, bo sama nie umiem. I mam podobnie, w pracy mnie lubią, współpracownicy chwalą, "klienci" doceniają, sama siebie też pracowo pozytywnie oceniam, a szefostwu sprzedać się nie potrafię. Może za stara już jestem i gierki typu "patrzcie, jaka ja mądra, piękna i zorganizowana" wydają mi się lekko żenujące 🙄
      Wiem, że na tym tracę, a na pewno nie zyskuję.
      • bene_gesserit Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 18:10
        ga-ti napisała:

        > Trzymam kciuki!
        > Nie doradzę, bo sama nie umiem. I mam podobnie, w pracy mnie lubią, współpracow
        > nicy chwalą, "klienci" doceniają, sama siebie też pracowo pozytywnie oceniam, a
        > szefostwu sprzedać się nie potrafię. Może za stara już jestem i gierki typu "p
        > atrzcie, jaka ja mądra, piękna i zorganizowana" wydają mi się lekko żenujące 🙄
        >
        > Wiem, że na tym tracę, a na pewno nie zyskuję.

        Ależ nie musi chodzić o gierki, ale o skupienie się na faktach. "Moje mocne strony to...", "Moje dokonania to ..", "W porównaniu do reszty zespołu, wyróżniam się tym, że..."

        Tylko prawda, zero marketingu i ocalisz godność oraz masz szansę na awans/podwyżkę.
    • zerlinda Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 17:08
      Daj spokój, nie aplikujesz na super pożądane stanowisko o które biją się tłumy. Opiekunów brakuje wszędzie,przyjmą Cię z pocałowaniem w rękę. Może najpierw na inny oddział skoro na tym, co chcesz, nie ma w tej chwili miejsc. A za chwilę ktoś zrezygnuje, wyjedzie, zajdzie w ciążę i trafisz, gdzie chcesz. Twoje mocne strony to chęć do pracy i tyle. Naprawdę nikt tu głupi nie jest, żeby uwierzył, że dostanie pracy jako opiekunka to wielomiesięczna rekrutacja na fefnastu szczeblach i list polecający od ministra zdrowia. Złóż cv i masz tą robotę.
    • bezmiesny_jez Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 17:10
      Przecież ty się nie szkolisz w żadnej specjalizacji, tylko w karmieniu i zmienianiu pieluch. Ważne i pożyteczne, ale nie trzeba do tego żadnej autoprezentacji ani specjalizacji.
      • hrasier_2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:33
        bezmiesny_jez napisała:

        > Przecież ty się nie szkolisz w żadnej specjalizacji, tylko w karmieniu i zmieni
        > aniu pieluch. Ważne i pożyteczne, ale nie trzeba do tego żadnej autoprezentacji
        > ani specjalizacji.
        Serio tak myślisz. Może kiedyś taka wymyślona specjalistka zmieni ci pieluchy. Oczywiście jak rodzina zapłaci. Jakaś pogarda do tego zawodu.

        • glasscraft Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:54
          Pogarde dla tego zawodu to jedynie autorka kazdym wpisem demonstruje dorabiajac do niego jakies dziwne historie, jakby sie wstydzila tego, co robi i musiala byc najwazniejsza w calym szpitalu. Wszyscy inni sa glownie glupi, niedoksztalceni, bez doswiadczenia i czasami niezainteresowani i leniwi: jej koledzy praktykanci, inni koledzy, pielegniarze, opiekunowie praktyk i lekarze. Jak dluzej popracuje, to sie okaze ze dyrekcja szpitala tez do wymiany.
    • bene_gesserit Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 18:07
      Przestudiuj uważnie wymagania i spróbuj się przedstawić tak, żeby w nie trafić. W sensie "jakie będą mieli korzyści, jak cię zatrudnią. Oraz przemysł, jakie masz atuty w porównaniu z młodszymi koleżankami - rywalkami o stanowisko

      Wiek jest przeszkodą, jeśli często chorujesz albo masz zła formę fizyczną, zwłaszcza w tym zawodzie. Udowodnij im, że jest inaczej.
      • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 21:57
        Oni do tej szkoły naganiają elitę imigrantów, której potem organizują wycieczki do zoo. Warunki zatrudnienia to dwie ręce, dwie nogi i możliwie nie ślepy, jeśli akurat etat będzie, to go Anna dostanie, jeśli nie, to żadne cuda wianki ich nie przekonają. Wiek może być atutem, bo w jej sytuacji Anna pracować musi, mała jest szansa, że po roku czy dwóch ucieknie np. na studia albo całkiem zmieni zawód, więc odpadnie szukanie opiekunki za rok.
    • dni_minione Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 18:33
      Jak się chcesz dalej szkolić w psychiatrii? I jak się szkoliłaś w psychiatrii do tej pory?
      Moim zdaniem opiekunów medycznych jest niedobór wszędzie, więc w Austrii pewnie też. Powinni się cieszyć, że chcesz zostać.
      • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 22:09
        Opowieści dziwnej treści o szkoleniu i specjalizacji z psychiatrii mogą w oddziałowej zasiać ziarno wątpliwości, czy Anna jest na pewno po właściwej stronie fartucha wink Serio oderwana od ziemi opiekunka z naukowymi ambicjami to ostatnie czego potrzeba na psychiatrii.
      • hrasier_2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:36
        No nie jest to słodki chleb. Praca odbywa się zarówno w dzień, jak i w nocy, w tym również w dni wolne.
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:09
        Szkole sie w szkole. 🙂 ale to podstawy. Sa szkolenia specjalizujace w danej dziedzinie, ktore robisz pracujac. Jest takie wlasnie roczne z psychiatrii, na ktore bym chciala pojsc. Jest tez mozliwosc od poczatku ksztalcic sie jako pielegniarz ze specjalizacja psychiatria, ale nie chcialam od poczatku zawezac sobie horyzontow. Latwiej przejsc z ogolnego na psychiatrie, niz odwrotnie. Po tym chcialabym 2 lata pobujac sie z dyplomem (juz z psychiatrii) a pozniej sie zobaczy. Ogolnie juz mam plan na 3 lata szkolen. Do tego kursy obowiazkowe.
        • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:13
          A to nie są kursy z pielęgniarstwa dla pielęgniarek i pielęgniarzy po studiach pielęgniarskich przypadkiem?
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:33
            Nie. Szkolenia sa dla roznych grup dgkp, pfa, pa. Kazda z grup jest zobowiazana do szkolen. Sa szkolenia wylacznie dla dgkp lub dgkp i pfa lub dgkp, pfa, pa. Wybor ogromny. To, na ktore chce isc jest wlasnie dla mnie. Po tym naturalnym jest dyplom juz w specjalizacji.
            • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:40
              A jak moj plan sie powiedzie bede miala mocniejsza pozycje niz sam dyplomowany. W sumie 6 lat nauki (dgkp 3) w tym o wiele wiecej praktyki niz dgkp. Plan mam dobry i konsultowany z samymi dyplomowanymi. Jak sie uda, bedzie bardzo fajnie.
              • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:51
                Krótko mówiąc, masz plan zrobienia studiów, na które się wcześniej nie dostałaś przez egzamin ustny nt. predyspozycji, który miał być formalnością? Przemyśl, co sprawiło, że jednak się nie dostałaś i czy to się zmieniło.
                ps. jest to studia bezpłatne, to po prostu nie opłaca im się pakować kasy w studentów koło 50-tki.
                • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:20
                  Pisalam juz wielokrotnie i tak zamierzalam wybrac pfa. Mialam mozliwosc zlozenia odwolania i podejsca w drugim terminie. Ogolnie mialam z tym problem, ze przeszlam pisemny na dyplom. Brak punktow odebralam jako znak opatrznosci i zadnych odwolan nie pisalam. Psi byl najpierw za dyplomem, ale twierdzi teraz, ze dobrze wybralam. Przykro mi, ale dowalanki tu nie pomoga. 😂 Ps. Kolezanka z przedostatniej praktyki w wieku 56 lat robi z pa pfa (rok zaocznych) i mocno mysli o dyplomie (kolejne dwa lata). Wiesz, jeszcze pobedziemy troche na rynku pracy. Owszem, mlodosc jest duzym atutem, no na. Ale nie decydujacym. Nie w tym zawodzie. I wyobraz sobie siebie w wieku 18 lat i albo konfrontacje z umierajacym pacjentem, jedzacym swoje odchody pacjentem, pacjentem, ktory otwarcie mowi o planach samobojczych, pacjecie wyrywajacym sobie peg sonde w derilce itd. A teraz wyobraz sobie siebie z tym wszystkim w "starczym" wieku kolo 50-tki. Jak nie widzisz roznicy, to sorry, nie pomoge. A teraz niespodzianka z mojej klasy odeszlo dobrowolnie 5 kolegow. Wszyscy grubo przed 30-tka. "Stara" gwardia zostala i nie zanosi sie, aby to mialo sie zmienic. Az Ci podziekuje, bo wlasnie pomoglas mi w obroceniu na plus mojego minusa. Wykorzystam, dzieki!
                  • zerlinda Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:25
                    W wielu wątkach opisywałaś jak ci ciężko połączyć dojazdy, naukę i praktyki. Serio uważasz że dasz radę jednocześnie się uczyć i pracować? A przecież nie masz żadnych innych obowiązków, dzieci czy staruszków pod opieką.
                    • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:42
                      Oczywiscie, ze jest ciezko. To ciezki zawod i trzeba sie czasem ojojac. Ale skoro ide dalej, to da sie. W szkole mamy prawie wojskowy dryl i chetnie to wreszcie za soba zostawie. Praktyki rozne od hard core po "urlop". W pracy moge zamienic sie na zmiany, wziac wlasnie urlop, kiedy potrzebuje a nie narzucony z gory. Teraz musze sie ze wszystkim dostosowac i mam prawie 0 wplywu na swoj czas. Jestesmy wszyscy, niezaleznie od wieku, plci i stanu rodzinnego tym zmeczeni. To normalne i uzasadnione. Pracujac, normalnie zarabiajac jestes na innej pozycji. Bedzie ciezko, ale bede miec tez wiecej wplywu na to, co i kiedy robie. Od poltora roku tego nie mam i nie bede miala przez kolejne pol. To sprawia, ze czujesz sie przeczolgana. Do tego ladujesz na praktykach zupelnie roznych, nie zwiazanych z Twoimi zainteresowaniami, planami, ale musisz odbyc. Serio to zadna moja wybitna delikatnosc, to stan nas wszystkich w klasie. I z tego, co slysze od starszych kolegow, to normalne.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:37
                    Prędzej wyobrażę sobie pracę z pacjentem jedzącym odchody, niż wystawianiem osoby w stanie terminalnym na korytarz, żeby móc się "pożegnać" z pacjentem znanym 3 dni poprzez nacieranie trupa kremikiem. Akurat jesteś ostatnią osobą, która powinna dawać wykłady ze stabilności emocjonalnej.
                    • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:58
                      ??? A tobie dobrze, czy leki przestaly dzialac? Po pierwsze pacjent mial odwiedziny i rodzina czekala na niego na tym korytarzu. I chyba bylaby zdziwiona, gdybysmy poprosili o to by posiedzieli sobie przy zwlokach obok. To bylo zyczenie i pacjenta i rodziny i procedury, jakie stosuje sie. Pacjent byl zaopiekowany i zupelnie nie odczul twojego oburzenia. 😂 Wrecz przeciwnie, dziekowal. Obok jego rodziny siedziala swiezo upieczona wdowa i oni ja pocieszali. Nacieranie kremikiem? Rly bidet uderzyl ci do glowy. Owszem, myjemy cialo przed wywiezieniem, z szacunku dla zmarlego i rodziny. Ty pewnie wywalilabys trupa przez okno. 😂 tu na szczescie mamy scisle procedury i nie improwizujemy.
                      • glasscraft Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:16
                        andallthat_jazz napisała:

                        > Nacieranie kremikiem? Rly bidet uderzyl ci do glowy. Owszem, myjemy cialo przed wywiezieniem, z szacunku dla zmarlego i rodziny. Ty pewnie wywalilabys trupa przez okno. 😂 tu na szczescie mamy scisle procedury i nie improwizujemy.

                        Tobie w takim razie ta wanna pod lozkiem do glowy chyba uderza:

                        andallthat_jazz
                        Re: 3 dzien praktyk na onko i...
                        19.02.25, 20:41
                        Oczywiscie, ze tak. Byl wczesiej myty i czysty, ale tak sie robi. I nawet dodalismy balsam do ciala (nie mylic z basamowaniem (!) i olejki i pelna pielegnacje, bardziej dla rodziny i dla nas, niz dla niego.
                        • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:28
                          No to pisze, ze umycie jest standardem. Rly, ze az sie w glowie nie miesci, ze dodajesz cos do mycia. Serio zarzucic pielegniarzom, ze sie staraja? 😂 Bo rozmawiali z tym pacjentem jeszcze "przed chwila". Ok nastepnym razem wezme szczotke ryzowa i szare mydlo i szlauch. Dla mnie to byla pelne szacunku umycie zwlok. Nie kremikowanie. Ale jak e-matka lubuje sie w szmatach od podlogi i ryzowych szczotkach..., postaramy sie to zapewnic.
                          • glasscraft Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:42
                            Balsam do ciala to jest produkt, ktory zwykle dodaje sie do mycia? Pelne szacunku umycie zwlok rowna sie dodawanie do wody czegos, co sie do tego nie nadaje?

                            I zdecyduj sie moze, czy macie scisle procedury/nie improwizujecie, czy - jak sama napisalas - dla siebie robicie jakies cuda wianki, ktore niczemu nie sluza.
                            • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 16:19
                              I nadal mamy na korytarzu rodzinę, której czas ucieka, pozbawioną prywatności, bo personel się zastanawia, czy balsam przed czy po olejku, choć gdyby sprawnie zabrali zwłoki to mogłaby porozmawiać na sali. Nie ma to jak właściwie ustalić priorytety.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:26
                        Nie wiem, czy masz sklerozę czy po prostu się w tych bajkach gubisz, ale proszę:
                        > Byl wczesiej myty i czysty, ale tak sie robi. I nawet dodalismy balsam do ciala (nie mylic z basamowaniem (!) i olejki i pelna pielegnacje, bardziej dla rodziny i dla nas, niz dla niego.
                        A w tle pakowany na szybko na wózek pacjent terminalny, "wdzięczny", że zabiegów wokół zwłok nie musi oglądać. Bo jak wiadomo, sala chorych to miejsce na na olejki i balsamiki 🙄
        • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:21
          A bo ktoras mi wyzej zarzuca, ze zanim skoncze sie szkolic, przejde na emeryture. 😂 No tak powinno to wygladac. Tak jak lekarze jestesmy prawnie zobowiazani do ciaglego ksztalcenia sie. Odmowa odbycia przynajmniej minimum okreslonych prawem godzin moze (powinno) zakonczyc sie dyscyplinarka i odebraniem prawa do wykonywania zawodu). Jedni "ulatwiaja" sobie zycie robiac minimum i np. bebniac szkolenia z higieny, inni podchodza serio i szukaja rozwojowych szkolen. Akurat w tym zawodzie pracodawca bardzo idzie na reke i tez mocno wspiera pracownikow, np. moja przyszla oddzialowa nie moze mi odmowic prawa do odbycia danego szkolenia (tak musi dostosowac do mnie grafik), moze ewentualnie probowac przedluzac czas na wydanie zgody, ale jesli bedzie to ewidentne przedluzanie, ja moge zlozyc skarge do jej przelozonej.
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:24
            Ach i mam tez prawo do urlopu na czas szkolenia, cos jak macierzynski (Bildungskarenz). Ale wiekszosc pracuje i szkoli sie zaocznie.
          • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:26
            Nie odpowiedziałaś na pytanie: czy to nie są szkolenia dla pielęgniarek? A tak na marginesie, dla opiekuna medycznego akurat szkolenie z higieny brzmi bardzo rozsądnie.
            • andallthat_jazz Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:50
              Wiesz. To sa obowiazkowe szkolenia. Tez bede robila. Chodzilo mi o to, ze czesc nie wychodzi poza musowe szkolenia i odbebnia sama higiene i przeciwpozarowe (tez musze). Ja chce wyciagnac, ile sie da. I rzeczywiscie sie szkolic. Zaraz sie ktoras przyczepi (i slusznie), ze wkladam do jednego worka dwa pojecia: Weiterbildung i Fortbildung. Poprawnie byloby napisac kursy doszkalajace i szkolenia. Nie chcialam bardziej mieszac, ale wyjasniam. Jestesmy zobowiazani prawnie do obu form.
              Bo mnie interesuje, bo chce byc w mojej dziedzinie dobra.
              Odpowiedzialam na reszte pytan wyzej.
    • engine8t [...] 04.04.25, 18:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 3-mamuska Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 18:53
      Nie , mam prace, taka zwykła normalna.
      Nie musze sie sprzedawać.
    • mania_222 Re: Potraficie sie sprzedac? 04.04.25, 20:56
      A jakie studia skończyłaś, że mają pomóc w pracy?
    • anomaliapogodowa81 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 07:16
      Nie wspominaj o mitomanii, fałszowaniu dokumentów, własnej historii leczenia psychiatrycznego, konfliktowości, ciągłym syndromie ofiary i zerowej umiejętności nawiązywania zdrowych relacji z ludźmi i masz tę robotę.
      I tak ją z resztą za jakiś czas rzucisz jak dopadnie cie proza zawodu, to co się przejmujesz.
      • lemonka5 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 07:35
        Jak opiekunka medyczna może szkolić się w psychiatrii??? Pytam serio i oczekuję odpowiedzi, bo się szczerze zainteresowałam.
        U was tam opiekun medyczny prowadzi też terapię?
        • dni_minione Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:28
          U nas osoby bez wykształcenia medycznego i w ogóle bez wykształcenia wyższego mają możliwość zrobić w szkole policealnej zawód "terapeuty zajęciowego". Może Anna ma na myśli wlasnie takie coś. Opis ze strony jakiejś szkoły: Nauka trwa 2 lata (4 semestry), kończy się egzaminem potwierdzajacym kwalifikacje zawodowe (MED.13. Świadczenie usług w zakresie terapii zajęciowe), po którego zdaniu słuchacz otrzymuje dyplom terapeuty zajęciowego. Zajęcia odbywaja sie co tydzień w piątek, sobote i niedziele. Absolwent po ukończeniu tego kierunku może pracować w w domach pomocy społecznej, Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej, szpitalach i dziennych oddziałach psychiatrycznych, Zakładach Aktywności Zawodowej, placówkach rehabilitacji, świetlicach terapeutycznych, czy sanatoriach. Szkoła posiada uprawnienia szkoły publicznej oraz realizuje program Ministerstwa Edukacji Narodowej.

          I opis, co robi taka osoba w pracy: Terapeuta zajęciowy to osoba, która prowadzi różne formy i techniki terapii zajęciowej w procesie leczenia oraz rehabilitacji chorych, w celu przeciwdziałania powstaniu przewlekłego stanu chorobowego lub trwałego kalectwa.

          W sumie spoko dla opiekuna medycznego.
          • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:47
            Na psychiatrii praca takiej terapeutki po 2-letniej szkole przypomina pracę przedszkolanki: pokazuje jak robić jakie kwiatki z bibuły, gra w planszówki czy karty i tego typu pierdoły, pilnuje spokoju w czasie tej "terapii" i czasami wychodzi z pacjentami na spacer. Przynajmniej u nas, to nie jest zawód medyczny, a terapią to nazywają mocno na wyrost, to raczej zajęcie czasu.
            • dni_minione Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 14:58
              Tak, wiem, to takie malowanie obrazków z osobami z zD lub seniorami. Jeszcze dziwniejszy jest zawód instruktora ds terapii uzależnień. Roczny kurs policealny zakończony egzaminem państwowym. Czytam i czytam i nie mogę się doczytać, czy on pracuje z pacjentami czy terapeutami czy jeszcze coś innego.
              pascal.edu.pl/oferta-edukacyjna/kursy-zawodowe/instruktor-ds-terapii-uzaleznien/
              • nick_z_desperacji2 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:34
                Nawet niekoniecznie z seniorami, jak się siedzi kilka tygodni czy miesięcy, to z czasem się z nudów dziwne rzeczy robi. Ja akurat jestem uprzedzona, bo trafiłam na dwie "prężnie" działające, które np. nastawiały głośnik z muzyką na cały regulator, a potem go przekrzykiwały (ogólnie krzyczały, a nie mówiły), były z gatunku wyże s.ra niż dupę ma, upupiające wszystkich jak leci.
      • turbinkamalinka Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:31
        anomaliapogodowa81 napisała:

        > Nie wspominaj o mitomanii, fałszowaniu dokumentów, własnej historii leczenia ps
        > ychiatrycznego, konfliktowości, ciągłym syndromie ofiary i zerowej umiejętności
        > nawiązywania zdrowych relacji z ludźmi i masz tę robotę.
        > I tak ją z resztą za jakiś czas rzucisz jak dopadnie cie proza zawodu, to co si
        > ę przejmujesz.

        No to ma problem bo nic innego o sosbie powiedzieć nie może. Jak jeszcze "zapomni" dodać o zakochaniu się w terapeucie (podobno z wzajemnością) to klops po całości.
        • glasscraft Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 12:47
          Ten zakochany terapeuta chyba nawet w tym samym szpitalu tez praktykuje - dziwne, ze pomogl falszowac historie medyczna, a pracy nie pomoze znalezc. Mogliby romantycznie sobie w oczy patrzec dziennie i to za darmo.
          • gryzelda71 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:21
            Dawno w sumie nic o psi nie było wątku.
    • tanebo0001 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 13:44
      Mała lekcja www.youtube.com/shorts/Gy31ouHs20s
    • danaide2.0 Re: Potraficie sie sprzedac? 05.04.25, 15:46
      Zdecydowanie nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka